Dodaj do ulubionych

Dlaczego lekarze zakładają rodziny...?

03.07.06, 12:57
Kupują samochody (na benzynę!), biorą kredyty na mieszkania?
Przecież to skrajnie nieodpowiedzialne z ich strony.
Jak tu wyjechać z bliźniakami i ledwo co napoczętymi ratami za granicę?
Idiotyzm, albo masochizm...;)
Obserwuj wątek
    • dr_ewa999 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 03.07.06, 13:15
      masz rację są nieodpowiedzialni podobnie jak bezrobtni, którzy zakładają
      rodziny, rodzą dzieci !!podobnie nauczyciele itd itd......:(( strasznie Ci nasi
      obywatele są nieodpowiedzialni!!!
      • maly_z_czerwonym_noskiem Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 03.07.06, 13:27
        No, ale popatrz...Ożeni się taki jeden z drugim, napłodzi dzieci, kupi nowe
        mieszkanie i samochód (bo oba za małe się już zrobiły) a potem jazda do roboty
        na trzy etaty. Wszak trzeba te wszystkie kredyty pospłacać! I takie, Bogu ducha
        winne dziecko wychowuje się bez ojca/matki. Od czasu do czasu, tatuś kupi swojej
        pociesze drogą zabawkę, żeby jakoś uspokoić swoje wyrzuty sumienia i znowu
        wszystko od początku...
        Przejaskrawione, owszem, ale jednak smutne...
    • connie1 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 03.07.06, 18:08
      jak w ogole lekarz moze miec rodzine...
      Przeciez to zubaa jego czas z pacjentem.
      A lekarka dzieci ? to skandal! Jak powiedzialam pacjentowi ,ze nie będzie mnie
      kilka miesięcy z powodów dziecięcych powiedzial :Pani chyba zartuje"
      Proponuje wprowadzic celibat!
      • swan_ganz e tam. Od razu tak radykalnie ? 25.07.06, 01:22
        zamiast celibatu można was przecież wysterylizować. I cieszcie się wtedy sobą
        do woli...
        :-)
    • przedszkolak2 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 03.07.06, 20:36
      No tak, lekarzami powinni być zakonnicy. Śluby ubóstwa i celibat, dzięki
      któremu można te śluby spełnić, poświęcenie prywtnego czasu by "służyć", to
      jest to ,czego pragną, a właściwie już nawet domagają się polscy pacjenci.
      • nhs1 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 04.07.06, 02:48
        Hej! Hej!
        Zagalopowaliście się trochę za daleko !
        Przecież lekarzem można być nie tylko w Polsce.
        I dalej jesteście w zgodzie z przysięgą Hipokratesa, bo przecież dalej
        pomagacie ludziom.
        Służycie im, ale jesteście elitą społeczeństwa, macie czas dla własnych dzieci,
        rozwijacie sie zawodowo, macie dość czasu aby poczytać sobie książkę (nie tylko
        z dziedziny medycyny).
        ŻYJECIE NORMALNIE !!!
        Pomyślcie o tym, bo samo z nieba nie spadnie, a za Was nikt inny nie będzie
        myślał.

        Pozdrowienia z Wielkiej Brytanii.
        • aron2004 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 04.07.06, 06:18
          chodzi o to żeby lekarze nie przedkładali własnych przyjemności i zachcianek
          nad dobro pacjentów. Bo jak inaczej nazwać to, jak rodzinny ma kasę na wczasy w
          Grecji a nie ma na badania dla babci, ma kasę na narty w Alpach a nie ma kasy
          na dojazd 10 km do chorego dziecka i plecie coś o "komunikacji publicznej".
          • do.ki Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 04.07.06, 07:53
            > Bo jak inaczej nazwać to, jak rodzinny ma kasę na wczasy w
            > Grecji a nie ma na badania dla babci

            Jesli lekarz nie ma na badania dla swojej babci, to jest po prostu zlym wnukiem.
            Jesli jednka nie ma badania dla jakiejs tam innej starej babci, to nalezy taka
            sytuacje nazwac normalna. To babcia ma miec pieniadze na swoje badania.

            > na dojazd 10 km do chorego dziecka i plecie coś o "komunikacji publicznej".

            To samo. Lekarz nie jest instytucja charytatywna, chociaz jesli go stac, to moze
            (byc moze nawet powinien, jak kazdy zamozny czlowiek) bawic sie w dobroczynnosc.
            To lekarz jezdzi do pacjenta, nie odwrotnie. Odwrotnie jest mozliwe tylko w
            wyjatkowych przypadkach i za dodatkowa oplata.
            • paczula8 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 04.07.06, 08:57
              > To lekarz jezdzi do pacjenta, nie odwrotnie. Odwrotnie jest mozliwe tylko w
              > wyjatkowych przypadkach i za dodatkowa oplata.

              Doki, ??? ...;)))
              • do.ki upsi... 04.07.06, 13:30
                paczula8 napisała:

                > > To lekarz jezdzi do pacjenta, nie odwrotnie. Odwrotnie jest mozliwe tylko
                > w
                > > wyjatkowych przypadkach i za dodatkowa oplata.
                >
                > Doki, ??? ...;)))
                >

                Fakt, to przez ten upal sie poprzestawialo. Mialo byc : to pacjent jezdzi do
                lekarza, nie odwrotnie. Odwrotnie jest mozliwe itd.
            • aron2004 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 04.07.06, 20:03
              do.ki napisał:


              > Jesli jednka nie ma badania dla jakiejs tam innej starej babci, to nalezy taka
              > sytuacje nazwac normalna. To babcia ma miec pieniadze na swoje badania.

              Babcia zapłaciła składkę zdrowotną ( procent od renty). Lekarz te pieniadze
              wziął i wydał na wczasy i samochód a dla babci na badania nie ma.


              > To samo. Lekarz nie jest instytucja charytatywna, chociaz jesli go stac, to
              moz e (byc moze nawet powinien, jak kazdy zamozny czlowiek) bawic sie w
              dobroczynnosc

              To nie jest zadna dobroczynność. To honor lekarza.
              Prawdziwy lekarz nie będzie kazał np. matce z małym dzieckiem jechać 5 km
              rowerem w mrozie i zamieci.
              Konował ma to gdzieś, bo przecież zabraknie mu kasy na wczasy w Grecji.

              • do.ki Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 04.07.06, 20:19
                > Babcia zapłaciła składkę zdrowotną ( procent od renty). Lekarz te pieniadze
                > wziął

                O przepraszam! Pieniadze wzial NFZ i przepuscil.

                > To nie jest zadna dobroczynność. To honor lekarza.

                Mylisz sie. Jesli robie dla kogokolwiek cos i nie dostaje za to zaplaty, to to
                moze byc dobroczynnosc. W tym przypadku na przyklad jest.

                > Prawdziwy lekarz nie będzie kazał np. matce z małym dzieckiem jechać 5 km
                > rowerem w mrozie i zamieci.

                I zaden nie kaze. Moze np poradzic, zeby zamowila taksowke.
                • aron2004 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 05.07.06, 01:45
                  do.ki napisał:


                  > O przepraszam! Pieniadze wzial NFZ i przepuscil.

                  Nie przepuscil. NFZ zapłacił lekarzowi rodzinnemu za opiekę nad pacjentem.

                  > Mylisz sie. Jesli robie dla kogokolwiek cos i nie dostaje za to zaplaty, to to
                  > moze byc dobroczynnosc. W tym przypadku na przyklad jest.

                  Nie jest. Lekarz rodzinny powinien zapewnić badania i wizyty domowe z pieniędzy
                  z NFZ.


                  > I zaden nie kaze. Moze np poradzic, zeby zamowila taksowke.

                  Taksówka kosztuje kilkadziesiąt złotych, a dla lekarza rodzinnego dojazd te
                  parę kilometrów to max 2-3 złote. Ale oczywiście on nie ma 2 złotych, bo zbiera
                  na wczasy w Grecji.
                  • delco Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 14.07.06, 23:12
                    > Taksówka kosztuje kilkadziesiąt złotych, a dla lekarza rodzinnego dojazd te
                    > parę kilometrów to max 2-3 złote.
                    A co dostaje z NFZ talony na darmowe samochody i darmową benzynę? A te 2 zł to
                    kosztuje go płyn do spryskiwacza?
                    • aron2004 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 24.07.06, 06:44
                      delco napisał:


                      > A co dostaje z NFZ talony na darmowe samochody i darmową benzynę?

                      Lekarz ma OBOWIĄZEK dojechać do pacjenta który nie może dojechać do przychodni
                      i NFZ mu za to płaci.

                      > A te 2 zł to
                      > kosztuje go płyn do spryskiwacza?

                      Tyle kosztuje przejechanie 10 km na gazie. Tyle że konowałowi żal 2 zł i matka
                      musi się męczyć z chorym dzieckiem w zimie na rowerze 10 km w zamieci i mrozie.
              • anestezjolog2 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 06.07.06, 09:10
                Gdyby babcię kierowano na wszystkie badania, nie wystarczyłoby składki z
                babcinej renty. Zapomniałeś też o refundacji babcinych leków - bierze te
                refundowane z budżetu.
                Czy uważasz, że lekarz ( lub ktokolwiek inny) ma dopłacać do leczenia babci?
                Czy widzisz w tym coś złego, że lekarz wyjeżdża do Grecji na urlop?
                Czy wolisz być leczony przez lekarza wypoczętego i zadowolonego czy padającego
                na pysk ze zmęczenia, bo całe swoje zarobki przeznaczył na badania dla babci,
                dojazd do dziecka itp?
                Jeśli wybierasz 2 opcję to jesteś masochistą.
                • aron2004 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 24.07.06, 06:48
                  anestezjolog2 napisał:

                  > Gdyby babcię kierowano na wszystkie badania, nie wystarczyłoby składki z
                  > babcinej renty.


                  Ja nie mówię na wszystkie badania, ale choćby na te podstawowe - krew, mocz,
                  USG, EKG, prześwietlenie. Nawet tych badań konowały nie zapewniają, bo przecież
                  muszą kupić terenówkę i jechać na wczasy do Grecji.

                  > Zapomniałeś też o refundacji babcinych leków - bierze te
                  > refundowane z budżetu.

                  No i dobrze.

                  > Czy uważasz, że lekarz ( lub ktokolwiek inny) ma dopłacać do leczenia babci?

                  Ma jej zapewnić pewien podstawowy poziom usług, a nie odmawiać skierowań, bo
                  trzeba do Grecji pojechać.

                  > Czy widzisz w tym coś złego, że lekarz wyjeżdża do Grecji na urlop?

                  tak. Może wypocząć równie dobrze nad Firlejem. Korona z głowy nie spadnie, a
                  znajdą się pieniądze na badania dla pacjentów.

                  > Czy wolisz być leczony przez lekarza wypoczętego i zadowolonego czy
                  padającego na pysk ze zmęczenia, bo całe swoje zarobki przeznaczył na badania
                  dla babci, dojazd do dziecka itp?

                  Już tłumaczę po raz setny. Konował pojedzie nad Firlej zamiast do Grecji, tam
                  też wypocznie ( w tym roku nawet podobna temperatura) a będzie go stać na
                  badania. Dojazd do dziecka konowałowi rodzinnemu zwykle zajmuje max 15 minut w
                  jedną stronę to też nie jest jakieś strasznie męczące.


                  • marcinoit Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 24.07.06, 19:36
                    a ja tłumacze po raz setny.
                    konował po to został konowałem zeby zarabiac na wczasy w Grecji.
                    po to pracuje zeby zarabiac na siebie i rodzine
                    jezdzic gdzie chce i robic co chce.
                    a tobie guwno do tego aronku . i co najwyzej mozesz se potupac nozkami. ewentualnie jechcac do najblizszego lekarza rodzinnego i go pocałowac w d..pe
                    • aron2004 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 24.07.06, 20:21
                      marcinoit napisał:

                      > a ja tłumacze po raz setny.
                      > konował po to został konowałem zeby zarabiac na wczasy w Grecji.

                      Korona z głowy mu nie spadnie, jeżeli pojedzie na wczasy do Firleja.

                      > po to pracuje zeby zarabiac na siebie i rodzine
                      > jezdzic gdzie chce i robic co chce.

                      ale nie kosztem pacjentów jak to robi teraz.

                      • atenka11 Re:Do Arona 24.07.06, 21:42
                        Aronku czy wiesz ile KUSU placa rolnicy? Jedna chora pozadnie babcia,
                        ktora wymaga leczenia operacyjnego, pochlonie KRUS calej wsi z ostatnich co
                        najmniej 20 lat. Za druga babcie i wypadki po pijaku na traktorze zaplacisz ty
                        (jesli pracujesz), tango45, laguna, ja i wszyscy pozostali pracujacy. Dlatego
                        jak ty lub ja zachoreujemy to sie okaze, ze nasze ciezko zapracowane skladki
                        juz zostaly wydane na leczenie babci i Tomografie komputerowa glowy
                        bezrobotnych alkoholikow, czy tez przyzwoitych bezrobotnych pracujacych na
                        czarno. Dla nas moze juz nie byc badan, bo np z powodu braku funduszy duzo
                        szpitali zamyka swoje laboratoria, ani tomografii, bo jak sie zepsuje to
                        dyrektor szpitaLA nie ma funduszy na zreperowanie. ZUS nie idzie na lekarzy ani
                        nawet na sluzbe zdrowia , ZUS jest na renty , emerytury i zwolnienia, a to
                        glowna czesc potracanej ci skaladki, Podatki ida na urzednikow, poslow ( w
                        przypadku poslow samoobrony dwadziescia pare diet na dzien dobry zajeli
                        komornicy)wojsko policje, rozne programy ministerialne w tym rezydentury. Ta
                        mala czesc , ktora pozostala to skladka zdrowotna za ktora refunduje sie leki i
                        na to idzie ok 50% funduszy, chorych powaznie ktorzy tej skladki nie placa np.
                        mundurowi nie placa ZUS ani zdrowotnbego wiec do smierci ich utrzymujemy. No i
                        ida takze na pensje dla personelu. W moim szpitalu juz teraz sanitariusz
                        odpowiednik salowej i pielegniarki zarabiaja wiecej niz lekarze rezydenci .
                        Uproscilam zagadnienie bardzo zebys mial mozliwosc wyobrazenia sobie jak
                        daleko od skladek do lekarskich pensji. Co do lekarzy rodzinnych to lepiej zeby
                        diagnozowali tych ktorzy kwalifikuja sie naleczenie, ale o nie o tym .
                        Czy wiesz ze juz twoje poglady od jakiegos roku wszyscy znamy, czy
                        zdobywajac nowa wiedze i doswiadczenie, czytajac w wolnym czasie rozne fora
                        internetowe nie zmieniles swoich opini na zaden temat? Jesli nie to dlaczego
                        zastanow sie? I od kiedy jestes tak niezmienny niereformowalny w swoich
                        pogladach?
                        Wczasy w Grecji to luksus mozna jechac do Tunezji Turcji wyjdzie znacznie
                        taniej. I taniej niz w Polsce.
                        • aron2004 Re:Do Arona 24.07.06, 22:18
                          to nieważne ile krusu płacą rolnicy

                          NFZ płaci rodzinnemu za opiekę nad pacjentami, w tym badania i wizyty domowe.

                          natomiast rodzinny kasę bierze, ale skierowań na badania nie daje no i na
                          wizytę do chorego dziecka nie chce mu się jechać, bo przecież musi jechać na
                          wczasy do Grecji.

                          Nie odmawiam rodzinnemu prawa do wczasów, chcę jednak żeby wypoczywał np. w
                          Firleju ( można wynająć pokój już za 20 zł od osoby, temperatura dziś 34
                          stopnie w cieniu) a nie w Grecji. Zaoszczędzone pieniądze niech przekaże na
                          badania dla pacjentów.
                          • zizi3 Re:Do Arona 24.07.06, 23:03
                            Zrozum, że lekarz ma prawo wypocząć w luksusie , bo jest elitą!!! A nad
                            Firlejem wypoczywa(tzn.żłopie piwsko i piecze tłuste mięso na grilu) bynajmniej
                            nie elita, żeby gorzej nie ich nie określić. A w Grecji temp. jest zupełnie
                            inna- tam mają klimatyzacje. I jedzenie lepsze- nie powodujące marskości
                            wątroby i raka jelita grubego. A nad Firlejem ( bo tam pewnie jeżdzisz, skoro
                            tak polecasz) mnie nie spotkasz , bo cholernie nie lubię upału, tłumu,
                            pospolitości i jezior. Zrozum , że jestem elitą i moje wakacje to dla ćiebie za
                            wysokie progi.
                            PS. Coś się tego Firleja uczepił??? I gdzie to wogóle jest?
                            • aron2004 Re:Do Arona 25.07.06, 15:17
                              zizi3 napisała:

                              > Zrozum, że lekarz ma prawo wypocząć w luksusie , bo jest elitą!!!

                              finansową może i tak ale w sensie moralnym na pewno nie. Uczciwsze od
                              skorumpowanych konowałów jest 99% sprzątaczek.

                              > A nad
                              > Firlejem wypoczywa(tzn.żłopie piwsko i piecze tłuste mięso na grilu)
                              bynajmniej nie elita, żeby gorzej nie ich nie określić.

                              No i co? Korona z głowy konowałowi spadnie jak powypoczywa trochę z ludem?

                              > A w Grecji temp. jest zupełnie
                              > inna- tam mają klimatyzacje.

                              No to może na biegun północny?

                              > I jedzenie lepsze- nie powodujące marskości
                              > wątroby i raka jelita grubego.

                              W Polsce tez można sobie kupić jedzenie greckie.

                              >A nad Firlejem ( bo tam pewnie jeżdzisz, skoro
                              > tak polecasz) mnie nie spotkasz , bo cholernie nie lubię upału, tłumu,
                              > pospolitości i jezior.

                              Co mnie obchodzi co ty lubisz? Jeżeli jadąc nad Firlej możesz zrobić pacjentom
                              więcej badań, to powinnaś tam jeździć.


                              >Zrozum , że jestem elitą i moje wakacje to dla ćiebie za
                              > wysokie progi.

                              Bzdura.

                              > PS. Coś się tego Firleja uczepił??? I gdzie to wogóle jest?

                              www.pilot.pl
                              • atenka11 Re:Do Arona 25.07.06, 15:44
                                To ty Aronie bardzo nieszczesliwy byc musisz , nie dosc ze masz potrzebe wladzy
                                i dominacji niezrealizowana, to jeszcze spedzasz wolny czas na dyskusjach ze
                                znienawidzona grupa społeczna. a moze tez chciales byc lekarzem, ale sie nie
                                udalo?
                                • maga_luisa Atenko 25.07.06, 15:47
                                  Widzę, że przechodzisz etap choroby forumowej o nazwie "próby dyskusji z
                                  Aronem" :)
                                  To po pewnym czasie mija, ale zdarzają się nawroty (wiem z autopsji) :DDD
                                  • atenka11 Re: Atenko 25.07.06, 16:23
                                    Ale ja chcialabym tylko Arona lepiej poznac. Wiemy ze jest z wojewodztwa
                                    lubelskiego i ze kiedys walczyl o komunikacje zamiejska, alec moze cos wiecej
                                    nam o sobie opowie nam wiecej o sobie, swwich kontach z lekarzami. Ja znam
                                    tylko matke z dzieckiem bez samochodun , ktora przez rodzinnych malenstwo z 40
                                    st goraczka w zawieje na sankach wiezie i babcie bez badan(nie wiem tez z czym
                                    babcia i bez jakich badan.
                                    • wielki_final jak chcesz go poznac to pisz na poczte, 25.07.06, 17:47
                                      zamiast zasmiecac forum glupotami
                                      • atenka11 Re: jak chcesz go poznac to pisz na poczte, 25.07.06, 20:14
                                        To nie czytaj glupot, tytol byl do konkretnego adresata. Zlosc pieknosci
                                        szkodzi.
                              • zizi3 Re:Do Arona 26.07.06, 23:15
                                1. Czemu 99%. Czemu nie 56%,97% albo 101%? To co piszesz to zwykły truizm. Nie
                                poparty żadnym argumentem.
                                2. Ad"wypoczynku nad Firlejem- (Boże, uchowaj!!! Chyba już wolę chodzić do
                                pracy!!!) Urlop nie jest samoumartwianiem i nawet Ty nie masz prawa wymagać
                                tego od lekarzy. Nawet od rodzinnych!!!I korona im może nie spadnie , ale nie
                                mają na to ochoty!!! Są elitą i nie muszą bratać się z ludem- to nie Kraj Rad
                                ani nie Ferdydurke.
                                3.Biegun? I to płónocny? Nie!! Skandynawia i fiordy- tak!!
                                4. nie rozśmieszaj nas- jedzenie kupione w polsce ma się tak do greckiego jak
                                Fiat do samochodu.
                                5.Może Cie nie obchodzić co lubię, ale nie sugeruj że moje wakacje nad Firlejem
                                przekładają się na badania pacjentów. nie jestem leklarzem rodzinnym-nie płacę
                                za ich badania. Wogóle nie płacę za badania pacjentów. Można nawet powiedzić ,
                                że mi za nie płacą..... Pytanko na inteligencje , Aron : Jaką mam specjalizację?
                                Podpowiedż-"dawanie mi łapówek nie ma żadnego sensu".
                                I jeszcz jedno: Znasz większy horror niż kobieta 190cm/90kg? Bo ja nie!! Może
                                jedynie terenówką do Grecji po śniegu po dziecko na sankach i babcię bez badań
                                nad Firlejem.
                                6. Jak polemizujesz z kimkolwiek to dawaj jakieś argumenty. Choćby i głupie ale
                                jakię przedstaw.
                                Pozdrawiam serdecznie.
                                • maga_luisa Zizi, ja już mu tłumaczyłam (aronowi) 27.07.06, 09:35
                                  ale on jest nieprzemakalny, argumentów nie słucha, w chwili gdy dyskusja staje
                                  się rzeczowa-wycofuje się.
                                  Co do mnie, jestem lekarzem rodzinnym, jadę na urlop nie nad Firlej, cokolwiek
                                  by to nie było; żadnej babci przez to badań nie zabieram, ponieważ mam
                                  obowiązek zgodnie z kontraktem wydać 10 % stawki kapitacyjnej na badania, a
                                  wydaję ok.14%. Fundusz co pół roku dostaje ode mnie sprawozdanie z wykonanych
                                  badań.
                                  Nie wiem, być może inni te sprawozdania fałszują - jest to do skontrolowania;
                                  skoro aron ma takie przekonanie co do lekarza swojej babci, powinien złożyć
                                  skargę do NFZ i ten automatycznie wdroży postępowanie kontrolne.
                                  Aron jednak woli tu pluć jadem niż zrobić cokolwiek konkretnego - może wie, że
                                  nie ma racji?
                                  Już mu to kiedyś tłumaczyłam; zamilkł, nie był zainteresowany rzeczową dyskusją.
      • maly_z_czerwonym_noskiem Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 05.07.06, 15:57
        przedszkolak2 napisała:

        > No tak, lekarzami powinni być zakonnicy. Śluby ubóstwa i celibat, dzięki
        > któremu można te śluby spełnić, poświęcenie prywtnego czasu by "służyć", to
        > jest to ,czego pragną, a właściwie już nawet domagają się polscy pacjenci.


        Judym.
        Dawniej to byli lekarze...nie to co dzisiaj...
    • velniasty Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 05.07.06, 14:12
      Taa, po co lekarzom dzieci...

      Im się nie należy, ale 'mię się należy, właśnie mię się najwięcej należy!'

      .................
      • paczula8 Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 05.07.06, 15:25
        > Taa, po co lekarzom dzieci...
        >
        > Im się nie należy, ale 'mię się należy, właśnie mię się najwięcej należy!'


        i następne 1000zł leci ...
      • maly_z_czerwonym_noskiem Re: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...? 05.07.06, 15:58
        A te dzieci pewnie też zostaną lekarzami. Nepotyzm francowaty...Kumoterstwo i
        łapówkarstwo tylko!

        Przymusowa sterylizacja "doktorów"!
        • mmagda12 Re: Maly dla mnie,to jestes wielkim idiota 06.07.06, 14:13
          do n-tej potegi.Prosze o pilna konsutacje psychiatryczna ,dla tego
          czleka.Zrobcie wyjatek
          • maly_z_czerwonym_noskiem Re: Maly dla mnie,to jestes wielkim idiota 11.07.06, 11:09
            Nasz umysł został wyposażony w takie bardzo poręczne narzędzie, jakim jest
            ironia...
            Zalecam przestudiować jeszcze raz wątek...
            • grzalka a skąd te bliźniaki? 12.07.06, 20:58
              my przewidująco nie wzieliśmy żadnego kredytu, więc będziemy nawiewać, a nasze
              bliźniaki to się mam nadzieję szybko zaapdatują (w końcu i tak szkołę życia mają)
              • maly_z_czerwonym_noskiem Re: a skąd te bliźniaki? 12.07.06, 21:05
                5 lat specjalizacji, potem jakaś nadspecjalizacja. Dzieciaki pójdą do
                przeszkola, szkoły, wrosną w społeczność. Przez te lata trudno żyć w jednym
                pokoju z potomstwem, tak jak i mieszkać cały czas u rodziców. Trzeba by wziąść
                kredycik i kupić jakieś małe gniazdko...I się wsiąkłooo...;)
            • mmagda12 Re: Maly dla mnie,to jestes wielkim idiota 14.07.06, 15:54
              maly_z_czerwonym_noskiem napisał:

              > Nasz umysł został wyposażony w takie bardzo poręczne narzędzie, jakim jest
              > ironia...
              > Zalecam przestudiować jeszcze raz wątek...

              Maly ,PRZEPRASZAM i mysle ,ze przesadzilam mocno.Magda
              • maly_z_czerwonym_noskiem Re: Maly dla mnie,to jestes wielkim idiota 17.07.06, 22:49
                Ależ nie ma za co...Po mnie wszystko spływa, jak po, nomen omen, kaczce...;)
                • swan_ganz Re: Maly dla mnie,to jestes wielkim idiota 25.07.06, 01:39
                  > Po mnie wszystko spływa, jak po, nomen omen, kaczce...;)

                  a założymy się, że nie?
                  :-)
                  • maly_z_czerwonym_noskiem Re: Maly dla mnie,to jestes wielkim idiota 25.07.06, 19:35
                    Spróbować zawsze możesz.Pod warunkiem, że nie będzie to gorąca smoła.;)
                    • white-laguna4 ReWłasnie zastanawiam się po co te rodziny 25.07.06, 19:54
                      skoro w wychowaniu dzieci, utrzymaniu domu
                      i ogrodów wyręcza ich cała świta zatrudnionych
                      do tego osób.A oni tylko pracują, pracują i nic
                      z tego nie maja.Oczywiscie oprócz wakacji w Grecji,
                      aby dzieci mogly pochwalić sie rówieśnikom i pani w szkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka