Dodaj do ulubionych

ustawa refundacyjna

09.06.15, 00:10
wyborcza.pl/1,75968,18076678,Tajny_konkurs_w_resorcie_zdrowia__czyli_arogancja.html
(...)Tyle tylko, że pacjentom czekającym na nowe leki należy się chyba jakieś słowo wyjaśnienia. Minister milczy.

Aż się wzruszyłem.
Pacjentom NIC się nie należy.
To zapłata za hejtowanie lekarzy protestujących przeciw ustawie refundacyjnej.
(...)
Obecna ustawa refundacyjna i umowy dla lekarzy zostały wprowadzone by chronić finanse nfz i to jest WYŁĄCZNY cel tych regulacji.
Wbrew pozorom nie da się uzyskać istotnych oszczędności likwidując patologie systemu refundacyjnego (np. recepty dla pacjentów nieubezpieczonych to jakieś setne promila i koszty "walki" z tym wielokrotnie przekraczają jakiekolwiek zyski).

Prawdziwe oszczędności da się uzyskać wyłącznie ograniczając dostęp do refundacji pacjentom UBEZPIECZONYM którzy do tych leków maja jak najbardziej prawo - ze względu na to że to właśnie LEGALNA refundacja dla tej (olbrzymiej) grupy pacjentów "pogrąża" budżet nfz.

Oczywiście nfz nie chce robić tego własnymi rekami by nie narażać się na ataki opinii społecznej - dla tego wprowadzono tak pokraczne przepisy by maksymalnie skomplikować proces refundacji i obarczyć go licznymi "pułapkami" - dzięki temu uzyska się (już uzyskano) ten efekt kosztem agresji społecznej wymierzonej w lekarzy.

ZAWSZE w ten sposób oszczędzano pieniądze w opiece zdrowotnej - napuszczając społeczeństwo na lekarzy.

Oczywiście przepisy wprowadza się pod sztandarami walki z korupcją i patologią i pokazuje jako wymierzone w lekarzy - deklaracje sankcji wobec lekarzy mają bardzo dobry odbiór społeczny i poparcie i a deklaracje 'walki z korupcją" od razu wytrącają lekarzom broń z reki - bo walcząc z głupimi przepisami są przedstawiani jako broniący ciemnych interesów i patologii.
(...)
to mój wpis z 2012r
Obserwuj wątek
    • klioes Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 11:14
      Juz niedlugo. No dobrze, to "niedlugo"oznacza pare lat - ale Polacy wreszcie zrozumieja,
      ze Korwin ma racje: taniej jest placic lekarzowi niz lekrzowi i NFZ-owi...
      • snajper55 Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 14:44
        klioes napisał:

        > Juz niedlugo. No dobrze, to "niedlugo"oznacza pare lat - ale Polacy wreszcie z
        > rozumieja,
        > ze Korwin ma racje: taniej jest placic lekarzowi niz lekrzowi i NFZ-owi...

        Przekonaj jeszcze kierowców, że taniej jest płacić mechanikom niż mechanikom i towarzystwom ubezpieczeniowym. W ogóle przekonaj ludzi, że ubezpieczenie to oszustwo i nie powinni się ubezpieczać. A że kogoś nie będzie stać na naprawę lub operację? Jego zmartwienie.

        A może to będzie twoje zmartwienie?

        S.
        • klioes Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 14:57
          snajper55 napisał:

          > klioes napisał:
          >
          > > Juz niedlugo. No dobrze, to "niedlugo"oznacza pare lat - ale Polacy wres
          > zcie z
          > > rozumieja,
          > > ze Korwin ma racje: taniej jest placic lekarzowi niz lekrzowi i NFZ-owi..
          > .
          >
          > Przekonaj jeszcze kierowców, że taniej jest płacić mechanikom niż mechanikom i
          > towarzystwom ubezpieczeniowym. W ogóle przekonaj ludzi, że ubezpieczenie to osz
          > ustwo i nie powinni się ubezpieczać. A że kogoś nie będzie stać na naprawę lub
          > operację? Jego zmartwienie.
          >
          > A może to będzie twoje zmartwienie?

          Sam przekonuj!
          Ja jestem za wolnoscia.
          Naturalnie OC byc musi (albo kaucia), ale W IMIE CZEGO doroslych obywateli
          czyli nieubezwlasnowolnionych wyborcow ma ktos ubezwlasnowalniiac???!!!

          Kazdy czlowiek odpowiada SAM za swoje czyny i powinien te odpowiedzialnosc czuc.
          Jak nie czuje, to nie jest zadnym "obywatelem" tylko niewolnikiem.

          PELNA WOLNOSC I PELNA ODPOWIEDZIALNOSC.
          Czyli koniiec socjalizmu = koniec zycia na cudzy koszt.

          Cos ci siie nie podoba wtym klarownym i sprawiedliwym programie? CO???
          • snajper55 Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 15:09
            klioes napisał:

            > Cos ci siie nie podoba wtym klarownym i sprawiedliwym programie? CO???

            To, że w takim systemie to ja będę ponosił konsekwencje czyjejś bezmyślności (czy jak to tam nazwać). Będę ponosił zarażając się od chorych, których nie stać na leczenie. Będę ponosił będąc ofiarą ludzi doprowadzonych do ostateczności z powodu braku pieniędzy na jedzenie czy leczenie.

            S.
            • klioes Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 17:41
              snajper55 napisał:

              > klioes napisał:
              >
              > > Cos ci siie nie podoba wtym klarownym i sprawiedliwym programie? CO???
              >
              > To, że w takim systemie to ja będę ponosił konsekwencje czyjejś bezmyślności (c
              > zy jak to tam nazwać). Będę ponosił zarażając się od chorych, których nie stać
              > na leczenie. Będę ponosił będąc ofiarą ludzi doprowadzonych do ostateczności z
              > powodu braku pieniędzy na jedzenie czy leczenie.

              Dlaczego mmasz ponosic za kogos konsekwencje?
              Wlasnie o to chodzi, ze w sytuacji powrotu wolnosci
              i ODPOWIEDZILNOSCI, kazdy ponosi konsekwencje sam.

              Czy ich aktualnie ZA INNYCH nie ponosisz?
              • snajper55 Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 21:39
                klioes napisał:

                > Dlaczego mmasz ponosic za kogos konsekwencje?
                > Wlasnie o to chodzi, ze w sytuacji powrotu wolnosci
                > i ODPOWIEDZILNOSCI, kazdy ponosi konsekwencje sam.

                Jeśli zarażę się od chorego, który nie leczy się bo nie ma na to kasy, to ja ponoszę odpowiedzialność za jego nieleczenie. Jeśli okradnie mnie głodny starzec, to ja poniosę konsekwencję tego, że nie miał ubezpieczenia emerytalnego.

                S.
                • do.ki Re: ustawa refundacyjna 10.06.15, 06:41
                  Chciałbyś się ubezpieczyć od wszystkiego złego, a to nierealne, m.in. dlatego, że zbyt drogie. No dobrze, to cię zarazi. Albo okradnie. Big deal, to nie koniec świata. Świat toczy się dalej. Nie jest to jeszcze powód, żeby do takiego samego postępowania nakłaniać przemocą innych.
                  • klioes Re: ustawa refundacyjna 10.06.15, 10:23
                    do.ki napisał:

                    > Chciałbyś się ubezpieczyć od wszystkiego złego, a to nierealne, m.in. dlatego,
                    > że zbyt drogie. (...) Nie jest to jeszcze powód, żeby do takiego sam
                    > ego postępowania nakłaniać przemocą innych.

                    Amen. Dodajmy:

                    Powiadasz, przyjacielu drogi,
                    Że socjal jest niezbędną rzeczą;
                    Że zestaw dóbr dostarcza mnogi
                    I tylko malkontenci skrzeczą.

                    Że nowocześnie świecko-szwedzko
                    Urządzić Polskę dziś należy…
                    Mnie zaś kojarzy się sowiecko
                    PRZYMUS rodziców i młodzieży!

                    Bo młodzi „muszą” się zaszczepić,
                    Chodzić do szkoły (Dobre stopnie,
                    Gdy ch…a uda się ulepić
                    I nadziać kondom, są okropnie!)

                    A potem ubezpieczeniowy
                    PRZYMUS, co zmienia w niewolników.
                    (Gdy NFZ-u zarząd nowy
                    Premie dostaje „od wyników”!)

                    A najsmutniejsze, przyjacielu
                    Emerytury są państwowe:
                    Pomimo pracy lat tak wielu,
                    Będą, gdy dotrwa ktoś, głodowe!

                    Taka jest przyszłość młodych... Czemu?
                    Dlaczego chcesz ich do niej zmusić?
                    I JAKIE PRAWO MASZ KU TEMU?!
                    …I jak zamierzasz opór zdusić?

                    Opór człowieka, który wolny
                    Jest jako człowiek z definicji.
                    Znam cię, do czego jesteś zdolny…
                    Działalność szwedzkiej znam policji!

                    Kompromis jednak proponuję:
                    Jeśli zakładać chcesz komunę,
                    Zakładaj śmiało! Nie blokuję
                    Twojej wolności i wysunę

                    Tę propozycję: żyjmy sobie,
                    Jak każdy chce z nas, w swej wolności!
                    Ja dalsze inwestycje zrobię,
                    A ty płać dla swej „społeczności”.

                    Depczący wolność - nędzy winni.
                    To twoje życie i pieniądze.
                    Załóż komunę. Ja - jak inni –
                    Pozwól, bez ciebie się urządzę…

                    I nie pleć w kółko mi o szkole,
                    Że ta „być musi przymusowa”.
                    PRZYMUS oświaty tylko wolę
                    (Byle nie była „kondomowa”!)

                    Nie zmuszaj także do szczepienia.
                    Chociaż uważam, że to one
                    Są trudne wręcz do przecenienia,
                    Zdania być mogą …podzielone.

                    Daj spokój już z PRZYMUSEM pasów,
                    Daj innym wchodzić na czerwonym,
                    Chcesz – wróć w komunie swej do czasów,
                    Gdy każdy hołd oddawał ONYM.

                    Wolność ma człowiek każdy, a z nią
                    Odpowiedzialność: każdy – własną.
                    Mądry uciechy wiele ma z nią.
                    Głupi w pokoju wiecznie zasną…

                    Wzbraniasz palenia, narkotyków
                    I z bezrobociem też wojujesz…
                    Zadowolenie masz z wyników,
                    Czy już niechybną klęskę czujesz?

                    Piszę do ciebie, przyjacielu
                    A nawet „drogim” cię nazwałem,
                    Bo mnie kosztujesz… W imię wielu,
                    Prosiłem cię, a nie strzelałem…

                    Rządź w swoim domu, w swej gromadzie,
                    A innym daj w ich domach palić;
                    Kto chce, niech się na torach kładzie…
                    Racz, przyjacielu, się odwalić!

                    ----------
                    tylko wariat wierzy w szariat,
                    a wiec dlaczego wierzycie w socjalizm?
                  • snajper55 Re: ustawa refundacyjna 10.06.15, 21:35
                    do.ki napisał:

                    > Chciałbyś się ubezpieczyć od wszystkiego złego, a to nierealne, m.in. dlatego,
                    > że zbyt drogie. No dobrze, to cię zarazi. Albo okradnie. Big deal, to nie konie
                    > c świata. Świat toczy się dalej. Nie jest to jeszcze powód, żeby do takiego sam
                    > ego postępowania nakłaniać przemocą innych.

                    Ja kogoś przemocą nakłaniam? Głosuję na tych, którzy są zwolennikami obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalno-rentowych. Ci, którzy chcą mniej opiekuńczego państwa głosują na Korwina. W ten sposób powstaje Sejm i Senat, który decyduje o tym, co jest obowiązkowe, a co nie jest. Gdzie tu przemoc?

                    S.
                    • klioes Re: ustawa refundacyjna 10.06.15, 22:07
                      snajper55 napisał:

                      > do.ki napisał:
                      >
                      > > Chciałbyś się ubezpieczyć od wszystkiego złego, a to nierealne, m.in. dla
                      > tego,
                      > > że zbyt drogie. No dobrze, to cię zarazi. Albo okradnie. Big deal, to nie
                      > konie
                      > > c świata. Świat toczy się dalej. Nie jest to jeszcze powód, żeby do takie
                      > go sam
                      > > ego postępowania nakłaniać przemocą innych.
                      >
                      > Ja kogoś przemocą nakłaniam? Głosuję na tych, którzy są zwolennikami obowiązkow
                      > ych ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalno-rentowych. Ci, którzy chcą mniej opiek
                      > uńczego państwa głosują na Korwina. W ten sposób powstaje Sejm i Senat, który d
                      > ecyduje o tym, co jest obowiązkowe, a co nie jest. Gdzie tu przemoc?

                      MIŁOSIERDZIE

                      Czego potrzeba, aby zaistniała
                      Litosna miłość? – potrzeba wolności!
                      Więcej zdumiewa jeszcze prawda cała:
                      Potrzeba rownież jest ...sprawiedliwości!

                      To w jej obliczu, wobec jej wyroków
                      Łaska jest łaską, a nie żadnym “prawem”.
                      „Należy mi się…“ – to krzyk obiboków,
                      „…Bez łaski!“ – Czyżby?... sprawdzimy niebawem:

                      Czy miłosierny dał Samarytanin,
                      Bo MUSIAŁ? – Skądże, dał bo chciał – był WOLNY !
                      I miał... Bo nikt go przy pomocy danin
                      Nie obrabował. DAĆ INNYM BYŁ ZDOLNY.

                      Natomiast Judasz ze WSPÓLNEGO trzosu
                      Kradł …potępiając „kosztowne wydatki”!
                      (Niech więc, kto nie chce dzielić jego losu,
                      „Dba“ nie o innych, lecz o WŁASNE składki...)

                      To sprawiedliwość: „NIE KRADNIJ !“ – wskazuje,
                      Gdzie miłosierdzie istnieje prawdziwe.
                      A jeśli przymus, kto trzos trzyma, knuje…
                      To „miłosierdzie“ jest z diabła – FAŁSZYWE !
                    • do.ki Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 06:30
                      Te typki, na których głosujesz, bynajmniej nie kryją się z tym, że kasę na państwo opiekuńcze będą odbierać przemocą. Mało tego, twierdzą, że tak właśnie jest dobrze! To już jest metabandytyzm. I swoim głosem przykładasz do tego łajdactwa rękę, bo taka jest istota demokracji, no nie?
                      • klioes Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 09:04
                        "To już jest metabandytyzm."

                        Kupuje to okreslenie! Bardzo mi sie ono spodobalo, bo jest bardzo prawdziwe:
                        meta- oznacza: poza-, to cos juz poza zwyklym bandytyzmem.
                        Przypomina mi sie jak JKM okreslil ZUS: "To niewatpliwie organizacja
                        przestepcza, ale trudno ja nazwac zorganizowana." :-)
                      • snajper55 Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 17:03
                        do.ki napisał:

                        > Te typki, na których głosujesz, bynajmniej nie kryją się z tym, że kasę na pańs
                        > two opiekuńcze będą odbierać przemocą. Mało tego, twierdzą, że tak właśnie jest
                        > dobrze! To już jest metabandytyzm. I swoim głosem przykładasz do tego łajdactw
                        > a rękę, bo taka jest istota demokracji, no nie?

                        Tak, obowiązek podatkowy, tak jak i inne prawa, jest egzekwowany, gdy trzeba, siłą. Znasz państwo, gdzie tak nie jest?

                        S.
                        • klioes Re: ustawa refundacyjna 29.06.15, 11:50
                          snajper55 napisał:

                          > do.ki napisał:
                          >
                          > > Te typki, na których głosujesz, bynajmniej nie kryją się z tym, że kasę n
                          > a pańs
                          > > two opiekuńcze będą odbierać przemocą. Mało tego, twierdzą, że tak właśni
                          > e jest
                          > > dobrze! To już jest metabandytyzm. I swoim głosem przykładasz do tego ła
                          > jdactw
                          > > a rękę, bo taka jest istota demokracji, no nie?
                          >
                          > Tak, obowiązek podatkowy, tak jak i inne prawa, jest egzekwowany, gdy trzeba, s
                          > iłą. Znasz państwo, gdzie tak nie jest?

                          Byloby wspaniale, gdybby panstwo ograniczalo sie do zadan panstwa:
                          ochrony zycie i mienia jego obbywateli.
                          Moze wtedy wywiazywaloby siie zze swoich zadan...

                          Wszelkie inne zadania sa OKRADANIEM obywateli z ich pieniedzy i wolnosci.
                          To kradziez - moralnie czyn BEZPRAWNY, bez wzgledu na to, jak glosuje wiekszosc.

                          Takich minarchistycznych panstw aktuualnie rzeczywiscie nie ma.
                          I dlatego wlasnie caly swiat ma problemy.
                          Ale takie panstwa byly w przeszlosci, np. USA w XIX-ym wieku.
                          • snajper55 Re: ustawa refundacyjna 29.06.15, 14:10
                            klioes napisał:

                            > Byloby wspaniale, gdybby panstwo ograniczalo sie do zadan panstwa:
                            > ochrony zycie i mienia jego obbywateli.
                            > Moze wtedy wywiazywaloby siie zze swoich zadan...

                            Jednym z podstawowych obowiązków państwa jest pilnowanie, aby prawo było przestrzegane. Na przykład prawo podatkowe.

                            S.
                  • low.sodium Re: ustawa refundacyjna 11.06.15, 23:57
                    do.ki napisał:

                    > Chciałbyś się ubezpieczyć od wszystkiego złego, a to nierealne, m.in. dlatego,
                    > że zbyt drogie. No dobrze, to cię zarazi. Albo okradnie. Big deal, to nie koniec
                    > świata. Świat toczy się dalej.

                    Bzdura. Ubezpieczenie daje mi poczucie bezpieczenstwa i wlasnie...wolnosc; mam swiadomosc, ze w przypadku, kedy moja rodzine nawiedzi kataklizm, moje dziecko bedzie mialo srodki (przynajmniej do osiagniecia okreslonego wieku) na opieke, wygodne zycie, edukacje. Dzieki temu spie spokojnie.
                    Mysle, ze (przynajmniej w Ameryce) ubezpieczen nie wykupuja tylko ludzie, ktorzy nie maja nic do stracenia i tacy, ktorzy licza, ze rzad im pomoze (z moich podatkow).
                    Mam nadzieje, ze nigdy nie bede musiala korzystac z pieniedzy od moich firm ubezpieczeniowych.

                    NFZ nie jest ubezpieczeniem, to skladka wydzielona z budzetu, ktora ma uwolnic rzad od odpowiedzialnosci. Firma ubezpieczeniowa podpisuje z klientem umowe, scisle okreslajaca warunki, i z tej umowy sie wywiazuje...czy z NFZem takie akty prawne sa podpisywane?

                    Naiwnoscia jest myslenie, ze rozwiazaniem jest bezposrednie placenie lekarzowi. Na cos takiego w Polsce moze sobe pozwolic bardzo mala grupa a oni lecza sie w moim kraju.
                    • do.ki Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 06:32
                      A czy ja ci bronię płacić za ubezpieczenie? Ja tylko sprzeciwiam się ubezpieczeniom obowiązkowym.

                      I mylisz się, nie tylko ci, którzy nie mają nic do stracenia, idą przez życie bez polisy. Np młodzi, zdrowi single też, bo po co marnować kasę na coś, z czego nie skorzystają.
                      • low.sodium Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 22:40
                        do.ki napisał:

                        > A czy ja ci bronię płacić za ubezpieczenie? Ja tylko sprzeciwiam się ubezpiecze
                        > niom obowiązkowym.

                        Wiekszosc ubezpieczen jest dobrowolna.
                        Nie mozesz chyba jednak odmowic prawa do wymagania ubezpieczenie przez bank, udzielajacy pozyczki na dom. Kazdy rozsadny kredytodawca chce miec zabezpieczenie.
                        Podobnie jest z ubezpieczeniem samochodowym, nie kazdy kierowca jest w stanie pokryc spowodowane przez siebie straty.

                        > I mylisz się, nie tylko ci, którzy nie mają nic do stracenia, idą przez życie b
                        > ez polisy. Np młodzi, zdrowi single też, bo po co marnować kasę na coś, z czego
                        > nie skorzystają.

                        Byc moze to przychodzi z wiekiem i kasa. Czlowiek staje sie wygodny, ubezpieczenie nie jest czyms do "skorzystania", raczej daje poczucie bezpieczenstwa... i lepiej zeby z moich skladek skorzystali inni.
                    • klioes Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 09:12
                      low.sodium napisał(a):

                      > do.ki napisał:
                      >
                      > > Chciałbyś się ubezpieczyć od wszystkiego złego, a to nierealne, m.in. dla
                      > tego,
                      > > że zbyt drogie. No dobrze, to cię zarazi. Albo okradnie. Big deal, to nie
                      > koniec
                      > > świata. Świat toczy się dalej.
                      >
                      > Bzdura. Ubezpieczenie daje mi poczucie bezpieczenstwa i wlasnie...wolnosc;

                      Czyli NFZ jest ubezpieczeniem dajacym wolnosc.... hymmmm....

                      > NFZ nie jest ubezpieczeniem, to skladka wydzielona z budzetu, ktora ma uwolnic
                      > rzad od odpowiedzialnosci. Firma ubezpieczeniowa podpisuje z klientem umowe, sc
                      > isle okreslajaca warunki, i z tej umowy sie wywiazuje...czy z NFZem takie akty
                      > prawne sa podpisywane?

                      To jednak NFZ NIE jest ubezpieczeniem... hymmmm....

                      > Naiwnoscia jest myslenie, ze rozwiazaniem jest bezposrednie placenie lekarzowi.
                      > Na cos takiego w Polsce moze sobe pozwolic bardzo mala grupa a oni lecza sie w
                      > moim kraju.

                      A czy mmogla by laskawa pani pozostawic indywidualna decyzje samym zaintteresowanym?
                      Takie pozostawienie decyzji to jest wlasnie WOLNOSC.
                      • qulqa Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 12:32
                        Piszesz na innych forach, że masz brata lekarza. OK, czyli jakieś tam pojęcie o kosztach leczenia masz.
                        Popatrz zatem na te linki:

                        wyborcza.pl/56,75248,13963196,Zapalenie_pluc__16_tys___rak___150_tys__Cennik_NFZ.html
                        Tak, ja śpię spokojnie i składka NFZ daje mi bezpieczeństwo. Dlaczego? Bo wiem, że w przypadku POWAŻNEJ choroby będę leczona szybko i na dobrym poziomie. Przykład? Moja siostra miała ostrą białaczkę szpikową. Leczenie natychmiast, remisja, przeszczep szpiku od dawcy spokrewnionego. Koszt samego przeszczepu + postępowania okołoprzeszczepowego ok. 400 tys (tak powiedział nam profesor - a było to 7 lat temu !). Ojciec - zespół tachy-brady, natychmiastowe wszczepienie rozrusznika, przy okazji koronarografia, stenty powlekane, miesięczna hospitalizacja w klinice i porządne ustawienie leczenia. Kosztu nie znam. Koleżanka - wypadek samochodowy, OIT 2 miesiące, wiele operacji, z miesiąc jeszcze na chirurgii. Kolega teraz - rak nerki z przerzutami, tydzień po diagnozie operacja, teraz w trakcie chemii.
                        Żeby nie było za słodko - sąsiad siostry zza ściany w akademiku - ostra białaczka, leczenie, śmierć. Wuj - niewydolność nerek, 10 lat dializ, zmarł przed miesiącem.
                        Wszystko bez dojść, znajomości, łapówek.
                        Dlatego czuję się bezpiecznie. Na leczenie głupot komercyjnie mnie stać, a w przypadku poważnym jak widać uzyskam pomoc na dobrym poziomie, choć z różnym efektem (zależnie od choroby, mojego stanu itp).
                        Może Ciebie jest stać na leczenie komercyjne każdej choroby, mnie nie. Może stać Cię na opłacanie jakiejś horrendalnej składki w komercyjnej firmie ubezpieczeniowej, która obejmuje leczenie każdej choroby natychmiast niezależnie od kosztów leczenia i na światowym poziomie - mnie nie. Nawiasem mówiąc takie ubezpieczenie jest jeszcze niedostępne w Polsce, a i w USA pewnie ma je jakaś niewielka grupa ludzi.

                        Dlatego jestem bezwzględnie ZA obowiązkową składką zdrowotną, która będzie ściągana z KAŻDEGO dorosłego Polaka. Właśnie na leczenie porządnych choróbsk.

                        PS - o ile pamiętam, Twój brak jest ginekologiem. Powiedz, jak by się czuł jako lekarz, mając na progu swojego szpitala krwawiącą / rodzącą / wijącą się z bólu pacjentkę, której musiałby powiedzieć 'nie, pani nie przyjmiemy, pani nie jest ubezpieczona'.

                        PS 1 - nawiasem mówiąc, określenie 'ubezpieczenie zdrowotne' jest bardzo niefortunne, bo mało osób rozumie, że nie jest tym samym, czym jest np. ubezpieczenie samochodu czy ubezpieczenie od pożaru mieszkania. Powinno się używać określenia 'składka zdrowotna', wtedy byłoby prościej.
                        • klioes Re: ustawa refundacyjna 24.06.15, 10:30
                          Prekariusze wszystkich krajów – walcie się!

                          Prekariusze wszystkich krajów –
                          Walcie się! nieroby…
                          Każdy panem swych zwyczajów
                          Na koszt WŁASNY. Oby.

                          Nic nie myślę wam narzucać
                          I wam nie pozwolę,
                          W moim życiu mnie pouczać,
                          Z matołem matole!

                          WARA od mojego życia
                          I moich pieniędzy!
                          Dla was – hasło do odkrycia:
                          SOCJAL ŹRÓŁEM NĘDZY.
          • jola.iza1 Re: A gdzie klioes wyśle lekarzy ? 11.06.15, 22:56
            klioes napisał:
            Z wschodniej Polski? Tak się pytam, bo roboty nie będą mieli, to na bank, do Warszawki, i na zachód ? No chyba że klioes zakłada otrzymywanie zapłaty w myśl zasady- lekarzu nie lecz się sam, lecz się u kolegi, pacjentów brak.
            ?

            ...
        • 0.9_procent Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 18:53
          snajper55 napisał:

          > Przekonaj jeszcze kierowców, że taniej jest płacić mechanikom niż mechanikom i
          > towarzystwom ubezpieczeniowym.
          Gdyby jakikolwiek ubezpieczyciel działał w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych na takich zasadach jak NFZ, to UOKiK by go zjadł. Nie wiadomo z jakich przyczyn (he he he) UOKiK czy rzecznik praw pacjenta nie tykają NFZtu.

          > W ogóle przekonaj ludzi, że ubezpieczenie to osz
          > ustwo i nie powinni się ubezpieczać.
          Ubezpieczenie, w którym na 10 ubezpieczonych składki opłaca 4 to jest oszustwo. chyba, że znasz inną nazwę na taki proceder.

          > A że kogoś nie będzie stać na naprawę lub
          > operację? Jego zmartwienie.
          > A może to będzie twoje zmartwienie?
          A teraz nie jest to "jego zmartwienie"?
          Jak widać tutaj czy tutaj, czy tutaj.

          --
          Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
          • qulqa Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 12:34
            Jak już napisałam wyżej, wg mnie określenie 'ubezpieczenie zdrowotne' jest bardzo niefortunne, bo mało osób rozumie, że nie jest tym samym, czym jest np. ubezpieczenie samochodu czy ubezpieczenie od pożaru mieszkania. Powinno się używać określenia 'składka zdrowotna', wtedy byłoby prościej.
            • 0.9_procent Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 15:43
              qulqa napisała:

              > Jak już napisałam wyżej, wg mnie określenie 'ubezpieczenie zdrowotne' jest bard
              > zo niefortunne, (...)
              Rzecz nie w nazwie, lecz w tym, że jeśli leczenie 10 osób jest realizowane ze składek (czy opłaty) 4 osób, to taki system nie może działać prawidłowo.

              --
              Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
          • qulqa Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 12:40
            A teraz nie jest to "jego zmartwienie"?
            Jak widać tutaj czy tutaj, czy tutaj.


            Znasz kraj, w którym KAŻDEMU pacjentowi funduje się KAŻDE leczenie w KAŻDEJ chorobie?
            Bo ja nie.
            W jednych krajach pieniędzy jest tyle, że funduje się więcej, w innych mniej. Jesteśmy niebogatym krajem, pieniędzy w NFZ mamy ile mamy. Rozumiem tragedię pojedynczej osoby i współczuję, ale muszą być jasne kryteria przydzielenia najdroższych leków, inaczej rodzi to podejrzenie o korupcję czy inne nieprawne działania. Weź do ręki gazety z najbogatszych krajów, pełno tam apeli o zbiórki na leczenie ludzi czy zbiórki na fundacje pomagające chorym. Zatem bez populizmu proszę.
            • 0.9_procent Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 16:09
              qulqa napisała:

              > Znasz kraj, w którym KAŻDEMU pacjentowi funduje się KAŻDE leczenie w KAŻDEJ cho
              > robie?
              > Bo ja nie.
              Ja też nie, bo takiego kraju nie ma. Jest za to parę krajów, gdzie zamiast obiecywania wszystkiego każdemu przedstawia się jasne kryteria nie oparte na widzimisię urzędnika. I gdzie odpowiedzialnością za ograniczenia nie obarcza się lekarzy.

              > W jednych krajach pieniędzy jest tyle, że funduje się więcej, w innych mniej. J
              > esteśmy niebogatym krajem, pieniędzy w NFZ mamy ile mamy.
              Odkrywcze, naprawdę. Powiedz to pacjentom domagającym się leczenia na poziomie amerykańskim, albo narzekającym że "w Niemczech w szpitalach są trzy dania do wyboru".

              > Rozumiem tragedię poj
              > edynczej osoby i współczuję, ale muszą być jasne kryteria przydzielenia najdroż
              > szych leków, inaczej rodzi to podejrzenie o korupcję czy inne nieprawne działan
              > ia.
              Tylko, że tych "pojedynczych osób" jest jakby troszkę więcej. Pojedyncze osoby czekają kilka czy kilkanaście lat na endoprotezoplastykę, pojedyncze osoby czekają miesiącami do endokrynologa, kardiologa, diabetologa, czy psychiatry, pojedyncze osoby czekają latami na operację zaćmy, czy leczenie zwyrodnienia plamki żółtej. Coś wiele tych pojedynczych osób. "wymagajcie tego od lekarzy" jak swego czasu powiedziała obecna pani premier. No pewnie, że od lekarzy, przecież nie od NFZ, a już w żadnym razie nie od ministerstwa.

              > Weź do ręki gazety z najbogatszych krajów, pełno tam apeli o zbiórki na lec
              > zenie ludzi czy zbiórki na fundacje pomagające chorym.
              Ależ oczywiście, że są zbiórki i fundacje. Ale tam nie ma obiecywania złotych gór - tam są jasne zasady określające co się komu należy.

              > Zatem bez populizmu pros
              > zę.
              Zanim zaczniesz pisać o populizmie poczytaj sobie moją dyskusję ze snajperem dotyczącą dopłat do wizyt u lekarzy.
              Bo jeśli ktoś uprawia populizm to nie lekarze, a kolejne rządy i ministrowie zdrowia.
              Żeby było jasne - minister jest politykiem, nawet jeśli ukończył studia na wydziale lekarskim.

              --
              Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
              • qulqa Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 17:00
                Oczywiście, że demagogię uprawiają politycy i brak jest odważnego, który powiedziałby 'ludzie, stać nas na to, na to i na tamto, chcemy więcej - musimy podnieść składkę albo wprowadzić dopłaty'. Ale to Ty użyłeś przykładów pacjentów z czerniakiem, więc zwracam się do Ciebie i do tego przykładu odnoszę.

                Nie wiem, czy lek o którym pisano w przykładach jest skuteczny. Wiem za to od onkologa), że wielokrotnie łzawymi słowami rozpropagowuje się zbiórkę pieniędzy na leki, przedłużające życie o parę miesięcy (lub nie przedłużające). Ostatni przykład - pani z Trójmiasta z rakiem jajnika. Wiem też, że wcale nie jest tak źle w naszej służbie zdrowia, jak opisujesz. Czekałam krócej w Polsce na rekonstrukcję ACL niż teść kuzynki, rodowity Anglik czekał w Anglii. Zapisywałam teściową do kardiologa jakiś tydzień temu - termin na środek lipca (przychodnia w Warszawie). Na operację endoprotezy stawu biodrowego może się czeka kilkanaście lat na Lindley`a, ale w innym szpitalu niecały rok. A we wtorek zapisywałam telefonicznie sąsiadkę, starszą panią, do onkologa. Centrum Onkologii - proszę przyjść, czekać, lekarz powinien przyjąć, ale nie wiem o której. A w innym szpitalu pytanie 'na dziś czy na jutro?' Omal nie spadłam z krzesła, starsza pani tym bardziej, bo przecież w radiu maryja tyle się nasłuchała, jak to kolejki, łapówki itp.
                Ale żeby nie było tak słodko - do hepatologa dostałam termin listopadowy :) Może jakbym podzwoniła po innych poradniach, byłoby wcześniej, ale nie jestem przyciśnięta zdrowotnie i mogę poczekać.
                Więc nie jest ani tak źle, ani tak dobrze. Jest różnie.
                Co nie znaczy, że ktokolwiek powinien używać demagogii w rozmowach.
                • 0.9_procent Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 18:34
                  qulqa napisała:

                  > Oczywiście, że demagogię uprawiają politycy i brak jest odważnego, który powied
                  > ziałby 'ludzie, stać nas na to, na to i na tamto, chcemy więcej - musimy podnie
                  > ść składkę albo wprowadzić dopłaty'.
                  I żaden tego nie zrobi, w trosce o WŁASNY dobrze pojęty interes. Bo tak naprawdę politycy mają pacjentów w d. nikt nie będzie ryzykował utraty popularności. Łatwiej jest opowiadać bajeczki i napuszczać pacjentów na lekarzy. To znaczy łatwiej było, obecnie ludzie przestają w te bajeczki wierzyć, choć nadal pretensje pacjentów są wyrażane w stosunku do lekarzy.

                  > Ale to Ty użyłeś przykładów pacjentów z cz
                  > erniakiem, więc zwracam się do Ciebie i do tego przykładu odnoszę.
                  Użyłem. Nie bez znaczenia jest, że użyłem odpowiadając na post snajpera. Przeczytałaś moją dyskusję z nim na temat dopłat do wizyt? Jasno z niej wynika że S. jest zwolennikiem tezy, iż konstytucja gwarantuje darmowe leczenie bez jakichkolwiek ograniczeń.

                  > Nie wiem, czy lek o którym pisano w przykładach jest skuteczny. Wiem za to od o
                  > nkologa), że wielokrotnie łzawymi słowami rozpropagowuje się zbiórkę pieniędzy
                  > na leki, przedłużające życie o parę miesięcy (lub nie przedłużające).
                  "Życie ludzkie jest bezcenne". Znajdź mi takiego chorego onkologicznie, który by nie uważał, że szansa na kilka dodatkowych tygodni jego życie nie jest warta każdych pieniędzy.
                  Zaś co do skuteczności leków. Akurat w onkologii nie ma żadnych gwarancji. Jeden na lek "pójdzie" drugi nie. Jak ich rozróżnisz przed terapią?
                  Ale skoro wydawano duże pieniądze na leczenie hormonem wzrostu w zespole Turnera, gdzie o wyzdrowieniu (wyleczeniu) w ogóle nie ma mowy, to dlaczego nie "dawać szansy" chorym onkologicznie?
                  Dobra teraz bardziej poważnie. W naszym pięknym kraju w ogóle nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność chorego za własne zdrowie. Pacjenci nie robią badań przesiewowych czy okresowych - bo po co, nie stosują się do zaleceń lekarzy - bo sąsiadka też się leczyła i wie lepiej, leczą się w aptekach - bo pani farmaceutka jest mądra i na pewno dobrze poradzi, a lekarze to łase na kasę przygłupy i przepiszą to, co im powiedział REP. A jak już się doprowadzą do fatalnego stanu ze względu na zaawansowanie choroby to wtedy do lekarza, który ma im zapewnić leczenie na najlepszym światowym poziomie, NATYCHMIAST i bez żadnych ograniczeń. Bo życie ludzkie jest bezcenne, a oni całe życie na lekarzy płacili.
                  W innym poście podałaś link do artykułu o rachunkach przedstawianych pacjentom. Dla mnie pacjent, który o 3 nad ranem przychodzi do SORu z dolegliwościami trwającymi od 2 tygodni, bo do tej pory "myślał że mu przejdzie" powinien taki rachunek nie tylko zobaczyć, ale i zapłacić, bo miał wystarczająco dużo czasu by pójść do poradni. Podobnie jak powinni zapłacić za leczenie ci, którzy po pijaku rozwalają głowy na chodnikach, wdają się w bójki, czy siadają za kierownicę - ci ostatni za leczenie swoich ofiar. I nie mówię o odmowie leczenia, tylko o regresie i komorniku.
                  Propozycja dopłat do wizyty, która ukróciłaby bezsensowne wizyty (mam blisko to wolę sobie podejść na opatrunek niż zrobić go samemu - no pewnie gaziki i bandaż kosztują) wywołują zbiorową histerię i dyskusje o konstytucji. Podobnie propozycje opłat za nieuzasadnione wezwanie karetki. A później zdziwienie, że ludzie dzwonią na 112 z pier.dołami.
                  Pytanie czy niefrasobliwość pacjentów nie kosztuje więcej niż refundacja leków na czerniaka, żeby odnieść się do mojej demagogii.

                  > Ostatni p
                  > rzykład - pani z Trójmiasta z rakiem jajnika.
                  Akurat kobiet z rakiem jajnika jest mi żal. Najpierw masz byle jakie pobolewania brzucha (kto ich nie ma) aż nagle się okazuje, że już jest "pozamiatane".

                  Wiem też, że wcale nie jest tak ź
                  > le w naszej służbie zdrowia, jak opisujesz.
                  Nie, jest świetnie. Dlatego w rankingu EHCI jesteśmy za Albanią.

                  > Czekałam krócej w Polsce na rekonst
                  > rukcję ACL niż teść kuzynki, rodowity Anglik czekał w Anglii.
                  Która w tym rankingu jest znacznie wyżej niż Polska, ciekawe, nie?

                  > Zapisywałam teści
                  > ową do kardiologa jakiś tydzień temu - termin na środek lipca (przychodnia w Wa
                  > rszawie). Na operację endoprotezy stawu biodrowego może się czeka kilkanaście l
                  > at na Lindley`a, ale w innym szpitalu niecały rok. A we wtorek zapisywałam tele
                  > fonicznie sąsiadkę, starszą panią, do onkologa. Centrum Onkologii - proszę przy
                  > jść, czekać, lekarz powinien przyjąć, ale nie wiem o której. A w innym szpitalu
                  > pytanie 'na dziś czy na jutro?' Omal nie spadłam z krzesła, starsza pani tym b
                  > ardziej, bo przecież w radiu maryja tyle się nasłuchała, jak to kolejki, łapówk
                  > i itp.
                  To są - jak pisałaś - jednostkowe przypadki.

                  > Co nie znaczy, że ktokolwiek powinien używać demagogii w rozmowach.
                  A pisanie o "tragedii pojedynczej osoby" demagogią nie jest?

                  --
                  Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
                  • qulqa Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 19:51
                    Z dużą częścią postu się zgodzę.
                    Z rachunkami na SORach i za RM, z rachunkami dla pijaków. Z brakiem odpowiedzialności chorego za własne zdrowie. Z koniecznością dopłat do wizyt lekarskich i za koszty hotelowe w szpitalach. Zgodzę się też, że jednostkowe przypadki nie są miarodajne. Ale nie zgodzę się, że do licha jest tak strasznie źle jak wszyscy opisujecie. Korzystam z usług służby zdrowia, korzystają moi znajomi, rodzina. I w Warszawie, i w innych miastach, i na wsiach. Poziom usług medycznych i dostępność jest różna (jeden ma szybciej wizytę u kardiologa, inny szybciej u endokrynologa, jeden chirurg operuje genialnie, inny tak sobie), uprzejmość personelu jest też różna (jak to w życiu), zdarzają się jakieś potknięcia i pomyłki, ale do diaska mnóstwo z moich znajomych i rodziny zostało wyleczonych lub zaleczonych, ja też miałam 8 operacji i ta denna służba zdrowia ani mnie nie zakaziła gronkowcem, ani nie zostawiła gazika w brzuchu czy w kolanie. Oczywiście jest mnóstwo niedociągnięć organizacyjnych, bezsensownych zachowań, papierów, leczenia ale generalnie jako jednostka oceniam służbę zdrowia dobrze. Jasne że chciałabym na celująco ją ocenić, ale tajmy sobie troszkę czasu. Snajper zaś, jeśli chce wszystko 'za darmo', powinien dostawać takie rachunki, jak opisane w linku który widziałeś. Wtedy może by zrozumiał, że 'za jego składki' i 'gdzie są moje pieniądze' za dużo nie zwojuje i podszedłby bardziej elastycznie do problemu dopłat.
                    Pozdrawiam.
                    • 0.9_procent Re: ustawa refundacyjna 12.06.15, 21:55
                      qulqa napisała:

                      > Z dużą częścią postu się zgodzę.
                      > Z rachunkami na SORach i za RM, z rachunkami dla pijaków. Z brakiem odpowiedzi
                      > alności chorego za własne zdrowie. Z koniecznością dopłat do wizyt lekarskich i
                      > za koszty hotelowe w szpitalach.
                      Uważaj, bo wyjdziesz na dziwaczkę. Większość pacjentów uważa, że konstytucja gwarantuje im wszystko za darmo. A lekarze są od leczenia jak d....

                      > Ale nie zgodzę się, że do licha jest tak strasznie źle
                      > jak wszyscy opisujecie.
                      Widzisz. Ocena polskiej ochrony zdrowia jest zła, bo polska rzeczywistość jest porównywalna z wyobrażeniami o tzw. "zachodzie". A jak już ktoś tego "zachodu" liźnie, to się nagle okazuje że tam nie jest wcale tak różowo. Drugą sprawą jest to, że narzekanie na ochronę zdrowia jest naszym narodowym sportem, jest wręcz w dobrym tonie. Poczytaj sobie co na temat ochrony zdrowia ma do powiedzenia pan Żakowski - i doczytaj mój komentarz. Zobacz ile wyświetleń mają strony opisujące (prawdziwe czy wyimaginowane) błędy lekarskie. "Pacjent umarł winni lekarze?" i już jazda, najwyżej się później zamieści jakieś sprostowanie, a odszkodowania nie trzeba się obawiać - nie tak dawno pisałem o sądzie, który pobicie lekarki uznał za czyn o niskiej szkodliwości społecznej (!!!). Tylko później co najmniej dziwnie brzmi, gdy znaczny procent pacjentów na koniec leczenia stwierdza: "To w tej naszej służbie zdrowia wcale nie jest tak źle jak się mówi".

                      > jak wszyscy opisujecie.
                      Wszyscy opisujecie? Proponuję troszkę przeczytać co do tej [pory napisałem na forum, a później wygłaszać tego rodzaju poglądy.
                      Poczytaj choćby ten wątek
                      A o przedstawianiu rachunków za leczenie pacjentom pisałem pięć lat temu, więc dla mnie to żadna nowość.

                      --
                      Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.
    • 0.9_procent Re: ustawa refundacyjna 09.06.15, 18:39
      slav_ napisał:

      > wyborcza.pl/1,75968,18076678,Tajny_konkurs_w_resorcie_zdrowia__czyli_arogancja.html
      > (...)Tyle tylko, że pacjentom czekającym na nowe leki należy się chyba jakieś s
      > łowo wyjaśnienia. Minister milczy.
      Tam jest jeszcze jedno zdanie:
      Nasze składki na NFZ są niewielkie w stosunku do tego, ile płacą Czesi czy Niemcy
      O tym też się milczy.

      --
      Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka