Gość: lelek
IP: *.katowice.msk.pl / *.katowice.msk.pl
06.06.04, 21:16
W związku z wejściem do UE część moich kolegów musiała szybko otwierać
gabinety (i w ten sposób rozliczać dyżury). Oczywiście, do tego potrzebna
jest torba m.in. z ambu (zwana na Śląsku Torbą z Krzyżykiem). No i jedna moja
koleżanka postanowiła tę torbę na kilka godzin pożyczyć ze szpitala. A że
jest bardzo uczciwa, to zgłosiła szefowi anestezjologów że ją sobie wypożycza
(no cóż, w końcu powinien wiedzieć, że mu jedno ambu ubędzie ze szpitala na
kilka godzin). No i odbyła taka rozmowę:
ONA: Panie doktorze, jak ma sie panu zrewanżować - może kawę, czy woli pan
coś słodkiego?
ON: Ja bym wolał 20 zł na benzynę...