Dodaj do ulubionych

Grupa Trzymająca Władze -Lekarze

19.05.06, 13:17
W sł. zdrowia wszystko ma pozostać bez zmian, to cel GTW.
Dlaczego?
Ten obecny system przynosi największe profity lekarzom.
Szpital i przechodnie NFZ to nie cel pracy ale żródło pacjentów dla prywatnej praktyki.( i nie dziwie się)
Wyobrażcie sobie lekarza, który zwalnia się ze szpitala lub przechodni gdzie pracuje i prowadzi tylko prywatną praktyke. Za 3-4 miesiące pies z kulawą nogą do niego nie przjdzie. TO DLA NIEGO KONIEC ZAROBKÓW.
A tak lekarz w 4-5 przechodniach ( po 2-3 godziny, najczęściej 1 lub 2 razy w tygodniu) zapewnia sobie stały dopływ pacjentów do praktyki prywatnej.
Jeszcze lepiej mają stomatolodzy!!!
Dlaczego plomba światłoutwardzalna nie jest finansowana z NFZ? (tak jak w całej UE ,to standard)
Bo dentysta teraz w gabinecie opłacanym z NFZ na sprzęcie przechodni zarabia na czysto 50 -60 pln na pacjencie ( koszt materiału na 1 plombe nie przekracza 10 pln).
Dzisiaj robiąc 8-10 plomb w ciągu 4-5 godzin, wyciąga z prywatnych kieszeni , (biorąc za 1 plombe 60-80pln)
460 do 800 pln przy koszcie materiału 100pln.
Za 1 miesiąc to conajmniej 9000pln " zarabia prywatnie"pracując 20 dni po 7 godzin.( przeciętnie :70% czasu to plombowania i 30% wyrywanie , czyszczenie)
Każdy widzi że jest to chore. To dla czego NFZ ne płaci za takie plomby np:30pln + koszt materiału? Bo bardzo dobre źródło " prywatnego dochodu" by wyschło!

Dlaczego lekarz ma mnie lepiej leczyć na prywatnej wizycie niż z NFZ? Przecież on ma tą samą wiedze ,przyjmując prywatnie czy z funduszu, tak?
Obawiam się że ci na górze w NFZ i MZ za dużo mają w rodzinie lekarzy , którzy by na tym stracili.
A tak : etet w szpitalu (powiedzmy 1400pln + z 2-3 przechodni za 4-6 godz /tygodniowo , powiedzmy razem 600pln/ m-c) iii za 30 porad / tydzień po 50pln.( 30 x 50 =1500 razy 4 tygodnie , to 6000 , minus koszty (połowa)
To " prywatnie " 3000 / miesiąc!
Razem 1400 + 600 + 3000 = 5000 pln na czysto !!
( obliczenia dla małego miasta ok 40tys mieszkańców)
To Komu na zmianach w NFZ naprawde zależy?
Zmieńmy tylko zapis o refundacji za plomby światłoutwardzalne, tak aby każdy miał je z NFZ.

Dajmy zarobić te 4000pln lekarzom i pozostałemu personelowi medycznemu.
Ale w sumie to najwięcej PACJENT ZYSKA TO ZNACZY WSZYSCY!
Lekarze będą wypoczęci, bez stresu o kase, będą pracowac na 1 etacie, w przechodniach nie będzie specjalistów na 2-3 godz 2-3razy w tygodniu, tylko na całe 6-7 codziennie. Kolejek nie bedzie!!!
BĘDZIE PIĘKNIE!!!!!


Obserwuj wątek
    • travel_wawa Odpowiedź członka GTW.... 19.05.06, 13:48
      > A tak : etet w szpitalu (powiedzmy 1400pln + z 2-3 przechodni za 4-6
      godz /tygo
      > dniowo , powiedzmy razem 600pln/ m-c) iii za 30 porad / tydzień po 50pln.( 30
      x
      > 50 =1500 razy 4 tygodnie , to 6000 , minus koszty (połowa)
      > To " prywatnie " 3000 / miesiąc!
      > Razem 1400 + 600 + 3000 = 5000 pln na czysto !!

      No, jak już mam bardzo dobry miesiąc, to rzeczywiście wyciągam 5000 PLN na
      czysto...ale to przy czasie pracy ok 100 godzin tygodniowo (kilka dyżurów,
      siedzenie codziennie w przychodni od rana do 19 stej, honorarium za wykłady
      wygłoszone pół roku wsteczna umowę zlecenie).

      Zazdrościsz?

      > Dajmy zarobić te 4000pln lekarzom i pozostałemu personelowi medycznemu.
      > Ale w sumie to najwięcej PACJENT ZYSKA TO ZNACZY WSZYSCY!
      > Lekarze będą wypoczęci, bez stresu o kase, będą pracowac na 1 etacie, w
      przecho
      > dniach nie będzie specjalistów na 2-3 godz 2-3razy w tygodniu, tylko na całe
      6-
      > 7 codziennie. Kolejek nie bedzie!!!
      > BĘDZIE PIĘKNIE!!!!!

      Własnie o to chodzi, równowartość 47 000 koron czeskich (tyle w Czechach
      otrzymuje specjalista za prace na jednym etacie, a przecietna czeska placa jest
      taka, jak w Polsce).
      • skoko33 Re: Odpowiedź członka GTW.... 19.05.06, 15:41
        Ja życze wszystkim lekarzom żeby zarabiali po 4000 pln,
        a sobie i pacjentom życzę aby lekarz przyjmował po 7 godzin
        i tylko na 1 ( słownie: jednym ) etacie.
        Chciałbym aby etat = etat ,
        a nie jak teraz w przechodni X lekarz ma pół etatu = 3godz 2x w tygodniu,
        w przechodni Y pól etatu 1x w tygodniu 4 godz,
        w przechodni Z 1/3 etatu 3godz 2x w tygodniu.
        A tam gdzie jest na całym etacie , to jak pprzychodzi to się zawsze późnia, albo wychodzi wcześniej( bo przecież ma następny etat).
        ( PACJENT MA NA NIEGO CZEKAĆ!!- bo przecież nic nie płaci)
        Przeciętnie lekarz pracuje z dyżurami 100 godzin tygodniowo, ale nikt nie mówi, że 20% tego czasu to przejazdy między łpanymi prywatnymi etat. Efektywnej pracy to może z 5-6 godzin. *
        * nie wliczam tu wyjątków , potwierdzających regułe.
        Żeby tutaj było jak na zachodzie to trzeba rozdzielić prywate od państwowej sł. zdrowia.
        Dac wybór albo praktyka prywatna albo państwowa.
        A u nas zasady zostaną po staremu, tylko płace do góry , a pacjent dalej bedzie " ofiarą systemu ".

        • seniorita15 Re: Odpowiedź członka GTW.... 19.05.06, 17:25
          Tu gdzie mieszkam ,czyli za granica plomba swiatloutwardzalna jest
          finansowana,ale z kieszeni pacjenta.Dlatego kwitnie turystyka medyczna,ale do
          naszego kraju.Bo w Polsce uslugi stomatologiczne i tak sa tanie.Zastanow sie
          wiec zanim zaczniesz wymyslac bzdury.
        • slav_ Re: Odpowiedź członka GTW.... 19.05.06, 17:31
          * wyjątek PRZECZY regule
          • wojtzuch Re: Odpowiedź członka GTW.... 20.05.06, 19:10
            slav_ napisał:

            > * wyjątek PRZECZY regule

            Jakby przeczył, nie byłby wyjątkiem.
        • travel_wawa Jednak nie wierzysz i dalej klepiesz swoje. 19.05.06, 18:38
          Nigdzie nie jeżdzę i nie mam cząstkowych etatów. Wszystko w jednym miejscu
          pracy.
          100 godzin tygodniowo to w porywach. Jak dyżurowałem przeważnie było to ok 70
          godzin tygodniowo. I mówię tu o efektywnym czasie pracy.
          Teraz, kiedy przestałem brać dyżury mieszczę się w 50 - 52 godzinach.
          Przypominam, że tygodniowa norma czasu pracy dla lekarza w Unii Europejskiej to
          MAX. 48 godzin tygodniowo.

          Co do rozdzielania placówek publicznych od niepublicznych to już ma miejsce
          (placówki publiczne nie mogą pobierać pieniędzy, nawet za usługi
          ponadstandartowe).

          Natomiast lekarz, jako wykonujący WOLNY ZAWÓD może się dać wynajać komu chce i
          w ilu miejscach chce.
          • lohengrin4 Re: Jednak nie wierzysz i dalej klepiesz swoje. 19.05.06, 19:11
            > Przypominam, że tygodniowa norma czasu pracy dla lekarza w Unii Europejskiej
            > to MAX. 48 godzin tygodniowo

            Co masz na myśli pisząc "norma"? Dyrektywę, która jest:
            po pierwsze zawieszona bodajże do 2007 czy 2008 roku
            po drugie po tym czasie może być odrzucona lub znów odsunięta
            po trzecie musi być przyjęta przez poszczególne kraje.

            Po czwarte dodam, że dostaję alergii gdy ktoś uważa, że tego typu problemy
            można rozwiązać jedną dyrektywą dla Polski z 18% bezrobocia, pensją 1000 zł i
            dla Holandii z odnośnymi różnicami.
            Praca lekarzy w Polsce to patologia w sensie czasu trwania, ale przynajmniej
            ten kto chce tyrać jest się w stanie utrzymać. Dyrektywa za bardzo pachnie
            komunistyczną urawniłowką.
            Tak jak polskim lekarzom nikt nie karze pracować 500 godzin w miesiącu (ale
            pracują dla utrzymania rodzin), tak polskim pacjentom nikt nie karze się u nich
            leczyć - tak lekarze jak i pacjenci mają wolną drogę. Ale wolność pracy powinna
            zostać.
            • krzcel Re: Jednak nie wierzysz i dalej klepiesz swoje. 20.05.06, 09:27
              > tak polskim pacjentom nikt nie karze się u nich
              >leczyć - tak lekarze jak i pacjenci mają wolną drogę

              Półprawda mam przymus podatkowy leczyć sie nie muszę ale płacic tak.
              • tricolour I to jest dobry pomysł z płaceniem. 20.05.06, 10:46
                Masz auto? Płacić ubezpieczenie musisz? To dlaczego nie marudzisz tylko jeździsz?

                Tak samo ze zdrowiem, bo na tym polega ubezpieczenie, że się płaci cały czas, a
                korzysta JAK ZAJDZIE POTRZEBA. Jak nie zajdzie nigdy, toś szczęśliwy.
                • magdar59 Re: I to jest dobry pomysł z płaceniem. 20.05.06, 12:52
                  Nie mam auta i nie mam potrzeby leczyć się w państwowej słuzbie zdrowia!A
                  podatek na oną płacić muszę...piszesz bzdety..
                  • tricolour I zawsze tak bedzie? 21.05.06, 14:58
                    Jesteś pewna, że nigdy nie bedziesz miała potrzeby leczyć sie w państwowej
                    służbie zdrowia? To jesteś szczęśliwa, a Twoje składki są na mnie szczęśliwych.
                    Dziecka też nie masz, siostry, ojca, matki? Nikt niczego nie potrzebuje?
                  • slav_ Re: I to jest dobry pomysł z płaceniem. 21.05.06, 15:19
                    Fajnie sie tak mowi gdzy sie jest zdrowym. Albo zęba trzeba wyleczyć. Wtedy to
                    "och, jak ja sie prywatnie leczę a podatki płacic muszę". Jak cos sie stanie
                    poważenego, strach d... ściśnie a choroba nie trwa tydzien tylko latami śpiewa
                    się troszke inaczej - żeby tylko miejsce w tej "panstwowej służbie zdrowia"
                    znalazło i zeby chcieli leczyć.
                • tygru_mrau To NIE DO KOŃCA jest dobry pomysł z płaceniem. 22.05.06, 01:55
                  witam. z państwowej służby zdrowia (opłacanej także z moich skromnych
                  comiesięcznych składek) korzystam WYŁĄCZNIE wtedy, gdy nie ma innego wyjścia.

                  ostatnio - pod koniec marca. byłam na ok. 10 km od miejsca zamieszkania. traf
                  chciał, że ryba, którą spożywałam, postanowiła wbić mi swą ość w gardło.

                  nie pomogło jedzenie chleba, wkładanie palców do gardła itp.

                  najbliższe pogotowe - stępińska. taksówka na stepińską. zaspany portier:
                  nieeee, od dawna nie mamy już pogotowia, muszą państwo jechać do szpitala
                  bielańskiego. jakieś 25 minut koszmaru - myślałam, że się uduszę czekając na
                  taksówkę i potem jadąc nią na bielany.

                  szpital bielański ma wejście główne tak dobrze zakamuflowane, że taksówkarz nie
                  wiedział, jak podjechać (ok, teraz przyznaję, że nie bardzo się postarał).

                  w końcu jesteśmy na izbie przyjęć. kolejka jak stąd na księżyc. walę jak cham
                  bez kolejki. pani w rejestracji była super, szybko mnie zaprowadziła do
                  lekarki, bez biurokratycznych dyrdymałów.

                  za to pani doktor... najpierw mnie opieprzyła, że zdjęłam okulary i położyłam
                  na stoliku z przyborami. "a zabrać mi to-to stąd natychmiast!" - cytat
                  oryginalny.

                  następnie zaczęła oglądać mi gardło, nie kryjąć obrzydzenia. co, gardła nie
                  widziała? pakuje mi szczypce prawie do migdałków i się dziwi, że mam odruch
                  wymiotny. wydarła się na mnie ze trzy razy, zanim wpadła na pomysł psiknięcia
                  mi w gardło znieczulenia.

                  ponieważ psikała z ogromnym obrzydzeniem, trafiła tylko w środek podniebienia.
                  po pół minuty pakuje mi szczypce do gardła, a ja znowu mam odruch wymiotny.

                  nie będę tutaj cytować, słów, jakimi ta konowalica mnie poczęstowała, bo admin
                  wykasuje mi post.

                  po jakichś 10 minutach "starań" pani "doktor", niczego nie wyjaśniając, siada
                  za biurkiem i wypełnia jakieś papierki. kompletnie mnie olewa. pytam "co mam
                  robić? gdzie szukać pomocy?" odpowiedź "u lekarza z lepszym wzrokiem, ja
                  niczego nie widzę".

                  i dlatego najchętniej nie płaciłabym ani grosza na ubezpieczenie zdrowotne. bo
                  koniec był taki, że kilka razy, mimo bólu, wpakowałam sobie palce do gardła,
                  zwymiotowałam wszystko, co mogłam oddać i chyba w końcu przy okazji jakoś ta
                  ość wyszła.

                  ale pogotowie w bielańskim nadal mi tkwi w pamięci jak ość w gardle. zresztą
                  nie tylko pogotowie i nie tylko w bielańskim. powyższe to tylko ostatni
                  przykład.

                  wiem, wiem, jest wielu bardzo dobrych lekarzy. wielu takich spotkałam. kilku
                  nawet w państwowych placówkach. i sporo z nich nawet nie przyjmuje kopert...
                  wiem i chylę przed nimi czoła, chociaż w sumie ich postępowanie powinno być
                  normą. powinno...

                  krótko mówiąc, gdyby wszystkie pieniądze, jakie dotąd wpłaciłam na
                  ubezpieczenie zdrowotne, lądowały na moim osobistym koncie zdrowotnym (takim, z
                  którego środki mogą iść wyłącznie na opiekę medyczną), to z powodzeniem
                  sfinansowałabym wszystkie moje dotychczasowe wizyty u lekarzy i pobyty w
                  szpitalu, na zasadzie bezpośredniego przypisania pieniędzy do danej usługi
                  medycznej i konkretnego lekarza.

                  a tak - idę do państwowej przychodni (już przestałam), czy ląduję w szpitalu i
                  niestety większość personelu medycznego traktuje mnie jak wyzyskiwacza i
                  debila. i natręta.

                  i dlatego mam nadzieję, że przez następne wiele, wiele lat nie będę musiała
                  mieć do czynienia z lekarzami w postaci potworków NFZowskiego chowu.

                  to by było na tyle. więcej nie mam siły pisać.

                  wszystkim Wam życzę dużo zdrowia i jak najmniej kontaktów z państową służbą
                  zdrowia.

                  howgh


                  -----
                  miau miau
              • lohengrin4 Re: Jednak nie wierzysz i dalej klepiesz swoje. 21.05.06, 19:38
                > Półprawda mam przymus podatkowy leczyć sie nie muszę ale płacic tak.

                Nie tyle półprawda, co niedoskonałość systemu.
                Płacisz podatki jako po prostu podatki. Możesz być pacyfistą, ale parę groszy
                oddajesz na armię. Możesz być miłośnikiem "Ich Troje" ale parę groszy oddajesz
                także na twórców kultury i sztuki. Możesz się nie leczyć, ale składkę zdrowotną
                (która jest rodzajem podatku) płacisz.
                W sumie mi to też się nie podoba, ale obawiam się, że inny system byłby
                kosztowniejszy i gorszy do kontroli. Chyba że ten inny system to przyzwolenie
                na zarabianie i brak ingerencji przez państwo w cokolwiek, poza utrzymywaniem
                najbardziej oczywistych służb. Ale i tak pozostaje kontrowersja co do wojska i
                jego finansowania z naszych podatków.
        • lohengrin4 Re: Odpowiedź członka GTW.... 19.05.06, 19:16
          > Przeciętnie lekarz pracuje z dyżurami 100 godzin tygodniowo, ale nikt nie
          > mówi,> że 20% tego czasu to przejazdy między łpanymi prywatnymi etat

          Co prawda nie wiem, co to jest "łpanymi prywatnymi etat", ale
          - zgadzam się że problem istnieje
          - na pewno nie jest to 20 %, może 5 %. Po pierwsze gros pracy lekarzy
          wieloetatowców to dyżury. I na nich jest od minuty do minuty. Czy naprawdę ktoś
          z was wierzy, że jest wielu, którzy z OIOM czy z karetki R schodzą godzinę
          przed czasem? Bzdura.
          - co do przychodni, to prawda, spóźniamy się. Ale ja jestem chory, gdy
          spóźnienie wychodzi 20 minut, większe zdarzyły mi się 2, 3 razy w życiu.

          Mitologia kwitnie.
        • alex9991 Re: Odpowiedź członka GTW.... 20.05.06, 09:46
          Wiesz co Misiu? Pracuję 15 lat, mam "dwójkę" i doktorat. Niestety, nie jestem
          dziany z domu. Na wszystko musiałem zapracować sam. Nie wstydzę się tego, ani
          nie rozpaczam z tego powodu. Mama nie obiecywała mi, że będzie łatwo. Pracuję
          rano, potem mam 16 dyżurów, policz sobie, ile to jest godzin. Właściwie mógłbym
          już pójść na emeryturę.Czasem nie mam siły wstać z łóżka, ale pracuję na
          intensywnej terapii i moi pacjenci nie upomną się głośno o mnie w TV, bo mają
          rurki intubacyjne, więc sam muszę o nich pamiętać. Staram sie jak mogę, a jak
          nie mogę, to też się staram. Tylko, że nic z tego starania nie wynika. Jeżdzę
          starym autem, remontuję dom własnym sumptem, bo hydraulik bierze więcej niż ja
          dostaję za jeden dyżur. Nie płaczę. Ale chciałbym raz kupić kwiaty mojej
          Kobiecie za 1500 PLN... Ekstrawagancja??? Może, ale chciałbym... I perfumy za
          500 PLN... Ona tego nie oczekuje. Wie, ile możemy wydać, ale miło byłoby...
          Może nie będę miał okazji, bo zdechnę na zawał. No tak... mogę jeszcze wyjechać
          do Anglii. Tam dostanę 80- 100 tys funtów rocznie... Nie mam wielkich wymagań.
          Chcę 8000 PLN miesięcznie. W jednej pracy... Mam do tego kwalifikacje.I co Ty
          na to???
          • connie1 Re: Odpowiedź członka GTW.... 20.05.06, 09:49
            Wyjedź.. W tym kraju wczesniej "zejdziesz na zawał" ,niz 8000 dostaniesz. A
            poza tym powolanie i takie tam....
          • maciek20001 Z tą emeryturą to chyba przesadziłeś 20.05.06, 13:23
            • maciek20001 Re: Z tą emeryturą to chyba przesadziłeś 20.05.06, 13:38
              chyba że jesteś lekarzem wojskowym.Ci finansowo mają znacznie lepiej niż
              cywilni.Olej to wszystko i zacznij pracować prywatnie.Im szybciej ten cały
              bajzel się zawali,tym lepiej dla nas wszystkich.Mam 50 lat i zastanawiam się
              kiedy przy takim natłoku pracy dostanę zawału i czy dożyję emerytury.
        • geminix Nie wiadomo o co Wam chodzi.... 20.05.06, 20:01
          Od kiedy żyję (38 lat) zawsze pracownicy sł. zdrowia (lekarze i pielęgniarki i
          pracownicy pogotowia i w ogóle wszyscy) narzekali na warunki pracy i zarobki.
          Jednocześnie ZAWSZE uczelnie medyczne były (i są) OBLEGANE.
          O co więc chodzi? Bo ja nic z tego nie rozumiem. Skoro tak mało zarabiacie i
          tak kiepsko Was traktują to po cholerę się pchałeś na studia na kótrych nie
          dość że trzeba ostro zakuwać to jeszcze trwają chyba najdłużej ze wszsytkich.
          Nie mogłeś iść na weterynarię? skoro tak lubisz leczyć itd.
          Nie widziałem jeszcze weterynarza który by narzekał na płace i warunki pracy i
          nie słyszałem żeby któryś brał łapówki.

          • maciek20001 Re: Nie wiadomo o co Wam chodzi.... 20.05.06, 21:18
            ilość chętnych na kierunki medyczne o niczym nie świadczy i nijak się ma do
            zarobków.Na psychologię też jest dużo chętnych, a kokosów po niej nie mają.
      • jod11 Re: Odpowiedź członka GTW.... 21.05.06, 20:56
        Ja zostawilem ten caly polski majdan . Mialem juz dosc feudalnych stosunkow ,
        zawisci , zazdrosci. Dokladnie dzialalem tak jak jest to opisane . Szpital ,
        prywata ....na szczescie to za mna. Wyjechalem do Niemiec.
        www.medykoemigrant.blox.pl. Polecam tez bloga www.formaprzetrwalnikowa.blox.pl
        Dokladnia te same wrazenia.
    • dentystka2 akurat z tymi stomatologami 19.05.06, 22:23
      trafiłeś jak kulą w płot. Poczytaj w starym wątku, żeby nie powtarzać:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=37300088&a=37326153
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=37300088&a=39003299
      Mylisz przychód z dochodem, a w tym przypadku różnica jest istotna, bo koszty
      uzyskania dochodu są ogromne, uwzględniając koszt wyposażenia i utrzymania
      gabinetu, opłacenia personelu i kursów.
      Dlaczego dentyści mimo wszystko trzymają się NFZ? Też chciałabym wiedzieć, bo
      jest to ze wszech miar nielogiczne, ale na szczęście coraz więcej dentystów
      idzie po rozum do głowy i dziękuje za kontrakty. I okazuje się, że tak jest o
      wiele lepiej.
      • skoko33 Re: akurat z tymi stomatologami 19.05.06, 23:15
        Wyjątek potwierdza regułe. To lekarze na pogotowiu, anastezjolodzy, chirurg na zabiegu ....
        Ale wyobraźcie sobie że np. Od 8.00 do 13.00 ja jestem sędzią,
        od13.00 do 15.00 ja jestem prokuratorem , a popołudniu od 16.00 przyjmuje interesantów (podejrzanych, oskarżonych, pokrzywdzonych) jako adwokat.
        WLONO MI Wszak mamy demokrację i wolny rynek.
        O kosztach uzyskania dochodu już nie wspomnę a są naprawde ogromne.
        Co do refundacji plomb światłoutw. to jest standard zachodu, tam już dawno nie stosują amalgamatu - bo szkodliwy dla zdrowia.
        > na szczęście coraz więcej dentystów
        > idzie po rozum do głowy i dziękuje za kontrakty. I okazuje się, że tak jest o
        > wiele lepiej.
        Poczekajmy jak będzie pełna refund. plomb światło. i chem. utwardzalnych wNFZ, jak będą wracać do kontraktów.
        Ile w tej chwili (procentowo) zabiegów plombowania światło. w stosunku do wszystkich pacjentów odbywa się w gabinetach stom.?
        Czy: A) 10/100 ,
        B) 30/100 czy
        C) 70/100 pacjentów
        Uzdrowić sł. zdrowia może tylko ktos z poza układu , wszystko jest biznesem ale powinno być i mieć zdrowe zasady.
        • slav_ Re: akurat z tymi stomatologami 20.05.06, 00:54
          (...)
          "Dziesiąte: Nie używaj przysłów, są zwykle głupotą narodów

          Nie chodzi oczywiście tylko o przysłowia. Unikaj powszechnie używanych
          stereotypowych zdań i zwrotów. Ich powtarzanie jest łatwizną umysłową. Ludzie
          stosują je, aby uniknąć wysiłku uzasadniania. Są więc one zwykle objawem
          bezmyślności. Są przysłowia bezdennie głupie i fałszywe. Oto przykłady z naszej
          polskiej tradycji: "Wyjątek potwierdza regułę". - Tymczasem wszyscy uczeni od
          czasów starożytnych wiedzą, że przeciwnie: wyjątek obala regułę rozumianą jako
          zdanie ogólne."
          (...)
        • slav_ Re: akurat z tymi stomatologami 20.05.06, 01:25
          >od13.00 do 15.00 ja jestem prokuratorem , a popołudniu od 16.00 przyjmuje
          >interesantów (podejrzanych, oskarżonych,
          >pokrzywdzonych) jako adwokat.

          Złe porównanie. Zwróć uwagę że lekarz w każdym miejscu pracy zajmuje sie tym
          samym (leczeniem) i NIGDY nie zachodzi konflikt interesów.
          W ww przykładzie ryzyko konfliktu interesow jest oczywiste, dla tego stosowne
          przepisy (np. ustawa o prokuraturze) to regulują (a dokładniej - zabraniają).
        • tobis Re: akurat z tymi stomatologami 21.05.06, 14:37
          Mylisz sie grubo. w Niemczech amalgamat to podstawa leczenia wszystkich zebow
          za wyjatkiem 1,2,i 3. Za biale plomby musi pacjent zawsze doplacic. 1 plomba
          biala ok. 36 Euro + raz na kwartal 10 euro za wizyte.
      • skoko33 Re: akurat z tymi stomatologami 19.05.06, 23:34
        dentystka2 napisał:

        > trafiłeś jak kulą w płot. Poczytaj w starym wątku, żeby nie powtarzać:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=37300088&a=37326153
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=37300088&a=39003299
        > Mylisz przychód z dochodem, a w tym przypadku różnica jest istotna, bo koszty
        > uzyskania dochodu są ogromne, uwzględniając koszt wyposażenia i utrzymania
        > gabinetu, opłacenia personelu i kursów.
        > Dlaczego dentyści mimo wszystko trzymają się NFZ? Też chciałabym wiedzieć, bo
        > jest to ze wszech miar nielogiczne, ale na szczęście coraz więcej dentystów
        > idzie po rozum do głowy i dziękuje za kontrakty. I okazuje się, że tak jest o
        > wiele lepiej.



        Co do wątku o kosztach, wprowadżmy VAT i kasy fiskalne jak u fryzjera
        A WTEDY... ZASADY BĘDĄ PRZEJRZYSTE I ZDROWE,
        a co lekarze to mają być szmaty żeby im coś insynułować!!!
        Każdy lekarz wystawi rachunek i po sprawie.
        PS.
        stomatolog przyjmuje w gabinecie i sprzęcie przechodni na której jest etacie
        a "pod stołem" bierze za plombe ( koszty mu odpadają za wyjątkiem materiału na plomby). I TO JEST UCZCIWE?
        • dentystka2 a pokaż mi stomatologiczny gabinet państwowy 19.05.06, 23:43
          w Polsce. Wszystkie dawno wymarły śmiercią naturalną i nawet, jeśli obecnie
          lekarz przyjmuje w byłym gabinecie pańswtowym, to albo dzierżawi sprzęt i
          lokal, albo wykupił i wyposażył go za własne pieniądze.
          Rachunek za usługę na swoje życzenie pacjent zawsze może otrzymać, ale
          większość pacjentów nie korzysta z tego prawa, bo ten rachunek zwykle do
          niczego mu się nie przyda.
    • glos_ryby Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 20.05.06, 11:00
      z calym szacunkiem, analityku sytuacji w służbie zdrowia... w Polsce to my mamy
      PRZYCHODNIE a nie przEchodnie. Gratuluję wiedzy i rozeznania w nazewnictwie
      medycznym. Kolejny frustrat, który probuje siebie i innych mierzyć tą samą
      miarą. Tak pro forma- czasy unifilacji i "równości" intelektualnej skonczyly
      sie mniej wiecej w 90 roku- niektórzy nazywali to komunizmem.
      A jak Ty zarabiasz mniej niż ten biedny lekarz, to porównaj, że on na tej
      Akademii spędził 6 lat i ten czas nawet nie wystarcza, zeby dostać prace i etat
      za marne 1000 zl. Watpie, żeby np wkład pracy włożony w studiowanie marketingu
      byl porownywalny. I nie chcę tu nikogo urazic- zwyczajnie medycyna to jeden z
      najcięższych jesli nie najcięższy kierunek.
      Pozostaje mi tylko zdrowia życzyć, żeby te szarlatany nie zarobily na tobie ani
      złotówki, ehhh...



      ---------

      z głupotą i ciemnotą ludzką trzeba walczyć
    • maciek20001 Dlaczego plomba nie jest finansowana przez NFZ ? 20.05.06, 13:10
      piękne wyliczenia Panie Ekonomisto,szkoda,że nie przyszło Panu do głowy,że NFZ
      nie ma pieniędzy na plomby światłoutwardzalne dla wszystkich.Dlatego pozwolono
      stomatologom na rozwój praktyki prywatnej,bo to odciąża budżet,poprzez drenaż
      naszych kieszeni, oczywiście.
      Tylko całkowita prywatyzacja służby zdrowia zapobiegnie marnowaniu państwowych
      pieniędzy.Tylko czy stać już na to finansowo społeczeństwo.Ale to kwestia
      czasu.Na razie Religa podniesie zdrowotną stawkę ubezpieczeniową.
    • dokowski To ciekawe 20.05.06, 13:35
      skoko33 napisał:

      > Dlaczego plomba światłoutwardzalna nie jest finansowana z NFZ?
      > (tak jak w całej UE ,to standard)

      Na czym polega ta wyjątkowość Polski a może Polaków? Czy Polacy mają w genach
      nieuczciwość, czy może to skutek tego, że Polska jest najbiedniejszym krajem UE?
      • zzz12 plomby swiatloutwardzalne 20.05.06, 13:44
        Kolejny blad (to do skoko): to nieprawda, ze w innych krajach powszechne
        ubezpieczenie zdrowotne finansuje wypelnienia swiatloutwardzalne. Jedynie
        WSPOLfinansuje i pacjent i tak placiu za wizyte: w UK jest to ryczalt za wizyte
        (rzedu £20), w Szwecji Försäkringskassan placi przychodni za wypelnienie kwote
        rzedu 120 SEK, reszte- ok. 800! SEK placi pacjent z wlasnej kieszeni.
        • konti7 Amalgamat w USA 20.05.06, 14:40
          Podstawowym wypelnieniem w USA jest amalgamat .Wszystkie ubezpieczenia tak ten
          material traktuja (w szczegoly sie wdawac nie bede-zbyt skomplikowane).Jesli
          pacjent chce zastapic go swiatloutwardzalnym kompozytem-doplaca.

          Kolejna bzdura to "koszt materialu".Amalgamat w przeliczeniu na gram (a raczej
          kapsulke) jest drozszy od swiatloutwardzalnych kompozytow.

          Dlaczego kompozyt kosztuje pacjenta wiecej?
          Bo technika wypelniania,ksztaltowania i wykanczania wypelnienia kompozytem
          jest bardziej czasochlonna .A czas pracy lekarza kosztuje-proste?

          Niestety,zawsze wychodza bzdury jak przekonany o wlasnej nieomylnosci
          laik "analizuje" obcy kompletnie mu temat.
    • bibbi5 Re: zlikwidować Ministerstwo Zdrowia i instytucje 20.05.06, 17:59
      pochodne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Skomercjonizować całą służbę zdrowia i to jest jedyne rozsądne wyjście z tej
      sytuacji. Kiedyś może na to wpadną, ale jak widać narazie ciągle ten system się
      naprawia i oddłuża, a społeczeństwo za to płaci i w sumie nie ma z tego nic
      tylko długi, długi, długi. A jak trzeba do lekarza to tylko prywatnie. W sumie
      jak fiskus przyjrzy się majętnością lekarzy, to będzie wszystko jasne. OK?
      • kochaneczka5 Re: zlikwidować Ministerstwo Zdrowia i instytucje 20.05.06, 22:13
        zadziwiają mnie tacy jak Ty gdy piszą o majętności lekarzy, moze jestes aż tak
        głupi,że chciałbyś zarabiać tak jak ja jako lekarz ze specjalizacją 7 zł na
        godzinę.
    • amus007 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 20.05.06, 21:51
      Ten obecny system przynosi najwieksze profity lekarzom, dlatego sie buntują i
      strajkują (domagając jego zmiany). Twierdzenie genialne w swej prostocie.

      Poza tym chciałbym zobaczyć przychodnie, w której lekarzowi za poradę płacą 50
      pln, z chęcia bym się tam zatrudnił...
    • joaz Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 11:43
      a wiecie może jak rozliczają się lekarzre z prywatnej praktyki. Mam wrażenie
      nie za bardzo z wszystkich uzyskanych przychodów. Kto od prywatnego dentysty,
      specjalisty dostał rachunek, fakturę? Pieniążki z reguły idą do szuflady. Moja
      prośba za usługe den tystyczną w dużej prywatnej przychodni (mającą obsługę
      administracyjną, żeby nie było, że lakarz leczy a nie zajmuje się biurokracją)
      wywołała popłoch. Okazało się, że muszę czekać kilka dni.
      To musi być niezłe lobby lekarskie. Kosmetyczka, taksówkarz, pani w kiosku z
      gazetami musi mieć kasę fiskalną i wydać paragon na paczkę zapałek, a lekarz
      pobierając 100, 300 zł chowa pieniądzę do biureczka. Mam nadziję, że wreszcie
      ktoś się weźmie za białą mafię i zacznie ich rozliczać jak każdego podatnika z
      każdej zarobionej złotówki.

      joanna
    • kiszuriwalilibori Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 11:49
      Skoko33 gdzieniegdzie źle interpretuje fakty, przede wszystkim jeżeli chodzi o stomatologię. Mam 44 lata i stomatologia była prywatna "od zawsze" niezależnie od plomb światłoczułych. Zresztą, nawet kiedy się pojawiły nie wszyscy pacjenci wiedzieli o co w nich chodzi. Nikt przecież nie promował w mediach tych materiałów. A posiedzieć bez jedzenia przez 4 godziny i poczekać aż wyschnie, cóż to za wyzwanie?
      Podobnie ma sie z ginekologią, drugą co do stopnia prywatyzacji specjalnością. Tutaj dochodzi jeszczekwestia intymności relacji lekarz -pacjent.

      Generalną przyczyną rozwoju praktyk prywatnych jest zupełnie zrozumiałe przekonanie, że to co darmowe jest kiepskie. Korzystanie z prywatnej praktyki nobilitowało i nobilituje w oczach otoczenia i swoich własnych. Bezpłatne leczenie... brzmi to jakoś tak brzydko..jak zasiłek...
      Moja żona jest pediatrą. pracuje w przychodni a poza tym nie odmawia prywatnych wizyt. Wierzcie mi, nawet ludzie ubodzy chcą leczyć sie prywatnie i to wcale nie dlatego, że muszą.

      Postulaty zapłacenia lekarzom więcej są jak najbardziej słuszne, albowiem wcale nei wszyscy prowadzą prywatny biznes - chyba tak to trzeba nazwać. Mają więc prawo oczekiwać godziwej płacy za pracę w ramach ustawowych 8 godzin dziennie - a nie jak to często bywa z dyzurami - kilkunatu.

      Jednak podniesienie im płacy raczej nie specjalnie wpłynie na te nawijmy to - patologie - o których pisze Skoko33. Zapewne znaczna część lekarzy porzuci wtedy dodatkowe zajęcia. Co to oznacza?

      1. nie będzie chętnych do "dyżurów" w państwoewej słuzbie zdrowia
      2. Ceny usług prywatnych raczej wzrosna niz spadną - mniej będzie świadczących usługi a popyt wcale nie spadnie. Tym bardziej lekarze, którzy będą zarabiać "dużo" bedą się cenić jeszcze wyżej.
      3. "Kolejek nie będzie" Będą, może nawet większe; jeżeli skok33 trafnie ocenia wpływ dostępności plomby swiatłoczułej na wybór pacjenata - a ja się mylę - to dopiero sie zrobia kolejki po darmowe plomby...





    • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 11:53
      ja bym nie miała nic do lekarzy, gdyby nie fakt, że rażąca większość z nich
      nie zna się na rzeczy.
      Są łapówkarzami, niewiele wiedzą, nie dokształcają się,
      przepisują nam preparaty, które podsuwaja im firmy farmaceutyczne,
      dla własnego zysku, nie myśląc o naszym zdrowiu.
      Ja sama i moja mama jestem ofiarą ich "leczenia".
      które często nam szkodzą, lub o których wiedzą, że to placebo.
      A przecież "przede wszytskim nie szkodzić"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Z etyka jest BAAAAAAAAAAARDZO KIEPSKO

      Jest może garstka lekarzy z powołania i o tych w tym momencie nie pisałam.
      • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 12:32
        No to sobie ponarzekałaś.

        A teraz może jakiś pomysł co z tym zrobić ?
        • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 18:51
          na początek odebrałabym kilku lekarzom prawo wykonywania zawodu-
          jak tego nie potrafią to niech idą sprzedawać marchewkę.

          a tak poza tym sprywatyzowałabym służbę zdrowia, bo tak naprawdę i tak za wszytsko trzeba płacić.
          niech każdy ma swoje własne konto na ktore płaci i widzi ile z niego idzie na leczenie,
          a nie pieniadze, które nam zabiera państwo, trafiaja w eter.
          ZUS zlikwidować.

          • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 19:19
            OK.

            Proponuję przekonać polityków, wnieść inicjatywę ustawodawczą i Szczęśc Boże.
            Trochę mnie ciekawi co będzie jak sie "konto" wyczerpie ale sądze że masz jakąs
            zgrabną odpowieź.
            A z całkowietej prywatyzajcji opieki zdrowtnej najbardziej ucieszyli by się ...
            lekarze.
            Zważ że w działalności prywatnej sensem działania jest osiągnięcie ZYSKU (a nie
            szczęscie i zdrowie dla wszystkich) i NIKT nie będzie świdczył usług poniżej
            kosztów oraz takich za ktore nikt nie zapłaci.
            • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 20:48
              > Zważ że w działalności prywatnej sensem działania jest osiągnięcie ZYSKU (a nie
              > szczęscie i zdrowie dla wszystkich) i NIKT nie będzie świdczył usług poniżej
              > kosztów oraz takich za ktore nikt nie zapłaci.

              teraz też nikt nie świadczy usług poniżej kosztów oraz takich za które nikt nie zapłaci,
              jeżeli wierzysz, że jest przeciwnie, wniosek, ze się nie leczysz...
              lekarze pozwalaja umierac pacjentom, dla których leczenie jest za drogie
              obudz się,
              żyjesz w Polsce...
              • alex9991 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 21:28
                Muszę Cię rozczarować. Cały czas ochrona zdrowia świadczy usługi za które nikt
                nie płaci i leczy ludzi, którzy nie są ubezpieczenii za leczenie których NFZ
                nie zwraca pieniedzy. Może sobie nie zdajesz sprawy, ale tomografię głowy, na
                która Ty czekasz dwa miesiące, pierwszy lepszy pijaczyna ma za 10 minut i to
                bezpłatnie. A ile kosztuje leczenie urazu wielonarządowego u takiego
                OBYWATELA... Ale to też człowiek i nikt go nie udusi, dlatego, że kontakt z nim
                powoduje duszenie się personelu od smrodu. Większość klientów oddziałów
                neurochirurgicznych i OIT to tacy właśnie obywatele. A jeśli uratujemy takie
                życie, to nie ma gdzie OBYWATELA wypisać, bo on nie ma domu, a inne oddziały go
                nie chcą. I tak ochrona zdrowia dalej płaci, nie oczekując zwrotu kosztów. A
                wiesz, Kochanie, ile kosztuje preparat NOVO-SEVEN? To takie lekarstwo, które w
                sposób teatralny hamuje krwotoki tkankowe dając chirurgowi chwilę czasu na
                znalezienie miejsca krwawienia i zamknięcie naczynia? A NFZ nie refunduje
                użycia tego leku. Powiem Ci- dla przeciętnego klienta jakieś 60 000 PLN. Ten
                specyfik w Izraelu jeździ w karetkach reanimacyjnych. U nas użycie go powduje
                zarżnięcie budżetu. Polska ochrona zdrowia jest tak dofinansowana, że od lipca
                każdego kolejnego roku wszystkie szpitale powinny uzywać jedynie szklanych kul
                i zatrudnić wróżki. Coś jeszcze???
                • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 23:32
                  A wiesz, Kochanie, ile kosztuje preparat NOVO-SEVEN?

                  nie wiem, ile kosztuje novo-seven,
                  wiem tylko, że razem do piaskownicy nie sikalismy, więc sie nie spoufalaj...
              • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 21:43
                >teraz też nikt nie świadczy usług poniżej kosztów oraz takich za które nikt nie
                zapłaci,
                >jeżeli wierzysz, że jest przeciwnie, wniosek, ze się nie leczysz...

                "Się" nie leczę,mam szczęście że obecnie jestem zdrowy. Ale leczę pacjentów. A
                poza tym mam troche chorujacych znajomych (włacznie z chorobami nowotworowymi)
                Nie przypominam sobie abym komus powiedział "nie bede cię leczył bo nie masz
                czym zapłacić". Świdczymy część usług poniżj kosztow (dla "ubezpieczonych") a
                nawet nieubezpieczonym którzy nigdy na zapłacą (i nikt za nich nie zapłaci).

                >lekarze pozwalaja umierac pacjentom, dla których leczenie jest za drogie
                >obudz się,
                >żyjesz w Polsce...

                Nie śpię.
                Akurat w Polsce na razie finanse bezpośrednio nie decydują o tym czy pozwolić
                umrzeć pacjentowi, nawet "najdroższemu" (pośrednio - niestety tak - brak
                wystarczającego dostępu do drogich procedur medycznych ale to problem calego
                świata). Po "pełnym sprywatyzowaniu" z całą pewnościa by sie to zmieniło.
                • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 23:29
                  tak czułam że jesteś lekarzem - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

                  ja znam przypadki, kiedy pacjentom z chorobą nowotworowa własnie o których wspomniałeś, odmawia się leczenia, może nie wprost,
                  ale na jedno wychodzi.

                  jak nie masz kasy, to niestety lekarze ci nie pomogą

                  i ciesz sie swoim zdrowiem, póki je masz...
                  • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 21.05.06, 23:48
                    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                    Komentuję widząc z innej strony - niewidocznej dla pacjentów.

                    > jak nie masz kasy, to niestety lekarze ci nie pomogą
                    To nie jest prawda. W Polsce sa leczeni ludzie dla ktorych probleme jest
                    kupienie biletu na autobus i dojechanie do poradni ale NIE wizyta u lekarza. A
                    ich badania i leczeni jest więcej warte niż w zyciu widzeli pieniędzy. Nie
                    twierdzę że wszyscy - tak dobrze nie jest nigdzie na świecie.
                    I co znaczy "odmawia sie leczenia" w znanych Tobie przypadkach ?
                    • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 22.05.06, 00:02
                      napisz mi koniecznie gdzie w Polsce jest ta arkadia
                      slav_ napisał:
                      I co znaczy "odmawia sie leczenia" w znanych Tobie przypadkach ?

                      to znaczy, że lekarz mówi, co mozna by w takim przypadku zrobic, informując jednocześnie,że na taki zabieg nie stac NFZ, bo limit na ten rok sie wyczerpał, lub inne wyjasnienie,
                      lub nawet, że cie nie informuje, że są jeszcze alternatywy dotychczasowego leczenia

                      • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 22.05.06, 13:56
                        Ta "arkadia" jest wszędzie - trzeba tylko chcieć ją dostrzec. Sytuacja wprwadzei
                        sie pogarsza ale winna temu jest hipokryzja rządzących którzy udaja że nie widza
                        problemow.
                        W Polsce (wbrew temu co niektorzy tu piszą) ludzie na ulicach nie umierają, nie
                        ma w gruncie rzeczy problemu z dostępem do lekarza (a na pewno w stanach
                        nagłych), a znakomita wiekszośc pacjentów jest leczona prawidłowo.

                        >to znaczy, że lekarz mówi, co mozna by w takim przypadku zrobic, informując
                        jednocześnie,że na taki zabieg nie stac >NFZ, bo limit na ten rok sie wyczerpał

                        To uczciwa informcja.
                        Lekarz jest w stanie leczyć tym czym dysponuje. Tym co kupi dla pacjenta
                        ubezpieczyciel. Lekarz nie "urodzi" drogiego leku czy urządenia (firmy jakos nie
                        chca lekow i urzedzen rozdawac za darmo). Jesli NFZ nie zapłaci za procedurę
                        lekarz jest bezradny - może tylko uczciwie poinformować pacjenta o sytuacji.
                        Czasem nawet nie ma alterntywy - są procedury poza zasiegniem finansowym nawet
                        zamożnego człowieka.

                        >lub nawet, że cie nie informuje, że są jeszcze alternatywy dotychczasowego leczenia

                        To błąd. Powienien informować.
                        • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 22.05.06, 14:54
                          najsmutniejsze jest to, że pieniądze z NFZ "nierówno" się kończą,
                          jak ktoś posmaruje, to sie mogą znależć sposoby...

                          mam nadzieję, że będziesz miał równie dobre zdanie o służbie zdrowia, jak ty lub ktos z twoich najblizszych poważnie zachoruje.
                          a juz nie daj Panie Boże jak zabraknie ci środków finansowych...
                          • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 22.05.06, 23:59
                            W Polsce nie ma cywilizcyjnego czy spolecznego problemu dostepu do pomocy
                            medycznej. I tylko to chciałem napisać. Nie że jest idealnie. Po co "pakujesz" w
                            to łapowki ?

                            W systemie w ktorym nie mozna oficialnie przełozyć siły swoich pieniędzy na
                            przspieszenie leczenia (system tego ZABRANIA pod groźba kary) MUSZĄ pojawić sie
                            propozycje korupcyjne. Każdy ceni swoje zdrowie i chce być leczeony jak
                            najlepiej i jak najszybciej. Skoro NIE MOŻE oficjalnie za to zapłacic robi to
                            nieoficjalnie. I będzie go stać. Lekarz decydujący o Twoim zdrowiu czy życiu za
                            ta decyzję dostanie 5 czy 7 zł, 11 zł za godzinę operowania Cię a praktycznie
                            każdy pacjent może wręczyc łapowkę przekraczająca miesiczną pensję tego lekarza.
                            To demoralizuje - i lekarzy i pacjentów. Gdyby umozliwić zapłatą (dopłatę)
                            oficjalną - cennik, kasa, rachunek, podatek itp - problem łapówek zniknął by,
                            nieprawdaż ?
                            • belladonna8 Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 24.05.06, 23:15
                              nie sposob ominac łapówek w tym miejscu,
                              choc zdaje sprawe, ze ci to nie na rekę...

                              ciekawa jestem jak to skomentujesz
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3367910.html
                              i cos czuje ze znowu odwrocisz kota ogonem
                              • slav_ Re: Grupa Trzymająca Władze -Lekarze 25.05.06, 00:06
                                Nie na rękę ?
                                Ależ jesli chcesz to możemy porozmawiać o łapówkach.
                                Tylko nie na zasadzie -jak temat się kończy to zawsze mozna powiedziec "a u was
                                biją Murzynów".
                                Czyli - jesli kończą sie argumenty mozna zawsze "wrzucic" - "a lekarze biorą
                                łapowki".
                                Wracając do informacji o firmie. Nie jest nowościa że firmy farmacuetyczne chcą
                                wpływać na dystrybucje swoich leków. Jest to tym prostsze im gorzej zarabiaja
                                lekarze. Ale zmarwie Cię. To co ujawnioano to detal. PRAWDZIWE pieniądze od firm
                                farmaceutycznych idą zupełnie gdzie indziej i nie biora ich lekarze tylko
                                urzędnicy i politycy.
    • mo25 eh kolejny myslacy ze sie zna na tym co mowi 21.05.06, 12:32
    • mo25 nie gadaj jak nie wiesz pacafole 21.05.06, 12:43
      brawo, obilczyles cene materialu na wypelnienie, teraz dodaj cene wiertel
      diamentowych zuzytych na opracowanie ubytku, cene podkladu,cene wytrawiacza,cen
      formówek, cene gumek i paskow sciernych do polerowania, cene wszystkich wacikow,
      cene jednorazowych kubkow, sliniakow,slinociagow, dodaj cene amortyzacji
      ogromnego kosztu cłego sprzetu stomatologicznego , czynszu za gabinet, o plat za
      energie wode kanalizacje, oplat dla pielegniarki dentystycznej .... i co dalej
      masz ta sama cene ? tylko wiejski glupek mysli ze moze sie wypowiadac o
      wszystkim o czym nie ma bladego pojecia. proponuje sie zapisac do samoobrony,
      tam potrzebuja takich swiatlych ekspertow, ministerstwo rybolostwa wprawdzie
      obsadzone ale moze ktos podzieli jakos ministerstwo zdrowia to sie matolku
      sprawdzisz
    • kiszuriwalilibori Re: GTW - jeszcze kilka uwag 21.05.06, 12:53
      U kilku przedpiszących zauważyłem nieskrywaną niechęć do lekarzy. Chyba zgodzicie sie ze mna, że media również dość szorstwko się z nimi obchodzą, i to media niezaleznie od orientacji.
      Czy zastanawialiście sie kiedys dlaczego?
      Otóz moim zdaniem praprzyczyną jest pojawiające sie poczucie głebokiego uzależnienia. Czyli chwila, kiedy pacjent czuje się robakiem a lekarz jest dla niego Bogiem. najpierw jest wdzięczność, ale czy nie maczasami ciemnej strony tej relacji?
      A potem trzeba to jakoś odreagować. Jest to jakieś odbicie ogólnej niechęci Polaków do instytucji Państwa.

      Kilka osób skarżyło się, że płacą podatki a nie korzystają ze służby zdrowia państwowej. Niestety na tym polega solidaryzm społeczny i nie jest to wynalazek ani Polaków, ani komunistów ani postkomunistów... w tych czy innych formach jest to standard co najmniej europejski. Dlaczego nikt nie skarżył sie że płaci na armię skoro nie ma wojny?

      Jeżeli chodzi o sytuację finansową lekarzy to gdyby kiedys poczytali troche ekonomii (ja jestem po Politechnice, miałem taki lektorat, przypuszczam, ze koledzy z AM też) wiedzieliby, co to jest rynek pracy i rynek w ogólności i wiedzieliby jakie są jego prawa. A jakie są wnioski? Ano takie, żepowoli zaczyna brakowac pielęgniarek. Byłem np w urzędzie pracy i widziałem, że właśnie dla pielęgniarek, które odeszły z zawodu są prowadzone kursy pomagające w powrocie do zawodu. A więc Państwo interweniuje. Taniej jest podszkolić byłe pielęgniarki niż dać wszystkim znaczące podwyżki.
      Ale już słychać było głosy o braniu lekarzy w kamasze, o ustawowych regulacjach, które w Bóg wie jaki sposób miałyby uniemożliwić protesty... Jaki wniosek? Państwo zaczyna czuć się słabe... i niestety reaguje dosyć parszywie...ale takie ono chyba od niedawna jest.

      • slav_ Re: GTW - jeszcze kilka uwag 21.05.06, 15:05
        Ten debilny wątek trafił na głowna witrynę "GW" (!)
        Ciekawe czy adminowie zadali sobie trud zapozania się z treścią czy wystarczył
        chwytliwy tytł ktory "się kojarzy" ? Ba zawartość intelektualna wątku jakoś na
        kolana nie rzuca.
        Ciekawe czy wątek "Dziennikarze GW. Grupa Trzymając Władzę" też trafiłby na
        pierwszą stronę ?
        • tricolour Zaraz się zacznie... 21.05.06, 15:11
          ... normalnie masakra bedzie ;)))
          • skoko33 Re: Zaraz się zacznie... 21.05.06, 19:24
            Najważniejsza jest reklama" Lekarze -GTW" już na pierwszej stronie GW.
            Może Premier, Minister Zdrowia i NFZ podejmą pomysł żeby lekarze mogli pracować za 4000zł netto pod warunkiem 1 etatu .
      • taph Re: GTW - jeszcze kilka uwag 22.05.06, 09:39
        kiszuriwalilibori napisał:

        > U kilku przedpiszących zauważyłem nieskrywaną niechęć do lekarzy. Chyba
        zgodzic
        > ie sie ze mna, że media również dość szorstwko się z nimi obchodzą, i to
        media
        > niezaleznie od orientacji.
        > Czy zastanawialiście sie kiedys dlaczego?

        1. Nie, bo przez 12 lat chodzac rano do szkoly regularnie mijalem pijanego
        chirurga wracajacego z nocnego dyzuru.


        2. IMHO
        Opieka zdrowotna powinna zostac sprywatyzowana. Lekarz w swoim gabinecie moze
        przyjmowac zarowno ludzi ubezpieczonych oraz nie ubezpieczonych. Osoby, ktore
        nie maja wykupionego ubezpieczenia zostaja dluznikami panstwa(z tym moze byc
        MALY problem w POLSCE). Osoby, ktore maja dochody wykupuja sobie odpowiednie
        ubezpieczenie w firmie ubezpieczeniowej. "Ubezpieczalnia" splaca lekarza.
        Panstwo finansuje ubezpieczenie zdrowotne tylko dla dzieci do 18 roku zycia
        (wlacznie z dentysta) oraz emerytow i rencistow. Wszystko powinno byc
        regulowane ustawowo. Tak jest w Stanch. Nikt nie zostaje bez opieki, ale bez
        ubezpieczenia lepiej nie chorowac. Mozna pasc trupem patrzac na rachunek za
        jednodniowy pobyt w szpitalu, heh.
        • kiszuriwalilibori Re: GTW - jeszcze kilka uwag 22.05.06, 11:40
          Taph, tylko pytanie czy to jedyny regularny pijak jakiego znałeś i czy masz podobną awersję do innych profesji. Czy potępiasz dajmy na to wszytkich kierowców oglądając teledyski o wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców?
          A tak bardziej do rzeczy:
          1. Należy wyprowadzić państwo ze świadczeń medycznych najczęstszych, najtańszych i najabardziej powszechnych. Nie powinny one być refundowane w jakikolwiek sposób. Jako mąż lekarki wiem ile wizyt jest niuzasadnionych (dotyczy to zwłaszcza kosztownego przecież wzywania lekarza do domu). Dodatkowo poza refundacją kosztów, kasa chorych zbiera jeszcze informacje o tych wizytach - a świadczeniodawca ma obowiązek je raportować. Msa nikomu nie potrzebnej roboty - dużo danych, dużo czasu duze koszty.
          2. Oczywiście od kożdej reguły sa wyjątki a więc refundacja tych świadczeń przez państwo byłaby możliwa ale absolutnie nie dla wszystkich - byłby to jednak element polityki społecznej państwa a nie sztywna konstytucyjna reguła o bezpłatnej opiece jak do tej pory.

          3. Natomiast uzyskane oszczędności nalezałoby przeznaczyć na tzw. procedury wysokospecjalistyczne.
    • adusia1989 A ja chciałabym być lekarzem 21.05.06, 19:53
      Mam 17 lat. Mieszkam na wsi lecz nie uważam się za wiejskiego głupka. W mojej
      rodzinie nikt nie pracuje w Słuzbie Zdrowia. Moi rodzice nie mają znajomości.
      Nie jesteśmy bogaci...

      Ja jednak od zawsze chcę być lekarzem. Czytam tę "debatę" ale nie mogę wyciagnąć
      żadnych wniosków. Ona nie jest owocna - przynajmniej dla mnie.

      Lekarze maja prawo do większych zarobków. Idąc do lekarza poswięcasz mu w pewien
      sposób swoje zycie. Normalne jest, ze lekarz na piatym dyżurze nie mysli już jak
      na tym pierwszym. Nie bronie lekarzy, ale uważam, ze ich sytuacja powinna się
      zdecydowanie polepszyć. Minister Zdrowia jest lekarzem, myslę, ze nie skłamię,
      jesli napiszę, ze swiatowej sławy i on chyba najlepiej wie jak w Polsce wyglada
      sytuacja Słuzby Zdrowia i że stanowisko ministra objął w celu polepszenia jej.

      Ktoś z Państwa napisał: "Skoro tak mało zarabiacie i
      tak kiepsko Was traktują to po cholerę się pchałeś na studia na kótrych nie
      dość że trzeba ostro zakuwać to jeszcze trwają chyba najdłużej", ale zapomniał
      się zapytać il studentów w trakcie tych studiów rezygnuje. Większość z tych,
      którzy zostają ma powołanie (piszę większość, bo wiemy jak sie czasem zdarza).
      Ale to, ze juz zostanie tym lekarze to chyba nie oznacza, ze moze pracować za
      marne grosze czy być niedocenionym w swojej prac. Kazdy chce mieć godziwe
      wynagrodzenie, wiec ja nie widzę zadnego powodu do dyskusji.

      Nie każdy lekarz to gnida. Belladona8 miała pecha, ale zdaje się być zaradną
      kobietą, przez co wybrnęła z kłopotu - i bardzo dobrze.

      Skoro robotnicy mogą strajkować to czemu nie Służba Zdrowia?? Uważam, ze
      wszystkie podane tutaj zarzuty pod adres lekarzy są nie tyle bezpodstawne, co
      opieraja się na prywatnych, pojedyńczych "przygodach" oskarżycieli z polską
      Służbą Zdrowia.

      Mimo wszystko nadal chcę zostać lekarzem i choć wiem, ze nigdy nie zdam fizyki
      na maturze, a droga, którą pójdę na AM będzie trochę "na około" (myślę najpierw
      o szkole dla położnych lub pielęgniarek, stamtąd ponoć juz niedaleko do
      medycyny), to wiem, ze warto, bo nie ma nic cenniejszego niż życie ludzkie,
      które właśnie zostało uratowane.

      Ada N.
      • travel_wawa Re: A ja chciałabym być lekarzem 21.05.06, 20:08
        Adusiu...
        Ucz sie języków obcych, po to, abyś, jak skonczysz te studia, staz podyplomowy,
        jak zdasz LEP, miała PEŁNE PRAWO WYBORU MIEJSCA REALIZACJI SWOICH ZAWODOWYCH
        ASPIRACJI w obrębie całej Unii Europejskiej.
      • zubr_zalogowany Re: A ja chciałabym być lekarzem 21.05.06, 20:20
        nie powiedzialbym, zeby do wyboru zawodu lekarza popychaly ludzi pieniadze
        jest duzo lepszych i latwiej dostepnych zawodow i stanowisk, duzo lepiej wynagradzanych, nawet przy zachowaniu normalnych, nie polskich proporcji zarobkow

        to, dzieki czemu absolwenci medycyny zostaja w zawodzie jest raczej nie powolania a cos co nazwalbym pasja
        to zawod sprawiajacy wielka satysfakcje i ci, ktorzy polubia taka prace nie beda pewnie w stanie zrezygnowac z uprawiania zawodu niezaleznie od warunkow finansowych i wszechogarniajacego bezsensu

        co do Twoich planow zyciowych - odradzam ci stanowczo okrezna droge
        nie prowadzi ona do latwiejszego dostania sie na studia, jest raczej strata czasu i dluzej pozostaniesz na utrzymanie rodzicow
        bedziesz musiala i tak zdac egzamin, rowniez z fizyki, a po pielegniarstwie bedzie ci tylko trudniej - znacznie wiecej zapomniesz
        jesli faktycznie chcesz isc na medycyne - ucz sie przede wszystkim przedmiotow potrzebnych na egzaminie, zdaj mature (i zobaczysz ze nie sa tak trudne), a nawet jesli pojdzie ci gorzej z fizyki to byc moze dostaniesz wiecej punktow z np biologii
        czyli najlepsza jest najprostsza i najktotsza droga, bez kombinowania - przez szkole, studia, specjalizacje itd
        no i musisz byc przygotowana na to ze jednak trzeba bedzie wyjechac z polski, niekoniecznie na stale
        za pare lat bedzie z pewnoscia jeszcze latwiej
      • lekarzzewsi Życzę Ci wszystkiego najlepszego 21.05.06, 20:22
        Może wytrwasz w swoim postanowieniu. Jeśli tak to przede wszystkim ucz się
        angielskiego!! Nie popełniaj błędów, które popełniło nasze pokolenie!! Po
        skończeniu studiów wydzedź z tego kretyńskiego kraju do takiego, który nie
        będzie miał zapisane w konstytucji, że leczenie jest za darmo. W tym kraju
        nigdy nic sie nie zmieni - taka mentalność. Pacjent musi zapłacić za autobus
        jadąc do lekarza (w mojej wsi to ok. 10 zł w obie strony) i uważa, że to
        logiczne i naturalne. Musi wykupic leki w aptece - i uważa że to logiczne i
        naturalne (choć czasem pójdzie mu na to i 100 zł). Ale gdyby miał zapłacić 10
        zł za wizytę u mnie to chyba umarłby z rozpaczy. Lekarzowi ??!! Płacić ??!!
        A dlaczego ???!!!
        Mała anegdota z życia wzięta. Kiedyś przyjmowałem (na kasę chorych -
        bezpłatnie) pacjenta, tapicera. Zgadaliśmy się coś, że obicie na mojej kozetce
        przydałoby się zmienić. Powiedziałem, że mam materiał (bo planowałem to zrobić)
        a on zaofiarował się, że zaraz mi to wymieni (odkręcić od stelaża, obłożyć i
        przybić od spodu pistoletem na gwoździe). Trwało to może 15 min. Po skończonej
        pracy zapytałem, jak sądziłem, pro forma (w końcu na tej kozetce leczę jego,
        jego dzieci, żonę a usługa była naprawdę drobna) "ile płacę". "30 zł" -
        odpowiedział bez zmrużenia oka.
        Jaki z tego morał: wszyscy cenią swoją pracę, z wyjątkiem lekarzy. " Doktorze,
        ja TYLKO po pieczątkę, TYLKO po receptę, TYLKO po skierowanie, TYLKO...,
        TYLKO...". Wszystko co robi lekarz jest "TYLKO", co robią inni jest "AŻ". Drugi
        morał: nie rób pacjentowi nig nic więcej, niż mu się należy. Natchmist się do
        tego przyzwyczai i uzna że mu się należało skoro to zrobiłaś...Za wysztki
        usługi dodatkowe, niefinansowane przez NFZ trzeba łupić ile wlezie. Tak jak
        wszyscy łupią nas. Lekarz prowadzi normalną działalność gospodarcząi nawet NIE
        MA PRAWA robić nic za darmo, bo byłaby to darowizna i zależałoby od niej
        odprowadzić podatek! Pozdrawiam Adusiu i...ucz się ! :)
        • skoko33 Re: Życzę Ci wszystkiego najlepszego 21.05.06, 22:20
          Podajcie drodzy forumowicze co zmienić w naszej służbie zdrowia aby stała się ona dla nas i dla personelu medycznego do " przełknięcia" nie zapominając że to jest biznes jak każdy inny.
          Moje typy:
          -zwiększyć zarobki dla całego personelu do przyzwoitego poziomu jak na polskie warunki patrząc przyszłościowo
          ( np. po stażu lekarz ,spec.w przedziale 3000 - 5000 netto -kontrakt)
          -wprowadzić odpłatność za 1 wizyte u specjalisty ( np. 5 zł, to pozwoli na pozbycie się z kolejek hipochondryków i tych co nie mają z czasem robić chodząc z sąsiadką na "klachy"
          -wprowadzić zasadę w szpitalach i przechodniach kontraktów np. 3 lub 5 letnich dla personelu medycznego ( dyrektor będzie mógł wtedy rozwiązać lub przedłużyć kontrakt w zależności od opinii o lekarzu,pielęgniarce / dobrego zostawi ,słabemu, nygusowi podziękuje bez konsekwencji/dyrektor nieskrępowanie będzie dbać o poziom usług medycznych.
      • mlody.lekarz Re: A ja chciałabym być lekarzem 21.05.06, 23:40
        Fajnie, że masz taki pomysł na życie.

        A radość z dobrze spełnionego obowiązku, czy to z uratowania pacjenta, czy z
        poprawienia mu jakości życia jest ogromna. I tym większa, im mniej przyćmiewa ją
        troska o to, co jutro włożyć do garnka...

        Co do okrężnej drogi, zgadzam się z przedpiscami - próbuj lepiej od razu. Ja w
        wieku 17 lat z biologii i chemii byłem kiepski, w ogóle wtedy miałem na głowie
        ważniejsze sprawy niż nauka ;-). Chodziłem do mało znanej szkoły, uważanej za
        jedną z najgorszych w mieście. I jakoś zdałem egzamin i to dość dobrze. Trzeba
        po prostu przysiąść fałdów i już. I nauczyć się radzić sobie ze stresem.

        Pochodzenie z rodziny lekarskiej, koneksje wcale jakoś szczególnie nie pomagają,
        chyba, że naprawdę są na wysokim szczeblu. Ja musiałem mocno zaciskać pasa na
        studiach, bywało, że nie starczało mi na jedzenie. Nie mam żadnego lekarza w
        rodzinie, wszystko co osiągnąłem zawdzięczam wyłącznie swojej ciężkiej pracy i
        to daje poczucie dumy i satysfakcji. Ale również świadomość, że robię to, co
        chciałem ja robić, a nie że spełniam aspiracje rodziców-lekarzy, jak to nieraz bywa.

        Natomiast z tym ratowaniem życia to jest tak, że mi się też kiedyś wydawało to
        czymś niesamowicie wielkim. Ale z czasem zrozumiałem, że satysfakcję daje nie
        tylko uratowanie życia, ale nawet takie drobne, mniej spektakularne osiągnięcia.
        Widzieć uśmiech na twarzy pacjenta, który przez ostatnie pół roku się nie
        uśmiechał, to równie sympatyczne uczucie, jak uratować komuś życie. Tak jak cała
        psychiatria mało medialne i szaro-bure, ale ja bym za żadne skarby świata tej
        psychiatrii na nic innego nie zamienił. :-)

        I ucz się języków, zwłaszcza angielskiego. Bez tego zawsze będziesz miała pod
        górkę. Polskie podręczniki (poza nielicznymi wyjątkami) to literatura piękna nie
        nadająca się do nauki. Bez znajomości angielskiego będziesz na nie skazana.
        Wiedzę merytoryczną zawsze możesz uzupełnić, to nie problem. Ale nauczenie się
        języka wymaga zawsze dużo czasu - teraz przed studiami go masz - potem będzie
        ciężko. Można nauczyć się interny do egzaminu w dwa tygodnie, ale języka w dwa
        tygodnie się nie nauczysz.
        • tygru_mrau Re: A ja chciałabym być lekarzem 22.05.06, 02:15
          do młodego lekarza:

          chylę czoła i pozdrawiam serdecznie. oby wszyscy lekarze mieli takie podejście
          jak Ty!

          moim - i chyba nie tylko moim - zdaniem za dobrą pracę lekarz, jak każdy dobry
          fachowiec, powinien zarabiać dobre pieniądze. a nawet bardzo dobre, bo przecież
          praca lekarza to nie jest zwykła praca. i zawód lekarza nie jest ot, takim
          sobie zawodem jak każdy inny. to przecież oczywiste.

          problemem jest odsianie plew...

          gdyby można było wyeliminować ze służby zdrowia "lekarzyków" i zostawić ludzi,
          którzy pełnią tę misję z powołania, wciąż się dokształcają, mają współczucie
          dla pacjentów, to na pewno NFZowi udałoby się wygospodarować dla tych lekarzy z
          prawdziwego zdarzenia uczciwe pieniądze, a nie jałmużnę. tylko wtedy mogłoby
          się okazać, że na wizytę u lekarza trzeba się zapisać z dwuletnim
          wyprzedzeniem.....

          dobra, już nie marudzę.
          pozdrawiam raz jeszcze

          PS: jaką masz specjalizację i gdzie przyjmujesz? :o)

          -----
          miau miau
          • mlody.lekarz Re: A ja chciałabym być lekarzem 22.05.06, 10:53
            > problemem jest odsianie plew...
            >
            > gdyby można było wyeliminować ze służby zdrowia "lekarzyków" i zostawić ludzi,
            > którzy pełnią tę misję z powołania, wciąż się dokształcają, mają współczucie
            > dla pacjentów, to na pewno NFZowi udałoby się wygospodarować dla tych lekarzy z
            > prawdziwego zdarzenia uczciwe pieniądze, a nie jałmużnę. tylko wtedy mogłoby
            > się okazać, że na wizytę u lekarza trzeba się zapisać z dwuletnim
            > wyprzedzeniem.....

            Wiesz, wszystko zależy od perspektywy. Nie spotkałem jeszcze "lekarzyków".
            Spotkałem natomiast lekarzy wypalonych pracą, sfrustrowanych nieludzkimi
            warunkami i swoją niewiedzą - bo nie stać ich na dokształcanie się. Albo tyrają
            na dwa etaty i nie mają czasu na dokształcanie, albo na jeden i nie mają pieniędzy.

            Spotkałem też paru świetnych specjalistów, którzy nie potrafią nawiązać
            empatycznej relacji lekarz-pacjent. A wiesz dlaczego nie potrafią? Bo jak np.
            codziennie musisz oznajmiać 10 pacjentom, że mediana przeżycia w ich chorobie
            wynosi kilkanaście miesięcy, to nie możesz być empatyczny. Bo w takiej sytuacji
            to już jest walka: on-pacjent albo ja. Albo bedę empatyczny i wyląduję w
            szpitalu psychiatrycznym albo popełnię samobójstwo, albo nie będę empatyczny i
            będę mógl przyjąć kolejnych 20 pacjentów czekających na korytarzu. Ci sami
            lekarze, jak mają na pacjenta w prywatnej przychodni pół godziny zamiast 5 minut
            potrafią wykrzesać z siebie wspomniane przez Ciebie współczucie.

            Lekarz to tylko człowiek. Pracowałem kiedyś na misji. Przez pierwsze dni masz
            ochotę oddać swoją kolację umierającym z głodu pacjentom. Po tygodniu zajadasz
            się ze smakiem batonikiem czekoladowym, podczas gdy 20 metrów dalej ktoś umiera
            śmiercią głodową i staje się to dla Ciebie naturalne. Podobnie jest w polskim
            systemie opieki zdrowotnej. Lekarz jest tak przeciążony pracą, że często nie
            może sobie pozwolić na postępowanie zgodne z tym, co niektórzy nazywają
            "powołaniem".

            Zresztą jestem przeciwny mówieniu o "misji" i o "powołaniu". Lekarz to zawód.
            Lekarz to profesjonalista. A nie żadna misja czy powołanie. Osobiście boję się
            ludzi, którzy mają poczucie misji, bo mam wrażenie, że łatwo tracą krytycyzm.
            • merianna Re: A ja chciałabym być lekarzem 25.05.06, 11:24
              A ja spotkalam lekarzy w osrodku wczasowym wypozyczanym na zabiegi,
              konsumujacych w sali ogolnej, nie przebranych po wyjsciu z pakamerki
              zabiegowej, takie ufoludki brudaski. Pod stolem staly butelki koniakow
              oprozniane, musze dodac dosc dyskretnie. Nie staly na stole, pelna kultura. A
              ja nie chcialabym byc waszym pacjentem - nawet za darmo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka