25.06.05, 13:02
Ktoś napisał, że pacjent powinien pytać swojego lekarza o wszystko:
"zadać mu dowolną ilość pytań na nurtujące tematy
związane z chorobą, przebiegiem operacji i rokowaniem".

Oczywiście (jak każda baba :-P) uważam, że jestem bardzo mądra ;-)
Jednakże stwierdzam (z żalem oczywiście), że jest to bardziej "mądrość
schodowa", to znaczy, że pytania, które chciałabym zadać lekarzowi pojawiają
się dopiero po wyjściu z gabinetu lekarskiego, właśnie na
przysłowiowych "schodach". Dotyczy to zresztą nie tylko pytań do lekarza.
I tak sobie myślę, że żeby zapytać i uzyskać odpowiedź, która coś da - trzeba
by być jeszcze mądrzejszą babą :-)

Nie bądźcie na mnie źli, jeśli będę zadawać głupie pytania.

Na początek takie: Pani doktor umówiła mnie na tę operację telefonicznie,
u Oddziałowej. W jaki sposób mam się dowiedzieć, kto mnie będzie operował,
kto będzie anestezjologiem itp? Gdybym chciała poznać tego, kto mnie będzie
usypiał i tego, który jest odpowiedzialny za przeliczenie "sztućców"
przed rozcięciem i przed zszyciem - to jak mogę ich znaleźć?

Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, że wszyscy uważają, że powinnam to
wiedzieć "sama z siebie" (a ja nie wiem :-(
(Ostatnim razem spytałam o coś recepcjonistkę i zostałam pouczona,
że ona nie jest od informowania mnie o takich podstawowych sprawach)

Baba (tak mądra aż głupia)
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: Pytania 25.06.05, 13:07
      baba_ze_wsi napisała:


      > Na początek takie: Pani doktor umówiła mnie na tę operację telefonicznie,
      > u Oddziałowej. W jaki sposób mam się dowiedzieć, kto mnie będzie operował,

      Zapytac chirurga, ktory kwalifikuje do operacji i uzyskuje od pacjenta zgode.

      > kto będzie anestezjologiem

      Zapytac anestezjologa, ktory uzyskuje zgode na znieczulenie. Byc moze powie "nie
      wiem"- anestezjolodzy czesto rotuja. Ja tam po prostu kazdemu pacjentowi
      przedstawiam sie imieniem i nazwiskiem. Jesli niedokladnie zrozumie (bo to
      polskie nazwisko)- nazwisko jest na tablicy przy glownym wejsciu i na stronie
      internetowej szpitala.

      > Gdybym chciała poznać tego, kto mnie będzie
      > usypiał i tego, który jest odpowiedzialny za przeliczenie "sztućców"
      > przed rozcięciem i przed zszyciem - to jak mogę ich znaleźć?

      Te dane musza byc w historii choroby. Pacjent ma prawo wgladu w swoja historie
      choroby.

      > (Ostatnim razem spytałam o coś recepcjonistkę i zostałam pouczona,
      > że ona nie jest od informowania mnie o takich podstawowych sprawach)

      Bo nie jest. Recepcjonistka jest natomiast od tego, zeby poinformowac cie kto
      cie poinformuje na powyzsze tematy.
      • Gość: kanciasty Re: Pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 13:16
        Do.ki wyjaśnia, że należy spytać anestezjologa kto ma być anestezjologiem, a
        chirurga, kto ma być chirurgiem.

        Powyższe sprzeczności ma rozwiązać recepcjonistka, która ma udzielić informacji,
        kto udziela informacji. Recepcjonista TWIERZDI, że nie udziela takich informacji...

        Czy to zakład psychiatryczny?
        • do.ki Re: Pytania 25.06.05, 13:23
          Gość portalu: kanciasty napisał(a):

          > Do.ki wyjaśnia, że należy spytać anestezjologa kto ma być anestezjologiem, a
          > chirurga, kto ma być chirurgiem.

          Dokladnie tak. Gdybys nie wiedzial, w wiekszosci placowek jest wiecej niz jeden
          anestezjolog i wiecej niz jeden chirurg. W swoich specjalnosciach, czesto
          pracuja zespolowo, dzielac miedzi siebie zadania. Moze sie zdarzyc, ze inny
          anestezjolog przyjdzie na wizyte przedoperacyjna, a inny poprowadzi
          znieczulenie. To samo dotyczy kwalifikacji do zabiegu, zwlaszcza w osrodkach
          szkolacych, gdzie rutynowe zadania sa domena mlodych asystentow.

          > Powyższe sprzeczności ma rozwiązać recepcjonistka, która ma udzielić informacji,
          > kto udziela informacji. Recepcjonista TWIERZDI, że nie udziela takich
          informacji...

          Mozna by ja wywalic z pracy za zaniedbywanie obowiazkow, ale to sytuacji
          pacjenta zadnego informacji nijak nie poprawi...

          > Czy to zakład psychiatryczny?

          Nie. To jest organizacja pracy.
    • Gość: Swan Ganz Re: Pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 13:14
      Twoja - Babo - pani doktor posłużyła się oddziałową prawdopodobnie w celu
      przyśpieszenia Twojej operacji. Bo akurat zna oddziałową a nie szefa kliniki.
      Myślę, że teraz zostaniesz wezwana na spotkanie z szefem i zostanie Ci
      przedstawiony Twój "operator". Czyli lekarz który będzie Cię prowadził. Za
      rączkę.

      Anestezjologa który będzie Cię usypiał (a miejmy nadzieję, że i obudzić
      potrafi) poznasz niedługo przed zabiegiem. Choć by nie chciał to i tak musi z
      Tobą porozmawiać :(.
      Te od sztućców to instrumentariuszki. Po cholerę chcesz ich poznać?? By noże
      dobrze naostrzyły?

      Swan Ganz ( starający się zaspokoić Babę )
      • baba_ze_wsi Re: Pytania 25.06.05, 13:40
        Gość portalu: Swan Ganz napisał(a):

        > Anestezjologa który będzie Cię usypiał (a miejmy nadzieję, że i obudzić
        > potrafi) poznasz niedługo przed zabiegiem. Choć by nie chciał to i tak musi z
        > Tobą porozmawiać :(.

        Na Oddział mam być przyjęta w poniedziałek, a operowana następnego dnia.
        Czyli ten pierwszy dzień przeznaczony jest na poznawanie lekarzy?

        Jedną ciążę miałam rozwiązaną cesarskim cięciem, ale wtedy podsunięto
        mi tylko jakiś papiór do podpisania i nikt się nie bawił w ceregiele
        prezentacyjne - nawet nie zważali, że jestem akurat po obiedzie)
        A potem nie miałam ochoty, żeby kogokolwiek poznawać, ale to już
        inna bajka.

        > Te od sztućców to instrumentariuszki. Po cholerę chcesz ich poznać?? By noże
        > dobrze naostrzyły?

        Nieee - po to, żeby mnie nikt nie ciągał, że jakiś cenny widelec wyniosłam
        po kryjomu w brzuchu ;-)


        > Swan Ganz ( starający się zaspokoić Babę )

        Baba (wdzięczna za starania :-)
        • Gość: Swan Ganz Re: Pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 14:14
          Czyli wszystko jest w porządku. W poniedziałek po przyjęciu do kliniki poznasz
          Szefa. Bardzo pobieżnie pewnie. Prawdopodobnie możesz liczyć, że popatrzy na
          Ciebie :DD. Poznasz również lekarza (tego samego który dokładnie pozna również
          Ciebie. Do samego środka bym powiedział)i to będzie Babo ten Twój wymarzony
          czas. Na pytania, poznawanie przyczyn i skutków czyli słowem; na pełne
          zaspokojenie. Miejmy nadzieję, że ku pożytkowi obu stron zjednoczonych - w
          gruncie rzeczy - wspólnym interesem. ( kurde - fajnie wyszło :D )

          Anestezjologa poznasz prawdopodobnie dopiero przed samym zabiegiem. Musi z Tobą
          zrobić wywiad. Czyli kolejna okazja do zaspokajanie się.

          Personelu pomocniczego raczej nie poznasz. Ale biorąc pod uwagę "ogólną bryndzę
          finansową" w szpitalach myślę, że Twoje obawy o szpitalne precozja jest
          nieuzasadniona. Na sto procent nic Ci nie pozwolą wynieść po kryjomu.

          Lęk przed operacja jest naturalny. Gdybyś się Babo tego nie obawiała to Twój
          aktualny problem zdrowotny wydawałby Ci się nieistotny w obliczu tego
          podstawowego.

          Swan Ganz (nieustający w staraniach)
      • doomicella Re: Pytania 25.06.05, 13:59
        Gość portalu: Swan Ganz napisał(a):

        > Anestezjologa który będzie Cię usypiał (a miejmy nadzieję, że i obudzić
        > potrafi) poznasz niedługo przed zabiegiem. Choć by nie chciał to i tak musi z
        > Tobą porozmawiać :(.

        Niekoniecznie! Może się tak zdarzyć jak mówi Doki, ze z kim innym rozmawiasz a
        kto inny ma Cię znieczulać. I w moim przypadku wyglądało to tak, ze ten który
        rozmawiał nie miał żadnych zastrzeżeń. Natomiast anestezjolog, który miał mnie
        znieczulać odmówił, gdyż brakowało mu jakiego wyniku badania. Ja leżałam już
        przygotowana na sali operacyjnej, po czym wróciłam zaraz na oddział.
        Akurat wyszło mi to na dobre. Wtedy właśnie mieli mnie ciąć tradycyjnie, zaś
        później zrobiono mi jednak laparoskopię.
        Ale sam fakt, ze inny anestezjolog przeprowadza wywiad a inny może znieczulać
        to jakieś nieporozumienie. No i duży stres dla pacjenta.
        Niemniej Babo zycze kolorowych snów na sali operacyjnej i skrupulatnych
        instrumentariuszek coby nie zostawiły Ci jakichś cennych sprzętów czy innej
        tkaniny w brzuszku :)
        • do.ki Re: Pytania 25.06.05, 14:34
          > Ale sam fakt, ze inny anestezjolog przeprowadza wywiad a inny może znieczulać
          > to jakieś nieporozumienie. No i duży stres dla pacjenta.

          Zauwaz, ze sytuacja, gdzie pacjent jest przyjmowany do szpitala w przeddzien
          zabiegu, a nie 2 godziny przed wtoczeniem na sale operacyjna to luksus, i to
          coraz rzadszy. W dodatku dotyczy to coraz wiekszej ilosci planowanych zabiegow.
          Nie wiem jak schorowany musialby byc pacjent planowany do PTA konczyn dolnych,
          zeby go nie przyjeto w dniu zabiegu. Zazwyczaj maja ponad 70 lat, cukrzyce, pare
          PTCA w wywiadzie i cala baterie lekow (w tym metformina- moja ulubiona). Co
          prawda wtedy problem dwoch roznych anestezjologow znika, bo zbierasz wywiad od
          pacjenta lezacego na stole. Nie ma zreszta pacjentow nie do znieczulenia, trzeba
          tylko wiedziec jak. Dlatego anestezjolodzy to specjalisci.
        • baba_ze_wsi Re: Pytania 25.06.05, 15:18
          doomicella napisała:

          > Natomiast anestezjolog, który miał mnie
          > znieczulać odmówił, gdyż brakowało mu jakiego wyniku badania.

          Czy te badania były robione w tym szpitalu, w którym miałaś być operowana,
          czy zapomniałaś wziąć wyników z domu?
          O co pyta anestezjolog w wywiadzie? Czy powinnam coś szczególnego pamiętać
          (przypomnieć sobie) z przeszłości? Czy powinnam odpowiadać tylko na zadane
          pytania, czy też powiedzieć również coś, co wyda mi się ważne, a o co nie
          jestem pytana?
          Może to wyda się dziwne/głupie/niedorzeczne ale...ja naprawdę nie lubię
          sprawiać sobą kłopotu i chciałabym, żeby to wszystko było już po :-)))

          Baba (w kąciku na brzeżku krzesła )
          • do.ki Re: Pytania 25.06.05, 15:47
            My mamy standardowy kwestionariusz, ktory zalatwia za nas wiekszosc wywiadu.
            Proste pytania, na ktore odpowiada sie tak/nie, czasem miejsce na
            doprecyzowanie. Ide do pacjenta i najczesciej mam pytanie typu "co pan/pani mial
            na mysli, odpowiadajac na to pytanie?" (tu wskazuje pytanie wlasnorecznie
            zakreslone przez pacjenta).
    • baba_ze_wsi Co może być przyczyną... 26.06.05, 21:57
      ...drętwienia dowolnych (losowo wybranych przez...los ;-), kawałków ciała
      - najczęściej dłonie, ale również stopy, łydki, policzki, język a czasem (o
      zgrozo!) pośladki???

      Nie wiem, czy "drętwienie" to dobre słowo, ale określa stan podobny do
      tego, jaki jest po zastrzyku przed rwaniem zęba.

      Baba (nieokreślona)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka