barabara6 05.01.12, 00:41 Arłukowiczowi się udało coś, czego nie widziano od 20 lat: kilkadziesiąt tysięcy lekarzy skrzyknęło się w necie i pokazało swoją jedność. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andnow2 Nie tyle jedność, co mieli rację... 05.01.12, 01:15 Myślę, że fakt, iż lekarze w tym sporze posiadali konkretny argument, a nie kierowali się właśnie tylko ślepą jednością i solidarnością grupową, sprawił, że zyskali również poparcie i sympatię pacjentów i innych grup społecznych, której to sympatii, popartej argumentami, wystraszył się premier... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Nie tyle jedność, co mieli rację... 05.01.12, 07:53 A kiedy lekarze nie mieli racji? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Nie będę się rozpisywał w tym poście 05.01.12, 09:49 gamdan napisał: > A kiedy lekarze nie mieli racji? o 1000 i jeden problemów z lekarzami... Ograniczę się do "dobrej rady": piszcie, że zawsze macie racje i nie uznawajcie oczywistych błędów swoich kolegów, a społeczeństwo na pewno poprze Was w podobnych, innych akcjach... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Nie będę się rozpisywał 05.01.12, 17:48 > Nie będę się rozpisywał w tym poście o 1000 i jeden problemów z lekarzami Ty się nie rozpisuj. Ty napisz o np. dwóch - trzech sprawach, w których protesty lekarzy nie były uzasadnione. Potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Nie jest to trudne... 05.01.12, 18:07 gamdan napisał: > > Nie będę się rozpisywał w tym poście o 1000 i jeden problemów z lekarzami > > Ty się nie rozpisuj. > Ty napisz o np. dwóch - trzech sprawach, w których protesty lekarzy nie były > uzasadnione. Potrafisz? Każdy z moich postów i wątków na tym Forum usuniętych za sprawą protestów braci doktorskiej jest takim przykładem... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Nie jest to trudne... 05.01.12, 18:18 > Każdy z moich postów i wątków na tym Forum usuniętych za sprawą protestów braci > doktorskiej jest takim przykładem. Czyli nie ma przykładów. Było do przewidzenia. Szczekać nawet kundel potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Też ubolewam, że przykłady usunięto... 05.01.12, 18:35 gamdan napisał: > > Każdy z moich postów i wątków na tym Forum usuniętych za sprawą protestów > > braci doktorskiej jest takim przykładem. > > Czyli nie ma przykładów. ... No niestety nie ma... usunięto... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Też ubolewam, że przykłady usunięto... 05.01.12, 21:23 Celina wróciła czy tez ktoś inny teraz wysługuje się Michnikowi? Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Swan, o co chodzi z tą Celiną i Michnikiem...? 05.01.12, 23:35 swan_ganz napisał: > Celina wróciła czy tez ktoś inny teraz wysługuje się Michnikowi? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Swan, o co chodzi z tą Celiną i Michnikiem... 08.01.12, 12:40 o nic nie chodzi... To takie tam moje drobne schizy dotyczące Szechtera wiec nie przejmuj się nimi Adnow... Po prostu nie lubię Snajpera.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Gdyby była taka opcja, kliknąłbym "Lubię to"... 09.01.12, 03:16 swan_ganz napisał: > o nic nie chodzi... To takie tam moje drobne schizy dotyczące Szechtera wiec > nie przejmuj się nimi Adnow... Po prostu nie lubię Snajpera.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Też ubolewam, że przykłady usunięto... 06.01.12, 10:54 Ty nie ubolewaj. Ty nie grzeb w necie. Przykładów poszukaj u siebie, w główce. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Szukam i szukam, ale ... 08.01.12, 13:26 gamdan napisał: > Ty nie ubolewaj. Ty nie grzeb w necie. Przykładów poszukaj u siebie, w główce. główka nie kopnięta przez lekarza pogotowia wiadomosci.onet.pl/regionalne/szczecin/dwaj-policjanci-i-lekarz-pogotowia-przed-sadem,1,4988265,region-wiadomosc.html wciąż baczy w innym kierunku... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Szukam i szukam, ale ... 08.01.12, 15:26 Zmieniasz temat. Co ma wspólnego linkowany incydent ze słusznymi protestami lekarzy? Tuskologia czyli wprowadzamy temat zastępczy. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Porządki zaczynajmy od siebie 09.01.12, 04:56 gamdan napisał: > Zmieniasz temat. > Co ma wspólnego linkowany incydent ze słusznymi protestami lekarzy? > Tuskologia czyli wprowadzamy temat zastępczy. Ten linkowany incydent i wiele jemu podobnych oraz brak odwagi/woli środowiska lekarskiego do jednoznacznej ich (negatywnej) oceny szkodzi środowisku lekarskiemu, odbiera sympatię pacjentów i ich poparcie nawet dla słusznych postulatów lekarskich... Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: Porządki zaczynajmy od siebie 09.01.12, 10:29 Tuskologii c.d. Nadal nic nie wiemy o niesłusznych protestach lekarzy. I się nie dowiemy. Co do linkowanego incydentu: moją opinie zapewne znasz, jest na tym forum. Co ma odwaga/wola środowiska do sprawy, którą zajmuje się prokuratura? Czy środowisko wzięło pod obronę lekarza? Nie. Zadaniem tzw. środowiska powinno być zadbanie o obiektywny przekaz informacji przez media. A tego niestety często brakuje. Błąd lekarza polegał na tym, że nie potrafił opanować emocji. W przypadku agresywnego zachowania pacjenta i braku ochrony policji lekarz ma prawo odstąpienia od czynności ratunkowych. Nie wiemy jak było dokładnie w tym przypadku. Jeśli wiesz coś o tym, że środowisko broni lekarza to napisz. Nie szczekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Nie tyle jedność, co mieli rację... 05.01.12, 08:56 > Myślę, że fakt, iż lekarze w tym sporze posiadali konkretny argument To nie miało żadnego znaczenia. Sprawdź sobie kiedy pct na tym forum pierwszy raz napisał że po 01.01.2012 pacjent nie znajdzie lekarza który mu wypisze receptę. Rok temu? Argumenty były dokładnie te same. Lekarze protestowali - oficjalnie śląc wielokrotnie pisma z informacjami - informując o przewidywanych problemach gdzie się da od czasów projektu ustawy. Tylko dopóki nie "dupęnło" pies z kulawą nogą się tym nie interesował - ani władza publiczna (co zrozumiałe bo samozadowolenie i arogancja rządzących jest wpisana w sprawowanie urzędu) ani pacjenci ani media. I tak to niestety u nas jest - władza publiczna jest głucha na jakiekolwiek argumenty dopóki nie ma "noża na gardle" i z tego powodu właśnie cierpią pacjenci - bo NIE DA SIĘ niczego zrobić przekonując kogokolwiek. I NIE DA SIĘ negocjować po zakończeniu czy zawieszeniu protestu, tylko w trakcie - po "zawieszeniu rekomendacji" protestu przez NRL natychmiast ustały jakiekolwiek rozmowy ze strony MZ. Zostały wznowione dopiero gdy okazało się "protest pieczątkowy" objął praktycznie całą Polskę. A jeszcze wczoraj słyszałem "zdziwioną" tępą urzędniczkę MZ pełna świętego oburzenie na lekarzy "bo ustawa jest taka świetna o co im chodzi oni naruszają prawo". Zaważyło potężne niezadowolenie pacjentów i to bardziej na początku spowodowane zmianami na liście leków w ogóle oraz niezadowoleniem ze złej sytuacji w opiece zdrowotnej i to że do pacjentów dociera w końcu że nie za całe to zło są odpowiedzialni lekarze a dopiero potem "protestem pieczątkowym" oraz media - w których rządowi chyba się trochę kredyt wyczerpał i których części nawet o dziwo udało się w jakiejś mierze zawrzeć istotne informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 10:00 informatyczny w MSWiA z elektronicznymi dowodami osobistymi, mającymi służyć również za nośnik informacji o ubezpieczeniu zdrowotnym. Ten argument, uwypuklający bezzasadność oczekiwań od lekarzy stwierdzania faktu ubezpieczenia bez instrumentarium pozwalającego na takie stwierdzanie, przemówił do społeczeństwa i do mediów... Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 13:15 andnow2 napisał: > informatyczny w MSWiA z elektronicznymi dowodami osobistymi, mającymi służyć ró > wnież za nośnik informacji o ubezpieczeniu zdrowotnym. Ten argument, uwypuklają > cy bezzasadność oczekiwań od lekarzy stwierdzania faktu ubezpieczenia bez instr > umentarium pozwalającego na takie stwierdzanie, przemówił do społeczeństwa i do > mediów... G... prawda. I nie udawaj, że nie umiesz czytać. Pacjenci nagle dowiedzieli się, iż za antybiotyk muszą płacić 100pln a nie 10, a w dodatku - iż w związku z tym, wyjątkowo - lekarzom mogą co najwyżej skoczyć, to tępy tłum wyładował swoje niezadowoleni, raczej przypadkowo na kimś innym. Nie chrzań tu o argumentach, etc. - to czysty, nie skażony jakimkolwiek sensem bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 18:01 practicant chlopcze... nie wtracaj sie kiedy dorosli rozmawiaja Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 19:44 marcinoit napisał: > practicant chlopcze... nie wtracaj sie kiedy dorosli rozmawiaja Marcinku, nie wiem gdzie leży Twój problem, ale zgodnie z nazwą...to TWÓJ problem... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 20:24 no widzisz practicant jak zwykle widzisz problem wszedzie tylko nie w sobie no ale ... niech Ci tam :) a jedynm problemem jaki mam z Toba jest to ze chialbym Cie traktowac powaznie ale mi na to nei pozwalasz. Bo jak si ektos zachowuje jak dziecko nie mozna go traktowac jak doroslego. Z noworocznymi pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
chcesztomasz Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 20:46 Chłopcy! Zaraz pani przedszkolanka zaprowadzi was do kąta! Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 21:03 pani przedszkolanka moze mnei pocalowac w... niedomowienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 21:22 dobra, dobra... od całowania to masz presonel średni a tu lepiej powiedz o co wam idzie.... Jak ostatnio tu byłem (pewnie z rok temu..) to wydawało mi się, ze głaszczecie się po jajkach a tu nagle taka wojna... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 05.01.12, 22:06 swan_kope lat :) jaka tam wojna :) mama szermierka sowna. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 07.01.12, 13:48 ja was tylko zachęcam Marcinie, zebyście nie lali się między sobą bo cos czuję, ze solidarność zawodowa będzie wam potrzebna bardziej niż w najmroczniejszych czasach kaczego faszyzmu.. Jak nie wierzysz to przeanalizuj sobie ostatnią wypowiedź Grasia, który zachęca ludzi do prania was po pyskach w przypadku gdu z receptami będziecie szli w zaparte.. Kaczor tylko was tylko straszył kamaszami ale Donald jak już idzie na wojnę to ofiary muszą być (vide; poprzednie kampanie z dopalaczami czy kibolami..) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 07.01.12, 14:44 swan_ milo ze sie troszczysz. I masz zapewne racje ze jednosc bedzie braci lekarskiej potrzeban. Tyle ze zarowno practicante jak i ja nie bierzemy udzialu w przedstawieniu. nie mniej ,przynajmniej ja, mocno dopinguje kolegow . Nota bene jeszcze kiedy pracowalem w Polsce pokazalem NFZ srodkowy palec w kwestii recept a ZUS w kwestii zwolnien. no ale z racji specjalizacji moglem sobie na to pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 08.01.12, 12:38 no to masz szczęście Marcinie, którego zabrakło wielu Twoim polskim kolegom bo wzburzony waszą postawą Graś ma zamiar was rozkułaczyć w imię sprawiedliwości ludowej do nawoływania którego zresztą wyczerpał znamiona art. 18 § 2 w związku z art. 217 § 1 K K ale jak znam zycie to nikt z was się nie wychyli z doniesieniem o przestępstwie a nawet jeśli to i tak sąd go uniewinni bo przecież Graś działa w interesie społeczeństwa z którego wy zdaje się ostatnio zostaliście wyoutowani... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
chcesztomasz Re: Nie bez znaczenia w tym sporze jest skandal 07.01.12, 17:18 dobrze ci radzę - NIE DRAŻNIJ PANI PRZEDSZKOLANKI. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 O którą przedszkolankę chodzi i dlaczego...? 08.01.12, 13:29 chcesztomasz napisała: > dobrze ci radzę - NIE DRAŻNIJ PANI PRZEDSZKOLANKI. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Nie tyle jedność, co mieli rację... 05.01.12, 21:19 oraz media - w których rządowi chyba się trochę kredyt wyczerpał żartujesz chyba... Włącz sobie tokfm to zobaczysz jak was media kochają... Słucham ich incydentalnie w samochodzie i od pary dni po białym personelu jaką tam jak po burej suce.. Nawet kibole w czasie gdy "naród" prowadził z nimi wojnę mieli lepszą prasę.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Nie tyle jedność, co mieli rację... 05.01.12, 22:30 > ham ich incydentalnie w samochodzie i od pary dni po białym personelu jaką tam > jak po burej suce.. Nie pisałem że media pokochały lekarzy tylko że trochę rządowi kredyt wygasł. A nagonka będzie narastała w razie przedłużania się trudności, jak zwykle. Zaraz też przybędzie artykułów o "błędach lekarskich", łapówkach i pijanych lekarzach oraz stosowne komentarze. Przerabialiśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Nie tyle jedność, co mieli rację... 07.01.12, 13:50 Zaraz też przybędzie artykułów o "błędach lekarskich", łapówkach i pijanych lekarzach oraz stosowne komentarze. Przerabialiśmy. wychodzi na to Slav, ze niedoceniłeś inwencji walecznej ekipy Pana Donalda bo tym razem jest inaczej... :-) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10924643,_Napuszcza_obywateli_przeciw_obywatelom____Palikot.html?lokale=warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziei88 Re: Arłukowiczowi się udało 05.01.12, 13:50 No cóż, lekarze lekarzom zgotowali taki los... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Arłukowiczowi się udało 05.01.12, 21:15 Arłukowiczowi się udało coś, czego nie widziano od 20 lat: kilkadziesiąt tysięcy lekarzy skrzyknęło się w necie i pokazało swoją jedność. ee tam... Lepsi byliście gdy zwalczaliście kaczy faszyzm... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
taylor71 Re: Arłukowiczowi się udało 07.01.12, 14:02 tu gość fajnie napisał:mojezdr.blogspot.com/2012/01/bajzel-z-receptami.html Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_65 Re: Arłukowiczowi się udało 07.01.12, 16:57 nie do końca ma rację Ja nie podważam zasadności odpowiedzialności lekarza, również finansowej, za popełnione błędy lekarskie. Jeżeli źle rozpozna, źle leczy - płaci. Ale jeżeli dobrze rozpozna, dobrze leczy - to dlaczego ma płacić? Bo urzędnik miał zły dzień i napisał, że ten lek nie jest najlepszy, lepszy byłby inny???? Niech w takim razie urzędnik leczy. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej256 A gdzie bylo to skrzykniecie sie w necie? 08.01.12, 16:19 barabara6 napisał: > Arłukowiczowi się udało coś, czego nie widziano od 20 lat: kilkadziesiąt tysięc > y lekarzy skrzyknęło się w necie i pokazało swoją jedność. A gdzie bylo to skrzykniecie sie w necie? Odpowiedz Link Zgłoś