Dodaj do ulubionych

Ataki płaczu.

01.08.11, 12:33
W sytuacji, gdy coś mi się nie uda lub ktoś powie mi coś obraźliwego (nie zawszę się tym przejmuję) momentalnie w oczach pojawiają mi się łzy i to niezależnie od tego w jakim miejscu jestem, czy grupy osób. Próbuję się opanować, ale to pomaga dopiero po chwili. Jak jest coś na prawdę poważnego trzęsą mi się ręce, ale to nie jest tak widoczne jak te łzy. Czytałam już trochę na ten temat, ale niewiele się dowiedziałam.
Obserwuj wątek
    • pola16 RE: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:36
      A i psycholog odpada.
      • ilovevampires16 Re: RE: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:42
        Odwróć się i policz do 10. Jak nic nie da to jeszcze raz i jeszcze aż się uspokoisz.
        • pola16 Re: RE: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:43
          Metoda trochę skuteczna, swego czasu liczyłam kilka razy do 10, a łzy jak były tak leciały dalej.
          • ilovevampires16 Re: RE: Ataki płaczu. 01.08.11, 20:53
            Ja kiedyś musiałam policzyć do 30, żeby takiej jednej laski w zęby nie walnąć tongue_out
    • sammy Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:44
      mam dokładnie to samo co ty! i też nie wiem co mam robićsad
    • anja_ Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:47
      też tak mam. odkąd pamiętam. mój tata się wkurza i mówi, że jestem za duża na płakanie, ale to jest silniejsze ode mnie. ja o tym nie czytałam, bo myślę, że z tego wyrosnę.
    • kotek.bieberka Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:53
      Mam tak jak Ty, ja sie potrafie popłakać z byle jakiego powodu.
    • squash Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 12:57
      hormony?
      ja tak mam tylko jak rozmawiam z rodzicami, nigdy poza domem. ;p
      • pola16 Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 16:36
        Cóż nie wydaje mi się, żeby to była sprawa hormonów, bo od dzieciaka tak miałam, ja właśnie w każdym miejscu je mam, gdyby tylko k.rodziców nie przejmowałabym się tak tym. Jednak na lekcji, czy jak się z kimś spotykam to już nie jest takie fajne...
    • czarna_. Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 16:41
      Spróbuj wprowadzić w swój plan dnia więcej wysiłku fizycznego, żeby wyładować negatywne emocje.
      Kurczę, nic innego nie przychodzi mi do głowy.
      No nic, trzymaj się.
      • pola16 Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 16:44
        Hmmm... Może coś w tym jest? Jednak to nie dotyczy tylko emocji z przeszłości, a gł. o te z teraźniejszości.
        • czarna_. Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 16:48
          czyli, że płaczesz pod wpływem danego wydarzenia, tak? a może nazbierało Ci się więcej smutków i to dlatego?
    • plombrng_mary Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 16:56
      mam tak samo !!! od urodzenia wink więc jakby to powiedzieli TVN nie jesteś sam wink

      dziękuję za uwagę

      P.S pozdrowienia smile 4 U from me wink
    • ilona3 Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 17:03
      Wiem co czujesz mam to samo. Jak np. dziewczyny z klasy śmieją się ze mnie że jestem młodsza od nich o rok a chodze z nimi do klasy.
    • miastowa. Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 19:33
      Mam tak tez shock
      • estrellaa Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 19:46
        jesteście chyba bardzo wrażliwe ..
    • uchiha Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 19:56
      też tak mam często... jestem zbyt nerwowa;D
    • lenisis Re: strasznie wrażliwe 01.08.11, 20:10
      ja miałam kiedyś tak, ale tylko czasami.
      teraz nie płacze w ogóle. Po prostu chyba już swoje odpłakałam.
    • mrahah. Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 20:12
      jestes wrażliwa, to dobrze smile
    • szatynka Tak i to drażni, prawda? 01.08.11, 20:28
      Przybij piątkę.
    • redhead Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 20:41
      W życiu trzeba być silnym, inaczej zje cię jakiś drapieżnik.
      Ja myślę, że to przejdzie. Bądź silna i nie daj się zjeść!
    • emmaj660 Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 20:49
      ja mam to samo!! wynika to chyba z tego że osoby takie są bardzo ale to bardzo wrażliwe
      • pola16 Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 20:55
        Wiem, że trzeba sobie radzić, i to robię nikt mnie nie 'zje', więc się nie bójcie. Potrafię się odszczekać, zawalczyć o swoje racje itp., ale zanim dokończę coś to te cholerne łzy już się pojawiają. Jestem wrażliwa? Dużo osób tak nie uważa, zgrywam 'twardzielkę' i chcę zgrywać dalej, nie odradzajcie mi tego, bo taka jestem już i co zrobić wink.
        No nic pozostaje mi chyba tylko czekać, aż samo minie...
    • just...me Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 20:57
      Poprostu taka twoja uroda i już. Może ma coś z tym wspólnego dojrzewanie, ale niekoniecznie. Przyznam, że sama nie mam takiego problemu, bo płaczę niezwykle żadko i nie umiem wczuć się w twoją sytuację.
      • imyourdream1 Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 21:05
        przejdzie ci to kiedyś, jak ci sie robia lzy w oczach to udawaj że kichasz
    • ladies_frutti Re: Ataki płaczu. 01.08.11, 22:06
      Cóż, kiedyś tak miałam, ze jak przychodziłam do domu to zamykałam się w pokoju, chowałam pod kołdrą i płakałam, teraz nie zdarza się to często, tylko w jakiś naprawdę ciężkich przypadkach.
    • olcissia_1998 Re: Ataki płaczu. 02.08.11, 12:16
      Widzę, że nie tylko ja mam taki problem tongue_out

      Zwykle, jak zaczynam płakać, to myślę sobie, że osoby obrażające mnie wcale nie są lepsze, a każdemu może się coś nie udać.
    • evanescence24 Re: Ataki płaczu. 02.08.11, 12:50
      teeż tak mam. chociaż ostatnio rzadziej. jakoś udaje mi się nad sobą panować, przynajmniej dopóki nie znajdę się sama w jakimś miejscu. wtedy się wypłakuję.

      trochę pomaga wypicie szklanki wody zanim jeszcze popłyną łzy (wiesz, wtedy, kiedy pojawia się to dziwne uczucie gdzieś w gardle), ale wiadomo, że nie zawsze mamy możliwość.
    • kitek14 Też tak mam 02.08.11, 12:57
      Wtedy udaję że ziewam (wtedy też mi łzy lecą) wink
      • pola16 Re: Też tak mam 02.08.11, 16:39
        Jejku;d! Na to z kichaniem bym chyba nie wpadła, dziękuję CI za radę ;*. A co do innej odp. ziewanie? Niegłupi pomysł. Dzięki za wszystkie wypowiedzi.
        • imyourdream1 Re: Też tak mam 02.08.11, 22:11
          spoko kisskiss
    • g_o_s_i_a Re: Ataki płaczu. 02.08.11, 22:17
      miewam czasami, ale zdecydowanie częściej ataki niekontrolowanego śmiechu big_grin
    • wercia321 Re: Ataki płaczu. 02.08.11, 22:20
      Ja tak mam gdy ktoś na prawdę mnie zrani sad
    • paprotka... Niestety tez tak :/ 02.08.11, 22:40
      Często mam tej "nadwrażliwości" porostu dosyć! Teraz nie jest to może już w takim stopniu jak dawniej,ale wkurzam się kiedy rozklejam się w czyjeś obecności...confusedangry
    • monia12xd Re: Ataki płaczu. 03.08.11, 10:16
      moim zdaniem jesteś po prostu wrażliwa i bardzo delikatna. smile
      ja też czasem tam mam, znaczy czasem płakać mi isę chce bez powodu. a jeśli jest powód to łzy lekko się pokazują, ale mam gdzieś. nie przeszkadza mi to że jestem taka wrażliwa smile
      • dundersztyc Re: Ataki płaczu. 03.08.11, 10:28
        ja tak mam jak rozmawiam z mamą, bo ciągle się kłócimy. wczoraj np...
        no, ale tak poza domem to nie, może ze dwa razy się zdarzyło.
        ale czasami, jak mi źle, płaczę sobie w domu i właściwie sama nie wiem z jakiego powodu.
        • pola16 Ataki śmiechy też są, częściej od tych. 03.08.11, 10:35
          Ale tym się nie martwię, bo nie mam czym. Jeszcze raz dzięki za udział w pogawędce ;*.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka