Witam
Chciałem się podzielić z wami moimi obserwacjami odnośnie diety w candidzie. Może nie za długo ją stosuje bo od kwietnia 2012r do końca czerwca. Teraz przez tydzień przestałem bo nie widzę sensu, jest to katowanie organizmu wg mnie i efekt może być żaden. Poza tym że schudłem 17 kilo nic więcej się nie polepszyło. Nie chce też tutaj nikogo zniechęcać do diety itd. Każdy musi sobie swoją metodę wypracować. Po 2 miesiącach ostrej diety + probiotyki stwierdzam że to nie tędy droga. Niestety organizmowi brakuje pewnych rzeczy i nie da się tego przeskoczyć i trzeba jeść pewne rzeczy jak na przykład owoce typu truskawki, maliny. Zgadzam się że wykluczenie mąki/chleba, alkoholu, słodyczy + picie wody jest ok ale ile się można tak katować skoro na dłuższą metę nie daje to porządanego efektu. Zresztą nawet nie chodzi o to , bo jeśli się wykluczy te rzeczy to zostaje właściwie tylko mięso /kurczaki a wiadomo że mięso jest nafaszerowane antybiotykami i solą więc dieta przy candidzie miała by sens jeśli każdy sam by sobie hodował wszystko i wiedział co jje a tak to można się stosować do diety a i tak człowiek nie wie do końca czy to co jje nie jest pędzone na nie wiadomo czym. Teraz wszystko jest na czymś pędzone tak na prawdę.
Zresztą po wpisach na forum widać że części osób długa restrykcyjna dieta nie daje nic.
Na dzień dzisiejszy widzę że jedyna nadzieja w głodówce, zamierzam się do tego przygotować i spróbować kilkudniowych głodówek, nie dla każdego jest to wskazane ale w zaistniałej sytuacji to wg mnie lepsze niż długotrwałe katowanie się dietą której efekty mogą być żadne.
Co do innych rzeczy to już pisałem na forum że nie wierze w te wszystkie cudowne tabletki typu candida clear itd. Dla mnie to wyciąganie pieniędzy. Nie mówiąc już o tabletkach antygrzybicznych które na dłuższą metę nic nie dają.
Tak przy okazji to ostatnio wyczytałem że melisa jest ziołem które niszczy grzyby, a melisę uwielbiam

Druga rzecz jest taka że jednemu coś pomaga a innemu to samo szkodzi

Nie musi nikt odpisywać w tym wątku, chciałem tylko napisać co myślę o tym wszystkim na dzień dzisiejszy.