no, więc... zauważyłam, że w wielu szkołach jest tak, że każdy jak ma coś np.
z Esprit, to wszyscy są zachwyceni... w wielu szkołach jest tak, że jak ktoś
ubiera się w właśnie takich firmach (czasem nawet w D&G) to jest tylko wtedy
akceptowany...
a w mojej szkole... zupełna odwrotność! (wiem, że myślicie, że to właśnie
dobrze, ale nie zawsze... ;/ )
raz przyszłam do szkoły w nowych butach... oczywiście dziewczyny mówią: ''Wow,
fajowe'' itp... ale jedna zapytała się ile kosztowały... no i odpowiedziałam,
że około 300 zł (to było prawda)
no i wtedy się zaczęło: ''Po co kupujesz buty za 300 zł?! przecież możesz
pójść gdzieś tam i kupić za 100!'' no i się wnerwiłam! od wtedy zawsze patrzą
na moje nowe rzeczy i pytają o cenę... już nawet zaczynam zaniżać, bo jak
kiedyś miałam bluzkę za jakieś sto pięćdziesiąt zł. to też strasznie gadały ;//
nie wiem co robić

czy już doszło do tego, że nie mogę się ubierać w takich
firmach jak Nike czy Esprit?!

przecież jak mnie stać to mogę...
jakbym zaczęła się gorzej ubierać to było... och masakra...
poradźcie mi co mam zrobić od nowego roku, żeby odczepiły się ode mnie te
jędzy proszę... jak coś to mam prawie czternaście lat.