Dodaj do ulubionych

lekarz pomaga czy szkodzi?!

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 13:46
To co się dzieje z naszą służbą zdrowia to poprosyu skandal,człowiek idzie do
lekarza z nadzieją ze ten mu pomoże,a tu zamiast pomocy-zastaje istne
piekło.Pare dni temu byłam u lekarza ortopedy,weszłam zadowolona na własnych
nogach,a z gabinetu wyniusł mnie na rękach chłopak.Lekarz po świerzo
zagojonej nodze tek mi tłukł młotem lekarskim i wyginał w wszystkie strony,ze
wszystko co się zagoiło powróciło na nowo,a gdy teraz proszę go o pomoc on
wypina się na mnie.W dodatku to prywatny gabinet-więc za tą masakre musiałam
zapłacić.Dr.KLIMEK-POMAGA CZY SZKODZI???
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! 07.01.05, 21:51
      Jedyna różnica między lekarzem a zbójem, polega na tym, że zbój morduje
      podróżnych zagubionych noca wysoko w górach dla pieniędzy, podczas gdy lekarz
      uprawia sój niecny proceder w świetle dnia w centrum Rzymu.

      Carnifex, lekarz rzymski I wiek naszej ery.
    • slav_ Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! 07.01.05, 22:31
      Używasz nazwisk podpisz się nazwiskiem.
      Poza tym zmieniasz nick i płec więc nie powinno sie twoich inwektyw traktowac
      powaznie.


    • Gość: berek Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 23:04
      Drogi Adamie, może pan doktor nie lubi mężczyzn pozostajacych w zwiazku
      homoseksualnym, a może zapałał zazdrością, gdy - drogi Adamie, twój chłopak
      przyszedł z toba do przychodni.
      • Gość: hhhhhhhhhhhhhhhhhh Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! IP: *.ip-pluggen.com 08.01.05, 03:13
        Podejrzewam ze Adam jest obojnakiem, bo przy meskim imieniu pisze o sobie w
        formie zenskiej.
        A gejem jest chyba pan doktor, bo sie na Adama WYPINA !
        • Gość: Fela Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:01
          Niestety lekarze ( z pewnymi wyjątkami ) to pijawki które mają w d..pie
          pacjentów , kasa kasa kasa to sie dla nich liczy.
          • Gość: ADAM ADAM nie adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 11:22
            Proszę nie mylić mnie z tym indywiduum, ktoś sobie jaja robi: z was i ze mnie..
            ja, tak jak mnie prosiliście, wyniosłem się z waszego forum...może ktoś za mną
            tęskni?( he, he)i chciał tylko sprowokować...tekst wydaje mi się znajomy...

            nie jednemu psu- burek na imię
            pozdrawiam ADAM właściwy...
          • barabara6 Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! 14.02.05, 16:12
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=20404749
    • anjadr Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! 12.01.05, 18:58
      Oczywiscie, ze szkodzi. Jak ma nie szkodzić skoro jest lekarzem i to z młotem
      lekarskim (!). lekarze z założenia szkodzą, bo w Polsce są jedyną grupą
      zawodową, która nie zna się na medycynie. Poza nimi znają się wszyscy a
      zwłaszcza jak czasu na edukację nie starczyło


      > To co się dzieje z naszą służbą zdrowia to poprosyu skandal,człowiek idzie do
      > lekarza z nadzieją ze ten mu pomoże,a tu zamiast pomocy-zastaje istne
      > piekło.Pare dni temu byłam u lekarza ortopedy,weszłam zadowolona na własnych
      > nogach,a z gabinetu wyniusł mnie na rękach chłopak.Lekarz po świerzo
      > zagojonej nodze tek mi tłukł młotem lekarskim i wyginał w wszystkie strony,ze
      > wszystko co się zagoiło powróciło na nowo,a gdy teraz proszę go o pomoc on
      > wypina się na mnie.W dodatku to prywatny gabinet-więc za tą masakre musiałam
      > zapłacić.Dr.KLIMEK-POMAGA CZY SZKODZI???
      • Gość: Mietek Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: *.westinvest.de 19.01.05, 17:48
        Lekarz w obecnej formule nie ma szans na leczenie ludzi. Po prostu system jest
        sprzeczny z idea leczenia. To po pierwsze.

        A po drugie, wiadomo, ze szczegolnie w Polsce ludzie nie maja szczegolnego
        pociagu do uczciowsci, a szczegolnie lekarze. Wynika to tez z historii Polski,
        cos mamy w genach.

        Rozwine troche punkt pierwszy:
        Lekarz nigdy nie bedzie zainteresowany w wyleczeniu pacjenta, bo chodzi mu zeby
        wyciagnac z niego jak najwiecej pieniedzy. Czyli bedzie staral sie mataczyc
        tak, zeby pacjent do niego caly czas wracal. Po prostu! Moze tutaj sie odezwac
        armia lekarzy z wszelakimi stopniami naukowymi, ale tak po prostu jest. Tego
        sie zaklinaniem nie zmieni.

        Leczyc ludzi mozna tylko calkowicie bezinteresownie. jak jest element zysku to
        juz trafia sprawe szlak. Wyjatkiem sa ksiazki medyczne, ale tylko troche.

        Tylko tu zasygnalizowalem temat. Mozna by prawic o nim bardzo dlugo. ale zawsze
        dojdziemy do tego wniosku.

        Pozdrawiam (ale nie lekarzy :()





        • agulha Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. 19.01.05, 18:07
          Przeczysz sam sobie. Lekarz w państwowej służbie zdrowia nic nie ma od jednego
          (chorego) pacjenta czy od jednej wizyty. W jego interesie jest zatem wyleczyć
          go jak najszybciej - zgodnie z Twoją teorią, lepiej, żeby NIE wracał, bo lekarz
          nic z tego nie ma. Jednakowoż mało który pacjent jest przekonany o wyższości
          państwowej służby zdrowia nad prywatną. Pozdrawiam, ale nie Mietkopodobnych.
          • Gość: Mietek Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: *.westinvest.de 19.01.05, 18:22
            Witam serdecznie lekarke (-rza),

            znam ten temat o ktorym piszesz. Panstwowa sluzba zdrowia to jest w ogole
            parodia, ja o tym nie wspominalem, bo oczywiscie w tym przypadku jest kompletna
            zlewka (ze strony lekarza(y)). Natomiast bedzie lawirowal zeby pacjenta
            sciagnac na prywatna praktyke. Co Ty na to? (pileczka po twojej stronie).

            Pozdrawiam


            • anjadr Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. 19.01.05, 20:31
              Oj, Mietek chyba preferujesz spiskową teorie dziejów. Jesli ktoś jeszcze ma siłe
              na prywatna praktykę po młynie w POZecie to tylko dobrze, bo wtedy na normalnych
              rynkowych zasadach może ludzi poleczyć, poświęcając im więcej niż 10 minut i
              mogąc zlecic badania, czego normalnie nie ma szans zrobić. Żyjemy niestey w
              fikcji bezpłatnej służby zdrowia i tak naprawdę najbardziej tracą na tym pacjenci.

              ość portalu: Mietek napisał(a):

              > Witam serdecznie lekarke (-rza),
              >
              > znam ten temat o ktorym piszesz. Panstwowa sluzba zdrowia to jest w ogole
              > parodia, ja o tym nie wspominalem, bo oczywiscie w tym przypadku jest kompletna
              >
              > zlewka (ze strony lekarza(y)). Natomiast bedzie lawirowal zeby pacjenta
              > sciagnac na prywatna praktyke. Co Ty na to? (pileczka po twojej stronie).
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > j
            • Gość: agulha Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 22:31
              Ja na to, że mnie się nie zdarzyło, chociaż nawet czasem byłabym chętna. W
              ostatnich 2 tygodniach byłam 2 razy u internisty i 1 raz u specjalisty,
              państwowo, i nic. Mało tego! W czerwcu leżałam w szpitalu, wiadomo było, że
              będę potem musiała od czasu do czasu przyjść na kontrolę (i leczenie nietrudne,
              nie jestem w tej mierze przypadkiem skomplikowanym), wszyscy tamtejsi lekarze
              mają prywatną praktykę (co wiem od innych osób spoza oddziału) i nikt, nikt mi
              niczego nie proponował (a jestem osobą dobrze zarabiającą, więc dobry pacjent).
              Zdarzyło mi się natomiast, że mi lekarze lub pielęgniarki z prywatnej
              przychodni sugerowali, żebym z czymś tam poszła się leczyć państwowo (na
              przykład do szpitala, co to w nim leżałam w czerwcu). No i co Ty na to?
              • Gość: Swan Ganz Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:16
                taa. Lekarze po prostu nie potrafia szanować pieniędzy. Na ostatnim roku w
                akademii powinna być seria wykładów pt;"techniki obgryzania pacjentów".
        • okonn Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. 19.01.05, 18:41
          Mieteeeeeeeek !

          Zupa stygnie !
          • Gość: Nocny Piotruś Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: 81.219.249.* 20.01.05, 00:07
            No, to byłby faktycznie ideał, taki bezinteresowny, bezpłatny lekarz, który ma
            ogromną wiedzę, wieeeelkie serce i jest dostępny 24 godziny na dobę. Myślę, że
            jest na to szansa. Według moich wyobrażeń będzie to CYBORG zasilany baterią
            jądrową, z superkomputerem w głowie, odpowiednio zaprogramowany. Nie będzie miał
            żadnych własnych potrzeb ani biologicznych, ani społecznych, w jednym oku będzie
            miał rentgen, w drugim mikroskop i bedzie leczył bezinteresownie całą dobę (nie
            potrzebuje przecież snu a bateria wystarcza na 100 lat). Wystarczy ze 20 000
            takich cyborgów (w Polsce). Zastanawiam się tylko ile trzeba będzie zapłacić ich
            konstruktorom i programistom, bo ci jednak bezinteresownie pracować nie będą
            chcieli...Chyba, że pałą ich, Mietku, pałą po łbie...
            • Gość: Mietek Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: *.westinvest.de 20.01.05, 08:02
              Ale sie polemika wywiazala.

              Wy cos piszecie jakby z innego swiata. Moze sie wam kraj pomylil ?:)
              Spytajcie sie emerytow i rencistow, albo ludzi w normalnym szpitalu, ktorzy
              wystaja w kolejkach do lekarzy, ktorzy ich maja gdzies. Bo sie im robic nie
              chce (bo tak se wynegocjowali (wyszantazowali) w jakiejs klice - czyli
              Porozumieniu Zielonogorskim.)

              Inaczej mowiac, skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak zle.

              Pozdrawiam.




              • slav_ Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. 20.01.05, 09:00
                "Robic sie im nie chce" ?
                Zabawne.
                To wytłumacz mi czemu ci lekarze którym się "robić nie chce" notorycznie
                przekraczają limity przyjęć narzucone przez NFZ, przyjmują pacjentów za których
                nikt im nie płaci ?
                Nawiasem mówiąc marzy mi się dzień w którym lekarze w Polsce zaczęli by
                przyjmować ściśle zgodnie z finansowaniem NFZ oraz dotrzymywać norm czasowych.
                Spowodowało by to w ciągu kilku dni CAŁKOWITY paraliż systemu ochrony zdrowia w
                Polsce.
                • Gość: Nocny Piotruś Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. IP: 81.219.249.* 20.01.05, 14:24
                  A kto tu mówi, Mietku, że jest dobrze ???? Jest fatalnie. Jest coraz gorzej.
                  Trzeba stworzyć prawdziwy system ubezpieczeniowy, zlikwidować monopol NFZ,
                  wprowadzić współpłacenie pacjentów za każde przyjście do lekarza, zlikwidować
                  jakieś tam bzdurne kontrakty czy limity i sytuacja szybko się poprawi. Poczytaj
                  inne opinie na tym Forum, to może pewne rzeczy zrozumiesz.
            • barabara6 Re: Krotka diagnoza - wydaje mi sie, ze dobra. 14.02.05, 16:13
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=20404749
    • Gość: tez adam Re: lekarz pomaga czy szkodzi?! IP: *.aster.pl 31.03.05, 14:03
      oto polska wlasnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka