Tata...

04.12.11, 21:14
Piszę do was o tym, ponieważ nie odważę się o tym nikomu powiedzieć w realu a nie mogę już tego trzymać w sobie. Chodzi o mojego tatę. On jest alkoholikiem od kiedy tylko pamiętam. Mam tyle szczęścia, że on nie bije mnie i mojej mamy.
Ale po prostu nigdy nie mogę na niego liczyć. Zazwyczaj gdy wracam do domu to on śpi. Moja mama też jest tym załamana. Już dwa razy był na leczeniu, ale to nic nie pomaga. Najgorsze jest to, że w każdym momencie mogą go zwolnić a wtedy wszyscy zostaniemy wyrzuceni z mieszkania a moja mama nie pracuje. Nigdy nie miałam z nim szczególnej więzi, jest dla mnie jak jakiś obcy człowiek. Z dnia na dzień jest gorzej. Z mamą też gorzej się dogaduję.
Mam starszego brata, ale on powoli idzie w jego ślady.
Co mogę zrobić?
Czy u was w domu jest podobna sytuacja?
Proszę, pomocysad
    • malowana505 Re: Tata... 04.12.11, 21:18
      Ja tak nie mam. U mnie i mama pracują i piją okazjonalnie. Szczerze Ci współczuję i Twojej mamie. Idź może do psychologa szkolnego,albo zadzwoń pod numer zaufania,może oni Ci coś poradzą? Życzę dużo siły i szczęścia! Pisz jak będzie cos nowego!kisskissserce
      • lol233 Re: Tata... 06.12.11, 21:20
        Zapamiętaj sama nic nie zdziałasz... musisz z kimś porozmawiać !! psycholog szkolny, rodzina, najlepsza przyjaciółka, wiem i wierzę że wszystko się ułoży wink
    • ayashi Re: Tata... 04.12.11, 21:20
      porozmawiaj z kimś z rodziny - może masz jakąś ciotkę lub wujka z którym mogłabyś o tym porozmawiac? jak nie to spróbuj poważnie porozmawiać z Mamą. że martwisz się o Waszą przyszłość i powiedz o swoich uczuciach.
      • truskawaa13 Re: Tata... 06.12.11, 21:33
        Niestety nie wiem jak ci doradzić i muszę ci powiedziec że bardzo współczuje.Zgadzam się z poprzednimi radami.Porozmawiaj z jakimś ciotką babcią lub odbądż szczerą rozmowę z mamą.Możesz też udać się do psychologa szkolnego o radę.Wiem że gadam to co moi poprzednicy ale narawdę nie wiem co ci doradzić.Współczuje i powodzenia.Wierze że bd lepiej smilekissserce
        • nicita Re: Tata... 06.12.11, 23:55
          Ja mam podobnie tyle że moi rodzice mają sklep więc kontakt ojca z alkoholem sie nie kończy, wiele razy mnie przepraszał że ,,był" złym ojcem i obiecywał poprawę. Naprawdę wiele widziałam, to co się działo, widziałam zdradę...tak przyłapałam ojca z inną, raz omało mnie nie zabił...(ale to już inna historia). Raz uciekłam z domu,ale on powiedział tylko że jak wrucę to mi wpieprzy. No i co że uciekłam skoro niedługo potym się z nim pokłuciłam i on mnie poprostu wyrzucił z domu. Ale co zrobić musze z nim tu żyć, jest dla mnie neutralny żyje bez nadziejii choć naiwna matka i tak próbuje wierzyć że kiedyś to się skończy. Wiesz moja droga myśle że takie jak my nie mają nic innego do zrobienia jak tylko zaakceptować fakty(swoje życie). Znajdź sobie coś dzięki czemu będziesz mogła zapomnieć, o codziennym życiu(wiem że to banał ale prawdą jest że pasja naprawdę pomaga(trenuje karate)) ty możesz np zatopić się w muzie(moja nuta-rap). Powodzenia Sempaj
    • monik4 Re: Tata... 07.12.11, 08:42
      mój ojciec nie jest alkoholikiem. Nie wiem jak ci pomuc.
      • answer answer 07.12.11, 11:35
        Nie wiem jak ci pomóc - moi rodzice mają pracę, tata pije bardzo rzadko, lapkę wina do niedzielnego obiadu, raz w tygodniu na meczu z kumplami piwo i to wszystko, a mama wogóle nie pije, najwyżej raz na miesiąc (!) kieliszek likieru kawowego... Musisz z kimś porozmawiać, sama nic nie poradzisz, milcząc naprawdę nie pomagasz, ani ojcu, ani sobie, ani mamie uncertain
    • 88demilovato000 Re: Tata... 07.12.11, 15:47
      mój ojciec od wielu ,wielu lat też jest alkoholikiem ale na szczęście z nim nie mieszkam . poradzić ci mogę tylko tyle że jeśli twój tata nie będzie chciał się z tego wyleczyć to ty tym bardziej nic ta to nie poradzisz .
    • dianolinka Re: Tata... 07.12.11, 16:02
      Mój tata też pił, moje dzieciństwo to była masakra.
      W końcu wyjechał do pracy do Niemiec, po około dwóch latach ciągłej pracy i picia wątroba mu wysiadła. Przyjechał do Polski i się 'zaszył'. Jeśli ktoś nie wie o co chodzi to pod skórę są zaszywane tabletki, które w zetknięciu z alkoholem powodują śmierć delikwenta. Teraz jest już to chyba nielegalne. No ale na tacie podziałało, nie pije od 3 lat.

      Tobie nie wiem co poradzić, powiem tyle, że wiem co czujesz i Ci strasznie współczuję .
    • by_moonlight Re: Tata... 07.12.11, 16:41
      A ja myślę, że powinnaś też porozmawiać z tatą. Mówisz, że jest dla ciebie jak obcy człowiek. Więc znajdź odpowiedni moment, porozmawiaj, powiedz, że źle ci z tym, jak jest. Niech zobaczy, że ma córkę. A jeśli to nic nie da, to chyba rzeczywiście najlepiej będzie się zastosować do powyższych wymienionych już rad. Trzymaj się.
    • mysiuniaxpp Re: Tata... 07.12.11, 22:48
      współczuje Ci ...
    • kim817 Re: Tata... 10.12.11, 22:15
      to, że nie możesz na niego liczyć wcale nie jest takie straszne.
      mój ojciec wyrzuca nas z domu średnio raz w tygodniu i ciągle kłóci się o... wszystko. nic mu ciągle nie pasuje. i tak, jest alkoholikiem.
      porozmawiaj z mamą, powiedz, żeby zaczęła szukać pracy. jakiejkolwiek. jest coś takiego, jak 'biuro pracy' niech się tam uda, na pewno mają jakieś oferty.
Pełna wersja