connie1
09.11.05, 14:21
Kwintesencja polskiego myslenia:
Kopiuje z innego Forum:
"Anegdota którą opowiadał nieżyjący już niestety profesor Kałuża, krakowski
neuropatolog, (wymieniam go tu z nazwiska, był to człowiek porażająco
wprost mądry i szlachetny)
W czasach gierkowskich poddany zabiegowi kardiochirurgicznemu miał być
pewien górnik. Pacjent był dość sympatyczny i swobodnie rozmawiał przed
zabiegiem z zespołem operacyjnym; rozmowa zeszła na sprawy finansowe, i
pacjent wspomniał ile zarabia. Chirurg "Oh, czy pan wie, że zarabia więcej
niż ja, mój asystent, anestezjolog i instrumentariuszka razem wzięci?".
Górnik "Tak, ala ja PRACUJĘ"."