Dodaj do ulubionych

Rezygnuje z diety!

29.04.06, 12:56
Tak wlasnie i jestem z tego powodu przeszczesliwa Wiem ze zaraz zwala sie na
mnie tysiace gromow ale wlasnie rozmawialam z czlowiekiem ktory wyleczyl
siebie i swoje dziecko z candidia +++ tylko przez stosowanie probiotykow i
ograniczenie cukrow Nie mam zamiaru wiec glodzic siebie i corci Co to za
rewelacja z ta dieta skoro tak naprawde trzeba ja stosowac do konca zycia????
Kazdy ma swoj rozum i intuicje a moja podpowiadala mi od poczatku ze dieta to
nie jest najlepsze wyjscie I mowcie co chcecie uzywajcie roznych argumentow i
tak mnie nie przekonaciesmile Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maxion1 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 14:13
      Każdy dokonuje własnego wyboru. Powodzenia zatem.
      • mama.mimi Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 14:24
        Daj znać za jakiś czas, jak się czujesz, bo nie można wykluczyć że sobie
        poradzisz.

        pozdrawiam
    • jmgpk6 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 15:58
      Potrzeba diety i jej restrykcyjność zależy od stponia zainfekowania-kandydoza
      drugiej kandydozie nie równa.U dzieci zwykle kandydoza jest łatwiej uleczalna
      bez zbytnich restrykcji dietetycznych.U mało zainfekowanych dorosłych-też.Ale w
      niektórych przypadkach dieta i to bardzo restrykcyjna jest wręcz konieczna-co
      obserwuję u siebie. jmgpk6
      • ludzikowa1 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 16:13
        Zgadzam sie ale i tak przeraza mnie ilu ludzi na tym forum leczy sie na wlasna
        reke bez zadnej konsultacji z lekarzem, wymieniajac sie jedynie informacjami
        typu "gdzies przeczytalam", "ktos powiedzial" Stosujecie rozne specyfiki na
        wlasna reke, popadacie w jakas obsesje na punkcie kandydozy, a przeciez kazda
        ingerencje w organizm jaka jest dieta czy inne specyfiki, najpierw trzeba
        skonsultowac z lekarzem.
        • maxion1 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 16:36
          A możesz wskazać lekarzy, którzy zajmują się leczeniem candidy i z którymi
          można to skonsultować? Też trafiłaś na to forum chyba nie bez powodu. Poza tym
          nie rozumiem skąd przekonanie o "dożywotniej" restrykcyjnej diecie. Przecież w
          miarę ustępowania objawów można stopniowo włączać kolejne produkty i w
          odpowiednim ich zestawieniu stosować.
          Być może objawy jakie u Ciebie występowały nie były zbyt dokuczliwe i łatwiej Ci
          podjąć decyzję o rezygnacji z diety. Ja natomiast nie mam ochoty wracać do
          sytuacji kiedy zaparzając herbatę więcej wody wylałem poza niż do szklanki. Nie
          tęsknię też za "cudowną" wonią moich stóp czy też subtelnym odorkiem z ust.
          Nie będę wymieniał innych objawów, bo nie o to tu chodzi.
          Zarzucasz uczestnikom forum stwierdzenia "gdzieś przeczytałam", "ktoś
          powiedział", ale sama też przekazujesz informację "rozmawiałam z kimś". Czy to
          nie to samo?
          Tak jak powiedziałem wcześniej - jest to kwestia własnego wyboru.
          • agazabcia1 do ludzikowej 29.04.06, 16:44
            Zgadzam się z Maxionem.
            Ale mogłabys napisać jak długo twoj znajomy leczył się z candidy oraz czy jadł
            owoce a szczególnie banany, bo ja odkąd jestem na tej diecie jadłabym je
            tonami - wcześniej nigdy za bananami nie przepadałam.
            • ludzikowa1 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 17:02
              Po pierwsze nie uzylam stwierdzenia "rozmawialam z kims" tylko z czlowiekiem
              ktory sie wyleczyl (chyba nie jest stosowne zeby pisac o nim z imienia i
              nazwiska) wiec czytaj uwaznie. A zrodla z ktorych cos sie przeczytalo nalezy
              podawac bo mogla rownie dobrze napisac je osoba niezrownowazona psychicznie.
              Wiec dla mnie to rzecz bardzo istotna.
              Ten czlowiek leczyl sie 3 miesiace. Wczesniej probowal roznych specyfikow,
              ktorych nazw nie pamietam ale okazaly sie one nieskuteczne(o ich nazwy sie
              dowiem). Wiem rowniez ze zrezygnowal jedynie z cukru i stosowal naprzemiennie
              kilka probiotykow. Dzis jest calkiem zdrowy, jego dzieci i zona rowniez. Dla
              mnie to swiatelko w tunelu. Ciekawa jestem ilu jest ludzi na tym forum ktorzy
              calkowicie wyzdrowieli?
    • scarlett.letter Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 17:41
      Ja jednak proponowałabym, byś wstrzymała się z opiniami, dopóki faktycznie
      zaczniesz siebie i córkę żywić normalnie. To, że coś pomogło komuś, nie znaczy,
      że pomoże i przyniesie ulgę Tobie.

      Ja odstawiłam dietę na pewien czas, teraz ponoszę tego konsekwencje i
      przeklinam dzień, w którym to zrobiłam.
      Ale każdy ma prawo do swojego zdania. pozdrawiam!!
    • artur737 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 17:57
      To prawda, ze czesc ludzi moze z tego wyjsc bez scislej diety.
      Obowiazuja za to wtedy dobre probiotyki i dobre srodki przeciwgrzybicze.
      Dla wiekszosci ludzi jednak dieta jest potrzebna.
    • etka12 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 18:03
      czy ktoś jest na diecie i pije kawę? jest mi bardzo trudno zrezygnować i ciągle
      mam wyrzuty sumienia... czy bardzo sobie szkodzę?
      a przy okazji, ja też przerwałam dietę i poczułam się gorzej, pomimo stałego
      przyjmowania dobrych probiotyków (około cztery rodzaje)
    • etka12 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 18:06
      dodam jeszcze, że kawa przede wszystkim dlatego, że dodaje mi sił, bez cukru i
      mąki rzadko mam teraz energię, nawet pomimo obfitych posiłków sad
      • artur737 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 18:07
        Energie mozesz czerpac z takich rzeczy jak platki owsiane (ale nie blyskawiczne).
        • etka12 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 18:12
          dzięki Artur, nie wiedziałam, że płatki owsiane są dozwolone, czy można dodać
          do tego utarte jabłko?
          • artur737 Re: Rezygnuje z diety! 29.04.06, 19:04
            Mozna, ale najlepiej nie dogotowac zeby sie wolniej trawily. W drugim etapie zdecydowanie mozna, w pierwszym na ogol tez choc moga zdarzyc sie osoby dla ktorych nie bedzie to dobry produkt.
    • sikor_ka Re: do etki12 29.04.06, 18:43
      Stosuję dietę od połowy czerwca ubiegłego roku.Dieta jest restrykcyjna ale nie
      daję sie zwariować iż zjedzenie jabłka, banana czy ziemniaków to tragedia.
      Stan mojego zdrowia poprawił sie diametralnie.Przede wszystkim jestem w dobrej
      formie psychicznej. Nareszcie żyję.Z kawy nie zrezygnowałami pije ją codziennie
      bez wyrzutów sumienia,zajadam chleb na zakwasie.Dodam iż miałam zaawansowaną
      kandydozę.Od wielu miesięcy nie bolaa mnie głowa a katar czy jakiekolwiek
      przeziębienie jest mi nie znane.Dla tej kawy rano wstaję z ochotą.
      • etka12 Re: do etki12 29.04.06, 19:31
        Sikorka,
        jak to dobrze smile dochodze do wniosku, że bardzo trudno odmówić sobie
        wszystkiego, w zamian zrezygnuję z każdego rodzaju mąki
        P.S. a czy wiórki kokosowe do omletu są ok?
        • nataszaru Re: DO LUDZIKOWA 29.04.06, 23:46
          Między resrykcyjna dieta do konca zycia a opychaniem sie wszystkim, jak leci, z
          wyjątkiem cukru, jest duzo odcieni szarosci. Oprocz niezbednych konsultacji z
          lekarzem i okresowa kontrola nalezy sluchac swojego organizmu. Na tym forum
          oprocz tych, ktorzy sią miotaja,bladza, sa niekonsekwentni, ale przeciez takze
          potrzebuja wsparcia, wypowiadaja sie takze specjalisci (zapoznaj sie z ich
          zdaniem na temat diety) i osoby, bedace na dobrej drodze do wyleczenia, miedzy
          innymi, dzieki stosowaniu diety antygrzybiczej bardziej lub mniej
          restrykcyjnej, ze stopniowym wychodzeniu z tejze diety. I nie podtrzymuj,
          prosze, niepotrzebnie mitu o rzekomej koniecznosci dozywotniego stosowania
          diety!!!Zyjemy w wolnym, przynajmniej pod tym wzgledem, kraju. Kazdy moze jesc,
          co chce, o ile moze sobie na to pozwolic ze wzgledow zdrowotnych i finansowych.
          Mysle, ze kazdy tu zyczy zarowno sobie samemu, jak i sobie nawzajem wyleczenia
          sie z candida. Jesli Tobie, Ludzikowa, uda sie to bez diety - a niechze pan
          Bog da Ci zdrowia, a Matka Boska pieniedzy (na probiotyki). Podziel sie
          wowczas doswiadczeniami, ale tez pamietaj, ze z Twojego jednostkowego przypadku
          (ok, bedzie was dwoje - Ty i Twoj znajomy) nie wyniknie przeciez bynajmniej,
          ze diete w candida nalezy zarzucic, jako cos zbednego! Zaryzykowalabym wrecz
          stwierdzenia, ze w przypadku powodzenia eksperymentu i zachcecania innych, by
          poszli w Twoje slady bedziesz miala na sumieniu pogorszenie stanu tych
          wszystkich niezdecydowanych i o slabej woli, ktorzy bedza chcieli po raz
          kolejny eksperymentowac na sobie. Obawiam sie, z marnym skutkiem. Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka