Dodaj do ulubionych

leczenie szpitalne

IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.05, 19:22
chce sie na goraco podzielic z leczenia w szpitalu.Jest to prawdziwa szkola
przetrwania ,juz na poczatku gdy mnie umieszczono na odziale lekarz nie
czytajac mojego poprzedniego opisu choroby postawil diagnoze bez badan
izaordynowal leki wedlug swego widzimisie niezgodne z moja
choroba.Pielegniarka zas przyniosla leki ktore miala dostac inna chora gdy
sie zapytalam co to za leki ona po chwili z usmiechem powiedziala a nazwiska
macie podobne to sie pomylilam w ubikacji smrod zatykal oddech badania ktore
mialam zrobione nie zostaly wpisane na wypisie. Mojej sasiadce z pokoju
podtykano papier do podpisu badania beda zrobione gdy z gory zgodzi sie na
operacje bez zgody niema badan prawdziwy horror napiszcie czy gdzies jeszcze
jest taki szpital?
Obserwuj wątek
    • czarna_rozpacz w innych jest jeszcze gorzej..... 01.05.05, 19:34
      dyrekcje karza oszczedzac na pacjentach,
      i nie robic zadnych badan,
      • aelithe Re: w innych jest jeszcze gorzej..... 02.05.05, 16:01
        A kto zapłaci za badania. ??? Przecież nie ma nawet pieniędzy na pościel na
        łózkach. Niedługo zabraknie pieniędzy na pensje i leki.
    • Gość: mala..1 Re: leczenie szpitalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 20:59
      po co to piszesz? oni cie zmieszaja z blotem, opluja, wyzwa i w ogole - za
      nielicznymi wyjatkami - juz to widze - te tyrady itp. - poczytaj watek o
      szpitalu - zobacz co oni wypisuja - nie warto sie odzywac; i zobacz posty gdzie
      ludzie pytja konkretnie o jakies schorzenie - bo nic nie wiedza na ten temat -
      myslisz , że ktorys z nich sie znizyl aby cokolwiek odpisac? to nadludzie - a
      ty jestes zlem koniecznym , oni tak malo zarabiaja, ze nie powinnas miec
      smialosci domagac sie ludzkiego traktowania ; powinnas sie cieszyc, ze racza
      cie zbadac , bo jest zagrozenie , ze mozesz np. smierdziec potem - jak to sie
      skarzy na tym forum pewien specjalista...
      • maszar Re: leczenie szpitalne 01.05.05, 23:33
        mala..1 pisze:

        "o co to piszesz? oni cie zmieszaja z blotem, opluja, wyzwa i w ogole"
        i gdzie ta lwaina wyzwisk i błota?

        "nie warto sie odzywac"
        jeśli tak uważasz, to skąd się wziął Twój post? - kompletny brak konsekwencji...

        "ludzie pytja konkretnie o jakies schorzenie - bo nic nie wiedza na ten temat -
        myslisz , że ktorys z nich sie znizyl aby cokolwiek odpisac"
        czy naprawdę wierzysz w to co piszesz? Jeśli faktycznie nie udało się Tobie
        znaleźć na forum Zdrowie odpowiedzi (na tyle dokładnej jab być może porada na
        odległość) wróć do poziomu gimnazjum - tam uczą czytania ze zrozumieniem tekstu...

      • Gość: docuk homo sovieticus IP: *.server.ntli.net 02.05.05, 00:23
        "i zobacz posty gdzie
        ludzie pytja konkretnie o jakies schorzenie - bo nic nie wiedza na ten temat -
        myslisz , że ktorys z nich sie znizyl aby cokolwiek odpisac? to nadludzie -
        Rozumiem Twoje frustracje bo przy okazji wylewania Twoich żalów na ochronę
        zdrowia parę trudnych do zaakceptowania prawd o Tobie wyszło na jaw.
        Domaganie się internetowych konsultacji od lekarzy jest kolejnym przejawem:
        a.Postawy rozsczeniowej-najlepiej teraz i za darmo.Ciekawe czy porady
        internetowe objęte są rownież twoją skałdką?
        b.kompletengo braku wiedzy o podstawowej zasadzie badania jaką jest osobisty
        kontakt z pacjentem
        c.Swiadomej prowokacji
        Co zrobiłabyś w przypadku gdyby ktoś odpowiedział Ci że dana dolegliwośc jest
        związana najczęściej z ze zwykłym przeziębieniem a okazałoby się że to początek
        nowotoru? Pozwałabyś takiego "konowała" (z zawodowego punktu widzenia
        kompletenego głupca) do sądu?Albo nie posiadając żadnych informacji lekarz
        zalecił by odstawienie silnie działajacego leku co spowodowałoby poważne
        komplikacje. Tylko nie pisz prosze w odpowiedzi że przecież lekarz może zapytac
        pacjenta na forum.Niech Ci inni podadzą że jest na to paragraf. Nie pogrązaj
        się dalej.
        Kobieto Twoim podstawowym problemem (który był zauważony nie tylko przez
        znienawidzonych przez Ciebie lekarzy) jest niski poziom odpowiedzialności (co
        widać na załączonym poście).
        Nie namawiaj do złego innych nieświadomych pacjentów. Chyba że chcesz aby ktoś
        przez Ciebie miał problemy a ty sprawe sądową na karku.Kobieto pomyśl zanim coś
        napiszesz.
        • Gość: M. Re: homo sovieticus IP: *.toya.net.pl 02.05.05, 01:20
          Nie do konca moge sie zgodzic-Forum-i internet w ogole-jest zrodlem informacji,czasami szuka sie takich rzeczy,z ktorymi wielu lekarzy moze nigdy sie nie spotkalo i nie spotka-a coz dopiero mowic o pacjentach?
          Czym innym jest stawianie diagnozy a czyms zgola odmiennym pytanie o cos.

          • pia.ed Re: homo sovieticus 02.05.05, 01:37
            Jesli interesuje Cie "konkretne schorzenie", to tylko wejsc na wyszukiwarke
            google. Tam znajdziesz


            ..................................................................................
            "...ludzie pytja konkretnie o jakies schorzenie - bo nic nie wiedza na ten temat -
            myslisz , że ktorys z nich sie znizyl aby cokolwiek odpisac?...
            • Gość: M. Re: homo sovieticus IP: *.toya.net.pl 02.05.05, 01:45
              Ja znalazlam-szkoda tylko,ze nikt z polskojezycznych znawcow nie odezwal sie ani slowem.
              • Gość: Hanka Re: homo sovieticus IP: *.ip-pluggen.com 02.05.05, 15:55
                Ja tez znajduje wszystko co potrzeba, ale skarzaca sie na forum widocznie o
                wyszukiwarce nawet nie slyszala.......
                Jedyne co umie to psioczyc !
            • Gość: mala..1 Re: homo sovieticus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:15
              to nie ja szukam tu porad - ale sa ludzie, ktorzy nie wiedza jak to wyszukac -
              czy to takie dziwne? czy to znaczy , ze sa glupi w zwiazku z tym?
              • pimpek_sadelko Re: homo sovieticus 09.05.05, 08:43
                Gość portalu: mala..1 napisał(a):

                > to nie ja szukam tu porad - ale sa ludzie, ktorzy nie wiedza jak to wyszukac -

                > czy to takie dziwne? czy to znaczy , ze sa glupi w zwiazku z tym?
                to znaczy, ze jak maja komputer i dostep do internetu to trzeba sie nauczyc z
                niego korzystac. inaczej cala maszyne mozna wywalic. nieuzywana nie jest
                potrzebna.
                tylko czubek moze sie domagac diagnozowania przez internet.
                poza tym najpierw sie tu czyta, ze lekarz to albo dupek, albo konowal, albo
                nieuk albo lapowkarz i len a potem chce sie od niego pomocy i to za darmo?
                trzeba miec zaburzenia psychiczne zeby takie myslenie uwazac za norme.
                • malaguena1 Re: homo sovieticus 09.05.05, 08:57
                  > to znaczy, ze jak maja komputer i dostep do internetu to trzeba sie nauczyc z
                  > niego korzystac. inaczej cala maszyne mozna wywalic. nieuzywana nie jest
                  > potrzebna.

                  tez tak uwazam - ale wez pod uwage, ze sa ludzie, ktorzy potrzebuja czasu na
                  nauke - ty zapewne tez przechodzilas przez "stadium poczatkowe" w twoich
                  pierwszych kontaktach z internetem;

                  zycze troche wiecej zyczliwosci do innych
                  • pimpek_sadelko Re: homo sovieticus 09.05.05, 10:48
                    szkoda ze ty nie masz zyczliwosci i rozumienia dla tych, ktporzy moia, ze
                    porad w necie nie udzielaja. achowuja sie profesjonalnie i to takie cos nad
                    czym nie mozesz przejsc do porzadku dziennego.
                • malaguena1 Re: pimpuś 09.05.05, 15:01
                  pimpek_sadelko napisała:

                  > tylko czubek moze sie domagac diagnozowania przez internet.
                  > poza tym najpierw sie tu czyta, ze lekarz to albo dupek, albo konowal, albo
                  > nieuk albo lapowkarz i len a potem chce sie od niego pomocy i to za darmo?
                  > trzeba miec zaburzenia psychiczne zeby takie myslenie uwazac za norme

                  i jeszcze przypadkiem natknelam sie na:

                  Re: a ja nie polecam pani sklepowej
                  Autor: pimpek_sadelko
                  Data: 06.04.2005 21:29

                  >i zmien nicka na "pacjent szpitala", w psychiatryku pacjenci maja net.... i
                  jak
                  >tu narzekac na nasza "sluzbe" zdrowia?:)
                  >ciao, z wariatami nie umiem gadac, psychitaria to nie moja dzialka:P


                  To zdaje sie ty tak zawsze profesjonalnie chyba? congratulation, pimpek
        • Gość: mala..1 normalka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:14
          czy o knosultacje pytam? popatrz na posty ludzi ktorzy nic nie wiedza o
          rzadkiej chorobie - a czasem faktycznie moznaby tylko wskazac link albo napisac
          2 zdania - ale tam jest 2- 3 odpowiedzi czasem albo wcale; a jak sie zdarzy
          jakas krytyka - to pozal sie Boze - fachowcy wytykaja kazde stwierdzenie, nie
          znajac szczegolow, inwektywy od glupich, betonow, beretow, sowietow itp. Malo
          kto odnosi sie do sedna problemu - wazne , ze oni maja swoje zdanie - milcz,
          czekaj i sie ciesz ,ze sluzba zdrowia w ogole istnieje
          • Gość: doc Re: normalka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:23
            >popatrz na posty ludzi ktorzy nic nie wiedza o
            >rzadkiej chorobie - a czasem faktycznie moznaby tylko wskazac link albo
            >napisac 2 zdania

            Jeśli pytanie zostanie zadane na właściwym forum, to uzyskasz oczekiwaną
            odpowiedź
        • Gość: mala..1 Re: homo sovieticus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:18
          malo jest tu postow z prosba o konsultacje - i nie dziwie sie , zauwaz ze brak
          na nie odpowiedzi; pisalam o informacji - czy to tak trudno podac komus link
          albo cos odpisac? zamiast na krytyke , jakakolwiek obrzucac blotem?
      • Gość: doc Re: leczenie szpitalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 15:52
        >zobacz posty gdzie
        >ludzie pytja konkretnie o jakies schorzenie - bo nic nie wiedza na ten temat -
        >myslisz , że ktorys z nich sie znizyl aby cokolwiek odpisac?

        Bo forum się nazywa Służba zdrowia i rozmawia się tu o służbie zdrowia a nie
        udziela porad, kobieto!
        • Gość: mala..1 Re: leczenie szpitalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:09
          bo za porady sie placi , nieprawdaz?
          • Gość: doc Re: leczenie szpitalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:19
            to po pierwsze.
            Po drugie jest coś takiego jak porządek rzeczy.
            Nie po to ktoś tworzy forum Służba zdrowia, żeby pisać na nim o leczeniu chorób
          • pimpek_sadelko Re: leczenie szpitalne 09.05.05, 08:46
            Gość portalu: mala..1 napisał(a):

            > bo za porady sie placi , nieprawdaz?
            bo porad udziela ten, ktory sie do tego zobowiaze. na wlasciwym forum
            tematycznym. nie chce ci sie poszukac takich a wymagasz zeby innym sie chcialo
            robic to czego ty chcesz. stuknij sie w glowke.
            • malaguena1 Re: leczenie szpitalne 09.05.05, 08:54
              nie masz gdzie wylac swojej zlosci?
              zauwaz, ze nie pisalam w swoim imieniu - ja akurat porad nie szukam , chcialam
              tylko zwrocic uwage, ze pytania zadaja ludzie, ktorzy nie potrafia wyszukac
              interesujacych ich informacji, ktorzy zanim pojda do lekarza chcieliby
              cokolwiek wiedziec wiecej; oczywiscie sa tacy, ktorzy domagaja sie podania
              diagnozy albo sposobu leczenia; ale wydaje mi sie, ze jesli kogos to oburza,
              moze zignorowac takie pytanie i jako mocno niewlasciwe uwazam diagnozowanie na
              forum, ze ktos glupi, albo niezdolny, albo nieudolny albo ma sie stuknac w
              glowe;
              forum - to wymiana opinii na rozne tematy - ale czy koniecznie trzeba zaraz
              obrazac innych?

              PS. Skoro odnoslas do mnie to, ze niby ja sie domagam porad - prosze zacytuj -
              bo amnezja mnie tez moze dotknela
              • pimpek_sadelko Re: leczenie szpitalne 09.05.05, 09:01
                to nie zlosc, to porada dla tych, ktorzy nie wiedza po co maja internet i
                komputer.
                a ty co? adwokat biednych forumowiczow, ktorzy chca sie leczyc przez internet?
                darmowy czy za kase? na jakim forum sie udzielasz jako ekspert?
                • malaguena1 Re: leczenie szpitalne 09.05.05, 09:28
                  > a ty co? adwokat biednych forumowiczow, ktorzy chca sie leczyc przez
                  internet?
                  > darmowy czy za kase? na jakim forum sie udzielasz jako ekspert?


                  mila jestes, naprawde;

                  wyobraz sobie ,ze nie za kase wyszkolilam juz spora grupe osob jak sie
                  poslugiwac komputerem, jak korzystac z netu itp. - i bez stukania sie w glowe,
                  ze ktos nie od razu wszystko wie
                • Gość: nina Re: leczenie szpitalne IP: 212.160.172.* 11.05.05, 13:43
                  pimpek - wszyscy wiedzą, że twój mąż to lekarz i pokroić się dasz za to
                  towarzystow :)) - a chyba nie jest krystalicznie czysta, cooo? hamuj trochę z
                  tą agresją
    • aelithe Re: leczenie szpitalne 02.05.05, 16:00
      lekarz decyduje o leczeniu "wedlug własnego widzimisie" i za to widzimisie
      ponosi pełna odpowiedzialnośc.
      Bez zgody chorego nie można wykonać żadnych badań. Brak zgody na zabieg
      operacyjny oznacza brak konieczności wykonania procedury przygotowawczej do
      zabiegu. Wiele badań wykonuje sie, tylko aby przygotować chorego do zabiegu
      operacyjnego i ich wykonanie w innej sytuacji nie ma sensu.
      Płaci pan za 1/3 leków, które przyjmuje pan w szpitalu, więc pan nie oczuje, że
      ktoś panu wyremontuje toaletę. Oczywiście mółby pan to sam zrobić, dyrekcja
      chętnie skorzystałaby z takiego sponsora. Niestety poozostanie jej czekac na
      kogos innego.
      Błedy z podoaniu leków zdarzają się wszędzie, nawet w usa; dlategio tworzy się
      procedury, aby ich unikać. Ale to kosztuje, a przecież Polak nie chce sie
      leczyć w porządnym szpitalu. Udaje że płaci skłądki, więc politycy udają, że mu
      oferują opiekę medyczną.
      • Gość: rajka Re: leczenie szpitalne IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.05, 11:47
        pisalam o tym ze w toalecie smrod zatykal oddech a do tego nie potrzeba remontu
        tylko szczotke i mydlo.Pisalam ze dostalam leki kore miala dostac inna chora a
        nawet diagnoza sie nie zgadzala z moja choroba na ktora choruje nikt mi na to
        nie dal z lekarzy na to odpowiedzi dlaczego ta sie stalo .DO SZPITALA IDZIE SIE
        PO POMOC GDZIE CZLOWIEK POWINIEN CZUC SIE BEZPIECZNIE A NIE JESZCZ KONTROLOWAC
        LEKARZY A CO Z TYMI CHORYMI KORZY SIE NIE ZNAJA A MOZE TEZ POLUJA NA SKORY TAK
        JAK W LODZI.
        • Gość: barnaba Re: leczenie szpitalne IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 05.05.05, 14:09
          > pisalam o tym ze w toalecie smrod zatykal oddech a do tego nie potrzeba
          > remontu tylko szczotke i mydlo

          Do tego, to trzeba przede wszystkim spłukiwać wodę i nie siusiać na deskę.
          Niektórych Rodaków jedno i drugie przerasta.

          W moim szpitalu mydło z łazienki ginie po pół godzinie, szczotka przydaje się
          komuś z pacjentów średnio po tygodniu. Nie kradną tego krasnoludki ani
          cudzoziemcy.
          • draconessa Re: leczenie szpitalne 05.05.05, 21:33
            w pewnej pieknej przychodni ktos ukradl z WC odswiezacz w zelu, wiecie taki
            jakis ambi our, czy cos w tym stylu. Wszak w domu sie pewnie nei przelewa. Co
            do tresi zasadniczej postu: nie jest wina lekarzy pomylka pielegniarki, jesli
            taka istotnie zaistniala. Z ta sprawa nalezy zwrocic sie do pielegniarki
            oddzialowej, aby na przyszlosc podobne pomylki nie mialy miejsca. Co nie
            oznacza, ze nie rozumiem Twego oburzenia, bo faktycznie , podobne sytuacje nie
            moga miec miejsca. podobnie nie sa wina lekarzy warunki panujace w
            sanitariatach - to jest raczej "zasluga" NFZ, ktory przydzielil szpitalom takie
            pieniadze, ze musza wybierac, czy chca miec super kafelki w laziencie , czy
            srodki opatrunkowe dla pacjentow. Wybor jasny jest chyba? Co do badan, juz Ci
            wyzej wyjasniano - nie bede wiec powtarzac opinii Kolegow. A co do diagnozy -
            wazne jest nei to, jaiimi metodami i za pomoca ilu badan diagnoza byla
            postawiona, tylko czy jest ona wlasciwa i czy wdrozono wlasciwe leczenie. jesli
            wszystko bylo ok, to nie powinno miec dla Ciebie znaczenia, czy lekarz postawil
            ja w oparciu o PET, CT i NMR wraz z badaniami immunologicznymi razem wzietymi,
            czy tez dlubiac w nosie igapiac sie w szklana kule.
            • jenifer1 Re: leczenie szpitalne 09.05.05, 08:26
              Ciekawi mnie dlaczego w szpitalach racje pokarmowe są mniejsze niż w
              więzieniach. Czy my musimy tak dbać o bandziorów, a ludzie chorzy jak silni to
              przeżyją , a jak nie to szkoda kasy.Wiem ,można dokarmiać chorych, ale czy nie
              można wysyłać paczek do więzienia z jedzeniem ? Ten, kto to wymyslił taką rację
              powinien się na tydzień położyć do normalnego szpitala - wiem ,że to nierealne -
              a życie jest niesprawiedliwe.W Polsce lepiej jest być bandytą niż chorym.
              • Gość: tricolour Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 09:07
                Piszesz bzdury, aż miło czytać... Nawet nie będę z tym polemizował, bo nie ma z
                czym...
                Ale zawsze lepiej być zdrowym (bandziorem, młynarzem, pilotem itp...) niż
                chorym. Z tym się zgadzam.
                • jenifer1 Re: Bzdury 09.05.05, 22:07
                  Gość portalu: tricolour napisał(a):

                  > Piszesz bzdury, aż miło czytać... Nawet nie będę z tym polemizował, bo nie ma
                  z
                  > czym...
                  > Ale zawsze lepiej być zdrowym (bandziorem, młynarzem, pilotem itp...) niż
                  > chorym. Z tym się zgadzam.
                  No cóż jak nie leżałeś ostatnio w szpitalu to nie wiesz o czym piszę
              • Gość: barnaba Położyć Balickiego! (nt) IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 09.05.05, 10:12
              • aelithe Re: leczenie szpitalne 09.05.05, 10:25
                Wiesz więzień ma prawa obywatelskie, a chory nie. Nie mówię o prawach na piśmie
                i zwyczajowych, bo tych ma nawet za dużo. Moża naubliżać lekarzowi i
                pielęgniarce - nikt go do sądu nie poda. Może naskrobać bzdury w prasie -
                dziennikarz się nie boi - bo wolno prasy- można pisac nieprawdę; może podać
                lekarza, któy zastosował wszelkie zasady EBM i jak przegra to i tak nie
                poniesie konsekwencji; ale nie ma prawa do profesjonalnego leczenia.
                D;aczego; ponieważ środki na leczenie szpitalne są zbyt małe, lekarzom nie
                pozwala się podnosić kwalifikacji zawodowych. W wielu szpitalach nie ma
                podstawowych leków, a leczenie przypomina raczej rosyjską ruletkę niż,
                prawdziwą medycynę.
                • Gość: ADA Re: leczenie szpitalne IP: *.wroclaw.mm.pl 11.05.05, 13:18
                  aelithe napisał:

                  > ponieważ środki na leczenie szpitalne są zbyt małe, lekarzom nie
                  > pozwala się podnosić kwalifikacji zawodowych. W wielu szpitalach nie ma
                  > podstawowych leków, a leczenie przypomina raczej rosyjską ruletkę niż,
                  > prawdziwą medycynę.

                  To prawda, ale też wielu polskich lekarzy to zwykli ignoranci i bałaganiarze,
                  którym dobro pacjentów zdaje sie być zupełnie obojętne..

                  Przytoczę jak "leczono" moje dziecko:

                  Gość: ADA 13.01.2005 11:13 + odpowiedz
                  Gość portalu: rt napisał(a):

                  > Pacjent za to
                  > musi byc poinformany o wszystkich szczegolach swojej choroby wlacznie z
                  > rokowaniem

                  Pobożne życzenia!!
                  Moje dziecko leżało na oddziale chirurgii dziecięcej od czwartku. W sobotę
                  zobaczyłam, że pielęgniarka podaje dziecku dożylnie lek. Zapytałam o ten lek i
                  usłyszałam wyraźnie zdenerwowany głos, ze to "lekarstwo". Jakie i w jakim
                  celu? "Po prostu lekarstwo, antybiotyk". Dyżurna lekarka nie wyszła ze swojego
                  gabinetu pomimo, że kilkakrotnie prosiłam o chwile rozmowy.
                  W poniedziałek podczas obchodu ordynator opiekujący się salą tłumaczy całej
                  reszcie, że dziecko pozostawało pod obserwacją, nie zastosowano żadnego
                  leczenia oprócz zalecen dietetycznych (było podejrzenie zapalenia wyrostka). Po
                  zakonczeniu obchodu mówie ordynatorowi, ze dziecko ma podawany antybiotyk a on,
                  że to niemożliwe, nie było takiej potrzeby. Idziemy do dyżurki sprawdzić w
                  karcie i jest antybiotyk BIOCEFAL 2x750.
                  Okazało się, że dyżurnej, zaspanej pani doktor coś się popieprzyło, pomyliła
                  dzieci i mojemu dziecku (5 lat) podawano niepotrzebnie ten antybiotyk!!! A temu
                  choremu dziecku leku oczywiście nie podawano.

                  No i zaraz dorobiono ideologię, że to tak profilaktycznie, że to nie zaszkodzi.

                  Może gdybym wtedy w sobotę była bardziej stanowcza, gdybym tę krowę-lekarkę
                  poszarpała wtedy za rękaw to moje dziecko nie brałoby niepotrzebnie tak silnego
                  leku.
                  W naszych szpitalach pacjenta traktuje się jak zło konieczne, bez krzty
                  szacunku i poszanowania godności!


                  Gość: ADA 13.01.2005 11:54 + odpowiedz
                  Dawek Biocefalu 750 było dziesięć (sobota, niedziela, poniedziałek, wtorek,
                  środa) i następnie zlecono w domu kontynuację leczenia lekiem ZINNAT w tabl.
                  2x250mg przez okres kolejnych 5 dni.

                  Wezwany do domu lekarz kategorycznie kazał odstawić ten antybiotyk. Tak więc
                  leczenie ogólnie trwało 7 dni i było absolutnie zbędne!!!

                  Moje dziecko chorowało przez pierwsze lata życia dosyć często na paskudne
                  anginy ropne i wielokrotnie leczone było antybiotykami, bo taka była
                  konieczność. I tym bardziej bolało, że kolejny raz, zupełnie niepotrzebnie musi
                  znosić uboczne działanie antybiotyku (dolegliwości żołądkowe).

                  A ta krowa nawet słowem nie wyjaśniła tej sytuacji, nie przeprosiła. Chodziła
                  obrażona z wykręconą w drugą stronę głową, brrrr! Myslę, że dostała ochrzan od
                  ordynatora bo doktor był najwyraźniej zdenerwowany gdy zobaczył to zlecenie w
                  karcie. On przyjmował moje dziecko na oddział i bardzo interesował się stanem
                  dziecka w czasie pobytu. Ale to zlecenie wypisane było w sobote pod jego
                  nieobecność. Tylko nie wiem dlaczego kazano kontynuować to leczenie. Lekarz
                  pediatra w domu stwierdził, że rozsądniej było przerwać podawanie leku gdy
                  tylko zorientowano sie, że podawany jest omyłkowo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka