Dodaj do ulubionych

Wolność sumienia a życie pacjenta

28.03.10, 14:24
"Agata, 25-letnia mieszkanka Piły, była w ciąży, gdy zdiagnozowano u niej
wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Choć choroba postępowała, a stan
zdrowia młodej kobiety drastycznie się pogarszał, lekarze nie potraktowali jej
cierpień poważnie. Koncentrowali się na ciąży. Nie zdecydowali się nawet na
wykonanie pełnego badania endoskopowego. Na pytanie „dlaczego?”, lekarz
prowadzący odrzekł, że nie pozwala mu na to sumienie. Żądania matki i
narzeczonego, by lekarze rozpoczęli skuteczne leczenie bez względu na
konsekwencje dla płodu nie przyniosły rezultatu. Po czterech miesiącach
męczarni Agata zmarła. "
www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm

S.
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 29.03.10, 14:13
      wybacz ten temat był wielokrotnie dyskutowany

      każde badanie w ciąży musi być rozważone - mamy dwoje pacjentów kobietę i jej dziecko ;
      każde nierozważnie przeprowadzone badanie w ciąży może doprowadzić do zgonu obojga

      prasa podaje tylko relacje rodziny, Piła jest znana z gnojenia lekarzy. Tam to się wydarzyło kilka razy.

      Czy nie wydaje ci się, że skoro kilkunastu lekarzy miało wątpliwości co do przeprowadzenia badania, to może oni mieli rację??
      • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 29.03.10, 15:38
        aelithe napisał:

        > wybacz ten temat był wielokrotnie dyskutowany

        Wiem, ale ten przypadek jest szczególnie spektakularny i dobrze opisany od
        strony medycznej. Dlatego pozwoliłem sobie go wrzucić.

        > każde badanie w ciąży musi być rozważone - mamy dwoje pacjentów kobietę i jej
        > dziecko ;
        > każde nierozważnie przeprowadzone badanie w ciąży może doprowadzić do zgonu obo
        > jga

        Dla mnie jest tylko jeden pacjent - chora kobieta w ciąży, która zmarła pod
        opieką lekarzy. Według mnie odmowa wykonania badania w takiej sytuacji jest
        godne potępienia.

        > prasa podaje tylko relacje rodziny, Piła jest znana z gnojenia lekarzy. Tam to
        > się wydarzyło kilka razy.

        Akurat w tym przypadku mamy dość dokładny opis sytuacji, mamy fakty.

        > Czy nie wydaje ci się, że skoro kilkunastu lekarzy miało wątpliwości co do prze
        > prowadzenia badania, to może oni mieli rację??

        Nie, nie dziwi mnie. Tak jak mnie nie dziwi, iż nie sposób znaleźć lekarza,
        który wykona w szpitalu zgodną z prawem aborcję mimo, iż ze znalezieniem
        lekarza, który dokona nielegalnej aborcji w swoim prywatnym gabinecie problemu
        nie ma żadnego.

        S.
        • igor14141 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 29.03.10, 17:11
          Lekarz powołując sie na sumienie powinien wiedziec,w jakiej kłopotliwej sytuacji
          się stawia.Moze wiec lepiej żeby się nie stawiał.
          Idac do szpitala,przychodni,poradni,która funkcjonuje za pieniądze
          podatnika,chciałbym mieć pewność,że lekarze tam pracujący są kompetentni oraz ze
          ich zachowania i ewentualne konflikty reguluje kodeks etyki,który nie zawiera
          "czarnych dziur; w rodzaju sumienia.

          Chciałbym wiedzieć (a nie zdawać sie na lekarskie sumienie),ze otrzymam tam rady
          i usługi zgodnie z najlepsza wiedzą,a nie z najlepsza "moralnością" W Pile
          zabrakło wiedzy, czy wygrało sumienie?/
          • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 00:22
            igor14141 napisał:

            > Chciałbym wiedzieć (a nie zdawać sie na lekarskie sumienie),ze otrzymam tam rady
            > i usługi zgodnie z najlepsza wiedzą,a nie z najlepsza "moralnością" W Pile
            > zabrakło wiedzy, czy wygrało sumienie?/

            Czy wygrywa sumienie, gdy nie sposób znaleźć lekarza, który w szpitalu dokona
            legalnej aborcji, gdy nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem lekarza,
            który dokona nielegalnej aborcji w swoim gabinecie ?

            S.
            • radeberger Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 06:49
              nie sposób znaleźć lekarza, który w szpitalu dokona
              > legalnej aborcji, gdy nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem lekarza,
              > który dokona nielegalnej aborcji w swoim gabinecie ?

              Polska. Ty się jeszcze dziwisz?
              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 12:27
                radeberger napisał:

                > nie sposób znaleźć lekarza, który w szpitalu dokona
                > > legalnej aborcji, gdy nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem lekar
                > za,
                > > który dokona nielegalnej aborcji w swoim gabinecie ?
                >
                >
                Polska. Ty się jeszcze dziwisz?

                Nie, nie dziwię się. Pokazuję tylko zło, jakie generuje klauzula sumienia. Bo to
                z jej powodu lekarz, który nie ma oporów przed dokonaniem aborcji boi się ją
                oficjalnie wykonać. Pomijam przyczyny bardziej prozaiczne.

                S.
                • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 20:20
                  snajper55 napisał:

                  > Pokazuję tylko zło, jakie generuje klauzula sumienia.

                  Zupelnie sie nie zgadzam.
                  Klauzula sumienia chronila mnie skutecznie (i chroni nadal)
                  przed zmuszeniem mnie do wykonywania aborcji.
                  Co prawda i tak - bez wzgledu na skutki - nie zabilbym dziecka,
                  ale klauzula pomaga mi w tym i pomaga mniej odwaznym.

                  Klauzula sumienia to podstawa etycznej dzialalnosci lekarza.
                  To cywilizacyjna norma, standard.

                  Naduzywanie jej (o ile mialo miejsce w tym przypadku, w co watpie)
                  nie zmienia faktu, ze jest ona potrzebna, NIEZBEDNA.
                  Podstawa wszelkiego humanizmu jest wolna wola jednostki dzialajacej
                  w oparciu o sumienie.

                  No chyba, ze czlowiek nie jest istota wolna, tylko niewolnikiem.
                  Ale w takim razie na niewolnika nie mozna sie oburzac, ze postepuje
                  bezdusznie. Albo - albo.

                  Mozliwosc naduzycia wolnosci nie deprecjonuje samej wolnosci.

                  Na marginesie calej sprawy nalezy powrocic do dyskusji o wlasciwej
                  relacji lekarz-pacjent: relacji OSOBOWEJ !!!

                  Niemoznosc realizacji jakiegos zachcenia pacjenta lub jego rodziny
                  powinna obarczac system (o ile w ogole powinna obarczac), a nie
                  lekarza. To panstwo zobowiazuje sie prawem - jak w przypadku (tez
                  nie do konca!) Alicji Tysiac - a nie lekarze!!!
                  tak wiec sprawa panstwa jest realizacja zobowiazan prawnych -
                  WARA od nas!

                  Nie jestesmy niewolnikami, jestesmy ludzmi.
                  Podstawa wolnosci jest swoboda zawierania umow.
                  A podstawa wykonywania zawodu lekarza:
                  dobrowolna umowa z pacjentem oparta na wzajemnym zaufaniu i szacunku.
                  • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 22:48
                    Klauzula sumienia powinna pozwolić kelnerowi wegetarianinowi nie podawać potraw
                    mięsnych. A przynajmniej pluć do nich.

                    S.
                    • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 14:09
                      snajper55 napisał:

                      > Klauzula sumienia powinna pozwolić kelnerowi wegetarianinowi nie
                      podawać potraw
                      > mięsnych. A przynajmniej pluć do nich.

                      Jakby to powiedziec... Czuje sie troche rozczarowany takim poziomem
                      dyskusji i zrownywaniem lekarzy i kelnerow.

                      Natomiast co do sedna sprawy: Nikt nie karze
                      kelnerowi-wegetarianinowi JESC miesnych potraw.
                      Bo wegetarianizm nie polega na zakazie noszenia miesa,
                      ale na zakazie jego jedzenia.

                      Sprawe najlepiej wyjasnil Ci juz Aelithe: Nie tylko moralnie,
                      ale i logicznie, zdroworozsadkowo trudno wyobrazic sobie,
                      aby chirurg mial operowac nozownika, ktory ranil,
                      albo zabil syna chirurga.

                      Pewnych rzeczy nie da sie przeprowadzic wbrew ludziom.
                      I nie da sie zmusic lekarzy do jakiegos leczenia,
                      wbrew ich przekonaniom. Pewne rzeczy mozna robic dobrze,
                      tylko bedac przekonanym o ich slusznosci.

                      Nasz zawod jest na tyle specyficzny, ze wymaga specjalnych regulacji
                      prawnych. Kazdy zawod ma swoja specyfike, ale zawod lekarza
                      szczegolnie. Tymczasem bez przerwy usiluje sie z nas zrobic, albo
                      urzednikow, albo jakas sluzbe, albo jakichs kaplanow, co nie musza
                      jesc, ani pic i tylko racza sie powolaniem.
                      A lekarze nie sa urzednikami (nie biora ex definitione lapowek),
                      nie sa sluzba, ani sluzba mundurowa (ktora ma obowiazek czynic cos
                      na rozkaz i niekoniecznie zgodnie z osobistym przekonaniem -
                      jakkolwiek i tu sa granice sumienia: znowu ta Norymberga...),
                      ani nie sa zakonnikami (ktorzy maja cechowac sie dazeniem do nabycia
                      cnot heroicznych, po drodze trzymajac sie ubostwa, posluszenstwa i
                      czystosci).
                      Lekarze sa lekarzami.
                      • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 18:01
                        st.lucas napisał:

                        > Jakby to powiedziec... Czuje sie troche rozczarowany takim poziomem
                        > dyskusji i zrownywaniem lekarzy i kelnerow.

                        A dlaczego nie. JA wiem, że niektórzy uważają, iż kelnerzy nie mają sumień, ale
                        to nieprawda. Mają je takie same jak lekarze.

                        > Natomiast co do sedna sprawy: Nikt nie karze
                        > kelnerowi-wegetarianinowi JESC miesnych potraw.
                        > Bo wegetarianizm nie polega na zakazie noszenia miesa,
                        > ale na zakazie jego jedzenia.

                        Nikt nie karze lekarce usuwać sobie ciąży. A lekarze to już w ogóle są
                        bezpieczni. Nikt nie każe świadkowi Jehowy przetaczać sobie krwi.

                        > Sprawe najlepiej wyjasnil Ci juz Aelithe: Nie tylko moralnie,
                        > ale i logicznie, zdroworozsadkowo trudno wyobrazic sobie,
                        > aby chirurg mial operowac nozownika, ktory ranil,
                        > albo zabil syna chirurga.

                        Porównywanie potrzebującego pomocy człowieka do nożownika będę pozostawiał bez
                        komentarza.

                        > Pewnych rzeczy nie da sie przeprowadzic wbrew ludziom.
                        > I nie da sie zmusic lekarzy do jakiegos leczenia,
                        > wbrew ich przekonaniom. Pewne rzeczy mozna robic dobrze,
                        > tylko bedac przekonanym o ich slusznosci.

                        To niech tacy lekarze zajmą się składaniem komputerów lub wożeniem ludzi busami,
                        skoro nie da się ich zmusić do niesienia pomocy ludziom, tylko sobie wybierają -
                        temu pomogę a temu, o tam, nie pomogę.

                        > Nasz zawod jest na tyle specyficzny, ze wymaga specjalnych regulacji
                        > prawnych. Kazdy zawod ma swoja specyfike, ale zawod lekarza
                        > szczegolnie.

                        Nieprawda. Jest takim samym zawodem jak setki innych. Jest takim jak zawód
                        księgowego, pilota czy policjanta. Oczywiście poza specyfiką, która odróżnia
                        każdy zawód od innych.

                        S.
                        • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 20:49
                          snajper55 napisał:

                          > > Jakby to powiedziec... Czuje sie troche rozczarowany takim
                          poziomem
                          > > dyskusji i zrownywaniem lekarzy i kelnerow.
                          >
                          > A dlaczego nie. JA wiem, że niektórzy uważają, iż kelnerzy nie
                          mają sumień, ale to nieprawda. Mają je takie same jak lekarze.

                          To twierdzenie wymaga dowodu...
                          A mowiac powaznie: 1. Co do ludzkiej natury jako takiej - masz
                          oczywiscie racje, 2. Co do oczekiwan spolecznych - racji nie masz;
                          roznica w zawodach lekarza i fryzjera polega m.inn. na tym, ze
                          lekarz to zawod zaufania spolecznego, czyli wysokiej poprzeczki
                          spolecznej odnosnie morale.

                          > > Natomiast co do sedna sprawy: Nikt nie karze
                          > > kelnerowi-wegetarianinowi JESC miesnych potraw.
                          > > Bo wegetarianizm nie polega na zakazie noszenia miesa,
                          > > ale na zakazie jego jedzenia.
                          >
                          > Nikt nie karze lekarce usuwać sobie ciąży. A lekarze to już w
                          ogóle są
                          > bezpieczni. Nikt nie każe świadkowi Jehowy przetaczać sobie krwi.

                          Przyklad jest nieadekwatny, poniewaz przykazanie "Nie zabijaj!" ma
                          charakter powszechnego imperatywu moralnego.
                          A zalecenie wegetarianskie "Nie jedz miesa!" - takim imperatywem per
                          analogiam nie jest.

                          > > Sprawe najlepiej wyjasnil Ci juz Aelithe: Nie tylko moralnie,
                          > > ale i logicznie, zdroworozsadkowo trudno wyobrazic sobie,
                          > > aby chirurg mial operowac nozownika, ktory ranil,
                          > > albo zabil syna chirurga.
                          >
                          > Porównywanie potrzebującego pomocy człowieka do nożownika będę
                          pozostawiał bez komentarza.

                          Aelithe wyjasnil przeciez, o co chodzi.
                          Czy kwestionujesz prawo do niepodejmowania sie operacji przez
                          chirurga-ojca?
                          Jezeli tak - kwestionujesz w ogole klauzule sumienia jako taka.
                          Natomiast sprawa colitis ulcerosa pacjentki nie jest juz taka jasna,
                          fakt. Zawsze beda sprawy "graniczne" (o ile w ogole ona nia jest).

                          > > Pewnych rzeczy nie da sie przeprowadzic wbrew ludziom.
                          > > I nie da sie zmusic lekarzy do jakiegos leczenia,
                          > > wbrew ich przekonaniom. Pewne rzeczy mozna robic dobrze,
                          > > tylko bedac przekonanym o ich slusznosci.
                          >
                          > To niech tacy lekarze zajmą się składaniem komputerów lub wożeniem
                          ludzi busami

                          Zapachnialo szlachcicem.
                          Tymczasem powtarzam: podstawa WSZELKIEJ ludzkiej dzialalnosci jest
                          swoboda zawierania umow. Jezeli umowa opiewala na wolnosc sumienia -
                          na klauzule - wobec tego lekarz ma prawo na nia sie powolac.
                          Pacta sunt servanta.

                          > skoro nie da się ich zmusić do niesienia pomocy ludziom, tylko
                          sobie wybierają
                          > -
                          > temu pomogę a temu, o tam, nie pomogę.

                          Mechanicy samochodowi maja prawo sobie wybierac, a lekarze nie?
                          I kto tu napisal, ze zawod lekarza nie rozni sie od innych?!

                          > > Nasz zawod jest na tyle specyficzny, ze wymaga specjalnych
                          regulacji
                          > > prawnych. Kazdy zawod ma swoja specyfike, ale zawod lekarza
                          > > szczegolnie.
                          >
                          > Nieprawda. Jest takim samym zawodem jak setki innych. Jest takim
                          jak zawód
                          > księgowego, pilota czy policjanta. Oczywiście poza specyfiką,
                          która odróżnia
                          > każdy zawód od innych.

                          Albo - albo.
                          Albo jest jak kazdy inny, albo nie jest.
                          Skoro jest jak kazdy inny w sensie, ze dziala w okreslonej
                          architekturze prawnej, to w tej architekturze moze korzystac z
                          klauzuli. "Bo takie jest prawo." (Lubisz to zdanie, nie?)

                          A jesli jednak jest to zawod malo podobny do innych,
                          m.inn ze wzgledu na wysokie oczekiwania spoleczne wobec niego,
                          to cecha rowniez go wyrozniajaca jest jego wielka wolnosc
                          wykonywania - to wolny zawod, przypominam.

                          Dziwi mnie, ze w typowo polski sposob chcialbys wziasc to co
                          wygodne, a pominac to co niewygodne dla Ciebie z istoty zawodu
                          lekarza. Jako umysl scisly powinienes byc konsekwentny.
                          • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 23:35
                            st.lucas napisał:

                            > To twierdzenie wymaga dowodu...
                            > A mowiac powaznie: 1. Co do ludzkiej natury jako takiej - masz
                            > oczywiscie racje, 2. Co do oczekiwan spolecznych - racji nie masz;
                            > roznica w zawodach lekarza i fryzjera polega m.inn. na tym, ze
                            > lekarz to zawod zaufania spolecznego, czyli wysokiej poprzeczki
                            > spolecznej odnosnie morale.

                            No i co z tego ? Lekarze kierujący się swoimi wierzeniami lub strachem przed
                            kościołem a nie dobrem pacjenta nie zasługują na zaufanie. Nie każda osba
                            wykonująca zawód zakwalifikowany przez ustawodawcę do zawodów społecznego
                            zaufania zasługuje na takie określenie.

                            > Przyklad jest nieadekwatny, poniewaz przykazanie "Nie zabijaj!" ma
                            > charakter powszechnego imperatywu moralnego.

                            Mnie nie interesuje jakich przykazań lekarz chce dotrzymać. Być może sumienie
                            nie pozwoli mu zabić pasożyta, być może sumienie nie pozwoli mu zapisać mi
                            skutecznego lekarstwa.

                            > A zalecenie wegetarianskie "Nie jedz miesa!" - takim imperatywem per
                            > analogiam nie jest.

                            Jakto nie jest ? Powiedz to wegetarianinowi. W zakazie niejedzenia mięsa istotą
                            jest właśnie zakaz zabijania. Łatwo lekceważyć nie swoje zakazy.

                            > Zapachnialo szlachcicem.
                            > Tymczasem powtarzam: podstawa WSZELKIEJ ludzkiej dzialalnosci jest
                            > swoboda zawierania umow. Jezeli umowa opiewala na wolnosc sumienia

                            Ależ lekarz ma swobodę. Nie musi być lekarzem, skoro sumienie każe mu segregować
                            pacjentów na tych, którym pomoże i tych, który nie chce pomóc.

                            > Mechanicy samochodowi maja prawo sobie wybierac, a lekarze nie?

                            Powiedz to właścicielowi warsztatu. Lekarz, w ramach prywatnej praktyki niech
                            sobie wybiera. Może sobie przyjmować na przykład tylko kobiety. Lekarz w
                            szpitalu odmawiający pomocy pewnym kategoriom pacjentów powinien być wyrzucony z
                            pracy.

                            > Albo - albo.
                            > Albo jest jak kazdy inny, albo nie jest.
                            > Skoro jest jak kazdy inny w sensie, ze dziala w okreslonej
                            > architekturze prawnej, to w tej architekturze moze korzystac z
                            > klauzuli. "Bo takie jest prawo." (Lubisz to zdanie, nie?)

                            Toż właśnie cały czas piszę, że klauzula jest zła i pozwala lekarzom na
                            zachowania, które innym nie są dozwolone. Na przykład nie pozwala kelnerowi
                            powiedzieć: Podawanie mięsa jest niezgodne z moimi zasadami i mam prawo tego nie
                            robić.

                            > A jesli jednak jest to zawod malo podobny do innych,
                            > m.inn ze wzgledu na wysokie oczekiwania spoleczne wobec niego,
                            > to cecha rowniez go wyrozniajaca jest jego wielka wolnosc
                            > wykonywania - to wolny zawod, przypominam.

                            Nie, nie jest mało podobny do innych.

                            > Dziwi mnie, ze w typowo polski sposob chcialbys wziasc to co
                            > wygodne, a pominac to co niewygodne dla Ciebie z istoty zawodu
                            > lekarza. Jako umysl scisly powinienes byc konsekwentny.

                            Dla mnie istotą zawodu lekarza jest niesienie pomocy potrzebującym. Odmowa
                            pomocy z powodu własnych przekonań religijnych lub przekonań religijnych
                            sąsiadów jest dla mnie moralnie naganne. Lekarz ma moralny obowiązek zrobić
                            wszystko, na co prawo pozwala, aby potrzebującemu pomocy pomóc.

                            S.
                            • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 02.04.10, 10:54
                              snajper55 napisał:

                              > st.lucas napisał:
                              >
                              > > To twierdzenie wymaga dowodu...
                              > > A mowiac powaznie: 1. Co do ludzkiej natury jako takiej - masz
                              > > oczywiscie racje, 2. Co do oczekiwan spolecznych - racji nie
                              masz;
                              > > roznica w zawodach lekarza i fryzjera polega m.inn. na tym, ze
                              > > lekarz to zawod zaufania spolecznego, czyli wysokiej poprzeczki
                              > > spolecznej odnosnie morale.
                              >
                              > No i co z tego ? Lekarze kierujący się swoimi wierzeniami lub
                              strachem przed
                              > kościołem a nie dobrem pacjenta nie zasługują na zaufanie. Nie
                              każda osba
                              > wykonująca zawód zakwalifikowany przez ustawodawcę do zawodów
                              społecznego
                              > zaufania zasługuje na takie określenie.

                              Teraz ja zapytam: No i co z tego?
                              Wyjatki nie czynia regul.
                              To, ze wsrod lekarzy sa zli ludzie, nie oznacza, ze mozna
                              srodowisko lekarskie bezkarnie oblewac kublami nieczystosci.
                              Sam napisales kiedys, ze kazdemu a priori nalezy sie szacunek.

                              Najwazniejsza jest sprawa zaufania: To nie jest tak, ze moze byc
                              ono tylko jednostronne. To nie tylko pacjent ma ufac wybranemu
                              lekarzowi, ale i lekarz pacjentowi.

                              Klauzula znakomicie pomaga w uwolnieniu sie lekarza od czynienia
                              czegos, czego nie powinien i czego na pewno dobrze nie zrobi.

                              > > Przyklad jest nieadekwatny, poniewaz przykazanie "Nie zabijaj!"
                              ma
                              > > charakter powszechnego imperatywu moralnego.
                              >
                              > Mnie nie interesuje jakich przykazań lekarz chce dotrzymać. Być
                              może sumienie
                              > nie pozwoli mu zabić pasożyta, być może sumienie nie pozwoli mu
                              zapisać mi
                              > skutecznego lekarstwa.

                              Moze... W takim razie pacjent ma innych lekarzy, ktorzy pasozyty
                              zabijaja. Na czym polega problem?

                              > > A zalecenie wegetarianskie "Nie jedz miesa!" - takim imperatywem
                              per analogiam nie jest.
                              >
                              > Jakto nie jest ? Powiedz to wegetarianinowi. W zakazie niejedzenia
                              mięsa istotą
                              > jest właśnie zakaz zabijania. Łatwo lekceważyć nie swoje zakazy.

                              Zalezy o jakim wegetarianizmie mowimy!
                              Wiekszosc wegetarian nie je miesa nie ze wzgledu na zabijanie
                              zwierzat, ale ze wzgledu na niechec lub przesady dietetyczne.
                              Decyzja "nie jem miesa" jest osobista.

                              Natomiast ludzie, ktorzy rozszerzaja przykazanie o niezabijaniu na
                              zwierzeta, jako kelnerzy maja do czynienia juz ze ZWLOKAMI zwierzat.

                              > > Zapachnialo szlachcicem.
                              > > Tymczasem powtarzam: podstawa WSZELKIEJ ludzkiej dzialalnosci
                              jest
                              > > swoboda zawierania umow. Jezeli umowa opiewala na wolnosc
                              sumienia
                              >
                              > Ależ lekarz ma swobodę. Nie musi być lekarzem, skoro sumienie każe
                              mu segregować
                              > pacjentów na tych, którym pomoże i tych, który nie chce pomóc.

                              Kazdy ma prawo cos dla kazdego zawodowo zrobic, albo nie!
                              Na tym polega fundament wolnosci!!!
                              Nie wolno nikogo zmuszac do pracy na narzuconych warunkach.
                              Zaczynasz myslec jak komunista.

                              > > Mechanicy samochodowi maja prawo sobie wybierac, a lekarze nie?
                              >
                              > Powiedz to właścicielowi warsztatu. Lekarz, w ramach prywatnej
                              praktyki niech
                              > sobie wybiera. Może sobie przyjmować na przykład tylko kobiety.
                              Lekarz w
                              > szpitalu odmawiający pomocy pewnym kategoriom pacjentów powinien
                              być wyrzucony z
                              > pracy.

                              Umowa tego lekarza opiewa na szanowanie prawa. A prawem jest
                              klauzula sumienia.

                              > > Albo - albo.
                              > > Albo jest jak kazdy inny, albo nie jest.
                              > > Skoro jest jak kazdy inny w sensie, ze dziala w okreslonej
                              > > architekturze prawnej, to w tej architekturze moze korzystac z
                              > > klauzuli. "Bo takie jest prawo." (Lubisz to zdanie, nie?)
                              >
                              > Toż właśnie cały czas piszę, że klauzula jest zła i pozwala
                              lekarzom na
                              > zachowania, które innym nie są dozwolone. Na przykład nie pozwala
                              kelnerowi
                              > powiedzieć: Podawanie mięsa jest niezgodne z moimi zasadami i mam
                              prawo tego nie robić.

                              A ja caly czas pisze, ze jednak zawody roznia sie od siebie...
                              Prawda jest, ze klauzula dopuszcza zachowania niedozwolone innym
                              zawodom. Ale prawda jest tez, ze lekarze udzielaja pomocy bez
                              zawierania umow z np. nieprzytomnymi pacjentami.
                              Kelner nie obsluguje za darmo. Tymczasem lekarz za darmo ratuje.

                              Dazysz do "pienieznej klarownosci"; do sytuacji w ktorej wszystko
                              regulowalby przeplyw pieniedzy. Ale tak sie nie da.
                              Jakkolwiek, gdyby tak bylo, byloby o wiele prosciej, jasniej
                              i ...korzystniej dla lekarzy.

                              > > A jesli jednak jest to zawod malo podobny do innych,
                              > > m.inn ze wzgledu na wysokie oczekiwania spoleczne wobec niego,
                              > > to cecha rowniez go wyrozniajaca jest jego wielka wolnosc
                              > > wykonywania - to wolny zawod, przypominam.
                              >
                              > Nie, nie jest mało podobny do innych.

                              Taaaaaaaaak... Wykonuje czynnosci i napotykam w mojej pracy problemy
                              calkiem podobne do kwiaciarek, pan sprzedajacych znaczki i pilotow
                              akrobacyjnych...

                              > > Dziwi mnie, ze w typowo polski sposob chcialbys wziasc to co
                              > > wygodne, a pominac to co niewygodne dla Ciebie z istoty zawodu
                              > > lekarza. Jako umysl scisly powinienes byc konsekwentny.
                              >
                              > Dla mnie istotą zawodu lekarza jest niesienie pomocy
                              potrzebującym. Odmowa
                              > pomocy z powodu własnych przekonań religijnych lub przekonań
                              religijnych
                              > sąsiadów jest dla mnie moralnie naganne. Lekarz ma moralny
                              obowiązek zrobić
                              > wszystko, na co prawo pozwala, aby potrzebującemu pomocy pomóc.

                              No i wlasnie dlatego klauzula sumienia musi funkcjonowac!!!
                              Gdybys wszystko oparl na pieniadzu, powstaloby pieklo.
                              (Ale, fakt, my lekarze materialnie mielibysmy lepiej.)
          • casio69 Zaprawdę, nie lękajcie się swego sumienia! 30.03.10, 23:53
            "...Małgorzata Prusak ze Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich /analogicznego do takiegoż - lekarzy, p. mój/ przekonuje, że pracownicy aptek nie powinni się bać odmawiać sprzedaży leków czy produktów leczniczych, jeśli uznają, że godzi to w ich sumienie..."

            www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Czy-aptekarzkatolik-ma-prawo-do-odmowy-sprzedazy-srodkow-antykoncepcyjnych,12436,6.html
            Dalej, śmiało, krzewić sumienia...wśród podupadłych zdrowiem.
            Bo przecież sumienie - to wyznanie.
            Szczere wyznanie Pani Małgosi z Apteki K.

            A co dopiero etyka lekarza w walce z jego hm...sumieniem.
            • aelithe Re: Zaprawdę, nie lękajcie się swego sumienia! 31.03.10, 17:10
              wystrzeliłem waść jak Filip z konopii
              • aelithe Re: Zaprawdę, nie lękajcie się swego sumienia! 31.03.10, 17:11
                wstrzeliłeś waść jak filip z konopii
                • casio69 strzały na waści 31.03.10, 23:28
                  aelithe napisał:

                  a/ > wstrzeliłeś waść jak filip z konopii

                  b/ > wystrzeliłem waść jak Filip z konopii



                  aż strach pomyśleć co będzie dalej... twoim argumentem w dyskusji o sumieniach, Filipie z Elit :)
                  Kolejny strzał w stopę?
                  Makeup your mind, najlepiej w jakiejś wielkanocnej tonacji...
        • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 29.03.10, 17:46
          1. snajper diagnoza była postawiona - wrzodziejące zapalenie jelita grubego -
          więc wykonanie koloskopii u tej pacjentki nic nie wznosi ; jedyny sens byłaby ocena remisji, której o pacjentki nie było
          tak więc zgodzę, się że wykonanie koloskopii przy presji rodziny byłoby nieetyczne i podziwiam lekarza, który w tej sytuacji odmówił
          w aktywnej fazie choroby koloskopia stwarza ryzyko perforacji jelita grubego

          2. powodem zgonu była niewydolność wielonarządowa w następstwie posocznice wywołanej perforacją wyrostka robaczkowego
          zdarzenia niezależne od colotis ulcerosa

          3. z przedstawionych faktów medycznych widać, że wykonano wszystko profesjonalnie, a mimo to pacjentka zmarła.

          4. prasa podaje jedynie wypowiedź zrozpaczonej rodziny; ale z zapisu rozmów jednoznacznie wynika, że rodzina była agresywna i roszczeniowa od razu. Nie wiem czy wynikało to z początkowego błędu relacji, czy po prostu ci ludzie mieli takie nastawienie do rzeczywistości.

          5. szczerze mówiąc to wszystkim natchnionym krytykującym lekarza proponuję wyhodować sobie ropnia okołoodbytniczego a następnie przez 2 godziny kręcić rurką wokół niego.

          Snajper w chwili rozpoznania c.u. nie było wskazań do ponownego badania do chwili osiągnięcia remisji, celem jej oceny.
          Co do ropni to były wynikiem cukrzycy i immunosupresji. Swoją drogą wydaje mi się mało prawdopodobne, aby taka depresja układu immunologicznego nastąpiła po krótkiej immunosupresji i w cukrzycy ciężarnej. Być może dziewczyna cierpiała na MOOD lub DM t.1 , a w czasie ciąży jedynie potwierdzono rozpoznanie.

          Właściwie bez wyniku sekcji to gdybanie; ale w mojej ocenie medycznej nie popełniono tu żadnego błędu. Oczywiście nie mam wglądu do dokumentacji; ale zapis który pokazałeś na niego nie wskazuje w żadnym wypadku.
          • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 29.03.10, 20:36
            aelithe napisał:

            > 1. snajper diagnoza była postawiona - wrzodziejące zapalenie jelita grubego -
            > więc wykonanie koloskopii u tej pacjentki nic nie wznosi ; jedyny sens byłaby o
            > cena remisji, której o pacjentki nie było
            > tak więc zgodzę, się że wykonanie koloskopii przy presji rodziny byłoby nieetyc
            > zne i podziwiam lekarza, który w tej sytuacji odmówił
            > w aktywnej fazie choroby koloskopia stwarza ryzyko perforacji jelita grubego

            Skoro twierdzisz, że wykonanie kolonoskopii we wrzodziejącym zapaleniu jelita
            grubego nic nie daje, to muszę Ci wierzyć. Jednak czy ta choroba jest
            nieuleczalna i w 100% śmiertelna ?

            > 2. powodem zgonu była niewydolność wielonarządowa w następstwie posocznice wywo
            > łanej perforacją wyrostka robaczkowego
            > zdarzenia niezależne od colotis ulcerosa

            Nie wiem skąd wiesz o zapaleniu wyrostka robaczkowego i jego perforacji. W
            zalinkowanym tekście nic na ten temat nie ma. Ja zrozumiałem, iż nastąpiła
            perforacja jelita grubego, ale może się mylę.

            "W trakcie badania chorej lekarz znalazł narastający ropień w okolicach odbytu i
            przetokę."

            > 3. z przedstawionych faktów medycznych widać, że wykonano wszystko profesjonaln
            > ie, a mimo to pacjentka zmarła.

            Nie wątpię, iż wykonano wszystko profesjonalnie. Pytanie tylko, czy wykonano
            wszystko, co trzeba było.

            > 4. prasa podaje jedynie wypowiedź zrozpaczonej rodziny; ale z zapisu rozmów jed
            > noznacznie wynika, że rodzina była agresywna i roszczeniowa od razu. Nie wiem c
            > zy wynikało to z początkowego błędu relacji, czy po prostu ci ludzie mieli taki
            > e nastawienie do rzeczywistości.

            Do prasy zaufania nie mam, ale tu mamy sporo faktów i są one, jak dla mnie,
            bardzo niepokojące.

            > Snajper w chwili rozpoznania c.u. nie było wskazań do ponownego badania do chwi
            > li osiągnięcia remisji, celem jej oceny.
            > Co do ropni to były wynikiem cukrzycy i immunosupresji. Swoją drogą wydaje mi s
            > ię mało prawdopodobne, aby taka depresja układu immunologicznego nastąpiła po k
            > rótkiej immunosupresji i w cukrzycy ciężarnej. Być może dziewczyna cierpiała na
            > MOOD lub DM t.1 , a w czasie ciąży jedynie potwierdzono rozpoznanie.
            >
            > Właściwie bez wyniku sekcji to gdybanie; ale w mojej ocenie medycznej nie popeł
            > niono tu żadnego błędu. Oczywiście nie mam wglądu do dokumentacji; ale zapis kt
            > óry pokazałeś na niego nie wskazuje w żadnym wypadku.

            Sprawa poszła do Strasburga, została przyjęta i będzie rozpatrywana. Wierzę, że
            Trybunał wszystko wyjaśni.

            S.
            • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 29.03.10, 22:22
              4 września Agatę przyjęto do Szpitala im. Madurowicza, I Kliniki Ginekologii i Onkologii Ginekologicznej w Łodzi z objawami otrzewnowymi. Wykonano zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego.


              cytat z artykułu linkowanego przez ciebie

              odnośnie twojej uwagi


              1. co koloskopii nie powiedziałem, że nic nie da, ale nie miało uzasadnienie w tym konkretnym przypadku - diagnoza była postawiona, nie było klinicznych cech remisji, nie upłynęło 10 lat od rozpoznania choroby
              2. jest to choroba przewlekła, czasem się kończy koloskopią, posocznice i perforacje są rzadkością ale się zdarzają ; częściej w Crohnie w c.u. znacznie rzadziej

              3 przetoka może powikłaniem ropnia, ropień powikłaniem przetoki.
              wiesz na pewno się wkłada koloskopu do owej

              4. nie wiem czy wykonano wszystko tak jak powinno się wykonać,
              nie mam dokumentacji medycznej; może doszło do błędów
              ale nie świadczy o nich relacja rodziny. Wręcz wskazuje na profesjonalne wykonanie pracy. Mimo exitu.

              5. fakty prasa podaje jednostronnie
              lekarza obowiązuje tajemnica lekarska i służbowa, więc nie może się bronić przed publicznym linczem.
              na tym żerują hieny prasowe

              6. nie mam zaufanie do Trybunału
              vide Pani Tysiąc
              z sentencji wyroku Pani Tysiąc wynika , że rodzina powinna dostać odszkodowanie; ponieważ nie ma w Polsce procedury prawnej w wyniku której sąd może nakazać lekarzowi wykonanie procedury sprzecznej z jego wiedzą medyczną.
              tak więc skoro Pani nie mogła się sądownie domagać aby lekarz wcisnął jej rurę w odbyt i dopchał ją przez cały przewód pokarmowy do gardła ; polskie państwo jest winne.

              wybacz ale z tragedii kobiety robi się polityczne kabaret
              • cccykoria Re Moze zaczac od tego? 29.03.10, 23:02
                *Na jesieni 2003 roku Agata zgłaszała się kilkakrotnie do lekarza
                rodzinnego w Przychodni Rejonowej w Pile. W trakcie wizyt skarżyła
                się na bóle brzucha, bóle stawów i ogólnie złe samopoczucie. Lekarka
                za każdym razem zapisywała leki przeciwbólowe i przeciwdepresyjne,
                nigdy natomiast nie zleciła innych badań, niż morfologia krwi.

                W kwietniu 2004 roku, w trakcie prywatnej wizyty ginekologicznej,
                lekarka stwierdziła ciążę.*

                Pytanie ,jakby dr potraktowała poważnie objawy
                chorobowe ,ktore podawała Agatka
                9bóle brzucha) i zleciła inne badania ,lub skierowała na
                oddzial enet....tam wiadomo usg kolonoskopia itp ,Asia by
                żyła? nie była wtedy w ciąży.

                I tu mamy nastepny dowód na to jak niektorzy dr traktuja
                pacjentow,szpikująlekami przeciwdepresyjnymi

                Nie można tego czytać serce się kraja ile ta dziewczyna
                sięwycierpiała i jej rodzina.Nie widzę tu żadnego kabaretu
                tylko WIELKI DRAMAT
                • snajper55 Re: Re Moze zaczac od tego? 30.03.10, 00:20
                  cccykoria napisała:

                  > I tu mamy nastepny dowód na to jak niektorzy dr traktuja
                  > pacjentow,szpikująlekami przeciwdepresyjnymi

                  Skąd ta liczba mnoga ? I skąd to przekonanie, iż nie potrzebowała leków
                  antydepresyjnych ?

                  S.
                  • cccykoria Re: Re Moze zaczac od tego? 30.03.10, 18:45
                    snajper55 napisał:

                    > cccykoria napisała:
                    >
                    > > I tu mamy nastepny dowód na to jak niektorzy dr
                    traktuja
                    > > pacjentow,szpikująlekami przeciwdepresyjnymi
                    >
                    > Skąd ta liczba mnoga ? I skąd to przekonanie, iż nie potrzebowała
                    leków
                    > antydepresyjnych ?
                    >
                    > S.
                    Liczba mnoga stad bo czesto dr wszystkie podawane objawy
                    chorobowe przez pacjentow(poczytac wystarczy fora ,jak rowniez
                    real)zaliczaja do neurovegetatiwe ,a czesto tak bywa ,ze
                    niesety jest to przycznyna chorobowa organiczna"..

                    Mnie po operacji podawano bez mojej wiedzy psychotropy(zle
                    samopoczucie a wiec zapytalam sie pielegniarki jakie leki
                    biore ) ,oczywiscie zwrocilam uwage ,ale jak grochem o
                    sciane wiec przestalam brac...

                    Czy Asi potrzebne byly psychotropy tego sie nie dowiemy...
                • aelithe Re: Re Moze zaczac od tego? 30.03.10, 14:55
                  słuchaj , czy ty uważasz, że gdziekolwiek na świecie się wysyła na koloskopię każdego człowieka, który ma bóle brzucha i bóle stawowe.
                  Dzisiaj w prasie na całym publikuje się dowcipy o szkieletach w poczekalni ( pacjenci czekający na koloskopię) , jak się zacznie kierować wszystkich z przyczyn prawno-medycznych to ilość zgonów by wzrosła - powikłania po zabiegu oraz więcej chorych nie doczekałoby badania.

                  Wybacz, ale powoli rozwijająca się choroba, z niespecyficznymi objawami nie daje możliwości postawienia prawidłowego rozpoznania.
                  Wybacz cykorio, ale poza badaniem obrazowym przewodu pokarmowego ( rtg, koloskopia, rektosigmoidoskopia) nie ma możliwości rozpoznania choroby.

                  Silne dolegliwości bólowe brzucha uniemożliwiają prowadzenia współżycia płciowego.

                  Tak jest to kabaret. Inaczej nie można tego nazwać. Rozumiem ból rodziny. Ale działania niektórych organizacji, nazwałby nawet zbrodnią.

                  Obecnie wskazania do leków antydepresyjnych ma około 1/3 populacji. Sądzę, że więcej mogliby powiedzieć psychiatrzy.
                  Poza tym leki przeciwdepresyjne mają także działanie przeciwbólowe ( podnoszą prób percepcji bólu).
                  • cccykoria Re: Re Moze zaczac od tego? 30.03.10, 22:12
                    aelithe napisał:

                    > słuchaj , czy ty uważasz, że gdziekolwiek na świecie się wysyła na
                    koloskopię k
                    > ażdego człowieka, który ma bóle brzucha i bóle stawowe.

                    Nie uwazam ,chociaz dr rodzinni to praktykuja ,robiac usg
                    (zadnych innych badan) a potem kierujac na kolonoskopie ,lub
                    do szpitala.Caly czas zadaje pytanie jakby dr powaznie
                    potraktowala Asie ,czy to moglo uratowac jej zycie? Przy
                    WZJG bole stawowe wystepuja tyle wiem od lat choruje na
                    to moja znajoma...
                    > Dzisiaj w prasie na całym publikuje się dowcipy o szkieletach w
                    poczekalni ( pa
                    > cjenci czekający na koloskopię) , jak się zacznie kierować
                    wszystkich z przyczy
                    > n prawno-medycznych to ilość zgonów by wzrosła - powikłania po
                    zabiegu oraz wię
                    > cej chorych nie doczekałoby badania.
                    >
                    > Wybacz, ale powoli rozwijająca się choroba, z niespecyficznymi
                    objawami nie daj
                    > e możliwości postawienia prawidłowego rozpoznania.
                    > Wybacz cykorio, ale poza badaniem obrazowym przewodu pokarmowego (
                    rtg, kolosko
                    > pia, rektosigmoidoskopia) nie ma możliwości rozpoznania choroby.
                    >
                    > Silne dolegliwości bólowe brzucha uniemożliwiają prowadzenia
                    współżycia płciowe
                    > go.

                    Chyba sa jakies remisje normalny czlowiek nie wytrzymalby
                    bez przerwy bolu przez tyle m-cy..
                    >
                    > Tak jest to kabaret. Inaczej nie można tego nazwać. Rozumiem ból
                    rodziny. Ale d
                    > ziałania niektórych organizacji, nazwałby nawet zbrodnią.
                    >
                    > Obecnie wskazania do leków antydepresyjnych ma około 1/3
                    populacji. Sądzę, że w
                    > ięcej mogliby powiedzieć psychiatrzy.
                    > Poza tym leki przeciwdepresyjne mają także działanie przeciwbólowe
                    ( podnoszą p
                    > rób percepcji bólu).

                    Tego nie wiem ,bo psychotropy podawali mi tylko
                    chirurdzy.Oczywiscie ,ze ludzie biora te leki a nawet
                    lekarze.Nie ma dla mnie nic dziwnego ,ale aplikowac
                    psychotropy ludziom zdrowym to chyba niewypal i
                    niehumanitarne itp Leczy sie psychotropami ,a choroba
                    organiczna postepuje ...
                    • snajper55 Re: Re Moze zaczac od tego? 30.03.10, 22:56
                      cccykoria napisała:

                      > ale aplikowac
                      > psychotropy ludziom zdrowym to chyba niewypal i
                      > niehumanitarne itp Leczy sie psychotropami ,a choroba
                      > organiczna postepuje ...

                      To zdrowi leżą w szpitalu ? Jakie jeszcze leki aplikowali zdrowej Cccykorii ? I
                      czy to było humanitarne ?

                      S.
                      • cccykoria Re: Re Moze zaczac od tego? 30.03.10, 23:03
                        snajper55 napisał:

                        > cccykoria napisała:
                        >
                        > > ale aplikowac
                        > > psychotropy ludziom zdrowym to chyba niewypal i
                        > > niehumanitarne itp Leczy sie psychotropami ,a choroba
                        > > organiczna postepuje ...
                        >
                        > To zdrowi leżą w szpitalu ? Jakie jeszcze leki aplikowali zdrowej
                        Cccykorii ? I
                        > czy to było humanitarne ?
                        >
                        > S.
                        Mialam na mysli "zdrowych na umysle":-) czy to kumanitarne?:)
                        • snajper55 Re: Re Moze zaczac od tego? 31.03.10, 02:32
                          cccykoria napisała:

                          > Mialam na mysli "zdrowych na umysle":-) czy to kumanitarne?:)

                          Czy człowiek w depresji jest chory na umyśle ?

                          S.
                          • cccykoria Re: Re Moze zaczac od tego? 31.03.10, 15:59
                            snajper55 napisał:

                            > cccykoria napisała:
                            >
                            > > Mialam na mysli "zdrowych na umysle":-) czy to
                            kumanitarne?:)
                            >
                            > Czy człowiek w depresji jest chory na umyśle ?
                            >
                            > S.
                            Nie odp Tobie na to pytanie ,depresji nigdy nie
                            miałam ,natomiast moja wypowiedż dotyczyla mojej osoby i
                            choroby ,której nigdy nie miałam "dosłownie mi ją
                            przypisano prawdopodobnie shiprenia"z WIELIKIM BYKIEM:)i tą
                            chorobę uwazam za psychicznA ,jak to dr określił "ona ma
                            problem sama ze sobą" ,niech mu będzie...
                    • aelithe Re: Re Moze zaczac od tego? 01.04.10, 17:38
                      1. przewlekłe choroby z autoagresji le, rzs, cu, Crohn, aih i setki innych zwykle się zaczynają nietypowo, czasem po wielu miesiącach lub latach, kiedy rozwinie się typowy zespół chorobowy wiemy z czym do czynienia;
                      nie mówiąc o zespołach nakładania czy wręcz o niezdefiniowanych zespołach chorobowych
                      2. do rozpoznania potrzebna jest poprawna komunikacja - jeśli pacjent staje się agresywny, ta komunikacja zanika.
                      3. przebieg cu jest różny u różnych pacjentów, podobnie odmienne są objawy. cześć pacjentów ma całkowitą remisję po prostym kursie asa , bez nawrotów, cześć wymaga resekcji jelita grubego.
                      4. co rozumiesz przez termin psychotropy - łatwiej dyskutować jeśli powiesz jakie leki u ciebie stosowano , a najlepiej też i wiek, wtedy jest łatwiej dyskutować
                      5. pielęgniarki nie mają prawa dyskutować z tobą o stosowanym leczeniu; mają nieadekwatną wiedzę medyczną do udzielania takich informacji.
                      • cccykoria Re: aelithe 01.04.10, 18:46
                        Podawano mi hydroxyzyne i wiele lekow przeciwbolowych Pyralgin
                        dolargan tramal itp ,po żołciowym zapaleniu
                        otrzewnej.Wiadomo ,że zle samopoczucie po takiej
                        operacji ,ale miałam straszne zawroty głowy i cała sie
                        trzęsłam.Zapytałam pielęgniarki(dlaczego nie wolno?) wtedy
                        dowiedziałam sie o tej hydrox.... Powiedziałam o tym
                        dr ,wiadomo brak reakcji ,sama przestałam brać .Dlaczego dr
                        nie informują pacjentów ,ze podają takie leki? Nie
                        wiem ,czy te leki są "silne" ,bo nigdy wcześniej nie
                        brałam ,ale mój organizm tak zareagował.Po odstawieniu
                        doszłam do siebie...

                        Wiek moj;) dwie córki i syn i dwoje wnukow 13 i 14 lat:)
                        • aelithe Re: aelithe 04.04.10, 18:01
                          cykoria hydroxisinum jest łagodnym trankwilizatorem, niektórzy uważają, że
                          skuteczność jego porównywalna do placebo
                          podobnie leki -przeciw bólowe
                          wiesz raczej nie ma czasu na dyskutowanie z pacjentem jakie leki działają

                          co do pielęgniarek - osobą odpowiedzialną za wypisanie ci leków jest lekarz; to
                          on dysponuje odpowiednią wiedza merytoryczną. Pielęgniarki, nie mają prawa do
                          oceny działań lekarza. Mają prawo zwrócić się do lekarza w sytuacji, kiedy mogło
                          dojść do omyłkowego podania leku, lub nieodpowiedniej dawki. Ale w żadnym
                          pozorem nie mogą dyskutować o tym z pacjentem.

                          po tym co pisałaś myślałem, że dostałaś trójcykliki; ale hydroxisinum :)
                          • cccykoria Re: aelithe 05.04.10, 10:56
                            aelithe napisał:

                            > cykoria hydroxisinum jest łagodnym trankwilizatorem, niektórzy
                            uważają, że
                            > skuteczność jego porównywalna do placebo
                            > podobnie leki -przeciw bólowe
                            > wiesz raczej nie ma czasu na dyskutowanie z pacjentem jakie leki
                            działają
                            >
                            > co do pielęgniarek - osobą odpowiedzialną za wypisanie ci leków
                            jest lekarz; to
                            > on dysponuje odpowiednią wiedza merytoryczną. Pielęgniarki, nie
                            mają prawa do
                            > oceny działań lekarza. Mają prawo zwrócić się do lekarza w
                            sytuacji, kiedy mogł
                            > o
                            > dojść do omyłkowego podania leku, lub nieodpowiedniej dawki. Ale w
                            żadnym
                            > pozorem nie mogą dyskutować o tym z pacjentem.
                            >
                            > po tym co pisałaś myślałem, że dostałaś trójcykliki; ale
                            hydroxisinum :)

                            Dlaczego przekręcasz moje "słowa".Zapytalam pielęgniarki i
                            nie dyskutowałam z nią.Dr też nie mieli czasu dyskutować ze
                            mną o działaniu lekow ,na podawane dolegliwości..
                            Każdy organizm reaguje inaczej w połaczenku z innymi lekami
                            itp ,dobrze ,ze nie napisałam ,ze czytałam ulotke(nie miałam
                            takiej możliwości:)) ,wtedy bym się dopiero nasłuchała:)
                            • aelithe Re: aelithe 05.04.10, 21:11
                              zwykle stosuje się silniejsze leki

                              wpisz do przeglądarki termin stres pooperacyjny
                              hydroksyzyna to słaby trankwilizator.
              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 00:18
                aelithe napisał:

                > 4 września Agatę przyjęto do Szpitala im. Madurowicza, I Kliniki Ginekologii i
                > Onkologii Ginekologicznej w Łodzi z objawami otrzewnowymi. Wykonano zabieg wyci
                > ęcia wyrostka robaczkowego.
                >
                > cytat z artykułu linkowanego przez ciebie

                No tak, ale gdzie tu jest o zapaleniu wyrostka i, co najważniejsze, o jego
                perforacji ?

                Czy wyrostek nie wymagał usunięcia z powodu perforacji jelita i skutków tej
                perforacji ? Tego samego dnia "została przyjęta z objawami wstrząsu septycznego
                i niewydolnością wielonarządową."

                > 1. co koloskopii nie powiedziałem, że nic nie da, ale nie miało uzasadnienie w
                > tym konkretnym przypadku - diagnoza była postawiona, nie było klinicznych cech
                > remisji, nie upłynęło 10 lat od rozpoznania choroby
                > 2. jest to choroba przewlekła, czasem się kończy koloskopią, posocznice i perfo
                > racje są rzadkością ale się zdarzają ; częściej w Crohnie w c.u. znacznie rzadz
                > iej

                Czy rozpoznana w porę perforacja też jest groźna dla życia pacjenta ? Czy
                lekarze mogą podjąć wtedy jakieś działania ?

                > 3 przetoka może powikłaniem ropnia, ropień powikłaniem przetoki.
                > wiesz na pewno się wkłada koloskopu do owej
                >
                > 4. nie wiem czy wykonano wszystko tak jak powinno się wykonać,
                > nie mam dokumentacji medycznej; może doszło do błędów
                > ale nie świadczy o nich relacja rodziny. Wręcz wskazuje na profesjonalne wykona
                > nie pracy. Mimo exitu.
                >
                > 5. fakty prasa podaje jednostronnie
                > lekarza obowiązuje tajemnica lekarska i służbowa, więc nie może się bronić prze
                > d publicznym linczem.
                > na tym żerują hieny prasowe

                Wiem co potrafi prasa, ale to nie jest pierwszy przypadek, który pokazuje
                słabość rozwiązania pozwalającego lekarzom powoływać się na klauzulę sumienia.

                > 6. nie mam zaufanie do Trybunału
                > vide Pani Tysiąc
                > z sentencji wyroku Pani Tysiąc wynika , że rodzina powinna dostać odszkodowanie
                > ; ponieważ nie ma w Polsce procedury prawnej w wyniku której sąd może nakazać l
                > ekarzowi wykonanie procedury sprzecznej z jego wiedzą medyczną.

                A wiedzą medyczną ? Chyba z jego sumieniem. To na sumienie lekarze się powołują.

                > tak więc skoro Pani nie mogła się sądownie domagać aby lekarz wcisnął jej rurę
                > w odbyt i dopchał ją przez cały przewód pokarmowy do gardła ; polskie państwo j
                > est winne.

                To nie ten przypadek. Natomiast za ustawy, pozwalające lekarzom powoływać się na
                sumienie i nie wykonywać zabiegów ratujących zdrowie lub życie osoby szukającej
                pomocy odpowiada państwo.

                > wybacz ale z tragedii kobiety robi się polityczne kabaret

                Kabaret ? Takie sprawy nagłaśnia się, aby nie było kolejnych tragedii.

                S.
                • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 14:38
                  1. wyrostek usuwa się jedynie w przypadku zapalenia
                  nie ma innych wskazań

                  przekazanie na OIOM jest rutynową procedurą w przypadku pogarszania się stanu ogólnego pacjenta

                  wstrząs septyczny to 60% prawdopodobieństwo zgonu - bez względu na to co zrobisz.

                  2. każda perforacja jest groźna dla życia
                  do jałowej otrzewnej wylewa się treść jelitowa bogata w bakterie, a przy wysokich perforacja w soki trawienne
                  czasem może dojść do oblepienia miejsca perforacji i ograniczonego zapalenia , zwykle wiodącego do ropnia
                  zwykle jest to jednak rozlane zapalenia otrzewnej ze sławnym dzwonem śmierci
                  każde zapalenia otrzewnej jest stanem nagłym z wysokim odsetkiem zejść
                  objawy są charakterystyczne, raczej nie możliwe, aby lekarz je pomylił
                  nie rozpoznanie zapalenia otrzewnej to duży błąd - ale nie sądzę, by ktoś je popełnił
                  co do twojego pytania -
                  w perforacji - natychmiastowa laparotomia i dalsze leczenie ; bez względu na to wysoki odsetek zejść.

                  3. klauzula sumienia to zwyczajowe prawo lekarza do odmowy udzielenia pomocy w sytuacji, gdy istnieją jakiekolwiek okoliczności mogące wpłynąć na jakość wykonanej przez niego usługi.
                  Przepisy prawne ograniczają swobodę stosowania tej zwyczaju - np. wyłączają stany nagłe z zakresu dozwolonych przez prawo użyć.

                  4. zwykle klauzulę sumienia stosuje się nie informując o tym pacjenta ( mówię o prawie zwyczajowym) - po prostu uzgadnia się z kolegą, aby się zajął pacjentem.

                  5. W tym przypadku raczej trudno by było coś zmienić - kiedy do czynienia ze zdarzeniem nagłym i niespodziewanym; wszystko co wydarzyło się wcześniej nie miało znaczenia.
                  Odmowa koloskopii właściwie przedłużyła dziewczynie życie - zmarłaby zaraz po badaniu - jeśli perforacja miała miejsce z powodu colitis ulcerosa.
                  Więc nagonka na lekarzy, którzy wykonywali swoją pracę niczego nie zmieni.

                  • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 16:43
                    aelithe napisał:

                    > 1. wyrostek usuwa się jedynie w przypadku zapalenia
                    > nie ma innych wskazań

                    Czy problemy z wyrostkiem nie były wtórne wobec zapalenia jelita grubego ? W
                    każdym razie nic nie wiemy o perforacji wyrostka, więc pisanie "powodem zgonu
                    była niewydolność wielonarządowa w następstwie posocznice wywołanej perforacją
                    wyrostka robaczkowego
                    zdarzenia niezależne od colotis ulcerosa " jest nieuprawnione.

                    > przekazanie na OIOM jest rutynową procedurą w przypadku pogarszania się stanu o
                    > gólnego pacjenta
                    >
                    > wstrząs septyczny to 60% prawdopodobieństwo zgonu - bez względu na to co zrobisz.

                    Tego nikt nie podważa. Jednak pytaniem jest, czy zrobiono wszystko, co nakazuje
                    wiedza medyczna, aby do wstrząsu nie doprowadzić. Czy też sumienia nie pozwoliły
                    lekarzom na niektóre konieczne badania, na niektóre konieczne procedury medyczne.

                    > 3. klauzula sumienia to zwyczajowe prawo lekarza do odmowy udzielenia pomocy w
                    > sytuacji, gdy istnieją jakiekolwiek okoliczności mogące wpłynąć na jakość wykon
                    > anej przez niego usługi.

                    Klauzula nic nie wspomina o jakości. Mówi ona jedynie o sumieniu lekarza.

                    > Przepisy prawne ograniczają swobodę stosowania tej zwyczaju - np. wyłączają sta
                    > ny nagłe z zakresu dozwolonych przez prawo użyć.

                    Według mnie nie wyłączają. W przypadkach nagłych ma obowiązek udzielić pomocy.
                    Nie znaczy to, że ma wykonać procedurę, która jest sprzeczna z nakazami jego
                    sumienia.

                    > 4. zwykle klauzulę sumienia stosuje się nie informując o tym pacjenta ( mówię o
                    > prawie zwyczajowym) - po prostu uzgadnia się z kolegą, aby się zajął pacjentem.

                    Ba, gdyby tak zawsze było, to nie byłoby problemu.

                    > 5. W tym przypadku raczej trudno by było coś zmienić - kiedy do czynienia ze zd
                    > arzeniem nagłym i niespodziewanym; wszystko co wydarzyło się wcześniej nie miał
                    > o znaczenia.
                    > Odmowa koloskopii właściwie przedłużyła dziewczynie życie - zmarłaby zaraz po b
                    > adaniu - jeśli perforacja miała miejsce z powodu colitis ulcerosa.
                    > Więc nagonka na lekarzy, którzy wykonywali swoją pracę niczego nie zmieni.

                    Być może nie byłoby całej afery, gdyby lekarz(e?) nie powoływał się na klauzulę
                    sumienia. Ta klauzula powinna być zniesiona.

                    S.
                    • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 18:05
                      1. nic nie zmienia faktu, że do momentu wystąpienia objawów ostrego zapalenia wyrostka nie można tego przewidzieć
                      ostre zapalenia wyrostka raczej nie jest elementem colitis ulcerosa
                      wyrostek robaczkowy jest typową lokalizacją choroby Crohna

                      2. skoro była perforacja to zawsze może dojść do posocznicy
                      posocznica jest zespół uogólnionej odpowiedzi zapalnej (SIRS) wywołany czynnikiem zapalnym
                      dla laika - odpowiedzią na obcy patogen jest migracja komórek immunologicznych produkujących interleukiny prozapalne; te z kolei powodują migrację innych populacji komórek odpornościowych produkujących interleukiny o przeciwnym działaniu ; normalnie narastanie obrzęku i rumienia wokół rany i jego ustępowanie. W przypadku masywnej infekcji, martwicy lub oparzenia dochodzi do nieadekwatnej regulacji organizmu w skutek działania przeciwstawnych mechanizmów prowadzącej do zaburzeń ukrwienia narządów wewnętrznych ( hipoperfuzja) , a w konsekwencji do wstrząsu. Według podanych danych wstrząs rozwinął się w ciągu kilku godzin, zwykle trwa to kilka dni.
                      3. perforacja przewodu pokarmowego jest wydarzeniem w tym przypadku nieprzewidywalnym - nie było możliwości przewidzenia
                      4. sprzeczne z sumieniem - oznacza np. prawo do odstąpienia operowania sąsiada z którym jest się w sporze sądowym o między; ponieważ stosunek do sąsiada mógłby spowodować nieprawidłowe wykonanie procedury.
                      5. klauzula sumienia - ma 3 tysiące lat; uważasz, że czyjekolwiek chwilowe humory stanowią wystarczającą przesłankę do unieważnienia 3 tysięcy lat deontologii lekarskiej?
                      To prawo chroniące przede wszystkim pacjenta.
                      Przede wszystkim klauzula sumienia jest prawem do odmowy wykonania procedury, której pacjent nie ma szansy przeżyć. Zwykle się nie stosuje tu takich nazw. Głównym jest zadaniem jest ochrona lekarza zależnego od arbitralnych decyzji urzędników i szefów.
                      • berta-live Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 20:26
                        To znaczy, że kobieta miała sobie tą swoją chorobę, która była prawidłowo
                        zaleczana i nie zagrażała jej życiu. Ale pech chciał, że przyplątało się jej
                        zapalenie wyrostka robaczkowego, które nie zostało w porę rozpoznane. Bo ciągle
                        ja brzuch bolał to jak znowu zaczęła się skarżyć, że boli bardziej to nikt na to
                        nie zwrócił uwagi. A jak połapano się, że to wyrostek, to było już za późno?
                        • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 01:40
                          mogło być prawidłowo rozpoznane i tak mogło doprowadzić do zgonu pacjentki
                      • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 03:08
                        aelithe napisał:

                        > 1. nic nie zmienia faktu, że do momentu wystąpienia objawów ostrego zapalenia w
                        > yrostka nie można tego przewidzieć
                        > ostre zapalenia wyrostka raczej nie jest elementem colitis ulcerosa
                        > wyrostek robaczkowy jest typową lokalizacją choroby Crohna

                        Nie może być efektem c.u. i perforacji jelita grubego ?

                        > 2. skoro była perforacja to zawsze może dojść do posocznicy
                        > posocznica jest zespół uogólnionej odpowiedzi zapalnej (SIRS) wywołany czynniki
                        > em zapalnym
                        > dla laika - odpowiedzią na obcy patogen jest migracja komórek immunologicznych
                        > produkujących interleukiny prozapalne; te z kolei powodują migrację innych popu
                        > lacji komórek odpornościowych produkujących interleukiny o przeciwnym działaniu
                        > ; normalnie narastanie obrzęku i rumienia wokół rany i jego ustępowanie. W prz
                        > ypadku masywnej infekcji, martwicy lub oparzenia dochodzi do nieadekwatnej regu
                        > lacji organizmu w skutek działania przeciwstawnych mechanizmów prowadzącej do z
                        > aburzeń ukrwienia narządów wewnętrznych ( hipoperfuzja) , a w konsekwencji do w
                        > strząsu. Według podanych danych wstrząs rozwinął się w ciągu kilku godzin, zwyk
                        > le trwa to kilka dni.

                        Licho wie jak długo się rozwijał. Wiemy tylko kiedy został rozpoznany.

                        > 3. perforacja przewodu pokarmowego jest wydarzeniem w tym przypadku nieprzewidy
                        > walnym - nie było możliwości przewidzenia

                        No tak, ale przetokę znaleziono 17 sierpnia. Wydaje się, że przez miesiąc nic z
                        nią nie robiono. To właśnie wtedy lekarz mówił o sumieniu. To właśnie wtedy
                        lekarze przypominali rodzinie o ciąży.

                        > 5. klauzula sumienia - ma 3 tysiące lat; uważasz, że czyjekolwiek chwilowe humo
                        > ry stanowią wystarczającą przesłankę do unieważnienia 3 tysięcy lat deontologii
                        > lekarskiej?
                        > To prawo chroniące przede wszystkim pacjenta.
                        > Przede wszystkim klauzula sumienia jest prawem do odmowy wykonania procedury, k
                        > tórej pacjent nie ma szansy przeżyć. Zwykle się nie stosuje tu takich nazw. Głó
                        > wnym jest zadaniem jest ochrona lekarza zależnego od arbitralnych decyzji urzęd
                        > ników i szefów.

                        Nie jest dla mnie ważne ile ma lat. Wolałbym, aby lekarzem kierowała wiedza
                        medyczna a nie sumienie, na które wpływ mają rzeczy, które pacjenta nie obchodzą
                        i które nie powinny mieć wpływu na leczenie - takie jak religia wyznawana przez
                        lekarza czy jego obawy przed środowiskiem.

                        S.
                        • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 14:19
                          snajper55 napisał:


                          > Nie może być efektem c.u. i perforacji jelita grubego ?
                          może być

                          > Licho wie jak długo się rozwijał. Wiemy tylko kiedy został rozpoznany.
                          wybacz nieleczony wstrząs prowadzi do szybkiego zatrzymania krążenia
                          ważne jest jego rozpoznanie

                          > No tak, ale przetokę znaleziono 17 sierpnia. Wydaje się, że przez miesiąc nic z
                          > nią nie robiono. To właśnie wtedy lekarz mówił o sumieniu. To właśnie wtedy
                          > lekarze przypominali rodzinie o ciąży.
                          operacje u ciężarnych wykonuje się wyłącznie w stanach zagrożenia życia
                          oprócz ryzyka dla płodu , jest znacznie zwiększone ryzyko operacyjne ciężarnej ( np. rzucawka etc)
                          przetoka jest nieprawidłowe połączenie przewodu pokarmowego - nie ma wskazań do pilnej operacji przetoki ; to jest procedura elektywna , więc nie powinna być wykonana u ciężarnej

                          > Nie jest dla mnie ważne ile ma lat. Wolałbym, aby lekarzem kierowała wiedza
                          > medyczna a nie sumienie, na które wpływ mają rzeczy, które pacjenta nie obchodz
                          > ą
                          > i które nie powinny mieć wpływu na leczenie - takie jak religia wyznawana przez
                          > lekarza czy jego obawy przed środowiskiem.
                          snajper moralność i etyka w zawodzie lekarza to wartość
                          primum non nocere pochodzi z czasów pogańskich; więc jest starsze od chrześcijaństwa - zakaz wykonania sztucznych poronień i eutanazji - to przysięga Hipokratesa VII wiek p.n.e.
                          jeśli odrzucisz etykę to jedynym wyznacznikiem pracy lekarza pozostaną wynagrodzenia
                          co do sytuacji - ja zawsze będę bronił lekarza, który nie wykonał irracjonalnej prośby pacjenta na jego wyraźne życzenia.
                          Jak pisałem co ja i inni lekarze; wykonanie koloskopii w tej opisanej sytuacji nie miało uzasadnienia ponieważ ryzykowna i obciążająca procedura nie wniosła by nic do diagnostyki.
                          Koloskopia to nawleczenie jelita grubego na giętki metrowy endoskop
                          w łatwych warunkach anatomicznych zajmuje ona 30 minut ; w przypadku trudnych warunków anatomicznych czas badania może przekroczyć 2 godziny ;
                          nie jestem gastrologiem więc nie podam ci szczegółów wykonania
                          • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 22:58
                            aelithe napisał:

                            > snajper moralność i etyka w zawodzie lekarza to wartość

                            Zależy jaka moralność i jaka etyka. Jeśli moralność lekarza nie pozwala mu
                            wykonać procedury, która jest najlepsza z punktu widzenia pacjenta, to ja
                            dziękuję za taką moralność. Jest ona w takim przypadku przeszkodą w leczeniu i
                            działa na niekorzyść pacjenta.

                            > primum non nocere pochodzi z czasów pogańskich; więc jest starsze od chrześcija
                            > ństwa - zakaz wykonania sztucznych poronień i eutanazji - to przysięga Hipokrat
                            > esa VII wiek p.n.e.

                            Zapomniałeś o tym fragmencie "Nie będę operował chorych na kamicę".

                            > jeśli odrzucisz etykę to jedynym wyznacznikiem pracy lekarza pozostaną wynagrod
                            > zenia

                            Odrzucam etykę, która jest przeszkodą w niesieniu pomocy pacjentowi. Lekarzem
                            powinno kierować dobro potrzebującego pomocy człowieka.

                            S.
                            • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 14:26
                              snajper55 napisał:

                              > Odrzucam etykę, która jest przeszkodą w niesieniu pomocy
                              pacjentowi. Lekarzem
                              > powinno kierować dobro potrzebującego pomocy człowieka.

                              Sek w tym, ze nie zawsze jednoznacznie wiadomo co jest dobrem.
                              I dlatego: "W rzeczach pewnych powinnismy zachowywac - jednosc,
                              w rzeczach niepewnych - wolnosc, a we wszystkich - milosc."

                              I dlatego klauzula sumienia jest bezcenna wartoscia.
                              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 23:41
                                st.lucas napisał:

                                > Sek w tym, ze nie zawsze jednoznacznie wiadomo co jest dobrem.
                                > I dlatego: "W rzeczach pewnych powinnismy zachowywac - jednosc,
                                > w rzeczach niepewnych - wolnosc, a we wszystkich - milosc."

                                To nie lekarz jest od moralnego oceniania.

                                S.
                                • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 02.04.10, 10:27
                                  snajper55 napisał:

                                  > st.lucas napisał:
                                  >
                                  > > Sek w tym, ze nie zawsze jednoznacznie wiadomo co jest dobrem.
                                  > > I dlatego: "W rzeczach pewnych powinnismy zachowywac - jednosc,
                                  > > w rzeczach niepewnych - wolnosc, a we wszystkich - milosc."
                                  >
                                  > To nie lekarz jest od moralnego oceniania.

                                  K A Z D Y jest od moralnego oceniania, a wiec i lekarz.
                                  A nawet zwlaszcza lekarz: jako inteligent wykonujacy prace zwiazena
                                  ze szczegolna odpowiedzialnoscia za zdrowie i zycie ludzkie.
                            • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 17:47
                              snajper55 napisał:


                              > Zależy jaka moralność i jaka etyka. Jeśli moralność lekarza nie pozwala mu
                              > wykonać procedury, która jest najlepsza z punktu widzenia pacjenta, to ja
                              > dziękuję za taką moralność. Jest ona w takim przypadku przeszkodą w leczeniu i
                              > działa na niekorzyść pacjenta.
                              nie słyszałem, aby moralne działanie było działaniem na szkodę pacjenta
                              to znaczy masz rację, nie wezmę łapówki za spreparowanie papierów na rentę ; klient nie dostanie renty i biedaczek będzie musiał pracować
                              widzisz jaką jestem kanalią; nie biorę pieniędzy, by biedne nieroby, mogły dostatnio nic nie robić

                              >
                              > Zapomniałeś o tym fragmencie "Nie będę operował chorych na kamicę".
                              osoba używająca tytułu doctor w UK nie ma prawa operować kamicy
                              tak więc artykuł w dalszym ciągu aktualny

                              wybacz w toku ewolucji zawodu my lekarze przyjęliśmy chirurgów do naszego grona. Są częścią naszego stanu, ten przykaz jest o tyle aktualny dzisiaj, że każdy z nas ma swoją określoną działkę i nie powinien się wtrącać do pracy innych, o ile nie umie jej porządnie wykonać.
                              nie przyjęliśmy skrobaczy, katów i trucicieli. Więc raczej ich obowiązków nie powinniśmy dzielić.


                              > Odrzucam etykę, która jest przeszkodą w niesieniu pomocy pacjentowi. Lekarzem
                              > powinno kierować dobro potrzebującego pomocy człowieka.
                              skoro odrzucasz etyczne podejście do pacjenta, to jedynym kryterium udzielenia usługi jest akceptowalność wynagrodzenia
                              płacisz obcinamy ci uszy na życzenie, nie płacisz zwijasz się z bólu z perforacją wyrostka. Czy na prawdę taki świat uznajesz za twój wymarzony?
                              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 23:46
                                aelithe napisał:

                                > nie słyszałem, aby moralne działanie było działaniem na szkodę pacjenta

                                Odmowa wykonania transfuzji czy odmowa aborcji może być powodem śmierci pacjenta.

                                > wybacz w toku ewolucji zawodu my lekarze przyjęliśmy chirurgów do naszego grona

                                W drodze ewolucji wiele się zmienia. Nawet przykazania dane Mojżeszowi przez
                                Boga "się" zmieniły. Dlatego lepiej nie powoływać się na zasady, które już dawno
                                straciły swój sens.

                                > > Odrzucam etykę, która jest przeszkodą w niesieniu pomocy pacjentowi.
                                > > Lekarzem powinno kierować dobro potrzebującego pomocy człowieka.

                                > skoro odrzucasz etyczne podejście do pacjenta, to jedynym kryterium udzielenia
                                > usługi jest akceptowalność wynagrodzenia

                                Chyba nie przeczytałeś dokładnie, więc powtórzę: Odrzucam etykę, która jest
                                przeszkodą w niesieniu pomocy pacjentowi
                                .

                                S.
                                • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 04.04.10, 18:06
                                  snajper55 napisał:

                                  > aelithe napisał:
                                  >
                                  > > nie słyszałem, aby moralne działanie było działaniem na szkodę pacjenta
                                  >
                                  > Odmowa wykonania transfuzji czy odmowa aborcji może być powodem śmierci pacjent
                                  > a.
                                  Wybacz; ale za takie działanie odpowiada przed sądem karnym.
                                  > > wybacz w toku ewolucji zawodu my lekarze przyjęliśmy chirurgów do naszego
                                  > grona
                                  >
                                  > W drodze ewolucji wiele się zmienia. Nawet przykazania dane Mojżeszowi przez
                                  > Boga "się" zmieniły. Dlatego lepiej nie powoływać się na zasady, które już dawn
                                  > o
                                  > straciły swój sens.
                                  Dekalog moim zdaniem nie stracił swojej uniwersalności. Wiesz jeśli porozmawiasz
                                  z ludźmi z różnych kultur uznają w większości podobne wartości. Odmienne są
                                  jedynie relatywizmy moralne. ( Kali okraść krowa)

                                  > > skoro odrzucasz etyczne podejście do pacjenta, to jedynym kryterium udzie
                                  > lenia
                                  > > usługi jest akceptowalność wynagrodzenia
                                  >
                                  > Chyba nie przeczytałeś dokładnie, więc powtórzę: Odrzucam etykę, która jest
                                  > przeszkodą w niesieniu pomocy pacjentowi
                                  .
                                  >
                                  > S.
                                  wybacz życie jest trudniejsze niż ci się wydaje,
                                  nie można akceptować jedynie tych fragmentów moralności, które nam odpowiadają.
          • berta-live Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 13:38
            Jakby lekarz stwierdził, że nie wykonał badania, bo nie było wskazań medycznych
            i badanie nie wniosłoby nic nowego do diagnozy, to nikt by się nie czepił. On
            wyraźnie powiedział, że jemu sumienie nie pozwoliło.

            Po prostu ta klauzula sumienia to jakaś paranoja jest. Placówka medyczna powinna
            mieć odgórnie ustalone standardy postępowania, nie tylko medyczne ale i etyczne
            i zatrudniać tylko osoby, które podczas rekrutacji wyrażą pisemną zgodę na
            przestrzeganie wszystkich reguł danego miejsca pracy. Bo to trochę tak jakby do
            wojska szli pacyfiści a do rzeźni zatrudnili się wegetarianie. I w obu
            przypadkach powołując się na klauzulę sumienia odmawiali wykonywania swoich
            obowiązków i jeszcze kazali sobie płacić za to, ze w ogóle do pracy przyszli.
            • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 14:45
              nie znasz całości rozmowy pacjenta z lekarzem
              zostały opublikowane dwa zdania wyrwane z kontekstu
              nigdzie nie ma mowy o użyciu klauzuli sumienia w przypadku odmowy

              klauzula sumienia w sensie prawnym oznacza prawo lekarza do odmowy wykonania niezbędnej procedury medycznej z powodu przekonań lub religii. Ma on obowiązek odnotować to w dokumentacji, poinformować przełożonego i wskazać, gdzie lub kto może wykonać taką procedurę. No i oczywiście nie wchodzi w grę w stanach nagłych - np. odmowa przetoczenia krwi przez lekarza świadka Yehowy.

              W sensie prawa zwyczajowego - jest to każdy brak zgody na leczenie pacjenta w sytuacji gdy istnieją pozamedyczne implikacje, mogące stanowić problem we właściwym wykonaniu usługi.

              Żaden standard nie zmusi chirurga, aby zoperował nożownika, który zaatakował godzinę wcześniej jego dziecko.
              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 15:08
                aelithe napisał:

                > nie znasz całości rozmowy pacjenta z lekarzem
                > zostały opublikowane dwa zdania wyrwane z kontekstu
                > nigdzie nie ma mowy o użyciu klauzuli sumienia w przypadku odmowy

                "Pomimo, że stan zdrowia Agaty ulegał ciągłemu pogorszeniu lekarze nie
                zdecydowali się na przeprowadzenie pełnej endoskopii. Na pytanie skierowane do
                prowadzącego lekarza, dlaczego nie chce wykonać tego badania lekarz
                odpowiedział: "sumienie mi nie pozwala". "

                > klauzula sumienia w sensie prawnym oznacza prawo lekarza do odmowy wykonania ni
                > ezbędnej procedury medycznej z powodu przekonań lub religii. Ma on obowiązek od
                > notować to w dokumentacji, poinformować przełożonego i wskazać, gdzie lub kto m
                > oże wykonać taką procedurę.

                Pewnie ma obowiązek. Tak jak ma obowiązek wskazania miejsca, gdzie legalna
                aborcja może być przeprowadzona. Tylko z tych obowiązków jakoś w różnych
                przypadkach się nie wywiązywano.

                > No i oczywiście nie wchodzi w grę w stanach nagłych
                > - np. odmowa przetoczenia krwi przez lekarza świadka Yehowy.

                Dlaczego nie wchodzi w grę ? Nie ma takiego wyłączenia w zapisach.

                > W sensie prawa zwyczajowego - jest to każdy brak zgody na leczenie pacjenta w s
                > ytuacji gdy istnieją pozamedyczne implikacje, mogące stanowić problem we właści
                > wym wykonaniu usługi.
                >
                > Żaden standard nie zmusi chirurga, aby zoperował nożownika, który zaatakował go
                > dzinę wcześniej jego dziecko.

                No ładnie, przyrównywanie chorej kobiety do nożownika...

                S.
                • slav_ Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 15:27
                  > prowadzącego lekarza, dlaczego nie chce wykonać tego badania lekarz
                  > odpowiedział: "sumienie mi nie pozwala".

                  Nie opierał bym oceny całości zdarzenia na tych czterech słowach wypowiedziach incydentalnie przez jednego lekarza (ilu ja leczyło?) w trakcie całego przebiegu choroby.

                  To mogło równie dobrze brzmieć "sumienie mi nie pozwala wykonać tego badania które nic nie wniesie a narazi pacjentkę na ryzyko i cierpienie" - w ogóle bez związku z wiarą i "klauzulą sumienia" w rozumieniu ustawowym. Takich określeń używa się również w znaczeniu potocznym.

                  Żeby odmówić wykonania procedury wcale nie trzeba się powoływać na klauzulę - sumienia każdy lekarz ma prawo (a nawet obowiązek) odmówić wykonania procedury przekraczającej jego kompetencje lub w jego ocenie stanowiącej nadmierne zagrożenie dla pacjenta.
                  • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 16:49
                    slav_ napisał:

                    > Nie opierał bym oceny całości zdarzenia na tych czterech słowach wypowiedziach
                    > incydentalnie przez jednego lekarza (ilu ja leczyło?) w trakcie całego przebieg
                    > u choroby.
                    >
                    > To mogło równie dobrze brzmieć "sumienie mi nie pozwala wykonać tego badania kt
                    > óre nic nie wniesie a narazi pacjentkę na ryzyko i cierpienie" - w ogóle bez zw
                    > iązku z wiarą i "klauzulą sumienia" w rozumieniu ustawowym. Takich określeń uży
                    > wa się również w znaczeniu potocznym.
                    >
                    > Żeby odmówić wykonania procedury wcale nie trzeba się powoływać na klauzulę - s
                    > umienia każdy lekarz ma prawo (a nawet obowiązek) odmówić wykonania procedury p
                    > rzekraczającej jego kompetencje lub w jego ocenie stanowiącej nadmierne zagroże
                    > nie dla pacjenta.

                    I taka interpretacja jest całkowicie uprawniona. Znów przyczyną afery byłyby
                    problemy z komunikacją lekarz - pacjent ? A raczej lekarz - rodzina pacjenta ?

                    S.
                    • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 18:29
                      snajper takie wydarzenie nie miałoby nigdy miejsca w większości krajów europejskich
                      publikacja niekorzystnych informacji o lekarzu lub szpitalu bez wyroku sądowego i bez jednoznacznych dowodów mogłaby kosztować zbyt wiele redakcję.
                      • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 02:47
                        aelithe napisał:

                        > snajper takie wydarzenie nie miałoby nigdy miejsca w większości krajów europejs
                        > kich
                        > publikacja niekorzystnych informacji o lekarzu lub szpitalu bez wyroku sądowego
                        > i bez jednoznacznych dowodów mogłaby kosztować zbyt wiele redakcję.

                        Chyba nie masz racji. Afery są rozgłaszane przez media przed wyrokami we
                        wszystkich krajach świata. Natomiast bezpodstawne oskarżenia mogą się gdzie
                        indziej kończyć wyrokami, czego u nas nie ma. Czy ktoś odpowiedział za
                        samobójstwo niesłusznie oskarżonego lekarza w aferze białostockiej ? Prokurator
                        odpowiedzialny za to prowadzi teraz sprawę jednorękich bandytów.

                        A takie wydarzenie nie miałoby miejsca, gdyż tam nie do pomyślenia jest taki
                        strach przed klerem i katolami (nie mylić z katolikami) jak u nas.

                        S.
                        • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 14:23
                          wybacz, ale żadne szanujące się czasopismo w europie zachodniej bez poważnych dowodów nie opublikuje artykułu na lekarza
                          w przypadku podania nieprawdziwych danych jest zobowiązane zwrócić lekarzowi za każda odwołaną wizytę
                          lekarz nie musi udowadniać, że to z powodu artykułu.

                          Gdzie ty widzisz w Polsce strasz przed klerem. Na forach raczej jednostronnie się gnoi KK w Polsce. Krytyka KK jest tania, akceptowana i nic nie kosztuje. Kto płynie z prądem nie naraża się na guzy.
                          • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 23:01
                            aelithe napisał:

                            > wybacz, ale żadne szanujące się czasopismo w europie zachodniej bez poważnych d
                            > owodów nie opublikuje artykułu na lekarza
                            > w przypadku podania nieprawdziwych danych jest zobowiązane zwrócić lekarzowi za
                            > każda odwołaną wizytę
                            > lekarz nie musi udowadniać, że to z powodu artykułu.

                            Przypuszczam, że każde bezpodstawne oskarżenie może przynieść dla oskarżającego
                            medium opłakane skutki. Nie tylko w przypadku lekarzy.

                            > Gdzie ty widzisz w Polsce strasz przed klerem. Na forach raczej jednostronnie s
                            > ię gnoi KK w Polsce. Krytyka KK jest tania, akceptowana i nic nie kosztuje. Kto
                            > płynie z prądem nie naraża się na guzy.

                            Widać go w oczach lekarzy, gdy powinni wykonać zgodną z prawem aborcję.

                            S.
                            • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 14:39
                              snajper55 napisał:

                              > > Gdzie ty widzisz w Polsce strasz przed klerem. Na forach raczej
                              jednostronnie się gnoi KK w Polsce. Krytyka KK jest tania,
                              akceptowana i nic nie kosztuje. Kto
                              > > płynie z prądem nie naraża się na guzy.
                              >
                              > Widać go w oczach lekarzy, gdy powinni wykonać zgodną z prawem
                              aborcję.

                              He, he, he...
                              Oj snajper, snajper! Po prostu wspolczuje tym ochoczym do zabijania
                              ZA DARMO skrobaczom - jak widze ich przeogromne przerazenie...
                              Czlowieku wlasnie wypuszczasz jedyny realny argument swiadczacy o
                              naduzywaniu klauzuli sumienia w Polsce: To skrobacze wykrecaja sie
                              nim od "pracy" ZA DARMO - aby mordowac za pieniadze.
                              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 23:49
                                st.lucas napisał:

                                > He, he, he...
                                > Oj snajper, snajper! Po prostu wspolczuje tym ochoczym do zabijania
                                > ZA DARMO skrobaczom - jak widze ich przeogromne przerazenie...
                                > Czlowieku wlasnie wypuszczasz jedyny realny argument swiadczacy o
                                > naduzywaniu klauzuli sumienia w Polsce: To skrobacze wykrecaja sie
                                > nim od "pracy" ZA DARMO - aby mordowac za pieniadze.

                                Więc uważasz, że to nie opory sumienia czy strach przed opinią powstrzymuje
                                lekarzy przed robieniem w szpitalach legalnych aborcji, tylko żądza pieniądza ?
                                Ja przyjąłem bardziej pochlebne dla lekarzy założenie. Tak czy inaczej, klauzula
                                jest winna takim zachowaniom. Klauzula sumienia lub klauzula "sumienia".

                                S.
                                • st.lucas Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 06.04.10, 19:42
                                  snajper55 napisał:

                                  > Więc uważasz, że to nie opory sumienia czy strach przed opinią
                                  powstrzymuje
                                  > lekarzy przed robieniem w szpitalach legalnych aborcji, tylko
                                  żądza pieniądza ?
                                  > Ja przyjąłem bardziej pochlebne dla lekarzy założenie.

                                  O ile tchorzostwo moze byc pochlebniejsze od zadzy pieniadza...

                                  Niestety, znam cale to zagadnienie "od kuchni", mam kolegow,
                                  ktorzy z tego zyli, niektorych dalej o to podejrzewam...
                                  Zaprawde, zaprawde powiadam Ci: Faktem jest (i to przyznaje sam,
                                  z wlasnej inicjatywy), ze klauzula sumienia z jednej strony w tym
                                  przypadku chroni tych, ktorych zmuszanoby do wykonywania aborcji, z
                                  drugiej strony stanowila znakomita wymowke dla skrobaczy od robienia
                                  tego, co robili za darmo - w szpitalu.

                                  > Tak czy inaczej, klauzula
                                  > jest winna takim zachowaniom. Klauzula sumienia lub
                                  klauzula "sumienia".

                                  Winna nie jest klauzula (to po prostu niedopuszczalne uproszczenie!),
                                  tylko istnienie rynku... Popyt tworzy podaz.
                                  Popyt na zbrodnie tworzy podaz zbrodni.

                                  Klauzula - per saldo - chroni zycie poczete, bo utrudnia aborcje.
                                  Polki musza placic: albo podziemiu, albo liniom lotniczym...
                            • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 17:52
                              snajper55 napisał:

                              > aelithe napisał:
                              >
                              > > wybacz, ale żadne szanujące się czasopismo w europie zachodniej bez poważ
                              > nych d
                              > > owodów nie opublikuje artykułu na lekarza
                              > > w przypadku podania nieprawdziwych danych jest zobowiązane zwrócić lekarz
                              > owi za
                              > > każda odwołaną wizytę
                              > > lekarz nie musi udowadniać, że to z powodu artykułu.
                              >
                              > Przypuszczam, że każde bezpodstawne oskarżenie może przynieść dla oskarżającego
                              > medium opłakane skutki. Nie tylko w przypadku lekarzy.
                              zwykłego człowieka na zachodzie nie stać na proces; lekarze tam mają najlepszych prawników.
                              > > Gdzie ty widzisz w Polsce strasz przed klerem. Na forach raczej jednostro
                              > nnie s
                              > > ię gnoi KK w Polsce. Krytyka KK jest tania, akceptowana i nic nie kosztuj
                              > e. Kto
                              > > płynie z prądem nie naraża się na guzy.
                              >
                              > Widać go w oczach lekarzy, gdy powinni wykonać zgodną z prawem aborcję.
                              Polecam Antygonę. - Sofoklesa
                              Ponad prawami państwowymi stoją prawa moralne.
                              Prawo nie może zmusić nikogo do podjęcia działań, które in uznaje za sprzeczne z jego sumieniem.

                              Jeśli się z tym nie zgadzasz, to kiedyś KK nie zobaczysz w oczach lekarza wykonującego uśpienie na polecenie rządu, jako jednostki nieużytecznej społecznie ( rencista, emeryt czy inny element wywrotowy).
                              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 23:56
                                aelithe napisał:

                                > zwykłego człowieka na zachodzie nie stać na proces; lekarze tam mają najlepszyc
                                > h prawników.

                                Fakt. Z drugiej strony prawnika może kusić wysokość odszkodowania.

                                > Polecam Antygonę. - Sofoklesa
                                > Ponad prawami państwowymi stoją prawa moralne.
                                > Prawo nie może zmusić nikogo do podjęcia działań, które in uznaje za sprzeczne
                                > z jego sumieniem.

                                Jeśli sumienie lekarza nie pozwala wykonywać aborcji, niech zostanie pediatrą.
                                Jeśli sumienie nie pozwala człowiekowi serwować potraw mięsnych niech nie idzie
                                do pracy jako kelner.

                                > Jeśli się z tym nie zgadzasz, to kiedyś KK nie zobaczysz w oczach lekarza wykon
                                > ującego uśpienie na polecenie rządu, jako jednostki nieużytecznej społecznie (
                                > rencista, emeryt czy inny element wywrotowy).

                                No właśnie o to mi chodzi, aby lekarz kierował się dobrem pacjenta a nie
                                rozkazami rządu, kościoła czy swojej religii.

                                S.
                                • slav_ Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 02.04.10, 00:22
                                  > No właśnie o to mi chodzi, aby lekarz kierował się dobrem pacjenta a nie
                                  > rozkazami rządu, kościoła czy swojej religii.

                                  Zwróć jednak uwagę że na takie zachowanie lekarza można liczyć tylko w przypadku
                                  przyzwolenia mu na zachowanie zgodnie z nakazami sumienia - i to przyzwolenie
                                  chronione prawem. Bo tylko wtedy ma on wybór.

                                  Oczekiwane przez Ciebie wyrzucanie lekarza z pracy za "nie wypełnia obowiązków
                                  pracownika" to dokładne tego zaprzeczenie.
                                • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 04.04.10, 17:54
                                  snajper55 napisał:

                                  > aelithe napisał:

                                  > Fakt. Z drugiej strony prawnika może kusić wysokość odszkodowania.
                                  przeciwko prasie raczej nie

                                  > Jeśli sumienie lekarza nie pozwala wykonywać aborcji, niech zostanie pediatrą.
                                  > Jeśli sumienie nie pozwala człowiekowi serwować potraw mięsnych niech nie idzie
                                  > do pracy jako kelner.
                                  ginekologia i połoznictwo to nie tylko skrobanki
                                  nikt i tak nie zrobi ci tego za darmo; a sytuacji, kiedy daje to duże profity,
                                  cała opieka nad ciężarną nastawiona jest na najbardziej dochodową procedurą
                                  czyli skrobankę - tak wygląda to w USA.

                                  > No właśnie o to mi chodzi, aby lekarz kierował się dobrem pacjenta a nie
                                  > rozkazami rządu, kościoła czy swojej religii.
                                  >
                                  > S.
                                  Pojęcie dobra w świadomości europejczyków wynika z kultury
                                  judeochrześcijańskiej, jeśli ją odrzucimy; to jedynym wyznacznikiem dobra
                                  pozostaje satanizm La Feya - dobrem jest to co przynosi mi korzyść. Czyli jeśli
                                  odpowiednio zapłacisz to wykonam skrobankę, jeśli nie nie wykonam jej.
                • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 18:13
                  snajper55 napisał:

                  > aelithe napisał:
                  >
                  > > nie znasz całości rozmowy pacjenta z lekarzem
                  > > zostały opublikowane dwa zdania wyrwane z kontekstu
                  > > nigdzie nie ma mowy o użyciu klauzuli sumienia w przypadku odmowy
                  >
                  > "Pomimo, że stan zdrowia Agaty ulegał ciągłemu pogorszeniu lekarze nie
                  > zdecydowali się na przeprowadzenie pełnej endoskopii. Na pytanie skierowane do
                  > prowadzącego lekarza, dlaczego nie chce wykonać tego badania lekarz
                  > odpowiedział: "sumienie mi nie pozwala". "

                  Prawnie klauzula sumienia - 1. pacjent odmawia wykonania procedury z powodu obiekcji moralnych; 2. wpisuje do dokumentacji i powiadamia przełożonych; 3. informuje pacjenta, gdzie i kto może wykonać taką procedurę lub gdzie można uzyskać takie informacje.
                  Wyrwane z kontekstu sformułowanie ; raczej świadczy o niepoprawnej komunikacji na linii lekarz pacjent - a nie o zastosowaniu procedury
                  do oceny potrzebna by była analiza całej rozmowy.

                  > Pewnie ma obowiązek. Tak jak ma obowiązek wskazania miejsca, gdzie legalna
                  > aborcja może być przeprowadzona. Tylko z tych obowiązków jakoś w różnych
                  > przypadkach się nie wywiązywano.
                  w przypadku Pani Tysiąc tak chętnie cytowanej przez nawiedzone działaczki kobiece ; lekarz nie oparł się na klauzuli sumienia, tylko na wiedzy medycznej ; co z resztą jest zgodne z obecną wiedzą położniczą; duża wada wzroku dzisiaj jest wskazaniem do elektywnego cięcia cesarskiego, a nie do sztucznego poronienia.
                  > > No i oczywiście nie wchodzi w grę w stanach nagłych
                  > > - np. odmowa przetoczenia krwi przez lekarza świadka Yehowy.
                  >
                  > Dlaczego nie wchodzi w grę ? Nie ma takiego wyłączenia w zapisach.
                  stan niecierpiący zwłoki - proste ; procedura musi być niezwłocznie wykonana, inaczej pacjent umrze . Lekarz nie ma prawa podejmować pracy, w której będzie z wysokim prawdopodobieństwem zachodził konflikt interesów.


                  > No ładnie, przyrównywanie chorej kobiety do nożownika...
                  podałem ci przykład -
                  nikt nie ma żadnego prawa wydać lekarzowi polecenia wykonania zabiegu, którego pacjent nie ma szansy przeżyć.
                  >
                  > S.
                  • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 02:53
                    aelithe napisał:

                    > Prawnie klauzula sumienia - 1. pacjent odmawia wykonania procedury z powodu obi
                    > ekcji moralnych; 2. wpisuje do dokumentacji i powiadamia przełożonych; 3. infor
                    > muje pacjenta, gdzie i kto może wykonać taką procedurę lub gdzie można uzyskać
                    > takie informacje.
                    > Wyrwane z kontekstu sformułowanie ; raczej świadczy o niepoprawnej komunikacji
                    > na linii lekarz pacjent - a nie o zastosowaniu procedury
                    > do oceny potrzebna by była analiza całej rozmowy.

                    Przecież wiesz, że to jest teoria.

                    > w przypadku Pani Tysiąc tak chętnie cytowanej przez nawiedzone działaczki kobie
                    > ce ; lekarz nie oparł się na klauzuli sumienia, tylko na wiedzy medycznej ; co
                    > z resztą jest zgodne z obecną wiedzą położniczą; duża wada wzroku dzisiaj jest
                    > wskazaniem do elektywnego cięcia cesarskiego, a nie do sztucznego poronienia.

                    O aborcji, w sytuacjach opisanych przez prawo, decyduje kobieta, a nie lekarz.

                    > stan niecierpiący zwłoki - proste ; procedura musi być niezwłocznie wykonana, i
                    > naczej pacjent umrze . Lekarz nie ma prawa podejmować pracy, w której będzie z
                    > wysokim prawdopodobieństwem zachodził konflikt interesów.

                    No właśnie nie. Nie procedura ma być wykonana, tylko ma być udzielona pomoc.
                    Pomoc może polegać na wykonaniu innej procedury, nie łamiącej sumienia lekarza.
                    Zamiast aborcji - pogłaskanie po główce i proszek na uspokojenie.

                    > podałem ci przykład -
                    > nikt nie ma żadnego prawa wydać lekarzowi polecenia wykonania zabiegu, którego
                    > pacjent nie ma szansy przeżyć.

                    Problemem przy klauzuli sumienia nie są takie procedury. Pacjentka miałaby nie
                    przeżyć aborcji ? Badania prenatalnego płodu ? Transfuzji ?

                    S.
                    • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 14:45
                      1. snajper aborcja w klauzuli sumienia to żaden problem
                      od wsadzenie drutu do macicy umiera zaledwie 1 kobieta na sto tysięcy wykonanych w abortariach sztucznych poronień.
                      istnieją dużo większe zagrożenia, szczególnie w dobie komercjalizacji usług
                      2. sztuczne poronienie z wyjątkiem stanu nagłego zagrożenia życia matki nie jest procedurą naglącą.
                      3. wybacz o celowości wykonania zabiegu może zdecydować jedynie człowiek z fachową wiedzą medyczną - ja rozumiem że w Polsce jest 37 milionów medyków; ale mimo to nie chcą operować wyrostków swoich dzieci
                      Uważasz, że to pacjent ma nakazywać lekarzowi wykonywania zabiegów medycznych?? Wybacz, aby wykonać usługę musisz znaleźć człowieka, który jest gotowy ją wykonać.
                      Nie ważne jak to nazwiesz, ale zmuszanie lekarza do wykonywania procedur sprzecznych z jego sumieniem, wiedzą medyczną, zdrowym rozsądkiem i z posiadanymi przez niego kwalifikacjami i doświadczeniem, forsowane przez współczesne feministki i szereg środowisk lewicowych przekracza zakres interwencji w zawód lekarza dokonywany przez siepaczy Hitlera i Stalina.
                      Wola kobiety nie żadnego znaczenia wobec faktu, że lekarz nie ma wystarczającej wiedzy i doświadczenia do przeprowadzania zabiegu; nie można bezpiecznie przeprowadzić zabiegu czy są obiekcje prawne do wykonania procedury.
                      Zgodnie z obowiązującym prawem legalne poronienie można indukować w zagrożenia życia i zdrowia pacjentki; w przypadku Pani Tysiąc taka okoliczność w żadnym wypadku nie zachodziła.
                      Powodem utraty wzroku było nie nieusunięcie ciąży; ale nie wykonanie elektywnego cięcia cesarskiego. Dlaczego taka procedura nie była wykonana, niestety Pani Tysiąc w żadnym z tysięcy udzielanych wywiadów nie powiedziała.
                      • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 23:21
                        aelithe napisał:

                        > 1. snajper aborcja w klauzuli sumienia to żaden problem
                        > od wsadzenie drutu do macicy umiera zaledwie 1 kobieta na sto tysięcy wykonanyc
                        > h w abortariach sztucznych poronień.
                        > istnieją dużo większe zagrożenia, szczególnie w dobie komercjalizacji usług

                        Ale ja nic na temat zagrożenia nie pisałem.

                        > 2. sztuczne poronienie z wyjątkiem stanu nagłego zagrożenia życia matki nie jes
                        > t procedurą naglącą.

                        Aborcja jest przypadkiem niecierpiącym zwłoki, ponieważ po minięciu określonego
                        terminu jest ona niemożliwa do legalnego przeprowadzenia.

                        > 3. wybacz o celowości wykonania zabiegu może zdecydować jedynie człowiek z fach
                        > ową wiedzą medyczną - ja rozumiem że w Polsce jest 37 milionów medyków; ale mim
                        > o to nie chcą operować wyrostków swoich dzieci

                        Rozumiem, że lekarz nie zoperuje swojego dziecka nawet gdyby ono miało nie być w
                        ogóle zoperowane ?

                        > Uważasz, że to pacjent ma nakazywać lekarzowi wykonywania zabiegów medycznych??
                        > Wybacz, aby wykonać usługę musisz znaleźć człowieka, który jest gotowy ją wyko
                        > nać.

                        Kobieta przychodzi do szpitala, który daną usługę ma zakontraktowaną, i ma prawo
                        wymagać, aby została ona wykonana.

                        > Nie ważne jak to nazwiesz, ale zmuszanie lekarza do wykonywania procedur sprzec
                        > znych z jego sumieniem, wiedzą medyczną, zdrowym rozsądkiem i z posiadanymi prz
                        > ez niego kwalifikacjami i doświadczeniem, forsowane przez współczesne feministk
                        > i i szereg środowisk lewicowych przekracza zakres interwencji w zawód lekarza d
                        > okonywany przez siepaczy Hitlera i Stalina.

                        Nie. Ja mówię, o strachu lekarza, który odmawia wykonania zabiegu zgodnego z
                        jego sumieniem, wiedzą medyczną, zdrowym rozsądkiem i z posiadanymi przez niego
                        kwalifikacjami i doświadczeniem.

                        > Wola kobiety nie żadnego znaczenia wobec faktu, że lekarz nie ma wystarczającej
                        > wiedzy i doświadczenia do przeprowadzania zabiegu; nie można bezpiecznie przep
                        > rowadzić zabiegu czy są obiekcje prawne do wykonania procedury.
                        > Zgodnie z obowiązującym prawem legalne poronienie można indukować w zagrożenia
                        > życia i zdrowia pacjentki; w przypadku Pani Tysiąc taka okoliczność w żadnym wy
                        > padku nie zachodziła.

                        Są także inne przyczyny. Na przykład ciąża będąca wynikiem gwałtu. W przypadku
                        Tysiąc było ryzyko utraty zdrowia, uprawniające ją do dokonania aborcji.

                        > Powodem utraty wzroku było nie nieusunięcie ciąży; ale nie wykonanie elektywneg
                        > o cięcia cesarskiego. Dlaczego taka procedura nie była wykonana, niestety Pani
                        > Tysiąc w żadnym z tysięcy udzielanych wywiadów nie powiedziała.

                        Miała zaświadczenie, iż kolejna ciąża jest zagrożeniem jej zdrowia. Cesarskie
                        cięcie zostało wykonane. Niestety, mimo tego wzrok Alicji Tysiąc, tak jak
                        przewidywali okuliści, dramatycznie się pogorszył.

                        S.
                        • slav_ Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 31.03.10, 23:49
                          > Aborcja jest przypadkiem niecierpiącym zwłoki, ponieważ po minięciu określonego
                          > terminu jest ona niemożliwa do legalnego przeprowadzenia.

                          nagłość procedury obligującą lekarza do jej wykonania jako pilnej określa się według wskazań medycznych a nie administracyjnych,

                          > Rozumiem, że lekarz nie zoperuje swojego dziecka nawet gdyby ono miało nie być
                          > w
                          > ogóle zoperowane ?

                          Źle zrozumiałeś - wszyscy doskonale się znają na medycynie i chętnie komentują ale za operowanie się jakoś nie biorą.

                          > Kobieta przychodzi do szpitala, który daną usługę ma zakontraktowaną, i ma praw
                          > o
                          > wymagać, aby została ona wykonana.

                          Zgadza się. Ma prawo się domagać - od szpitala.
                          A lekarz ma prawo odmówić i nikt - ani pacjent ani pracodawca nie ma prawa go zmuszać do wykonania tej procedury.

                          > Nie. Ja mówię, o strachu lekarza, który odmawia wykonania zabiegu zgodnego z
                          > jego sumieniem, wiedzą medyczną, zdrowym rozsądkiem i z posiadanymi przez niego
                          > kwalifikacjami i doświadczeniem.

                          Lekarz który się boi wykonać zabieg nie powinien go wykonywać.
                          • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 02:25
                            slav_ napisał:

                            > > Aborcja jest przypadkiem niecierpiącym zwłoki, ponieważ po minięciu
                            > > określonego terminu jest ona niemożliwa do legalnego przeprowadzenia.
                            >
                            > nagłość procedury obligującą lekarza do jej wykonania jako pilnej określa się
                            > według wskazań medycznych a nie administracyjnych,

                            Ustawa mówi o przypadkach niecierpiących zwłoki, a nie o przypadkach
                            niecierpiących zwłoki z powodów medycznych, więc nie zawężaj.

                            > Zgadza się. Ma prawo się domagać - od szpitala.
                            > A lekarz ma prawo odmówić i nikt - ani pacjent ani pracodawca nie ma prawa go z
                            > muszać do wykonania tej procedury.

                            Pracodawca ma prawo i powienien takiego lekarza wywalić dyscyplinarnie z pracy
                            za odmowę wykonywania swoich obowiązków.

                            > Lekarz który się boi wykonać zabieg nie powinien go wykonywać.

                            Lekarz, który się boi wykonywać zabiegów nie powinien być lekarzem. A
                            przynajmniej nie lekarze tej specjalności, gdzie wykonywane są zanbiegi, których
                            się boi.

                            S.
                            • slav_ Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 09:36
                              > Ustawa mówi o przypadkach niecierpiących zwłoki, a nie o przypadkach
                              > niecierpiących zwłoki z powodów medycznych, więc nie zawężaj.

                              To nie ja zawężam tylko Ty w nieuprawniony sposób rozszerzasz. W medycynie (a tego dotyczy ustawa o zawodzie lekarza) przypadek pilny to przypadek pilny ze wskazań medycznych. W Twojej interpretacji mieści się nawet zabieg pilny bo pacjentka spieszy się na autobus.

                              > Pracodawca ma prawo i powienien takiego lekarza wywalić dyscyplinarnie z pracy
                              > za odmowę wykonywania swoich obowiązków.

                              To Twoja opinia i masz do niej prawo. I nie jesteś w niej odosobniony. Na szczęście ustawodawca wysoko umocował prawo lekarza do takiej (umotywowanej) odmowy by zabezpieczyć relacje lekarz - pacjent przez zakusami domorosłych "prawodawców".
                              Wprawdzie nie zabezpiecza to przed naciskami ale na szczęście czyni bezpodstawnymi próby żądania przez pracodawców rożnych "oświadczeń" i "zobowiązań" i zmuszania lekarzy do zrzekania się tego prawa.

                              Zwróć tylko uwagę że Twoje stanowisko stoi w całkowitej sprzeczności (w zasadzie neguje całkowicie) oczekiwanie by lekarz kierował się jakimikolwiek wartościami etycznymi, moralnymi a jedynie by "wypełniał polecenia służbowe" bądź "spełniał żądania pacjenta".

                              > Lekarz, który się boi wykonywać zabiegów nie powinien być lekarzem. A
                              > przynajmniej nie lekarze tej specjalności, gdzie wykonywane są zanbiegi, któryc
                              > h
                              > się boi.

                              Może to i słuszne stanowisko - lekarz nie powinien podlegać ludzkim uczuciom i powinien być nieustraszony w każdej sytuacji.
                              Widziałem na filmach, amerykańskich.
                              • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 12:48
                                slav_ napisał:

                                > > Ustawa mówi o przypadkach niecierpiących zwłoki, a nie o przypadkach
                                > > niecierpiących zwłoki z powodów medycznych, więc nie zawężaj.
                                >
                                > To nie ja zawężam tylko Ty w nieuprawniony sposób rozszerzasz. W medycynie (a t
                                > ego dotyczy ustawa o zawodzie lekarza) przypadek pilny to przypadek pilny ze ws
                                > kazań medycznych. W Twojej interpretacji mieści się nawet zabieg pilny bo pacje
                                > ntka spieszy się na autobus.

                                Każda ustawa jest pisana językiem polskim. W języku polskim określenie
                                "przypadek niecierpiący zwłoki" to inne określenie niż "przypadek niecierpiący
                                zwłoki z powodów medycznych". W ustawie użyto tego pierwszego. Gdyby chciano
                                ograniczyć się do tego, o czym piszesz, to by użyto tego drugiego.

                                > To Twoja opinia i masz do niej prawo. I nie jesteś w niej odosobniony. Na szczę
                                > ście ustawodawca wysoko umocował prawo lekarza do takiej (umotywowanej) odmowy
                                > by zabezpieczyć relacje lekarz - pacjent przez zakusami domorosłych "prawodawcó
                                > w".

                                Umotywowaniem takiej odmowy jest widzimisię lekarza. Jest to według mnie żadne
                                umotywowanie.

                                > Wprawdzie nie zabezpiecza to przed naciskami ale na szczęście czyni bezpodstawn
                                > ymi próby żądania przez pracodawców rożnych "oświadczeń" i "zobowiązań" i zmusz
                                > ania lekarzy do zrzekania się tego prawa.

                                Jest to jakieś zabezpieczenie przed słusznym wyrzuceniem z pracy za odmowę
                                wykonywania obowiązków. Na szczęście pracodawca takiego niepełnowartościowego
                                pracownika tak czy inaczej może się pozbyć.

                                > Zwróć tylko uwagę że Twoje stanowisko stoi w całkowitej sprzeczności (w zasadzi
                                > e neguje całkowicie) oczekiwanie by lekarz kierował się jakimikolwiek wartościa
                                > mi etycznymi, moralnymi a jedynie by "wypełniał polecenia służbowe" bądź "spełn
                                > iał żądania pacjenta".

                                Ja oczekuję, że lekarz będzie się kierował dobrem pacjenta a nie nakazami swojej
                                religii czy objawieniami Ducha Świętego, który mu każe na przykład odmówić
                                leczenia muzułmanina.

                                > Może to i słuszne stanowisko - lekarz nie powinien podlegać ludzkim uczuciom i
                                > powinien być nieustraszony w każdej sytuacji.
                                > Widziałem na filmach, amerykańskich.

                                Ależ może podlegać ludzkim uczuciom. Byle takie uczucia jak strach nie kierowały
                                jego postępowaniem. Byle uczucia nie wpływały na jakość leczenia. Trzęsące się
                                ze strachu ręce chirurga... No cóż, strach to przecież ludzkie uczucie.

                                S.
                                • slav_ Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 15:24
                                  > Każda ustawa jest pisana językiem polskim. W języku polskim określenie
                                  > "przypadek niecierpiący zwłoki" to inne określenie niż "przypadek niecierpiący
                                  > zwłoki z powodów medycznych". W ustawie użyto tego pierwszego. Gdyby chciano
                                  > ograniczyć się do tego, o czym piszesz, to by użyto tego drugiego.

                                  Chętnie poznałbym wykładnie tego przepisu. Na razie będę twierdził że mijanie administracyjnego terminu dopuszczalności aborcji NIE POWODUJE że aborcji ta staje się "przypadkiem nie cierpiącym zwłoki" nakładającym na lekarza obowiązek jej wykonania.

                                  > Umotywowaniem takiej odmowy jest widzimisię lekarza. Jest to według mnie żadne
                                  > umotywowanie.

                                  Ustawodawca daje prawo lekarzowi do takiego "widzimisię".
                                  Z mocą ustawy. Może jednak jest to ważne by lekarz miał takie prawo?

                                  > wykonywania obowiązków. Na szczęście pracodawca takiego niepełnowartościowego
                                  > pracownika tak czy inaczej może się pozbyć.

                                  Namawiasz do zwalniania pracownika za korzystanie ze swych ustawowych praw. Na pewno uważasz że to słuszne?
                                  Na pewno uważasz że postawienie lekarza przed wyborem - albo zrobisz aborcję albo wywalimy cie z pracy to dobry pomysł?

                                  >Ja oczekuję, że lekarz będzie się kierował dobrem pacjenta a nie >nakazami swojej religii czy objawieniami Ducha Świętego, który mu >każe na przykład odmówić leczenia muzułmanina.

                                  Oczywiście możesz tego "oczekiwać". Nie znaczy to jednak że ze Twoje oczekiwanie musi zostać spełnione. Nie znaczy to tez że masz prawo oczekiwać ukarania tego lekarza który postąpił niezgodnie z Twoim oczekiwaniem (dla czego Twoje oczekiwanie zachowania lekarza zgodnie z TWOIMI kryteriami uważasz za ważniejsze niż zachowanie się (w sytuacji wątpliwej) od JEGO kryteriów?) - ustawodawca dał mu prawo odmowy. A Ty możesz zmienić lekarza bez pytania o pozwolenie.

                                  >Ależ może podlegać ludzkim uczuciom. Byle takie uczucia jak strach >nie kierowały jego postępowaniem.

                                  Ten postulat jest wewnętrznie sprzeczny. Strach jest silnym uczuciem i wpływa na postępowanie.
                                  • snajper55 Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 02.04.10, 00:41
                                    slav_ napisał:

                                    > Chętnie poznałbym wykładnie tego przepisu. Na razie będę twierdził że mijanie a
                                    > dministracyjnego terminu dopuszczalności aborcji NIE POWODUJE że aborcji ta sta
                                    > je się "przypadkiem nie cierpiącym zwłoki" nakładającym na lekarza obowiązek jej
                                    > wykonania.

                                    To jest nieistotny szczegół, gdyż według mnie nawet przypadek niecierpiący
                                    zwłoki nie obliguje lekarza do wykonania niechcianej procedury, a jedynie do
                                    udzielenia pomocy (pogłaskanie po główce i zmówienie modlitwy).

                                    A interpretacje mogą być najrozmaitsze. Na przykład pan Prezydent termin
                                    "niezwłocznie" rozumie bardzo szeroko.

                                    > Ustawodawca daje prawo lekarzowi do takiego "widzimisię".
                                    > Z mocą ustawy. Może jednak jest to ważne by lekarz miał takie prawo?

                                    Według mnie - nie. Taki zapis uważam za karygodny, wymuszony przez kręgi
                                    przeciwne aborcji z powodów ideologicznych, religijnych. Nie chcę leżąc w
                                    szpitalu zastanawiać się, czy religia mojego lekarza prowadzącego zezwoli mu na
                                    leczenie, które będzie mogło mi pomóc.

                                    > Namawiasz do zwalniania pracownika za korzystanie ze swych ustawowych praw. Na
                                    > pewno uważasz że to słuszne?
                                    > Na pewno uważasz że postawienie lekarza przed wyborem - albo zrobisz aborcję al
                                    > bo wywalimy cie z pracy to dobry pomysł?

                                    Namawiam do zwalniania lekarzy, którzy w swej pracy nie kierują się dobrem
                                    pacjenta.

                                    > Oczywiście możesz tego "oczekiwać". Nie znaczy to jednak że ze Twoje oczekiwani
                                    > e musi zostać spełnione. Nie znaczy to tez że masz prawo oczekiwać ukarania teg
                                    > o lekarza który postąpił niezgodnie z Twoim oczekiwaniem (dla czego Twoje oczek
                                    > iwanie zachowania lekarza zgodnie z TWOIMI kryteriami uważasz za ważniejsze niż
                                    > zachowanie się (w sytuacji wątpliwej) od JEGO kryteriów?) - ustawodawca dał mu
                                    > prawo odmowy. A Ty możesz zmienić lekarza bez pytania o pozwolenie.

                                    Mam prawo oczekiwać, iż lekarz będzie mnie leczył kierując się moim dobrem a nie
                                    swoją religią czy religią ordynatora.

                                    > Ten postulat jest wewnętrznie sprzeczny. Strach jest silnym uczuciem i wpływa n
                                    > a postępowanie.

                                    Nie jest sprzeczny. Ja po prostu nie chcę być leczony przez lekarza, którego
                                    postępowaniem kieruje strach. Wiem, że są tacy.

                                    S.
                              • casio69 może dość już obłudy w wybielaniu zła? 01.04.10, 14:08
                                Slav, mylisz się i to z pełną, jak sądzę świadomością.
                                Wiesz chyba,że:
                                1/ ustawa mówi o niecierpieniu zwłoki ze względu na "zagrożenie zdrowia lub życia", co w tym przypadku jest ewidentne.
                                2/ lekarz może skorzystać z klauzuli sumienia - jako pracownik placówki - jedynie, gdy on i/lub placówka wskażą kogoś innego/inne miejsce dla skutecznego wykonania usługi. Tak mówi prawo. Ciekawe, czy tak było.
                                2a/ Ustawa dająca prawo klauzuli sumienia nie czyni go rozłącznym z obowiązkami z tytułu tego samego uregulowania prawnego.
                                3/ ustawodawca rozwiązuje konflikt sumienia z prawnymi obowiązkami pracowniczymi i placówki w sposób jednoznaczny. W opisywanym przypadku prawo to złamano na każdym szczeblu.
                                4/ klauzula sumienia nie jest również sprzeczna z etyką, o ile nie wynika z wyznania a nie sumienia ( o tym w ustawie mowy nie ma) a KEL wyraźnie mówi, co ma zrobić lekarz aby skorzystanie z klauzuli nie kolidowało z etyką.
                                5/ niestety, muszę przyznać całkowitą w tej dyskusji rację snajperowi, jakkolwiek jego sumienie i etyka pełnionej funkcji jest w pełnej sprzeczności czynu ze słowami.

                                Kwestia warunków odmowy leczenia była przeze mnie na forum omawiana z odnośnymi cytatami z przepisów, więc nie próbuj polemizować ze mną o ile Ty sam nie przedstawisz dowodów na to, co piszesz.
                                Do czego Cię już zachęcałem, a Ty miałeś zamienić ilość swych postów w jakość.
                                Obiecanki cacanki, ale ...jakoś mnie to nie cieszy :(
                                • st.lucas Nie widze obludy i zgadza sie ze slavem. 01.04.10, 15:11
                                  casio69 napisał:

                                  > Slav, mylisz się i to z pełną, jak sądzę świadomością.
                                  > Wiesz chyba,że:
                                  > 1/ ustawa mówi o niecierpieniu zwłoki ze względu na "zagrożenie
                                  zdrowia lub życia", co w tym przypadku jest ewidentne.

                                  W tym przypadku nic nie jest ewidentne.

                                  > 2/ lekarz może skorzystać z klauzuli sumienia - jako pracownik
                                  placówki - je
                                  > dynie,
                                  gdy on i/lub placówka wskażą kogoś innego/inne miejsce
                                  dla skutec
                                  > znego wykonania usługi
                                  . Tak mówi prawo. Ciekawe, czy tak było.

                                  No wlasnie malo wiemy, jak bylo.

                                  > 2a/ Ustawa dająca prawo klauzuli sumienia nie czyni go rozłącznym
                                  z obowiązkami z tytułu tego samego uregulowania prawnego.

                                  No i?

                                  > 3/ ustawodawca rozwiązuje konflikt sumienia z prawnymi obowiązkami
                                  pracowniczym
                                  > i i placówki w sposób jednoznaczny. W opisywanym przypadku prawo
                                  to złamano na
                                  > każdym szczeblu.

                                  Naprawde niewiele wiadomo: Jedno cytowane zdanko (pelne?) lekarza
                                  mialo prawdopodobnie znaczenie potoczne, a nie bylo powolaniem sie
                                  na klauzule.

                                  > 4/ klauzula sumienia nie jest również sprzeczna z etyką, o ile nie
                                  wynika z wyznania a nie sumienia ( o tym w ustawie mowy nie ma) a
                                  KEL wyraźnie mówi, co ma
                                  > zrobić lekarz aby skorzystanie z klauzuli nie kolidowało z etyką.

                                  Klauzula sumienia dotyczy - jak nazwa wskazuje - sumienia.
                                  Na osad sumienia wplywaja roznorakie czynniki m.inn. wyznawana wiara.

                                  > 5/ niestety, muszę przyznać całkowitą w tej dyskusji rację
                                  snajperowi, jakkolwiek jego sumienie i etyka pełnionej funkcji jest
                                  w pełnej sprzeczności czynu ze słowami.

                                  Na ogol sie z Toba zgadzam (czym zasadniczo odstaje od reszty
                                  forumowiczow), ale tu akurat zachodzi jakies qui pro quo:
                                  Snajpera cenie za obiektywizm i trzezwy osad. W tym przypadku jednak,
                                  zupelnie nie ma racji. Slav kontrargumentowal dokladnie tak,
                                  jakbym ja to zrobil.
                                  • casio69 Re: Nie widze obludy 01.04.10, 17:02
                                    Nie dziwi mnie, ze nie widzisz, na tym polega obłuda - aby dać pretekst do
                                    widzenia czegoś innego, niż ma miejsce.
                                    Nie znasz przepisów. Nie ogarniasz sytuacji:

                                    "Żądania matki i
                                    narzeczonego, by lekarze rozpoczęli skuteczne leczenie bez względu na
                                    konsekwencje dla płodu nie przyniosły rezultatu."


                                    Już samo to, że mowa o "żądaniach", wskazuje na opis naruszenia prawa a opisana
                                    odmowa reakcji jest jawnym i kolejnym bezprawiem.

                                    Jak napisałem, warunkiem prawnie niezbędnym w naszym Państwie
                                    skorzystania z klauzuli sumienia jest, ze strony lekarza wskazanie innego, który
                                    to zrobi, ze strony placówki - wskazanie innej placówki.
                                    Inaczej - jest to łamania prawa.
                                    I tak było w kwestii którą omawiamy, a jest nią relacja prasowa.
                                    NIE dyskutujemy o tym, "jak było", bo tego nikt z nas nie wie i dyskusja jest
                                    bezprzedmiotowa, ale o tym "co napisano".

                                    A to co napisano, że się stało, a zacytowałem wyżej, jest w jawnej sprzeczności
                                    z prawem, etyką, sumieniem (jakimkolwiek) i przyzwoitością.

                                    Ja nie widzę problemu w tym, ze zgadzamy się w jednych a różnimy w innych poglądach.
                                    W demokratycznym społeczeństwie, różne poglądy sprowadza do wspólnego mianownika
                                    w działaniu - prawo.
                                    Kto nie szanuje prawa w Kraju Twojego Pobytu, ma zagwarantowany ostracyzm
                                    społeczny i ściganie przez Państwo - w imieniu dobra obywateli o jakże różnych
                                    poglądach.
                                    Nic mu nie pomoże, że wykonuje zawód lekarza czy np. księdza, prawda?
                                    • pct3 Re: Nie widze obludy 01.04.10, 20:49
                                      Jak napisałem, warunkiem prawnie niezbędnym w naszym Państwie skorzystania z klauzuli sumienia jest, ze strony lekarza wskazanie innego, który to zrobi, ze strony placówki - wskazanie innej placówki.

                                      Nieprawda.
                                      • casio69 Prawda. 01.04.10, 21:36
                                        warunkiem prawnie niezbędnym w naszym Państwie skorzys
                                        > tania z klauzuli sumienia jest, ze strony lekarza wskazanie innego, który to zr
                                        > obi, ze strony placówki - wskazanie innej placówki.[/i]

                                        Poczytaj sobie ustawy zanim ponownie się skompromitujesz.

                                        I tyle.
                                    • st.lucas Re: Nie widze obludy 01.04.10, 21:02
                                      casio69 napisał:

                                      > W demokratycznym społeczeństwie, różne poglądy sprowadza do
                                      wspólnego mianownika
                                      > w działaniu - prawo.
                                      > Kto nie szanuje prawa w Kraju Twojego Pobytu, ma zagwarantowany
                                      ostracyzm
                                      > społeczny i ściganie przez Państwo - w imieniu dobra obywateli o
                                      jakże różnych
                                      > poglądach.
                                      > Nic mu nie pomoże, że wykonuje zawód lekarza czy np. księdza,
                                      prawda?

                                      Prawda. O czym przekonala sie niedawno pewna luteranska biskupka
                                      (czy nawet luteranska prymaska Niemiec), ktora prowadzila w stanie
                                      nietrzezwosci.

                                      Ale twierdzenie, ze wspolnym mianownikiem roznych pogladow w
                                      demokratycznym spoleczenstwie jest prawo...?
                                      Nie wiem. Pewnie nie raz tak jest. Ale czasami, nawet dosc czesto,
                                      mamy do czynienia z tyrania wiekszosci.
                                      Czasami znowu przebojowa nmiejszosc bierze gore...

                                      Jest tez caly obszar braku jednomyslnosci i braku prawnej regulacji.

                                      Sczesliwie w Niemczech prawo uznaje klauzule sumienia.
                                      I Niemcy przywiazuja do niej duza wage.
                                      Taki jest zdrowy, moralny efekt wstrzasu jakim byly zbrodnie
                                      nazistowskie; wykonywanie "tylko" rozkazow.
                                      • casio69 Re: Nie widze obludy 01.04.10, 21:46
                                        Ale czasami, nawet dosc czesto,
                                        > mamy do czynienia z tyrania wiekszosci.

                                        Zapewne. Dlatego państwo demokratyczne nie ogranicza obywatelom wyboru innej większości i jej "tyranii" poza jego granicami, zgodnie z upodobaniem.
                                        Dopóki zamieszkujemy z własnej woli demokratyczną "tyranię", żadne poglądy ani sumienia czy wyznania nie upoważniają do łamania prawa.

                                        Nie wierzę, że wybrałeś Niemcy, jako "tyranię" w porównaniu do Ludowej PL.
                                        Prawda?

                                        Jak pisałem, mamy tu klauzulę sumienia w PL i jest ona uwarunkowana prawnie pewnymi obowiązkami.
                                        Napisz, co spotkałoby Deutsche Arzta, który złamałby prawo powołując się na sumienie.
                                • pct3 Re: może dość już obłudy w wybielaniu zła? 01.04.10, 20:46
                                  on i/lub placówka wskażą kogoś innego/inne miejsce dla skutecznego wykonania usługi.

                                  Źródło: Casio

                                  Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej

                                  Źródło: Ustawa o zawodzie lekarza art. 39

                                  Jak widać, kolejna manipulacja. Wskazanie realnej możliwości uzyskania świadczenia absolutnie nie musi wiązać się ze wskazaniem miejsca skutecznego wykonania usługi!!!!!!
                                  Ustawodawca, idąc w konstruowaniu prawa w stronę logiki i realiów, wyraźnie pisze o "realnych możliwościach" - wiedząc dobrze, że tylko potencjalność zdarzeń (np. usługi medycznej) można zakładać.
                                  Casio pozostając wśród fantazmatów metakesonu, roi konkretnym wskazaniu miejsca skutecznego wykonania. Brzmi to tak, jakby zakładał odpowiedzialność wskazującego za skuteczność u kogoś zupełnie innego. Ciekawa retoryka jak na osobę wytykającą innym stale pisanie czego innego niż się myśli, lub sugerującą że inni uważają że myślą co innego niż myślą.
                                  • casio69 Re: może dość już obłudy w wybielaniu zła? 01.04.10, 21:41


                                    ...ma obowiązek wskazać real
                                    > ne możliwości uzyskania tego świadczenia
                                    u innego lekarza lub w innym zakła
                                    > dzie opieki zdrowotnej[/i]

                                    pct3 napisał:
                                    Wskazanie realnej możliwości uzyskania świadczenia absolutnie nie musi wiązać się ze wskazaniem miejsca skutecznego wykonania
                                    usługi!!!!!!


                                    Bzdury, jakie piszesz w swej "interpretacji" jasnego i przejrzystego prawa są dostatecznie samokompromitującym Cię komentarzem.
                                    I tyle.
                                    • slav_ Re: może dość już obłudy w wybielaniu zła? 01.04.10, 22:08
                                      pct3 ma rację
                                      Jest napisane faktycznie jasno - możliwość REALNĄ (czyli np. wskazać istniejąca
                                      placówkę świadczącą daną usługę) a nie "skuteczną".

                                      Lekarz odmawiający procedury nie jest gwarantem skuteczności wykonania procedury
                                      gdzie indziej.
                                      • pct3 Re: może dość już obłudy w wybielaniu zła? 02.04.10, 09:44
                                        Slav, Casio to wie.
                                        On chce udowodnić co innego.
                                        Nie przegadamy go.
                                        Prawda jest z nami, co widać bez potrzeby dalszych wyjaśnień.
                                        Casio doskonale rozumie znaczenie "realnej możliwości".
                                        Chodzi o to byśmy się zapluli i padli na glebę w daremnych próbach
                                        przekonywania go że czarne nie jest białe (o czym on dobrze wie,
                                        tylko nigdy nie przyzna).
                                        • casio69 Re: może dość już obłudy w wybielaniu zła? 02.04.10, 11:39
                                          Chodzi, kotku, o to, abyś zauważył, że w opisie sytuacji nie tylko nie wskazano pacjentce żadnej alternatywy, ale wręcz odmówiono jej wskazania - podwójnie wbrew prawu.
                                          Niewskazanie ustawowej alternatywy wyklucza możliwość legalnego skorzystania z klauzuli sumienia.
                                          Nie trzeba cytować nawet obfitego orzecznictwa w tej kwestii, wystarczy zwykła uczciwość i jednoznaczna ustawa którą sam zacytowałeś.

                                          Jedyna prawda, jaka wynika z forumowej działalności stadnej amoralnych niewolników kesonu, to wynik działania kupą.
                                          Kupą mości Panowie - ale po tej kupie zostaje tylko zapach.
                                          • slav_ Re: może dość już obłudy w wybielaniu zła? 04.04.10, 21:47
                                            > Chodzi, kotku, o to, abyś zauważył

                                            że ani ja ani pct nie komentujemy żadnej "sytuacji" tylko ZASADĘ prawa której
                                            treść i sens (oczywiście, jak zwykle, do znudzenia) wypaczasz tak zeby ci
                                            pasowała do tego co piszesz.
                                            • casio69 Nie do wypaczenia 04.04.10, 22:49
                                              Dyskutowanie o opisanej odmowie podjęcia diagnostyki czy leczenia ze względu na klauzulę sumienia, przy niewskazaniu pacjentowi alternatywnego wykonawcy, jest dyskusją o zasadniczym łamaniu prawa.

                                              I to spaczone moralnie łamanie prawa i etyki to właśnie jest przypadek do pilnej interwencji prawnej ze względów medycznych.

                                              Oraz podłość - nie do wypaczenia.
                                              Wyobraź sobie, kotku (choćby na kredyt, jak Cię nie stać).
                                              • slav_ Re: Nie do wypaczenia 05.04.10, 00:49
                                                Nudny jesteś z tymi unikami stosowanymi w momencie gdy skutecznie wytknie ci się
                                                nadużycie w argumentacji.
                                                • casio69 Re: Nie do wypaczenia 05.04.10, 08:29
                                                  A ty przeciwnie - nie jesteś nudny, używając bezustannie argumentów ad personam
                                                  i próbując wybielać kesonowe sumienie napaściami osobistymi.

                                                  Wskazujesz wszystkim czytającym - jaka to realna skuteczność argumentacji
                                                  (podobnie jak świadomość etyki zawodowej i prawa) jest kesonowi niedostępna.

                                                  I o to chodzi.
                                                  • igor14141 Re: Nie do wypaczenia,do casioi i slav 05.04.10, 13:30
                                                    Art 39 dopuszcza możliwość powołania się na klauzulę sumienia i powstrzymania
                                                    sie przez lekarza od interwencji niezgodnej z jego przekonaniami..
                                                    Ale ustawodawca od tej zasady przewiduje wyjątek.Lekarz nie moze powołać się na
                                                    klauzulę sumienia i powstrzymać się od dokonania interwencji medycznej w
                                                    przypadkach niecierpiących zwloki.Na podstawie art 30 u.zIId ciazy na lekarzu
                                                    obowiązek niesienia pomocy lekarskiej.W sytuacjach okreslonych w tym przepisie
                                                    lekarz jest zobowiazany do interwencji medycznej nawet wtedy gdy jest wbrew jego
                                                    sumieniu.Przypadek niecierpiący zwłoki wyłacza zastosowanie klauzuli sumienia.W
                                                    tym wypadku lekarz powołując się na art 39 odmówił wprowadzenia sondy
                                                    światłowodowej do jelita,bojac się uszkodzenia płodu.
                                                    Jesli umiera matka-jak mozna uchować dziecko.
                                                    Wytłumaczcie mi na czym polega wasz spór.
                                                  • casio69 Re: Nie do wypaczenia,do casioi i slav 05.04.10, 22:11
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,305,109329769,109513269,moze_dosc_juz_obludy_w_wybielaniu_zla_.html
                                                  • slav_ Re: Nie do wypaczenia,do casioi i slav 06.04.10, 00:00
                                                    > sumieniu.Przypadek niecierpiący zwłoki wyłacza zastosowanie klauzuli sumienia.W
                                                    > tym wypadku lekarz powołując się na art 39 odmówił wprowadzenia sondy
                                                    > światłowodowej do jelita,bojac się uszkodzenia płodu.

                                                    igorze, możesz mi wskazać zawarte w tym artykule informacje z których wynikałoby że to badanie uratowało by pacjentkę?
                                                    od cytowanego przez Ciebie zdarzenia do śmierci pacjentki minęło 1,5 miesiąca (dane z artykułu), jesteś przekonany i możesz mi wskazać zawarte w artykule przesłanki tej pewności - że wykonanie tego badania było pilne, niezbędne w tamtym momencie i uratowało by pacjentkę?

                                                    Po przeczytaniu tego artykułu mam głównie wątpliwości i pytania - na niektóre z nich BYĆ MOŻE można próbować odpowiedzieć.
                                                    Ale po co zadawać pytania skoro są tacy którzy mają już gotową odpowiedź na wszystkie?
    • berta-live Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 30.03.10, 20:38
      A moim zdanie problem tkwi w tym, że lekarze nie traktują pacjentów serio tylko
      ich zbywają. Czyli zamiast od razu postawić sprawę jasno i albo uczciwie
      stwierdzić, że leczenie danego pacjenta przekracza ich możliwości i szukaj sobie
      człowieku innego specjalisty albo powiedzieć, że jest zwykłym hipochondrykiem i
      odesłać go do psychiatry, to zaczynają udawać że go leczą. A to się sprowadza do
      niekończącej się liczby wizyt i zmiany jednego preparatu na inny, z których
      wszystkie to placebo.

      Z opisu wynika, że Agata od samego początku została potraktowana jak
      hipochondryczka szukająca sobie chorób. A w najlepszym wypadku jako chora na
      zespół jelita drażliwego. Tylko, że żaden lekarz nie zdobył się na uczciwość
      wobec niej i nie powiedział, że uważa, że to wszystko ma tło psychiczne i niech
      się idzie leczyć do psychiatry zamiast zawracać im głowę. Jakby lekarka
      pierwszego kontaktu od razu powiedziała idź się dziewczyno na głowę lecz bo z
      brzuchem jest wszystko ok, to dziewczyna nie straciłaby czasu biegając do niej.
      Jakby lekarze w szpitalu też powiedzieli jej uczciwie, żeby im głowy nie
      zawracała bo wg ich wiedzy wszystko z nią w porządku, albo przyznali się, że nie
      są przygotowani na leczenie tak lekoopornego przypadku, to też miałaby szansę
      znaleźć na własną rękę kogoś kto specjalizuje się w leczeniu jej przypadłości.
      • cccykoria Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 01.04.10, 11:50
        Ciekawi mnie ,jakby lekarze(pisze ogólnie ) zachowali
        sie ,jezeli sytuacja ,która " spotkała' Agatkę ,dotyczyłaby
        ich corki , żony itp

        Nie wiem ,czy znajdzie sie ktoś odważny.?
        • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 04.04.10, 22:08
          czy zdajesz sobie sprawę, że według średniowiecznych klątwa którą powyżej
          rzuciłaś musi wrócić do twojej rodziny.
          • cccykoria Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 05.04.10, 11:09
            aelithe napisał:

            > czy zdajesz sobie sprawę, że według średniowiecznych klątwa którą
            powyżej
            > rzuciłaś musi wrócić do twojej rodziny.

            No tak ,zamiast odp na moje pytanie odwagi
            zabrakło?,posadzasz mnie o jakieś klatwy.Widocznie nie
            zroumiałeś mojego zapytania , Twój problem;)
            • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 05.04.10, 21:04
              w tradycji europejskiej za klątwę było uważane każde wypowiedziane, nawet
              nieświadomie, życzenie, by spotkało rozmówcę nieszczęście.

              • cccykoria Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 06.04.10, 22:41
                aelithe napisał:

                > w tradycji europejskiej za klątwę było uważane każde
                wypowiedziane, nawet
                > nieświadomie, życzenie, by spotkało rozmówcę nieszczęście.
                >
                Ostatni raz napiszę ,to nie było życzenie ,tylko zapytanie
                i to jest wielka róznica ....,na które nikt nie odważył
                sie odp ,nawet Ty..
        • casio69 "klątwa" 04.04.10, 22:59
          Teraz już wiesz, ccykorio, z jakim elitarnym znawcą etyki średniowiecznej rozmawiasz.

          Gość, który nie odróżnia pytania od klątwy, wymaga odwagi - ale od jego pacjenta, aby nim został.

          I w ten sposób wyszłaś na czarownicę - a wiesz, co cyrulik w średniowieczu robił czarownicom przed spaleniem ich na stosie?
          Nie podskakuj takim elitom :)
          • cccykoria Re: "klątwa" 05.04.10, 11:23
            casio69 napisał:

            > Teraz już wiesz, ccykorio, z jakim elitarnym znawcą etyki
            średniowieczne
            > j rozmawiasz.
            >
            > Gość, który nie odróżnia pytania od klątwy, wymaga odwagi -
            ale od jego
            > pacjenta, aby nim został.
            >
            > I w ten sposób wyszłaś na czarownicę - a wiesz, co cyrulik w
            średniowieczu robi
            > ł czarownicom przed spaleniem ich na stosie?
            > Nie podskakuj takim elitom :)

            Dobre:) czytałam oj działo się działo;)
        • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 05.04.10, 21:10
          uważasz, że rodzin lekarskich nie dotykają tragedie??
          uważasz, że dzieci lekarzy nie umierają??

          cykorio wybacz ; nie używaj słowa Agatka bo to tani niskich lotów chwyt
          socjotechniczny ; którym określasz ciepłym słowem zmarłą kobietę; dyskredytując
          potencjalnych dyskutantów.

          • casio69 Lepiej już zamilcz! 05.04.10, 22:09
            > cykorio wybacz ; nie używaj słowa Agatka bo to tani niskich lotów chwyt
            > socjotechniczny ; którym określasz ciepłym słowem zmarłą kobietę; dyskredytując
            > potencjalnych dyskutantów.

            Nie dla wszystkich pacjent jest przedmiotem bez imienia.

            Ciepłe słowa nalezą się nie tylko zmarłym pacjentom, tu nie chodzi o wysokość
            temperatury a podmiot dyskusji nie jest przedmiotem jej pomiaru.

            Jeśli taka postawę uważasz za 'chwyt socjotechniczny'(ignorancko w przedmiocie
            jak i znaczeniu pojęcia), to lepiej zamilcz.

            Przepraszam wszystkich czytających słowa lekarza "aelithe" - w imieniu
            normalnych lekarzy.
            • gotrek_live Sie rozbuchales zanadto 05.04.10, 23:06
              casio69 napisał:



              > Nie dla wszystkich pacjent jest przedmiotem bez imienia.

              A to byl pacjent... cycycykorii? Jakze ludzkie podejscie ma ona do
              swoich pacjentow,wow!...Nie po raz kolejny osmieszasz sie sztucznym
              patosem.




              > Przepraszam wszystkich czytających słowa lekarza "aelithe" - w
              imieniu normalnych lekarzy.


              Ktos cie upowaznil do powyzszego? Przepraszaj w imieniu jedynej
              prawdziwej, wlasnej grupy socjologicznej- stycznych, forumowych
              narcystycznych trolli-mitomanow. Nie wycieraj sobie geby
              normalnymi
              lekarzami, jasne?

              Czy szanowne towarzystwo forumowe przestanie wreszcie dozywiac tego
              trolla? Pozostawcie go jemyu rownym- "idolkom",m.algorzatkom
              i ...pct3 (skoro ma takie masochistyczne odchylenie).

              A adminom(-owi) z gory gratuluje usuniecia postu. Tak,
              tak...naruszylem regulamin, netetykiete i dziesiec przykazan, prawda?
              • cccykoria Re: Sie rozbuchales zanadto 06.04.10, 22:24
                gotrek_live napisał:

                > casio69 napisał:
                >
                >
                >
                > > Nie dla wszystkich pacjent jest przedmiotem bez imienia.
                >
                > A to byl pacjent... cycycykorii? Jakze ludzkie podejscie ma ona do
                > swoich pacjentow,wow!...Nie po raz kolejny osmieszasz sie
                sztucznym
                > patosem.
                >
                >
                >
                >
                > > Przepraszam wszystkich czytających słowa lekarza "aelithe" - w
                > imieniu normalnych lekarzy.
                >
                >
                > Ktos cie upowaznil do powyzszego? Przepraszaj w imieniu jedynej
                > prawdziwej, wlasnej grupy socjologicznej- stycznych, forumowych
                > narcystycznych trolli-mitomanow. Nie wycieraj sobie geby
                > normalnymi
                lekarzami, jasne?
                >
                > Czy szanowne towarzystwo forumowe przestanie wreszcie dozywiac
                tego
                > trolla? Pozostawcie go jemyu rownym- "idolkom",m.algorzatkom
                > i ...pct3 (skoro ma takie masochistyczne odchylenie).
                >
                > A adminom(-owi) z gory gratuluje usuniecia postu. Tak,
                > tak...naruszylem regulamin, netetykiete i dziesiec przykazan,
                prawda?

                Nie życzę sobie ,abyś zmieniał mojego nicka !,do casio 69
                Tobie daleko ,do pięt mu nie dorastasz TCHÓRZU
                ukrywajacy się pod innym nickiem.

                Co za słownictwo , normalnie CHAM!
                • radeberger Re: Sie rozbuchales zanadto 06.04.10, 23:09
                  > Nie życzę sobie ,abyś zmieniał mojego nicka !

                  qui pro quo
                • gotrek_live Moja dobra kobieto... 07.04.10, 01:07
                  Rozumiem, ze pojecie roznicy miedzy zmiana nicka a jego odmiana
                  zgodnie z zasadami gramatyki przerasta twoje zdolnosci
                  intelektualne? Nie jestem zdziwiony, bynajmniej.

                  Masz racje w pewnych aspektach nie dorastam twojemu fanowi (czy
                  idolowi? popraw mnie, bo sie gubie) do piet. Gorzej, gdybym dorastal
                  do jednej 1/10 wspomnianej wysokosci, juz mialbym problemy ze
                  spojrzeniem sobie w oczy przy goleniu.
                  Rozumiem tez twoje zamilowanie do kiczu i tandety (ktorego daleko
                  jednak nie podzielam) i identyfikacje z mentalnoscia,sposobem
                  myslenia i prowadzenia dyskusji, ktory mozna by okreslic "na
                  krzykliwa przekupe"
                  . Tak twoj miszczu jest tu
                  niepokonany...tylko jakos mi do dorownania temu "idealowi"
                  niespieszno.

                  I pytanie osobiste... czy zaczynajac pisac na tym forum,
                  oczekiwalas, ze w krotkim czasie staniesz sie forumowym symbolem
                  glupoty i infantylizmu (mimo tych dzieci i wnukow, a jednak)?
                  • cccykoria Re: Moja dobra kobieto... 07.04.10, 08:45
                    gotrek_live napisał:

                    > Rozumiem, ze pojecie roznicy miedzy zmiana nicka a jego odmiana
                    > zgodnie z zasadami gramatyki przerasta twoje zdolnosci
                    > intelektualne? Nie jestem zdziwiony, bynajmniej.
                    >
                    > Masz racje w pewnych aspektach nie dorastam twojemu fanowi (czy
                    > idolowi? popraw mnie, bo sie gubie) do piet. Gorzej, gdybym
                    dorastal
                    > do jednej 1/10 wspomnianej wysokosci, juz mialbym problemy ze
                    > spojrzeniem sobie w oczy przy goleniu.
                    > Rozumiem tez twoje zamilowanie do kiczu i tandety (ktorego daleko
                    > jednak nie podzielam) i identyfikacje z mentalnoscia,sposobem
                    > myslenia i prowadzenia dyskusji, ktory mozna by okreslic "na
                    > krzykliwa przekupe"
                    . Tak twoj miszczu jest tu
                    > niepokonany...tylko jakos mi do dorownania temu "idealowi"
                    > niespieszno.
                    >
                    > I pytanie osobiste... czy zaczynajac pisac na tym forum,
                    > oczekiwalas, ze w krotkim czasie staniesz sie forumowym symbolem
                    > glupoty i infantylizmu (mimo tych dzieci i wnukow, a jednak)?

                    No popatrz ,a ja myślalam ,że Ty masz poważne problemy
                    z "wywywymową" ciągle te gafy z mojej strony;)Popopozdrawiam;)
          • cccykoria Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 06.04.10, 22:28
            aelithe napisał:

            > uważasz, że rodzin lekarskich nie dotykają tragedie??
            > uważasz, że dzieci lekarzy nie umierają??

            Gdzie to ja tak pisałam?
            >
            > cykorio wybacz ; nie używaj słowa Agatka bo to tani niskich lotów
            chwyt
            > socjotechniczny ; którym określasz ciepłym słowem zmarłą kobietę;
            dyskredytując
            > potencjalnych dyskutantów.
            >
            Naprawde to jest moja sprawa ,czy napiszę Agata ,czy
            Agatka ,nic Tobie do tego..Mylisz sie i znów zarzucasz mi
            coś ,czego nie miałam na myśli ,dlaczego?
            • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 07.04.10, 08:05
              1. ma znaczenie Agata czy Agatka
              użycie zdrobnienia sugeruje twoją zażyłość z daną osobą lub sentymentalny
              stosunek do danej osoby
              stawiasz w niekorzystnym świetle każdego, który się ośmieli mieć odmienne zdanie
              2. Przed chwilą napisałaś
              w oddziele, w którym pracowałem, wszyscy wspominali lekarkę, która pochowała
              narzeczonego 2 tygodnie przed planowanym ślubem. Miał prawidłowo postawione
              rozpoznanie, otrzymał prawidłowe leczenie; mimo to zmarł.
              • cccykoria Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 07.04.10, 09:18
                aelithe napisał:

                > 1. ma znaczenie Agata czy Agatka
                > użycie zdrobnienia sugeruje twoją zażyłość z daną osobą lub
                sentymentalny
                > stosunek do danej osoby
                > stawiasz w niekorzystnym świetle każdego, który się ośmieli mieć
                odmienne zdani
                > e
                > 2. Przed chwilą napisałaś
                > w oddziele, w którym pracowałem, wszyscy wspominali lekarkę, która
                pochowała
                > narzeczonego 2 tygodnie przed planowanym ślubem. Miał prawidłowo
                postawione
                > rozpoznanie, otrzymał prawidłowe leczenie; mimo to zmarł.

                Sorry ,nie mam zamiaru sprzeczać sie itp Odpuszczam.
                Zawsze piszę lekarz jest takim samym człowiekiem jak ja i
                inni ludzie.Czym tylko rożnimy sie? wykształceniem ,chociaż
                są tacy tu na forum ,co uważają się za Bogów.(Oni będą
                żyć wiecznie).Nie wiemy co Nas czeka czy
                dożyjemy "starości " ,czy nie będziemy potrzebowali pomocy itd
                Cieszę się każdym dniem ,a co będzie jutro ,co może sie
                wydarzyć nie myslę....
                • aelithe Re: Wolność sumienia a życie pacjenta 07.04.10, 10:54
                  ja się za Boga nie uważam; ale w tym wypadku mam wystarczającą wiedzę i
                  doświadczenie, aby ocenić przedstawiony materiał dowodowy
                  nie jestem się z zakresie przedstawionej relacji dopatrzyć żadnego błędu medycznego
                  być może była niewłaściwa komunikacja lekarz - pacjent ; ale jest zbyt mało
                  danych aby uznać, że jest to wina lekarza
                  to wszystko.

                  Drugim błędem jest wkładanie klauzuli sumienia w przypadki, gdzie jej nie
                  zastosowano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka