Dodaj do ulubionych

szukam logiki w prostym przykładzie

08.02.10, 21:17
prosty i do bólu typowy przykład

www.se.pl/wydarzenia/kraj/oto-nedza-lekarzy_51188.html

Poszukiwanie logiki:

Szef ginekologii musi w takim razie dostawać około 4 tys. zł. I
za taką pensję dorobił się lexusa?


Poszukuję na gwałt związku między pensją szefa ginekologii a
sugerowanym dość wyraźnie brakiem możliwości dorobienia się lexusa,
w wersji coupe faktycznie auta luksusowego (do 400 tys za nówkę).

Oczywiście wtrącając swoje trzy grosze, na żadnym z krakowskich
parkinków szpitalnych lexusa nie widziałem - no chyba że jest to
parking dla pacjentów.


Obserwuj wątek
    • 0.9_procent He he dobre 08.02.10, 23:00

      Sensacja !!!!
      Ordynator szpitala w stolicy kraju jeździ lexusem. Niebywałe !!!
      W innych krajach zapewne nie do pomyślenia !

      Jednak najbardziej podobają mi się te zdania zestawione razem:

      Same limuzyny, wypasione terenówki albo malutkie sportowe cacka.
      Każde auto warte majątek.
      Na parkingu zobaczyliśmy też m.in. skodę octavię, hondę civic,
      terenową, wypasioną toyotę.


      Nie wiem do której grupy zaliczyć octavię i civica. Limuzyny, czy
      malutkie sportowe cacka. Bo terenówki raczej nie.
      Autor artykułu chyba jeździ hulajnogą, skoro octavia czy civic są
      warte majątek.
    • gamdan Re: szukam logiki w prostym przykładzie 09.02.10, 01:51
      Kto, logicznie myślący, czyta... SE?
    • igor14141 Re: szukam logiki w prostym przykładzie 09.02.10, 17:22
      ptc3-minęły dwa lata od ukazania się tego artykułu,mam nadzieję że już zmienili
      auta na lepsze i zarabiają więcej.Nie przejmuj się tak tym co pisze SE.Dobrego
      autka życzę.
      • pct3 Re: szukam logiki w prostym przykładzie 09.02.10, 20:36
        ,mam nadzieję że już zmienili auta na lepsze i zarabiają więcej

        Tak, z seicento na pandy.
        Tak, teraz powyżej średniej krajowej.
    • imponeross 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 18:54
      pct3 napisał:

      > prosty i do bólu typowy przykład
      >
      > www.se.pl/wydarzenia/kraj/oto-nedza-lekarzy_51188.html
      >
      > Poszukiwanie logiki:
      >
      > Szef ginekologii musi w takim razie dostawać około 4 tys. zł. I
      > za taką pensję dorobił się lexusa?

      >
      > Poszukuję na gwałt związku między pensją szefa ginekologii a
      > sugerowanym dość wyraźnie brakiem możliwości dorobienia się lexusa,
      > w wersji coupe faktycznie auta luksusowego (do 400 tys za nówkę).

      Ordynator potrzebuje wiec 100 miesiecznych pensji na tego leksusa, czyli ponad 8
      lat. Jesli jednak z tej pensji musi sie utrzymac, to zaciskajac pasa i
      oszczedzajac 2 tys. miesiecznie z tych 4 tysiecy bedzie to ponad 16 lat.
      Prosciej zalozyc bardziej prawdopodoobna wersje, ze ordynator ma dodatkowe dochody.
      • pct3 Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 20:39
        Prosciej zalozyc bardziej prawdopodoobna wersje, ze ordynator ma dodatkowe dochody.

        właśnie to dokładnie założyłem (nie znam lekarza pracującego w jednym miejscu) i stąd moje pytanie dlaczego w koncepcji autora pensja 4 tysiące wyklucza zakup lexusa.
        • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 21:33
          pct3 napisał:

          > Prosciej zalozyc bardziej prawdopodoobna wersje, ze ordynator ma dodatkowe d
          > ochody.

          >
          > właśnie to dokładnie założyłem (nie znam lekarza pracującego w jednym miejscu)
          > i stąd moje pytanie dlaczego w koncepcji autora pensja 4 tysiące wyklucza zakup
          > lexusa.

          Nie napisalem, ze pracuje dodatkowo w innym miejscu (to powinno byc zreszta
          zabronione tak jak jest w cywilizowanych krajach), tylko ze ma dodatkowe dochody
          ; )
          • dr01 Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 22:09
            a jak ja kupowałem samochód to lexus mi się nie podobał - jakiś taki mały...
            poza tym - może wziął w leasing na 5 lat?
            • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 22:31
              dr01 napisał:

              > a jak ja kupowałem samochód to lexus mi się nie podobał - jakiś taki mały...
              > poza tym - może wziął w leasing na 5 lat?

              Mnie sie tez lexus nie podoba.
      • radeberger Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 22:18
        można też jeszcze założyć, że ma żonę, która pracuje..

        kredyt u rodziny też się da zaciągnąć..
        • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 22:36
          radeberger napisał:

          > można też jeszcze założyć, że ma żonę, która pracuje..
          >
          > kredyt u rodziny też się da zaciągnąć..

          Mozna robic rozne zalozenia, najrozsadniej jest jednak robic te najbardziej
          prawdopodobne.
          • radeberger Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 22:58
            czytaj te pasujące do stereotypu lekarz = łapówkarz?
            • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 23:16
              radeberger napisał:

              > czytaj te pasujące do stereotypu lekarz = łapówkarz?

              To zalezy czy wg ciebie to zalozenie jest prawdopodobne. I zalezy co rozumiesz
              pod slowem 'stereotyp'. Rzeczywiscie ze wszystkich branzy wciaz najwiekszy
              problem z lapowkami jest wsrod lekarzy. Lekarze (w tym niebioracy lapowek)
              zamiast ten problem rozsadnie rozwiazac dziecinnie zaprzeczaja jego istnieniu.
              • radeberger witamy gaztonku na forum 10.02.10, 01:19
                nie powiem bym tęsknił..
                • imponeross ??? 10.02.10, 16:02
                  radeberger napisał:

                  > nie powiem bym tęsknił..

                  ???
              • pct3 dziecinnie 10.02.10, 08:45
                Lekarze (w tym niebioracy lapowek) zamiast ten problem rozsadnie
                rozwiazac dziecinnie zaprzeczaja jego istnieniu.


                O mnie mowa. Nie biorę i zaprzeczam.
                Polemizuję jedynie z okresleniem "dziecinnie":

                1. Skoro ja nie biorę, żona nie bierze, szwagier nie bierze - no to
                moja wiedza o łapówkach już ma charakter szczątkowy: sam nie
                doświadczam istotnych propozycji korupcyjnych, nie biorę w tym
                udziału, sprawę znam z mediów i miejskich opowieści.
                2. Mówi się ze lekarze biorą. To po co - łamiąc zresztą inne
                standardy, to prawda- siedzą tygodniami dzień i noc w robocie żeby
                się dorobić 6 letniego Opla Astry? Ukrywają resztę dochodów na
                koncie? Układają sobie nocami mozaikę z banknotów jak w opowieści
                Hrabala? Stać ich na Lexusa a jeżdżą Pandą? Nie wierzę.

                gdzie tu "dziecinność" percepcji?
                • imponeross Re: dziecinnie 10.02.10, 16:07
                  pct3 napisał:

                  > Lekarze (w tym niebioracy lapowek) zamiast ten problem rozsadnie
                  > rozwiazac dziecinnie zaprzeczaja jego istnieniu.


                  OK :) Znam jednak lekarza, ktory twierdzi, ze lapowkarstwo w szpitalach
                  gornoslaskich jest ogromne i ze z tego powodu on, nie mogac sie z tym pogodzic,
                  wyjechal za granice.

                  > O mnie mowa. Nie biorę i zaprzeczam.
                  > Polemizuję jedynie z okresleniem "dziecinnie":

                  :)

                  > 1. Skoro ja nie biorę, żona nie bierze, szwagier nie bierze - no to
                  > moja wiedza o łapówkach już ma charakter szczątkowy: sam nie
                  > doświadczam istotnych propozycji korupcyjnych, nie biorę w tym
                  > udziału, sprawę znam z mediów i miejskich opowieści.
                  > 2. Mówi się ze lekarze biorą. To po co - łamiąc zresztą inne
                  > standardy, to prawda- siedzą tygodniami dzień i noc w robocie żeby
                  > się dorobić 6 letniego Opla Astry? Ukrywają resztę dochodów na
                  > koncie? Układają sobie nocami mozaikę z banknotów jak w opowieści
                  > Hrabala? Stać ich na Lexusa a jeżdżą Pandą? Nie wierzę.
                  >
                  > gdzie tu "dziecinność" percepcji?

                  A GDYBYS chcial, to mialbys mozliwosci brac? Jak wyglada to w systemie i w
                  srodowisku, w ktorym pracujesz?
                  • pct3 Re: dziecinnie 10.02.10, 16:15
                    A GDYBYS chcial, to mialbys mozliwosci brac? Jak wyglada to w systemie i w srodowisku, w ktorym pracujesz?

                    Trudno sobie wyobrazić co by było, gdybym chciał chodzić na rzęsach, brać łapówki, tańczyć w Mazowszu i być komandosem - skoro nigdy nie chciałem.

                    A jak wygląda w środowisku? NO toż pisałem: mieszkania w blokach albo w małych domkach (ortopedzi), auta rzędu albo nowych Pand (znajoma ordynator, dwuspecjalistka z tłumami pacjentów i świetną opinią) albo kilkuletnich renówek lub astr kombi. Jeśli to z łapówek, to takich w skali tysiąca rocznie, bo ludzie posiadający te auta za 30 tys pracują dniami i nocami.

                    Chyba odpowiedziałem. Skala zamożności lekarzy w najmniejszym stopniu nie sugeruje łapownictwa, no chyba że układają sobie te setki banknotów w mozaikę i nie wydają ich.


                    • imponeross Re: dziecinnie 10.02.10, 17:18
                      pct3 napisał:

                      > A GDYBYS chcial, to mialbys mozliwosci brac? Jak wyglada to w systemie i w s
                      > rodowisku, w ktorym pracujesz?

                      >
                      > Trudno sobie wyobrazić co by było, gdybym chciał chodzić na rzęsach, brać łapów
                      > ki, tańczyć w Mazowszu i być komandosem - skoro nigdy nie chciałem.

                      Pytam jedynie o branie lapowek, nie o inne czynnosci. Czy twoje warunki pracy
                      daja ci takie mozliwosci?

                      > A jak wygląda w środowisku? NO toż pisałem: mieszkania w blokach albo w małych
                      > domkach (ortopedzi), auta rzędu albo nowych Pand (znajoma ordynator, dwuspecjal
                      > istka z tłumami pacjentów i świetną opinią) albo kilkuletnich renówek lub astr
                      > kombi. Jeśli to z łapówek, to takich w skali tysiąca rocznie, bo ludzie posiada
                      > jący te auta za 30 tys pracują dniami i nocami.

                      Nie chodzilo mi o majatek lekarzy, lecz o mozliwosci brania lapowek w twoim
                      srodowisku. Co by sie stalo, gdybys od dania pieniedzy uzeleznial leczenie lub
                      diagnostyke? Czy ponioslbys jakies konsekwencje?

                      > Chyba odpowiedziałem. Skala zamożności lekarzy w najmniejszym stopniu nie suger
                      > uje łapownictwa, no chyba że układają sobie te setki banknotów w mozaikę i nie
                      > wydają ich.

                      Nie pytalem o skale zamoznosci.
                      • pct3 Re: dziecinnie 10.02.10, 18:30
                        Pytam jedynie o branie lapowek, nie o inne czynnosci. Czy twoje warunki pracy daja ci takie mozliwosci?

                        Niespecjalnie:
                        1. jestem lekarzem POZ: 95 % pacjentów ma postawę że wizyta należy się natychmiast i egzekwują to metodami siłowymi. Łapówka za wizytę w POZ? Nie widzę przesłanek.
                        2. jestem lekarzem dyżurnym IP szpitala. Najczęściej, dzięki logicznemu planowaniu kierownictwa, są miejsca wolne na oddziałach. Nie widzę przesłanek do łapówek gdy jest po prostu możliwość przyjęcia pacjenta i takowe łapówki nie są proponowane.
                        3. jestem lekarzem prywatnego centrum medycznego z abonamentowym systemem pakietów medycznych. To co jest w pakiecie, pacjent ma, to czego nie ma w pakiecie, jest płatne wg cennika. Cała moja wyobraźnia nie daje mi tu możliwości przesłanek do łapówki.
                        Zwolnienia? Toż to działa w drugą stronę: tzn. trzeba brać pisemne oświadczenia że pacjent REZYGNUJE z należnego zwolnienia. Pacjenci nie chcą brać ZLA nawet gdy są chorzy. W celu przekonania do tygodnia zwolnienia w zapaleniu płuc prowadzę nieraz negocjacje.
                        Papiery do renty? Jak wyżej.
                        Podsumowując: łapówki nie funkcjonują bo:
                        - nie chcą ich lekarze
                        - pacjenci mają zagwarantowane i proponowane świadczenia przez lekarza bez konieczności łapówki.

                        Co by sie stalo, gdybys od dania pieniedzy uzeleznial leczenie lub
                        diagnostyke? Czy ponioslbys jakies konsekwencje?


                        Myślę że tak. Słyszałem o paru lekarzach zatrzymanych za to w Krakowie.


                        Nie pytalem o skale zamoznosci.

                        czy skala zamożności nie jest bardzo silnym pośrednim dowodem ewentualnego łapownictwa? Zresztą, jak inaczej je podejrzewać, o ile samemu się nie dawało?

          • gamdan Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 23:04
            imponeross napisał:
            > Mozna robic rozne zalozenia, najrozsadniej jest jednak robic te najbardziej
            > prawdopodobne.

            Najrozsądniej to jest wtedy, gdy nie zaglądasz innym do portfela, ani do alkowy, ani do garażu itp.
            • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 23:18
              gamdan napisał:

              > imponeross napisał:
              > > Mozna robic rozne zalozenia, najrozsadniej jest jednak robic te najbardzi
              > ej
              > > prawdopodobne.
              >
              > Najrozsądniej to jest wtedy, gdy nie zaglądasz innym do portfela, ani do alkowy
              > , ani do garażu itp.

              Rozne rzeczy sa rozsadne, ale nie o wszystkich rozsadnych rzeczach akurat tutaj
              dyskusja. Zagladanie do portfela jest uzasadnione jesli pieniadze sa kradzione.
              • gamdan Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 23:24
                No to już wiemy, że pieniadze sa kradzione.
                Nieźle.
                • 0.9_procent Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 23:45
                  gamdan napisał:

                  > No to już wiemy, że pieniadze sa kradzione.
                  > Nieźle.

                  Ciekawe, czy imponeross był już w prokuraturze? W końcu, jeśli wie
                  o przestępstwie powinien złożyć odpowiednie zawiadomienie.
                • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 10.02.10, 15:41
                  gamdan napisał:

                  > No to już wiemy, że pieniadze sa kradzione.
                  > Nieźle.

                  Ktore pieniadze i kto wie?
                  • gamdan Re: 4 tys. / 400 tys. 12.02.10, 20:48
                    imponeross napisał:
                    > Ktore pieniadze i kto wie?

                    a wcześniej:
                    > ... ma dodatkowe dochody
                    > Mozna robic rozne zalozenia, najrozsadniej jest jednak robic te
                    > najbardziej prawdopodobne.
                    > ze wszystkich branzy wciaz najwiekszy problem z lapowkami jest
                    wsrod lekarzy.
                    > Zagladanie do portfela jest uzasadnione jesli pieniadze sa
                    kradzione.

                    Czyli odpowiedź jest jasna i sam już to wcześniej powiedziałeś, imponeross.
          • 0.9_procent Re: 4 tys. / 400 tys. 09.02.10, 23:37
            imponeross napisał:

            > Mozna robic rozne zalozenia, najrozsadniej jest jednak robic te
            najbardziej
            > prawdopodobne.

            Najbardziej prawdopodobne założenie to takie, że autor artykułu jest
            idiotą, podobnie jak ty.

            Ordynator ginekologii nie może mieć dobrze prosperującego prywatnego
            gabinetu, bo imponeross nie przyjmuje takiej możliwości. "Bo w
            cywilizowanych krajach..."
            Tego, że w cywilizowanych krajach
            nikomu nie przyszłoby do głowy zastanawiać się skąd profesor
            medycyny ma na lexusa, imponeross jakoś nie zauważa.

            Bo tylko w tym kraju nikt się nie dziwi, że
            dwudziestoparoletnie 'byczki' jeżdżą samochodami za 200-300 i więcej
            tysięcy, natomiast kłuje w oczy lexus profesora medycyny.
            A gdy lekarze mówią o niskich pensjach trzeba pokazać jednego który
            ma lexusa po sprawie. Bogacze i jeszcze narzekają.

            Już na tym forum napisano, że pacjenci będą umierać z braku lekarzy.
            A umierającego pacjenta już nie będzie obchodziło, czym jeździ
            lekarz, którego nie ma.
            • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 10.02.10, 15:39
              0.9_procent napisał:

              > imponeross napisał:
              >
              > > Mozna robic rozne zalozenia, najrozsadniej jest jednak robic te
              > najbardziej
              > > prawdopodobne.
              >
              > Najbardziej prawdopodobne założenie to takie, że autor artykułu jest
              > idiotą, podobnie jak ty.
              >
              > Ordynator ginekologii nie może mieć dobrze prosperującego prywatnego
              > gabinetu, bo imponeross nie przyjmuje takiej możliwości. "Bo w
              > cywilizowanych krajach..."
              Tego, że w cywilizowanych krajach
              > nikomu nie przyszłoby do głowy zastanawiać się skąd profesor
              > medycyny ma na lexusa, imponeross jakoś nie zauważa.

              Praca jednoczesnie na oddziale w szpitalu publicznym i w swoim gabinecie
              prywatnym to polaczenie nieetyczne w sposob naturalny powodujace naduzycia, i
              niekorzystne dla pacjentow. Lekarze w Polsce powszechnie akceptuja takie
              nieetyczne polaczenie.

              > Bo tylko w tym kraju nikt się nie dziwi, że
              > dwudziestoparoletnie 'byczki' jeżdżą samochodami za 200-300 i więcej
              > tysięcy, natomiast kłuje w oczy lexus profesora medycyny.
              > A gdy lekarze mówią o niskich pensjach trzeba pokazać jednego który
              > ma lexusa po sprawie. Bogacze i jeszcze narzekają.

              Lekarze jako grupa niestety akceptuja swoje niskie pensje i zamiast rozwiazac
              ten problem solidarnie i rozsadnie, rozwiazuja go nieetycznie i niekorzystnie
              dla pacjentow. Chocby w ten sposob, ze pracuja w 10 roznych miejscach. Na prace
              juz w drugim miejscu powinna byc udzielana zgoda. No i cala szara strefa, o
              ktorej tu sie ciagle pisze i z ktora bodaj kazdy pacjent w Polsce sie spotkal.

              > Już na tym forum napisano, że pacjenci będą umierać z braku lekarzy.
              > A umierającego pacjenta już nie będzie obchodziło, czym jeździ
              > lekarz, którego nie ma.

              Spokojnie, BARDZO wielu lekarzom jest tu lepiej niz mieliby w Europie
              Zachodniej, z powodu mozliwosci wrecz niekontrolowanych dochodow. Oni nie wyjada
              nigdy. Wyjada ci uczciwsi albo bez mozliwosci dorabiania. W Polsce jest w
              sluzbie zdrowia przeciez totalna wolna amerykanka.

              • practicant Re: 4 tys. / 400 tys. 10.02.10, 16:05
                > Praca jednoczesnie na oddziale w szpitalu publicznym i w swoim
                gabinecie
                > prywatnym to polaczenie nieetyczne w sposob naturalny powodujace
                naduzycia, i
                > niekorzystne dla pacjentow. Lekarze w Polsce powszechnie akceptuja
                takie
                > nieetyczne polaczenie.

                ...przestan pier...lic o etyce i powiedz,gdzie w prawie obowiazujacym
                w tym kraju jest napisane,iz jest to zakazane.


                > Lekarze jako grupa niestety akceptuja swoje niskie pensje i zamiast
                rozwiazac
                > ten problem solidarnie i rozsadnie, rozwiazuja go nieetycznie i
                niekorzystnie
                > dla pacjentow.

                Przepraszam-ale co mnie interesuje korzysc pacjenta...?Jego
                zdrowie,poki za to placi,przychodzi na wizyty/lezy na moim oddziale-
                owszem.Ale nic poza tym.
                Inaczej mowiac:co mechanika obchodzi sprawnosc mojego auta poza jego
                warsztatem...?


                > Spokojnie, BARDZO wielu lekarzom jest tu lepiej niz mieliby w
                Europie
                > Zachodniej, z powodu mozliwosci wrecz niekontrolowanych dochodow.
                Oni nie wyjad
                > a
                > nigdy. Wyjada ci uczciwsi albo bez mozliwosci dorabiania. W Polsce
                jest w
                > sluzbie zdrowia przeciez totalna wolna amerykanka.

                No,np znajomy 50ciukilkuletni ordynator chirurgii,znajomi ginekolodzy
                czy internisci w podobnym wieku.Zyj sobie dalej w swoim pieknym
                swiecie-niestety,ktoregos dnia czar moze prysnac.Ja mam dosc takich
                tekstow.Bo to takie same klamstwo,jak haslo "polska to biedny kraj i
                nie stac nas na placenie lekarzom" /w domysle-"co innego na artykuly
                pierwszej potrzeby,jak wóda i papierosy".../
                • imponeross Re: 4 tys. / 400 tys. 10.02.10, 16:14
                  practicant napisał:

                  > > Praca jednoczesnie na oddziale w szpitalu publicznym i w swoim
                  > gabinecie
                  > > prywatnym to polaczenie nieetyczne w sposob naturalny powodujace
                  > naduzycia, i
                  > > niekorzystne dla pacjentow. Lekarze w Polsce powszechnie akceptuja
                  > takie
                  > > nieetyczne polaczenie.
                  >
                  > ...przestan pier...lic o etyce i powiedz,gdzie w prawie obowiazujacym
                  > w tym kraju jest napisane,iz jest to zakazane.

                  Niestety nie jest to zakazane, dlatego mamy w tym kraju wiekszy problem z
                  lapowkarstwem w sluzbie zdrowia niz gdzie indziej. I tak gabinety prywatne sluza
                  do rekrutacji pacjentow na oddzial, a na oddziale uprawiana jest dzialalnosc
                  prywatna. Nie jest to powszechne w np. ginekologii? Co z onkologia?

                  > > Lekarze jako grupa niestety akceptuja swoje niskie pensje i zamiast
                  > rozwiazac
                  > > ten problem solidarnie i rozsadnie, rozwiazuja go nieetycznie i
                  > niekorzystnie
                  > > dla pacjentow.
                  >
                  > Przepraszam-ale co mnie interesuje korzysc pacjenta...?Jego
                  > zdrowie,poki za to placi,przychodzi na wizyty/lezy na moim oddziale-
                  > owszem.Ale nic poza tym.

                  W jaki sposob ma ci zaplacic pacjent, ktory lezy na twoim oddziale?

                  > Inaczej mowiac:co mechanika obchodzi sprawnosc mojego auta poza jego
                  > warsztatem...?
                  >
                  >
                  > > Spokojnie, BARDZO wielu lekarzom jest tu lepiej niz mieliby w
                  > Europie
                  > > Zachodniej, z powodu mozliwosci wrecz niekontrolowanych dochodow.
                  > Oni nie wyjad
                  > > a
                  > > nigdy. Wyjada ci uczciwsi albo bez mozliwosci dorabiania. W Polsce
                  > jest w
                  > > sluzbie zdrowia przeciez totalna wolna amerykanka.
                  >
                  > No,np znajomy 50ciukilkuletni ordynator chirurgii,znajomi ginekolodzy
                  > czy internisci w podobnym wieku.Zyj sobie dalej w swoim pieknym
                  > swiecie-niestety,ktoregos dnia czar moze prysnac.Ja mam dosc takich
                  > tekstow.Bo to takie same klamstwo,jak haslo "polska to biedny kraj i
                  > nie stac nas na placenie lekarzom" /w domysle-"co innego na artykuly
                  > pierwszej potrzeby,jak wóda i papierosy".../

                  Oczywiscie, ze stac nas jako kraj na uczciwe i sprawiedliwe placenie lekarzom,
                  tylko nikt jakos nie jest tym zainteresowany.
              • 0.9_procent Re: 4 tys. / 400 tys. 10.02.10, 17:19
                imponeross napisał:

                > Praca jednoczesnie na oddziale w szpitalu publicznym i w swoim
                gabinecie
                > prywatnym to polaczenie nieetyczne w sposob naturalny powodujace
                naduzycia, i
                > niekorzystne dla pacjentow. Lekarze w Polsce powszechnie akceptuja
                takie
                > nieetyczne polaczenie.

                Hmmmm. Ciekawe. Zawsze miałem Francję za cywilizowany kraj, bo
                zachodni jest na pewno.
                Otóż we Francji możesz zostać zapytany, czy chcesz być przyjęty
                prywatnie, czy na ubezpieczenie. Nikt nie bierze tego za nadużycie,
                nikt nie uważa, ze jest to niekorzystne.

                > Lekarze jako grupa niestety akceptuja swoje niskie pensje i
                zamiast rozwiazac
                > ten problem solidarnie i rozsadnie, rozwiazuja go nieetycznie i
                niekorzystnie
                > dla pacjentow. Chocby w ten sposob, ze pracuja w 10 roznych
                miejscach. Na prace
                > juz w drugim miejscu powinna byc udzielana zgoda. No i cala szara
                strefa, o
                > ktorej tu sie ciagle pisze i z ktora bodaj kazdy pacjent w Polsce
                sie spotkal.

                Tutaj się akurat w pełni zgadzam. Lekarze powinni pracować tylko w
                jednym miejscu, zamiast biegać z pracy do pracy. Zlikwidowanoby
                znaczą część szpitali i poradni, kolejki wydłużyłyby się z 2012 do
                2062 roku i lekarze mogliby spokojnie negocjować swoje
                wynagrodzenie. Obawiam się jednak, że wtedy imponeross zmieniłby
                swoje zdanie o 180 stopni.
                Aaaa, zapomniałem. Przecież przyjadą lekarze z Ukrainy, Białorusi,
                Wietnamu i czegoś tam jeszcze. Przecież już stoją na granicy i
                marzną.


                > > Już na tym forum napisano, że pacjenci będą umierać z braku
                lekarzy.
                > > A umierającego pacjenta już nie będzie obchodziło, czym jeździ
                > > lekarz, którego nie ma.
                >
                > Spokojnie, BARDZO wielu lekarzom jest tu lepiej niz mieliby w
                Europie
                > Zachodniej, z powodu mozliwosci wrecz niekontrolowanych dochodow.
                Oni nie wyjad
                > a
                > nigdy. Wyjada ci uczciwsi albo bez mozliwosci dorabiania. W Polsce
                jest w
                > sluzbie zdrowia przeciez totalna wolna amerykanka.

                Kiedyś jeden z kardiochirurgów opowiadał o swojej wizycie u kolegi w
                Stanach. Wiek, umiejętności i dorobek naukowy obu panów był
                porównywalny.
                Został zaproszony do pięknej willi w malowniczej posiadłości. Pani
                domu przywitała go raczej naburmuszona.
                Zapytał więc:
                - „Dlaczego twoja żona jest taka rozgniewana?”
                - „Wiesz, kupiłem wyspę na Pacyfiku i jest zła, bo tam wieje.”



                Tak się zastanawiam. Czy można kupić wyspę w cenie lexusa?
    • madzia.fe Re: szukam logiki w prostym przykładzie 10.02.10, 00:19
      pct3 napisał:


      > Oczywiście wtrącając swoje trzy grosze, na żadnym z krakowskich
      > parkinków szpitalnych lexusa nie widziałem - no chyba że jest to
      > parking dla pacjentów.

      Przecież w Krakowie są tak obleśnie drogie parkingi- że już na
      lexusa nie starczy !
      • pct3 Re: szukam logiki w prostym przykładzie 10.02.10, 16:07
        no nie - bywają i bezpłatne, tyle że np. są miejsca dla 10% zatrudnionych.

        a poza tym tak, owszem, zdarzyło mi się widzieć w życiu kilka przyzwoitych aut, ale żadne z nich nie było zaparkowane pod szpitalem lub przychodnią. Niemniej jednak wiem że siła mitów i miejskich legend jest ogromna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka