Dodaj do ulubionych

Brakujące rozdziały

22.04.07, 18:25
Czytałam niedawno gdzieś na tym forum, że nowe wydanie Rilli jest o kilka
rozdziałów dłuższe od dawnych i przekonałam się,że to prawda. W porównaniu z
tym co czytałam przedtem "nowa" Rilla ma trzy rozdziały więcej! Czy znacie
może inne przypadki książek Montgomery, które w obecnych tłumaczeniach są
obszerniejsze? Ja przez całe dzieciństwo i później byłam przekonana, że to co
czytam jest wersją jedyną i ostateczną, a tu taka niespodzianka!
Obserwuj wątek
    • ab7777 Re: Brakujące rozdziały 23.04.07, 18:13
      Podobno "Błękitny zamek",dłuzsza scena pogrzebu Cesi ,wiecej śmiesznych scen z
      rodziną Joanny.Przypuszczam ,że też ostatnia czesc Emilki-zawsze brakowalo mi
      przynajmniej jednego rozdzialu pomiedzy pogodzeniem się Tadzia i Emilki a sceną
      końcową-końcowka wydaje się jak ucieta nożem.
      Nie wiem jak pozostale ale mysle ,ze zykl o Pat i Pajecza siec( Dzban ciotki
      Becky) są raczej w porzadku ,mialam gdzieś ebooki i raczej tutaj się wszystko
      zgadzało.
      • mela54 Re: Brakujące rozdziały 23.04.07, 23:44
        O "Błękitnym zamku" już wiem-czytałam krótszą i dłuższą wersję. Także nowsze
        wydanie "Wymarzonego domu" wydłuża wypowiedzi kapitana Jima na temat jego
        siostrzeńca (dokładnie na temat tego, co tamten powiedział)oraz opis Ryszarda
        Moore przez pannę Kornelię. Wyraziła się ona mianowicie, że Ryszard w
        przeszłości miał nieprzyjemną sprawę z jakąś dziewczyną z portu, a w starych
        wydaniach o dziewczynie nie było mowy, jedynie o brudnych sprawkach Ryszarda.
        Widocznie było to zbyt niemoralne dla skromnych panienek!
        Aha, w odkrytych ostatnio przeze mnie rozdziałach "Rilli" Gilbert wspomina, jak
        wiózł dokądś Anię swoim powozem za dawnych lat i był z tego dumny jak paw.Ja
        osobiście o żadnym powozie wcześniej nie czytałam, chyba, że to Maud sama
        wstawiła bez odniesienia do żadnej książki.
      • supervixen Re: Brakujące rozdziały 29.04.07, 19:49
        >Przypuszczam ,że też ostatnia czesc Emilki-zawsze brakowalo mi
        > przynajmniej jednego rozdzialu pomiedzy pogodzeniem się Tadzia i Emilki a
        sceną końcową-końcowka wydaje się jak ucieta nożem.

        Nie, akurat z tego co pamiętam, to jest zgodne z oryginałem. W Emilce trochę
        przekręceń było w tym starym wydaniu, ale nie kojarzę, żeby wycięto większe
        fragmenty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka