astridpol 28.08.05, 20:20 Czytam tyle o wyjazdach pracowników służby zdrowia za granicę i zastanawiam się, kiedy rzeczywiście w Polsce zacznie brakować lekarzy i czy do takiej sytuacji wogóle dojdzie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 20:24 astridpol napisała: > Czytam tyle o wyjazdach pracowników służby zdrowia za granicę i zastanawiam > się, kiedy rzeczywiście w Polsce zacznie brakować lekarzy i czy do takiej > sytuacji wogóle dojdzie? juz brakuje. w olsztynie dyrekcja specjalistycznego szpitala wojewodzkiego planuje zrobic jednego dyzurnego na WSZYTKICH oddzialach internistycznych za wyjatkiem kardiologii( gastrologia, nefrologia, hematologia,endokrynologia i diabetologia). paranoja. po pierwsze nie wiem jak jeden lekarz ma pol szpitala obejsc na obchodzie, jak zbadac kazdego pacjenta ( ok 90 lozek, jak sa dostawki to oczywiscie wiecej), pomijam najbardziej drazliwa kwestie: ci lekarze sa juz wasko wyspecjalizowani, jak ktos siedzi na nefrologii to o gastrologii ma nikle albo zadne pojecie i odwrotnie. coz... w polsce zyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 20:41 zlozcie generalne wymowienie, nie dajcie z siebie robic oslow:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 20:46 czarna_rozpacz napisała: > zlozcie generalne wymowienie, > nie dajcie z siebie robic oslow:) moj maz konczy specjalizaje... rozumiesz, ze nie moze?:) musi dotrwac... a swoja droga to jest kuriozum: lekarz bez specjalizacji na samodzielnych dyzurach na tylu oddzialach na raz:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 20:49 a co ma etat w zle zarzadzanej placowce, do specjalizacji ? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 21:12 czarna_rozpacz napisała: > a co ma etat w zle zarzadzanej placowce, > do specjalizacji ? jak zostwic specjaliacje na niecaly rok przed zakonczeniem? no i etat to jest w ministerstwie. maz jest rezydentem, zatem rozumiesz, ze przerwac nie moze, bo musialby mase kasy balickiemu oddac? Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Lekkie krętactwo... 28.08.05, 21:15 ... że chce złożyć wymówienie, ale nie może. To Twój mąż w obozie pracy jest? A może mu się w sumie nie opłaca, może lepiej zrobić tą specjalizację, a dopiero potem zmienić pracę. Jeżeli tak jest, to nie pisz, że nie może - pisz, że taka jest kalkulacja. To uczciwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Lekkie krętactwo... 28.08.05, 21:16 jaka kalkulacja? jak przerwie to ma 4 lata w plecy! co Ty gadasz czlowieku! a skad kasa na zwrot ministerstwu zdrowia ksy? rezydent, jesli nie konczy specjalizacji to jest zobowiazany do zwrotu calej kasy jaka zarobil w ciagu specjalizacji! ja pisze uczciwie, Ty zukasz dziury! Odpowiedz Link Zgłoś
jozica Re: Lekkie krętactwo... 28.08.05, 21:22 Oj Pimpek to Ci się dostało.Tak jakby nie było wiadomo dla wszystkich jak wygląda życie w realu (mam na myśli Twoich oponentów). pimpek_sadelko napisała: > jaka kalkulacja? jak przerwie to ma 4 lata w plecy! co Ty gadasz czlowieku! > a skad kasa na zwrot ministerstwu zdrowia ksy? > rezydent, jesli nie konczy specjalizacji to jest zobowiazany do zwrotu calej > kasy jaka zarobil w ciagu specjalizacji! > ja pisze uczciwie, Ty zukasz dziury! Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Lekkie krętactwo... 28.08.05, 21:26 niech sobie ktos rznie wojownika jak chce, tylko proza zycia jest inna: bez specjalizacji jest sie zerem a do tego skad oddac kase za 4 lata harowy, jesli szpital placil 900 zl.. teraz po kilku podwyzkach troszke wiecej jak 100( niecale 1100)? chcialbym takiego hojraka spotkac... bo pieprzyc na forum to latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Ciekawe skąd takie... 28.08.05, 21:27 ... emocjonalne podejście do sprawy, jeżeli piszę bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Ciekawe skąd takie... 28.08.05, 21:32 tricolour napisał: > ... emocjonalne podejście do sprawy, jeżeli piszę bzdury? bo nic tak mnie nie wkurza jak czytanie bzdur:) Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Nic tak nie wkurza... 28.08.05, 21:34 ... jak czytanie niechcianej i wstydliwej prawdy o sobie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz Re: Nic tak nie wkurza... 28.08.05, 21:36 daj spokoj niedokochanemu pimpuszkowi, maz caly czas na dyzurach, na piedziesieciu oddzialach, a wiesz ile tam mlodych piguleczke jest w nocy:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Nic tak nie wkurza... 28.08.05, 21:41 czarna_rozpacz napisała: > daj spokoj niedokochanemu pimpuszkowi, > maz caly czas na dyzurach, > na piedziesieciu oddzialach, > a wiesz ile tam mlodych piguleczke jest w nocy:) a co? jak ty latasz po tylkach pielegniarek to znak, ze kazdy lata?:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_rozpacz Re: Nic tak nie wkurza... 28.08.05, 21:45 a Twoj mowi ze nie lata ? tylko ze dyzurowac musi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bozia2 Re: Ciekawe skąd takie... 28.08.05, 21:42 Pimpuś,to może dogadaj się z Tricolourem,że jak nie będziesz mogła urodzić niech coś tam skrobnie w necie do ciebie-chyba nie zdąrzyliby dać ci znieczulenia,a już byśmy opijali Kajtka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Ciekawe skąd takie... 28.08.05, 21:46 no Ona jest w taki nerwach tera, ze kto wie..jak ją wścierwi jeszcze z czy razy, to nonononono... dzisiaj będziem jeszcze pić:))) w końcu 14 dni, to już w zasadzie jakby na odliczaniu ostatecznym:))) w blokach startowych można powiedzieć Kajtek siedzi:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Ciekawe skąd takie... 28.08.05, 21:46 bozia2 napisała: > Pimpuś,to może dogadaj się z Tricolourem,że jak nie będziesz mogła urodzić niec > h > coś tam skrobnie w necie do ciebie-chyba nie zdąrzyliby dać ci znieczulenia,a > już byśmy opijali Kajtka:))) wiesz... na szczescie przeterminowana nie jstem, mamy czas... a po drugie wole 10000 razy oksytocyne niz tego pana:D mój Kajtek! Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour A co na to... 28.08.05, 21:49 ... mówi oksytocyna? Bo ja jestem zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: A co na to... 28.08.05, 21:51 tricolour napisał: > ... mówi oksytocyna? > > Bo ja jestem zadowolony. pogadaj z nia:) Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Zupełnie inaczej rozumiemy... 28.08.05, 21:24 ... pojęcie "nie może". Dla mnie oznacza jakąś obiektywną przeszkodę, na którą nie ma sposobu. Przykład: nie mogę leczyc ludzi ponieważ nie mam odpowiednich uprawnień - nie jestem lekarzem. W sytuacji, kiedy za przerwanie specjalizacji należy oddać pieniądze, możliwośc jest oczywista: jeżeli się chce, to można przerwać specjalizację za cenę zwrotu pieniędzy. Możliwość zatem jest, ale cena za wysoka. I to się nazywa kalkulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Zupełnie inaczej rozumiemy... 28.08.05, 21:27 wiesz... jak sie chce psa zbic, to kijek zawsze sie znajdzie. mamy sie zajac logicznym znaczeniem zwrotu "nie moze" o to ma chodzic w tej dyskusji? to ja ja zamykam, bo na dywagacje jezykowe tu nie weszlam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: 80.53.237.* 28.08.05, 21:42 A po cholere ma lekarz dyżurny badać WSZYSTKICH pacjentów na podległych oddziałach? On jest od zabezpieczenia nagłych spraw, leczenie na diab, hemato czy endo jest ustawione i dyżurny nie będzie go zmieniał. Pare lat temu rozmawiłem z kolegą, który obstawiał przez kilka miesięcy 150 łóżek na dyżurze w szpitalu w Berlinie. Był tylko zabezpieczenim, w razie draki dzwonił po oberarzta. Zresztą: wystarczy,że dyżurni w ramach strajku włoskiego zaczną wzywać regularnie zabezpieczenie to ten pomysł padnie Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 21:45 moze w berlinie jest regularne zabezpiczenie. tu kazdy radzi sobie sam. wyjatek to np. jak jest do zrobienia pilna endoskopia... wtedy wzywa sie endoskopiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: 80.53.237.* 29.08.05, 07:45 NIe wierzę ,że ordynatorzy oddziałów zgodzili sie na "obstawienie " dyżurów lekarzami spoza swojego oddziału bez dodatkowego (np. telefonicznego) zabezpieczenia . Bo "specyfika pracy" etc. Z tego co napisałaś wynika,że dyżurny nie ma możliwości konsultacji tel czy wezwania lekarza pracującego na jednym z obstawianych oddziałów. IMHO to jest niemożliwe, ordynator zgadzając się na taki układ strzela sobie samobójczą bramkę . Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 29.08.05, 08:26 no sam widzisz, ze w polsce nic nie dziala na logike:( trzeba znac osobiscie dyrekcje szpitala, zeby moc cokolwiek w tym "zrozumiec". normalny umysl nie jest w stanie na jej poczynania zareagowac inaczej jak "bzdury". zdaje sobie sprawe, ze to co pisze wyglada malo.... realnie, ale jak wiekszosc rzeczy w tym szpitalu. a uwierzysz, ze rezydenci w tym szpitalu samodzielnie przyjmuja w poradniach specjalistycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 10:02 Jeżeli ordynatorzy mają podkładke w postaci pisma do dyra ,że nie zgadzaja sie na taką organizację pracy i jeżeli dyrekcja się nie boi sie procesów w razie gdyby doszło do jakiegos nieszczęścia- to jest juz problem dyrekcji. Rezydenci w poradniach specjalistycznych.... Cool, można się wiele nauczyć ;-)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atenka11 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.malnet.pl 29.08.05, 10:07 To samo, czyli rezydenci przyjmujacy w poradniach specjalistycznych ma miejsce np w AM w Warszawie.W klinice w ktorej pracuje oprocz statecznych pracownikow naukowych i lekarzy robiacych specjalizacje nie ma innych . Specjalisci natychmiast odchodza do prywatnych praktyk. Obecni specjalizanci planuja to samo lub wyjazd za granice. Co zrozumiale. Po za tym w ramach specjalizacji jest staz w przychodni, wiec mnie to tak bardzo nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 29.08.05, 10:17 a mnie dziwi, bo prace w poradni specjalistycznej ( odwolawcza dla calego wojewodztwa), do ktorej lekarze kieruja pacjenta jak sami sobie z nim nie poradza powinien wykonywac specjalista z danej dziedziny. super jak rezydent podwaza /sprawdza diagniostyke lekarza z 20letnim stazem, ze spacjelizajcja, doktoratem , wielkim doswiadczeniem. poza tym jako pacjent uwazalabym to za oszustwo. nie po to czekalabym kilka miesiecy w kolejce na konsultacje specjalisty, zeby potem ktos tuz po studiach te kwestie zalatwial. a tak miedzy bogiem a prawda powinien to robic ktos, kto za to dostaje kase: czyli w tym wypadku lekarz, ktory poradnie ma w swoim kontrakcie i ma z tego tytulu dodatkowe apanaze. mylisz tez staz z praca w poradni. na stazu to jst sie pod czyjas kuratela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atenka11 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.malnet.pl 29.08.05, 22:33 rezydentura to 5 lat stazow, uwazasz ze przez 5 lat ma sie lekarz cudzym fartuchem zaslaniac? To za co te pieniadze ministerstwo placi, mylisz pojecia ze stazem podyplomowym.powinien miec mozliwosc konsultacji trudnych przypadkow. Staz w przychodni jest pod koniec rezydentury wiec jakies 5 lat po studiach. Chyba cie maz niedoinformowal. A za dyzury szpital ma placic. Tu trzeba adwokata a nie skarg.Mysmy tak zrobili i dostalismy wyrownanie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 29.08.05, 22:43 widze, ze slowek sie czepiac bedziemy tak?:) zaslaniac cudzym faruchem? od poczatku maz ma samodzielne dyzury. Ty nie pojmujesz jednego: w poradni specjalistycznej przyjmowac powinni specjalisci. nie stawiaj swiata do gory nogami. mozesz mi wytknac mase bledow, jakas nieiedze w przepisach itd... ale tego nie przeskoczysz.rezydent to nie specjalista, zeby sam dwa razy w tygodniu przyjmowal w poradni. wam sie udalo zdyzurami-gratuluje sukcesu. tu sie nie udalo.nie wszystkim zalezalo. sa tacy, co z 1000 sie ciesza. przykre, ale prawdziwe. co do stazy wspomnianych przez Ciebie... to nad stzysta jest opiekun, prawda? w poradni specjalistycznej lekarz jest sam. nie przekrecaj faktow, nie wpieraj ludziom glupoty, ze to w porzadku, zeby rezydent interny siedzial w poradni np kardiologicznej. bo nie dosc, ze nie ma specjalizacji z interny to z kardiologii tym bardziej. chcialabys zaby twoja mame leczyl taki lekarz? watpie! szukalabys dla mamy nhajlepszego lekarza, a reszta to co? gorsi ludzie? dla nich inna jakosc? ja bym nie dala sie badac rezydentowi w poradni specjalistycznej ( wyjatek, ze siedzi tam z lekarzem specjalista). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atenka11 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.malnet.pl 30.08.05, 12:05 Jesli twoj maz jest tak mily jak ty to nie dala bym zbadac nawet wlasnego kota.kobieto ty sama zolcia plujesz. Moze to sie powinno nazywac forum z ekspertem Pania doktorowa pimpkiem sadelko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atenka11Przez wzgw Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.malnet.pl 30.08.05, 12:08 Ja rozumiem ze kobiete przed rozwiazaniem nerwy ponosza, sama mam dzidziunia ale az tak? Odpowiedz Link Zgłoś
aloalo2001 O Poradniach 30.08.05, 15:15 Jesli poradnia nazywa się np. kardiologiczna, to w dobrych poradniach przyjmuje tam kardiolog. Niedopuszczalne jest zatrudnianie w poradniach specjalistycznych osób, które nie mają II z chorób wewnętrznych. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: O Poradniach 05.09.05, 10:54 aloalo2001 napisała: > Jesli poradnia nazywa się np. kardiologiczna, to w dobrych poradniach przyjmuje > > tam kardiolog. Niedopuszczalne jest zatrudnianie w poradniach specjalistycznych > > osób, które nie mają II z chorób wewnętrznych. dzieki za normalny komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Pimpek, ty juz chyba na dniach... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.09.05, 11:50 UWAZAJ na maluszka! Kajtek nadchodzi, jak widze z kalendarza... Nie badz zbyt zajeta pisaniem na forum, bo Kajtus ci da w skore. Pozdrowienia i badz dzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Pimpek, ty juz chyba na dniach... 05.09.05, 12:10 gdyby on chcial wyjsc:( w calej ciazy zadnego skurczu nie mialam:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOctor z USA Grzeczny jest IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.09.05, 12:31 to dobry znak Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 29.08.05, 13:05 pimpek na świecie nie robi się obchodów, jeśłi oddział przekracza 100 łóżek to obchód nie ma sensu tak gdzie jeden lekarz przypada na kilka oddziałów stosuje sie zasadę wezwania do konkretnego chorego przez pielęgniarki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyżurant_nudny Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 23:23 U mnie w Szpitalu Wojewódzkim już to jest. Mam dyżur na 8-łóżkowej Stacji Dializ, dwóch oddziałach po śr. 35 łóżek, izbie przyjęć wg profilu tych oddziałów internistycznych (rózni ordynatorzy i profile), no oczywiście konsultacje internistyczne w całym szpitalu (śr. 500-600-łóżek), w tym nadzór na oddziałami gdzie nie ma lekarzy dyżurnych (zabiegwoych tam lekarze wychodzą o godz. 17-19:00). Jeszcze jest 2 internistów - kardiologów: na 2 ich oddziały, ich kardiologiczny OIOM + izbę przyjęć + konsultacje kardiologiczne w szpitalu. I chyba mają gorzej niż ja na dyżurze. A była już też praca zmianowa w szpitalu, to w nocy było 6 lekarzy (w tym non- stop ostrym dyżurem chirurgiczno-internistycznym), i właściwie nikogo pod telefonem do pomocy (bo jak ktoś przyjeżdża po 1,5 - 2 godzinach, a do ciebie przyjeżdża na internę 5 erek w ciągu 15 minut to i tak nie masz czasu nikogo szukać, ani opisywać po co ma przyjechać). Myśle iż będzie to normą tak jak na Zachodzie dyżur - na 1 lekarz/100-150 łóżek, z tym iż może część obowiązków przejmą specjaliści, którzy by przyjechali do swoich pacjentów z oddziału czy do problematycznych pacjentów na izbie przyjęć. Obecnie nie mogą po często od 15-16:00 nieraz do 23:00 (i dłużej) przyjmują w gabinetach, lub parcują na 2, i 3 etacie. ----------------------------- Żyjmy w zdrowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
jozica Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 20:41 www.esculap.pl/main/news.html?news=11278 Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 20:56 Pozwolisz ,że wkleję , na esculapie trzeba się logować: Najlepiej wykształceni porzucają Polskę Polskę czeka drenaż mózgów, czyli wyjazd osób z wyższym wykształceniem za pracą do krajów UE. W najbliższych latach może rocznie uciekać nawet pięć procent absolwentów - ubolewa "Życie Warszawy". Według raportu przygotowanego przez organizację pozarządową European Citizen Action Service najwięcej młodych ludzi wyjeżdżających dziś za pracą do UE pochodzi z Polski i Węgier. - Takie kraje jak Polska obawiają się więc nie zwykłego drenażu dobrze wykwalifikowanych pracowników, ale ucieczki młodego pokolenia, stwierdza autorka raportu Julianna Traser. Imigracja młodych ma dwa wymiary - po pierwsze: unijni pracodawcy wyszukują dobrze wykształconych specjalistów, po drugie: bezrobotni absolwenci sami wyjeżdżają, podejmując na miejscu pracę poniżej swoich kwalifikacji. Poszukiwani specjaliści to m.in. lekarze, pielęgniarki, informatycy, a także nauczyciele. Pracodawcy często na własny koszt szkolą ich językowo czy z obowiązujących w danych krajach przepisów. Np. w Anglii brakuje dentystów. Dlatego w Warszawie Brytyjczycy utworzyli szkołę, która przygotowuje polskich dentystów do pracy na Wyspach. Eksperci szacują, że liczba wyjeżdżających absolwentów będzie wzrastać. - Mamy coraz więcej dobrze wykształconych osób, ale brakuje miejsc pracy. Będą uciekać, dopóki bezrobocie nie zacznie spadać - podkreśla Robert Gwiazdowski z Centrum im. A. Smitha. Wielu z nich Polska może stracić na zawsze. Jeśli już znajdą dobrą pracę i się zadomowią, to nie będą chcieli wracać. To może dotyczyć nawet połowy. Najpopularniejsze kraje wśród pracowników z Polski to: Anglia (prawie 100 tys. imigrantów z Polski), Irlandia (40 tys.) i Szwecja oraz Holandia (po ok. 10 tys. osób). Dużo osób (20 tys. pracujących legalnie) wyjeżdża też do Niemiec, choć te nie otworzyły dla nas jeszcze rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jozica Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 28.08.05, 21:19 Sorki, na smierć zapomniałam, że nie da się tak po prostu otworzyć linka do esculapa. connie1 napisała: > Pozwolisz ,że wkleję , na esculapie trzeba się logować: > Najlepiej wykształceni porzucają Polskę > > Polskę czeka drenaż mózgów, czyli wyjazd osób z wyższym wykształceniem za pracą > > do krajów UE. W najbliższych latach może rocznie uciekać nawet pięć procent > absolwentów - ubolewa "Życie Warszawy". > > Według raportu przygotowanego przez organizację pozarządową European Citizen > Action Service najwięcej młodych ludzi wyjeżdżających dziś za pracą do UE > pochodzi z Polski i Węgier. - Takie kraje jak Polska obawiają się więc nie > zwykłego drenażu dobrze wykwalifikowanych pracowników, ale ucieczki młodego > pokolenia, stwierdza autorka raportu Julianna Traser. > > Imigracja młodych ma dwa wymiary - po pierwsze: unijni pracodawcy wyszukują > dobrze wykształconych specjalistów, po drugie: bezrobotni absolwenci sami > wyjeżdżają, podejmując na miejscu pracę poniżej swoich kwalifikacji. > > Poszukiwani specjaliści to m.in. lekarze, pielęgniarki, informatycy, a także > nauczyciele. Pracodawcy często na własny koszt szkolą ich językowo czy z > obowiązujących w danych krajach przepisów. Np. w Anglii brakuje dentystów. > Dlatego w Warszawie Brytyjczycy utworzyli szkołę, która przygotowuje polskich > dentystów do pracy na Wyspach. > > Eksperci szacują, że liczba wyjeżdżających absolwentów będzie wzrastać. - Mamy > coraz więcej dobrze wykształconych osób, ale brakuje miejsc pracy. Będą > uciekać, dopóki bezrobocie nie zacznie spadać - podkreśla Robert Gwiazdowski z > Centrum im. A. Smitha. Wielu z nich Polska może stracić na zawsze. Jeśli już > znajdą dobrą > pracę i się zadomowią, to nie będą chcieli wracać. To może dotyczyć nawet > połowy. > > Najpopularniejsze kraje wśród pracowników z Polski to: Anglia (prawie 100 tys. > imigrantów z Polski), Irlandia (40 tys.) i Szwecja oraz Holandia (po ok. 10 > tys. osób). Dużo osób (20 tys. pracujących legalnie) wyjeżdża też do Niemiec, > choć te nie otworzyły dla nas jeszcze rynku pracy. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polk76 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 21:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polk76 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 22:10 Niestety, problem dotyczy również pielęgniarek. Tych najzdolniejsze, najbardziej zmotywowane, Na moim oddziale są dwie SUPER dziewczyny - mogę w nocy spokojnie się zdrzemnąć, wiedząc, że one zrobią "rundki" po salach chorych i w razie czego mnie wezwą... że z własnej inicjatywy przedlużą kontrolkę ciśnienia czy glikemii u niestabilnego pacjenta jeśli w zabieganiu zapomnę postawić "krechy" w zleceniach.. jedna z nich już ma plany "ewakuacyjne"... Ze znaczną częścią zespołu pielęgniarskiego również można się oczywiście dogadać, ale już na jakąś inicjatywę nie ma co liczyć. Gros informacji - często żywotnych - o tym czy pacjent wymiotuje, czy je, otrzymuję od samych pacjentów, rodzin, pań salowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Do pimpka - zony rezydenta IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.08.05, 10:54 Pimku, czy ja dobrze zrozumialem: "jak zostwic specjaliacje na niecaly rok przed zakonczeniem? no i etat to jest w ministerstwie. maz jest rezydentem, zatem rozumiesz, ze przerwac nie moze, bo musialby mase kasy balickiemu oddac?" Czy to mozliwe - taka paranoja? Jestes pewna, pimpku? W USA rzuciwszy rezydenture przed jej ukonczeniem JEDYNA kara bedzie BRAK CERTIFICATU jej ukonczenia. Tzn. jakby sie jej w ogole nie zaczelo. O oddawaniu pieniedzy mowy nie ma. Brak certifikatu jest i tak dostateczna kara, bo jestesmy tu zawodowym zerem bez rezydentury. Wydawaloby sie, ze w PL co najwyzej za ucieczke z rezydentury moze byc nie wydanie dyplomu (zaswiadczenia, certyficatu, cokolwiek tam za to daja)??? Czy naprawde trzebaby oddawac zarobki z czasu rezydentury? (Ja wiem, ze to smieszne ZAROBKI, ale zawsze jakies pieniadze.) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Do pimpka - zony rezydenta 29.08.05, 11:19 niestety tak jest, jesli nie wyspecjalizujesz sie na rezydenturze, przerwiesz ja i piojdziesz w sina dal to placisz. za 4 lata to pnad 40 tysiecy zlotych. mozna oczywiscie wypelnic papierki i np. zawiesic na pol roku ( czy na rok, nie wiem na ile dokladnie). mozna tez przeniesc rezydenture, wtedy kosztow sie nie zwraca, ale przewaznie nie ma gdzie sie przeniesc. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko ps. 29.08.05, 11:21 w polsce rezydentowi placi ministerstwo zdroia, a nie szpital, w ktorym trwa specjalizacja. szpital placi jedynie za dyzury... chociaz to tez udalo sie obejsc, w styczniu bedzie dwa lata jak rezydenci w szpitalu wojewodzkim w olsztynie dyzuruja za darmoche. dyrekcja nakazala odbieranie dni wolnych... a sporoboj o nie ordynatora poprosic! maz ma z 4 lat rezydentury ponad 60 dni zaleglego urlopu, o dniach za dyzury nawet nie wspomne, marzenie scietej glowy. to jawny wyzysk. pisanie skarg do izby lekarskiej i ministersta zdrowia NIC nie dalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Dzieki za odpowiedz dla pimpka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.08.05, 11:57 No, tak - wiedzialem, ze w PL jest cienko, ale nie - ze az tak cienko. Przerazajace doprawdy! Mam nadzieje, ze po rezydenturze meza chyba natychmiast i szybciutko sie spakujecie? Zycze tego szczerze! Pytalem, bo u mnie na rezydenturze (17 lat temu) wylecialo 2 lekarzy: Ruska i Chinczyk. Ruska byla leniwa i oszukiwala chief rezydenta na robocie (nas to wpienialo potwornie, bo za nia wszyscy musielismy pracowac). Z kolei Chiniec sobie nie radzil w komunikacji po angielsku (a testy ponoc zdal na celujaco, mial najlepszy wynik ze wszystkich w programie rezydenckim!). Dyrektor programu rezydenckiego zaproponowal Ruskiej przeniesienie na naszym uniwersytecie na trening dla Social Worker (niezle upokorzenie dla lekarza). Chinczyka wyrzucili bez nikakich i poszedl pracowac jako Ph.D. - biolog do laboratorium - mieszac w szalkach Petriego. Nie mieli zadnych problemow z oddawaniem pieniedzy. Jedynie - zdegradowani zostali zawodowo, a to w USA bylo wystarczajacym ciosem zyciowym. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Dzieki za odpowiedz dla pimpka 29.08.05, 12:00 szykujemy sie powoli... nie ma innego wyjscia. to smutne. moze byloby latwiej gdybym ja tez byla lekarzem? a tak musze sie liczyc z tym, ze dla mnie z praca moze byc ciezko. w kazdym razie: pomijajac kwestie kasy to mamy dosc upodlania i zlosliwych komentarzy. w polsce powszechnie sie uwaza, ze lekarze to maja super, bo moga dorobic... a ja kicham na dorabianie. chcemy godziwej pensji. dorabiac moze kazdy: nauczyciel, ciec, spawacz, ekspedientka, prawnik itd... KAZDY. zatem dlaczego inne zawody sa dobrze platne a lekarz to popychadlo? dosc i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doctor z USA Racja, i stad powstal ten watek IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.08.05, 12:19 Nie ma co sie zasmucac - ot, zycie. Macie tylko jedno. Ja tez. Powtorze za toba: dosc i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
zuelka Re: ps. 29.08.05, 21:01 pimpek_sadelko napisała: > w polsce rezydentowi placi ministerstwo zdroia, a nie szpital, w ktorym trwa > specjalizacja. szpital placi jedynie za dyzury... chociaz to tez udalo sie > obejsc, w styczniu bedzie dwa lata jak rezydenci w szpitalu wojewodzkim w > olsztynie dyzuruja za darmoche. pimpek, niestety tak jest, ze 6 dyzurow rezydent musi odpracowac w ramach pensji z ministerstwa. Byla nawet o tym niedawno mowa na lamach Gazety Lekarskiej. Co prawda wiekszosc szpitali placi ekstra za wszystkie dyzury rezydenckie, ale wg rozporzadzen ministra wcale nie musi. A swoja droga, dlaczego tyle pan doktorowych bez wyksztalcenia medycznego uwaza, ze zna sie na medycynie i sluzbie zdrowia, i wypowiada sie na takie tematy publicznie? Zgodnie z zasada: kto z kim przestaje...? Nic osobistego, pimpek, juz moja babcia nalezala do twojego gatunku ;) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: ps. 29.08.05, 21:12 nie wiedzialam, ze prawo do rozmow o sluzbie zdrowia maja tylko lekarze:) pozdrow babcie.nie twierdze tez, ze jestem znawca, za duza masz wyobraznie albo cos nie tak wyczytalas. nie wiem ile Ty masz obowiazkowych dyzurow,moze i 6 a moze i 10... w szpitalach w olsztynie rezydenci maja 3:). z tego co wiem to tyle jest minimum do specjalizacji. dziwne tez, ze w opinii ministerstwa, ktora rezydenci zdobyli do "przekonywania" dyrekcji zpitala dyrektor departamentu kadr medycznych wyraznie napisal, ze dyzury powinny byc platne.izba lekarska stala na podobnym stanowisku i nawet usilowala negocjowac. no ale ok... moze Tobie harowa za darmo pasuje... podziwiam. bedziesz cenionym lekarzem, nasze spoleczenstwo kocha judymow. Odpowiedz Link Zgłoś
zuelka Re: ps. 29.08.05, 21:43 Napisalam: pimpek, niestety tak jest, ze 6 dyzurow rezydent musi odpracowac w ramach pensji z ministerstwa. Byla nawet o tym niedawno mowa na lamach Gazety Lekarskiej. Co prawda wiekszosc szpitali placi ekstra za wszystkie dyzury rezydenckie, ale wg rozporzadzen ministra wcale nie musi. na co ty, beztrosko pomijajac tresc mojego postu, powolujesz sie na to, ">ze w opinii ministerstwa, ktora rezydenci zdobyli > do "przekonywania" dyrekcji zpitala dyrektor departamentu kadr medycznych > wyraznie napisal, ze dyzury powinny byc platne.izba lekarska stala na podobnym > stanowisku i nawet usilowala negocjowac." Jedno drugiemu nie przeczy. Ja podalam suche fakty, a ty namietnie odwolujesz sie do sytuacji z konkretnego szpitala. Wiem, ze trudno jest przeanalizowac tekst, na jaki odpowiadasz, bedac chyba jedna z najaktywniejszych uczestnikow forum, zwlaszcza w tak imponujacym tempie- ale czasem zadaj sobie troche trudu. >nie wiedzialam, ze prawo do rozmow o sluzbie zdrowia maja tylko lekarze:) Alez skad, od dawna wiadomo, ze kazdy Polak zna sie na medycynie ;) Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Kajtka :) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: ps. 29.08.05, 21:44 spokojnie. niech kazdy ze swoim trudem sie mierzy i bedzie cool:) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: ps. 29.08.05, 21:19 ach! zapomnialem jeszcze jednej rzeczy napisac:) nie jstem dodatkiem w klapie fartucha meza, zatem badz laskawa nie pisac do mnie per "doktorowa":). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stonoga Re: ps. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 23:30 Ho, ho ho! Czyżby zabrzmiało lekko trącone poczucie własnej wartości? Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: ps. 30.08.05, 14:54 wytłumacz mi jak to jest możliwe. Zgodnie ze wszystkimi zasadami za pracę nalezy się zapłata, a na razie to w gronie młodych lekarzy lamane sa wszytskie możliwe zasady nie tylko prawa, ale również ogólnoludzkiej solidarności. To jest powrót do niewolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: permamently banned Re: ps. IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.09.05, 13:20 aelithe napisał: > wytłumacz mi jak to jest możliwe. Zgodnie ze wszystkimi zasadami za pracę > nalezy się zapłata, a na razie to w gronie młodych lekarzy lamane sa wszytskie > możliwe zasady nie tylko prawa, ale również ogólnoludzkiej solidarności. To > jest powrót do niewolnictwa. Dokładnie!! To jest niewolnictwo!! Oczywiście nie dotyczy to mafii urzędniczo -ordynatorsko - profesorskiej. Tym "pomagierkom" Łapińskiego i Balickiego zależy na utrzymaniu tego stanu rzeczy! Oni są po drugiej stronie. Podobnie jak i spora grupka właścicieli niepublicznych (i poblicznych też) ZOZ-ów, a zwłaszcza specjalistycznych. (niektórzy z tych właścieli, nawet nie są lekarzami !) I tu dochodzimy do sedna sprawy: podziału na niewolników i ich "właścicieli", czyli w/w cwaniaczków. A to wszystko dzieje się za pieniądze ogłupionego i oszukanego społeczństwa. Tymczasem to ci "niewolnicy" załatwiają całą czarną robotę, zwłaszcza w POZ-etech! Właściciele zgarniają wypracowaną przez nich kasę (tą od społeczeństwa) i łżą w telewizorach w żywe oczy, o sprawnie działającej , "bezpłatnej" " Służbie Zdrowia" A oszukane społeczeństwo nie chce dostrzec, jak i przez kogo zostało oszukane i oczekuje od "niewolników" uśmiechu i dobrego trzktowania. No i oczywiście leczenia na poziomie światowym. Tak to właśnie wygląda. I uwaga do niewolników: trochę lektury z historii! Niewolnictowo trwało całymi stuleciami i tysiącleciami!! Nie oczekujcie naiwnie, że bez waszego buntu (i to naprawdę potężnego - żeby mógł być skutecznym) jakiś właściciel was sam "wyzwoli" A może jeszcze podzieli tym co na wyzyskiwaniu was zarobił..? O naiwności, dobrych i "wycyckanych"( to cytat z Ś.P Andrzeja Zauchy) doktorów.... Heh, już nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TAK!TO NIEWOLNICTO Re: ps. IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.09.05, 15:56 aelithe napisał: > wytłumacz mi jak to jest możliwe. Zgodnie ze wszystkimi zasadami za pracę > nalezy się zapłata, a na razie to w gronie młodych lekarzy lamane sa wszytskie > możliwe zasady nie tylko prawa, ale również ogólnoludzkiej solidarności. To > jest powrót do niewolnictwa. Dokładnie!! To jest niewolnictwo!! Oczywiście nie dotyczy to mafii urzędniczo -ordynatorsko - profesorskiej. Tym "pomagierkom" Łapińskiego i Balickiego zależy na utrzymaniu tego stanu rzeczy! Oni są po drugiej stronie. Podobnie jak i spora grupka właścicieli niepublicznych (i poblicznych też) ZOZ-ów, a zwłaszcza specjalistycznych. (niektórzy z tych właścieli, nawet nie są lekarzami !) I tu dochodzimy do sedna sprawy: podziału na niewolników i ich "właścicieli", czyli w/w cwaniaczków. A to wszystko dzieje się za pieniądze ogłupionego i oszukanego społeczństwa. Tymczasem to ci "niewolnicy" załatwiają całą czarną robotę, zwłaszcza w POZ-etech! Właściciele zgarniają wypracowaną przez nich kasę (tą od społeczeństwa) i łżą w telewizorach w żywe oczy, o sprawnie działającej , "bezpłatnej" " Służbie Zdrowia" A oszukane społeczeństwo nie chce dostrzec, jak i przez kogo zostało oszukane i oczekuje od "niewolników" uśmiechu i dobrego trzktowania. No i oczywiście leczenia na poziomie światowym. Tak to właśnie wygląda. I uwaga do niewolników: trochę lektury z historii! Niewolnictowo trwało całymi stuleciami i tysiącleciami!! Nie oczekujcie naiwnie, że bez waszego buntu (i to naprawdę potężnego - żeby mógł być skutecznym) jakiś właściciel was sam "wyzwoli" A może jeszcze podzieli tym co na wyzyskiwaniu was zarobił..? O naiwności, dobrych i "wycyckanych"( to cytat z Ś.P Andrzeja Zauchy) doktorów.... Heh, już nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: permamently banned TAK! DOKŁADNE ! TO JEST NIEWOLNICTWO ! IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.09.05, 15:58 aelithe napisał: > wytłumacz mi jak to jest możliwe. Zgodnie ze wszystkimi zasadami za pracę > nalezy się zapłata, a na razie to w gronie młodych lekarzy lamane sa wszytskie > możliwe zasady nie tylko prawa, ale również ogólnoludzkiej solidarności. To > jest powrót do niewolnictwa. Dokładnie!! To jest niewolnictwo!! Oczywiście nie dotyczy to mafii urzędniczo -ordynatorsko - profesorskiej. Tym "pomagierkom" Łapińskiego i Balickiego zależy na utrzymaniu tego stanu rzeczy! Oni są po drugiej stronie. Podobnie jak i spora grupka właścicieli niepublicznych (i poblicznych też) ZOZ-ów, a zwłaszcza specjalistycznych. (niektórzy z tych właścieli, nawet nie są lekarzami !) I tu dochodzimy do sedna sprawy: podziału na niewolników i ich "właścicieli", czyli w/w cwaniaczków. A to wszystko dzieje się za pieniądze ogłupionego i oszukanego społeczństwa. Tymczasem to ci "niewolnicy" załatwiają całą czarną robotę, zwłaszcza w POZ-etech! Właściciele zgarniają wypracowaną przez nich kasę (tą od społeczeństwa) i łżą w telewizorach w żywe oczy, o sprawnie działającej , "bezpłatnej" " Służbie Zdrowia" A oszukane społeczeństwo nie chce dostrzec, jak i przez kogo zostało oszukane i oczekuje od "niewolników" uśmiechu i dobrego trzktowania. No i oczywiście leczenia na poziomie światowym. Tak to właśnie wygląda. I uwaga do niewolników: trochę lektury z historii! Niewolnictowo trwało całymi stuleciami i tysiącleciami!! Nie oczekujcie naiwnie, że bez waszego buntu (i to naprawdę potężnego - żeby mógł być skutecznym) jakiś właściciel was sam "wyzwoli" A może jeszcze podzieli tym co na wyzyskiwaniu was zarobił..? O naiwności, dobrych i "wycyckanych"( to cytat z Ś.P Andrzeja Zauchy) doktorów.... Heh, już nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 30.08.05, 15:26 Niedługo. Za 1084 PLN ( bo tyle otrzymuje na rękę mój mąż po 23 latach pracy w Klinice) niewielu będzie chciało w tym kraju pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: permamently banned Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.09.05, 12:48 Gość portalu: Przerażona napisał(a): > Niedługo. Za 1084 PLN ( bo tyle otrzymuje na rękę mój mąż po 23 latach pracy w > Klinice) niewielu będzie chciało w tym kraju pracować. A wiesz co? Nie sądzę, żeby tak było. W końcu twój mąż pracuje za te pieniadze. Jeśli powiesz, że zrobi specjalizację, i zaraz wyjeżdżacie za granicę, to odpowiem, że na jego miejsce znajdą się inni, którzy bedzą chcieli zrobić to samo! I będą pracować za te pieniądze! Przynajmniej dopóki nie wyjadą. I tak w kółko. Na to włąśnie liczy rządząca mafia. A co sądzi tzw. "społeczństwo"? Może zerknij do innego mojego posta, bo już nie chce mi się powtarzać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=28235085&a=28402101 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 05.09.05, 14:04 Mój mąż ma specjalizację, ma również wiek, który nie sprzyja emigracji. Oboje mamy nie najmłodszych i nienajzdrowszych rodziców, w związku z tym MY nie wyjedziemy. Będziemy najprawdopodobniej wegetować za marne grosze zastanawiając się czy kupić pół bochenka chleba czy moze dziś starczy ćwierć. Tyle o nas. Oczywiście kolejne pokolenia będą kończyć studia i przychodzić do pracy. W miejsce tych, którzy albo odejdą na emerytury albo wybiorą emigrację. Tylko w medycynie tak już jest, że w chwili ukończenia studiów wiedza jest niewielka. Młody lekarz winien się uczyć pod okiem mistrza. Tego zaś mistrza zabraknie, bo będzie pracował gdzieś w świecie za normalne pieniądze i w godziwych warunkach. Co czeka polską służbę zdrowia za 10-15-20 lat? Odejście tego pokolenia, które coś umie, wyjazd za granicę tych lekarzy, którzy zdążyli czegokolwiek się nauczyć i dobrze rokują. A leczyć będą osoby niedouczone za marne grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: 81.219.249.* 06.09.05, 14:35 >kolejne pokolenia będą kończyć studia i przychodzić do pracy. W >miejsce tych, którzy albo odejdą na emerytury... Lekarz to nie górnik, na emeryturze dalej pracuje, na pół etatu, na ćwierć, albo w prywatnym gabinecie, bo inaczej z emeryturki by nie wyżył.A to troszkę utrudnia młodym wchodzenie do zawodu, bo jednak część etatów jest w ten sposób długotrwale zablokowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 06.09.05, 16:17 A co proponujesz? Eutanazję? Komory gazowe? Śmierć głodową? Nie zapominaj, że są to ludzie, którzy wprowadzali Cię do zawodu, uczyli tego czego nie jesteś wstanie nauczyć się z podręczników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: permamently banned Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.09.05, 00:50 Gość portalu: Przerażona napisał(a): > A co proponujesz? Eutanazję? Komory gazowe? Śmierć głodową? Nie zapominaj, że > są to ludzie, którzy wprowadzali Cię do zawodu, uczyli tego czego nie jesteś > wstanie nauczyć się z podręczników To wszystko, o czym piszesz będziesz miała do wyboru! Kiedy? Ano, wtedy, gdy twój mąż przejdzie na emeryturę! Za ciężką pracę pełną poświęceń, będziecie mielć prawo wyboru; śmierć z głodu, synchroniczne powiesznie się na odpowiednio grubej gałezi, ewentualnie skok z wieżowca. A jak będziecie mieli farta, to może faktycznie zdążą wprowadzić tą eutanazję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atenka Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.malnet.pl 07.09.05, 09:47 A mnie udeza to jak wywyzszasz sie razem z mezem na tle innych lekarzy np. ktorzy wypisuja rp, przedluzaja zlecenia, wypisuja skierowania.Lekcewazaco sie o nich wypowiadasz, jakoby tacy mogli za takie pieniadze pracowac. Zapominasz o tym ze trzeba pomyslec co zlecic i po co i co dalej z pacjentem zrobic. Podejmowanie decyzji i branie odpowiedzialnosci za pacjenta to cos czego akurat radiolodzy zazwyczaj nie robia,wykonujac zabieg czy badanie zlecone przez innych. Taka razaca wyzszosc w twoich wypowiedziach, ze najzwyczajniej wasza sytuacja nie budzi wspolczucia. Moze czas na autorefleksje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: 81.219.249.* 07.09.05, 11:26 >A co proponujesz? Eutanazję? Niczego nie proponuję, oceniam tylko sytuacje. Piszesz, że jak lekarze odejdą na emerytury, to nie będzie miał kto leczyć. Uspokajam Cię więc, że będzie miał kto leczyć, bo lekarze-emeryci dalej pracują. Że wpływa to fatalnie na rynek pracy - to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 07.09.05, 12:55 Niestety i w tym ból. Lekarze w pewnym wieku, nie mają kwalifikacji do leczenia chorych. Nie chodzi tu o wiek metrykalny, ale raczej o możliwości przyswojenia nowych informacji. W ostatnich latach w wielu dziediznach medycyny nastąpiły drastyczne przełomy, wspomnę choćby kardiologię, choroby zakaźne, hepatologię, reumatologię, schematy reanimacji. Podręczniki sprzed 15 lat można w dziale terapia wyrzucić do kosza. Doświadczenie medyczne zbiera sie latami i to jest pewien kapitał, którym dysponuje człowiek. Drugą sprawą jest możliwość przyswajania wiedzy i sprawnośc manualna, która obniża sie skokowo w różnym wieku. Niestety co do autora postu ma w pewnym rację. Kto nas będzie leczył za parę lat. Jest coraz mniej młodych lekarzy, co więcej jest coraz mniej nauczycieli. Wyszkoleni lekarze odchodza na emeryturę, umierają, wyjeżdzają, popadają w tumiwisizm. Coraz większe grony młodych ludzi jest niedoszkolonych. Coraz częsciej sie słyszy zdania w stylu : " Przecież nie będę szkolił konkurencji". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 07.09.05, 15:46 Tu nie chodzi o szkolenie konkurencji, wielu lekarzy chętnie by to robiło choćby po to, aby na starość miał kto ich samych leczyć. Mnie osobiście przerażają standardy, którymi posługuje się lekarska młodzież bez jakiegokolwiek krytycyzmu. Wielu młodych lekarzy nie interesuje się pacjentami. Obchód trwa 5 minut, strzałka i do domu. Jestem farmaceutką, widzę niejednokrotnie "radosną twórczość" niedouczonych ( a przeświadczonych o swej nieomylności) młodych lekarzy. Niejednokrotnie zachowują się arogancko, gdy wytknie im się kardynalne i groźne dla pacjenta błędy ( niejednokrotnie 10 mg i 100 mg to to samo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młodyMD Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.icpnet.pl 07.09.05, 22:55 Przestań siać tu bzdury - młodzi sa o wiele bardziej douczeni niż Ci z 15 letnim doświadczeniem (jakbym Ci powiedział, że znam starszego chirurga dla którego dawka ASA w prewencji wtórnej wynosi 750mg - i tak też pobierał - aż strach pomyśleć ilu pacjentom w ten sposób "pomagał"), a jeśli chodzi o podejście do pacjentów to kompletnie nie wiesz co piszesz (z drugiej strony co farmaceutka może wiedzieć o pracy lekarzy?) - starsi przez swoja rutyne traktują pacjentów przedmiotowo i wiele razy zamiast leczyć według standardów patrzą poprzez pryzmat ekonomiczny (bo dyrektor się zdenerwuje) i nic nie robia tylko czekaja na śmierć- tak naprawde w Polsce mamy legalna eutanasje (ekonomiczna eutanasje).Jak się nie znasz to się nie wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody_lekarz Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.icpnet.pl 08.09.05, 14:31 Dziś mam przykład super traktowania i wyczucia lekarza z 40 letnim doświadczeniem, kiedy to podczas wizyty przy pacjentce (która ma mieć operacje jako ultima ratio, ale jest niezdecydowana ) mówi do lekarza prowadzącego: "ona tej operacji nie przeżyje"... dziekuje bardzo za takiego lekarza - mam nadzieje że przerażona trafi na takowego. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 10.09.05, 21:07 Ja wspomnę profesora. Pacjentce neurasteniczce cały zespół lekarski wmawia, że nie wymaga leczenia, że jest kompletnie zdrowa i może iśc do domu. W trakcie wizyty profesor mówi do niej: jak Pani dzisiaj źle wygląda. Nie uważasz, że to taka sama robota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody_lekarz Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.icpnet.pl 11.09.05, 01:26 Ten też jest profesorem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 07.09.05, 15:38 Wielu lekarzy-emerytów nie pracowałoby gdby nie konieczność ekonomiczna. W przeciwnym razie w dosłownym tego słowa znaczeniu umarliby z głodu. Nie dostrzegasz także czegos takiego jak doświadczenie - wielu młodych lekarzy uważa, że pozjadało wszelkie rozumy ( bo przeczytało to i owo w książce i zna standardy). Bez jakiejklwiek dozy krytycyzmu, nie widząc pacjenta w całosci włącza stosowny "program" i - na jedno pomaga a na 5 innych rzeczy szkodzi. Śmiertelność , wśród pacjentów prowadzonych przez nieuczonych 30 latków jest przerażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: 81.219.249.* 07.09.05, 18:48 To oczywiste, że wraz z wiekiem spada sprawność fizyczna i intelektualna. Uważam, że okres między 30 a 45 rokiem życia to szczyt możliwości lekarza, zwłaszcza w dyscyplinach zabiegowych, ale nie tylko. Ja bym tak łatwo nie dyskredytował młodych lekarzy, którzy - w przeciwieństwie do starych - uczą się intensywnie do specjalizacji i wiedzą często znacznie więcej. Nie wyolbrzymiałbym też znaczenia, jakie ma np. doświadczenie 65-latka sprzed 35 lat, skoro wtedy wiedza była inna, leczyło się inaczej, inaczej przebiegało wiele chorób, zupełnie inna była też diagnostyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 07.09.05, 20:20 Lekarz w wieku 30 lat jest lekarskim niemowlęciem. Ma ( lub nie) wiedzę książkową, zerowe doświadczenie, prawie niczego nie widział, w sytuacjach nietypowych ( czytaj nie opisanych w książkach) gubi się. Ci bardziej uczciwi szukają pomocy u bardziej doświadczonych, pytają, ci nieco mniej eksperymentują na własną rękę i, nierzadko, na skutek ich ewidentnych błędów umierają ludzie. A nie daj Boże zwrócić takim uwagę! I do tego wielu młodzików nigdy nie przyzna się do błędu, nie poprosi o pomoc, nie ratuje chorego tylko potem tuszuje to co narozrabiał. Oczywiście, że wiedza sprzed 30 lat bywa nieaktualna, ale większość lekarzy - tych mądrzejszych - nie poprzestaje na tym czego nauczyli się na studiach. Też robia i specjalizacje i podspecjalizacje i czytają i jeżdżą na zjazdy ( te krajowe i te zagraniczne). Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 07.09.05, 20:28 W wieku lat 30 lekarz zaczyna mieć wystarczającą praktykę by leczyc samodzielnie chorego. W wielu krajach zostaje konsultantem i prowadzi samodzielnie chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 07.09.05, 20:57 25 lat ( w najlepszym razie) to wiek ukończenia studiów, potem 1,5 roku stazu czyli 26-27, następnie intensywna nauka do LEP-u, który niewiele ma wspólnego z praktyką, no i potem ( do tej 30) tylko 3 lata, w ciągu których, w najlepszym razie, zrobi się specjalizację. A wymaga ona chodzenia na staże, kursy i nauki z książki pod testy.Wiadomo, że na stażach szalenie rzadko dopuszcza się kogokolwiek do np. stołu operacyjnego, bo nikt nie chce odpowiadać, także prawnie, za stażystę. W efekcie mamy 30 latka ze specjalizacją i.......nie daj Boże wpaść w jego ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młodyMD Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.icpnet.pl 07.09.05, 23:07 Ty kompletnie nie masz o tym wszystkim pojęcia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.09.05, 20:35 Gość portalu: Przerażona napisał(a): > Lekarz w wieku 30 lat jest lekarskim niemowlęciem. I tu przerazona pani doktorowa przesadzila. I mila skadinad pimpek tez, gdy napisala, ze nie dalaby sie zbadac rezydentowi siedzacemu w poradni. A kto u licha ma siedziec w poradni, jesli nie rezydenci??? Moze gdzie indziej jest inaczej, ale tu w Belgii medycyna asystentami stoi. To oni robia w osrodkach akademickich gros roboty, takze tej czarnej roboty. Specjalisci sa raczej od nadzoru i nauczania (a im wyzej w hierarchii, tym mniej praktyki). 30- letni doktor to doktor swiezo po specjalizacji. Jasne, ze nie pojadl wszystkich rozumow, ale jesli sie nie obijal przez te wszystkie lata specjalizacji, to powinien dac sobie rade w samodzielnej praktyce. Niemowleciem medycznym to jest student na V roku studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażona Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.chello.pl 07.09.05, 21:07 Nie wiem jak jest w Belgii - wiem jak jest tutaj. Znam wielu lekarzy pierwszego kontaktu ( tych z poradni), którzy są wypisywaczami recept, skierowań ( zwłaszcza do szpitali)i pokrzykują na szukających pomocy ludzi. Jest prawie regułą, że "wysłuchują" u dzieci szmery w sercu i wysyłają przestarszona matkę do kardiologa ( kolejki więc zwykle idzie prywatnie), podczas gdy doświadczone ucho nie miałoby wątpliwości, że mamy do czynienia ze szmerami niewinnymi, normalnymi u dzieci. Ostatnio zauważyłam jeszcze inna , ciekawą, praktykę ( im młodszy lekarz tym chętniej ją stosuje) - na recepcie pisze tylko "kawałek" nazwy leku - pierwsze litery - potem nieczytelny bazgroł, a dawka leku bywa także nieistniejąca. My nie możemy zrealizować recepty, młody doktor nie przyznaje się do błdów, a pacjent cierpi. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 08.09.05, 09:18 Doki... takie jest w polsce prawo. rezydent nie ma prawa przyjmoac samodzielnie w poradni specjalistycznej. to raz, a dwa w przypadku mojego meza to praca za darmoche, za poradnie kase biora lkarze kontraktowi. w swoich kontraktach maja to wyszczegolnione. zatem nie wmawiaj, ze kto jesli nie rezydenci? moze w belgii jst inaczej-ok. rozumiem roznice, ale w polsce tak nie jest. poza tym izba lekarska wypowiedziala sie w tej sprawie: rezydent nie moze samodzielnie przyjmowac w poradni specjalistycznej.... problem w tym, ze u nas wszystko na dupie stoi i dyrekcja wyslala pismo do izby, ze nic takiego nie ma miejsca... a izba wierzy. nie sprawdzi. rezydenci sa juz tak zaszczuci w tym szpitalu, ze siedza ciocho... bo rezydentura sie kiedys konczy i kazdy liczy na dalsza prace jako kontraktowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młodyMD Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.icpnet.pl 07.09.05, 23:05 Ale ty jesteś głupia!!! Niestety starsi lekarze każdy przypadek uważaja za standardowy i tak to leczą, nie wnikaja w jakieś kazuistyczne przyczyny - jak np. wyjdzie im coś w USG (powiedzmy kamień w pęcherzyku), ale obraz kliniczny, objawy, bad. laboratoryjne i inne nie potwierdzają tego sugerując coś zupełnie innego oni wbrew młodym cieszą sie, że wreszcie mają przyczyne i dalej nie drążą (czy o to chodzi aby mieć co napisać w karcie?). Tak na marginesie, kiedy obserwuje lekarzy na dyżurach i porównuje swoje diagnozy i ich (i późniejszą prawdziwą) wychodzi iż moje sa o wiele lepsze, ponieważ my młodzi próbujemy spojrzeć szerzej na przypadek, a nie zaszufladkować. Niestety starsi lekarze jeśli umiera pacjent nie wnikaja w to co zrobili źle, dlaczego pacjent umarł itp. - nie chca się uczyc na własnych błędach, a my młodzi stety tak. Oczywiście nie należy tego generalizować - mam tylko nadzieje iż jako starszy lekarz nie wpadne w tępą rutyne.pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.katowice.pik-net.pl 08.09.05, 08:59 Kolejne uogónienie? Młodzi są do niczego. Tulko starsi lekarze są świetni. Ci bardziej uczciwi szukają pomocy u bardziej doświadczonych, pytają, ci nieco > mniej eksperymentują na własną rękę i, nierzadko, na skutek ich ewidentnych > błędów umierają ludzie. A na skutek błędów starszych lekarzy nikt nie umiera? Odpowiedz Link Zgłoś
bozia2 Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? 11.09.05, 10:14 Tak,a spróbuj zwrucić uwagę staremu wydze-zobaczymy co zrobi.:( Osobiście,jeśli miałabym wybór,to wolałabym młodych lekarzy chociażby dlatego,że: 1)im się jeszcze chce... 2)w większości przypadków jeśli czegoś nie wiedzą,to jest szansa,że sięgną po podręcznik i doczytają,i nie będą świrować,że są rutyniarzami i dobrze wiedzą co się dzieje,a potem-kiła:( 3)można mieć nadzieję,że młody nie został jeszcze złapany w macki układzików wewnątrzszpitalnych I wcale nie uważam,że więcej błędów popełniają młodzi lekarze. Pozdrawiam-fanka młodego lekarza:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.katowice.pik-net.pl 12.09.05, 12:52 A ponadto starszym zagraża rutyna. A wtedy łatwiej o popełnienie błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: 81.219.249.* 12.09.05, 20:44 Z archiwum rozpoznań starego rutyniarza : "Myodegeneratio cordis atherosclerotica fere compensata" - czyzby jakas nowa choroba :))) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.katowice.pik-net.pl 13.09.05, 08:07 Napisałam to tylko jako kontre na wypowiedzi przerażonej. Jak ktoś chce to zawsze znajdzie sobie argumenty i będzie twierdził, że tylko starszy lekarz albo tylko młody jest dobry. Mi takie podziały nigdy nie przyszły do głowy. Są po prostu bez sensu. Gdyby ktoś napisał, że tylko młodzi są świetni, też sprzeciwiłabym się takiemu uogólnieniu. Pozdrawiam wszystkich dobrych lekarzy obecnych na tym forum, bez względu na wiek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazowszanka Re: Kiedy w Polsce zacznie brakować lekarzy? IP: *.btsnet.pl 01.10.05, 14:55 Ostatnio przeglądałam dane. W Niemczech jesy 3,6 praktykujących lekarzy na 1000 mieszkańców, w Danii 3,4 a w Polsce 2,2. Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa Perspektywa 02.10.05, 05:52 > ...a w Polsce 2,2. Jak tak dalej pójdzie, będzie jeszcze mniej. Odpowiedz Link Zgłoś