Dodaj do ulubionych

ale o co chodzi?

06.10.10, 23:41
krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8475101,Internisci_i_pediatrzy__dopusccie_nas_do_pacjentow_.html



Odnośna ustawa mówi co prawda że:

13) lekarz podstawowej opieki zdrowotnej – lekarza:
a) posiadającego tytuł specjalisty w dziedzinie medycyny rodzinnej lub
b) odbywającego szkolenie specjalizacyjne w dziedzinie medycyny rodzinnej,
lub
c) posiadającego specjalizację II stopnia w dziedzinie medycyny ogólnej
– udzielającego świadczeń w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, z
którym Fundusz zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej
albo który jest zatrudniony lub wykonuje zawód u świadczeniodawcy,
z którym Fundusz zawarł umowę o udzielanie świadczeń podstawowej
opieki zdrowotnej;


ale jednocześnie Ustawa z dnia z dnia 24 sierpnia 2007 r.o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 14 września 2007 r.) mówi:

Art. 14. 1. Lekarz:
1) który posiada specjalizację I stopnia w dziedzinie medycyny ogólnej lub specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie chorób wewnętrznych, lub specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie pediatrii,
2) inny niż wymieniony w pkt 1, udzielający nieprzerwanie przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, przez okres nie krótszy niż 10 lat, świadczeń zdrowotnych w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej
- zachowuje po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy prawo do udzielania świadczeń zdrowotnych w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej.


Co zresztą widać w niemal każdym POZecie, swoją drogą nadal liczne są POZety bez jednego lekarza rodzinnego.
O co chodzi i gdzie tkwi problem, czy aby nie sztuczny?
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: ale o co chodzi? 06.10.10, 23:49
      ale w sumie po co ja pytam o co chodzi?

      Chodzi o nieumiejętność czytania.
      Pamiętam, że jakoś 4-7 lat temu, co roku w grudniu wybuchała afera, że "od stycznia lekarz nie będzie mógł przyjmować w dwóch różnych miejscach z kontraktem z NFZ". A tymczasem chodziło o zakaz świadczenia usług w placówce posiadającej kontrakt z NFZ o ile świadczący lekarz ma zawarty kontrakt z NFZ. I pamiętam że nie szło przetłumaczyć że jest tak napisane, innymi słowy, ludzie upierali się, że nie dopuszczą do siebie że białe jest białe a czarne jest czarne. Wydaje się to proste, ale jak widać proste nie jest. Ja wiem- wracając do sprawy uprawnień POZ - że to jest trochę dziwne być uprawnionym do świadczenia w POZ nie będąc lekarzem POZ w rozumieniu definicji, ale cóż.
      Póki co: internista i pediatra nie jest "lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej" ale może w tej opiece zdrowotnej świadczyć usługi w zakresie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.
      Podobnie jak: lekarz posiadający kontrakt z NFZ nie może pracować w placówce posiadającej kontrakt z NFZ, ale można pracować w 100 placówkach na kontrakcie z NFZ, pod warunkiem nieposiadania kontraktu z NFZ.

      To pierwsze nie jest logiczne, to drugie jak najbardziej jest, chodzi o to że zrozumienie zarówno pierwszego jak i drugiego przekracza możliwości percepcyjne wykształconych kolegów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka