Dodaj do ulubionych

Pytania rekrutacyjne

26.07.11, 16:18
Witajcie, obecnie poszukuję pracy jako Asystentka i w związku z tym chodzę na spotkania do różnych firm. Spotykam się z tym, że padają pytania o powiedzenie co oznacza dana ikonka w jakimś programie od tak z głowy. Jestem bardzo zdziwiona bo nie sądzę,żeby wszyscy wszystko tak dokładnie pamiętali. Nie lepiej dać kandydatowi zadania do wykonania i na tej podstawie ocenić jego zdolności komputerowe? Myślę,że osoby pracujące w biurach szczególnie z doświadczeniem znają obsługę komputera w dobrym stopniu, gdyż pracują na codzień. Bardzo dziwne metody, spotkania poza tym trwają bardzo długo, ostatnie 1h 15 m, po czym szybki teścik na 10 minut z angielskiego, pytania są bardzo szczegółowe drążenie w CV miesiąc za miesiącem co za koszmar. Naprawdę kiedyś tak nie było, a teraz jest coraz gorzej. Rozumiem, że ludzie oszukują wpisują do CV różne nieprawdziwe rzeczy. Ale zdecydowanie mnie stresujący byłby sprawdzian z laptopem jak takie wymysły. Jakie są wasze odczucia, jakie padają pytania w formach do których chodzicie? dzięki i powodzenia.
Obserwuj wątek
    • xxxasystxxx Re: Pytania rekrutacyjne 26.07.11, 19:07
      Witaj,
      nie sądzę, że pytania o ikonkę mogą wnieść cokolwiek do wiedzy o kandydacie. Pokazują jedynie poziom rekrutera.
      W mojej firmie niedawno skończyliśmy proces rekrutacyjny na stanowisko asystentki, w który byłam mocno zaangażowana.
      Pytania jakie kierowałam do kandydatek były bardzo konkretne oraz bardzo teoretyczne. Konkretne dotyczyły doświadczenia zawodowego, zakresu obowiązków w obecnym miejscu pracy, etc, zaś teoretyczne polegały na wyobrażeniu sobie hipotetycznej sytuacji i zaproponowanie modelu zachowania w niej.
      był też test sprawdzający konkretne umiejętności - power point, zdolności do pisemnej wypowiedzi po polsku i angielsku...
      Generalnie kandydatki zawyżają swoje umiejętności i zdarza się, że mistrzyni power pointa z CV nie jest w stanie zrobić prostego slajdu, a prawie native nie potrafi sprawnie napisać pisma.
      • tibarngirl Re: Pytania rekrutacyjne 26.07.11, 21:34
        Gdyby powiedziała, że zna program tak sobie a mówi po ang z polskim akcentem to jakby sama sobie podcinała gałąź, na której siedzi... wiadomo, że takie rzeczy potem wychodzą na testach, ale osoba, która powiedziałaby, że zna np. exel "średnio" [bo np. nie wymagano go od niej na poprzednich stanowiskach albo ma małe doświadczenie] wedle niektórych rekruterów nawet do etapu testów by nie doszła.
        • mela83 Re: Pytania rekrutacyjne 27.07.11, 08:51
          Wiecie co mnie te cały testy to osobiście i wkurzają i śmieszą, brałam kiedyś udział w rekrutacji do jednej dużej kancelarii, test trwał chyba z 2 godziny, tłumaczenie sporego tekstu język prawniczy + plus test z obsługi programów, chyba word. Z całym szacunkiem, wymagania były dość spore, test z worda, mimo, że przecież mam pewne doświadczenie jako asystentka w dużych firmach, sprawiał mi pewne problemy. Tak naprawdę większość bardziej skomplikowanych funkcji danego programu się prawie nie używa i nie rozumiem po co je weryfikować w rekrutacji ?. Rozumiem, ze kwestia języka czy obycia na stanowisku, to już inna sprawa.
        • julija_primic Re: Pytania rekrutacyjne 17.08.11, 23:57
          To tylko w Polsce jest mania z tym, ze nalezy mowic po angielsku "bez akcentu". Nie oszukujmy sie, "podrabiany" akcent zawsze slychac, tylko nam sie wydaje, ze tak ladnie mowimy. Po paru latach pracy za granica (w jezyku angielskim) doszlam do wniosku, ze:
          a) nikt sie nie martwi jaki masz akcent jesli tylko ludzie Cie rozumieja a Ty rozumiesz ich i potrafisz porzadnie pisac
          b) native speakerzy i tak beda wiedziec, ze akcent udajesz
          c) za bardzo sie przejmujemy tym akcentem :) wszyscy maja akcent, Francuzi, Niemcy, Wlosi, Hiszpanie... a tylko Polacy marudza, ze niedobrze, ze akcent :-)
    • legionowianka30 Re: Pytania rekrutacyjne 27.07.11, 12:57
      Racja, oczywiście, że pewnych funkcji się nie używa. Asystentki nie muszą robić skomplikowanych analiz.Wiedzę praktyczną z Office powinni sprawdzać na konkretnych zadaniach. Rozumiem,że są stanowiska na których rzeczywiście znajomość programów jest bardzo potrzebna w stopniu zaawansowanym, ale czy pracodawcy liczą, że znajdą sobie alfę i omegę. Jak czytam niektóre profile poszukiwanych pracowników to po prostu śmiać mi się chce: tłumaczka,obsługa biura/sekretariatu, pomoc księgowości, prezentacje, załatwianie spraw prywatnych, sprawozdania i raporty, między czasie jeszcze biec na miasto załatwić sprawę i być dyspozycyjną po godzinach pracy. Chyba sobie żartują a zapłacą z łaską 3000 netto lub 3500. Aha zapomniałam, że należy być młodą, prężną bez dzieci bez perspektyw rodzinnych. Koszmar. Znaleźć pracę w Wawie za uczciwe pieniądze to łud szczęścia.
      • mela83 Re: Pytania rekrutacyjne 27.07.11, 13:17
        U mnie w firmie asystentka zarządu przy rozbudowanym zakresie obowiązków po studiach na uniwersytecie z biegłym językiem i 3 letnim doświadczeniem ma 2700 zł na rękę, firma duża z obcym kapitałem, Warszawa...śmiechu warte. Przeglądałam ostatnio ogłoszenia rekrutacyjne na stanowiska asystentki prezesa/zarządu do dużych firm, i faktycznie oczekiwania są spore, ale ciekawi mnie co zaoferują kandydatce ?. Albo inna kwestia, kiedyś zostałam zaproszona na rozmowę na stanowisko asystentki prezesa z językiem niemieckim, do dużej firmy, a Pani mnie rekrutująca powiedziała, że nie zna niemieckiego, ale możemy porozmawiać w języku angielskim. Pomyślałam ok :) ,ciekawe tylko w jaki sposób chcą sprawdzić, czy dany kandydat zna wymagany język...:), z innych doświadczeń najbardziej wkurzał mnie wydłużony czas rekrutacji, 4 etapy, szczegółowe sprawdzanie danego kandydata, a na koniec brak odzewu po pomyślnym przejściu pierwszych 3...:/
        • prawie_prawniczka Re: Pytania rekrutacyjne 14.08.11, 20:56
          Jakie studia skończyła owa asystentka? W jakim trybie? Obstawiam, że to kierunek humanistyczny - jakieś 80% absolwentów to humaniści - ogromna podaż powoduje, że są zatrudniani za tak niskie stawki.
          • mela83 Re: Pytania rekrutacyjne 21.11.11, 09:07
            Owa asystentka ukończyła studia ekonomiczne, w trybie dziennym, na jednym z Uniwersytetów(siedzibą firmy jest Waszawa, firma duża z obcym kapitałem).
      • margot452 Re: Pytania rekrutacyjne 28.07.11, 10:39
        No cóż, żeby znaleźć pracę w Warszawie lub w innym mieście wypadałoby najpierw umieć pisać poprawnie po polsku, bądź też nauczyć się używać odpowiedniej funkcji w edytorze tekstów...

        Co to, Twoim zdaniem jest "łud szczęścia"?
      • joanka-r Re: Pytania rekrutacyjne 19.11.11, 15:44
        ''Chyba sobie żartują a zapłacą z łaską 3000 netto lub 3500. Aha zapomniałam, że należy być młodą, prężną bez dzieci bez perspektyw rodzinnych. Koszmar. Znaleźć pracę w Wawie za uczciwe pieniądze to łud szczęścia.''

        legionowianko z takim podejście to ty pracy nie znajdziesz. Cóż utarło się, ze asystentka ma tylko pachnieć i wyglądać, stąd Twoje rozgoryczenie i zdziwienie taką ilością obowiązków. Osobiście znam ludzi po studiach doktoranckich, którzy pracują za 4 tys, po 12 godzin na dobę i są zadowoleni. Może nie mieli tego ''łudu'' szczęścia.
    • legionowianka30 Re: Pytania rekrutacyjne 11.08.11, 13:03
      zgryźliwość niektórych nie zna granic. jak nie ma się nic ciekawego do napisania to lepiej milczeć.
      • margot452 Re: Pytania rekrutacyjne 12.08.11, 12:54
        Do mnie pijesz?

        Osobiście uważam, ze znajomość ojczystego jezyka jest istotna, nie tylko w zawodzie asystentki. Ponieważ tu na forum wypowiadamy się w formie pisemnej, doskonale tę znajomość (lub jej brak) widać. A mnie na przykład to razi, kiedy ktoś nie zna zasad ortografii, gramatyki i poprawnej pisowni i wypisuje brednie.
        • lonely.stoner Re: Pytania rekrutacyjne 16.12.11, 15:41
          ja rozumiem sprawdzanie jezyka w mowie, ale w pismie?? google translate :) nikt tak naprawde nie musi znac ekstra jezyka, zwlaszcza formalnego- pisemnego, wystarczy troche miec obeznanie i wrzucic wszystko w googla, ewentualnie poszukac szablonu w necie.
          Ja jak pracowalam w UK w banku (ale nie jako asystentka, tylko ogolnie pracownik bankowosci) tez musialam jakies pisemka wymyslac, raporty... nikt normalny nie siedzial i nie pisal tego na biezaco, tylko kazdy pracownik mial plik z gotowymi szablonami i wstawial tylko co trzeba, albo edytowal jakies zmiany...
          • xxxasystxxx Re: Pytania rekrutacyjne 17.12.11, 18:45
            z tym językiem nie zgodzę się z Tobą. Ja w pracy muszę pisać sporo pism na które szablonów nie ma. jeśli wrzuciłabym tekst do google translatora, zrobiłabym z siebie pośmiewisko. wszystko zależy od charakteru pracy.
            • margot452 Re: Pytania rekrutacyjne 19.12.11, 17:09
              Dokładnie.
              W życiu nie zapomnę, jak w poprzedniej pracy, zaraz na samym początku usiłowałam skorzystać z jakiegoś słownika internetowego - w tej chwili już nie pamiętam, czy było to google czy jakiś onetowy wynalazek. W każdym razie chodziło o słowo "Starostwo" (potem się zorientowałam, ze tłumaczyc tego nie trzeba, Finowie rozumieli o co chodzi) i w tym tłumaczeniu wyszzła mi jako alternatywa "stara kobyła i stara szafa"......

              Jasne, mozna się posiłkować gotowym wzorem, np. w przypadku umowy, w której zmienia się tylko dane klienta ew. dane finansowe i jest to powszechnie używany w firmie standard - ale jeśli kontakty w języyku obcym są w firmie codziennością, to nie ma co się oglądać na szablony, tylko trzeba myśleć i rozumieć, co się pisze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka