Gość: dr nauk med. - e
IP: *.chello.pl
04.08.05, 13:19
Oboje z mężem jesteśmy lekarzami.Pracujemy w szpitalach ( nie w POZ-ach, nie
w Pogotowiu). Z oburzeniem dowiedzieliśmy się o praktykach
niektórych "kolegów" polegających na współpracy z zakładami pogrzebowymi. Tym
nie mniej uważam, że zakaz wyjazdów do zgonów Pogotowia Ratunkowego, i
scedowanie "papierów" na lekarzy POZ-ów jest nie tylko nieporozumieniem, ale
i OKRUCIEŃSTWEM wobec rodzin zmarłych.
Czy osoby podejmujące taką decyzję nie potrafią wczuć się w sytuację rodzin?
Czy , i tak juz zestresowanym ludziom, trzeba fundować dodatkowy stres,
szukanie osoby, która wypełni stosowne papiery umożliwiające pochówek?
Czy ktoś pomyślał , że zwłoki będą przebywały w domu - czasem wiele godzin- w
obecności małych dzieci?
Czy ktoś zastanowił się co będzie gdy zgon nastąpi w niedzielę, świeta lub
jednego z licznych długich weekendów? Gdzie taka rodzina ma szukać
lekarza "od papierów"?
Czy nikomu nie przyszło do głowy, że osoby w stanie terminalnym bedą
oddawane, częściej niż obecnie, do szpitali, aby tam umarły ?( Właśnie ze
względu na świadectwa zgonu).
O osobach przyjezdnych juz nie wspomnę. Czy , w sytuacji, gdy umrze ciocia z
Gliwic rodzina ma pakować zwłoki do samochodu i przemierzać pół Polski,
aby "ostatnio opiekujący się nią lekarz" wypisał "papiery śmiertelne"?
Nie tędy droga do ukrócenia korupcji. Jako lekarz , który niejedno już w
życiu widział, obawiam się, że dojdzie do innego procederu - Pogotowie
Ratunkowe będzie zabierało z domu zwłoki i "na reanimacji" wiozło je do
najbliższego szpitala, aby na tamtejszą Izbę Przyjęć, aby tam
nastąpił "zgon" , a w konsekwencji tamtejsi lekarze zajęli sie stosowną
dokumentacją. A to będzie już i profanacja zwłok i wykorzystanie karetek w
sposób mocno dyskusyjny.
A jeśli natrafi się na osoby nieuczciwe do korupcji i tak dojdzie - rodziny w
akcie rozpaczy i stresu zapłacą każde pieniądze, aby zminimalizować kłopot. A
wtedy zamiast wizytówki zakładu pogrzebowego ( co jak powtarzam uważam za
naganne i prawnie i moralnie) padnie równie karygodna propozycja- albo
zabieramy zwłoki do szpitala co kosztuje sumę XXX, albo będziecie się Państwo
męczyli w załatwianiu stosownych dokumentów ( i tu szczegółowy opis
fundowanej zgnębionym rodzinom drogi przez mękę).
Może więc decydenci opamiętają się i pozwolą Pogotowiu wypisywać świadectwa
zgonu.