Dodaj do ulubionych

Zadania merytoryczne

20.03.09, 11:37
Witam,
Jak sadzicie czy sensownie byłoby zapytac szefa i poprosic o
przydzielenie jakis bardziej merytorycznych zadań? Po prostu ze
swoimi pracami sekretarsko/asystenckimi wyrabiam sie wczesnie i mam
sporo wolnego czasu w pracy. Wiem, że to głupie, ale bardziej niż
praca męczące jest udawanie, że sie pracuje:-/ Chciałbym zapytać
jakoś tak, żebym na tym skorzystała, a nie żeby szef odczuł, że
jejstem zbędna. Co mi poradzicie? A może macie podobne
doświadczenia? Co mogłabym robic z takich spraw?
Obserwuj wątek
    • lektorka Re: Zadania merytoryczne 20.03.09, 12:06
      Jeśli twoje wykształcenie/umiejętności/kwalifikacje na to pozwalają -
      to czemu nie. Gorzej jeśli oferujesz pomoc, a nie bardzo możesz
      pomóc. Zależy od profilu firmy i jej wielkości. Trudno wyobrazić
      sobie, żeby w sieciowej kancelarii prawnej, prawnik zgodził się na
      przeprowadzenie researchu przez sekretarkę, w mniejszych
      kancelariach sekretarki mają na głowie wszystko.

      Co właściwie masz na myśli przez zadania merytoryczne?
      • anula36 Re: Zadania merytoryczne 20.03.09, 13:58
        ja bym sie tak nie wyrywala z tym oferowaniem pomocy ( i to jeszcze gratis),bo za chwile sie okaze ze nie bedziesz miec czasu wyjsc do toalety.
        Jesli wykonywac cos extra to za extra pieniadze na dodatkowa umowe czy dodatkowa czesc etatu, ewentualnie poszukac innego stanowiska w firmie,bardziej rozwojowego i sprobowac sie przeniesc albo w wolnym czasie uczyc sie jezyka,czy czegos innego.
        • jasnie_panienka Re: Zadania merytoryczne 20.03.09, 15:13
          anula36 napisała:
          > ja bym sie tak nie wyrywala z tym oferowaniem pomocy ( i to jeszcze gratis),bo
          > za chwile sie okaze ze nie bedziesz miec czasu wyjsc do toalety.

          Lubię takie wypowiedzi, mrrrauuu:)

          Z innej beczki: oferowanie się z pomocą po to, żeby zdobyć nowe umiejętności i
          hop! zmienić dział/firmę wygląda już lepiej. owszem, bierzesz na głowę
          wolontariat, ale korzystasz, bo się uczysz.

          w przypadku kiedy nie masz zamiaru zmieniać stanowiska a prosisz się o dodatkową
          robotę - łatwo wejdzie to w zakres twoich obowiązków. od takiego stanu rzeczy
          blisko już do sytuacji, kiedy zawalisz podstawowe sprawy kosztem nowych.
          • anula36 Re: Zadania merytoryczne 20.03.09, 15:23
            Jeszcze zawsze jak sie laczy 2 rodzaje pracy ( etaty /funcje/zadania) w tym samym czasie wystepuje kwestia priorytetow,co wazniejsze, co robic przed czym, kto z czekajacych na efekty pracy powinien te efekty dostac najpierw.
            Sama tak mialam i myslalam ze zwariuje, szarpana przez jednego szefa z 2 roznych zakresow pracy.
            Dlatego uwazam ze trzeba byc interesownym. Dodatkowe zadania jako trampolina do czegos lepszego/ dodatkowa platna praca - tak, wyrywanie sie z paluszkiem do kazdego dzialania -nie.
            Ale to tylko moje prywatne zdanie:)
            • mysz.orek Re: Zadania merytoryczne 20.03.09, 16:58
              Ja powiem tak, uważam , że jeśli szef docenia twoja pracę widzi jak
              wiele potrafisz to sam Ci da wiecej zadań i to ważnych.
              Pracuje w korporacji ok 9 miesięcy i zmieniło się wszystko.
              na poczatku były to typowe zadania asystentki, potem zaczęłam brać
              udział w różnych projektach.A teraz żadne z zadań na ten rok nie
              jest związane z pracą asystentki np kontrola budżetu czy obieg umów.
              • margot452 Re: Zadania merytoryczne 23.03.09, 10:25
                mysz.orku, jak ja bym chciała mieć szefa, który by doceniał moją
                pracę :(
                Mam w tej chwili na głowie normalne sekretarsko-asystenckie
                obowiązki, oprócz tego prowadzę kadry i ksiegowość. Co z tego, ze
                firma mała i spokojnie się z tymi zadaniami wyrabiam, jak nic z tego
                dla mnie nie wynika? Tak, oczywiscie, o podwyzce rozmawiałam, nawet
                kilka razy - oczywiscie bez efektu. Co jakiś czas wysyłam CV, a z
                drugiej strony jestem w sytuacji, która nie pozwala mi odejscz dnia
                na dzień... Ech, przepraszam, to zdaje się, nie ten wątek :(
    • vogueee Re: Zadania merytoryczne 22.03.09, 22:21
      zazdroszcze.wolnego czasu oczywiscie.ja mam tyle zadan ze spokojnie
      obdzielilabym 2 osobe etatem,bardzo czesto nie mam czasu isc do
      przyslowiowej toalety,albo ide wlasnie a w tym momencie dzowni tel
      na biurku i w tej samej chwili sluzbowy,a ja czuje jak wzbiera we
      mnie agresja!
      nie mam paranoidalnie czasu na prace!NA SPOKOJNA PRACE.dlatego jest
      on okupiona duzym stresem i wrecz obrzydzeniem.dodatkowo moje
      zniechecenie poglebia fakt" kryzysu" i tego,ze gdy odejde nie bede
      miala dziecko co do ust wlozyc,w razie gdy skonczy sie kasa a ja
      dalej bede szukac.
      a do tego jutro znowu poniedzialek:(
      katiusza ciesz sie ze masz czas i pracujesz jak czlowiek a nie robot.
    • sweet_lisa Re: Zadania merytoryczne 20.06.21, 11:35
      Dla wszystkich asystentek z podobnym dylematem daję prostą radę... Jeżeli wiesz, że w firmie jest szansa rozwoju w jakimś kierunku (realna szansa, a nie obiecanki cacanki) albo chcesz się ogólnie przekwalifikować, to poproś o obowiązki z danego obszaru. Przykładowo interesuje Cię marketing, to podejmij się wsparcia dla działu marketingu w paru zadaniach. Jeśli chciałabyś masz np. studia w kierunku rachunkowości, to przygarnij kilka obowiązków rachunkowych. Jeżeli jest szansa, to niech to będzie w umowie, a jeśli nie, to chociaż będziesz miała do CV i zdobędziesz cenne doświadczenie. Jest szansa, że ktoś Cię dostrzeże albo po prostu sama się gdzieś "wepchasz". Może dotychczasowy specjalista zrezygnuje i wskoczysz na jego miejsce?

      Natomiast jeżeli nie chcesz się przekwalifikować albo wiesz, ze dostaniesz najgorsze obowiązki (to, czego inni nie chcą robić), to siedź cicho. Tak samo jeśli wiesz, że w firmie nie ma szans na przekwalifikowanie. Niejedną asystentkę czy recepcjonistkę widziałam, która sobie żyły wypruwała robiąc marketing, finanse, tłumaczenia albo grafiki licząc na awans. A potem lipa. Tylko narobiła sobie dodatkowych obowiązków za które ani pensji, ani stanowiska. Nic...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka