Dodaj do ulubionych

Jak się stać dobrym lekarzem

08.10.06, 17:39
Wszystkim tym lekarzom, którzy uważają, że posiedli już wszystkie rozumy,
którzy uważają, że wiedzą wszystko i najlepiej, polecam ten wątek:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=49883917&v=2&s=0
Dedykuję go natomiast tym lekarzom, którzy rozumieją swoją rolę w leczeniu
pacjenta z przewlekłą chorobą i tolerują doczytanych pacjentów, uznając go za
partnera, a nie piąte koło u wozu.
Powszechny dostęp do internetu sprawił, że my- pacjenci przewlekle chorzy-
mamy sznasę na dostęp do aktualnej wiedzy. Polecam to źródło wiedzy naszym
polskim lekarzom, aby zanadto nie odstawali od swoich pacjentów.
Traktujcie nas poważnie, to my Was też tak będziemy traktować.
Nie sądzę, aby jakikolwiek polski lekarz podpisał się pod w/w wypowiedzią
lekarza zza granicy- honor źle pojęty nie pozwoliłby mu na to.
Jak stać się dobrym lekarzem? Przede wszystkim słuchać pacjentów i być zawsze
lepiej zorientowanym, niż oni sami.
Obserwuj wątek
    • reflector Re: Jak się stać dobrym lekarzem 09.10.06, 23:18
      Jak najwięcej takich przykładów! Są ważne. Bardzo ważne.

      Nie tylko w przypadku chorób przewlekłych (choć wtedy najbardziej).

      Nie da się ukryć, że niedocenianie możliwości intelektualnych pacjenta i jego
      możliwości ogarnięcia problemów własnej choroby - jest już dziś anachronizmem.
      Pół biedy jeśli to tylko staroświecki nawyk, gorzej jeśli to wstydliwe okrycie
      dla niedoborów wiedzy lekarza i lękliwa obrona przed "naruszeniem" tzw. pozycji.

      Na szczęście w Polsce też są pozytywne przykłady lekarzy mądrze współpracujących
      ze świadomymi pacjentami.

      Ale smutną prawdą jest, że informacje medyczne firmowane autorytetem lekarskim
      dostępne są w sieci bez problemu w języku angielskim, albo np. czeskim, a po
      polsku większość poważniejszych źródeł ma dostęp ograniczony.
      • nataszkam Re: Jak się stać dobrym lekarzem 10.10.06, 10:54
        M.in. te fragmenty są bardzo trafione:

        "Co wiecej, uznalismy, ze te wypowiedzi moglyby byc cennym materialem dla
        klinicystow i badaczy zainteresowanych tym co dzieje sie pomiedzy pacjentami i
        lekarzami w dobie internetu.
        Nieustannie wysoka jakosc wsparcia pomiedzy pacjentami na forach o niebo
        przekraczala to co
        pacjent mogl realnie spodziewac sie po wizycie u lekarza.Wiele informacji z
        forow byla podobna do tego co sam rutynowo oferuje swoim pacjentom w klinice.
        Zdumialo mnie wiec, ze wielu innych znanych mi klinicystow opiekujacych sie
        podobnymi pacjentami oferowalo znacznie mniej informacji, wskazowek i wsparcia
        Okolo 10% uczestnikow spontanicznie zglaszalo, ze nie moze wydobyc ze swojego
        lekarza potrzebnych informacji na temat swojej choroby lub leczenia.
        Kiedy mocniej "przycisnelismy "do muru" uczestnikow forow to az 30% przyznala
        sie, ze nie mogla uzyskac od swojego lekarza poszukiwanych informacji. Brak
        informacji okazal sie glownym powodem dla ktorego uczestnicy dolaczali do
        grup.Nie zaobserwowalismy negatywnych skutkow obecnosci na forum informacji z
        tzw znakiem zapytania lub blednych. Natomiast odwrotnie, widzielismy wielu
        pacjentow, ktorzy dzieki udzialowi w forum uzyskali lepsza opieke medyczna,
        unikneli medycznego bledu i powaznego urazu dzieki informacji od innych
        uczestnikow.
        ==================
        Retrospektywnie nauczylismy sie, ze pacjent nie tylko chce wiedziec wszystko o
        chorobie i jej leczeniu, ale jest w stanie wiedziec tyle samo ile ich lekarz.
        =================


        Po badaniach zdalem sobie sprawe, ze ograniczalem pacjentom informacje na temat
        ich choroby. Takze nauczylem sie, ze internetowa grupa wsparcia moze byc nie
        tylko o wiele madrzejsza niz pojedynczy pacjent, ale takze madrzejsza, albo
        przynajmniej wnikliwsza niz wielu lekarzy, wliczajac w to lekarzy specjalistow
        niestety. Byloby nieszczesciem, gdyby lekarze i specjalisci zdyskwalifikowali
        ten potezny ruch i potencjalne korzysci jakie moze on przekazac.
        Zwykle zawiera konspekt
        ostatnich medycznych publikacj w danej dziedzinie, streszczenia raportow z
        wazniejszych zjazdow i spotkan, opisuje 'od srodka' aktywnosc najlepszych
        osrodkow leczenia, zawiera dyplomatyczny przewodnik o tym jak sobie radzic z
        lekarzami oraz stanowi zrodlo najprzerozniejszych innych informacji dotyczacych
        leczenia w kazdym aspekcie.


        I chyba najważniejsze w tym wszystkim stwierdzenie :

        ===================
        Podejrzewamy, ze intensywny trening medyczny dla lekarzy niepotrzebnie
        kultywuje ich centralna pozycje w procesie leczenia co czyni ich pozniej
        slepymi na na nowe technologie mogace przyniesc rewelacyjne rezultaty w
        dziedzinie ochrony zdrowia i leczenia.
        =======================

        Drodzy lekarze- my naprawdę nie jesteśmy wszyscy uposledzeni umysłowo!
        • iza42 Re: Jak się stać dobrym lekarzem 19.10.06, 23:44
          nataszkam napisala
          >
          >
          >
          > I chyba najważniejsze w tym wszystkim stwierdzenie :
          >
          > ===================
          > Podejrzewamy, ze intensywny trening medyczny dla lekarzy niepotrzebnie
          > kultywuje ich centralna pozycje w procesie leczenia co czyni ich pozniej
          > slepymi na na nowe technologie mogace przyniesc rewelacyjne rezultaty w
          > dziedzinie ochrony zdrowia i leczenia.

          Niezupelnie sie z tym zgadzam . Szkolenie medyczne nie czyni lekarzy slepymi na
          nowe technologie , wrecz przeciwnie wiekszosc dobrze wyszkolonych lekarzy jest
          otwartych na nowe postepy medyczne. Oczywiscie mam na mysli sprawdzone nowosci ,
          ktorych skutecznosc poparta jest ewidencja medyczna.
          Wiadomosci wyczytane na internecie niekoniecznie spelniaja takie warunki , nic
          wiec dziwnego ,ze lekarze podchodza z ostroznoscia do takich nowinek .
          Z poprzednimi argumentami zgadzam sie i wydaje mi ,ze ze strony lekarza wazne
          jest pojac perspektywe choroby i leczenia ze strony pacjenta bo wzjemne
          zrozumienie i kooperacja sa najbardziej istotnymi elementami leczenia.

          >
          > Drodzy lekarze- my naprawdę nie jesteśmy wszyscy uposledzeni umysłowo!

          Do tego chyba nie musisz nikogo przekonywac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka