Dodaj do ulubionych

jak tu być dobrym?

26.05.06, 01:21
dlaczego wszyscy wkładają lekarzy do jednego worka,mówią że są nic nie warci, rutyniarze i niewiadomo jak bogaci...? Nie przecze że rzeczywiście wielu z nich nie powinno mieć praw leczenia ludzi ale jest wielu którzy naprawde się starają i poświęcają dużo dla medycyny i swoich pacjentów, czytając te wszystkie posty aż odechciewa mi sie uczyć, bo po co jak i tak każdy za plecami będzie uważał że nie zasługuje na to co mam... to bolesne że mało kto wie ile trzeba przeżyć żeby zostać lekarzem a wszyscy potrafią tylko ganić oczekiwać diagnozy od zaraz i leczenia najlepiej taniego i natychmiast... zaczynając te studia miałam tyle nadziei a teraz pozostała chyba naiwność że ktoś doceni moje starania...
Obserwuj wątek
    • maxima10 Re: jak tu być dobrym? 26.05.06, 05:21
      Po co poszedles na medycyne? Powolania jak twierdza twoi starsi koledzy nikt z
      was nie ma, wrecz sie wysmiewaja. Poszedles po to by zaraz po skonczeniu
      studiow wrzeszczec w nieboglosy, ze za malo zarabiasz i zadac podwyzek,
      strajkowac? Jesli zas ksztalcisz sie dla zagranicy to my mamy cie gdzies, ucz
      sie lub nie ucz kogo to obchodzi.
      • jedruch Re: jak tu być dobrym? 26.05.06, 10:17
        I znowu uogólniasz. Ja poszedłem na medycynę, bo chciałem pomagać ludziom w ich
        cierpieniu, ale i przy okazji by móc zarabiać na dobre, godne, niekoniecznie
        wystawne życie. Wiem, że moja wiedza, a przede wszystkim stopień
        odpowiedzialności pracy do tego mnie upoważnia. A taki post jak twój utwierdza
        mnie w przekonaniu, że nawet jeśli w tym kraju będę gnojony, to i tak jestem w
        lepszej sytuacji niż ty - robię to, co kocham, czerpię z tego satysfakcję, i
        wiem, że nawet jeśli nami pogardzasz, to dlatego, że masz kompleks niespełnienia
        własnych ambicji. To prosta diagnoza, ale ty stawiasz jeszcze prostsze.
    • mlody.lekarz Re: jak tu być dobrym? 26.05.06, 11:43
      Z tej pracy można mieć dużo satysfakcji, nawet jak wszyscy - od Twojego pacjenta
      poczynając a na taksówkarzu wiozącym Cię z pracy kończąc - uważają, że tylko
      czyhasz na ich skórę i w zaciszu swojego gabinetu napawasz się cierpieniem
      umyślnie zadawanym swoim pacjentom.

      Ja myślę, że żeby mieć satysfakcję z zawodu lekarza w Polsce trzeba trochę
      zmienić swoje nastawienie. Lekarz jest w Polsce jak klawisz albo kanar - żaden
      klient go nie lubi, ale chcąc nie chcąc z pomocy korzysta. Po prostu nie oczekuj
      jakiejś wdzięczności czy docenienia ze strony pacjentów. A jak Ci się trafi
      normalny pacjent (wbrew pozorom się trafiają), to będziesz mile zaskoczona.

      Odnośnie wielu Koleżanek i Kolegów, którzy - jak piszesz - "nie powinni mieć
      praw leczenia ludzi": proponuję nieco ostrożności z takimi oskarżeniami.
      Popracuj sobie przez kilka dni w POZ-ecie albo w szpitaliku na prowincji, to
      zrozumiesz, że oprócz perspektywy klinik akademickich (którą siłą rzeczy
      nasiąkasz na studiach) jest jeszcze inna perspektywa, ta lokalna,
      prowincjonalna. I z częstokroć to, co Wielkiemu Naukowcowi z Kliniki
      Akademickiej wydaje się karygodnym błędem, w tej "prowincjonalnej" (wcale nie
      gorszej!) medycynie się sprawdza.
      • zubr_zalogowany Re: jak tu być dobrym? 26.05.06, 17:03
        ja tez jestem bardzo ostrozny w wydawaniu wyrokow "zakazu leczenia ludzi", nie zarzucam blednego postepowania kolegom z "prowincji", mam wielki szacunek do ich umiejetnosci, ktore sprawdzaja sie w mniej konfortowych warunkach jakie sa w klinikach
        natomiast wiem ze istnieja, rowniez w tych klinikach ludzie, ktorych postawa etyczna dyskwalifikuje jako lekarzy

        nie udawajmy ze warunki w jakich pracujemy nie sa korupcjogenne
        niektorzy z lekarzy przechodza na "ciemna strone" a sytuacja w polsce jest tylko wytlumaczeniem zjawiska a nie usprawiedliwieniem
        oczywiscie zwalczam uogolnienia z powodu ktorych wszyscy cierpimy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka