Dodaj do ulubionych

Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami...?

16.02.12, 23:38
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11153717,Wybudzony_piec_miesiecy_po_wypadku.html?lokale=warszawa
Obserwuj wątek
    • do.ki nie 17.02.12, 06:46
      generalnie, cudow nie ma
      to, co jest uwazane za cud, jest zwykle bledem obserwacji/rozpoznania. To ostatnie to nie moje zdanie, tak do tego podchodza komisje badajace "cudowne" zdarzenia w procesach beatyfikacyjnych/kanonizacyjnych.

      Ale szacun dla Lukasza, ze tak dlugo wytrwal z kamienna twarza.
    • dr_pitcher Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 17.02.12, 15:50
      Jak slusznie zauwazyl do.ki - cudow nie ma.
      Pryz obecnej diagostyce mozna z duza dokladnoscia stwierdzic czy pacjent sie przebudzi i w jakim stopniu powroci do normy. ALe zdarzaja sie przypadki, w ktorych jasnych obrazenien mozgu nie ma a pacjent w spiaczce trwa. Z mojego podworka - pacjentka w "comie" - 6 miesiecy. Dwa lata po przebudzeniu funkcjonuje normalnie ale ma dziure w pamieci dotyczaca trzech lat (nie pamieta, ze wyszla za maz i miala dzieci). TBI sa czasem nieprzewidywalne. Przypadek drugi - pacjent po udarze - spiaczka dwa miesiace, rozlegle nieodwracalne zmiany prawie calej polkuli. Rok po habilitacji, ma owszem, niedowlad nogi i reki oraz zaburzenia mowy, ale funkcjonuje znacznie lepiej niz wstepna diagnoza. W koncu pacjent trzeci - dwa miesiace w tzw. "lock-in syndrome" po wypadku. Zmiany patologiczne byly praktycznie niezauwazalne. To jest dopiero dramat dla pacjenta ale i "cud" bo takie "uzdrowienia" sa bardzo rzadkie.
      Mode wymieniac dalej - przypadki ktore wymienilem to jedyne nieprzewidywalne trzy w ciagu 10 lat (na setki pacjentow, ktore wyladawaly w szpitalu).

      Prawda jes taka, ze w 80% przypadkow przyszlosc jest znana z duza dokladnoscia tydzien max dwa po udarze, wypadku etc. W pozostalych 19% wynik jest przewidywalny, ale pacjent zaskakuje w jedna lub druga strone (ale wciaz laduje w "widlach" diagnozy). W koncu 1% to przypadki gdzie oczywistych uszkodzen nie widac, a pacjent mimo to trwa w spiaczce. Wtedy bywaja niespodzianki.
      • andnow2 Co to jest TBI...? 18.02.12, 01:28
        dr_pitcher napisał:

        > ...
        > Mode wymieniac dalej - przypadki ktore wymienilem to jedyne nieprzewidywalne
        > trzy w ciagu 10 lat (na setki pacjentow, ktore wyladawaly w szpitalu).
        >
        > Prawda jes taka, ze w 80% przypadkow przyszlosc jest znana z duza dokladnoscia
        > tydzien max dwa po udarze, wypadku etc. W pozostalych 19% wynik jest przewidywa
        > lny, ale pacjent zaskakuje w jedna lub druga strone (ale wciaz laduje w "widlac
        > h" diagnozy). W koncu 1% to przypadki gdzie oczywistych uszkodzen nie widac, a
        > pacjent mimo to trwa w spiaczce. Wtedy bywaja niespodzianki.


        Czy napisałeś o danych statystycznych jednego, konkretnego szpitala, czy też całego kraju...?
        • w_przedpokoju Re: Co to jest TBI...? 18.02.12, 01:38
          traumatic brain injury
        • dr_pitcher Re: Co to jest TBI...? 18.02.12, 10:16
          jednego szpitala, statystyka przyblizona. Szpital specjalizujacy sie w wypadkach i udarach. Okolo Jednoczenie pomiedzy 60 a 80 pacjentow na intensywnej terapii.
          Przepraszam za zargon.
      • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 16:54
        inaczej sie traktuje urazy mozgu (tbi), inaczej udary, a inaczej uogolnione niedotlenienie jak np po reanimacji. w ostatnim przypadku - prognoze postawic mozna stosunkowo szybko. w przypadku udaru - ze sporym prawdopoobienstwem na podstawie lokalizacji. urazy mozgu tylko jesli masz lokalne uszkodzenie- wtedy rokowanie jak w udarze. w przypadku dai - obraz kliniczny bezposrednio po wypadku moze byc jak w zespole apallicznym, nawet z negatywna elektrofizjologia. rokowanie- tu jest wciaz otwarte.
    • andnow2 Ja też trzymam kciuki za Julkę Kowalczyk!!! 21.02.12, 09:43
      www.gazetakrakowska.pl/artykul/513255,historia-spiacej-julki-kowalczyk-poruszyla-sportowca,id,t.html?cookie=1
    • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 16:43
      tak.
      w urazach mozgu dochodzi do tzw Diffuse axonal injury ktore, zwlaszcza u mlodych ludzi potrafia sie zregenrowac, z czasami zaskakujacym efektem.

      • do.ki Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 18:01
        tylko ze ten efekt zaskakuje zazwyczaj in minus, co zreszta mozna wyczytac nawet z wikipedii:

        "DAI, which refers to extensive lesions in white matter tracts, is one of the major causes of unconsciousness and persistent vegetative state after head trauma.[2] It occurs in about half of all cases of severe head trauma and also occurs in moderate and mild brain injury.[3]"


        "Thus injury is frequently more severe than is realized, and medical professionals should suspect DAI in any patients whose CT scans appear normal but who have symptoms like unconsciousness.[2]"
        • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 18:39
          wikipedia nie jest wiarygodnym zrodlem:) nie mam czasu na szukanie literatury.
          nie jestes w stanie ocenic DAI i jego konsekwencji po wypadku. z wlasnego doswiadczenia - najczesciej mlodzi narciarze, snowbordzisci, wspinacze. tu tego sporo jest. ostatnio- chlopak, okolo 20 lat. 50 metrow w dol na nartach. diagnoza- zespol apalliczny. SEP- negatywne. po ok 6 miesiacach- gada. porazony, ubytki neuropsychologiczne- ale gada. jest mlody, za kilka lat- moze sie jeszcze znacznie poprawic.
          • practicant Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 20:14
            Mlody chlopak po SHT, krwiak nadtwardówkowy i DAI.Krwiak szybko odbarczony, pierwszy tydzień bez neurologii, drugi tydzien neuropsychologia średniawa, dalej postępujący HOPS,agresywny albo spiacy. Inna chora - wstepnie neurologicznie b.dobrze, SEP obustronnie dobre, nic poza DAI, obecnie zespol apaliczny. Tez nie mam ochoty na szukanie literatury, ale zasadniczo-nie zgadzam sie.

            -SHT-schaedel-hirn trauma, uraz czaszkowo-mozgowy
            -dai-diffuse axonal injury, rozlany uraz axonalny
            -HOPS - hirnorganisches psychosyndrom, zespol psychoorganiczny (bodajze)
            • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 20:24
              practicant napisał:

              > Mlody chlopak po SHT, krwiak nadtwardówkowy i DAI.Krwiak szybko odbarczony, pie
              > rwszy tydzień bez neurologii, drugi tydzien neuropsychologia średniawa, dalej p
              > ostępujący HOPS,agresywny albo spiacy. Inna chora - wstepnie neurologicznie b.d
              > obrze, SEP obustronnie dobre, nic poza DAI, obecnie zespol apaliczny. Tez nie m
              > am ochoty na szukanie literatury, ale zasadniczo-nie zgadzam sie.

              rozbrajacy jestes jak zawsze. zwlaszcza Twoje "nie zgadzam sie".
              jesli neurologia byla dobra i sie pogorszyla - to albo cos sie stalo, albo cos zostalo nawalone.
              my tu mowimy - o poprawie ze stanu apaliczny/ minimal responsive.
              tak. z wlasnego doswiadczenia. co najmniej kilka - osob. u mlodych - poprawa bywa zaskakujaca. to nieznaczy- ze wszystkie DAI sie poprawiaja. prognoza jest otwarta.
              • do.ki Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 21:22
                > prognoza jest otwarta.

                Powiedzmy: jest nie do ustalenia. To najgorsze, co mozna zrobic w tej sytuacji: zostawic otwarta prognoze, bo rodzina bedzie czekac na cud. A ja powtorze: cudow nie ma. A saangazowane sily i srodki moga eskalowac w nieskonczonosc.
                • practicant Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 21.02.12, 21:42
                  do.ki napisał:

                  > > prognoza jest otwarta.
                  >
                  > Powiedzmy: jest nie do ustalenia. To najgorsze, co mozna zrobic w tej sytuacji:
                  > zostawic otwarta prognoze, bo rodzina bedzie czekac na cud. A ja powtorze: cud
                  > ow nie ma. A saangazowane sily i srodki moga eskalowac w nieskonczonosc.

                  To chyba najlepsze określenie. Choć, jak zauważasz-bez cudów.

                  Qwas, mi się nie chce z Tobą kłócić, serio. Już Ci powiedziałem. Nie zgadzam się. Masz prawo do swojego zdania. Ja mam prawo do swojego, również do zdania o bawarskiej medycynie ("braucht man net..."). Jak jest z DAI i czemu przebiega chronologicznie odwrotnie do tego, co Ty opisujesz też nie chce mi się tłumaczyć. "Braucht man net":)
                  • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 22.02.12, 19:55
                    > Qwas, mi się nie chce z Tobą kłócić, serio. Już Ci powiedziałem. Nie zgadzam si
                    > ę. Masz prawo do swojego zdania. Ja mam prawo do swojego, również do zdania o b
                    > awarskiej medycynie ("braucht man net...").

                    z czym sie "nie zgadzasz", z tym ze chlopak chodzi i gada? ale on ma gdzies Twoje zdanie.
                    takich przykladow znam co najmniej kilka.
                    i "Twoje prawo do swojego zdanie"- nic tu nie pomoze.

                    > Mlody chlopak po SHT, krwiak nadtwardówkowy i DAI.Krwiak szybko odbarczony, pierwszy > tydzień bez neurologii, drugi tydzien neuropsychologia średniawa, dalej postępujący
                    > HOPS,agresywny albo spiacy.

                    co to znaczy "pierwszy tydzien bez neurologii"? HOPS to takie wszystko i nic. 3 tygodnie po urazie mozgu- to tez nic.

                    > Inna chora - wstepnie neurologicznie b.dobrze, SEP obustronnie dobre, nic poza DAI,
                    > obecnie zespol apaliczny. Tez nie mam ochoty na szukanie literatury, ale zasadniczo-nie zgadzam sie.

                    co to znaczy neurologicznie b. dobrze. w kontakcie, zorientowana i bez ubytkow? a potem zespol apalliczny? cos musialo sie w miedzyczasie stac.
                    cudow nie ma.


                • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 22.02.12, 19:56
                  "otwarta" a "jest nie do ustalenia" - to jakas roznica?
                  • do.ki Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 22.02.12, 20:01
                    > "otwarta" a "jest nie do ustalenia" - to jakas roznica?

                    w praktyce tak. Nie czujesz roznicy miedzy "wszystko sie moze zdarzyc" a "najprawdopodobniej bedzie zle"?
                    • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 22.02.12, 20:35
                      prognoza otwarta- to slang medyczny. z rodzina i tak rozmawia sie inaczej.
                      ale summa summarum, uraz mozgowy, zwlaszcza mlody, bez konkretnych ubytkow jak np. duzy krwiak srodmozgowy, dluzej trwajace wglobienie (przypadek - mlody chlopak, wglabiajcy sie, z anizokoria, oberazt powiedzial ze juz lepiej zostawic, zoperowany, wyszedl) ma prognoze "otwarta" czy "nie do ustalenia". jak zwal, tak zwal.
                      • do.ki Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 25.02.12, 19:39
                        > ale summa summarum, uraz mozgowy, zwlaszcza mlody, bez konkretnych ubytkow jak
                        > np. duzy krwiak srodmozgowy, dluzej trwajace wglobienie (przypadek - mlody chlo
                        > pak, wglabiajcy sie, z anizokoria, oberazt powiedzial ze juz lepiej zostawic, z
                        > operowany, wyszedl) ma prognoze "otwarta" czy "nie do ustalenia". jak zwal, tak
                        > zwal.

                        Coś jak książę Friso? Bardzo jestem ciekaw jaki bedzie dalszy ciąg jego losów. Mam nadzieję sptkać się z paroma kolegami z Holandii na najbliższym kongresie ISICEM w Brukseli i pogadać na ten temat.
                        • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 26.02.12, 10:09
                          ksiaze Friso wyladowal pod lawina, wygrzebali go po 20 min (czyli- bardzo szybko, rzadko to sie udaje). z duzym prowdopodobinstwem - doszlo do niedotlenienia mozgu. gdzies pisali o tym - ze w rezonansie sa juz widoczne objawy niedotlenienia kory (laminal necrosis). pod lawina- nawet jesli przezyjesz uderzenie, bo to jest olbrzymia masa, ktora na ciebie spada, z reguly giniesz juz wtedy - sie dusisz, z reguly zanim Ci zdaza wygrzebac- nawet jesli masz pipsera (wygrzebujac goscia- czesto widzisz, czy jeszcze zyl- masz zlodowacenia na ustach od oddechu). jedyna - bardzo nikla szansa - na przezycie- to jesli trafisz glowa w polke powietrzna. mozliwe tylko przy lawinach platowych. przy lawinach z puchu snieznego - dusisz- sie od razu. pod lawina- wychladzasz sie tez momentalnie. najlepsze ciuchy - nie na dlugo pomoga; poza tym idac na tura- jest ci bardzo goraco - jestes z reguly lekko ubrany. ogolnie prognoze goscia spod lawiny - traktujesz jak prognoze reanimowanego lub utopionego.
                          plecaki powietrzne- - takie cos mial jego przewodnik, ktory przezyl - wyglada na to - ze dzialaja. ciezkie to (cos ponad 2 kg), ale jak widac warto.
                          • qwas12 poduszko- plecak 26.02.12, 11:06
                            tutaj jeszcze ciekawy link jak dziala w lawinie.
                            pewnie sprzedaz wzrosnie lawinowo...
                            • qwas12 Re: poduszko- plecak 26.02.12, 11:29
                              chyba kupie... chociaz przy 4 nie ruszam sie z domu, ew ze stoku.
                          • qwas12 dla ciekawskich 26.02.12, 11:26
                            zjezdzali z Kriegerhorn trasa 44 (przerywane to sa trasy poza stokami; trzeba sobie mapke powiekszyc, lewy gorny rog). pewnie chcieli dojechac do wyciagu 8 i zjechac sobie czarna 47. byl 4/5 stopien zagrozenia lawinowego. pytanie- czy trasy poza stokiem byly otwarte. tak czy tak jego towarzysz (syn wlasciciela hotelu, alpinista) - musial wziac zagrozenie lawinami na powaznie inaczej nie bralby poduszek na "zwykle" trasy zjazdowe.
                            • qwas12 Re: dla ciekawskich 26.02.12, 14:03
                              "otwarte"- tzn czy postawili palik z napisem "uwaga lawiny". bo zaklada sie, ze ci co sie wybieraja na takie trasy, wiedza co robia.
                              a tu masz aktualne informacje o zagrozeniu lawinami.
                              masz tam rowniez fotke z lawina. tak wyglada poszukiwanie zasypanego. idziesz lawa i sondujesz snieg majac nadzieje za natrafisz na "cos" (ci na zdjeciu sa akurat na spacerze, nie w akcji). pipser (jesli wlaczony)- umozliwia ci z grubsza lokalizacje- w ktorym miejscu lawiny delikwent sie znajduje.
          • dr_pitcher DAI 26.02.12, 00:37
            Sa tacy, ktorzy twierdza, ze DAI da sie zdiagnozowaz i ocenic po 48 godzinach. Problem w tym, ze wymaga to godziny w MRI na co w przypadku urazow pozwolic sobie raczej nie mozna. Zreszta nawet gdyby trwalo to 5 minut to i tak nie warto bi lekow na to skutecznych nie ma.
            Co do udaru - natychmistowego CT wyznacza tylko pierwotne uszkodzenia ale jak to sie dalej rozwinie - zalezy. Zwlaszcza u mlodych ludzi. Zdarzalo mi sie widziec duze obszary zagrozenia (penumbra), kotr w zaleznosci od pacjenta sie szybko regenerowaly, albo i nie. Co ciekawe poczatkowa reakcja mozgu na udar (vaso-response) pomaga, ale po tygodniu efekt jest odwrotny.
            • qwas12 Re: DAI 26.02.12, 10:44
              my czasem widzimy- mikrokrwotoki w T2* podkorowo (chociaz radiologow mamy kiepskich). przyjmuje sie - ze dochodzi do - mikrouszkodzenia, naciagniecia aksonow. przy zachowanej ciaglosci neuronow i nieuszkodzonych komorkach- regeneracja jest mozliwa. ocena czy i w jakim zakresie do niej dojdzie- jest - o ile mi wiadomo- na dzien dzisiejszy nie mozliwa. oczywiscie - jak w kazdej uszkodzonej tkance - rowniez tutaj dochodzi do obrzeku i pogorszenia stanu klinicznego w pierwszym- trzecim tygodniu (to pewnie obserwowal practicant jako HOPS; oczywiscie- ze stanu przytomny do stanu apaliczny- bez czegos pomiedzy - np niezdiagnozowany- nieleczony obrzek mozgu -> wglobienie; u mlodych moze dojsc do tego szybko - przejsc sie nie da).
              • dr_pitcher Re: DAI 26.02.12, 17:44
                Zmiany w T2* moga bys spowodowane wieloma rzeczami, a wyciaganie wniosku, za jest do DAI jest diagnoza troche na wyrost. Podobnie jest zreszta z intepretacja badan dyfuzji. Natomiast co do prognozy to jest to bardziej kwestia doswiadczenia. Neuro-radiolog, ktory przegladnal setki podobnych przypadkow moze z duza doza prawdopodobienstwa przewidziec deficyt niekoniecznie do konca znajac dokladnie szczegoly patologii.
    • andnow2 Rozstrzyga długość okresu bez pomocy...? 25.02.12, 10:08
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11232599,Ksiaze_Johan_Friso_wciaz_w_spiaczce___Rozlegle_uszkodzenia.html
      • qwas12 Re: Rozstrzyga długość okresu bez pomocy...? 25.02.12, 11:40
        posrednio.
        w tym wypadku rozstrzyga niedotlenienie - zwlaszcza kory, ale tez struktur podkorowych.
        uraz mozgu jako taki - mial mniejsze znaczenie.
        nasz mlody polecial w dol, strzaskal se glowe (ale nie rdzen), ale nie byl przysypany sniegiem. byl porzadnie wychlodzony- co tez dziala ochronnie na mozg (jesli przezyjesz wychlodzenie).
        nasz oberarzt (facet, ktory widzial juz sporo tego typu wypadkow, jest zreszta w komisji egzminacyjnej specjalizacji) tez uznal go za apalika.

        lawiny to jest cholerstwo. jesli nie wydobeda Cie w ciagu 15 min - co jest malo realne- to nie masz szans wyjsc z niej w miare funkcjonujacy.
        • do.ki Re: Rozstrzyga długość okresu bez pomocy...? 25.02.12, 19:43
          > nasz mlody polecial w dol, strzaskal se glowe (ale nie rdzen)

          Mowa była o złamaniu podstawy czaszki. Nie znam szczegółów, ale to nie musi być poważny uraz.

          Tu jest zbyt wiele niewiadomych. Dlaczego trzymano go w hipotermii tak długo? Tzn, dłużej niż przewiduje jakikolwiek protokół? Co z urazem? Jest na własnym oddechu? To, że rodzina szuka centrum rehabilitacyjnego wskazuje, że tak, ale tak naprawdę nie wiadomo.

          > byl porzadnie wychlodzony

          Czyżby? Był ubrany w kombinezon narciarski, z założenia chroniący przed wychłodzeniem.
          • qwas12 Re: Rozstrzyga długość okresu bez pomocy...? 26.02.12, 10:27
            na temat ksiecia- masz odpowiedz powyzej. prognoza- jest raczej do d* kora sie nie regeneruje.
            nasz mlody- polecial 50 m w dol. oczywiscie- trwalo nim go wydobyli. ale nie byl pod sniegiem- czyli nie doszlo pierwotnie do niedotlenienia (nie wiem- czy doszlo do zatrzymania krazenia, chyba nie, bo by bylo gorzej) dominowal u niego uraz + wychlodzenie- ale nie tak dramatyczne jak pod lawina. przy przyjeciu- nie dawalismy mu szans, zwlaszcza ze SEP- byly u niego plaskie. ale jako tako sie wygrzebal. oczywiscie- nie jest to i juz nigdy nie bedzie wysportowany student. na dzien dzisiejszy- chodzi pare metrow i gada. ma szanse- za kilka lat przy intensywnej rehabilitacji osiagnac jako taka samodzielnosc. wiecej raczej nie- ale mlodzi potrafia na prawde zaskoczyc. widziane na wlasne oczy. inaczej- trudno by mi bylo uwierzyc.
    • aelithe Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 26.02.12, 09:32
      androw w prasie opisany jest przypadek wybudzenia po 18 latach
      niemniej brak wybudzenia w okresie kilku miesięcy raczej nie rokuje
      maksymalnie poprawy można oczekiwać do 3 lat - potem w kategoriach cudu
      • qwas12 Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 26.02.12, 10:11
        > androw w prasie opisany jest przypadek wybudzenia po 18 latach
        > niemniej brak wybudzenia w okresie kilku miesięcy raczej nie rokuje

        uscislijmy - brak jakiejkolwiek klinicznej poprawy w ciagu kilku miesiecy.
        bo "wybudzenie" - to pojecia bardzo malo fachowe.
        • aelithe Re: Macie doświadczenia z podobnymi wybudzeniami. 26.02.12, 16:06
          jeśli nie wybudzi się ze śpiączki w ciągu kilku miesięcy od zachorowania lub wypadku, szanse na jego wybudzenia są nikłe.
    • andnow2 Kazus ciekawy nie tylko medycznie, ale i prawnie.. 29.02.12, 13:22
      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/550823,Odzyskala-pamiec-po-39-latach-i-wskazala-gwalciciela
      • do.ki zgroza 29.02.12, 17:02
        I bez amnezji ludzie nie sa w stanie niczego dokladnie pamietac przez taki dlugi okres czasu. To znaczy, wydaje im sie, ze pamietaja "jakby to bylo wczoraj", ale z biegiem lat pamiec koloryzuje i idealizuje.
        Mam nadzieje, ze tej pani nie uda sie doprowadzic do procesu.
        • andnow2 Pamięć pokrzywdzonej nie jest wyłącznym dowodem 29.02.12, 19:58
          do.ki napisał:

          > I bez amnezji ludzie nie sa w stanie niczego dokladnie pamietac przez taki dlug
          > i okres czasu. To znaczy, wydaje im sie, ze pamietaja "jakby to bylo wczoraj",
          > ale z biegiem lat pamiec koloryzuje i idealizuje.
          > Mam nadzieje, ze tej pani nie uda sie doprowadzic do procesu.
          • do.ki jeszcze wieksza zgroza 29.02.12, 20:08
            "Dzięki informacjom znalezionym w archiwach gazety "Progres"..."

            No jezeli we Francji gazeta nazywa sie "Progres" (nawet nie "Le Progrès", jak bylo w oryginale), to lepiej nie wyobrazac sobie co to za gadzinowka lewicy. Tak czy owak, ich strona internetowa mi wystarczy, by przypuszczac, ze to zrodlo informacji nawet mniej wiarygodne niz Gazeta Wyborcza.
            • andnow2 Przypominasz Dziadka Waldemara, 29.02.12, 21:33
              do.ki napisał:

              > "Dzięki informacjom znalezionym w archiwach gazety "Progres"..."
              >
              > No jezeli we Francji gazeta nazywa sie "Progres" (nawet nie "Le Progrès",
              > jak bylo w oryginale), to lepiej nie wyobrazac sobie co to za gadzinowka lewicy
              > . Tak czy owak, ich strona internetowa mi w
              > ystarczy, by przypuszczac, ze to zrodlo informacji nawet mniej wiarygodne niz G
              > azeta Wyborcza.


              który na Twitterze i Facebooku dezawuuje zeznania Walentynowicz o przywiezieniu Prezydenta Wałęsy motorówką do Stoczni na podstawie pomyłki/ew.kłamstwa Walentynowicz w sprawie miejsca nocowania ekspertów..., a oba te zdarzenia nie mają ze sobą żadnego związku...

              Widocznie to taka polska maniera mądrzenia się na dowolny temat...

              W tej sprawie - jak wynika z relacji - odzyskanie pamięci przez pokrzywdzoną ma istotne znaczenie przede wszystkim z punktu widzenia zainicjowania postępowania...

              Dezawuowanie informacji mających znaczenie dla śledztwa na podstawie mylnego podania w Polsce oryginalnego tytułu francuskiej gazety jest niespotykanym gdzie indziej kuriozum. Podobnie ocena wartości procesowej relacji na podstawie profilu politycznego czasopisma... i jego bulwarowego charakteru. Dla śledczych ważniejsza jest, n.p. jakość zamieszczonych w gazecie/posiadanych w archiwum redakcji fotografii z miejsca zdarzenia...
              • do.ki trudno 01.03.12, 06:45
                > który na Twitterze i Facebooku dezawuuje zeznania Walentynowicz

                To nie moge byc ja, bo trzymam sie z daleka of Twittera i Facebooka.

                > Dezawuowanie informacji mających znaczenie dla śledztwa na podstawie mylnego po
                > dania w Polsce oryginalnego tytułu francuskiej gazety jest niespotykanym gdzie
                > indziej kuriozum. Podobnie ocena wartości procesowej relacji na podstawie profi
                > lu politycznego czasopisma... i jego bulwarowego charakteru.

                Wiarygodnosc zrodla nie jest istotna dla wartosci informacji?

                Widzisz, ta gazetka z tego wlasnie zyje, ze publikuje takie rewelacje, a ich zgodnosc z prawda jest sprawa nawet nie drugo-, a raczej trzeciorzedna.

                Dobrze, probowalem ubrac w slowa to, ze czytajac podlinkowany przez Ciebie tekst od razu wlaczyl mi sie moj "bullshit detector". Moze tak byc?
                • andnow2 Generalnie może tak być, ale... 01.03.12, 11:37
                  do.ki napisał:

                  > ...
                  > Dobrze, probowalem ubrac w slowa to, ze czytajac podlinkowany przez Ciebie
                  > tekst od razu wlaczyl mi sie moj "bullshit detector". Moze tak byc?


                  w ocenie procesowej nie można jednak kierować się emocjami i dokonywać "wagowej" oceny dowodów i faktów. Dotyczy, to zarówno ocen dokonywanych przez organy procesowe, jak i n.p. biegłych, w tym lekarzy. Dyskwalifikacja, n.p. fotografii tylko w oparciu o fakt wykonania jej przez fotografa zatrudnionego przez największego szmatławca byłaby kuriozum...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka