Być może to zabrzmi trochę dziwnie, ale czasami mam takie wrażenie, że moje życie, cały świat, no po prostu wszystko jest nieprawdziwe.. Nie wiem nawet jak to wytłumaczyć.. Po prostu na moment jakoś tak w sobie zamyślam się nad tym wszystkim i wydaje mi się, że...ten świat nie jest najgłówniejszy, że jest jeszcze coś, ale sama nie mam pojęcia co

Wszystkie moje kłopoty, wojny, konflikty na całym świecie stają się jakieś banalne, głupie, niepoważne...Przez te kilka sekund jakoś inaczej patrzę na świat, ale szybko mi to przechodzi...
A więc chciałam zapytać, czy ktoś też ma coś takiego? Czy to tylko ze mną dzieje się coś takiego?...