majka.
03.04.11, 18:36
Cześć! Proszę pomóżcie mi!
Chodzę teraz do 3 gimnazjum. Przez całą 1 i 2 klasę codziennie myłam rano włosy, suszyłam i prostowałam. Ciągle były długości do żeber. Ale były bardzo, ale to bardzo zniszczone- wiadomo. Ale jakoś w listopadzie postanowiłam, że dosyć tego! Przestałam je suszyć i prostować. Robiłam różne maseczki i nakładałam odżywki. Nie udało mi się ich odratować, dlatego je obcięłam jakieś dwa miesiące temu. Teraz są do ramion. Myślałam, że to pomoże. Nie niszczę ich już niczym, ale dzisiaj tak się przyjrzałam i każda końcówka jest rozdwojona! Czy już zawsze będę miała takie słabe włosy przez moją głupotę? Czy da się je jakoś odratować? Miał ktoś taki problem? Jak sobie z nim poradziłyście? Niedługo idę do liceum, chciałabym fajnie wyglądać, a tym czasem przez te ohydne włosy wyglądam okropnie! Są cienkie, oklapnięte, krótkie, a do tego rozdwojone. Masakra. ;/
Błagam, pomóżcie, jestem załamana. : (