Dodaj do ulubionych

Krotko, węzłowato...

14.09.05, 17:34
i znowu prowokacyjnie..
Pacjencie drogi kto jest twoim wrogiem?
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: Krotko, węzłowato... 14.09.05, 17:35
      choroba.
    • connie1 Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 18:14
      A ja myslałam ,że doktor D
      • pszczolaasia Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 19:06
        Conka..no coś ty..mój cud Doktorek????? never!!!!!:DDD pozdrawiam:)))))
        • connie1 Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 19:42
          Czasem myslę ,że to irracjonalny zal ,ze nie jesteśmy cudotwórcami
          • pszczolaasia Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 20:03
            Conka ja to widzę tak- nie jesteście. w koncu jesteście ludźmi. nawet mój
            Dochtorek :) mylić się może każdy. tyle, ze często ludzkie życie jest w lekarza
            rękach i czasem taka pomyłka drogo kosztuje. stąd takie opinie ludzi
            rozżalonych lub po prostu rozdrażnionych, złych, smutnych itd. takie jest moje
            zdanie. chyba nikt o zdrowych zmysłach nie uważa was za cudotwórców. ma na to
            nadzieję, to fakt:))) tylko czasem ten żal, albo strach przesłania to co
            prawdziwe. wiesz na chorobie się nie wyładujesz. nie nawrzeszczysz na nią, choć
            tak naprawdę na nią jesteś zła/ zły. a Wy jesteście pod ręką...
            przepraszam za rozwlekłość wypowiedzi:DDD pozdrawiam Conka. i dzięki za
            odpowiedź:)) podziwiam.
          • baba_ze_wsi Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 21:13
            connie1 napisała:

            > Czasem myslę ,że to irracjonalny zal ,ze nie jesteśmy cudotwórcami


            Ten żal mają i pacjenci, i lekarze :-)
            Czasem mam odczucie, że lekarz "odkrywając" smutny fakt "nie bycia cudotwórcą"
            stara się jak najdłużej ukrywać to przed pacjentem.

            Baba (z nadzieją, że niektórzy lekarze jednak są cudotwórcami - zwłaszcza
            babolodzy ;-)
    • connie1 Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 21:16
      Możesz wierzyć lub nie ,ale my to dopiero jestesmy wsciekli na chorobę..
      • pszczolaasia Re: Krotko, węzłowato... 15.09.05, 21:48
        po reakcjach niektórych lekarzy widzę, że są. choć starają się to ukryć. taka
        kaminna twarz, ale czasem to widać. po oczach.
    • connie1 Re: Krotko, węzłowato... 28.09.05, 10:29
      Znowu szuaknie winnego i wyładowywanie agresji kwitnie...
      Smutne
      • Gość: pacjentka Re: Krotko, węzłowato... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 28.09.05, 13:51
        Smutne, ale w sumie to mnie nie dziwi (tzn nie wiem, o czym piszesz wprawdzie,
        ale ja tak bardziej ogólnie klepię). Taka jest natura ludzka. Ja też szukałam
        winnego. Co ja piszę, ja znałam winnego, więc szukać nie musiałam, była nim
        (oczywiście?)lekarka, energię skupiłam jednak na jak najszybszym znalezieniu
        lepszego, czasami nie ma czasu na agresję. Życie w ogóle bywa smutne :(
        Nienawidzę smutnego życia. Wrogów nie posiadam.
        • draconessa Re: Krotko, węzłowato... 28.09.05, 21:09
          conka, jak sadze, pisze w odniesieniu do pelnych agresji i chamstwa postach
          niektorych osob, jakie ostatnio sie tu pojawialy...Smutne, ze niektorzy swoje
          frustracje i problemy rozladowuja poprzez agresje wobec innych...Coz, niektorzy
          nie potrafia zyc bez wrogow - rzeczywistych badz urojonych
    • swan_ganz Ustawa o Zamówieniach Publicznych..n/txt 28.09.05, 15:20
    • Gość: optymistka Re: Krotko, węzłowato... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:14
      Czytając posty niektórych pacjentów oraz niektórych lekarzy (podkreślam
      niektórych), to można odnieść wrażenie, że są to dwa wrogie zwalczające się
      nawzajem obozy.
      • Gość: grzalka Re: Krotko, węzłowato... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:15
        moim wrogiem (jako pacjenta, rzadko nim bywam) jest system
        • Gość: optymistka Re: Krotko, węzłowato... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:35
          Ja się z Tobą zgadzam. Ja akurat jestem pacjentką dosyć często i naprawdę nie
          traktuję lekarzy jako wrogów (zresztą czytając moje posty na pewno o tym wiesz)
          A wręcz przeciwnie "swoich" lekarzy bardzo lubię i bardzo ich cenię (teraz
          właśnie wróciłam od jednego, który jest dla mnie ideałem lekarza, wzorcem do
          naśladowania). Chodziło mi o zacietrzewienie na tym forum (występujące niekiedy
          po obu stronach)i niewybredne wypowiedzi pod adresem pacjentów padające
          niestety ze strony niektórych (nielicznych)lekarzy także. No niestety nie umiem
          też usprawiedliwić chamstwa chamstwem.
        • Gość: optymistka Re: Krotko, węzłowato... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:40
          No i na podstawie tych nielicznych wypowiedzi nie wyciągam ogólnych wniosków,
          że wszyscy lekarze to .................... Pozdrawiam :-))))))))
          • connie1 Re: Krotko, węzłowato... 30.11.05, 19:49
            I znowu pytam -kto?
            • malkontent_jeden Re: Krotko, węzłowato... 30.11.05, 20:01
              Wrogiem pacjenta jest kazdy posrednik pomiedzy jego pieniedzmi i tym, ktorzy
              maja go za te pieniadze leczyc. Dialektyka każe wziac jak najwiecej i jak
              najmniej oddac.
              Wrogiem pracujacego najemnika jest biznesmen placacy skladke w wysokosci 160
              zlotych miesiecznie.
              Wrogiem pracujacego pacjenta jest niepracujacy żul przejadajacy jego pieniadze
              po pijaku w SOR.
              Wrogiem pracujacego pacjenta jest pracujacy na czarno cwaniak nie placacy
              skladek.
              Wrogiem pracujacego pacjenta jest "rolnik" ubezpieczony w KRUS, zamieszkaly w
              centrum miasta.

              Pacjent ma wielu wrogow.
              • Gość: optymistka Re: Krotko, węzłowato... IP: *.katowice.pik-net.pl 01.12.05, 10:18
                "Pacjent ma wielu wrogów"

                Po ostatnich obserwacjach, widzę, że czasami jest nim także on sam.
                • malkontent_jeden Re: Krotko, węzłowato... 01.12.05, 15:49
                  Też

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka