siostraelfa 17.08.10, 14:16 Czy może orientujecie się, czy p minister zamierza podtrzymać swoje stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu elektroradiologom, czy może też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
imponeross A kto to sa elektroradiolodzy? 24.08.10, 23:21 siostraelfa napisała: > Czy może orientujecie się, czy p minister zamierza podtrzymać swoje > stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu elektroradiologom, czy może > też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? To jakas podspecjalizacja radiologii? Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: A kto to sa elektroradiolodzy? 25.08.10, 12:43 ok, doprecyzuję: technicy elektroradiologii. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross strzykawkolekarze 25.08.10, 17:29 siostraelfa napisała: > ok, doprecyzuję: technicy elektroradiologii. No tak, czyli jednak nie radiolodzy... A juz myslalem, ze obok np. neuroradiologii i gastroradiologii powstala jakas nowa ciekawa szczegolowa specjalizacja lekarska... Swoja droga jestem ciekaw, jak odnosza sie radiolodzy do faktu, ze technicy nazywaja siebie radiologami? To tak jakby pielegniarki mowily o sobie elektrointernisci, albo strzykawkolekarze czy cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 17:52 To tak jakby pielegniarki mowily o sobie elektrointernisci pielęgniarki z oddziału chirurgii powinny jednak nazwać się "elektrochirurżki". Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 18:34 poprostu genialne żarty doprawdy, posikałam się ze śmiechu, zapewniam urolog nie jest mi potrzebny. No cóż, nie doczekałam sie konstruktywnych wypowiedzi, więc dziękuję za przeczytanie posta.pozdrawiam.drżyjmy TECHNICY ELEKTRORADIOLODZY. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 19:43 siostraelfa napisała: ... > posta.pozdrawiam.drżyjmy TECHNICY ELEKTRORADIOLODZY. Czyli jednak radiolodzy?... Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 19:52 Już ja tam wolę technika elektroradiologa, niż ratownika, któremu się wydaje, że jest profesorem medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 20:00 0.9_procent napisał: > Już ja tam wolę technika elektroradiologa, niż ratownika, któremu > się wydaje, że jest profesorem medycyny. Czy gdzies widziales, zeby ratownicy nazywali siebie profesorami medycyny? Daj link. Bo w tytulowym poscie niniejszego watku technicy nazywaja siebie radiologami... Nie mam nic przeciwko, troche to tylko dziwne i chyba nie za bardzo uprawnione, nie mowiac juz o tym, ze tez troche niegrzeczne... Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 20:11 imponeross napisał: > 0.9_procent napisał: > > > Już ja tam wolę technika elektroradiologa, niż ratownika, któremu > > się wydaje, że jest profesorem medycyny. > > Czy gdzies widziales, zeby ratownicy nazywali siebie profesorami medycyny? Nie widziałem. Za to widzę różnicę między pojęciami „wydaje się” i „nazywa się”. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 20:22 0.9_procent napisał: > > imponeross napisał: > > > 0.9_procent napisał: > > > > > Już ja tam wolę technika elektroradiologa, niż ratownika, > któremu > > > się wydaje, że jest profesorem medycyny. > > > > Czy gdzies widziales, zeby ratownicy nazywali siebie profesorami > medycyny? > > Nie widziałem. > Za to widzę różnicę między pojęciami „wydaje się” i „n > azywa > się”. Piszesz wiec nie na temat, bo moje posty dotycza tu konkretu - nazywania siebie tak, a nie inaczej, a nie tego, co komu sie wydaje, albo co ty wolisz czy czego nie wolisz. Zwierzeniami i osobistymi preferencjami podziel sie moze na forum Psychologia. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 25.08.10, 20:43 imponeross napisał: > Piszesz wiec nie na temat, bo moje posty dotycza tu konkretu - nazywania siebie > tak, a nie inaczej, a nie tego, co komu sie wydaje, pl.wikipedia.org/wiki/Technik_elektroradiolog www.ksm.krakow.pl/joomla/index.php?option=com_content&task=view&id=17&Itemid=34 Teraz czekam na adekwatne linki dotyczące „strzykawkolekarzy” i "elektrointernistów". Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 26.08.10, 18:03 0.9_procent napisał: > imponeross napisał: > > > Piszesz wiec nie na temat, bo moje posty dotycza tu konkretu - > nazywania siebie > > tak, a nie inaczej, a nie tego, co komu sie wydaje, > > pl.wikipedia.org/wiki/Technik_elektroradiolog > www.ksm.krakow.pl/joomla/index.php?option=com_content&task=view&id=17&Itemid=34 > > Teraz czekam na adekwatne linki dotyczące „strzykawkolekarzy” > i "elektrointernistów". W wikiartykule, do ktorego podales link jest tez zdanie: 'Kwalifikacje technika elektroradiologii można nabyć dwojako:...' Czyli jednak technik elektroradiologii, a nie elektroradiolog? Nazywanie sie elektroradiologami przez technikow radiologii wyglada mi na naduzycie i jest przede wszystkim zabawne. Bo np. neuroradiolog to radiolog jsk najbardziej, ale czy elektroradiolog to tez radiolog? Z nazwy wynika jednoznacznie, ze tak, a to przeciez falsz. O ile mi wiadomo na calym swiecie radiologia to nazwa specjalizacji lekarskiej, chyba ze sie myle? A tu adekwatny link do strzykawkolekarzy: forum.gazeta.pl/forum/w,305,115420162,115729455,strzykawkolekarze.html PS. Zwierzyles sie ze swoich preferencji na forum Psychologia? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 26.08.10, 19:44 imponeross napisał: > W wikiartykule, do ktorego podales link jest tez zdanie: > 'Kwalifikacje technika elektroradiologii można nabyć dwojako:...' > Czyli jednak technik elektroradiologii, a nie elektroradiolog? Nazywanie sie > elektroradiologami przez technikow radiologii wyglada mi na naduzycie i jest > przede wszystkim zabawne. Bo np. neuroradiolog to radiolog jsk najbardziej, ale > czy elektroradiolog to tez radiolog? Z nazwy wynika jednoznacznie, ze tak, a to > przeciez falsz. O ile mi wiadomo na calym swiecie radiologia to nazwa > specjalizacji lekarskiej, chyba ze sie myle? Trzeci post wątku: doprecyzuję: technicy elektroradiologii. Chyba jednoznaczne wyjaśnienie - jeśli tylko ktoś potrafi czytać. > A tu adekwatny link do strzykawkolekarzy: > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,305,115420162,115729455,strzyk awkolekarze.html To nie jest adekwatny link. To jest link do wypowiedzi jakiegoś prymitywa, któremu się wydaje że jest dowcipny, ratowniku z przyrosłymi i niespełnionymi ambicjami. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 26.08.10, 23:50 0.9_procent napisał: ...> > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,305,115420162,115729455,strzyk > awkolekarze.html > > To nie jest adekwatny link. To jak najbardziej adekwatny link :) > To jest link do wypowiedzi jakiegoś prymitywa, któremu się wydaje że > jest dowcipny, ratowniku z przyrosłymi i niespełnionymi ambicjami. :) Skad to dziwne zalozenie o ratownictwie? I jeszcze jedno pytanie - czy technicy dentystyki to wedlug ciebie dentysci? Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 27.08.10, 09:24 imponeross napisał: > 0.9_procent napisał: > > To jest link do wypowiedzi jakiegoś prymitywa, któremu się wydaje że > > jest dowcipny, ratowniku z przyrosłymi i niespełnionymi ambicjami. > :) Skad to dziwne zalozenie o ratownictwie? Być może założenie o ratowniku nie jest prawdziwe, ale – sądząc po twojej reakcji - cała reszta zdania najwyraźniej tak. > I jeszcze jedno pytanie - czy technicy dentystyki to wedlug ciebie dentysci? „Technik dentystyczny” to dwa słowa, „elektroradiolog” jedno, jeśli nie zauważyłeś ‘orle’. I średnio rozgarnięty uczeń gimnazjum zauważy, że „elektroradiolog” to chyba coś innego niż „radiolog”. W słowie „policmajster” też będziesz doszukiwał się podszywania pod „majstra”? Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 27.08.10, 20:29 0.9_procent napisał: ... > „Technik dentystyczny” to dwa słowa, „elektroradiolog” > jedno, jeśli > nie zauważyłeś ‘orle’. Nie ma zawodu 'elektroradiolog'. Jest zawod 'technik elektroradiologii'. Jesli technik elektroradiologii nazywa siebie elektroradiologiem to tak jakby technik dentystyczny nazywal siebie dentysta. > I średnio rozgarnięty uczeń gimnazjum zauważy, że „elektroradiolog” > > to chyba coś innego niż „radiolog”. A jednak neuroradiolog i gastroradiolog to radiolog. Dlaczego elektroradiolog to nie mialby byc radiolog? > W słowie „policmajster” też będziesz doszukiwał się podszywania > pod „majstra”? Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 29.08.10, 17:37 imponeross napisał: > 0.9_procent napisał: > > W słowie „policmajster” też będziesz doszukiwał się podszywa > nia > > pod „majstra”? > > Tak. Nie mam więcej pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: strzykawkolekarze 29.08.10, 18:44 0.9_procent napisał: > imponeross napisał: > > > 0.9_procent napisał: > > > > W słowie „policmajster” też będziesz doszukiwał się pod > szywa > > nia > > > pod „majstra”? > > > > Tak. > > Nie mam więcej pytań. Tez nikt tu o zadne pytania nigdy i nigdzie cie nie prosil. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: strzykawkolekarze 29.08.10, 19:06 Jak napisałem wyżej. Prymityw, któremu się wydaje, że jest dowcipny. Kompleksy lecz u psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: strzykawkolekarze 29.08.10, 20:15 O, założyłeś kącik porad. Świetnie. A gdzie leczyć brak poczucia humoru? Poza tym barabara6 napisał: > Odrobina dystansu do Własnej Osoby jeszcze nikomu nie zaszkodziła Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Skad sie biora starzy glupcy? 29.08.10, 21:07 0.9_procent napisał: > Jak napisałem wyżej. > Prymityw, któremu się wydaje, że jest dowcipny. > > Kompleksy lecz u psychologa. Mozna by powiedziec, ze jestes niegrzeczny i bez poczucia humoru i na tym skonczyc. Ale sprawa jest glebsza, bo to tylko objaw. Przyczyna objawu jest tu niestety glupota. A gdzie leczyc glupote?... Zapytano kiedys filozofa skad sie biora starzy durnie. Odpowiedzial: - znikad, po prostu sie starzeja. Ja nie jestem fatalista i mimo wszystko uwazam, ze ludzie potrafia sie zmienic, nawet jesli dotyczy to tak glebokich pokladow osobowosci, ktorych siega glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Skad sie biora starzy glupcy? 29.08.10, 22:38 imponeross napisał: > Mozna by powiedziec, ze jestes niegrzeczny i bez poczucia humoru Można by powiedzieć, że sam nie potrafisz nic wymyślić i musisz powtarzać po innych > Zapytano kiedys filozofa skad sie biora starzy durnie. > Odpowiedzial: - znikad,po prostu sie starzeja. To prawda. Jesteś durniem i to się nie zmieni. Możesz się tylko zestarzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: Procent napił się szaleju:) 30.08.10, 00:22 cccykoria napisała: > hihi A moze to tylko deprywacja? ;) Wtedy nalezy tylko wspolczuc i miec nadzieje, ze minie. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: Skad sie biora starzy glupcy? 30.08.10, 00:20 0.9_procent napisał: > imponeross napisał: > > > Mozna by powiedziec, ze jestes niegrzeczny i bez poczucia humoru > Można by powiedzieć, że sam nie potrafisz nic wymyślić i musisz powtarza > ć po innych > > > > Zapytano kiedys filozofa skad sie biora starzy durnie. > > Odpowiedzial: - znikad,po prostu sie starzeja. > > To prawda. Jesteś durniem i to się nie zmieni. Możesz się tylko zestarzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: Skad sie biora starzy glupcy? 30.08.10, 00:50 0.9_procent napisał: > imponeross napisał: > > > Mozna by powiedziec, ze jestes niegrzeczny i bez poczucia humoru > Można by powiedzieć, że sam nie potrafisz nic wymyślić i musisz powtarza > ć po innych > > > > Zapytano kiedys filozofa skad sie biora starzy durnie. > > Odpowiedzial: - znikad,po prostu sie starzeja. > > To prawda. Jesteś durniem i to się nie zmieni. Możesz się tylko zestarzeć. Zrob ty sobie moze masaz czakramu podstawowego, dobrze ci to zrobi na glowe... :) Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Skad sie biora starzy glupcy? 30.08.10, 11:11 Widzę, że musisz mieć ostatnie zdanie. Nieważne że głupie, ważne że ostatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: Skad sie biora starzy glupcy? 30.08.10, 21:31 0.9_procent napisał: > Widzę, że musisz mieć ostatnie zdanie. Nieważne że głupie, ważne że > ostatnie. To przemyslenie przed masazem czy juz po? :) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Skad sie biora starzy glupcy? 30.08.10, 22:29 Przepraszam, ze się wcinam w ciekawą dyskusję, ale mam dla 0.9_procent dobre wieści. Mianowicie 30.08.10, o godzinie 21:59 napisał post oby.watel, a 30.08.10 o godzinie 21:59 post napisał Igor14141. Teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko udowodnić, że da się napisać jeden post, wysłać, wylogować się, zalogować się na drugie konto, napisać post i wysłać. Mieszcząc się w 1 minucie. To tylko tak dla informacji, jak by Ci przyszło znowu do głowy sugerować, że dwie osoby to w rzeczywistości jedna. To tyle. Rozmawiajcie sobie dalej. @mponeross, nie wydaje Ci się, że dałeś się procentowi sprowadzić do Jego poziomu? Czytałem wiele Twoich postów i wierz mi - procent bije Cię na głowę doświadczeniem. Myślisz, że warto się poświęcić? Odpowiedz Link Zgłoś
sithicus Re: Skad sie biora starzy glupcy? 02.09.10, 00:21 oby.watel napisał: > Teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko udowodnić, że da się napisać jeden > post, wysłać, wylogować się, zalogować się na drugie konto, napisać post i > wysłać. Mieszcząc się w 1 minucie. Dziecinnie proste. Log-in na 1 konto, copy/paste uprzednio przygotowanego tekstu, log-out, log-in na drugie konto, copy/paste. Od biedy dałoby się i na 3 zalogować. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Skad sie biora starzy glupcy? 02.09.10, 11:30 sithicus napisał: > Dziecinnie proste. Log-in na 1 konto, copy/paste uprzednio przygotowanego > tekstu, log-out, log-in na drugie konto, copy/paste. Od biedy dałoby się i na 3 > zalogować. Mam widocznie za wolny Internet, więc choćbym na głowie stanął nie dałbym rady. Ale skoro z doświadczenia wiesz, że da się, to nie mam podstaw, by nie wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Mozna jeszcze prosciej 02.09.10, 18:35 oby.watel napisał: > sithicus napisał: > > > > Dziecinnie proste. Log-in na 1 konto, copy/paste uprzednio przygotowanego > > tekstu, log-out, log-in na drugie konto, copy/paste. Od biedy dałoby się > i na 3 > > zalogować. > > Mam widocznie za wolny Internet, więc choćbym na głowie stanął nie dałbym rady. > Ale skoro z doświadczenia wiesz, że da się, to nie mam podstaw, by nie wierzyć. Mozna jeszcze prosciej - otwierasz dwie osobne przegladarki, np. Internet Explorera i Firefoxa i logujesz sie na kazdej pod dowolnym nickiem. Jak masz piec przegladarek to mozesz jednoczesnie zalogowac sie jako piec osob i wysylac posty niemal jednoczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Mozna jeszcze prosciej 13.09.10, 14:04 Masz rację. Człowiek to jest jednak ograniczony. Jak zgubi klucze, to mu do głowy nie przyjdzie, że każdy zamek da się otworzyć gwoździem, tylko wzywa ślusarza... Może któryś lekarz powie jakie kompleksy można wyleczyć udzielając się na forum pod różnymi nickami i dyskutując ze sobą? Gdzieś słyszałem, że człowiek o bardzo zaniżonej samoocenie potrzebuje poklasku i "zrozumienia". Ale normalnemu chyba nie przychodzi do głowy dociekać, czy ci z którymi gada to jeden osobnik, dwa półgłówki czy czterej pacjenci ćwierćinteligenci. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross elektropsychiatrzy 25.08.10, 19:52 pct3 napisał: > To tak jakby pielegniarki mowily o sobie elektrointernisci > > pielęgniarki z oddziału chirurgii powinny jednak nazwać się "elektrochirurżki". Ale sa tez mezczyzni w tym zawodzie, a wiec elektrochirurdzy ;) A jak bedzie z instrumentariuszkami/instrumentariuszami? Natomiast jak najbardziej uzasadniona bedzie nazwa elektropsychiatrzy - dla personelu pomagajacego (prawdziwym) psychiatrom przy wykonywaniu elektrowstrzasow. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: A kto to sa elektroradiolodzy? 26.08.10, 13:50 imponeross napisał: > siostraelfa napisała: > > > Czy może orientujecie się, czy p minister zamierza podtrzymać swoje > > stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu elektroradiologom, czy może > > też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? > > To jakas podspecjalizacja radiologii? Chyba sie czepiacie kolego/kolezanko Imponeross? pl.wikipedia.org/wiki/Technik_elektroradiolog W ten sposob, jak zwykle, gdzies sie rozmyl konkret czyli pytanie o czas pracy. Otoz ja zupelnie nie rozumiem dlaczego w Polsce utrzymuje sie anachroniczny system 5h dnia pracy w radiologii. W koncu aparatura obecnie uzywana to nie ta z lat 50-tych czy 60-tych! Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: A kto to sa elektroradiolodzy? 26.08.10, 15:19 osmanthus napisała: >> > W ten sposob, jak zwykle, gdzies sie rozmyl konkret czyli pytanie o > czas pracy. > Otoz ja zupelnie nie rozumiem dlaczego w Polsce utrzymuje sie > anachroniczny system 5h dnia pracy w radiologii. W koncu aparatura > obecnie uzywana to nie ta z lat 50-tych czy 60-tych! > > widzę, ze znów pojawili się złośliwcy i zazdrośnicy, ale cóż pielęgniarki tak mają:) > Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: A kto to sa elektroradiolodzy? 26.08.10, 15:41 To nie jest kwestia złośliwości, czy zazdrości, a kwestia uzasadnienia. Kiedy w latach 50tych i 60-tych radiolog siedział za ekranem aparatu RTG – a więc w osi promieniowania lampy skrócenie czasu pracy było logiczną konsekwencją narażenia na promieniowanie X. Natomiast obecnie narażenie na promieniowanie jest zdecydowanie mniejsze. Ośmielę się twierdzić, że mniejsze niż u ortopedów. Więc nie wiem jaki jest powód do utrzymywania skróconego czasu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross narazenie na promieniowanie jonizujace 26.08.10, 18:20 0.9_procent napisał: > To nie jest kwestia złośliwości, czy zazdrości, a kwestia > uzasadnienia. > Kiedy w latach 50tych i 60-tych radiolog siedział za ekranem aparatu > RTG – a więc w osi promieniowania lampy skrócenie czasu pracy było > logiczną konsekwencją narażenia na promieniowanie X. Natomiast > obecnie narażenie na promieniowanie jest zdecydowanie mniejsze. > Ośmielę się twierdzić, że mniejsze niż u ortopedów. Więc nie wiem > jaki jest powód do utrzymywania skróconego czasu pracy. Nie ma powodu poza tradycja. Pewnie wiekszosc personelu rtg pracuje w kilku miejscach dzieki krotkiemu dniu pracy, dorabiajac w ten sposob. Radiolodzy natomiast (nie mam tu na mysli elektroradiologow tylko tych prawdziwych radiologow po studiach lekarskich i specjalizacji z radiologii) zatrudniani sa pewnie obecnie jak wiekszosc lekarzy na kontraktach i czas pracy jest im obojetny. Na promieniowanie jonizujace najbardziej narazeni sa obecnie radiolodzy zabiegowi (tez kardiolodzy interwencyjni) i personel samolotow (promieniowanie kosmiczne). Probowanie zatrzymania krwawienia droga srodnaczyniowa, albo zalozenie stentgraftu moze oznaczac stanie kilka godzin ciagle w promieniach. Malo ktory radiolog (ten prawdziwy) pracuje jednak obecnie z promieniowaniem jonizujacym. Personel pomocniczy (w tym elektroradiolodzy - jakos i tak chce mi sie smiac jak widze to slowo :) nie stoja bezposrednio przy stole i nie sa tak narazeni, aczkolwiek jak najbardziej tez. Odpowiedz Link Zgłoś
dana4_61 Re: narazenie na promieniowanie jonizujace 05.09.13, 17:24 witam.....i tutaj zgadzam sie w 100 procentach, ja pracuje bezpośrednio przy stole operacyjnym i naświetlam się 5 godzin dziennie juz od 15 lat i prawde mowiąc nie wyobrazam sobie tych 8 godzin dziennie przez kolejnych 11 lat.....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: A kto to sa elektroradiolodzy? 26.08.10, 18:27 A radiolog jest mniej odporny na promieniowanie od technika medycznego? Resort zdrowia planuje wydłużenie czasu pracy m.in. radiologów z 5 godzin dziennie do 7 godzin i 55 minut. Technicy medyczni nie zgadzają się na to i grożą akcją protestacyjną. Resort zdrowia pracuje nad projektem ustawy o szczególnych uprawnieniach pracowników. Ma ona zawierać m.in. przepisy ujednolicające ich czas pracy w zakładach ochrony zdrowia. W projekcie ustawy proponuje się jego wydłużenie w przypadku m.in. pracowników radiologii, radioterapii, medycyny nuklearnej, fizykoterapii, patomorfologii, histopatologii, cytopatologii, cytodiagnostyki, medycyny sądowej i prosektoriów. Technicy medyczni pracowaliby nie 5 godzin na dobę, jak obecnie, ale 7 godzin i 55 minut, przeciętnie 37 godzin 55 minut na tydzień. Nad czym resort zdrowia już nie pracował! Informacja pochodzi z lutego 2008, a dziś mamy sierpień 2010. Resort, na którego czele stoi mini ster, pracuje nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: A kto to sa elektroradiolodzy? 27.08.10, 13:32 siostraelfa napisała: > osmanthus napisała: > > >> > > W ten sposob, jak zwykle, gdzies sie rozmyl konkret czyli pytanie > o > > czas pracy. > > Otoz ja zupelnie nie rozumiem dlaczego w Polsce utrzymuje sie > > anachroniczny system 5h dnia pracy w radiologii. W koncu aparatura > > obecnie uzywana to nie ta z lat 50-tych czy 60-tych! > > widzę, ze znów pojawili się złośliwcy i zazdrośnicy, ale cóż > pielęgniarki tak mają:) Siostro elfa, Nie rozumiem o co chodzi z ta zlosliwoscia, zazdroscia i co maja do tych brzydkich wad charakteru pielegniarki, ale na wszelki wypadek informuje, ze moj czas pracy wynosi 7h21' dziennie w systemie flex. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross czy elektroradiolog to radiolog? 26.08.10, 18:24 osmanthus napisała: > imponeross napisał: > > > siostraelfa napisała: > > > > > Czy może orientujecie się, czy p minister zamierza podtrzymać > swoje > > > stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu elektroradiologom, czy > może > > > też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? > > > > To jakas podspecjalizacja radiologii? > > Chyba sie czepiacie kolego/kolezanko Imponeross? > > pl.wikipedia.org/wiki/Technik_elektroradiolog > W ten sposob, jak zwykle, gdzies sie rozmyl konkret czyli pytanie o > czas pracy. > Otoz ja zupelnie nie rozumiem dlaczego w Polsce utrzymuje sie > anachroniczny system 5h dnia pracy w radiologii. W koncu aparatura > obecnie uzywana to nie ta z lat 50-tych czy 60-tych! Czy wypada, by technik elektroradiologii nazywal sie elektroradiologiem sugerujac w ten sposob, ze jest radiologiem? W jezyku angielskim sprawa jest np. jednoznaczna. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross technik dentystyczny - to dentysta?... 26.08.10, 19:56 siostraelfa napisała: > Czy może orientujecie się, czy p minister zamierza podtrzymać swoje > stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu elektroradiologom, czy może > też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? A czy technik dentystyczny to dentysta, skoro technik elektroradiologii to elektroradiolog?... Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 10:58 Ponawiam pytanie, gdyż widzę , że zajęliście się słowotwórstwem a nie istotą tematu : Czy może orientujecie się, czy p minister zamierza podtrzymać swoje stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu elektroradiologom-przepraszam technikom elektroradiologii, czy może też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? Liczę na konstruktywne wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 11:41 siostraelfa napisała: > Liczę na konstruktywne wypowiedzi. To się chyba przeliczyłaś. Ale rozumiem, że pisanie o złośliwości i zazdrości było przykładem „konstruktywnej wypowiedzi”. > czy może > też nadal będziemy pracować sobie 5 godzin? Napisałem już dlaczego nie widzę uzasadnienia dla 5 godzinnego dnia pracy radiologów i techników elektroradiologów. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 12:16 0.9_procent napisał: > To się chyba przeliczyłaś. > Ale rozumiem, że pisanie o > złośliwości i zazdrości było > przykładem „konstruktywnej wypowiedzi”. Modelowy przykład konstruktywnej wypowiedzi znajduje się powyżej. > Napisałem już dlaczego nie widzę uzasadnienia dla 5 godzinnego dnia pracy > radiologów i techników elektroradiologów. Ktoś zapytał: "Czy p minister zamierza podtrzymać swoje stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu pracy radiologom (dotyczy też lekarzy)?" Nikt nie pytał: "Co 0.9_procent sądzi o czasie pracy radiologów (dotyczy też lekarzy) i dlaczego nie widzi uzasadnienia?" Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 17:59 Na szczęście nie jesteście Panią Kopacz, myślę że i tym razem w pakiecie ustaw pominie sie wydłużenie czasu pracy dla naszej grupiy zawodowej:):):). Tak widocznie już będzie, co mi bardzo odpowiada, bo musiałabym zrezygnować z dodatkowego etatu:) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 19:14 siostraelfa napisała: > Na szczęście nie jesteście Panią Kopacz, myślę że i tym razem w > pakiecie ustaw pominie sie wydłużenie czasu pracy dla naszej grupiy > zawodowej:):):). Tak widocznie już będzie, co mi bardzo odpowiada, > bo musiałabym zrezygnować z dodatkowego etatu:) A nie wolalabys jednego, 8-godzinnego etatu za to za wieksze pieniadze? Przeciez tracisz czas na przejazd z jednego miejsca pracy do drugiego kazdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 19:20 Skąd założenie, że wydłużenie czasu pracy będzie wiązało się z podwyżką uposażenia? Przecież w dalszym ciągu p. Kopacz jest ministrem. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 19:43 oby.watel napisał: > Skąd założenie, że wydłużenie czasu pracy będzie wiązało się z podwyżką > uposażenia? Przecież w dalszym ciągu p. Kopacz jest ministrem. A gdzie ja to napisalem? Zapytalem tylko, co by wolala. Bo ja bym wolal jeden etat 8-godzinny za takie same pieniadze jak np. 2 etaty 4-godzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: reforma-elektroradiolodzy 27.08.10, 21:23 Nie napisałeś, ale zapytałeś. Wybacz, nie dostrzegłem, że to było pytanie sarkastyczno-retoryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: reforma-elektroradiolodzy 29.08.10, 18:42 oby.watel napisał: > Nie napisałeś, ale zapytałeś. Wybacz, nie dostrzegłem, że to było pytanie > sarkastyczno-retoryczne. > Tez mi sie wydaje, ze wydluzenie czasu pracy nie bedzie sie niestety wiazalo automatycznie z podwyzkami. W przypadku radiologow (tych prawdiwych, tzn. lekarzy) rozwiazano to w ten sposob, ze jak i inni lekarze pracuja oni w zasadzie teraz wylacznie na kontraktach. Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: reforma-elektroradiolodzy 29.08.10, 17:35 siostraelfa napisała: > Na szczęście nie jesteście Panią Kopacz, Jeśli na forum spodziewałaś się odpowiedzi bezpośrednio od p. Kopacz to jesteś naiwna. Ja wyraziłem swoje zdanie na temat wydłużenia bądź nie czasu pracy personelu pracowni rentgenowskich. Skrócenie czasu pracy miało służyć ograniczeniu narażenia na promieniowanie. Jeśli piszesz „musiałabym zrezygnować z dodatkowego etatu” to znaczy, że podstawowa przyczyna ograniczenia czasu pracy nie ma uzasadnienia. Więc niby dlaczego miałabyś pracować 5 godzin ? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 18:11 obrazowa dr n med.... opisywała mi MR kolana.Elekroradiolog robił MR, poprosiłam, aby cokolwiek powiedział i tyle usłyszałam, że mam "fest " uszkodzone kolano(a jestem po artroskopii).Pojechalam na spotkanie z dr ortopedą, który twierdził, że jest z kolanem oki, pomimo podawania dolegliwości bólowych itp. Jaki pech mnie spotkał, nie bylo go, był inny ortopeda ,więc przedstawiłam sprawę i zapytałam, czy musiałam robić prywatnie MR, aby udowodnić dr, że " cierpię"? Przedstwiłam mu MR przed operacją, wypis ze szpitala(usunięcie 1/3 łąkotki przyśrodkowej) i MR po artro...Dlugo zastanawial się i słyszę odp, najdokładniejsza jest artroskopia Odp wiem Panie dr, bo miałam:), potem badanie i dr stanowczo twierdzi,że MR ,"może się mylić" i w skierowaniu na artro... napisał podejrzenie uszkodzenia łąkotki bocznej, przysrodkową pekniętą pominął i inne dolegliwości w opisie MR..Szlag czlowieka trafia, nawet nie byl łaskaw zobaczyć MR na CD, podważył również autorytet dr opisującej MR..Dziwne 1 MR i tak samo artros...(pasiło), a tem drugi MR mu już nie pasił? Więc postanowiłam wziąść te 2 MR i płytki niech wypowie się następny radiolog, oczywiście zapłacę. Oto jest klasyczny przykład jak jeden dr, broni 4 liter drugiego dr, podważając autorytet radiolog, bez oglądania CD. Mało tego chcialam znaleść inny oddział, nie tak szybko, wszędzie słyszę, na poprawkę do tego samego szpitala.. I tak jak proteza pisała o pacjentach, tu jest kontra co dr potrafią. Kużwa mać... Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 18:33 > przedstawiłam sprawę i zapytałam, czy musiałam robić prywatnie > MR, aby udowodnić dr, że " cierpię"? Na MR nie widać bólu. > Panie dr, bo miałam:), potem badanie i dr stanowczo > twierdzi,że MR ,"może się mylić MR "może się mylić" bo żadne badanie nie jest 100% wiarygodne. Każde badanie może dać zarówno wynik fałszywie dodatni czyli wykazać zmiany których "nie ma" jak i fałszywie ujemny - nie uwidocznić tych które są. KAŻDE badanie dodatkowe interpretuje się w oparciu o badanie i stan pacjenta. "Operowanie zdjęcia rtg" czy MR jest błędem. I jeszcze jedno - nie operuje się "bólu" tylko zmiany które są podejrzane że ten ból prowokują. To czy zoperowanie konkretnej struktury w kolanie przełoży się na ustąpienie dolegliwości okaże się PO operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 18:50 Tak. I to tłumaczysz kobiecie, która opisała swoje boje? I cierpi nadal? Czemu nie pouczysz swoich kolegów jak należy postępować? Bo jak należy olewać to wiedzą sami z siebie. Czy zasługuje na miano lekarza niedouczony głąb z dr przed nazwiskiem? Konowały, dajcie odpór obywatelce, obywatelowi! Uderzam w stół! Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 19:04 > Tak. I to tłumaczysz kobiecie, która opisała swoje boje? I cierpi nadal? Czemu Znam wielu pacjentów którzy cierpią MIMO prowadzonego leczenia. > nie pouczysz swoich kolegów jak należy postępować? A jak należy? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 19:14 slav_ napisał: > A jak należy? Tak: > KAŻDE badanie dodatkowe interpretuje się w oparciu o badanie i stan > pacjenta. "Operowanie zdjęcia rtg" czy MR jest błędem. > nie operuje się "bólu" tylko zmiany które są podejrzane że ten ból prowokują. > To czy zoperowanie konkretnej struktury w kolanie przełoży się na ustąpienie > dolegliwości okaże się PO operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 19:33 oby.watel napisał: > slav_ napisał: > > > A jak należy? > > Tak: > > > KAŻDE badanie dodatkowe interpretuje się w oparciu o badanie i stan > > pacjenta. "Operowanie zdjęcia rtg" czy MR jest błędem. > > > nie operuje się "bólu" tylko zmiany które są podejrzane że ten ból prowok > ują. > > To czy zoperowanie konkretnej struktury w kolanie przełoży się na ustąpie > nie > > dolegliwości okaże się PO operacji. > Równiez mówię TAK,tak traktują pacjentów niektórzy dr, dokładnie tak jak słav opisał.To jest bardzo złe. Apropos, jakbym nie zrobiła MR prywatnie, dalej bym była traktowana jak "przedmiot" i jaki obrót sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 19:28 slav_ napisał: > > przedstawiłam sprawę i zapytałam, czy musiałam robić prywatnie > > MR, aby udowodnić dr, że " cierpię"? > > Na MR nie widać bólu. > > > Panie dr, bo miałam:), potem badanie i dr stanowczo > > twierdzi,że MR ,"może się mylić > > MR "może się mylić" bo żadne badanie nie jest 100% wiarygodne. Każde badanie mo > że dać zarówno wynik fałszywie dodatni czyli wykazać zmiany których "nie ma" ja > k i fałszywie ujemny - nie uwidocznić tych które są. KAŻDE badanie dodatkowe in > terpretuje się w oparciu o badanie i stan pacjenta. "Operowanie zdjęcia rtg" cz > y MR jest błędem. > > I jeszcze jedno - nie operuje się "bólu" tylko zmiany które są podejrzane że te > n ból prowokują. To czy zoperowanie konkretnej struktury w kolanie przełoży się > na ustąpienie dolegliwości okaże się PO operacji. Oj slav pojechałeś mi, ale to mi nie przeszkadza.Ty myślisz, że jestem tępa, że podawałam tylko "ból"? podałam ze szczegółami wszystko,co dotyczy kolana, nie będę teraz wymieniać, bo po co.? Są pacjenci, którzy na rtg wychodzą im "wielkie zmiany" np w kręgosłupie, a Oni nawet nie odczuwają bólu parestezji itp Wiem doskonale, dobrze zebrany wywiad plus MR, można postawić diagnozę,na postawie samego badania? NIE, bo się już przekonałam.. Neurochirurg i wizyta polega na tym, podajesz dolegliwości, plus aktualny MR(zaznaczam fotka nie opis), wizyta krótka, mówi operacja, lub nie... Jeżeli zaszło do dużych zmian, operacja jest ryzykowna i jest ostatecznością.A dlaczego zaszło?, bo dr olewają skargi pacjenta, bo np "kregoslup", to choroba XX1 wieku, każdy ma "chory" ...i u takiego pacjenta dochodzi do dalszych zmian, aż zostaje kaleką... Jedz do neurochirurga bez aktualnego MR, zobaczysz jak Cię potraktuje? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 21:34 Podziwiam Cię cccykoria, że masz odwagę ujawniać w gruncie rzeczy intymne szczegóły, żeby coś udowodnić udzielającym się na forum w większości żałosnym "lekarzom". Ani współczucia ani pomocy tu się nie doczekasz, w niczym Ci nie pomogą, a będziesz miała szczęście, jeśli nie zostaniesz zaliczona do kategorii ćwok, ćwierćinteligent i debil. Oni już wiedzą dlaczego - sama sobie jesteś winna, bo lekarz chciał dobrze, zdjęcie zrobił, pół kolana wyciął, przyjął Ciebie i kasę, więc o co w ogóle Ci chodzi? Że boli? Nie mówił Ci tu już jeden, że u starej baby...? Odpuść. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 27.08.10, 22:15 oby.watel napisał: > Podziwiam Cię cccykoria, że masz odwagę ujawniać w gruncie rzeczy intymne > szczegóły, żeby coś udowodnić udzielającym się na forum w większości żałosnym > "lekarzom". Ani współczucia ani pomocy tu się nie doczekasz, w niczym Ci nie > pomogą, a będziesz miała szczęście, jeśli nie zostaniesz zaliczona do kategorii > ćwok, ćwierćinteligent i debil. Oni już wiedzą dlaczego - sama sobie jesteś > winna, bo lekarz chciał dobrze, zdjęcie zrobił, pół kolana wyciął, przyjął > Ciebie i kasę, więc o co w ogóle Ci chodzi? Że boli? Nie mówił Ci tu już jeden, > że u starej baby...? Odpuść. > Nie siej defetyzmu! Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 28.08.10, 00:29 imponeross napisał: > Nie siej defetyzmu! Nie sieję, jeno ostrzegam. Lepiej się przy tutejszych lekarzach nie obnażać. Bezpieczniej dla psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 29.08.10, 17:57 oby.watel napisał: > imponeross napisał: > > > Nie siej defetyzmu! > > Nie sieję, jeno ostrzegam. Lepiej się przy tutejszych lekarzach nie obnażać. > Bezpieczniej dla psychiki. Moze i mnasz racje :) Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re:specjalizacja radiologia i diagnostyka 28.08.10, 22:38 oby.watel napisał: > Podziwiam Cię cccykoria, że masz odwagę ujawniać w gruncie rzeczy intymne > szczegóły, żeby coś udowodnić udzielającym się na forum w większości żałosnym > "lekarzom". Ani współczucia ani pomocy tu się nie doczekasz, w niczym Ci nie > pomogą, a będziesz miała szczęście, jeśli nie zostaniesz zaliczona do kategorii > ćwok, ćwierćinteligent i debil. Oni już wiedzą dlaczego - sama sobie jesteś > winna, bo lekarz chciał dobrze, zdjęcie zrobił, pół kolana wyciął, przyjął > Ciebie i kasę, więc o co w ogóle Ci chodzi? Że boli? Nie mówił Ci tu już jeden, > że u starej baby...? Odpuść. Dzięki, może to rzeczywiście tak wyglądać jak piszesz, ale moja intencja była inna.Nie oczekiwałam żadnej pomocy ani współczucia,tutaj na forum? hihi, za długo jestem, aby nie wiedzieć tego co piszesz .Chciałam na moim przykładzie pokazać, jak traktują pacjentów dr. Ściema i tylko ściema, proszę następny.! A tu czytam, pacjent nie potrafi, w ogole nic nie rozumie co dr do niego mówi itd Ja nie rozumię,? czy dr nie słucha?, a może słucha i ma to daleko, a jak wreszcie człowiek potrafi myśleć i stać go na drogie badania, to zaprzecza dr i robi debila ze mnie i drugiego dr.To jest moje zdrowie i nie dam się więcej tak traktować.Takich osób, które znalazły się w podobnej sytuacji jest więcej i to b. przykre. Jest tu jeden jedyny dr, bardzo miły, nie wymienię z nicku ( po co ma mieć kłopoty), napewno się domyśli. Procentem się nie przejmuje, nie jest dzentelmenem, daleko mu do niego,jego sprawa .Jeszcze raz dzięki.. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross niescislosci - do cykorii 29.08.10, 18:33 cccykoria napisała: > obrazowa dr n med.... opisywała mi MR kolana.Elekroradiolog > robił MR, poprosiłam, aby cokolwiek powiedział i tyle > usłyszałam, że mam "fest " uszkodzone kolano(a jestem po > artroskopii). Robil badanie technik (scislej technik elektroradiologii), a nie elektroradiolog. Tak jak technik dentystyczny nie jest dentysta tak technik elektroradiologii nie jest elektroradiologiem ani zadnym innym radiologiem. > Pojechalam na spotkanie z dr ortopedą, który > twierdził, że jest z kolanem oki, pomimo podawania > dolegliwości bólowych itp. > Jaki pech mnie spotkał, nie bylo go, był inny ortopeda ,więc > przedstawiłam sprawę i zapytałam, czy musiałam robić prywatnie > MR, aby udowodnić dr, że " cierpię"? Przedstwiłam mu MR > przed operacją, wypis ze szpitala(usunięcie 1/3 łąkotki > przyśrodkowej) i MR po artro...Dlugo zastanawial się i > słyszę odp, najdokładniejsza jest artroskopia Odp wiem > Panie dr, bo miałam:), potem badanie i dr stanowczo > twierdzi,że MR ,"może się mylić" i w skierowaniu na artro... > napisał podejrzenie uszkodzenia łąkotki bocznej, przysrodkową > pekniętą pominął i inne dolegliwości w opisie MR..Szlag > czlowieka trafia, nawet nie byl łaskaw zobaczyć MR na CD, > podważył również autorytet dr opisującej MR..Dziwne 1 MR i > tak samo artros...(pasiło), a tem drugi MR mu już nie pasił? > Więc postanowiłam wziąść te 2 MR i płytki niech wypowie się > następny radiolog, oczywiście zapłacę. > Oto jest klasyczny przykład jak jeden dr, broni 4 liter > drugiego dr, podważając autorytet radiolog, bez oglądania CD. > > Mało tego chcialam znaleść inny oddział, nie tak szybko, > wszędzie słyszę, na poprawkę do tego samego szpitala.. > I tak jak proteza pisała o pacjentach, tu jest kontra co > dr potrafią. Kużwa mać... Czy ja dobrze rozumiem? Najpierw mialas podejrzenie pekniecia lakotki przysrodkowej (postawione przez jak mniemam ortopede po zbadaniu kolana), podejrzenie to zostalo potwierdzone w pierwszym MR i, jak rozumiem, badanie to nie wykazalo poza uszkodzeniem lakotki przysrodkowej ZADNYCH innych zmian. Po tym pierwszym MR zostala wykonana artroskopia polaczona z zabiegiem usuniecia czesci tej peknietej lakotki przysrodkowej (czy tez zabieg polegal na czyms innym - np. zszyciu lakotki? czasem to sie tez robi). Po zabiegu zostalo wykonano drugie MR (w jaki czas po zabiegu? czy bylo to zwykle standardowe MR czy tzw. MR-artrografia?) i nadal tam opisane jest pekniecie lakotki przysrodkowej (czyli wlasciwie jej pozostalej czesci po usunieciu) oraz inne zmiany - jakie nie wiemy, bo nie podalas. Ortopeda twierdzi teraz na podstawie calosci obrazu - tzn. na podstawie badania kolana i na podstawie opisow MR (to nie blad, ze nie ogladal MR na plytkach, ortopedzi na MR nie sa w stanie sie znac), ze z lakatka przysrodkowa jest wszystko ok, a uszkodzona jest lakotka boczna. Ponadto masz ciagle dolegliwosci bolowe (takie same i w tym samym miejscu? mniejsze? wieksze?) jak przed zabiegiem. Czy ja dobrze to wszystko zrozumialem? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: niescislosci - do cykorii 29.08.10, 23:32 imponeross napisał: > cccykoria napisała: > > > obrazowa dr n med.... opisywała mi MR kolana.Elekroradiolog > > robił MR, poprosiłam, aby cokolwiek powiedział i tyle > > usłyszałam, że mam "fest " uszkodzone kolano(a jestem po > > artroskopii). > > Robil badanie technik (scislej technik elektroradiologii), a nie > elektroradiolog. Tak jak technik dentystyczny nie jest dentysta tak technik > elektroradiologii nie jest elektroradiologiem ani zadnym innym radiologiem. Oki:) > > > Pojechalam na spotkanie z dr ortopedą, który > > twierdził, że jest z kolanem oki, pomimo podawania > > dolegliwości bólowych itp. > > Jaki pech mnie spotkał, nie bylo go, był inny ortopeda ,więc > > przedstawiłam sprawę i zapytałam, czy musiałam robić prywatnie > > MR, aby udowodnić dr, że " cierpię"? Przedstwiłam mu MR > > przed operacją, wypis ze szpitala(usunięcie 1/3 łąkotki > > przyśrodkowej) i MR po artro...Dlugo zastanawial się i > > słyszę odp, najdokładniejsza jest artroskopia Odp wiem > > Panie dr, bo miałam:), potem badanie i dr stanowczo > > twierdzi,że MR ,"może się mylić" i w skierowaniu na artro... > > napisał podejrzenie uszkodzenia łąkotki bocznej, przysrodkową > > pekniętą pominął i inne dolegliwości w opisie MR..Szlag > > czlowieka trafia, nawet nie byl łaskaw zobaczyć MR na CD, > > podważył również autorytet dr opisującej MR..Dziwne 1 MR i > > tak samo artros...(pasiło), a tem drugi MR mu już nie pasił? > > Więc postanowiłam wziąść te 2 MR i płytki niech wypowie się > > następny radiolog, oczywiście zapłacę. > > Oto jest klasyczny przykład jak jeden dr, broni 4 liter > > drugiego dr, podważając autorytet radiolog, bez oglądania CD. > > > > Mało tego chcialam znaleść inny oddział, nie tak szybko, > > wszędzie słyszę, na poprawkę do tego samego szpitala.. > > I tak jak proteza pisała o pacjentach, tu jest kontra co > > dr potrafią. Kużwa mać... > > Czy ja dobrze rozumiem? Najpierw mialas podejrzenie pekniecia lakotki > przysrodkowej (postawione przez jak mniemam ortopede po zbadaniu kolana), Najpierw to ortopeda dał na krio, potem po zbadaniu, dał na Mr > podejrzenie to zostalo potwierdzone w pierwszym MR i, jak rozumiem, badanie to > nie wykazalo poza uszkodzeniem lakotki przysrodkowej ZADNYCH innych zmian. Mr bylo chyba w padzierniku 2009r Oprócz łąkotki uszkodzonej przyśrodkowej rogu tylnego, spora ilość płynu w stawie i ciało Hoffty i zwyrodnienia(opis b. krótki) > tym pierwszym MR zostala wykonana artroskopia polaczona z zabiegiem usuniecia > czesci tej peknietej lakotki przysrodkowej (czy tez zabieg polegal na czyms > innym - np. zszyciu lakotki? Usunięto (oczywiście po łacinie)1/3 łąkotki przyśrodkowej (dosłownie tak napisane)w styczniu tego roku, praktycznie prawie rok po wypadku . Po zabiegu zostalo > wykonano drugie MR (w jaki czas po zabiegu? czy bylo to zwykle standardowe MR Po zabiegu dano mi na krio(10) i chyba póżniej UD, taka rehabilitacja:) a pózniej gdy znów się zgłosiłam dr dał skierowanie do oddziału rehab.(termin luty 2011r):) > czy tzw. MR-artrografia?) i nadal tam opisane jest pekniecie lakotki > przysrodkowej (czyli wlasciwie jej pozostalej czesci po usunieciu) oraz inne > zmiany - jakie nie wiemy, bo nie podalas. Ortopeda twierdzi teraz na podstawie > calosci obrazu - tzn. na podstawie badania kolana i na podstawie opisow MR (to > nie blad, ze nie ogladal MR na plytkach, ortopedzi na MR nie sa w stanie sie > znac), ze z lakatka przysrodkowa jest wszystko ok, a uszkodzona jest lakotka > boczna. Ponadto masz ciagle dolegliwosci bolowe (takie same i w tym samym > miejscu? mniejsze? wieksze?) jak przed zabiegiem. Czy ja dobrze to wszystko > zrozumialem? Przedostatnia wizyta, nie było tak wesoło, bo dr twierdził (dał na rtg kolan i L-S,że moje kolana to pikuś(leczenie zakończone) w porownaniu z L-S.Nie docieralo do niego, że neurochirurg nie podejmie się operacji, tylko ostateczność (bylam u niego wielokrotnie), że to wszystko wina kręgosłupa (zapomniałam dodać) twierdził i dostałam skierowanie do neurochirurga (termin na koniec listopada, zrezygnowałam):) Ból stawał się coraz mosniejszy przyśrodkowy doszły dretwienia,aż do piety i ból po zewnętrznej stronie kolana i w dole kolanowym ,straszny ból uda od kolana w górę i czasami blokada kolana tzn, okropny ból, potem "trzaśniecie ,przeskoczenie" i ból ustępował itp Nie reagował na to, że zrobiłam usg żył (a dr chirurg grzecznościowo zrobił mi dół podkolanowy i usg kolana i okazała się cysta w kształcie półksiężyca i duże zmiany w stawie kolanowymi(ogólnie) powiedział ,niech ortopeda wresznie zajmie się Pani kolanem) rehabilitacje, które sama robiłam krio UD laser itp, nie dały żadnej poprawy i ENDE Mr zrobiłam teraz prywatnie, sama, bo już chodzę o kulach i dr po fachu podwazył opinie dr opisującej MR ,ale te 1-sze MR bylo oki..Wpisał tylko uszkodzenie łąkotki bocznej(bad.MR) tylko ciekawe czy wpisał, że pacjentka sama na własny koszt wykonała)?:) Dominujące pęknięcie łąkotki przyśrodkowej przechodzące przez całą łąkotkę,ze skroceniem trzonu i częściową ektruzją trzonu i rogu przedniego.Horyzontalne pęknięcie rogu tylniego i trzonu łakotki bocznej ,naciągnięcie wiązadła MCL(1 stopień), naciągnięcie bliższego przyczepu LCL ścieńczenie i nieregularlny zarys chrząstki rzepki ,płyn zarzepkowo i w jamie stawowej tendiniopatia przyczepu bliższego rzepki i jeszcze długi opis, napisałam najważniejsze. CT L-S też zrobiłam, tylko opis pod koniec tygodnia. Oczywiście teraz konsultacja u dobrego specjalisty prywatnie i szukanie dobrego szpitala, tylko na razie nic mi nie wychodzi, każdy kieruje mnie tam, gdzie robili wrtro... Chyba założe błoga, albo jakąś książkę napiszę;) Practicantmi już podpowiedział, coś o pasożycie ,pomyślę.. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross bezsensowne pytanie 27.08.10, 19:13 oby.watel napisał: ... > stanowisko z 2008r o wydłużeniu czasu pracy radiologom (dotyczy też lekarzy)?" > > Nikt nie pytał: "Co 0.9_procent sądzi o czasie pracy radiologów (dotyczy też > lekarzy) i dlaczego nie widzi uzasadnienia?" Jesli 'radiologów' to dotyczy wylacznie lekarzy, technicy radiologii nie sa przeciez radiologami, tak jak technicy dentystyczni nie sa dentystami. Pytanie jest wiec bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: bezsensowne pytanie 27.08.10, 19:23 Zgadza się. Dotyczy lekarzy radiologów i tych, którzy nie będąc lekarzami zwą siebie radiologami. Bezprawnie, bezpodstawnie, ale tak się zwą. I dlatego nie należy zadawać pytań? A jeśli tak to dlaczego tylko pytań skierowanych do dyskutanta, a nie do wiedzy którą może ktoś posiada? Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross a wydluzyc czas pracy technikom el. do 10 godz. 27.08.10, 19:49 oby.watel napisał: > Zgadza się. Dotyczy lekarzy radiologów i tych, którzy nie będąc lekarzami zwą > siebie radiologami. Bezprawnie, bezpodstawnie, ale tak się zwą. Ok :) Przede wszystkim to zabawne. Za to bezprawne nazywanie siebie radiologami wydluzylbym za kare czas pracy technikom elektroradiologii do 10 godzin dziennie za dwa razy mniejsze pieniadze. Taka forma pracy spolecznej za kare :) Mam nadzieje, ze minister Kopacz ma taki wlasnie zamiar ;) > I dlatego nie > należy zadawać pytań? A jeśli tak to dlaczego tylko pytań skierowanych do > dyskutanta, a nie do wiedzy którą może ktoś posiada? Pytac, pytac! Odpowiedz powyzej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: a wydluzyc czas pracy technikom el. do 10 god 27.08.10, 21:27 A potem, również za karę niech się leczą za swoje. Bo mimo najnowszej techniki jednak promieniowanie nie przestało być szkodliwe. Coś w tym pomyśle jest i jestem więcej niż pewny, że p. Kopacz z niego skorzysta. :) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: a wydluzyc czas pracy technikom el. do 10 god 29.08.10, 17:56 oby.watel napisał: > A potem, również za karę niech się leczą za swoje. Bo mimo najnowszej techniki > jednak promieniowanie nie przestało być szkodliwe. Coś w tym pomyśle jest i > jestem więcej niż pewny, że p. Kopacz z niego skorzysta. > > :) > Promieniowanie nie przestalo byc szkodliwe, ale to pacjent na nie jest narazony, a nie personel. Personel tylko czasami i o wiele rzadziej niz kiedys, w zasadzie tylko w przypadku zabiegow. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: reforma-elektroradiolodzy 29.08.10, 17:53 0.9_procent napisał: > SPADAJ trollu. Nie tylko niegrzecznyś ale przede wszystkim glupiś. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: reforma-elektroradiolodzy 13.09.10, 11:23 No to ja moze odgrzeję temat.Nigdzie nie mogę się doszukać, jakoby nowy pakiet ustaw zdrowotnych miał obejmować wydłużenie czasu technikom elektroradiologii. Oświećcie mnie jeśli jest inaczej:)Hurra, znów nam się upiekło:) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: reforma-elektroradiolodzy 13.09.10, 23:42 siostraelfa napisała: > No to ja moze odgrzeję temat.Nigdzie nie mogę się doszukać, jakoby nowy pakiet > ustaw zdrowotnych miał obejmować wydłużenie czasu technikom elektroradiologii. > Oświećcie mnie jeśli jest inaczej:)Hurra, znów nam się upiekło:) Strzelilas taka gafe na poczatku, ze nie wiadomo teraz, czy ktos zechce ci odpowiedziec powaznie... Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: reforma-elektroradiolodzy 14.09.10, 07:37 imponeross napisał: > siostraelfa napisała: > > > No to ja moze odgrzeję temat.Nigdzie nie mogę się doszukać, jakoby nowy p > akiet > > ustaw zdrowotnych miał obejmować wydłużenie czasu technikom elektroradiol > ogii. > > Oświećcie mnie jeśli jest inaczej:)Hurra, znów nam się upiekło:) > > Strzelilas taka gafe na poczatku, ze nie wiadomo teraz, czy ktos zechce ci odpo > wiedziec powaznie... No to juz teraz wiem ze Pańswo doskonali, Państwo obrażalscy- nie raczą odpowiadac na posty , w których wkradł się błąd językowy> Brak rzeczowej dyskusji tylko prztyczki w nos. żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Elfa 14.09.10, 08:36 Mam do Ciebie prośbę, czekam na rtg i te zezwolenie dyra.Jak mogę zrobić "kopie" ? Wcześniej się dowiedziałam,że nie mają żadnej możliwości w rtg, oprócz "orginałów", wpuszczają mnie w maliny? Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Elfa 14.09.10, 14:42 Dzięki Elfa jesteś bardzo miła;) Wiem, wiem, że wiedza kosztuje i niewiedza też:) Uzyskałam rzetelną informację od przemiłej Pani z pracowni rtg z Wrocka.Pozdrawiam Jeżeli jest to aparat rtg analogowy(w moim wypadku tak) nie ma żadnej innej możliwości uzyskania " drugiej kliszy" jedna kaseta jedna klisza. Jeżeli jest to aparat rtg cyfrowy wiadomo płytki CD można " powielać" bez końca. I już teraz wiem, gdzie jest moje miejsce, żebrać bez końca, bo klisze są własnością szpitala....nie "przeskoczę tego. do wiadomości practicanta:) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Elfa 14.09.10, 16:38 Szpital ma obowiązek użyczyć kliszę, za potwierdzeniem, jeśli jest potrzebna. Wynika to z przepisów. Artykuł 18. Nie ma mowy o żadnych podaniach, widzimisię, czy łasce. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Elfa 14.09.10, 17:32 oby.watel napisał: > Szpital ma obowiązek użyczyć kliszę, za potwierdzeniem, jeśli jest potrzebna. W > ynika to z przepisów. Artykuł 18. Nie ma mowy o żadnych podania > ch, widzimisię, czy łasce. > Wiem, że są na to przepisy itp, ale to jest "szczególny" szpital, pacjent jest zerem.Wczoraj po interwencji Pani Rzecznik, sprawa szybko nabrała obrotów, klisze już były, przed 14 ..Dzisiaj odebrałam, za potwierdzeniem.Termin zwrotu? nieznany, skoro mają wewnętrzne przepisy (do 2 tyg czeka się za pozwolenie), zapytałam co przepisy mówią o wypożyczeniu i jakie terminy obowiązują,? nie potrafiła odp, mam czas do m-ca oddać. W innym szpitalu, idę do statystyk wypełniam standardowy druczek(mają takie), co chcę i moja rola się kończy .Przysyłają do domu dokumentację z fakturą za potwierdzeniem odbioru,, oczywiście płacę listonoszowi, nie muszę latać do sekretariatu i upokarzać się przed dyrektorem, do którego wstępu nie ma,aby przyspieszyć termin. Kto by uwierzył ?, zostałam kłamcą, niech będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraelfa Re: Elfa 14.09.10, 17:32 Przepraszam cccykoria ze nie odpowiedziałam na twoje pytanie. Dziś miałam trochę roboty wiec mało tutaj zaglądałam , a widzę że wyręczył mnie oby.watel. w odpowiedzi:) Z promiennym pozdrowieniem:) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Klisze mozna zeskanowac na CD 16.09.10, 19:52 cccykoria napisała: > Dzięki Elfa jesteś bardzo miła;) > > Wiem, wiem, że wiedza kosztuje i niewiedza też:) > > Uzyskałam rzetelną informację od przemiłej Pani z pracowni rtg z Wrock > a.Pozdrawiam > > Jeżeli jest to aparat rtg analogowy(w moim wypadku tak) nie ma żadnej > innej możliwości uzyskania " drugiej kliszy" jedna kaseta jedna klisz > a. > Jeżeli jest to aparat rtg cyfrowy wiadomo płytki CD można " powielać" > bez końca. > > I już teraz wiem, gdzie jest moje miejsce, żebrać bez końca, bo klisze > są własnością szpitala....nie "przeskoczę tego. > > do wiadomości practicanta:) Klisze mozna zeskanowac na CD. Odpowiedz Link Zgłoś