Gość: ij! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 20:48 Dlaczego pacjent nie przestrzega regulaminu szpitalnego?prosze pacjentow o liczne i wyczerpujace odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Położnik Re: dlaczego pacjent.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 21:22 Dlaczego pacjent może otworzyć drzwi sali operacyjnej z napisem WSTĘP WZBRONIONY minąć świecacy napis CISZA OPERACJA otworzyć drzwi do sali z napisem STOP WEJSCIE TYLKO W MASCE wejśc stanąc jak zajac i zapytać a gdzie jest Dr jakiśtam! Jak usłyszy od operatora wypier.... to pisze skargę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: dlaczego pacjent.... IP: *.3vnet.pl 21.03.05, 22:37 Oczywiscie ,przyznaje sie ,ze byl zakaz palenia ,to palilam w lazience, i zawsze dostawalam "ochrzan",od doktor. Ale nastepnego dnia znow zrobilam nastepne podejscie i ku zdziwieniu zobaczylam doktor ktora, palila ,a jak mnie ujrzala to zrobila taka mine ,jakbym zlapala ja na goracym uczynku,a ja podobna tylko zdziwiona,ale slowo przepraszam z mojej strony zalatwilo sprawe.I wtedy zrozumialam ,dlaczego ta doktor tak czesto chodzi do lazienki.Ale to bylo dawno temu.Zgadzam sie ,ze pacjenci nie przeszczegaja to swieta racja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: dlaczego pacjent.... IP: *.3vnet.pl 21.03.05, 23:00 A tak szerzej rozwijajac temat ,w czasie mojego pobytu w szpitalu ,byl jeden pacjent ,ktory na noc przebieral sie i wychodzil sobie do domu .Oficjalnie sie chwalil.Przychodzil rano ,az czwartego dnia wpadl i final taki ,ze tego dnia opuscil szpital,no i slusznie.A tak poza nawiasem poloznik to "rowny gosc",wali prosto z mostu i na temat i jest bezposredni i tak trzymac.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pac Re: dlaczego pacjent.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 22.03.05, 12:08 ja pacjent muszę nakładać obuwie ochronne a ty lekarz wychodzisz w tych samych butach i fartuchu co po oddziale na podwórko do kiosku lub do drugiego budynku ,nie jest tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ij! Re: dlaczego pacjent.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 12:45 Ty pacjent wchodzisz tam gdzie Ciebie byc nie powinno-pomieszczenia sluzbowe,gabinet,dyzurka pielegniarek-pacjent ma dzwonki ,bez wezwania nie wchodzi gdzie nie powinien.Pali papierochy na salach chorych,czesto ,gesto stojac w oknie,pomijam toalety,odbiera telefony sluzbowe ,umawia sie z rodzina na wizyte w godzinach poznowieczornych(ODWIEDZINY NP DO 19)Nie jest tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: dlaczego pacjent.... IP: *.3vnet.pl 22.03.05, 16:51 Gość portalu: ij! napisał(a): > Ty pacjent wchodzisz tam gdzie Ciebie byc nie powinno-pomieszczenia > sluzbowe,gabinet,dyzurka pielegniarek-pacjent ma dzwonki ,bez wezwania nie > wchodzi gdzie nie powinien.Pali papierochy na salach chorych,czesto ,gesto > stojac w oknie,pomijam toalety,odbiera telefony sluzbowe ,umawia sie z > rodzina na wizyte w godzinach poznowieczornych(ODWIEDZINY NP DO 19)Nie jest > tak? Masz racje ,robia to co niektorzy, moze wiekszosc albo miejszosc pacjentow.Jezeli chodzi o dzwonki,to korzystaja z nich osoby ,ktore sa po zabiegach itp.Wiesz tak teraz mysle [,dawno nie bylam pacjentka szitalna],czyzby zaszly tak daleko posuniete zmiamy ,na lepsze, ze dzwonkiem mozna wszystkie sprawy zalatwic?.Kiedys zadzwonilam bo skonczyla sie kroplowka ,to dostalam taki ochrzan od pielegniarki ,az mi" w piety weszlo".Jezeli chodzi o odwiedziny, tez przychylam sie do tego ,ze wszystko powinno odbywac sie w godzinach odwiedzin.Naprawde leza ludzie obloznie chorzy, niejednokrotnie konajacy, a odwiedzajacy innego pacjenta nie zwracaja uwagi na to[smiechy itp.].I tu niejednokrotnie sami lekarze na prosbe rodziny pacjenta pozwalaja przebywac dluzej,i chwala im za to.Jezeli chodzi o gabinety lekarskie ,nie masz racji,niejednokrotnie korzystalam ,ale zawsze z kultura ,pukanie i nigdy nie wchodze bez slowa "prosze".czekam.A tak na koniec nie podoba mi sie Twoja forma "Ty pacjent", tak Nas nie lubisz?. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: dlaczego pacjent.... 22.03.05, 16:56 Z czekaniem na slowo"prosze" jestes chlubnym wyjatkiem. Moi pacjenci, mimo kartek, apeli, prosb, wchodza albo zagladaja do gabinetu zwykle bez pukania. Jak ma sie czuc wtedy chory, ktory jest akurat rozebrany do badania??? Nie mowic o tym, ze to po prostu przeszkadza. Inna sprawa, to "bazar" pod gabinetem - ludzie, te drzwi naprawde nie maja pol metra grubosc - przez nie wszystko slychac. Czesto jest tak, ze nie jestem w stanie osluchac chorego, bo przed drzwiami spotkaly sie akurat trzy kumoszki i robia rejwach zagluszajacy wszystko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: dlaczego pacjent..-do draconessy.. IP: *.3vnet.pl 23.03.05, 11:59 > Jak ma sie czuc wtedy chory, ktory jest akurat rozebrany do badania??? A co myslisz ,jak zamiast pacjenta ,wchodzi pielegniarka w sytuacji jak wyzej.Czy ma prawo tak robic.? Nieraz sie nad tym zastanawialam ,oczywiscie to robi bez pukania. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: dlaczego pacjent..-do draconessy.. 23.03.05, 16:58 oczywiscie, tez nie jest to prawidlowe zachowanie. Powinna chociaz zapukac i wejsc, mowiac np "przepraszam" czasem jest tak, ze pielegniarka musi wejsc do gabinetu w trakcie badania chorego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ij! Re: dlaczego pacjent..-do draconessy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 19:08 pielegniarka nalezy do zespolu i jej obecnosc podczas badania jest wskazana,na biezaco mozna wskazac np zrobienie opatrunku.na zyczenie chorego nie musi byc ,np badanie ginekologiczne.Pukac tez nie ma obowiazku ,ona tam pracuje ,nie idzie w celu odwiedzania lekarza ale wykonuje swoja prace. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Jeszcze inne scenki w drzwiach:))) 23.03.05, 21:27 ja powiem tak - mogla grzecznosciowo zapukac 9 zeby pacjent sie nastawil psychicznie na to, ze ktos wejdzie), ale wejsc ma prawo. Pacjent zas winien czekac, az zostanie poproszony do gabinetu, a nie wtykac glowa w polotwarte przez siebie drzwi, gapiac sie ciekawie, co to sie w gabinecie dzieje, kto przyjmuje i kogo i jaki stanik ma sasiadka, albo czy sasiad ma istotnie takie wielkie hemoroidy. Zdarzylo mi sie kilka razy solidnie opier... takich ciekawskich niecierpliwych. Nie wiem, skad u pacjentow zwyczaj, ze do gabinetu wlazi sie albo zaglada jak do obory. Albo inna scena. Wchodzi pacjent, juz otworzyl drzwi, ale jeszcze sobie w tych drzwiach przystanie, po wlasnie znajomego na korytarzu dostrzegl. przeciez musi sobie pogadac!!!! Lekarz poczeka!!!! Bo lekarz to sluzba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: dlaczego pacjent..-do ij! IP: *.3vnet.pl 23.03.05, 22:01 Jezeli chodzi o pielegniarke mialam na mysli wizyte u internisty.Np. pielegniarka wchodzi ,zeby lekarz wypisala leki pacjentowi.Rozumiem ,ze zdarza sie wyjatkowa sytuacja,ale to jest nagminne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ij! Re: dlaczego pacjent..-do ij! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 22:45 Podczas rozmowy lekarz-pacjent obecnosc pielegniarki nie jest potrzebna,zle sie zrozumialysmy.Jesli wchodzi to z pewnoscia z wazna sprawa ,czyli sprawa innego pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ij! Re: dlaczego pacjent.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 20:37 TY PACJENT kierowalo sie do mojego poprzednika nie ogolem do pacjentow.Ty lekarz-ty pacjent Gabinet lekarski-pacjent nie ma prawa tam wchodzic i byc jesli nikogo z personelu tam nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: dlaczego pacjent..-do ij!.. IP: *.3vnet.pl 23.03.05, 11:48 Sorry ,zle zrozumialam i nie czytalam wszystkich postow,przyznaje racje,ale widzisz nie wszyscy sa idealni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ij! Re: dlaczego pacjent..-do ij!.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 12:21 prosze bardzo,nic sie nie stalo! Odpowiedz Link Zgłoś