Dodaj do ulubionych

wątek do lekarzy (Dodi i inni :)

IP: 194.181.36.* 05.02.04, 10:09
Mam prośbę o ocenę, wiem że cieżko tak zaocznie ale może ktoś zechce napisać
mi swoją opinię.
Moja teściowa 8 m-cy temu miała usuwaną nerkę z powodu raka. Nie miała ani
chemi ani naświetlań samo usunięcie. Teraz zaczęła się źle czuć, nie mogła
nic jeść, cokolwiek zjadła miała potworne bóle i wymiotowała.3 dni pod rząd
przyjmowali ją do różnych szpitali (Stępińska i Goszczyńskiego) mówiąc, że
wszystko jest ok, aż w końcu miała taki atak, że w końcu w nastepnym szpitalu
ją zostawili i nie mogli uwierzyć, że z tych poprzednich ją w ogóle
wypuszczono.
Ja nie bardzo mogę pojechać porozmawiać z lekarzami, bo mam malutkie dziecko
w domu i jak jedzie mąż to ja już muszę zostać.
Z tego co mówi mąż chyba nie bardzo lekarze chcą mówić, delikatnie sugerują,
że skoro była już przeszłośc onkologiczna to trzeba się liczyć z guzem ale
oni nie wiedzą czy to guz czy nie. Robili prześwietlenia, twierdzą, że nawet
jak pobiora wycinki nie da im to odpowiedzi czy jest to złośliwy guz czy nie.
Mówią, że jedynym wyjściem jest otworzyć brzuch i zobaczyć ale nie mogą tego
zrobić bo teściowa jest za słaba (nic nie je jest na kroplówkach).
Co o tym sądzicie? Czy jest jakaś nadzieja, że da się zoperować i jeszcze
będzie dobrze, czy skoro są takie objawy to raczej sprawa jest zaawansowana?

Wiem, że ciężko tak coś poradzić ale nie wiemy z mężem co robić?

PS. Mam jeszcze jedno pytanie. Razem z teściową choruje na raka też jej
wnuczka (córka brata męża) zaczynam się bać o swojego synka, wiecie może
gdzie można zrobić te testy na predyspozycje rakowe?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: wątek do lekarzy IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.02.04, 14:38
      Nie wiemy jakiego raka nerki miala Twoja tesciowa i jak byl zaawansowany.

      Nie wiemy dlaczego wlasciwie wymiotuje. Jesli to wskutek niedroznosci jelit, to
      jest to wskazanie do operacji w trybie pilnym, bo kazdy dzien tylko pogarsza
      sprawe. Ale jesli np to zwykla posocznica z drog moczowych, to problem jest
      zupelnie inny.

      > Mówią, że jedynym wyjściem jest otworzyć brzuch i zobaczyć ale nie mogą tego
      > zrobić bo teściowa jest za słaba

      E tam. Zoperowac mozna kazdego, nie ma za slabych. Chodzi o to, zeby pacjent po
      operacji poszedl do domu i tu zaczyna sie problem.

      > Robili prześwietlenia, twierdzą, że nawet
      > jak pobiora wycinki nie da im to odpowiedzi czy jest to złośliwy guz czy nie.

      No robili przeswietlenia i co? Jest guz czy go nie ma? I jakos w te
      nieskutecznosc badania mikroskopowego wycinkow nie chce mi sie wierzyc...

      Ciezko cos powiedziec, malo danych. Czy Twoja tesciowa goraczkuje? Bo ja to
      widze tak: skoro jedynym wyjsciem jest operacja, to pozostaje tak zaplanowac
      postepowanie, zeby wykonac te operacje w jak najlepszych warunkach. Jezeli mozna
      stan tesciowej poprawic np zywieniem pozajelitowym, to moze odlozyc operacje
      powiedzmy o tydzien. Jesli takiej szansy nie ma, to nie ma co czekac- potem
      bedzie jeszcze trudniej. Ale podstawa jest jasna diagnoza: skad sie biora takie
      objawy. No zesz kurcze, nie wierze, zeby na tomokomputerze nie rozpoznac wznowy
      raka nerki, ktory daje niedroznosc jelit...

      Twoj rozemocjonowany

      Doki
      • yagnieszka Re: wątek do lekarzy 05.02.04, 20:35
        A jakie bylo rozpoznanie po wycieciu tego, co wycieli? Przeciez to, do diabla,
        przebadali. I dlaczego tylko wycieli i nic ponadto - ani chemii, ani radio - u
        Ciebie, Doki, tez sie tak robi?
        • Gość: Doki Re: wątek do lekarzy IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.02.04, 20:47
          A, to zalezy. Moze T1N0M0, albo T4N2M2... ale jedno wiemy: ze za malo wiemy.
          • yagnieszka Re: wątek do lekarzy 05.02.04, 21:02
            OK, moze ale i tak przy stage I trudno sie pogodzic wylacznie z wycieciem i
            ZERO ciagu dalszego a przy T4 to przynajmniej powinna byc jakas rozmowa ale
            moze ja sie czepiam.
            • Gość: Doki Re: wątek do lekarzy IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.02.04, 00:45
              Nie czepiasz sie, to ja probowalem znalezc JAKIES, chocby liche uzasadnienie dla
              niedoinformowania pacjentki i rodziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka