Dodaj do ulubionych

sadyzm nie zna granic.

12.10.05, 07:49
nigdy bym w to nie uwierzyla, co tam! czytam i nie wierze, mozna byc taka
swinia?:(

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2963668.html
Mój Kajtuś
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki to nie sadyzm IP: *.167-136-217.adsl.skynet.be 12.10.05, 09:36
      Nie sadze, pimpek, zeby to byl sadyzm. Nie chodzilo o czerpanie z przyjemnosci z
      czyjegos bolu, ba, nawet nie bylo zamiaru zadawania bolu. Byla za to bezdenna
      bezmyslnosc, jak to stwierdzil niezapomniany dr Strossmayer: gdyby glupota miala
      skrzydla, fruwalaby pani jak golebica.

      Moze sobie popily?
      • pimpek_sadelko Re: to nie sadyzm 12.10.05, 09:38
        Doki... jezus marja... wypluj to slowo! pjane i na dodatek durne baby zajmuja
        sie wczesniakami?!
        wiem, ze nie mozna popadac w skrajnosci, ale jak tu sie nie bac o swoje
        dziecko, kiedy musi byc w szpitalu?
        • swan_ganz na razie jeszcze możesz być o dziecko 12.10.05, 09:49
          spokojna. To co zrobiły te idiotki na szczęście nie było zagrożeniem życia tego
          malucha. Jeszcze trochę dobrych pielęgniarek zostało w tym kraju ale
          rzeczywiście; jest tendencja do zatrudniania coraz gorzej przygotownych do
          zawodu..... Te mądrzejsze albo wyjeżdżają albo z przyczyn naturalnych odchodzą
          od zawodu.
        • Gość: Doki Re: to nie sadyzm IP: *.167-136-217.adsl.skynet.be 12.10.05, 10:03
          pimpek_sadelko napisała:

          > Doki... jezus marja... wypluj to slowo! pjane i na dodatek durne baby zajmuja
          > sie wczesniakami?!

          Jak by tu powiedziec... wiesz, jak rano zaczynam dyzur, to sobie sprawdzam na
          grafiku pielegniarskim z kim bede dzisiaj mial zaszczyt wspolpracowac (nie
          powiem "spedzac noc w szpitalu", boby sobie ktos cos pomyslal). I czasem to, co
          wyczytam, wprawia mnie w lepszy, a czasem w gorszy nastroj. Bo
          pielegniarki/pielegniarze sa rozne/rozni. Sa tacy, z ktorymi az milo pracowac,
          sa skrajne przyglupy. Tu trafilo na przyglupy. Nie wszyscy sa tacy.

          Ja nie twierdzilem, ze te pielegniarki byly pijane, tylko ze sobie popily, ot, z
          okazji urodzin pani Tereski. Myslisz, ze sie nie zdarza? Zapytaj meza...
          Naprawde, innego wytlumaczenia niz obnizenie krytycyzmu spowodowane przez
          alkohol nie widze. Az trudno uwierzyc, ze bedac taka kretynka, mozna skonczyc
          szkole pielegniarska.

          > wiem, ze nie mozna popadac w skrajnosci, ale jak tu sie nie bac o swoje
          > dziecko, kiedy musi byc w szpitalu?

          Chyba tylko wiedzac, ze takie sprawy nie sa na szczescie na porzadku dziennym.
          No i ten dzieciaczek z kieszeni chyba nie poniosl zadnej szkody przez debilizm
          opiekujacych sie nim pan?
          • bozia2 Re: to nie sadyzm 12.10.05, 10:10
            nawet jeśli jakieś szkody poniósł,to i tak zwali się to na garb
            wcześniactwa-prawda?!
            • Gość: Doki Re: to nie sadyzm IP: *.167-136-217.adsl.skynet.be 12.10.05, 10:15
              bozia2 napisała:

              > nawet jeśli jakieś szkody poniósł,to i tak zwali się to na garb
              > wcześniactwa-prawda?!

              A to juz zalezy jak byla prowadzona dokumentacja malego pacjenta. Jesli na
              podstawie historii choroby mozna bedzie wykazac, ze dotad byl stabilny, a tu ni
              stad ni zowad po tej "sesji zdjeciowej" sie pogorszyl, to wprawdzie nie stanowi
              to dowodu zwiazku przyczynowego, ale jest powazna dla takiego zwiazku przeslanka.
              A jezeli w dodatku w historii choroby nie ma dokumentacji tego lub innych
              pacjentow z tej nocy, to dochodzi zarzut zaniedbania obowiazkow.

              Baby wyleca z roboty, i dobrze. Niestety, nie da sie ich, z oczywistych
              wzgledow, powiesic za jaja.
              • bozia2 Re: to nie sadyzm 12.10.05, 10:23
                Wydaje mi się,że w artykule było napisane,że nie wiedzą nawet które to z
                dzieci,to jak sprawdzą historię choroby?Brrr,jestem oburzona...
                • pimpek_sadelko Re: to nie sadyzm 12.10.05, 10:25
                  bozia2 napisała:

                  > Wydaje mi się,że w artykule było napisane,że nie wiedzą nawet które to z
                  > dzieci,to jak sprawdzą historię choroby?Brrr,jestem oburzona...na zdjeciach

                  mozna zobaczyc.
          • Gość: ? Re: to nie sadyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:09
            Pielęgniarki też patrzą zkim będą dyżurować i też czasem w zachwyt nie
            wpadają.Glupoto może sięgnąć każdego niestety.
            Tamte panie popsuły opinie pilęgniarkom,mam nadzieję ze zostaną ukarane.
            • Gość: barnaba Re: to nie sadyzm IP: *.lodz.msk.pl 12.10.05, 16:43
              Zgadza się lekarze są też różni.
              Jedni są nielubiani przez pielęgniarki, bo nic nie potrafią i knocą robotę.
              Drudzy, bo prują na nie gębę.
              Inni- bo przyjmują pacjentów z IP lub zmieniają zlecenia, zlecają zabiegi...

              Nie ma reguły.
              • dyzurna1 Re: to nie sadyzm 12.10.05, 22:45
                tak sa bardzo rozni!Idealami chodzacymi nie sa.
    • pszczolaasia Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 10:08
      idiotów nie sieją...
      • wladek47 Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 12:15
        A teraz na spokojnie. Sam byłem niejednokrotnie proszony - przez świeżo
        upieczonych rodziców - o robienie zdjęć w czasie cięcia cesarskiego.
        Czasem "upozowywaliśmy" maleństwo - kolorowe czapeczki, jakieś rekwizyty itp.
        Dla postronnego obserwatora byłaby to zgroza - zakrwawiony noworodek, leżący na
        piersiach mamy w trakcie operacji, ojciec z nożycami przy pępowinie itp. Nie
        chcę usprawiedliwiać nieodpowiedzialnych pielęgniarek ale prawda może nie być
        tak oczywista jak się wydaje. Widziałem sporo broszurek z zabawnymi
        aranżowanymi fotografiami reklamującymi poszczegolne oddzialy mające na celu
        przełamanie lęku u przyszłych pacjentów. W kraju zresztą tradycyjnie uważanym
        za ponury i "zimny". Poza wszystkim lektura, dzisiejszej prasy budzi we mnie
        pewną gorzką refleksję. Będziemy mieli nowy rząd (prędzej lub później). Będzie
        on musiał się zmierzyć z problemem złej kondycji materialnej pracowników
        ochrony zdrowia. Szczególnie zaś pielęgniarek, których wynagrodzenia są
        najniższe w Europie. Kolejny raz, coż za zadziwiający przypadek, kiedy taki
        problem powstaje - następuje zadziwiający "wysyp" doniesień prasowych o
        niegodnych zachowaniach personelu ochrony zdrowia. Opinia społeczna jest
        ustawiona jednoznacznie - nichluje, bandyci, pijacy, łapówkarze - a jeszcze
        śmieją żądać podwyżek. To smutna jak pisałem refleksja.
        • pszczolaasia Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 12:32
          jestem jak najdalsza od generalizowania. ale ta kobieta na zdjęciu ma 1 kg
          dziecko w kieszeni.
          • pszczolaasia Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 12:33
            i dla niej nie mam ani krzty zrozumienia. dla niej osobiście.
            • nijaki20 Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 13:41
              To norma w szpitalach
              Jak leżałam po porodzie w Szpitalu Kopernika w Krakowie pech chciał, że były
              akurat Andrzejki, więc panie pielęgniarki były tak naprute na dyżurze, że
              przewracały się po korytarzu. Dziękowałam Bogu, że nie przyniosą mi córci do
              karmienia, bo mogły sie razem z nia wywalić. Z głodu przez noc nie umarła.
              Lekarz zamknął się w dużurce na klucz i nie chciał paniom pileęgniarkom otworzyć
              (próby dobijania sie i komentarze pań pilęgniarek doskonale były słyszalne na
              całym korytarzu).

              ~lucusia, 2005-10-12 09:37




              Glos jednej z czytelniczek - dyskusja na temat "zabawy" pielegniarek wczesniakami...
              • Gość: optymistka Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.katowice.pik-net.pl 12.10.05, 13:47
                "To norma w szpitalach"

                A leżałaś we wszystkich? Leżałaś w szpitalu w Krakowie, tutaj mowa o szpitalu w
                Katowicach. A Ty piszesz, że to norma w szpitalach.
                • pszczolaasia Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 15:16
                  teraz pewno zacznie się generalizowanie...że wszystkie są , ze wszyscy są...
                  itd.
                  • bozia2 Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 16:06
                    Niestety dochodzimy znowu do tego samego-jeden gó..any przypadek i wszystkie
                    piguły są beee...Tak to właśnie koleżanki koleżankom zgotowały taki los.:(
                  • zwyklyrobol a propo generalizowania .... 12.10.05, 17:54
                    ............niedomyty,niedouczony, niemyślący, roszczeniowy (jak każdy) pacjent
                    (przedstawiany na tym forum).
                    Do niedawna przyjęcia do wielu zawodów odywały się nie tyle według kwalifikacji
                    ale według znajomości, może tu należy szukać błędu?
                  • Gość: optymistka Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.katowice.pik-net.pl 13.10.05, 07:01
                    To jest właśnie najgorsze na tym forum. Przestaję się dziwić, że czasami
                    niektórym lekarzom puszczają tutaj nerwy. Ile można tłumaczyć, wyjaśniać,
                    dyskutować. Jeżeli ktoś ma zakodowany jakiś stereotyp to nic nie pomoże.
              • Gość: se Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 12.10.05, 22:41
                A mialas telefon? czemu wowczas nie zadzwonilas np. na policje? Przyjechaliby z
                alkomatem, etc..Czemu nie zlozylas od razu skargi? Teraz sie skarzysz?Trzeba
                bylo dzialac od razu..
                • Gość: encorton1 Re: sadyzm nie zna granic. IP: 87.207.139.* 13.10.05, 00:10
                  > A mialas telefon? czemu wowczas nie zadzwonilas np. na policje? Przyjechaliby
                  z
                  >
                  > alkomatem, etc..

                  Oczywiście, że lepiej bylo zadzwonić, a nie teraz pisać jacy to zwyrodnialcy
                  pracują w szpitalach. Na pewno mniej widowiskowe, bo nie można wtedy na nikogo
                  anonimowo i bez konsekwencji pobluzgać na forum, ale zdecydowanie
                  skuteczniejsze.

                  > Czemu nie zlozylas od razu skargi? Teraz sie skarzysz?Trzeba
                  > bylo dzialac od razu..

                  No własnie czemu - teraz ta cała historia to "musztarda po obiedzie" - co
                  najwyżej plotka trudna do zweryfikowania.
            • aelithe Re: sadyzm nie zna granic. 12.10.05, 23:10
              Teraz zadajmy sobie pytanie ile pielęgniarki pracowały w ciągu miesiąca i w
              okresie poprzedzającym. Poza tym zastanówmy sie jak były wyczerpane psychicznie.
              Potem spokojnie można ukazać, ze znajdowały się w stanie nie pozwalającym na
              pracę. W Polsce ok 60% personelu medycznego pracuje w stanie skrajnego
              przepracowania.
              • pszczolaasia Re: sadyzm nie zna granic. 13.10.05, 08:55
                z jednej strony może i tak, ale z drugiej...wiesz jeśli przyjmiemy takie
                załozenie, to dlaczego 99% lekarzy i pielęgniarek się tak NIE zachowuje? mimo
                zmeczenia, co ja gadam- przemęczenia, żenującej kasy i można jeszcze w
                nieskończonosć... no dlaczego? nie zwalajmy wszystkiego na kase. duzo zalezy od
                czlowieka. bardzo duzo jak widać.
                • aelithe pielęgniarka = czarownica 13.10.05, 10:58
                  Jednym ze szlagierów 13 wieku było działko napisane przez dwóch fanatycznych
                  dominikanów- młot na czarownice. Z resztą nie tylko w 13 wieku, było one często
                  używane aż do połowy 19 wieku, a jak widzę czytając artykuły w prasie modne
                  jest i dzisiaj. To dziełko opisywało jak rozpoznać czarownicę. Należy wrzucić
                  ją do wody. Jak utonie kara Boża, jak nie utonie znaczy się czarownica i spalić
                  na stosie.
                  Jakoś się nie mogę oprzeć analogii do tego dzieła w przypadku nagonki medialnej
                  na te pielęgniarki. Owszem popełniły głupotę. Ale czy to oznacza, że musza być
                  od razu spalone na stosie. Cała prasa rząda maksymalnego wymiaru kary i zakazu
                  wykonywania zawodu. Co to oznacza. 1. brak dwóch doświadczonych pielęgniarek,
                  czyli większe obciążenia pracą pozostałych, wzrost ryzyka błędu.
                  2. Pracę wykwalifikowanych pielęgniarek pediatrycznych wykonywać muszą
                  pielęgniarki przesunięte z innych odcinków. Pielągniarka potrzebuje kilku
                  miesięcy do przystosowania sie do pracy na nowym oddziale.
                  3. W Polsce generalnie jest nidobór pielęgniarek. Jeszcze nie powstały szpitale
                  prywatne, a juz są zamykane oddziały ze względu na brak pielęgniarek. Z drugiej
                  strony wysokie wymagania - ( wyższe studia) - czy na prawde oczujesz, że mgr z
                  wyższym wykształceniem pójdzie podmywac dupę za 800 złotych. Może parę sztuk,
                  ale nie łudź się w skali kraju już niedobór pielegniarek wynosi kilkadziesiąt
                  tysięcy, a przy obecnym traktowaniu i wynagradzaniu jest obecna masowa
                  emigracja i odchodzenie na wczesniejsze emerytury.
                  4. Czy zależy do przemęczenia? Zdecydowanie tak. Praca pielęgniarki jest trudna
                  i stresująca. Po 12 godzinach pracy reakcje lekarza są zwolnione jak po wypiciu
                  100 ml wódki, to samo można odnieśc dompielęgniarek.
                  • pszczolaasia nigdy czegoś takiego ode mnie nie usłyszaleś. 13.10.05, 11:24
                    nigdy czegoś takie nie powiedziałam i tak nie twierdzę. popełnienie glupoty
                    można usparwiedliwić, jeśli ktoś zrobi albo powie coś na czym się nie zna.
                    jeśli ty jako lekarz sie pomylisz- robisz błąd. jesli ja jako agent się pomylę
                    robię błąd. i płacę za to karę. jakąś. ustalmy jedno Aelithe, naprawdę szanuje
                    zawód który wukonujesz ty i pracę jaką wykonujecie wy lekarze i pielęgniarki.
                    ale tego co sie stało nie mogę zrozumieć.
                    • aelithe Re: nigdy czegoś takiego ode mnie nie usłyszaleś. 13.10.05, 19:11
                      Polska jest jedynym krajem, gdzie za błąd medyczny ponosi 4 odpowiedzialność.
                      Jednym z nielicznych, gdzie można iść do więzienia.

                      Jedną sprawą jest głupota, a drugą zrobienie wokół niej kabaretu.
                      • Gość: Doki Re: nigdy czegoś takiego ode mnie nie usłyszaleś. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 19:19
                        aelithe napisał:

                        > Polska jest jedynym krajem, gdzie za błąd medyczny ponosi 4 odpowiedzialność.

                        Chyba nie rozumiem co to znaczy "ponosi 4 odpowiedzialnosc".

                        > Jednym z nielicznych, gdzie można iść do więzienia.

                        Hm. Kodeksy karne sa w wiekszosci krajow dosc podobne i za spowodowanie
                        zagrozenia zdrowia lub zycia mozna wyladowac w wiezieniu.
                        • aelithe Re: nigdy czegoś takiego ode mnie nie usłyszaleś. 14.10.05, 09:46
                          Za celowe spowodowanie zagrożenia życia lub zdrowia, a nie za błędy medyczne.
                          Te są z reguły elementem prawa cywilnego, a nie karnego.
                          • do.ki ze jak???? 14.10.05, 17:43
                            aelithe napisał:

                            > Za celowe spowodowanie zagrożenia życia lub zdrowia, a nie za błędy medyczne.
                            > Te są z reguły elementem prawa cywilnego, a nie karnego.

                            Czyzby? Kodeks KARNY stanowi:

                            Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
                            1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
                            2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub
                            długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej,
                            całkowitej lub znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego,
                            istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia
                            wolności od roku do lat 10.
                            § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                            § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca
                            podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

                            Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój
                            zdrowia, inny niż określony w Art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności
                            od 3 miesięcy do lat 5.
                            § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia
                            trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
                            albo pozbawienia wolności do lat 2.
                            § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega
                            grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
                            § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności
                            narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z
                            oskarżenia prywatnego.
                            § 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej
                            niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa
                            określonego w § 3 następuje na jej wniosek.

                            Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty
                            życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności
                            do lat 3.
                            § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na
                            niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                            § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega
                            grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
                            § 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który
                            dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
                            § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

                            Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym
                            bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
                            zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej
                            osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
                            podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                            § 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne
                            poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest
                            niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
                      • pszczolaasia Re: nigdy czegoś takiego ode mnie nie usłyszaleś. 14.10.05, 10:08
                        Aelite... nie mów mi, ze nie uważasz, że one popełniły błąd. nie interesuje
                        mnie nagonka w prasie i telewizji. tak po ludzku, nie uważasz??
                  • Gość: optymistka Re: pielęgniarka = czarownica IP: *.katowice.pik-net.pl 13.10.05, 11:54
                    Czy zależy do przemęczenia? Zdecydowanie tak. Praca pielęgniarki jest trudna
                    >
                    > i stresująca. Po 12 godzinach pracy reakcje lekarza są zwolnione jak po
                    wypiciu
                    >
                    > 100 ml wódki, to samo można odnieśc dompielęgniarek

                    Ja rozumiem, że z powodu przemęczenia można zapomnieć np. podać leku, ale
                    trudno przemęczeniem usprawiedliwiać wyjęcie dziecka z inkubatora, wkładaniem
                    go do kieszeni fartucha i pozowanie do zdjęcia. Ciekawe, czy były przemęczone,
                    gdy oddawały film do wywołania.
                    • aelithe Re: pielęgniarka = czarownica 13.10.05, 19:14
                      Człowiek pijany robi głupoty, przepracowany również. Ale wydawanie osądów
                      wymaga troszkę więcej danych, niż jedno zdjęcie publikowane w prasie.
                      Jedną rzecz popełnienie głupoty, a druga publiczny sąd. Jestem za osądzaniem
                      przestępców, a nie za publicznymi linczami.
                      • kingusi Re: pielęgniarka = czarownica 16.10.05, 10:04
                        aelithe napisał:

                        > Człowiek pijany robi głupoty, przepracowany również. Ale wydawanie osądów
                        > wymaga troszkę więcej danych, niż jedno zdjęcie publikowane w prasie.
                        > Jedną rzecz popełnienie głupoty, a druga publiczny sąd. Jestem za osądzaniem
                        > przestępców, a nie za publicznymi linczami.

                        W życiu nie czytałam na tym forum tak mądrych, wyważonych i jednak
                        sprawiedliwych wypowiedzi...Czy ty aby na pewno jesteć lekarzem???:)
                  • Gość: Doki Re: pielęgniarka = czarownica IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 11:59
                    aelithe, tu nie chodzi o polowanie na czarownice. Te pielegniarki popelnily
                    glupote? No daruj, ale MOZNA zakladac, ze osoba z wyzszym wyksztalceniem z tej
                    dziedziny zdaje sobie sprawe z mozliwych skutkow takiego dzialania, czyz nie? I
                    mozesz byc pewny, ze prokurator tez to tak zinterpretuje.

                    Masz slusznosc, ze system jest wspolwinny, bo przyczynia sie do tego, ze pracuja
                    nieodpowiednie osoby. Noszenie wczesniaka w kieszeni pielegniarki to nie jest
                    sprawa spowolnienia reakcji przez zmeczenie, to jest swiadome bledne dzialanie!
                    To to samo co gwalcenie pacjentek na geriatrii (albo pacjentek uposledzonych
                    umyslowo) przez pielegniarza (bo byly i takie przypadki). Czy tu tez
                    tlumaczylbys wszystko przemeczeniem?

                    I byc moze dlatego jestem tak ostry w ocenie, bo z pielegniarkami wspolpracuje
                    na co dzien. Malo tego, ponosze odpowiedzialnosc za ich bledy, wiec nie toleruje
                    czegos takiego, jak tu mamy.
                    • aelithe Re: pielęgniarka = czarownica 13.10.05, 19:18
                      Doki jedno jest głupota wymagającą działań, jakich nie precyzuję. Drugą jest
                      sprawa publicznego linczu jaki dokonuje prasa. Chocby dzisiejszy nagłówek w
                      jednym ze szmatławców - potwory idą do więzienia. A to już nie ma nic wpsólnego
                      ani ze sprawiedliwością, ani jakimkolwiek celowym działaniem.
                      • Gość: Doki Re: pielęgniarka = czarownica IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 19:23
                        Zwroce ci tylko uwage, ze lincz jest szybka, tania i efektywna forma wymierzania
                        sprawiedliwosci, pomimo wszelkich jego wad. Powody po temu sa wielorakie. Dobry
                        wladca dopuszcza lincz sterowany- i chyba to wlasnie widzimy.
                        • aelithe Re: pielęgniarka = czarownica 14.10.05, 09:42
                          Tu akurat popłeniono rzeczywiście błąd. Ale większości przypadków ten lincz
                          sy=terowany jest skierowany przeciwko rzetelnie wykonującycm zawód lekarzom i
                          pielęgniarkom.
                    • kingusi Re: pielęgniarka = czarownica 16.10.05, 09:57
                      Gość portalu: Doki napisał(a):
                      > I byc moze dlatego jestem tak ostry w ocenie, bo z pielegniarkami wspolpracuje
                      > na co dzien. Malo tego, ponosze odpowiedzialnosc za ich bledy, wiec nie
                      toleruj
                      > e
                      > czegos takiego, jak tu mamy.



                      Bądź łaskaw mi wyjaśnić, jaką ty ponosisz odpowiedzialnosc za błędy
                      pielęgniarek????????
                      To pielęgniarki w większości przypadków ponoszą odpowiedzialność za błędy
                      lekarzy zwłąszcza jeśli odważą się wykonać zlecenie lekarskie na tzw. gębę i
                      wóczas gdy decyzja lekarza okazuje sie co najmniej błędna to w większości
                      przypadków on sie perfidnie wypiera, że kazał coś podac czy zlecił głupote , i
                      to właśnie pielegniarka ponosi odpowiedzialność za niego a nie na odwrót!Swój
                      argument popieram wieloletnimi obserwacjami chociaz ja sama nigdy nie wykonałam
                      i nie wykonam zlecenia lekarskiego bez wpisu w karte zleceń, choćby skomlał,
                      szykanował czy obraził sie na mnie! Nie i koniec! I mam nadzieję, że juz
                      niebawem większość pielęgniarek też nie bedzie tego robić i niepotrzebnie
                      narażać sie na odpowiedzialność za błedne decyzje lekarzy.
                      I żeby nie uogólniac przyznam, że wiekszość lekarzy z którymi pracowałam
                      ponosili pełna odpowiedzialnośc za swoje decyzje nawet jeśli sie pomylili,
                      niestety nie wszyscy sa tak uczciwi i odważni...
                      >
                      • Gość: Doki Re: pielęgniarka = czarownica IP: *.240.81.adsl.skynet.be 16.10.05, 10:11
                        > Bądź łaskaw mi wyjaśnić, jaką ty ponosisz odpowiedzialnosc za błędy
                        > pielęgniarek????????

                        Czego nie rozumiesz, kingusi? Pielegniarki wykonuja rozne czynnosci na zlecenie
                        i pod nadzorem lekarza. Totez lekarz odpowiada za ich czynnosci.

                        Sytuacje, o ktorych piszesz, sa mi kompletnie obce, ale wiem, ze istnieja.
              • do.ki Re: sadyzm nie zna granic. 13.10.05, 08:55
                aelithe,

                tego (podobnego) argumentu probowano uzyc dla obrony amerykanskich zolnierzy
                znecajacych sie nad irakijskimi wiezniami i tez nieskuteczne. Istnieje obszerna
                literatura na temat tego, do czego zdolny jest czlowiek jesli go postawic w
                sytuacji dominacji nad slabszym i nie jest to (do czego czlowiek jest zdolny)
                chwalebne dla nas. Moge pokopac, bo jakos nazwiska eksperymentatorow wylecialy
                mi z glowy.

                Tak czy owak, uwazam, ze ten argument jest slaby. I amerykanski sad tez tak uznal.
                • aelithe Re: sadyzm nie zna granic. 13.10.05, 11:02
                  Doki, ale orzekł to sąd, a nie byle pismacy z trzeciorzędnych pisemek.
                  Owszem pielęgniarki zrobiły totalną głupotę, ale nie zasługują na takie
                  traktowanie w prasie.
                  Będziesz sądzony ta samą miarą jaką ty osądzasz.
                  • Gość: Doki Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 14:34
                    > Doki, ale orzekł to sąd, a nie byle pismacy z trzeciorzędnych pisemek.

                    Ja przepraszam, ale oparlem sie na doniesieniach najwiekszego dziennika w tym
                    kraju. To jest moze trzeciorzedne pisemko w porownaniu z Timesem, NYT i WSJ, ale
                    bez przesady z ta trzeciorzednoscia.

                    > Owszem pielęgniarki zrobiły totalną głupotę, ale nie zasługują na takie
                    > traktowanie w prasie.

                    Bardzo wywazone traktowanie, moim zdaniem. Sa nierozpoznawalne na zdjeciach, nie
                    ma ich nazwisk, nikt im szyb w domu nie wybija ani nie wywleka na ulice za
                    wlosy, choc moze i byloby za co i co powaznie bym rozwazyl, gdybym byl ojcem
                    tego dzieciaczka na zdjeciu. Jestes pewien, ze w tej sprawie zachowujesz minimum
                    obiektywnosci?

                    > Będziesz sądzony ta samą miarą jaką ty osądzasz.

                    No wlasnie dlatego napisalem to, co napisalem. Przylozylem do nich te miare,
                    ktora przyklada sie do mnie.
                    • aelithe Re: sadyzm nie zna granic. 13.10.05, 19:09
                      Ja przepraszam, ale oparlem sie na doniesieniach najwiekszego dziennika w tym
                      > kraju. To jest moze trzeciorzedne pisemko w porownaniu z Timesem, NYT i WSJ,
                      al
                      > e
                      > bez przesady z ta trzeciorzednoscia.
                      >
                      Ciągle komunistyczna propaganda - jeśli nie przyjmujesz wymaganej linii to
                      oczywiście tracisz koncesję. W telewizji publicznej decydują koneksje
                      polityczne a nie rzetalność informacyjna.

                      Jestes pewien, ze w tej sprawie zachowujesz minimu
                      > m
                      > obiektywnosci?

                      Każdy zasługuje na obronę. W przypadku prasy i internetu te kobiety nie mają
                      żadnej.
                      • tricolour Proponuję... 13.10.05, 19:16
                        ... cytowanie krzyżowe.

                        Po co silić się na pisanie czegoś od siebie? Kompilujcie teksty swoich
                        przedmówców - możliwości jest od metra, a "rozmowa" może ciągnąć się latami.

                        :PPPP
                        • Gość: Doki Re: Proponuję... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 19:25
                          To bylby brak szacunku dla dyskutanta.

                          No chyba, ze masz na mysli cos takiego: zrzynanie z jednego autora to plagiat.
                          Zrzynanie z wielu autorow to kompilacja albo review.
                      • Gość: Doki Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.05, 19:21
                        > Ciągle komunistyczna propaganda - jeśli nie przyjmujesz wymaganej linii to
                        > oczywiście tracisz koncesję. W telewizji publicznej decydują koneksje
                        > polityczne a nie rzetalność informacyjna.

                        Dobrze, ale nie ma to wplywu na fakty. W odroznieniu od "Faktu", na ktory sie
                        nie powoluje.

                        > Każdy zasługuje na obronę. W przypadku prasy i internetu te kobiety nie mają
                        > żadnej.

                        Ale tez i krytyka ich poczynan w prasie i w internecie zadnego istotnego
                        znaczenia dla nich nie ma. Myslisz, ze je to obchodzi, co my tu piszemy? Watpie,
                        czy w ogole czytaja.
                        • kingusi Re: sadyzm nie zna granic. 16.10.05, 10:02
                          Gość portalu: Doki napisał(a):

                          > Ale tez i krytyka ich poczynan w prasie i w internecie zadnego istotnego
                          > znaczenia dla nich nie ma. Myslisz, ze je to obchodzi, co my tu piszemy?
                          Watpie
                          > ,
                          > czy w ogole czytaja.

                          to co ty wypisujesz faktycznie nie powinno "ich" obchodzic ale JAK KAŻDEGO
                          NORMALNEGO CZŁOWIEKA zapewne OBCHODZI...
                          Bosze Doki ale ty płytki jesteś...tak ,tak, a życie to czerń i biel:))




                          • Gość: Doki Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.240.81.adsl.skynet.be 16.10.05, 10:14
                            kingusi, wez sie uspokoj i napisz o co ci chodzi, bo ja nic z tego twojego
                            pisania nie rozumiem.

                            > to co ty wypisujesz faktycznie nie powinno "ich" obchodzic ale JAK KAŻDEGO
                            > NORMALNEGO CZŁOWIEKA zapewne OBCHODZI...

                            Jak moze je to obchodzic, skoro nie czytaja? Uwazam jednak, ze POWINNO je
                            obchodzic co mysla o nich inni, a jezeli obchodzi je to, ze uwazam je za
                            kretynki niegodne pracy w zawodzie pielegniarki, to tym lepiej.

                            > Bosze Doki ale ty płytki jesteś...

                            Nie rozumiem uzycia przymiotnika "plytki" w odroznieniu do mojej osoby.

                            > tak ,tak, a życie to czerń i biel:))

                            Tak, te dwa kolory tez. Kingusi, belkoczesz, nie bardzo wiedzac co tak naprawde
                            chcesz napisac.
                            • connie1 Re: sadyzm nie zna granic. 16.10.05, 10:17
                              Jakies nieuzasadnione kompleksy?
                              W końcu do leczenia konieczny jest zespół ,ale to lekarz jest najwyższym
                              ogniwem decyzyjnym..
                              • kingusi Re: sadyzm nie zna granic. 16.10.05, 13:04
                                connie1 napisała:

                                > Jakies nieuzasadnione kompleksy?
                                > W końcu do leczenia konieczny jest zespół ,ale to lekarz jest najwyższym
                                > ogniwem decyzyjnym

                                Najwyższym ogniwem decyzyjnym jest BÓG!
                                • connie1 Re: sadyzm nie zna granic. 16.10.05, 13:17
                                  w danym zespole..Ale dobrze jak zespół ma zaufanie do każdego ogniwa ,bo
                                  wystarczy ,ze jedno peka i...
                                • Gość: Doki Re: sadyzm nie zna granic. IP: *.240.81.adsl.skynet.be 16.10.05, 20:39
                                  > Najwyższym ogniwem decyzyjnym jest BÓG!

                                  Taak? Nawet w moim szpitalu, ktory jest wlasnoscia zgromadzenia zakonnego, nie
                                  Bog rozsadza spory przy planowaniu postepowania.

                                  Fajnie patrzyc, jak sie zagalopowujesz.
                                  • ugarit Re: sadyzm nie zna granic. 16.10.05, 21:33
                                    nie znęcaj się nd nią Doki. Ona sama nie bardzo wie o co jej chodzi więc
                                    starała się napisać coś mądrego... I wyszło jak wyszło :)
                                    • aloalo2001 Re: sadyzm nie zna granic. 17.10.05, 00:07
                                      Tobie też nie za bardzo wyszło, bo w zasadzie nie jesteś w temacie.
                                    • kingusi Re: sadyzm nie zna granic. 17.10.05, 15:49
                                      ugarit napisał:

                                      > nie znęcaj się nd nią Doki. Ona sama nie bardzo wie o co jej chodzi więc
                                      > starała się napisać coś mądrego... I wyszło jak wyszło :)

                                      no to mnie rozbawiłeś:DDDDD
                                  • kingusi Re: sadyzm nie zna granic. 17.10.05, 15:48
                                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                                    > > Najwyższym ogniwem decyzyjnym jest BÓG!
                                    >
                                    > Taak? Nawet w moim szpitalu, ktory jest wlasnoscia zgromadzenia zakonnego, nie
                                    > Bog rozsadza spory przy planowaniu postepowania.
                                    >
                                    > Fajnie patrzyc, jak sie zagalopowujesz.





                                    moja odpowiedź nie dotyczyła ciebie tylko była to odpowiedź dla connie która
                                    jest "najwyższym ogniwem decyzyjnym" buhaha :DDDDDDDDDDD- i tak mi sie jakoś
                                    skojarzyło...
                                    no cóż ,nie zrozumiałeś:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka