Dodaj do ulubionych

Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy

27.01.06, 17:09
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzy Miller uważa, że już wkrótce głównym
problemem polskiej służby zdrowia będzie brak lekarzy specjalistów, a nie jak
dotychczas, brak pieniędzy.

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia szef NFZ
podkreślił, że już obecnie w wielu dziedzinach medycyny brakuje lekarzy.

Powołał się na kontraktowanie usług medycznych na 2006 rok. Fundusz nie
negocjował wtedy stawek kontraktów ze szpitalem, tylko z poszczególnymi
oddziałami. Wymagał także, by odziały te wykazały się odpowiednią liczbą
zatrudnionych na etatach lekarzy specjalistów. Okazało się, że nawet
renomowane szpitale nie mają tych specjalistów tylu, ilu potrzeba - mówił
szef NFZ.

www.esculap.pl/main/news.html?news=12313
Obserwuj wątek
    • Gość: kafa5 Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.bredband.skanova.com 27.01.06, 18:22
      widocznie tak musi byc,ze dopiero jak zabraknie lekarzy to gora obudzi sie z
      reka w nocniku,nawet jezeli dadza niewielkie podwyzki(bo Poski na nic wiecej
      sie nie odwaza, o czym wszyscy doskonale wiemy) to nie zatrzyma to fali
      emigracji,ostatni dzwonek juz zamilkl.
      • aron2004 Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 08:19
        tak sobie pomyślałem, że możnaby przekwalifikować część rodzinnych na
        specjalistów ale czy się zgodzą? Wątpię. I znów zostaje powołanie do wojska i
        przymusowe szkolenie specjalistyczne.
        • malkontent_jeden Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 10:50
          Aron- dla ciebie cala armia psychiatrow, jezeli mowa o wojsku...
        • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 19:23
          Ale lekarz rodzinny to też specjalista!!!
    • connie1 Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 12:10
      A to ci niespodzianka!
      Ciekawe kiedy się pierwsza karta pojawi -zamknięte z powodu braku personelu!
    • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 17:09
      jak beda pieniadze to i lekarze sie znajda!!! nie bojcie sie lepiej co bedzie tylko zajmijcie sie swoja praca i zarabiajcie pieniadze!
      • Gość: Poloznik Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:23
        Widzisz enonomisto nie takie to proste ,brak lekarzy bo te pieniądze to dwa
        złote od pacjenta ,jak nie ma lekarzy to zostają te same dwa złote i za to
        dalej nie bedzie.Ekonomisto policz prosze w kraju mamy 1000000 urzędników
        państwowych z pensją wielokrotnie wiekszą niż lekarze i mają komórki i
        samochody służbowe i diety jak jadą gdzieś.Lekarzy mamy tylko 70000 i stale
        ubywa a urzedników stale przybywa.
        • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 18:15
          jezeli dojdzie do takiej sytuacji ze nie bedzie lekarzy to bedzie sie do niego ciezko dostac, czytaj lekarz bedzie towarem deficytowym. Jak kazdy towar ktorego brakuje na rynku cena jego (w tym momencie cena uslugi lekarskiej) bedzie musiala sie podniesc, jezeli lekarzy bedzie baaaardzo malo, to cena podskoczy drastycznie. jezeli cena za usluge bedzie bardzo duza, znajda sie chetni na swiadczenie takiej uslugi czyli lekarze! wiec nie ma sie o co martwic!
          • Gość: poloznik Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 18:23
            Ostatnio w sporze pomiędzy ,uważaj pracodawcami z porozumienia Zielonogórskiego
            a państwem o zaplatę za usługi chodziło o 13000 lekarzy ,i co ktoś się przjął?
            zostało sprzedane medialnie jako" podli lekarze nie chcą pracować".Mam nadzieję
            że zrozumialeś,w naszym kraju albo rzadzący to dyletanci i nie wiedza co jest
            grane,albo wiedzą doskonale i świadomie do tego dażą.Machina ruszyla 2004
            lekarze wyjezdzają nikt ich nawet nie próbuje zatrzymać ,ani nikt nie ma
            orientacji a jaką liczbe chodzi,a Ci co wyjechali tworzą potęrzną siłę
            drenującą lekarzy z Polski wysylając im zaproszenia "przyjedz stary jest
            dobrze".Rozsądnie piszesz więc odpowiadam,nadmieniam że nie jestem ministrem
            zdrowia tego kraju ani nawet pracownikem ministerstwa.
            • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 18:46
              Zgadza sie, ale predzej czy pozniej mechanizm rynku musi zdzialac i ceny uslug medycznych MUSZA sie podniesc. Wiadomo, nie stanie sie to z dnia na dzien, jest to proces ktory musi potrwac. Rowniez rzad, izby lekarskie itp wkoncu dostrzega problem, oby tylko nie bylo za pozno. Mlodzi lekarze wyjezdzaja z pl. bo nie maja mozliwosci sie w polsce wyksztalcic, ale czy nie ma w tym win np niejakiego Radziwilla z izb lekarskich i jemu podobnych, ktorzy nic w tej sprawie nie robia?? czyz nie jest to na reke profesorskiemu lobby ktore z tego czerpie niemale pieniadze, ze nie rosnie konkurencja?? WIec nie zawsze chodzi tylko o pieniadze a o caly system. Ale uwierz ze jak pojda pieniadze to i lekraze sie znajda, Ci co wyjechali przypomna sobie skad wyjechali;)
              • connie1 Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 18:59
                Róznice pensji siegaja takich wartosci ,zęniemoznościa jest takie sumy
                zaproponowac w Polsce.
                Watpie w tak dobra pamięc
                • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:21
                  a z tymi sumami to juz nie przesadzajmy! lekarz w niemczech na reke wezmie w miesiacu okol 4-5tys€ jak juz jest po specjalizacji. Ja wole w polsce zyc za polowe tego.
                  • Gość: kazik Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.cm.umk.pl 28.01.06, 20:46
                    "a z tymi sumami to juz nie przesadzajmy! lekarz w niemczech na reke wezmie w
                    miesiacu okol 4-5tys€ jak juz
                    jest po specjalizacji. Ja wole w polsce zyc za polowe tego."

                    No, jesli ty myslisz, ze twoja narzeczona tuz po studiach medycznych bedzie w
                    Polsce zarabiac 2 tys euro to zapraszam, czeka was maly reality check...u mnie
                    w uniwersyteckiej klinice chirurgii lekarz specjalista na kontrakcie zarabia
                    nieco wiecej niz pielegniarka na tym samym oddziale.I nie jest to dwa tysiace
                    euro.
                    Zareczam ci , ze nie tylko domu na hipoteke nie wybudujesz, ale nawet samochodu
                    na kredyt ci nie sprzedadza.
                    A co do sektora prywatnego - wszystko fajnie, tylko ze a) ludzie nie maja kasy
                    na leczenie prywatne, zreszta po co, skoro i tak "wszystko im sie nalezy" za
                    darmo i b) w prywacie mozesz liczyc tylko na nazwisko i renome, a na ta zaraz
                    po studiach raczej nie ma co liczyc. Mlody w prywacie zasuwa za tyle samo co na
                    panstwowym, tyle ze czesto na jeszcze gorszych zasadach. No i jeszcze trzeba
                    gdzies robic specjalizacje.
                    • Gość: ekonom Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 09:22
                      wrocimy jak zrobi specjalizacje! CO do prywaty renom ect. dzis nikt kto roztropnie mysli nie idzie studiowac medycyny nie majac koneksji rodzinnych i innych w tym zawodzie...
                  • zatrwozona z tymi 5 tysiacami to przesadziles, 29.01.06, 14:45
                    aktualnie w/ nowej taryfy TVÖD 3600 euro brutto....
                    • Gość: ekonom Re: z tymi 5 tysiacami to przesadziles, IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 20:32
                      fachartzt z kilkoma dyzurami w miesiacu dostaje okol 4tys €netto
              • Gość: poloznik Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 19:01
                Ten tręd trwa już 60 lat ,wyjezdzaja nie tylko mlodzi ale i starzy rezygnujac
                niejednokrotnie ze stanowiska ordynatora,odchodza tez specjaliści wysokiej
                klasy,Profesor musi mieć asystentów sam nie poprowadzi kliniki.Zaraz nas tutaj
                dopadna trolle.Hej
                • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:19
                  wiesz sam poki co mieszkam w niemczech, moja narzeczona konczy juz studia medyczne, jak zrobi specjalizacja to spadamy do polski, bo tutaj moze i sporo zarobisz ale koszty funkcjonowania sa duzo wyzsze!! Np zebym sobie wybudowal dom z ogrodem to do konca zycia na hipotece, a to mi sie nie podoba! a aropos roznic. Nie codzi o to zeby niwelowac roznice do konca, chodzi o to zeby dobrze zyc! sam znam w polsce wielu lekarzy ktorzy maja swoje prakyki i zarabiaja naprawde sporo pieniedzy! po co oni maja gdziekolwiek wyjezdzac skoro na wszystko ich stac???
                  • poloznik-gin Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 19:32
                    Swietny plan tutaj za 1000zł miesiecznie będziesz opływał w luksusie,wszystko
                    taniutkie domy też,w prywatnej praktyce jest cudownie to tak zawsze jak
                    społeczeństwo jest biedne,super.Zawsze mozesz liczyc na łapowki ta
                    powodzenia.Wielu lekarzy w niemczech rzuca te nędzne życie za pare tysiecy Euro
                    żeby wieśc cudowne zycie w Polsce za 200 Euro.Jeszcze jedno gdybys chciał kupić
                    za pensje rower górski a nie miałbyś żyrantów to napisz mam znajomego sprzeda
                    Ci używany,trzeba trochę pooszczedzac i u nas jesteś bogaczem,kupuj cukier z
                    secondhandu,a nabardziej oszczędzaj mózgownice za nieużywaną więcej
                    dostaniesz,a myślałem ze z normalem gadam ,trzymaj sie ekonomisto ale nie licz
                    na sukces w zawodzie.
                    • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:36
                      wiesz co zaprezentowales soba poziom kompletnego dyletantyzmu!!! jezeli nie masz o czyms pojecia nie dyskutuj!! I licz swoje pieniazki i szukaj szczesci w swiecie, moze znajdziesz choc watpie! Najlepisj wsiadz na uzywany rower od swojego znajomego i jedz w sina dal!
                    • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:41
                      masz przerysowany obras rzeczywistosci i pewnych rzeczy juz nie pojmiesz. Acha skoro jest tak zle to czemu jeszcze nie wyjechales???
                  • p.atryk Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 19:33
                    Na Niemczech sie swiat nie konczy.Sa inne,ciekawsze kraje z lepszymi warunkami
                    pracy i placy niz Niemcy.
                    Druga sprawa-niemieccy lekarze nie siedza cicho i upominaja sie o
                    swoje.Spoleczenstwo ich w tym popiera.Predzej tam powroca do normalnych
                    pensji,niz w Polsce doczekasz sie zarobkow chocby takich jak w Czechach czy na
                    Slowacji (o Rosji nie wspomne).
                    Liczycie na prywatna praktyke? Sa bardziej dochodowe biznesy (przy tych samych
                    nakladach) i pewniejsze. Przemyslcie sobie decyzje o powrocie.Pozdrawiam.
                    • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:39
                      jest dobrze przemyslana i zaplanowana! To prawda, na niemczech sie swiat nie konczy, ale tak wyszlo ze tutaj jestesmy i chcemy wykorzystac to co tutaj jest.
                      Dobrze ze chociaz Ty normalnie piszesz a nie jak pseldo ginekolog za piec groszy co pewnie klepie biede na 10 etatach i w gabinecie w ktorym conajwyzej ma 10 letnie USG....
                      Pozdrawiam, ps Na medycynie w polsce juz w tej chwili mozna niezle zarobic! (chirurgia plastyczna, onkologia)
                      • zubr_zalogowany Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 19:46
                        wszyscy maja byc plastykami?

                        lekarze w odroznieniu od ekonomistow nie planuja kariery wg mozliwosci zarobienia

                        a jesli tak to nawet nie zaczynaja pracy w zawodzie
                      • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 19:47
                        Na medycynie w polsce juz w tej chwili mozna niezle zarobic! (ch
                        > irurgia plastyczna, onkologia

                        Tak tylko ilu zarabia? 20 osób - dlaczego blokuja robienie specjalizacji w tych
                        kierunkach, dlaczego chirurg plastyczny (jeden) jest monopolistą na całe
                        województwo?
                        • Gość: ekonom Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 09:20
                          nigdy nei bedzie tak zeby wszyy zarabiali, nigdy wszyscy nie beda szczesliwi, piekni, bogaci ect. taki jest swiat
                          • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 29.01.06, 15:45
                            To się zgadza tylko nie mów, że w tym zawodzie wielu może robic duże pieniądze,
                            bo to tak jakbys powiedział, że w Polsce wielu może byc miliarderami. W każdym
                            zawodzie mozna zrobić pieniądze, tylko jest to zawsze tylko setna promila (tych
                            z koneksjami i pieniędzmi)
                        • Gość: ekonom Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 15:13
                          to dlaczego nie byc tym jednym z 20??
                      • p.atryk US a Polska 28.01.06, 19:49
                        Moge sie wypowiadac tylko co do chirurgii plastycznej (onkologie zostawmy,jest
                        oparta na publicznych placowkach).
                        Stawki za zabiegi sa piecio-szesciokrotnie nizsze w Polsce niz w USA.A w Polsce
                        jest mniej lekarzy tej specjalnosci na glowe niz w USA.Relacja popytu i podazy-
                        gorsza niz w US.
                        Oblozenie pacjentami jest rowniez nizsze.Spoleczenstwo jest ubogie,to i malo
                        kogo stac na plastyczna czy kosmetyczna chirurgie.W USA praktycznie kazda
                        srednuio zamozna rodzina moze sobie na to pozwolic.
                        Pare lat opoznienia co do najnowszych technik i technologii.To nie jest
                        duzo,ale jest.
                        To wszytsko w duzym skrocie.Owszem,mozna mniejszy czy wiekszy sukces w Polsce
                        osiagnac.Tylko niektorym z lekarzy w Polsce jest troche za ciasno,za
                        przasno,zbyt zasciankowo-to chyba glowny motyw (nie pieniadze) emigracji.
                        • Gość: ekonomista Re: US a Polska IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:51
                          o sprzet raczej nie chodzi, jak ktos otwiera nowa prakte to i sprzet nowy tez zalatwi! Jest sporo bogatych ludzi ktorzy sobie funduja takie extrasy!!
                          • slav_ Re: US a Polska 29.01.06, 12:10
                            > o sprzet raczej nie chodzi, jak ktos otwiera nowa prakte to i sprzet nowy tez
                            zalatwi!
                            >Jest sporo bogatych ludzi ktorzy sobie funduja takie extrasy!!

                            Jak na ekonomistę piszesz dziwne rzeczy. Sprzętu sie nie "załatwia" tylko kupuje
                            lub dzierżawi. Żeby kupic sprzęt trzeba mieć kapitał lub kredyt.
                            Kredytu biedakowi nikt nie da więc jednak troche pieniędzy mieć trzeba (a wiec
                            biedak lub człowiek zarabiający "z dnia na dzień" raczej tego nie przeskoczy).
                            Zakup (dzierżawa sprzętu) to INWESTYCJA. Dzialalnośc musi więc zapewnić zwrot
                            nakładów + rata (kredyt, dzierżawa) + ZYSK (bo z czegoś zyc trzeba a poza tym
                            warto by inwestować).
                            Sprzęt dla lekarza to nie biurko, długopis, aparat do pomiaru cisnienia stare
                            EKG lub usg. Mozna sobie znaleźć nisze i świadzcyc usługi typu "extrasy dla
                            bogatych" i mieć z tego pieniądze. Tylko nie tu tkwi problem od ktorego zaczął
                            się wątek. Medycyna to wielu przypadkach prcedury wymagające nie tylko wiedzy,
                            umiejętnpści ale tez zapewnienia warunków i sprzętu którego raczej lekarz do
                            gabinetu sobie nie kupi. Jakoś tak sie dzieje że duże pieniądze na sprzet sie
                            znajdują, budynki są remontowane i przystosowywane do standartów, leki
                            refundowane (co cielakw - jedyne zobowiązanie Państwa w medycynie realizowane w
                            100%) a pieniążków dla ludzi dzieki którym wogole to działa sie skąpi.
                            Oczywiście to tez ekonomia i pracodawca jakim jest Państwo (chociaż coraz
                            usilniej probuje udawac że nie) ma prawo marnie placić zatrudnianym przez siebie
                            pracowanikom. Tylko chcialbym żeby robiło to oficjalnie, biorąc na siebie PEŁNĄ
                            odpowiedzialność za skutki i głosno mowiło to ludzim placącym "składkę" a nie
                            zwalało weszystkiego na "niedobrych lekarzy ktorym sie nie chce pracować" lub
                            nie straszyło "braniem w kamasze" (osmieszjąc się przy tym).
                            • Gość: ekonom Re: US a Polska IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 13:45
                              moja intencja nie bylo powiedzenie tego ze zalatwi tzn nie kupi, tylko odp. na post ze w usa jest taki postep technologiczny ze w polsce moze bedzie za 10 lat... otoz to glupota, ktos otwierajac klinike chirurgii plastycznej nie ma taki sam sprzet jak w usa czy europie zachodniej, bo go na to stac! Opercji plastycznych w pl nie robi byle kto tylko ten kto ma sporo pieniedzy, wiec zaplaci za to, tym tropem idac praktyka ma pieniadze na zakup odpowiedniego sprzetu
                              • slav_ Re: US a Polska 29.01.06, 14:31
                                >moja intencja nie bylo powiedzenie tego ze zalatwi tzn nie kupi, tylko odp. na
                                post ze w usa jest
                                >taki postep technologiczny ze w polsce moze bedzie za 10 lat... otoz to
                                glupota, ktos otwierajac
                                >klinike chirurgii plastycznej nie ma taki sam sprzet jak w usa czy europie
                                zachodniej, bo go na to
                                >stac! Opercji plastycznych w pl nie robi byle kto tylko ten kto ma sporo
                                pieniedzy, wiec zaplaci za
                                >to, tym tropem idac praktyka ma pieniadze na zakup odpowiedniego sprzetu

                                Ech, ekonomisto.
                                Nie do końca zrozumiałem czy "ma czy nie ma" czy "go stać" czy "nie stać" -
                                chyba coś za duzo ci sie napisało.
                                Poza tym kółeczko "operacje plastyczne robi ten co ma pianiądze na zakup sprzętu
                                bo leczy bogatych więc ma pieniądze" to trochę łapanie włsnego ogona. Skąd ma te
                                pieniądze zanim kupi sprzęt i zarabia na "bogatych"?
                              • aelithe Re: US a Polska 30.01.06, 12:21
                                Zacząłeś od ogółu a dochodzisz do dziedziny marginalnej. Po pierwsze chirurgia
                                plastyczna jest zamknięta w Polsce jest dostępna dla niewielu.
                                PO drugie nie jest problemem w Polsce chirurgia plastyczna. Problemem jest
                                organizacja opieki medycznej w POlsce. Nikt nie chce ustalić zasad udzielania
                                pomocy medycznej, kompetencji i funkcjonowania całego system. Opieka medyczna
                                medyczna opiera sie przede wszytskim na lekarzach rodzinnych i szeregowych
                                lekarzach w szpitalach powiatowych, a nie na super specjalistyce.
                            • Gość: Vlad do ekonomisty IP: 80.53.237.* 29.01.06, 14:15
                              Do tego co napisał Slav pozwole sobie dodać 3 grosze.
                              Mam nieodparte wrażenie, że na medycyne patrzysz ekonomisto z perspektywy
                              warszawki, Krakowa, Wrocławia czy Trójmiasta. Tak, tam mieszka wielu ludzi,
                              mogących wydać 200-300 zł za wizyte,badanie usg. ale Polska nie składa się tylko
                              z warszawki. W Polsce nie ma i jeszcze przez 2-3 pokolenia nie będzie warstwy
                              średniej (middle czy upper middle class) mogącej wydac na prywatne ubezpieczenie
                              dla rodziny circa 50-200 euro miesięcznie, czy mogącej po prostu wydać za wizytę
                              50 Euro ( tyle kosztuje konsultacja u practicen hospitalier we Francji). A na
                              takich pacjentach opiera się prywatna praksa i prywatne ubezpieczenia.
                              Oczywiście jest margines lekarzy w Polsce , którzy opierając sie na czymś co
                              można nazwać "luxury practice" (jak w USA) robia bardzo dużą kasę. Ale to
                              pojedyncze przypadki. Czasem źródłem tej kasy jest działalność pozamedyczna.
                              Jeden z moich znajomych żyje z wynajmu lokali w kamienicy , którą odziedziczył w
                              centrum miasta. Daje mu to 80 % przychodu, dzięki temu mógł wybudowac duży dom ,
                              kupic sprzęt do gabinetu i auto z górnej półki. I jest przykładem tego "jak to
                              się lekarzom wpowodzi a jeszcze narzekają".
                              JEst, nie ukrywajmy, szara strefa profesorsko-ordynatorska. Ale znów to margines.
                              Rozbawiłeś mnie pisząc o tych "dochodowych" specjalnościach jak chir plastyczna
                              czy onkologia. Ciekawe, że ci lekarze też emigrują.
                              Piszesz, że chcecie wracać po zrobieniu specjalizacji. Uważasz, że gdy za 5-10
                              lat przyjedzesz tu, otworzysz gabinet nawet z ekstra wyposażeniem , z usg za
                              450tys zł, , dasz reklamę to ludzie zaczną walić drzwiami i oknami? tak można
                              zarabiać na paramedycynie ( bemery, oberony, hydrokolonoterapie, irydologie i
                              inne czary-mary). Działając w medycynie nazwijmy to klasycznej czeka cię ładnych
                              parę lat zanim zdobędziesz nazwisko, zanim pacjenci zaczną podawać sobie twój
                              adres.
                              Wiekszość nas - lekarzy chce spokojnie pracować nie będąc zmuszanym do brania
                              dyżurów aby przeżyć do 1. To ,ze jeżdże niezłym autem , na wczasy na Karaiby (tu
                              ukłon w stronę arona) okupione jest pracą bywa po 16 godzin dziennie. gdybym
                              pracował tylko w szpitalu ( pensja podstawowa 1530zł brutto + może z 1600 za
                              dyżury jakbym chciał się zajechać) to ile musiałbym pracowac żeby zabrać rodzine
                              na wczasy za 4k euro? A to jest miesięczny zarobek lekarza w Niemczech. Myślisz
                              ,że w Pl tak łatwo się żyje, buduje dom, spłaca hipotekę? Zejdź na ziemię ,
                              ekonomisto,.
                              • Gość: ekonomista Re: do ekonomisty IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 15:08
                                Nie sadzisz chyba ze bylbym na tyle glupi zeby wracac do polski nie majac niczego!! przeczytaj moje inne posty, dzis nikt roztropny nie idzie studiowac medycyny nie majac rodzinnych i innych koneksji w tym zawodzie!!!
                                • Gość: Vlad Re: do ekonomisty IP: 80.53.237.* 29.01.06, 15:11
                                  No dobra, masz kasę i koneksje - to zmienia troche postać rzeczy. Nawet
                                  nieudacznicy mając koneksje po paru latach w tej branży łapią wiatr w żagle.
                                  • p.atryk Re: do ekonomisty 29.01.06, 15:20
                                    Nawet kasa i koneksje w Polsce nie zapewnia chirurgowi plastycznemu tego
                                    poziomu zarobkow i poziomu zycia,co chirurgowi plastycznemu w USA.
                                    Nie wiem czy jest sens sie tak podniecac perspektywa praktykowania w Polsce.
                                    • Gość: ekonom Re: do ekonomisty IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 15:46
                                      tak, ale po co ma taki chirurg jechac do USA (ja np w zyciu nie chcialbym mieszkac w tym kraju, ale to kwestia gustu o ktorej sie nei dyskutuje) kiedy go w pl bedzie stac na zycie na wysokiej stopie???
                                  • Gość: ekonom Re: do ekonomisty IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 16:13
                                    wychodze z zalozenia ze oprocz jakichs tam ukladow itp, nalezy swoja wiedza tez cos reprezentowac!!! zeby siebie nie osmeszyc, bo jak bedziesz mierny to i "koneksje" nie pomoga skoro pacjent do Ciebie nie przyjedzie!!
                                • slav_ Re: do ekonomisty 29.01.06, 15:58
                                  No to po co cała ta dyskusja i dawanie "dobrych rad"?
                                  Rada "trzeba mieć koneksje" nie jest zbyt oryginalna.
                                  Z odpowiednimi koneksjami mozna sie "ustawić" - bo to TAK sie nazywa a nie
                                  "pracować" w Polsce bez wyjazdu i powracania. Nawet w medycynie.
                                  Rozumiem że życie w Polsce bez odpowiednich koneksji to duża nieroztropność.
                                  Wielu ludzi tak uważa - między innymi dla tego wyjeżdżają.
                    • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 19:43
                      A ile zarabiają w Rosji, nie mówie tu o Moskwie, ale ośredniej płacy?
              • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 19:38
                ale czy nie ma w tym win np niejakieg
                > o Radziwilla z izb lekarskich i jemu podobnych, ktorzy nic w tej sprawie nie
                ro
                > bia?? czyz nie jest to na reke profesorskiemu lobby ktore z tego czerpie
                niemal
                > e pieniadze, ze nie rosnie konkurencja??

                Tu się zgadza, ale chodzi równiez o pieniądze.
          • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 19:32
            Niestety w naszym kraju nawet jak liczba lekarzy spadnie o połowe to: nie
            przełoży się to na wzrost zarobków lekarzy i utrzymaniu poziomu leczenia, ale
            zamiast tego lekarze będą robic więcej (chyba juz tylko 24/h na amfetaminie),
            za te same pieniądze co przełoży sie na o wiele gorszą jakość - tak sie wszyscy
            burzą jak lekarz jest nietrzeźwy i próbuje leczyć, ale nie wiem czy wiecie, że
            przy silnym przemęczeniu lekarza (kogokolwiek) jego zdolność psychomotoryczna
            jest taka jakby miałby we krwi ponad 2 promile alkoholu!! (ale Polska to kraj
            ludzi z podwójną moralnością i im nie przeszkadza, że lekarz robi 30h non
            stop). Do tego wszystkiego, aby zaoszczędzić będą was leczyli studenci,
            stażyści i początkowi rezydenci.
            • poloznik-gin Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy 28.01.06, 19:38
              Ty md co całkiem piszesz do rzeczy kim jesteś jesli wolno spytać?.Stary tutaj
              jest higiena i bezpieczeństwo pracy i fizjologia pracy ludzi pracujących,a jak
              każdy w Polsce wie lekarz nie pracuje co jest usankcjonowane w naszym prawie.
              Lekarze powinni walczyć nie o lepsze zarobki ale o równość wobec prawa.
              • Gość: md Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 20:39
                Ty md co całkiem piszesz do rzeczy kim jesteś jesli wolno spytać?.

                Ja jestem młodym lekarzem po stażu, a niedługo jak dobrze pójdzie to odezwe się
                z jakiejs zachodniej placówki:-)
            • Gość: ekonomista Re: Kiedy będą pieniądze, nie będzie już lekarzy IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:44
              Tak to prawda co piszesz. Ale badz pewien ze rozwinie sie rynek (zreszta juz ie rozwija) prywatnych klinik i szpitalikow (zwlaszcza w duzych miastach) a ze bogatych ludzi nie brakuje dadza sobie rade. Szkoda mi tylko niezamoznych ludzi na ktorych to wszystko sie odbije! niestety!
    • Gość: Henri Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milardy IP: 5.5R* / 62.6.139.* 28.01.06, 19:45
      i po co to biadolenie ze nia ma funduszy.
      • Gość: ekonomista Re: Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milar IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 28.01.06, 19:50
        powiedz to poloznikowi bo on sie chyba z choinki urwal
        • kafa5 Re: Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milar 28.01.06, 20:21
          Oj baardzo sie mylisz a twoja druga polowa jest jeszcze mloda.Za kilka lat
          jesli jednak przeniesiecie sie do Polski to na 100% zmienisz zdanie.Poczytaj
          troche postow lekarzy .To nie tylko mlodzi wyjezdzaja ale tez specjalisci,a
          dlaczego?Pracuja na 3 etatach ,nawet kobiety ,kosztem rodziny i dzieci,jezeli
          zdaza je urodzic,w pracy system feudalny.Jezeli nie masz ukladow i znajomosci
          nie znaczysz nic, jeszcze moga Ci dokopac ale zlozyc skarge np.ze bierzesz
          lapowki.Jestes calkiem "zielony".Nadmieniam,ze sama opuscilam kraj za chlebem i
          godziwym zyciem mojej rodziny,lapowkarzy nie znosze a lizusow i donosicieli
          jeszcze bardziej.W Polsce nie da sie przezyc za 1400 zl brutto po specjalizacji.
          • Gość: md Re: Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milar IP: *.icpnet.pl 28.01.06, 20:42
            lapowkarzy nie znosze a lizusow i donosicieli
            > jeszcze bardziej

            Witam w klubie!!!
          • Gość: ekonomista Re: Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milar IP: *.135.1511I-CUD12K-01.ish.de 29.01.06, 09:15
            wisz ja nie mowie ze ona bedzie taka zielona, wydaje mi sie ze w dzisiaejszych czasach szczytem nieroztropnosci jest studiowanie medycyny nie majac wielu koneksji w tym zawodzie, niestety!
            • malkontent_jeden NIE KARMIĆ TROLLA. Aron zmienił nicka. 29.01.06, 23:48

        • Gość: poloznik Re: Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 10:18
          Jak tam znalazłeś już cukier z secondhandu??
        • aelithe Re: Pieniadze sa, jak policzyc lapowy to sa milar 30.01.06, 12:34
          to policz na co to starczy.
          na ubezpieczonego w Polsce przypada 400 euro na głowę
          wg. stawek europejskich jest to jedna porada specjalistyczna z badaniami lub
          1/2 ceny jednej doby w szpitalu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka