seven.seas
27.07.12, 15:08
Moja przyjaciółka zakochała się w chłopcu z innej klasy. Poprosiła go, by razem z nią zatańczył poloneza. Chodzili na kółko teatralne. Moja przyjaciółka marzy, by z nim chodzić...problem w tym,że on traktował ją jak koleżankę,a ostatnio nawet na facebooku nie chce z nią rozmawiać - nie odpisuje na jej wiadomości.
Ja i moja przyjaciółka chodzimy do dwóch różnych szkół, więc tego chłopaka żywego nigdy nie widziałam.
Powiedziałam jej,żeby nie była nachalna i trochę odczekała.
No i odczekała od końca roku szkolnego do wczoraj.
Znów do niego napisała, on tę wiadomość przeczytał (wyświetlone), ale mimo tego, znów się nie odezwał.
Poprosiłam przyjaciółkę,by dała mu spokój, by się nie martwiła.
Że to nie jest jedyny chłopak i by miała do siebie szacunek.
A tymczasem ona jest w rozpaczy i rozterce.
Oni kompletnie się od siebie różnią.
Co mam zrobić? Jak się spotykam z przyjaciółką,ciągle jest smutna i zdołowana.
Wczoraj ją za to opierdzieliłam, powiedziałam, że jest żałosna i, że nie może się tym aż tak przejmować,bo w końcu nigdy nie byli przyjaciółmi, a co dopiero parą.
Właściwie prawie w ogóle się nie znali.
Pozostaje mi tylko przeczekać,ale ile można?
Co wy byście zrobiły na moim miejscu?