devenirfou
25.08.12, 17:02
Zaczynając od początku. Trzy lata temu byłam z chłopakiem (półtora roku starszy) no ja miałam 15 lat on 16 i nie byliśmy zbyt dojrzali. Spotykaliśmy się jakieś pół roku,po czym on ze mną zerwał mówiąc że "to nie to". Trochę przeżywałam bo byłam w nim baaaaardzo zakochana i był takim moim pierwszym chłopakiem "na poważnie". Po jakichś trzech miesiącach od naszego rozstania on związał się z moją przyjaciółką. Byli meeeeega fajną parą,byli razem dwa lata ale też się rozstali,bo po prostu uznali,że do siebie nie pasują. Ja w tym czasie spotykałam się z chłopakami i teraz niedawno z jednym byłam. Mieliśmy przerwę w raptem dwómiesięcznym "związku", w której zauważyłam,że były gada ze mną jeszcze więcej niż wcześniej (warto zaznaczyć,że zawsze dużo gadaliśmy,jest moim najlepszym przyjacielem,jak mam problem to jedną z pierwszych osób do których dzwonię (bo mieszka w innym mieście)). W sumie nie zwróciłam na to specjalnie uwagi. Jakis tydzień temu zerwałam z chłopakiem i X (tak nazwijmy byłego) zaczął do mnie jeszcze więcej pisać,proponować ot tak w grupie ale żebym przyszła gdzieś tam i spędzać tam ze mną czas. Ostatnio w rozmowie też zaczął mi pisać,że ładnie wyglądałam jak gdzieś tam byliśmy i wgl zachowuje się podobnie jak te trzy lata temu. No i teraz ja nie wiem co o tym myśleć. Bo bardzo go lubię i czuję coś do niego...ale obawiam się,że ot tylko sentyment...Co byście zrobiły na moim miejscu gdybyście mogły do neigo wrócić? Proooosze kotki pomóżcie!