tusia617
07.12.15, 14:01
Dzień dobry. Na forum jest pewnie dużo osób, które mogą mi coś doradzić, dlatego piszę tutaj. Jestem obecnie na V roku i czuję, że zawód lekarza nie jest dla mnie. Po maturze tak naprawdę myślałam o farmacji, złożyłam też podanie na lekarski, z myślą, że mam czas na zastanowienie się, gdyby mi się faktycznie udało dostać. Nauka nigdy nie sprawiała mi problemów w szkole, miałam bardzo dobre oceny. Szukałam długo informacji na temat farmacji i kierunku lekarskiego, bo nie chciałam podjąć decyzji pochopnie. Gdy zebrałam wszystkie za i przeciw, wybrałam ostatecznie medycynę - z w myślą, że jeśli nie spodoba mi się na 1 roku, to pójdę na farmację. Ale tak naprawdę po 1 roku ciężko stwierdzić czy to jest to... Oceny miałam dobre, chociaż bardzo męczący był ten rok, na drugim miałam epizod depresyjny... Na III też byłam u psychologa, ale czekałam, aż zaczną się na dobre kliniki i się w to wkręcę. Na IV roku przez pół roku było super, miałam wrażenie, że się w końcu odnalazłam, ale to i ta minęło i trwa do dziś... Jestem trochę zła na siebie, że nie poszłam za głosem serca na farmację, ale w końcu tak długo zbierałam opinie i się zastanawiałam, że wybór wydał mi się właściwy. Teraz dopiero widzę, że bardziej by mi pasowała taka praca w aptece niż z pacjentem - jestem zbyt wrażliwa, boję się błędów, złej diagnozy... Jestem już zmęczona nauką, a wiem, że tyle jeszcze przede mną, na farmacji niedługo miałabym już wszystko za sobą. Źle się z tym wszystkim czuję, nie chcę oceniania mnie przez nikogo, ale może ktoś był w takiej sytuacji/posłuży dobrą radą.