nusia123
04.12.11, 21:14
Piszę do was o tym, ponieważ nie odważę się o tym nikomu powiedzieć w realu a nie mogę już tego trzymać w sobie. Chodzi o mojego tatę. On jest alkoholikiem od kiedy tylko pamiętam. Mam tyle szczęścia, że on nie bije mnie i mojej mamy.
Ale po prostu nigdy nie mogę na niego liczyć. Zazwyczaj gdy wracam do domu to on śpi. Moja mama też jest tym załamana. Już dwa razy był na leczeniu, ale to nic nie pomaga. Najgorsze jest to, że w każdym momencie mogą go zwolnić a wtedy wszyscy zostaniemy wyrzuceni z mieszkania a moja mama nie pracuje. Nigdy nie miałam z nim szczególnej więzi, jest dla mnie jak jakiś obcy człowiek. Z dnia na dzień jest gorzej. Z mamą też gorzej się dogaduję.
Mam starszego brata, ale on powoli idzie w jego ślady.
Co mogę zrobić?
Czy u was w domu jest podobna sytuacja?
Proszę, pomocy