No to tak jak w temacie, jaka jest wasza ulubiona lektura? Pytam, bo zazwyczaj lektury nie przypadają mi do gustu, jednak jedna bardzo mi się spodobała. "Buszujący w zbożu" wprawdzie zaczęłam czytać ją dopiero dzisiaj, ale jestem już w połowie i powiem tyle, że jej język i fabuła w niczym nie przypomina lektur, które czytałam do tej pory, książka wciągnęła mnie i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Poza nią nawet podobały mi się jeszcze "Kamienie na szaniec", ewentualnie mogę przetrawić "Dzieci z Bullerbyn" i "W pustyni w puszczy" reszta dla mnie to nuda, albo jakiś totalny idiotyzm... A jaka jest Wasza ulubiona lektura?
PS. Nie wiem czy taki temat już był, bo szczerze nie chciało mi się szukać, jak coś to kosz...