Dodaj do ulubionych

DOCHTORY pozal sie Boze!

IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.02.06, 06:20
HORROR we wrocławskim Dolmedzie!!!
Autor: tanna1
Data: 16.02.06, 17:22 + dodaj do ulubionych wątków



+ odpowiedz

------------------------------------------------------------------------------
--
Witam , zwracam się do Was z prośbą o poradę.
Moje bliżniaki należą do wrocławskiego Dolmedu. Od urodzenia rejestruje je do
dr Lipowskiej. I właściwie nigdy nie byłam z niej zadowolona ... wiecznie się
spóźniała. Jednak myślałam ,że jakoś wytrzymamy ... do dziś :(
Dziś byłam z dziećmi na bilansie dwulatka u dr Lipowskiej. Najpierw pani
doktor kazała mi składać jakieś deklaracje,więc latałam po piętrach ...
dzieciaki się zdenerwowały ,płaczą i wrzeszczą.W końcu załatwiłam sprawę
papierów i poszłam do gabinetu . Mały drze się w niebogłosy a dr Lipowska mówi
do mnie "Proszę go uspokoić , jak ja mam go zbadać ". Po prostu ręce mi opadły
, to jest pediatra??????? przecież nie mnie się mały bał tylko jej.Zamiast
wziąść jakiegoś misia , autko i podejśc do dziecka ...to ta paniusia siedzi za
biurkiem i karze mi go uspokajać . Z takim podejściem do dzieci to się ta
kobieta nadaje do prosektorium a nie do leczenia maluszków!!!
Przecież on jej nie zna , jest w nowym miejscu .Jak ja go miałałm uspokoic ...
bateryjkę wyciągnąc albo guziczek nacisnąc??? Zamiast podejśc do małego ,
uśmiechnąc się , zagadać ,pokazac zabawkę to siedzi hrabina za biurkiem.
Przecież to nie jest 16-latek , że gardło pokaże i grzecznie usiądzie. To jest
dwuletnie wystraszone dziecko !!!
Jestem tak wściekła , nie wiem czy mogę gdzies się poskarżyć i czy wobec niej,
jej zachowania , podejścia do małych pacjentow zostaną wyciągnięte jakieś
konsekwencje .Co zrobić ? Może jakaś mama była w pobnej sytuacji?




Obserwuj wątek
    • iza42 Re: DOCHTORY pozal sie Boze! 17.02.06, 06:55
      na czym w zasadzie polega ten horror , niezbyt rozumiem . O co ta pani chce
      lekarza skarzyc ? prosba o uspokojenie dziecka co to jest wedlug Ciebie -
      przestepstwo , malpractice?
      I jaka kare tutaj proponujesz Dario ?
    • Gość: Anna Re: DOCHTORY pozal sie Boze! IP: *.chello.pl 17.02.06, 07:57
      Kobieto wyluzuj. Co ma robić lekarka? Zabawiać się w clowna? Uspakajać dzieci?
      A może jeszcze po nich sprzątać?
      Do rodziców i tylko do rodziców należy panowanie nad zachowaniem dziecka.
      Lekarz nie jest od tego!
      Jeśli nie podoba Ci się dr L- nie ma przymusu leczenia.
      A już dużym nadużyciem i łamaniem prawa z Twojej strony jest upublicnianie
      nazwiska lekarza( czy kogokolwiek innego) gdy robi się to anonimowo.
    • wisienka36 Re: DOCHTORY pozal sie Boze! 17.02.06, 08:26
      Daria, Ty chyba nie wiesz o czym piszesz! Tamta pani zresztą też! Oczywiście,
      że to matka powinna wziąć dziecko na ręce, przytulić, oswoić z gabinetem i z
      nową osobą! Tylko matka ma w ogóle szanse uspokoić dziecko! Nikt inny! Wtedy
      może wkroczyć pediatra i on na pewno nie zje dziecka! Ty znów robisz afere z
      byle czego!!!
    • slav_ Re: DOCHTORY pozal sie Boze! 17.02.06, 09:38
      >Od urodzenia rejestruje je do dr Lipowskiej. I właściwie nigdy nie byłam z niej
      >zadowolona ... wiecznie się spóźniała.

      1. pacjentka nie racząc się przedstawić wymienia nazwisko lekarza co całkowicie
      dyskredytuje jej wypowiedź jako niewiarygodną
      2. jeśli jest w tym choć odprobina prawdy nie widze powodu dla ktorego sie tak
      męczy - niech zmieni lekarkę na taką z której będzie zadowolona (choć
      przypuszczam że będzie z tym problem - wypowiedź dość dobrze chraktryzuje typ
      charakteru bastwiony na agrsję i "żądanie" a nie rozwiązanie problemu). Dziecka
      czasem NIE DA się zbadać bez współdziełania rodzica i dużej (OBUSTRONNEJ)
      cierpliwości.
      • Gość: gość... Poważnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 18:53
        Nie widzisz powodu, dla którego pacjent tak męczy sie z lekarzem i zmienia go na
        innego?

        A co trzyma was w Polsce? Spadajcie natychmiast. No co,kurza twarz, trzyma was i
        nie zmieniacie kraju... od razu?
        • aloalo2001 Re: Poważnie? 17.02.06, 19:05
          Spokojnie, spokojnie, po 1,5 roku już 10%, bedzie więcej...
          • Gość: gość... Re: Poważnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:08
            To nie dawać kretyńskich rad w stylu: jak sie nie podoba, to można pójść gdzie
            indziej... z Waszego tempa tez wynika, że sie nie podoba, a powoli idzie...
            • slav_ Re: Poważnie? 17.02.06, 19:15
              Co kretyńskiego jest w tej radzie?
            • slav_ Re: Poważnie? 17.02.06, 19:19
              Kretyńskie jest chodzenie 2 lata do lekarza ktorego sie nie lubi, nie ceni, jest
              sie z niego (niej) niezadowolonym i narzekanie na to.
              Dodajmy że nie chodzi o rzadkiego specjaliste jedynego w Polsce.
        • slav_ Re: Poważnie? 17.02.06, 19:12
          No własnie chodzi o to że NIE zmienia mimo że nie jest zadowolony i sie męczy.
          Nie widzę.
    • grzehir szkoda słów na komentarz... 17.02.06, 12:39
      jw.
      • Gość: feline Re: szkoda słów na komentarz... IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 17.02.06, 13:07
        Przez 2 lata nie byla zadowolona z lekarki wiec pytam niesmialo czemu sie nie
        przerejestrowala do innego lekarza? Nie wyobrazam sobie leczyc kogokolwiek bez
        zaufania z jego strony Uwazam, ze to 2 lata stracone dla budowania stosunku
        wzajemnego zrozumienia, zaufania i EWENTUALNIE sympatii. Zauwazcie tez jak
        niefrasobliwie ta mamusia pisze o "jakiejs deklaracji", ktora niby zostala
        zmuszona wypelnic - nie wypelniam - nie podpisuje, nie skladam niczego, o czym
        nie mam precyzyjnego pojecia i tak dlugo pytam co to jest i do czego ma
        sluzyc, az sie dowiem, zrozumiem celowosc i wtedy ewentualnie podpisuje i
        skladam albo i nie a nie na lapu-capu.
        W ciagu 2 lat jest tez czas na wychowanie dzieci, w tym i na oswojenie ich z
        kontaktem z lekarzem, 2-latkowi mozna juz zawczasu wytlumaczyc, ze lekarz to
        nie wilkolak a przyjaciel, ktory nie zrobi krzywdy, choc czasami musi zrobic
        cos malo przyjemnego, ale ze to trwa tym krocej, im maly czlowieczek jest ,
        spokojniejszy, opanowany, krotko mowiac "grzeczniejszy". A moze taki byc, pod
        warunkiem, ze opanowana bedzie mama, ze zabierze z domu ulubiona zabawke -
        "pocieszycielke" - trudno, zeby lekarka miala zapas nowiutkich zabawek na
        kazdego przewidzianego na kazdy dzien pacjenta, bo przeciez uzywane przez inne
        dzieci - oblizywane lub obsmarkiwane, rzucane na podloge "zabawki sluzbowe" nie
        napawaja wielkim zaufaniem co do ich czystosci a "pani doktor" ma jednak cos
        innego do roboty niz ich mycie czy tez sterylizacje po kazdorazowym uzyciu, ze
        owa mamusia bedzie z lekarka rozmawiala w lagodnym tonie, nie dramatyzujac
        zadnej sytuacji, zwlaszcza tak banalnej jak zwykle rutynowe badanie okresowe
        ...moze tak byc...czy moze jest to marzenie "scietej glowy"?
    • malkontent_jeden Pożalam się- podpisano : Boże 17.02.06, 15:16
      Gość portalu: Daria napisał(a):

      > Jestem tak wściekła , nie wiem czy mogę gdzies się poskarżyć i czy wobec niej,
      > jej zachowania , podejścia do małych pacjentow zostaną wyciągnięte jakieś
      > konsekwencje .Co zrobić ? Może jakaś mama była w pobnej sytuacji?

      Moja mama była kiedyś w podobnej sytuacji- oberwałem w dupsko raz, ale
      wystarczyło.

      A z konsekwecji, to należało: zesr.. się Pani Doktor na biurko i kazać
      posprzątać pod rygorem wezwania Sanepidu, Straży Miejskiej, doniesienia do
      Prokuratury Generalnej i odeskiej przestępczości zorganizowanej.
      Zażądać pokazu sztucznych ogni, świeżego torcika od Sachera i kawy od Fukiera
      tudzież golonki z chrzanem od Wierzynka.
      Pozatem należało rozliczyć rejestratorkę i pielęgniarki z gabinetu zabiegowego,
      gdzie france były kiedy jej dziecko darło paszczę.
      • pszczolaasia Re: Pożalam się- podpisano : Boże 17.02.06, 15:35
        myślisz, ze to by pomogło? :D
        • malkontent_jeden Re: Pożalam się- podpisano : Boże 17.02.06, 15:38
          Nie pomogloby, ale na popierdzielone zarzuty i pretensje mam jedynie takie
          pop** odpowiedzi.
      • sejeczko Re: Pożalam się- podpisano : Boże 17.02.06, 18:41
        Smieję się z tego od 10 minut pełną gębą,bo przed chwilą wróciłam z forum
        MP.Moje dzieci nie wiedzą,o co chodzi,więc im tłumaczę:"Jak dobrze,że wasza
        mama nie pracuje.bo nie było jej stać na opiekunkę!"
        • grzalka Re: Pożalam się- podpisano : Boże 17.02.06, 19:13
          tez nie pojmuję, jak można dwa l;ata chodzić z dziećmi do lekarza, którego się
          nie lubi ALE uważam też, że podejście pediatry do dziecka jest szalenie ważne i
          tekst "proszę uspokoić dziecko" do matki dwuletnich bliźniaków tez by mnie zirytował

          matka 16-miesięcznych bliźniaków, które uwielbiają chodzić do przychodni i są
          ewidentnymi lekomanami
    • connie1 Re: DOCHTORY pozal sie Boze! 19.02.06, 15:46
      Ciekawy watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=36937368
      • zdziwiona11 Re: DOCHTORY pozal sie Boze! 19.02.06, 19:06
        connie, jesli przeczytałas ten watek w całości to podziwiam. Nie wytrzymalam do
        końca. Nie jestem tez do końca pewna kto ma rację... Z wizyt u pediatry z moim
        dzieckiem, wiem, że doktorka zaprzyjaźniona ze mna i naprawde starająca się
        mogła stawać na uszach a i tak dziecko mogłam uspokoic tylko ja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka