neptunka
03.09.07, 16:50
Cztery m-ce temu syn miał robione badanie kału u dr Kamirskiej (z
powodu wielomiesięcznych czerwonych, liszajowatych plam oraz
potężnych, cuchnących kup). Wyniki - candida ++. Dziecko dostało na
2 tygodnie Nystatynę, a do tego 3 m-ce "ostrej" diety (z
produktów "kontrowersyjnych" jadł od czasu do czasu gluten w postaci
chleba żytniego za zakwasie i żytniego makaronu; reszta codziennego
jadłospisu zawierała tylko i wyłącznie produkty dozwolone przy
candidzie) + probiotyki (Benefloda, Dicoflor 30). Plamy bardzo
szybko zniknęły, kupy nabrały odpowiedniej konsystencji, z
kolorytyką bywa różnie, tzn. czasami są całe bądź częściowo zielone,
ale syn 3 razy dziennie dostaje Nutramigen (raz do picia, 2 razy
kleik), a jak wyczytałam - może on tak właśnie wpływać na kał.
Do diety syna wprowadziłam owoce - maliny, jagody, śliwki. Było ok.
Na ziemniaka zareagował "brzydką" kupą. Na jogurt również.
Wycofałam - jednocześnie wycofując zupełnie gluten.
M-c później wysłałam ponownie próbki. Dziś otrzymałam
wynik: "candida + (ślad)".
I co teraz? Nadal stosować dietę? Czy przykład ziemniaka pokazał, że
grzyb nadal jest jednak silny, czy moje dziecko po prostu nie
toleruje ziemniaka?
Zamierzam nadal podawać probiotyki (2 tygodnie przed zbiórką kału
wycofałam je), ale nie wiem, co robić z dietą. Ciągnąć ją, czy
jednak rozszerzać? Czy podanie pszenicy, gotowanej marchewki itp.
nie będzie "zbrodnią" na organizmie - nie rozbudzę tego "śladu"
grzyba w liczne kolonie?
BARDZO PROSZĘ O RADY!!!