Dodaj do ulubionych

Wyjatkowo perfidna manipulacja "Faktu"!

09.01.12, 09:15
Dlaczego napisałem perfidna? Ano dlatego, ze nikt mnie nie wmówi, ze w tej gazecie pracuja sami idioci co nie potrafią odróżnić paragony aptecznego na z cenami po refundacji od paragonu za który ktoś zapłacił za leki 100%wartości.
A w tym przypadku pod artykułem z tytułem "Tak mi zdrożały leki" Fakt załącza zdjęcia takich właśnie paragonów! Zeszłorocznego po refundacji i tegorocznego płatnego 100%!
A prawda jest taka, ze starszy Pan miał prawdopodobnie przystawioną na recepcie dodatkową pieczątkę "Refundacja do decyzji NFZ" i dlatego zapłacił 100%.
Osobiście uważam, ze w tym przypadku ok. dwustuzłotową różnicę powinien zwrócić temu panu lekarz, który wiedział, że emeryci i renciści są ubezpieczeni z urzędu, a mimo to pieczątkę przystawił!
A perfidia faktu polega tez na tym, ze większość starszych ludzi nie zauważy tego co ja zauważyłem i będzie uważała, ze leki rzeczywiście tak strasznie podrożały, a to jest NIEPRAWDA!


www.fakt.pl/Tak-mi-zdrozaly-leki-,galeria-artykulu,142091,1.html
Obserwuj wątek
    • axel-bis Re: Wyjatkowo perfidna manipulacja "Faktu"! 09.01.12, 10:17
      Podobno że ci lekarze co stemplują recepty pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ" maja mieć na czole odbitą pieczątkę z napisem :"LEKARZ REFUNDOWANY"..
    • sebj.1 Re: Wyjatkowo perfidna manipulacja "Faktu"! 09.01.12, 11:06
      Bzdury. Na dwóch receptach są inne leki. Ta "nowa" recepta zawiera głównie leki kardiologiczne, które nie mają swoich tańszych odpowiedników na refundacyjnej , pozostałe facet dostał na zniżkę . Poza tym mały szczegół 1 recepta wystarcza na miesiąc terapii , druga na 2 miesiące. FUCT po raz kolejny traktuje swoich czytelników jak debili. I jeszcze jedno odwalcie się od lekarzy.
    • wujaszek_joe Re: Wyjatkowo perfidna manipulacja "Faktu"! 09.01.12, 11:46
      jak zus nie prześle papierka do nfz, to emeryt nie jest ubezpieczony i lekarz może mieć problem.
      Tak to marszałkini wymyśliła, a pajac wprowadza.
      • zapijaczony_ryj Guzik prawda 09.01.12, 12:42
        wujaszek_joe napisał:

        > jak zus nie prześle papierka do nfz, to emeryt nie jest ubezpieczony i lekarz m
        > oże mieć problem.
        > Tak to marszałkini wymyśliła, a pajac wprowadza.

        Każdy emeryt i rencista ma legitymację!
        I nie pani marszałkini to wymyśliła, tak jest od wielu lat, za IV RP tez tak było.

        ps. A swoją drogą jestem ciekaw dlaczego ten typowo polityczny wątek wyleciał z kraju na to martwe forum?
        • jag_2002 Re: Guzik prawda 09.01.12, 15:49
          jeszcze raz: legitymacja nie swiadczy o ubezpieczeniu, dowodem jest tylko obecnosc skladki na koncie NFZ, nie do sprawdzenia w obecnych warunkach
          • stef63 Re: Guzik prawda 09.01.12, 16:26
            jag_2002 napisała:

            > jeszcze raz: legitymacja nie swiadczy o ubezpieczeniu, dowodem jest tylko obecn
            > osc skladki na koncie NFZ, nie do sprawdzenia w obecnych warunkach


            Kto odprowadza składkę za emeryta, rencistę?
          • marbor1 Re: Guzik prawda 09.01.12, 17:54
            jag bzdury piszesz. Znaczy się, że za każdym razem jak idę do lekarza, to ZUS ma mi dać dowód na to, że od mojej emerytury potrąconą kwotę składki zdrowotnej przekazał do NFZ?
            Puknij się. Emeryturę mam przyznaną dożywotnio.
            • zapijaczony_ryj Re: Guzik prawda 09.01.12, 19:35
              marbor1 napisała:

              > jag bzdury piszesz. Znaczy się, że za każdym razem jak idę do lekarza, to ZUS m
              > a mi dać dowód na to, że od mojej emerytury potrąconą kwotę składki zdrowotnej
              > przekazał do NFZ?
              > Puknij się. Emeryturę mam przyznaną dożywotnio.

              DOKŁADNIE!

              Ale PiS_dogłowy idiota i tak nie zrozumie!
              • klioes nalezy zauwazyc 09.01.12, 19:49
                zapijaczony_ryj napisał:

                > marbor1 napisała:
                >
                > > jag bzdury piszesz. Znaczy się, że za każdym razem jak idę do lekarza, to
                > ZUS m
                > > a mi dać dowód na to, że od mojej emerytury potrąconą kwotę składki zdrow
                > otnej
                > > przekazał do NFZ?
                > > Puknij się. Emeryturę mam przyznaną dożywotnio.
                >
                > DOKŁADNIE!
                >
                > Ale PiS_dogłowy idiota i tak nie zrozumie!

                nalezy zauwazyc, ze nie jest rola leakrza wnikanie i rozeznanie
                zawilosci systemu ubezpieczenia emerytow

                zadaniem lekarza jest leczenie
                • zapijaczony_ryj Tak samo jak nie jest rolą 72 letniego pacienta 09.01.12, 20:03
                  klioes napisał:
                  > nalezy zauwazyc, ze nie jest rola leakrza wnikanie i rozeznanie
                  > zawilosci systemu ubezpieczenia emerytow
                  >
                  > zadaniem lekarza jest leczenie

                  wnikanie o co w tym chodzi i dlaczego ma zapłacić więcej kilka razy niz musi!!
                  Bo ten co składał przysięgę Hipokratesa wypisując mu(łamiąc prawo) pełnopłatną receptę w większości przypadków skazuje emeryta na ŚMIERĆ!
              • jag_2002 Re: Guzik prawda 12.01.12, 20:01
                emeryture tak, ale skadki co miesiac ZUS przesyla do NFZ i wystarczy, ze sie spozni 1 dzien - wtedy nie jestes ubezpieczona przez caly miesiac, wystarczy, ze lekarz bedzie mial pecha i wtedy zaplaci za Twoje leki
                PS nie naleze do wyborcow PIS i nie chodze do kosciola
          • zapijaczony_ryj Czy taki człowiek powinien byc lekarzem? 09.01.12, 19:38
            jag_2002 napisała:

            > jeszcze raz: legitymacja nie swiadczy o ubezpieczeniu, dowodem jest tylko obecn
            > osc skladki na koncie NFZ, nie do sprawdzenia w obecnych warunkach

            ŻADEN DOKUMENT UBEZPIECZENIA PACJENTA NIE JEST DOSTATECZNIE WIARYGODNY - WSZYSTKIE LEKI NA 100%

            I tak PiS_dogłowy niby lekarz motywuje to, ze biedny emeryt rozPiS_doli połowę emerytury na leki!!!

            I co tu niby dodać?
            • kzet69 A może to? 10.01.12, 01:29
              Pacjenci po operacji serca są wypisywani do domu z receptą bez refundacji. Za leki muszą zapłacić kilkaset złotych

              Takie dwa sygnały "Rz" dostała z Krakowa, z dwóch klinik kardiologicznych. Powodem wcale nie jest protest lekarzy. Medycy przestrzegają przepisów ustawy refundacyjnej, które nakazują im przepisywać refundowane leki wtedy, gdy mają one odpowiednie wskazania zapisane przy rejestracji produktu. Inaczej grozi im kara finansowa nałożona przez NFZ. – To najpoważniejszy z problemów, które niesie ze sobą ustawa refundacyjna – przyznaje Wiesław Latuszek-Łukasiewicz z branżowego wydawnictwa Medycyna Praktyczna. – Wiele leków, nawet jedną piątą, lekarz przepisuje, opierając się na wiedzy medycznej, a nie na wskazaniach producenta.

              Leki, które dostali krakowscy pacjenci, wskazań do podawania po operacji nie mają – rejestrując je, producent zapisał, że stosuje się je,by zapobiegać zawałom. Dopiero gdy zaczęli ich używać kardiolodzy, okazało się, że ratują życie także po operacji, która była wykonywana w trakcie zawału.

              Co więcej – w liście do ministra zdrowia dr Edyta Karasek, dyrektor medyczny EMC Instytut Medyczny (giełdowa spółka prowadząca kilka szpitali i przychodni), napisała: "Lekarze mimo najszczerszych chęci nie są w stanie zweryfikować wskazań medycznych, dla jakich produkt leczniczy został zarejestrowany, i jaka przysługuje pacjentowi refundacja". Charakterystyka Produktu Leczniczego, w której zawarte są wskazania rejestracyjne, jest dla lekarzy po prostu niedostępna. Nie ma jej na żadnej z urzędowych stron – Ministerstwa Zdrowia ani NFZ. Dokumentów rejestracyjnych dla wszystkich leków nie ma też Urząd Rejestracji Leków: dysponuje on danymi tylko tych farmaceutyków, które były rejestrowane w Polsce – i to po 1 maja 2011 roku! "Urząd nie dysponuje bazą danych, w której są wszystkie wskazania rejestracyjne wszystkich produktów leczniczych dopuszczonych w Polsce do obrotu!" – oburza się dr Karasek.

              Kilka dni temu "Rz" pisała o alarmie, który podnieśli reumatolodzy – wiele podstawowych leków używanych w ich dziedzinie zostało zarejestrowanych np. jako środki przeciwdziałające odrzuceniu przeszczepu. Firmom nie opłaca się prowadzenie kosztownych badań i rejestrowanie ich w innych wskazaniach.

              Powody do niepokoju mają też lekarze innych specjalności. Do redakcji "Rz" odezwali się np. pediatrzy – nawet 80 proc. stosowanych przez nich leków nie ma w dokumentach rejestracyjnych zapisane, że można je stosować u dzieci. "Są też takie leki, w których jest ta sama cząsteczka chemiczna, ale jeden jest zarejestrowany do stosowania u dzieci do czterech, a drugi do sześciu lat. Ci lekarze, którzy jeszcze przepisują leki poza wskazaniami robią to tylko dlatego, że nie zorientowali się, co im grozi" – napisał nasz czytelnik.

              Dotyczy to także psychiatrów. Wykorzystują oni np. skutek uboczny leku przeciwalergicznego, jakim jest senność, do uspokajania pacjenta.

              www.rp.pl/artykul/22,787110-Kara-za-podanie-leku-pacjentom-po-operacji-serca.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka