zuzanna1
03.09.09, 19:01
Hej mam okropne kłopty z matką kłócimy sie o wszystko. Mowie jej ze jej nienawidze a ona odpłaca sie pieknym za nadobne mam tego dosyc a gdy nawet ona zacznie to ja musze ją przepraszac. nie wiem co mam robic. nawet teraz gdy to pisze łzy ciekną mi z oczu. a ona jest jak zwykle na mnie zla tylko o to ze nie chce chodzic na obiady do szkoły. co mam na to poradzic??
A ten drugi to:
jestem obecnie w szostej klasie w zeszłym roku dałam nr. komy paru osobą z rocznika wyżej. Jedna z tych osob (chłopak). Ponad 2 miesiące temu zapytał mnie czy nie chceiała bym isc z nim do kina czy na spacer. Jest naprawde fajny ale jako kumpel. Jak mam mu to powiedziec i nie zranic jego uczuc????Chce miec w nim kumpla. Powiem zewymiguje sie tym ze narazie nie chce znowu z kims byc ale on nadal naciska. co zrobic??
Sory jesli był taki wontek. i za błędy ortograficzne ale jestem teraz w rozsypce. prosze POMOCY!!!!!