Dodaj do ulubionych

strajk lekarzy w Chorwacji

IP: proxy / 217.96.45.* 23.01.03, 11:43
wiadomosc z portalu esculap.pl. Przepraszam za to ze daje cala tresc a nie
link, ale portal jest dla lekarzy i wymaga rejestracji.

"Strajk lekarzy w Chorwacji

Jak podaje PAP, strajkujący od sześciu dni lekarze w Chorwacji,
zaostrzyli dzisiaj swój protest. Oznajmili, że będą przyjmowali
wyłącznie nagłe przypadki.

Rozpoczęty 15 stycznia strajk chorwackich lekarzy, zatrudnionych
w lecznictwie zamkniętym (szpitale), według związków zawodowych objął
już 90 proc. lekarzy. Na początku akcja protestacyjna polegała jedynie
na ograniczeniu zakresu usług z zachowaniem wykonywania zabiegów
operacyjnych i przyjmowania pacjentów w przyszpitalnych przychodniach.

Strajkujący lekarze domagają się 45 proc. podwyżki płac. Jest
już wprawdzie wstępna zgoda na kompromisową podwyżkę w wysokości 28
proc., ale związki zawodowe planują w środę powrót do wcześniejszych
żądań (45 proc.). Rząd, który oferuje lekarzom co najwyżej 10-procentową
podwyżkę, już zapowiedział, że nie ugnie się przed ich żądaniami.
Minister zdrowia Andro Vlahusić wezwał pacjentów, by domagali się
normalnej opieki szpitalnej i zagroził karaniem strajkujących doktorów,
którzy - jak podkreśla - nie mają prawa odmówić chorym pomocy.

Według cytowanego przez PAP ministerstwa zdrowia, przeciętne
wynagrodzenie lekarza w Chorwacji wynosi ok. 8 tys. kun (1125 dol.) i
jest dwukrotnie wyższe od średniej płacy w tym kraju, wynoszącej 3,8
tys. kun (535 dol.)"

Czyli: srednia krajowa taka jak w Polsce, placa lekarzy dwukrotnie wieksza
niz srednia krajowa i strajkuja. A u nas?

Obserwuj wątek
    • Gość: muppet Re: strajk lekarzy w Chorwacji IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 16:04
      U nas niestety strajk lekarzy nie powiódł się ze względu na małą aktywność
      kolegów-lekarzy i niechęć do tej formy protestu jako nieetycznej.
      Protest w formie rezygnacji z druków L4 pomimo właściwie braku zarzutów o
      nieetyczność - też nie cieszył się większym poparciem. Nawet Izba Lekarska
      proklamowała tę formę protestu.
      Koledzy-lekarze mieliśmy szansę na swoje 5 minut ale jej nie wykorzystaliśmy.
      Nasz status jest taki także dzięki naszej postawie.
      • Gość: jurek Re: strajk lekarzy w Chorwacji IP: proxy / 217.96.45.* 26.01.03, 16:33
        Nie badz takim pesymista, u nas tez zaczyna sie cos ruszac. Imformacja z
        portalu esculap.pl:

        "Szpital bez anestezjologów"

        Jak pisze "Głos Szczeciński" ze szpitala w Policach (woj. zachodniopomorskie)
        odchodzą wszyscy anestezjolodzy. Prowadzone jeszcze wczoraj rozmowy nie
        przyniosły rezultatów. Pięciu lekarzy zdecydowało, że od 1 lutego br. nie
        będzie już pracować w szpitalu.

        Cały konflikt wybuchł wtedy, gdy dyrekcja szpitala, szukając
        oszczędności, zaproponowała lekarzom nowe kontrakty. Jak podaje szczecińska
        gazeta według nowych umów wynagrodzenie anestezjologów byłoby o 15 proc. niższe
        niż obecnie. Mimo że dyrekcja szpitala wycofała się z planowanej obniżki
        pensji, anestezjolodzy podtrzymali swoją decyzję o odejściu stwierdzając,
        że "szpital nie zapewnia im stabilizacji".

        Na Śląsku odbęda się w najbliższych dniach referenda o rozpoczęciu strajków
        (tak przynajmniej twierdzi mój kolega z Wrocławia). A to że dotychczas
        prowadzone akcje nie przynosiły rezultatu wynikało też z tego że prowadzone
        były w nieskuteczny sposób. Rząd w Polsce już dawno udowodnił że wszelkie
        negocjacje, rozmowy itp. nie dają żadnych efektów. Także głodówki i
        tzw. "strajk włoski" można sobie wsadzić...... Jedyna metoda to ta którą
        zastosowali Chorwaci, czyli przyjmowanie tylko ostrych przypadków. A jeśli to
        nie przyniesie efektów, będzie musiało dojść do tego co w Policach, czyli
        masowe zwalnianie się z pracy.

        BTW wkurza mnie gdy ludzie w Polsce twierdzą że w środowisku lekarskim panuje
        solidarność zawodowa. Gdyby takowa była ten strajk wybuchłby już dawno.
        • Gość: j23 Re: strajk lekarzy w Chorwacji IP: *.mielec.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 17:24
          Osobiscie jestem absolutnie przekonany, ze jedynie akcja polegajaca na
          zwalnianiu sie z pracy przy zachowaniu jednosci w grupach kilku- najwyzej
          kilkunastoosobowych ( bo mniej wiecej tyle liczy sobie obsada lekarska
          przecietnego oddzialu szpitalnego badz przychodni) a takze przy dzentelmenskiej
          wstrzemiezliwosci przed rzucaniem sie na ochlapy przez lekarzy z jednostek
          sasiadujacych ( potencjalnie konkurencyjnych) moze dac realny skutek.
          Strajk ogolnokrajowy czy nawet wojewodzki to mrzonka i niepotzrebna strata
          energii- zaraz wypuszcza na strajkujacych sfore sluzebnych dziennikarzy
          watpliwej klasy, poszukaja karetki w ktorej zmarl pacjent przed brama szpitala,
          albo w ktorej kogos pobili i okradli- znacie to skads?
          Samorzad lekarski nie jest w stanie skonsolidowac takich dzialan wobec
          pracodawcow.
          A zlozenie wymowienia i konsekwentne trwanie w malych grupkach?- na to nie ma
          argumentow, zadne prawo tego nie zabrania, nie trzeba wyczerpywac wszystkich
          mozliwych drog rozwiazania sporu zbiorowego i tym podobnych bzdetow- przeciez
          nie obrzucimy naszego dyrektora strzykawkami jak hutnicy srubami? Angielski
          dzentelmen bez slowa wstaje i wychodzi, hehe:)
          Zeby nie byc goloslownym- ten wariant zostal kapitalnie przecwiczony w moim
          szpitalu dwa lata temu- nasz Menager, zwany przez dziennikarzy- buzkochwalcow
          czarnosutannianych "Tygrysem Podkarpacia w Sluzbie Zdrowia" zostal wyp***** z
          wielkim hukiem. To MY zostalismy....
        • Gość: j23 Re: strajk lekarzy w Chorwacji IP: *.mielec.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 17:27
          Zapomnialem dodac, ze szpital pozbawiony "Tygrysa" ma sie calkiem niezle i nie
          upadl, o dziwo- rozkwita...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka