Dodaj do ulubionych

Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z Polski

03.06.05, 13:41
Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z Polski?
Moja znajoma pracuje w szpitalu akademii medycznej - słyszała tylko o jednym
ginekologu , który wyjechał do Anglii.
Obserwuj wątek
    • Gość: dracena Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.chello.pl 03.06.05, 14:04
      Bardzo dużo, z oddziału mojego męża wyjechalo 3 lekarzy w najlepszym wieku -
      między 30 a 40 lat. 3 kolejnych pakuje walizki. Zostanie garstka takich przed
      emeryturą i garść po stażu.
      • Gość: dentysta Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 15:20
        Zalezy gdzie Ci lekarze mieszkaja. Ja jestem stomatologiem, moja zona pediatra
        i nam sie nie opłaca wyjechac. Mieszkamy w 6000tysiecznej pipidówie i mamy tu
        niemalze monopol. Cała gmina liczy 25tys mieszkanców. Ja mam wiztyy pozamawiane
        do wrzesnia i ciagle pełno roboty! Gdy mieszkali9smy w Szczecinie to wrecz
        przymieralismy głodem. W miastach gdzie sa AM jest i bezrobocie wsród lekarzy.
        Z moich znajomych 2 wyjechało, a reszta całkjiem dobrze sobie radzi w Polsce.
        • konti7 Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P 03.06.05, 18:25
          Gość portalu: dentysta napisał(a):

          > Zalezy gdzie Ci lekarze mieszkaja. Ja jestem stomatologiem, moja zona pediatra
          > i nam sie nie opłaca wyjechac. Mieszkamy w 6000tysiecznej pipidówie i mamy tu
          > niemalze monopol. Cała gmina liczy 25tys mieszkanców.

          Lepsza perspektywa to jednak 6 tys miasteczko lub 25 tys gmina w Szwecji,Anglii
          lub Irlandii.Bardzo sympatycznym pomysłem są też USA i Kanada.

          > do wrzesnia i ciagle pełno roboty! Gdy mieszkali9smy w Szczecinie to wrecz
          > przymieralismy głodem. W miastach gdzie sa AM jest i bezrobocie wsród lekarzy.
          > Z moich znajomych 2 wyjechało, a reszta całkjiem dobrze sobie radzi w Polsce.

          "Całkiem dobrze sobie radzi" to pojęcie względne."Całkiem dobrze" przestaje być
          takie optymistyczne,jak się porówna komfort pracy,jakość pacjentów,perspektywy
          rozwoju,jakość życia,ryzyko poważniejszych inwestycji we własną
          praktykę,wysokość dochodów,zabezpieczenia emerytalne i tym podobne
          szczegóły.Tylko,że to porównanie nie jest możliwe bez osobistego doświadczenia i
          w Polsce i na innym rynku pracy.
          P.S. Proporcja zarejestrowanych dentystów z Polski do lekarzy z Polski w
          Wielkiej Brytanii to około 1:2. Przy odpowiednio proporcji 1:5 w Polsce.Czyli
          proporcjonalnie częściej emigrują stomatolodzy.Skąd ten trend-czyżby nie
          wiedzieli co robią,czy "nie radzą sobie" w Polsce? Czy wręcz przeciwnie potrafią
          o siebie zadbać?
          • pia.ed Re: Czy rzeczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P 29.06.05, 01:09
            Konti, musisz jednak wziac pod uwage ze nie wszyscy ludzie chca wyjezdzac!

            Czuja sie dobrze w Polsce i nie chca sie tulac po swiecie... dla nich jest
            wazniejsze byc w kraju gdzie zyja wzglednie wygodnie, niz tulaczka gdzies po
            Walii czy Szkocji.
            Nie kazdy jest stworzony do emigracji.
            • konti7 a kto mówi o "tułaczce emigracyjnej" ? 29.06.05, 18:03

              Pia,to już nie jest tak,jak w latach osiemdziesiątych czy jeszcze wcześniej.Nikt
              się nie "tuła" z węzełkiem na plecach,śpiąc pod mostem albo w obozie dla
              uchodzców.Mówimy głównie o wyjazdach wysoko wykwalifikowanych ,kontraktowanych
              specjalistów,którzy są niemalże od początku do końca prowadzeni "za rękę" przez
              przyszłego pracodawcę (łacznie z wynajęciem umeblowanego mieszkania).
              Stwierdzenie "stomatologa" ("nie opłaca" mu się wyjeżdżać) to jak opowiadanie
              właściciela "malucha",że nie zamieniłby się na land rovera,bo np. części są za
              drogie ,a volvo się zle parkuje :-).
          • Gość: mirex Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: 66.222.215.* 29.06.05, 09:42
            konti7 napisał:
            > P.S. Proporcja zarejestrowanych dentystów z Polski do lekarzy z Polski w
            > Wielkiej Brytanii to około 1:2. Przy odpowiednio proporcji 1:5 w Polsce.Czyli
            > proporcjonalnie częściej emigrują stomatolodzy.Skąd ten trend-czyżby nie
            > wiedzieli co robią,czy "nie radzą sobie" w Polsce? Czy wręcz przeciwnie potrafą
            > o siebie zadbać?

            Szanowny konti7 zeby snuc "naukowe teorie" na temat stosunku emigrujacych
            lekarzy a stomatologow moze tez warto poszperac w danych o lekarzach i
            dentystach wykonujacych zawody kierowcy autobusu czy taksowki, budowlanca i bog
            wie jeszcze jakie...
            Nie sadzisz ze im wyzej poprzeczka tym trudniej przeskoczyc?
            Ci co mniej mieli szczescia raczej sie tym nie szczyca.
            • konti7 Re: mirex 29.06.05, 18:15
              Gość portalu: mirex napisał(a):
              Szanowny konti7 zeby snuc "naukowe teorie" na temat stosunku emigrujacych
              > lekarzy a stomatologow moze tez warto poszperac w danych o lekarzach i
              > dentystach wykonujacych zawody kierowcy autobusu czy taksowki, budowlanca i bog
              > wie jeszcze jakie...
              > Nie sadzisz ze im wyzej poprzeczka tym trudniej przeskoczyc?
              > Ci co mniej mieli szczescia raczej sie tym nie szczyca.

              1.Nie bardzo cię rozumiem.Uwazasz,że poprzeczka jest wyżej ustawiona w UK dla
              lekarzy niz dentystów (i stąd róznica )?
              2.Nie jest istotne jaki margines tych dwóch grup nie pracuje w zawodzie,skoro
              ten margines jest proporcjonalny dla obu (a wynika to z rozkładu
              prawdopodobieństwa).
              3.Nie piszę "naukowych opracowań" tylko analizuję dane z jednego
              artykułu.Chętnie zanalizuję opracowanie dotyczące róznicy w poziomie
              zatrudnienia na stanowisku operatora motopompy w UK (dotyczące obu zawodów) o
              ile wiarygodne dane istnieją.
              4. Szczęście tu nie ma nic do rzeczy.
      • Gość: młody lekarz najlepszy wiek IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 09:28
        > 3 lekarzy w najlepszym wieku -
        > między 30 a 40 lat.

        he... he... he...
        a ja myślałem, że się starzeję, a tak naprawdę to dopiero wszedłem w najlepszy
        wiek ;-)
    • Gość: piro Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.05, 23:03
      Jestem anestezjologiem.Z zespołu wyjechało już 5 osób- następne finalizują
      kontrakty.
      • Gość: aneste Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.dsl.vianetworks.nl 29.06.05, 09:10
        Tez jestem anestezjologiem ktory wyjechal i z mojego najblizszego otoczenia
        wyjechalo juz ok.10 kolegow(anestezjologow).Ja sam staram sie pomoc w wyjezdzie
        kolejnych kilku.W sumie przypomina to efekt kuli sniegowej:)).Pzdr
        • Gość: Położnik Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:36
          Kuli snieżnej albo traby powietrznej wysysającej tych najlepszych,pozostali
          starzy ,nieudacznicy,nieroby,osły,emetyci nie wydola jeśli ich obciązyc
          nadmierną pracą i też poszukają lepszego zajecia niż przyjmowanie dziennie 40
          pacjentów,np zostac senatorem lub posłem albo politykiem,hodowcą bydła albo
          rybek,hotelarzem,fabrykantem,itp chwalebne zajecia dla lekarza.
        • Gość: Lekarz z Arizony TAK - reczywiście wyjeżdżamy! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 18:38
          Wyjechalismy z zona do USA tuz po stazu - poczatkowo na stypendium, potem
          zrobilismy tu specjalizacje. Minelo kilka lat. Od niedawna weszlismy do
          praktyki prywatnej.
          Nasi koledzy z PL przyjezdzaja tu dosc regularnie: po kilku z Wwy, Krakowa,
          Gdanska, czy nawet z nieciekawej prowincji. Kto moze - zdaje egzaminy, szuka
          kontraktow, ksztalci sie w poszukiwanych specjalnosciach.
          A w Ministerstwie Zdrowia w PL wciaz dyskutuje sie jak egzaminowac lekarzy
          (LEP), jak ich "wynagradzac", jak "polepszyc dostep spoleczenstwa do opieki
          zdrowotnej"...
          Warto jednak zauwazyc, ze lekarze tez maja tylko jedno zycie. I nie chca go
          marnowac. DLATEGO WYJEZDZAJA.
          • Gość: Nocny Piotruś Wyjazdy liczne, ale nie masowe... IP: 81.219.249.* 29.06.05, 20:53
            Na razie te wszystkie wyjazdy nie odbiły się znacząco na lekarskim rynku pracy
            (no, może z wyjątkiem anestezjologów), nadal mamy nadmiar kadr wałęsających się
            od szpitala do szpitala i błagających choćby o kawałek etatu za parę groszy.

            > Nasi koledzy z PL przyjezdzaja tu dosc regularnie: po kilku

            No, właśnie, "po kilku"...
            • aelithe Re: Wyjazdy liczne, ale nie masowe... 30.06.05, 16:38
              Pokaz mi specjaliste, ktory nie znalazl pracy w Polsce w ciagu 2 miesiecy od
              rezygnacji. Problem jest w znalezieniu pracy z mozliwoscia specjalizacji, a nie
              jakiejkolwiek.
              Oczywiscie jak ktos chce pracowac w pywatnej klinice w duzym miescie np. w
              Warszawie czy Krakowie ( np. Kliniki Akademii Medycznych) to rzeczywiscie
              czasem klopot, ale w mniejszych miejscowosciach koledzy raczej maja klopot z
              nadmiarem mozliwosci pracy niz z ich niedoborem
              • Gość: Nocny Piotruś Re: Wyjazdy liczne, ale nie masowe... IP: 81.219.249.* 01.07.05, 12:22
                Przejrzyj ogłoszenia "zatrudnie lekarza", chocby w Gazecie Lekarskiej...
                pojedyncze oferty (i to z całej Polski). Byle jaką pracę za parę groszy (np. w
                pogotowiu) to można znaleźć, ale chyba nie o to chodzi...
                • aelithe Re: Wyjazdy liczne, ale nie masowe... 01.07.05, 15:06
                  Mozna znalezc i ciekawa. Jak sie poszuka.
          • baba_ze_wsi Re: TAK - reczywiście wyjeżdżamy! 29.06.05, 21:20
            Gość portalu: Lekarz z Arizony napisał(a):

            > Warto jednak zauwazyc, ze lekarze tez maja tylko jedno zycie. I nie chca go
            > marnowac. DLATEGO WYJEZDZAJA.

            Każdy sam decyduje, czy swoje życie uzna za "udane", czy za "zmarnowane".
            Zastanawia mnie, dlaczego tylu ludzi czuje
            potrzebę tłumaczenia/usprawiedliwiania swoich wyborów, szczególnie
            wyboru miejsca zamieszkania? (To tak, jakby Jasiek usprawiedliwiał się
            przed rodzicami Kaśki, że poprosił o rękę Maryśkę;-)

            Baba (ciągle z tego świata ;-)
            • Gość: Lekarz z Arizony Oj, babo, babo! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.06.05, 08:41
              Nie usprawiedliwiam sie przed rodzicami Kaski. Po prostu wyjasniam, ze Maryska
              bardziej mi sie podoba. Nie czuje sie winny, ze wyjechalem. Nie mam "potrzeby
              tłumaczenia/usprawiedliwiania swoich wyborów..." Raczej tlumacze grzecznie,
              abyscie WY, ktorzy POZOSTALI w PL nie czuli sie winni - dlaczego od Was, z
              biednego kraju tylu lekarzy wciaz zwiewa. Wybacz babo, ale w PL nie daje sie
              zyc! To, ze 0.5% spoleczenstwa oplywa w luksusy - nie okrasi kapusty pozostalym.
              • baba_ze_wsi Oj, lekarzu, lekarzu! :-) 30.06.05, 20:24
                Gość portalu: Lekarz z Arizony napisał(a):

                > Raczej tlumacze grzecznie,
                > abyscie WY, ktorzy POZOSTALI w PL nie czuli sie winni - dlaczego od Was, z
                > biednego kraju tylu lekarzy wciaz zwiewa. Wybacz babo, ale w PL nie daje sie
                > zyc! To, ze 0.5% spoleczenstwa oplywa w luksusy - nie okrasi kapusty
                > pozostalym

                Dlaczego miałabym się czuć winna słysząc, że Ty (czy inni, którzy wyjeżdżają)
                wolą pomagać innym chorym, a nie mnie?
                Cieszę się, że Ci tam lepiej, niż tu, że możesz "robić karierę",
                realizować się, czuć się docenionym, zapewnić swoim dzieciom dostatnie
                i szczęśliwe życie.

                W ogóle uważam za absurd, aby ktokolwiek czuł się winny z powodu czyichkolwiek
                wyborów, albo obwiniał kogokolwiek za wybory swoje.

                Baba (z rachunkiem jedynie u Pana Boga ;-)
                • Gość: Położnik Re: Oj, lekarzu, lekarzu! :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:30
                  Polska powinna dbać o swoje społeczeństwo ,zabiegać o ludzi wykształconych,a u
                  nas co 7,25zł brutto mam za godzine pracy w noc!!!!Lekarze po weterynari mają
                  40zł,o kogo własciwie dba rzad polski?? czy w nasz kraj to jedna wielka hodowla
                  zwierzat??Koszt utrzymania jednego polaka w zakładzie penitencjarnym to
                  1800zł,a lekarzowi mozna dać za pracę 850złbrutto!!Funkcjonariusz policji rasy
                  owczarek niemiecki ma normę żywieniową 5,6zł na dobę,a chory w szpitalu 2,3zł
                  na dobę,co tu opuszczać z poczućiem winy?Wykształcenie moje to leczyć
                  ludzi ,jak chcesz z przysięgi Hipokratesa to "niezależnie od rasy wiary i stanu
                  majatkowego" nie powołuj się na przysiege Hipokratesa bo jej nie znasz i jeśli
                  nawet to którą wersję? nam lekarza w Polsce z Hipokratesa to zostało tylko
                  niestety FACIES HIPOCRATESI!!!!
                  • baba_ze_wsi Re: Oj, lekarzu, lekarzu! :-) 01.07.05, 20:26
                    Położniku, dałeś się zanadto emocjom ponieść :-)

                    Może to jest dlatego, że ludzie zdrowi boją się chorób. Ba - nawet
                    nie wymawiają nazw niektórych chorób, w obawie, że słowa mogą mieć "moc
                    stwórczą". Chorzy (a także ich najbliżsi) nie mają siły walczyć o zmianę
                    organizacji służby zdrowia, bo są zajęci walką z własną chorobą, a jeśli
                    wygrają tę walkę - to chcą o tym jak najszybciej zapomnieć.

                    Jedyna "dopuszczalna" słabość to ból głowy albo gardła (względnie jakieś
                    bóle menstruacyjno-zębowe), na które to sprawy najlepsze nurofeny, hallsy
                    albo coś, co poleca Goździkowa.

                    Pacjenci domagają się, żeby leczenia było "po równo", bo
                    tak jak kiedyś wszyscy mieli równe żołądki, tak teraz wszyscy mają równe
                    prawo do życia (na dodatek w zdrowiu)
                    A lekarze? Lekarze domagają się pracy (i godziwej za nią płacy)
                    dla wszystkich absolwentów medycyny!

                    Od kogo?

                    Baba_ze_wsi (niedomagająca)
          • Gość: lekarz Re: TAK - reczywiście wyjeżdżamy! IP: *.icpnet.pl 01.08.05, 22:58
            Czy mógłbyś podać swój email, mam kilka pytań do Ciebie.Z góry dziekuje
    • vlad Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P 30.06.05, 21:53
      Pozwolę sobie wkleić informację z portalu esculap.pl (mam nadzieję , że admin
      portalu, oby żył wiecznie, nie będzie miał pretensji).
      W przemówieniu wygłoszonym w poniedziałek wieczorem w Manchesterze na
      dorocznej konferencji BMA zrzeszającej 120 tys. lekarzy, Johnson nazwał
      oburzającą praktykę drenażu mózgów przez W. Brytanię, USA i inne kraje
      anglojęzyczne w odniesieniu do lekarzy i pielęgniarek w krajach, w których są
      najbardziej potrzebni.

      Przewodniczący BMA zaapelował do Tony'ego Blaira i George'a Busha, by
      kształcili własnych lekarzy, zamiast przejmować tych wykształconych w innych
      krajach. Doamagał się, aby w kontekście pomocy dla Afryki - jednego z
      najważniejszych tematów najbliższego szczytu G8 w Szkocji - obaj politycy
      poruszyli też kwestię drenażu mózgów.

      'Ruch osobowy i migracja w obu kierunkach jest zjawiskiem korzystnym, ale
      kłusowniczemu przejmowaniu wykwalifikowanego personelu medycznego w biednych
      krajach trzeba położyć kres' - oświadczył Johnson.

      Jak tłumaczył, w Wielkiej Brytanii zarejestrowanych jest 120 tys. lekarzy, USA
      zatrudniają ok. 50 proc. wszystkich anglojęzycznych lekarzy w świecie,
      Australia - kraj liczący 20 mln ludności - ma 48 tys. lekarzy, podczas gdy
      Ghana, w której żyje podobna ilość ludzi, co w Australii, ma jedynie 1,5 tys.
      lekarzy.

      Dodał, że Mozambiku pracuje ich niespełna 500.

      'Przekazywanie Afryce brytyjskiej pomocy w wysokości 300 mln dol. funtów
      rocznie nie ma większego sensu, jeśli towarzyszy jej systematyczna grabież
      najcenniejszego intelektualnego kapitału, a co za tym idzie - zdolność
      zapobiegania chorobom i ich leczenia' - podkreślił.

      W ocenie Johnsona, kształcenie lekarzy kosztuje Ghanę 9 mln dol. rocznie, a
      wykształcony w tym kraju personel medyczny i tak w ogromnej większości
      podejmuje pracę za granicą, co faktycznie jest subsydiowaniem służby zdrowia w
      zamożnych krajach zachodnich.

      Drenaż wykwalifikowanego personelu medycznego w odniesieniu do Afryki przez
      kraje anglosaskie Johnson nazwał 'pomocą na opak'.

      Według ocen BMA, w ciągu najbliższych 15 lat USA będą potrzebować milion
      wykwalifikowanego personelu medycznego, z czego 200 tys. dodatkowych lekarzy i
      800 tys. pielęgniarek. Tymczasem władze USA nie mają planów wyszkolenia
      własnych absolwentów szkół medycznych w takiej ilości.

      W Wielkiej Brytanii wzrasta natomiast liczba lekarzy z Polski. O ile w 2003
      roku do pracy zarejestrowało się tu niespełna 17 lekarzy, o tyle w 2004 roku
      było ich już 498 - wynika z danych opublikowanych w połowie czerwca.

      Wykwalifikowany lekarz z praktyką zarabia na Wyspach Brytyjskich ok. 60 tys.
      funtów rocznie."

      Zapraszamy pana Johnsona do pracy w Polsce. Jak popracuje i zobaczy jakie są
      warunki pracy to może mu sie zmieni punkt widzenia.
      • Gość: Położnik Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:18
        Pani Babo ,w naszym kraju mamy tylu mądrych polityków dużo nawet ma mature,oni
        mają obowiązek zabezpieczyc medycznie społeczeństwo,poprawa zdrowia społecznego
        to w efekcie mniej cieżko chorych ,mozna to osiągnąc na dwa sposoby ,jeden to
        wyleczyć ,drugi to ..,idziemy drugą droga więc lekarzy nie potrzebujemy ,czy
        tak??
        • baba_ze_wsi Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P 01.07.05, 20:00
          Gość portalu: Położnik napisał(a):

          > Pani Babo ,w naszym kraju mamy tylu mądrych polityków dużo nawet ma
          > mature,oni mają obowiązek zabezpieczyc medycznie społeczeństwo,

          A społeczeństwo dla własnego dobra powinno powierzyć władzę politykom,
          którzy się z tego obowiązku wywiązać potrafią i, co nie mniej ważne, chcą.

          > poprawa zdrowia społecznego>
          > to w efekcie mniej cieżko chorych ,mozna to osiągnąc na dwa sposoby ,jeden to
          > wyleczyć,drugi to ..,idziemy drugą droga więc lekarzy nie potrzebujemy ,czy
          > tak??

          Kiedyś czytałam śliczne zdanie:
          "Wszyscy myślą o sobie - tylko ja myślę o mnie" :-)))

          Baba (myśląca o urnie ;-)

          • Gość: Położniik Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 23:57
            O urynie pisze się o urynie nie o urnie ,chyba że myslissz o urna mortalis
            • Gość: agulha Re: Czy reczywiście tak dużo lekarzy wyjeżdża z P IP: *.aster.pl 02.07.05, 01:09
              A może Babie chodziło o wybory, o politykę znaczy :-))?
    • Gość: asdsddaa artykuł z Pomorza IP: *.btsnet.pl 03.08.05, 18:38
      www.kurier.szczecin.pl/?d=wiadomosci&id=90829
      • Gość: Nocny Piotruś Re: artykuł z Pomorza IP: 81.219.249.* 03.08.05, 19:03
        Niezbyt rzetelny artykuł, jak zresztą większość...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka