mirabellanova 17.09.09, 10:45 Czy są jakieś kryteria wiekowe, według których podejmuje się decyzję o reanimacji człowieka? tvn24.lajt.pl/1618723,1,9,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamina5 Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 17.09.09, 16:09 tak, ale nie wiekowe ale chorobwe( aczkolwiek wtorne do wieku) i jak do tej pory elkisir niesmiertelnosci nie jest powszechny. Odpowiedz Link Zgłoś
arletka.c Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 17.09.09, 16:13 kamina5 napisała: > tak, ale nie wiekowe ale chorobwe( aczkolwiek wtorne do wieku) i jak do tej pory elkisir niesmiertelnosci nie jest powszechny. A "wiekowe" i chore? Reanimuje się? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 18.09.09, 08:28 Należy się zastanowić nad sensem reanimacji. Osobiście nie chciałbym być reanimowany w 86 roku życia. Jest całkiem prawdopodobne, że wyreanimownay 86 latek z połamanymi zebrami w krótkim czasie umrze z powodu zapalenia płuc. Komu jest potrzebne takie pyrrusowe zwycięstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 18.09.09, 10:19 0.9_procent napisał: > Należy się zastanowić nad sensem reanimacji. > Osobiście nie chciałbym być reanimowany w 86 roku życia. > Jest całkiem prawdopodobne, że wyreanimownay 86 latek z połamanymi > zebrami w krótkim czasie umrze z powodu zapalenia płuc. Komu jest > potrzebne takie pyrrusowe zwycięstwo? Osobiscie ,to zenada co piszesz .......krotko i na temat:P Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 18.09.09, 10:45 Wiedziałem cccykoria, że na ciebie można liczyć – wyważone wypowiedzi poparte logicznym uzasadnieniem. Jak zwykle. Widziałem wielu pacjentów dogorywających z powodu rozsianej choroby nowotworowej, którzy albo ‘odpływali’ po morfinie, albo wyli z bólu, bo morfina przestawała działać. Stanów pośrednich nie było. I widziałem rodziny tych pacjentów cieszące się, że ‘tatuś jeszcze dwa tygodnie żył’. I bardziej od stanu pacjenta przerażało mnie podejście rodziny. W przeciwieństwie do ciebie uważam, że prawo do godnej śmierci jest równie ważne jak prawo do życia. Obyś nie umierała z powodu niewydolności oddechowej. Uczucie duszenia się jest najgorszym z możliwych – takie słowa usłyszałem od pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: 0,9 % 18.09.09, 10:54 Dziekuje za zyczenia Dlaczego uwazasz ,ze to dr ma decydowac ,kto ma zyc ,a kto nie? Spotkalam sie juz z takim podejsciem dr i to jest bardzo przykre..pisze ogolnie Wiek nie powinien miec znaczenia ,pacjent nie przychodzi do dr z wiekiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: 0,9 % 18.09.09, 11:00 Sorry za zmiane nicka to juz chyba mam "we krwi" ,to bylo niezamierzone.. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 % 18.09.09, 11:54 cccykoria napisała: > Dlaczego uwazasz ,ze to dr ma decydowac ,kto ma zyc ,a > kto nie? Czy zatrzymanie krążenia, lub choroba nowotworowa i jej rozsiew są wynikiem decyzji lekarza? Podejmując decyzję o ratowaniu pacjenta należy się zastanowić, czy przedłużenie pacjentowi życia – nierzadko o tydzień – naprawdę niesie dla niego jakąkolwiek korzyść. W ramach ratowania pacjentowi zdrowia i życia można mu amputować fragment stopy, można amputować nogę na wysokości podudzia, można na wysokości uda. Spotkałem pacjentów, którzy nie wyobrażali sobie życia po amputacji uda i woleli umrzeć niż ‘tak żyć’. I mieli do tego prawo. Ale.. W ramach ratowania życia można wyłuszczyć nogę w stawie biodrowym – osobiście asystowałem do takiego zabiegu. Ale… Można także usunąć połowę miednicy – widziałem taki zabieg. Można także wykonać hemicorporectomię – opisano takie zabiegi. Zabieg (w dużym uproszczeniu) polega na ‘odcięciu’ pacjenta na wysokości pasa. Cccykoria odpowiedz uczciwie. Czy w ramach ratowania życia zgodziłabyś się na takie leczenie? – mam na myśli ostatni z wymienionych zabiegów. > Spotkalam sie juz z takim podejsciem dr i to jest bardzo > przykre..pisze ogolnie Ogólnie – przykre jest, kiedy laicy odsądzają doktorów od czci i wiary nie mając pojęcia o czym piszą. > Wiek nie powinien miec znaczenia ,pacjent nie przychodzi do > dr z wiekiem.... A czy ja gdzieś napisałem, że wiek jest kluczowym kryterium? Napisałem „Należy się zastanowić nad sensem reanimacji”. Czasami argumentów ‘przeciw’ jest więcej niż ‘za’. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: 0,9 % 18.09.09, 18:59 Oczywiscie nie chcialabym,ale to tylko moje zdanie ,zreszta rodzina wie .Jezeli kiedys bede przed takim wyborem nie skorzystam ...Piszac wyzej nie mialam na mysli takich sytuacji o ktorych piszesz .Ogolnie osoby starsze sie nie reanimuje ,nie leczy itp bo po co "to juz wiek dobrze ze jest tak a nie gorzej" "nie zrobimy kolonoskopii ,bo to niehumanitarne " "a jak bysmy zrobili ,co to Nam da i tak nie bedziemy leczyc" Co My pacjenci mamy robic ,jak usmierzyc bol? Co zrobic gdy znow bedzie anemia? Wiem "przetoczymy krew ,tak az kiedys organizm nie wytrzyma" i nastapi zgon... I to bardzo boli ,chyba ja jestem jakas sadystka itp ,ze robie co tylko w mocy ,ze mam wciaz zyje? Moze teraz poprosze ,aby nie podawali krwi mojej mamie? i bede patrzec jak odchodzi w cierpieniach...? przeciez argumentow przeciw jest wiecej Kazdy przypadek jest inny ,dlatego mam zal ,ze duzo osob dr posluguje sie ta sama ,ze nie beda reanimowac itp Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: 0,9 % 18.09.09, 21:47 cccykoria napisała: > Oczywiscie nie chcialabym,ale to tylko moje zdanie ,zreszta > rodzina wie .Jezeli kiedys bede przed takim wyborem nie > skorzystam Taaaak? Więc już nie walczymy o życie za każdą cenę? Już nie ’żenada co piszesz’ ? CIEKAWE. Bo - jak już napisał young_doc – reanimacja osoby w tak podeszłym wieku jest draństwem – pokazówką dla rodziny by widziała, że ‘lekarz zrobił wszystko’. Jest podobnie bezsensowne, jak odcinanie człowieka ‘od pasa w dół’, czy ‘walka o każdy dzień życia‘ pacjenta w krańcowej fazie choroby nowotworowej. Pacjenta na takich dawkach morfiny, że nie wie o Bożym świecie. >...Piszac wyzej nie mialam na mysli takich > sytuacji o ktorych piszesz .Ogolnie osoby starsze sie nie > reanimuje ,nie leczy itp bo po co "to juz wiek dobrze ze > jest tak a nie gorzej" A co miałaś na myśli pisząc ‘zenada co piszesz’? Bardzo jestem ciekaw. W końcu ‘takie sytuacje’ są – podobnie jak reanimacja staruszka – ‘ratowaniem tego, co najcenniejsze – życia!’ > "nie zrobimy kolonoskopii ,bo to niehumanitarne " "a jak > bysmy zrobili ,co to Nam da i tak nie bedziemy leczyc" Ależ nie. Zrobimy kolonoskopię, rozpoznamy dwuogniskowego raka w jelicie grubym, i zafundujemy 80latce totalną kolektomię. Jak się uda to nie umrze na stole, tylko na OIOMie, bo nie ma mowy żeby przeżyła taki zabieg. A, przepraszam. Najpierw musi przeżyć znieczulenie do kolonoskopii, bo ‘na żywca’ jej nie przetrzyma. BRAWO! Walczyliśmy do końca! Tylko PO CO? Aaaa, już wiem, po co. Żeby rodzina mogła powiedzieć: 'Przyszła do szpitala i umarła. Pieprzone konowały, mordercy!’ > Co My pacjenci mamy robic ,jak usmierzyc bol? Co zrobic gdy > znow bedzie anemia? Patrz wyżej. Zafundujemy pacjentce terapię, której nie ma prawa przeżyć. Rodzina na pewno będzie zachwycona. > Wiem "przetoczymy krew ,tak az kiedys > organizm nie wytrzyma" i nastapi zgon... Bo ludzie są z definicji nieśmiertelni. Wszystko przez konowałów. > I to bardzo boli ,chyba ja jestem jakas sadystka itp ,ze > robie co tylko w mocy ,ze mam wciaz zyje? A mama ma taka wolę życia, jakiej wobec niej oczekujesz? Bo widziałem wielu pacjentów, którzy pogodzili się z faktem, że są śmiertelnie chorzy i nie ma dla nich szans ratunku, i wiele rodzin, które tego faktu nie przyjmują do wiadomości żądając uporczywej terapii której jedynym efektem jest wydłużenie cierpień najbliższej osoby. > Moze teraz poprosze ,aby nie podawali krwi mojej mamie? i bede > patrzec jak odchodzi w cierpieniach...? przeciez argumentow > przeciw jest wiecej Rozumiem, że teraz nie cierpi i cieszy się życiem. > Kazdy przypadek jest inny ,dlatego mam zal ,ze duzo osob dr > posluguje sie ta sama ,ze nie beda reanimowac itp. Daleki jestem, od ‘położenia lagi’ na każdym pacjencie w podeszłym wieku. Ale w ratowaniu życia też trzeba mieć umiar. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu – w medycynie także. Odpowiedz Link Zgłoś
young_doc Re: 0,9 % 18.09.09, 17:26 > Wiek nie powinien miec znaczenia ,pacjent nie przychodzi do > dr z wiekiem.... Więc czemu starzy ludzie inaczej znoszą pewne leczenie niż młodzi? Czemu zapalenie płuc które zabije dziewiedziesięciolatka dwudziestolatek przejdzie w dwa tygodnie? Reanimacja u PRZECIĘTNEGO dziewięcdziesięciolatka to zwykłe draństwo. To bezcelowe sprawianie bólu pacjentowi dla własnego spokoju by zadoścuczynic chorym wyobrażeniom rodziny. Nie masz nawet bladego pojęcia o czym piszesz. Nigdy nie widziałaś konania w męczarniach babci której ktoś postanowił nie dac odejśc bezboleśnie. A skoro uważasz że to nie lekarze powinni podejmowac decyzje o reanimacji... tak tutaj masz rację. Wielka szkoda że z całej dyskusji o testamencie życia rząd wycofał się chyłkiem i w pośpiechu. Wielka, wielka szkoda. Tyle tylko że wtedy okazałoby się że w Polsce podobnie jak w krajach gdzie taka procedura jest legalna masa ludzi nie życzy sobie reanimacji. I wcale im się nie dziwię. Póki co w Polsce decyzje o niej podejmuje lekarz - takie jest prawo. Nie rodzina, nie chory, nie sąd - lecz lekarz. Bardzo, bardzo chętnie oddałbym ten obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
merosia Re: 18.09.09, 20:35 Cccykorio, ostatnio usłyszałam od bardzo mądrego - moim zdaniem - aneste: "Czasem trzeba być nie tylko lekarzem, ale też człowiekiem i mogę pani obiecać, że zrobię wszystko co się da, ale defibrylować nie będę". Kwestia dobyczyła mojej babci w mocno podeszłym wieku i niewydolnej wielonarządowo. Jak powiedział, tak zrobił tj. zawrócił babcię z niesłusznej drogi, ku swojemu również zaskoczeniu. Jestem mu jednak wdzięczna także za to, że dał mi poczucie, że w razie nieskutecznej terapii, bliska mi osoba ma szansę godnie odejść. Pytasz, dlaczego to lekarz ma decydować. W sumie to lekarz zastaje pacjenta w takim, czy innym stanie, posiada konkretną wiedzę o rokowaniach, ewentualnych powikłaniach, możliwościach zastosowania odpowiednich procedur, komforcie życia po leczeniu itd. To wszystko powoduje, że tu na ziemi to właśnie lekarz - gdy sam chory nie może uczestniczyć w procesie decyzyjnym - jest najbardziej kompetentną osobą do podejmowania decyzji o ratowaniu życia i zdrowia, bądź zaprzestaniu terapii, co niejednokrotnie jest w interesie pacjenta. Oczywiście to tylko moja skromna opinia. Dla innych ludzi, co szanuję, takim autorytetem może być ksiądz, członek rodziny, sąsiadka, etyk, czy ktoś zupełnie inny. Odpowiedz Link Zgłoś
harry_callahan Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 18.09.09, 08:53 Tvn24, Fakt - wszystko jasne. Esencja wyważonego, obiektywnego dziennikarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
djm6 Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 13.04.25, 12:59 Moja 80 letnia Mama, od wczoraj po reanimacji jest w śpiączce. Lekarze ją w nią wprowadzili żeby nie męczyła się.Wcześniej przed zatrzymaniem akcji serca mówiła, że jak wyjdzie ze szpitala zacznie chodzić na siłownię. Więc reanimacja ma sens gdy jest wola życia. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Czy ludzi starszych nie reanimuje się? 18.09.09, 14:59 z opisu kilka godzin po zgonie jakieś 8 godzin tak wiec raczej cudowne wskrzeszenie, a nie reanimacja Odpowiedz Link Zgłoś