lubliniak80
28.08.09, 06:58
Po wybiciu glisty i niemal doszczętnym wybiciu candidy (3 miesiące ostrej walki)zostało mi parę nieproszonym gości. Może ktoś zna jakiś dobre leki na nie? Zaczynam od tych, których najtrudniej jest mi się pozbyć i dla mnie w tej chwili najwazniejszyczych:
1. Streptococcus viridians (paciorkowiec zieleniejący)
2. Lamblie (giardia lablia)
3. Dyspepsje coli (niestrawność w chorobach okrężnicy)
4. Notatum (penicilllium) grzyb - pojawił się ostatnio, może w miejsce candidy
5. Escherichia coli (pałeczki okrężnicy) - troszkę zostało, ostatki
6. Candida albicans - troszkę zostało, ostatki
* jestem obciążony metalem/ami ciężkimi - też bardzo niedobrze - przez nie jest dużo problemów - jakimi, będę wiedział za ok 2 mies, jak zrobię analizę włosa i gdy przyjdą wyniki
* obciążone jest też śledziona, nadnercza, jelito kręte, pęcherzyk zółciowy, wątroba - może tymi metalami ciężkimi, nie wiem
Na Streptococcusa biorę na razie tylko granuli homeopatyczne Streptococcinum, może zastosuję Zappera.
Na lamblie zacząłem brać ostatnio wyciąg z sofory japońskiej (i też na pękanie naczynek krwionośnych)
Na E. Coli piję codziennie 70ml soku z żurawiny
Może znacie jeszcze inne dobre preparaty? Jak myślicie, czy balsam kapucyński z soforą japońską (30 min po jedzeniu 3 razy dziennie) można by brać?