Gość: al
IP: *.pro-internet.pl
15.04.06, 15:12
Gdyby obowiązkowe obezpieczenie zdrowotne zabezpieczało własnie na wypadek cięzkich, przewlekłych, drogich chorób? A tansze procedury byłyby pelnoplatne-typu POZ, rodzinny, dentysta, wsadzenie w gips zwichnietej giczaly czy wizyta u specjalisty? Kogo będzie stac na leczenie raka, czy na pare operacji pod rząd na skutek przewlekłej choroby? Co innego jest płacic 100 za wizytę u specjalisty od czasu do czasu czy zastrzyk, a co innego płacić 5000 mies za leczenie przewleklej choroby do konca zycia, do ktorej się przyczepia pelno nowych przewlekłych chorob.
Dlaczego proponują odwrotnie-zeby za drogie procedury pacjent placil? Czy to pomysl na walke z bezrobociem??