Dodaj do ulubionych

Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!!

31.10.06, 16:35
Oto cała prawda o podwyżkach dla służby zdrowia! Wszyscy słyszeli jak Pan
minister mówił, iż "podwyżki obejmą wszytkich pracowników służby zdrowia".
Teraz niestety zapomniano o młodych lekarza, będąch w trakcie specjalizacji
na tzw. rezydenturach(czyli finasowanych bezpośrednio z Ministerstwa Zdrowia
etatach). Pensja tych osób nie wzrosła ani o grosz!!! Wynosi tyle samo co od
1 stycznia 2006 czyli całe 1200 zł na łapę!!! Wciąż zawód lekarza jest w tym
kraju wyceniany przez Państwo (IV Rzeczpospolitą) na poziomie zarobków
złomiarza, sprzątaczki, czy kucharza!!! Wstyd i hańba!!! Hańba dla IV
Rzeczpospolitej, a wstyd dla polskich lekarzy, że tak dają sie wykorzystywać
przez system, w imię robienia specjalizacji gotowi są milczeć i brać na łapę
całe 1200zł... Aż wstyd się przyznać kolegom na podwórku, z którymi sie
dorastało, którzy teraz są informatykami, mechanikami czy choćby
sprzątaczkami. No comment.
Obserwuj wątek
    • aaki Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 31.10.06, 17:52
      po pazdziernikowej podwyżce lekarz z pierwszym stopniem ma u nas 1850 zł, z dwojka 2350 brutto czyli tez nie takie kokosy
      • taki.marek Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 31.10.06, 18:57
        A ja po studiach i 6 latach pracy mam ledwo ponad 900zł. I w perspektywie moze
        podwyzke 20%.
        A często widzę takich młodych konowałów bez doświadczenia, którzy załapali się
        na rezydenturę. Zero wiedzy, wysoko podniesiony nos, innych pracowników
        nielekarzy i pacjentów maja głęboko w.....
        Jeśli troche przebidują, to może sie nieco pokory w życiu nauczą.
        Takie są moje świąteczne przemyślenia....
        • jacaffka Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 31.10.06, 19:17
          Widzę że "taki.marek" jest taką nędzną lekarzyną-wiecznie bez kasy, bez
          awangardowego stylu życia, co zarobi to przeżre wraz z rodziną...i tak już żyje
          (wegetuje) od początku swej kariery w służbie zdrowia. I teraz przerzuca swoje
          frustracje na młodych lekarzy(rezydentów), którzy są tuż po studiach, świetnie
          wyszkoleni, znający języki obce, ludzie Europy mogący w każdej chwili rzucić to
          polskie bagno w służbie zdrowia i wyjechać. Pan "taki.mrek" już niestety nadaję
          sie tylko do polskiego systemu. Gratuluje "Panie Marku"
          • taki.marek Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 01.11.06, 03:04
            Wbrew pozorom nie jestem "nędzną lekarzyną". Co dzień utwierdzam się w
            przekonaniu, iż dobrz zrobiłem, że nie poszedłem na medycynę. Nie mam tez
            rodziny z którą mógłbym wszystko "przeżreć". A nieskromnym zdaniem znam dobrze
            języki obce i zostałem bobrze na studiach przygotowany do tego co robię. A
            wyjazd mam już za sobą.
            Jak widzę Pan/i jacaffka uważa, że służba zdrowia to jedynie lekarze i nie
            uznaje innych pracowników. A to szkoda, bo są dziedziny, gdzie lekarz
            pozostawiony bez pomocy wykwalifikowanego personelu może co najwyżej aspirynke
            przepisć.
            Szkoda też, że ci świetni młodzi lekarze jednak z lubością taplają się polskim
            bagnie w służbie zdrowia"
            • marta.wisniewska13 Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 01.11.06, 12:42
              Ty to wogole nie wiadomo kim jestes............nazywasz lekarza konowałem, sam
              nigdy nie skończywszy medycyny. niech zgadne - jestes salowym? a może naprawiasz
              umywalki w szpitalu?
              • taki.marek Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 01.11.06, 13:41
                Jestem fizykiem mecycznym w trakcie specjalizacji. O ile cos ci to mówi. A
                umywalkę też mogę naprawić :-D
          • 1951b Re: Oceńcie sami 01.11.06, 12:31
            Miałam okazję poznać takiego młodego lekarza. Oceńcie sami, czy był to konował
            bez doświadczenia jak pisze taki.marek, czy lekarz świetnie wyszkolony, człowiek
            Europy jak pisze Jacaffka. Przyjechał do chorej po trzech zawałach i nie
            wiedział, że "kaszel" bez gorączki i duszność – jest charakterystyczny przy
            rozpoczynającym się, zawale. Był zirytowany, że wezwałam karetkę z byle powodu.
            Wymusiłam na lekarzu, zabranie chorej do szpitala. Chora szła do karetki pieszo,
            bo lekarz nie miał krzesełka kardiologicznego.
            W protokole sekcyjnym jako przyczynę śmierci wskazano niewydolność krążenia
            w przebiegu świeżego zawału serca.

            • aaki Re: Oceńcie sami 01.11.06, 19:19
              czytałem juz o tym.powtarzasz sie
              • 1951b Re: do Aaki 01.11.06, 22:20
                Też czytałeś i nie miałeś mi nic do powiedzenia. Bardzo ciekawe?
            • maretina Re: Oceńcie sami 01.11.06, 20:24
              jestes niesprwiedliwa. wyjmujesz tylko te dne, ktora potwierdza Twoja teze.
              czytalam niedawno opis calego przypadku i wyszlo na to, ze objawy zawalu u
              Twojej mamy byly NIETYPOWE. z tego co pisals mama zmarla, bo byla ciezko chora,
              nie z tych powodow, ktorymi tutaj zonglujesz.
              zaden lekarz nie powinien kiwnac plcem za 1200 pl. zaden. nasz rzd zmusza setki
              tysiecy ludzi do ciezkiej i odpowiedzialnej prcy za mrne grosze, ktore nie
              gwarntuja egzystencji an poziomie minimalnym.
              bardzo mi przykro z powodu smierci Twojej mamy, ale uwazam, ze masz obsesje. w
              dodatku nie jestes obiektywna.
              nie twierdze, ze lekarz, ktory do Was przyjechal stnal na szczycie tego co
              mozliwe ( ale jak pislas, toczylo sie postepowanie wyjsnijace, ktore wykluczylo
              czynnik lekarsi z przyczyny zgonu mamy!), ale jesli wymagsz od innych takiego
              zachowania, to moze zacznij od siebie?
              • 1951b Re: Do Maretina 01.11.06, 22:15
                > jestes niesprwiedliwa. wyjmujesz tylko te dne, ktora potwierdza Twoja teze.
                > czytalam niedawno opis calego przypadku i wyszlo na to, ze objawy zawalu u
                > Twojej mamy byly NIETYPOWE.

                Naprawdę przeczytałaś wszystko, co napisałam? Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
                Skoro uważasz, że tutaj żongluję danymi, które potwierdzają moją tezę, dlaczego
                nic nie napisałaś w tamtym wątku. Teraz o tym piszesz. Tutaj łatwiej mnie
                atakować, bo ludzie nie znają całości sprawy.
                O postępowaniu wyjaśniającym też czytałaś? I co, nic to Ci nie dało do myślenia.
                Są dwie możliwości albo ja mam problemy z pisaniem albo Ty z czytaniem.

                • maretina Re: Do Maretina 02.11.06, 09:33
                  jest jeszcze taka mozliwosc, ze widzisz w tym co czytasz to czego tam nikt nie
                  napisal. naditerpretacja.
                  • 1951b Re: nadinterpretacja 03.11.06, 11:35
                    maretina napisała:

                    > jest jeszcze taka mozliwosc, ze widzisz w tym co czytasz to czego tam nikt nie
                    > napisal. naditerpretacja.

                    No to mi wystawiłaś świadectwo – już zaczynam się bać. Jestem niesprawiedliwa,
                    żongluję danymi, mam obsesje, nie jestem obiektywna i mam skłonności do
                    nadinterpretacji. Może powinnam się leczyć? Chyba pomieszało mi się w głowie, po
                    przeczytaniu pokrętnych i niespójnych uzasadnień. Na pierwszej stronie
                    uzasadnienia czytam: „Zbierając wywiad ustalił leki, jakie pacjentka zażywa oraz
                    jej dolegliwości: słabość, ból głowy, kaszel, trudności z oddychaniem i ból
                    kręgosłupa” na piątej stronie tego samego uzasadnienia czytam: „ Lekarz ( imię i
                    nazwisko) udzielał jako lekarz pogotowia 78 letniej pacjentce zgłaszającej
                    niecharakterystyczny wywiad: dolegliwości bólowe, osłabienie, bóle głowy i
                    kręgosłupa”.

                    No to jak to jest z tą moją nadinterpretacją?

                    Jeśli przeczytałaś opis całego przypadku i doszłaś do takich wniosków, to jednak
                    masz problemy z czytaniem, bo o hipokryzję Cię nie podejrzewam.



                    • paczula8 Re: nadinterpretacja 03.11.06, 13:58
                      Też czytałam tamten wątek Barbaro i nie przejmuj się, to nie Ty masz problem
                      ze zrozumieniem tekstu...

                      maretina napisała: "czytalam niedawno opis calego przypadku i wyszlo na to, ze
                      objawy zawalu u Twojej mamy byly NIETYPOWE. (...)"

                      Widzisz? pomyliła "NIETYPOWE objawy zawału u Twojej mamy" z "NIETYPOWYMI
                      objawami ZAWAŁU ŚCIANY DOLNEJ" ... kazdy lekarz rozumie o co chodzi (a w
                      każdym razie powinien), Maretina lekarzem nie jest, więc jej wybacz ...:)

                      ... i przyjmij wyrazy współczucia.

                      Paczula.
                      • oollaa3 Re: nadinterpretacja 04.11.06, 12:59
                        No własnie Maretina nie jest lekarzem co nie przeszkadza jej wypowiadać się
                        gdzie się tylko nawinie.
                    • zwierzoczlekopior Re: nadinterpretacja 04.11.06, 22:21
                      Bede brutalny, ale czasami ludzie zachowuja sie tak jakby zycie ludzkie mozna
                      bylo przeciagac w nieskonczonosc. A nie przyszlo Ci do glowy, ze Mama ( z calym
                      szacunkiem) po prostu "zaprogramowana" byla na 78 lat zycia ( w sumie wiecej
                      niz srednia) i zmarlaby niezaleznie od tego czy przyjechalby do niej lekarz z
                      krzeslem kardiologicznym (?) czy przenosna sala INK?
                      No i sprawa druga - pierwszy raz slysze by kaszel byl TYPOWY dla zawalu.

                      A poza tym - tak naprawde lekarz nie powinien byl przyjezdzac do Twojej mamy.
                      Polski nie stac na taki luksus. Ot, ratownik, szybki przewoz do SOR i tyle.
                      Oczywiscie za odpowiednia oplata.
                      • 1951b Re: kaszel 06.11.06, 01:02
                        zwierzoczlekopior napisał :

                        > Bede brutalny, ale czasami ludzie zachowuja sie tak jakby zycie ludzkie mozna
                        > bylo przeciagac w nieskonczonosc

                        Nie Ty pierwszy i nie ostatni jesteś brutalny, ale to na mnie nie robi już
                        wrazenia. Proszę, nie oceniaj mnie tak szybko, bo mnie nie znasz.

                        >A nie przyszlo Ci do glowy, ze Mama ( z calym szacunkiem) po prostu
                        >"zaprogramowana" byla na 78 lat zycia ( w sumie wiecej niz srednia) i zmarlaby
                        >niezaleznie od tego czy przyjechalby do niej lekarz z
                        > krzeslem kardiologicznym (?) czy przenosna sala INK?

                        Oczywiście, że mi przyszło do głowy, że mogła umrzeć. Uważasz, że jak miała 78
                        lat ( w sumie więcej niż średnia – jak piszesz) to już się nażyła i czas
                        umierać. A skąd u Ciebie taka pewność, że by zmarła, niezależnie od sposobu
                        transportu do karetki?

                        Tachykardia to przyspieszenie akcji serca powyżej 120 uderzeń na minutę. Za
                        niebezpieczne w rokowaniu postępu choroby uważa się ilość uderzeń powyżej 140 na
                        minutę, ponieważ zostają zaburzone procesy skurczu i rozkurczu serca. Przyczyną
                        tachykardii miedzy innymi może być zawał. Tachykardia nie zawsze jest objawem
                        choroby. Najczęściej akcja serca przyspiesza wskutek zdenerwowania lub wysiłku
                        fizycznego.
                        Jak myślisz, otrzymała szanse na przeżycie tego zawału?

                        > No i sprawa druga - pierwszy raz slysze by kaszel byl TYPOWY dla zawalu.

                        Nie jestem lekarzem. Posłużyłam się skrótem myślowym, jednej z osób piszących na
                        tym forum. Cytuję: "kaszel" bez gorączki i duszność - charakterystyczny przy
                        rozpoczynającym sie obrzęku, zawale? akurat dla mnie dyspozytora jest dużą
                        wskazówką parę lat na ostrym dyżurze kardiologicznym zrobiło swoje".

                        Niewydolność lewej komory objawia się przede wszystkim: dusznością, szybszym
                        męczeniem się, kaszlem. Teraz już rozumiesz skąd ten kaszel.

                        > A poza tym - tak naprawde lekarz nie powinien byl przyjezdzac do Twojej mamy.
                        > Polski nie stac na taki luksus. Ot, ratownik, szybki przewoz do SOR i tyle.
                        > Oczywiscie za odpowiednia oplata.

                        Masz rację. Polski nie stać na taki luksus. Nie rozumiem, dlaczego przyjeżdżają
                        lekarze karetkami bez krzesełek i defibrylatorów. Gdyby przyjechał ratownik
                        (oczywiście za odpowiednia opłatą) transportował ją do karetki na krzesełku i
                        zawiózł na kardiologię, nie miałabym pretensji. Ot i tyle. Pozdrawiam.


      • annja5 Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 31.10.06, 23:59
        A u nas (POZ)lekarz z dwójką ma 1600 brutto i ) podwyżki
        • aron2004 Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 04.11.06, 07:16
          annja5 napisała:

          > A u nas (POZ)lekarz z dwójką ma 1600 brutto i ) podwyżki

          to niemożliwe. W takim razie lekarze od was powinni emigrować do woj.
          lubelskiego gdzie zarobki lekarza rodzinnego rzedu 10 000 zł miesięcznie nikogo
          nie dziwią.
    • gamdan Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 31.10.06, 21:01
      Wydaje mi się, że "dobra wola" pana Ministra w kwestii podwyżek, została
      wymuszona strajkami lekarzy.
      W moim otoczeniu tzw. młodzi lekarze, czyli przed specjalizacją i rezydenci,
      zachowali w czasie strajków daleko idącą wstrzemięźliwość.
      Nie są oni członkami OZZL. Nie brali udziału w zebraniach przedstrajkowych.
      Obawiali się nieznanych zagrożeń, które istnieją tylko wtedy, gdy protestowi
      brak masowości.
      Nie wykazali młodzieńczego zapału.
      Może liczyli na wolne miejsca pracy po zwolnionych strajkujących, nie wiem.
      Teraz czują się pokrzywdzonymi.
      Mają do tego prawo i powody.
      Aby nie być źle zrozumianym, nie popieram istniejącego stanu rzeczy w kwestii
      płac lekarzy i warunków, jakie mają młodzi w drodze do zdobywania specjalizacji.
      Ale zawsze starałem się walczyć o zmiany na lepsze.
      Moi młodzi koledzy - nie.
      Szkoda.

      Doleję oliwy do ognia: podwyżki dostali też tzw.niemedyczni pracownicy szpitala,
      czyli "kadry, płace itp". Oni też nie strajkowali.
      • felinecaline Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 01.11.06, 09:45
        Patrzac z dystansu tak w sensie geograficznym jak i systemowym pan minister
        (celowo minuskula) oszukal wszystkich z soba wlacznie, tak, bo dla zadzy wladzy
        porwal sie z motyka na slonce naobiecywal, nagadal, wiedzac z drugiej strony,
        ze nic z tych obietnic nie moze byc spelnione bez gruntownej zmiany systemu, do
        czego pan minister po prostu nie dorosl, tak zreszta, jak reszta obecnie
        rzadzacych.
        • barabara6 Re: Minister Zdrowia oszukał młodych lekarzy !!!! 01.11.06, 22:38
          Siebie to chyba nie
          W końcu buduje to swoje serce. Nikt sie go nie czepia o przewałki w Sląskiej Ak,Medm. gdy był tam rektorem
          No i zawsze może zostaćprzwodniczącym Polskiej Partii Emerytów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka