Dodaj do ulubionych

Rubikon przekroczony

27.06.07, 19:07
Chciałbym podzielić się swoimi dzisiejszymi wrażeniami związanymi ze
strajkiem. Dziś na walnym zgromadzeniu lekarzy w moim szpitalu "kości zostaly
rzucone". Pod głosowanie poddano prosbę dyrekcji szpitala: aby oddać karty
statystyczne za bieżący miesiąc, bo takie odkręcenie kurka z pieniędzmi z
NFZu umożliwiłoby wypłatę pensji przynajmniej pozostałemu personelowi,
medycznemu "średniemu" i niemedycznemu - inaczej zostaną bez pensji!.Dalsze
kontynuowanie protestu w obecnej formie (wstrzymanie kart do NFZ)doprowadzi
rychło do upadku szpitala. Multum emocji, wątpliwości. Sytuacja pielęgniarek
i pozostalego personelu pozbawionego poborów jest dramatyczna, szczerze
mówiąc wątpię czy ktoś się z takim obrotem sprawy liczył... Może dać im
szansę złapania oddechu, może wywalczą w Alejach początek rzeczowych,
opartych na szacunku negocjacji... A upadek szpitala - czy w ogóle jest
możliwy? Przecież ktoś będzie musiał wtedy spłacić jego długi? Chyba że
zostanie przeksztalcony w spółkę, która jego dlugi przejmie, pewnie część
będzie umorzona...Albo likwidacja, inne jednostki zajmą jego miejsce w sieci
niezbędnych szpitali. Takie, które ostrożniej strajkują, tzn. karty do NFZ-u
wysylają. A w międzyczasie - brak poborów, środków na leki, zwolnienia?
Zamknięcie szpitala z powodu niemożności świadczenia opieki, ewakuacja
najcięzej chorych? Po przekształceniu w spółkę nastawioną na zysk, które
kliniki będa prosperować, a które zostaną zredukowane? Czy naprawdę nie mogą
wypłacić tych pensji pielęgniarkom - przecież usługi ratujące życie i zdrowie
BYŁY cały czas wykonywane,czy NFZ nie może raz zapłacic szpitalowi ryczałtem?
Czy ktoś tu nie robi nas w konia, nie szantażuje emocjonalnie?... Rozterki
potęgowane byly przez bardzo różną sytuację materialną zebranych,
kwalifikacje itp. I to nieopisane uczucie osaczenia, ktore chyba odczuło
wiele osób, ale które wyartykułował dopiero pewien Kolega (ciut
sparafrazuję): już nie czujemy się niesieni falą wszechogarniającego,
ogólnopolskiego protestu lekarzy, ale płyniemy już jakby samotnie tym naszym
szpitalem - okrętem,i zastanawiamy się, czy uda nam się dobić do brzegu zanim
zatonie, a może czy w ogole warto dalej płynąć, może lepiej skakać do szalupy
i wiosłować samemu? I glosy starszych, cenionych, doświadczonych Kolegów, z
ktorych przebijała niezgoda na dalsze utrzymywanie status quo bez perspektyw,
już lepiej brnąć w naszym proteście do końca - jeśli ktoś jest coś wart, na
pewno już nie ma nic do stracenia... I w końcu decyzja - bynajmniej nie
jednomyślna - dalszego wstrzymania kart.
Obserwuj wątek
    • alergenzb Re: Rubikon przekroczony 27.06.07, 19:51
      polk76 mogą nie wypłacić wynagrodzenia.
      A skutkiem następnym bankructwo szpitala i oto własnie chodzi.
      Natomiast skutki prawne są trochę gorsze.
    • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 27.06.07, 22:48
      Jesteście bardzo dzielni Panowie Doktorzy... Znaczy macie jaja by z NFZ-em się
      nie rozliczyć czym na pewno przyprawicie ich urzędników o arytmię serca, stany
      lękowe i nocne polucje. To wszystko spotka ich jak będą patrzeć na swoje konta
      z którego nie ubywa kasy....

      Personel medyczny i niemedyczny kasy nie dostanie? No cóż - mogli być
      zapobiegliwi i zawczasu sobie odłożyć na czarną godzinę.
      Nie mieli z czego odłożyć? Trudno - sprawa wymaga poświęceń.... Najwyżej wasi
      technicy, pielęgniarki, analitycy i cała reszta mogą pójść na pole do jakiegoś
      chłopa i się wyżywić; pora roku im sprzyja - wszystko tam rośnie za darmo...

      Jakie Ty miałeś jeszcze spostrzeżenia? Aha - upadłość szpitala..
      No mam nadzieję, że wreszcie szpital (każdy szpital) będzie mógł upaść bo niby
      dlaczego nie mógłby tego tego zrobić? Do tej pory zawsze budżet was za uszy
      wyciągał z kłopotów i obywało się bez ofiar... Mam nadzieję, że tym razem
      będzie inaczej.

      Ja już dawno wam pisałem, że taka forma strajku ( zamawiamy-pracujemy-
      nierozliczamy się) jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu choć Ty pewnie uważasz
      inaczej..... No bo jaki ma sens generowanie długów? Myślisz, że pieniądze się
      biorą z księżyca?

      Generalnie to mnie wkurzyłeś tym postem i chciałem Ci nawsadzać ale jak się do
      tego zabrałem to mi trochę przeszło bo mi się zwyczajnie żal Ciebie zrobiło...
      Ten Twój post to brzmi w moich uszach mniej więcej tak jakbym jakieś stare,
      rewolucyjne przemówienie Lenina odkopał.. Gdzieś Ty się uchował z takim punktem
      widzeniem świata, co? Na Banacha? Bo tam dziś sobie też urządzili konwektyl i
      radzili; chcemy otrzymać kasę za pracę czy nie? Nie wiem do jakich wniosków
      doszli ale znając atmosferę to pewnie do takich samych jak wy...

      Kurde trzeba was sprywatyzować jak najszybciej byście i wy dowiedzieli się co
      to jest ekonomia, konkurencja, lojalność wobec swojego pracodawcy i tym podobne
      rzeczy, które teraz dla was nie mają żadnej wartości.


      • polk76 Re: Rubikon przekroczony 28.06.07, 00:27
        Chciałem dla ścislosci dodać, ze nie były to bynajmniej moje przemyslenia ani
        też opinie. Chciałem jakoś uporządkować, zobiektywizować sytuację, w ktorej
        znaleźliśmy się dziś rano - sytuację którą nalezy zaliczyć do kategorii
        psychologii, dynamiki tłumu, w której ujawniły się spiętrzone od dawna
        frustracje, emocje mieszały się z argumentami, splotlo się multum wątków i
        ostatecznie (podkreślam - bynajmniej nie absolutną większością) podjęto taką a
        nie inną decyzję. Mnie ta uchwała osobiście boli.
        • mindflayer Re: Rubikon przekroczony 30.06.07, 23:05
          Państwo jest organem założycielskim szpitali i właścicielem NFZ, i jeszcze ma
          obowiązek konstytucyjny zapewnienia opieki zdrowotnej. Całe finansowanie opieki
          polega na przekładaniu pieniędzy z jednej kieszeni budżetu do drugiej, ale jak
          tylko się kukuryczymy, że pieniędzy jest za mało i mamy niskie pensje, to rząd
          mówi "nie nasza sprawa, idźcie do swojego dyrektora".
          No właśnie, ale liczymy na to kiedy się zaczyna sypać jest szansa, że te
          platfusy przestaną się wykręcać od odpowiedzialności i wezmą do roboty.
    • barabara6 Re: Rubikon przekroczony 27.06.07, 23:13
      O czym myśli dyrektor twojego szpitala? O biednych pacjentach? o źle zarabiających analitykach? O przepracowanych pielęgniarkach?
      NIE - ona ma to wszystko w dupie. Myśli jedynie o swojej karierze. Dziś może zadzwonić do wojewody i powiedzieć - u mnie niby strajk, ale wszystko chodzi cacy-cacy. Ale jutro - będzie musiał znaleźć pieniądze dla tych, co nie strajkują. Może pożyczka, może pomoc finansowa sejmiku? To już nie twój problem. Ale dopóki go nie kopniesz w 4 litery - to się chłopina (babina?)nie ruszy
      Chcesz tyrać kolejne 10 lat na jego/jej premie, nagrody, awanse?
      W moim szpitalu były podwyżki w zeszłym roku. 30%, a jakże. Teraz lekarze po dwójce i z doktoratami zarabiają 2000-2200zł A dyrektor? Skoczył z 10tyś na 13!
      To teraz może mi skoczyć. Jego podwyżka była większa niż cała moja pensja!
      Skoro tak dobrze zarabia - niech se sam te karty wypełnia. Ja jestem od leczenia, a nie od prac biu(r)wowych!
      A ty - rób jak chcesz. Lecz, wypełniaj, walcz o ISO, bierz pożyczki na dokształcanie, jeździj na kursy w czasie urlopu - ale pamiętaj - może dożyjesz emerytury. Bo twój dyr dożyje na pewno. Ale on będzię odpoczywał na Majorce - a ty - raczej nie
      Ale co tam - trzeba patrzeć w przyszłość optymistycznie. Może wygrasz w totka??
      • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 27.06.07, 23:28
        dyrektor ma wszystki i wszystkich w dupie więc pozostali dołączą do niego i od
        tego właśnie wam się poprawi....

        TRZEBA was sprywatyzować. TRZEBA by ekonomia znaczyła dla was coś więcej niż
        plamy na słońcu...
        Jak poczujecie, że jesteście odpowiedzialni za swoje miejsca pracy to wam tak
        łatwo nie przyjdzie generowanie długów.
        Tak przy okazji; szpitale prędzej czy pźniej dostaną tą kasę z NFZ-u za
        wykonane procedury ale w między czasie - skoro zgenerowaliście długi nie
        rozliczając się w terminie - urosną wam odsetki od tych długów... Kto ma je
        zapłacić? Dyrektor ze swojej pensji czy też zapłącą je wszyscy pracownicy
        szpitala?
        • cuffed Lekarz to wolny zawod-wolny od dyrektora,premiera 28.06.07, 00:55
          i innych biurokratow.
          Zacznijcie pracowac dla siebie tak jak anestezjolodzy.
          Polska to biedny kraj i nie stac jej mieszkancow na publiczna opieke zdrowotna.
          Niech komuna w koncu ducha wyzione !
          • seniorita15 Re: Lekarz to wolny zawod-wolny od dyrektora,prem 28.06.07, 20:22
            Do cuffed :a,gdzie anestezjolodzy pracuja na swoj wlasny rachunek,bo nie
            slyszalam?Bo pokatnych znieczulen nie biore pod uwage.Jezeli gdziekolwiek jest
            rynek to chyba tylko w Warszawie.I ciekawe w jakiej formie.
        • gamdan Re: Rubikon przekroczony 29.06.07, 01:13
          Swan, nie piernicz.
          Lekarze dobrze wiedzą co to ekonomia. Zwłaszcza pracujący "prywatnie" lub na
          kontraktach. Czy potrafisz wyjaśnić fenomen finansowy, polegający na tym, że gdy
          pracuję 37,5 godz. w tygodniu w publicznej poradni (5 dni x 7,5 godz.) to
          zarabiam 2400 zł/m-c, a pracując 12 godz./tyg. na kontrakcie z NFZ w prywatnej
          poradni dostaję 2,8 - 3 tys. zł/m-c?
          Jeden z głównych postulatów strajkowych lekarzy to urynkowienie usług
          medycznych. Tak jest, przeczytaj na witrynie OZZL. Lekarze nie uciekają od
          twardych realiów ekonomii. Wypada to wiedzieć.
          Gadasz jak aron. Udowodnij, że to lekarze generują długi szpitali. Podeprzyj się
          wyliczeniami. Nie uda Ci się. Nikt nie wie, ile kosztuje "szara strefa".
          Powtarzasz obiegowe opinie.
          Długi są winą dyrektora, który podpisał niekorzystny kontrakt z NFZ.
          Lekarze właśnie ekonomią biją w rząd. Domagają się realnych pieniędzy. Nie chcą
          dalej płacić za długi szpitali. Bo to właśnie pracownicy ochrony zdrowia (oprócz
          menedżmentu) dotychczas płacili. Gdyby zarabiali należną kasę, to długi byłyby
          niebosiężne.
          Niskie zarobki łagodzą wszelkie paradoksy finansowania opieki zdrowotnej.
          Władza nie widzi problemu, bo jakoś wiąże koniec z końcem.
          Gdy płace wzrosną to ukaże się widmo krachu finansowego. Wtedy rząd będzie
          musiał zreorganizować system.
          O to nam chodzi.
          W Twoim, pacjenta, interesie także.
          • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 29.06.07, 11:58
            ciekawa teoria dr Gadman :-)....
            W moim interesie jest gdy mi moich pieniędzy szpitale nie wypłacają? Niby
            dlaczego? Oszaleję ze szczęścia gdy wreszcie ktoś mi zapłaci? Boisz się, że na
            głupoty kasę wydam?

            Nie działacie w próżni - jesteście fragmentem jednego organizmu w którym
            wszyscy żyjemy. Wiesz przecież jak się kończy historia gdy nagle jeden z
            ważniejszych organów nagle kompletnie głupieje? A ja tak właśnie odbieram tą
            waszą formę strajku polegającą na odmowie przyjęcia kasy za wykonane procedury.
            Jak strajk to strajk - zamykamy szpital i ewentualnie TYLKO ciężkie przypadki
            ratujemy; inne, również te pilne - odprawiamy z kwitkiem. A wy co robicie?
            oflagowaliście się, oplakatwoaliście i dalej robicie swoje; planowe zabiegi
            wykonujecie - jednorazówkę u mnie zamawiacie, ja wam ją dostarczam.... Wszystko
            się kręci normalnie z jedym wyjątkiem; szpitale nie mają kasy bo wy jej nie
            chcecie rozliczyć...
            I co ja mam powiedzieć w banku gdy przyjdzie termin płacenia kolejnej transzy
            kredytu? żę moim klientom szajba odbiła i żeby poczekali trochę aż im
            przejdzie? Myślisz, że to tych z banku przekona?
            Nie Gadman - oni nie będą czekać; ich nie interesują problemy służby zdrowia bo
            oni robią biznes czyli żyją w świecie realnej ekonomii a nie bajkowej
            rzeczywiśtości gdzie ludzie mają słuszne postulaty i świetne teorie...
            Z krwiożerczym instynktem rzucą się na mnie i rozerwą na strzępy za jeden dzień
            opóźnienia tak jak wielokrotnie z takim co to im kazać kazali...
            Wiesz Gadman - ja znam kilku facetów, którzy skończyli w pierdlu ale nie
            dlatego, że kradli czy napadali tylko dlatego, że robili interesy ze Służbą
            Zdrowia... Znałem też takiego co na gałęzi skończył z tego samego powodu.

            Nie chcecie swojej kasy? Uważacie, żę to dobra forma manifestacji stanu waszej
            determinacji? Ok' ja mogę udawać, że to jestem w stanie zrozumieć ale czy nie
            wolałbyś dr Gadman urządzić taką szopkę przed kasą szpitala w dniu poborów?
            - "nie Pani Dyrektor. Ja gardzę pani kasą więc niech pani ją sobie wsadzi sama
            najlepiej pani wie gdzie...." To byłoby uczciwe, no nie?
            Chcecie iść na dno to sobie tam idźcie ale dlaczego uparliście się, że zrobicie
            to w dobrym towarzystwie? :-)

            Przy czym dla jasności; sam Szpital na Banacha jest mi winien ponad 1,5 mln USD
            więc sam widzisz dr Gadman, że tu nie idzie o drobne. A Banacha nie jest
            jedynym Szpitalem obsługiwanym prze moją firmę ani nawet nie jest dla mnie
            największym dłużnikiem. Jest gdzieś tak pod koniec pierwszej dziesiątki...
            Na szczęście nie wszyscy zgłupieliście - są tacy co mi trochę płacą więc będę
            miał na obsługę mojego zadłużenia.

            Oczekiwałbym jednak od moich klientów większej świadomości ekonomicznych
            realiów w których żyć na przyszło mimo, że żyją i pracują oni - jakby na to nie
            patrzeć - w realnym socjaliźmie....
            • gamdan Re: Rubikon przekroczony 30.06.07, 12:07
              Swan nie generalizuj. Nie wszystkie szpitale strajkują. Są takie, które pracują
              normalnie. Ale chyba większość protestuje.
              Zamówienia na sprzęt zapewne składają te szpitale niestrajkujące. Nie wszystko
              kręci się normalnie.

              Nieszczere są te Twoje narzekania. Masz wybór. Rzuć to w cholerę. Zajmij się
              czym innym. Taką radę zwykle słyszą skarżący się lekarze.
              My też żyjemy w świecie realnej ekonomii. Widzimy, że wykonujemy bardzo ważną
              robotę, za którą powinniśmy dostawać porządną kasę. A więc walczymy o tę kasę.
              Widzimy, że bierna postawa to zgoda na ciągłe staczanie się opieki zdrowotnej w
              przepaść. Więc zaczęliśmy działać.
              Okazuje się, że w tym kraju nie ma innej metody niż "walka". No to walczymy.
              Ofiary będą.

              W złą stronę kierujesz swoje pretensje. Ty nie współpracujesz z lekarzami.
              Twoim klientem jest dyrektor szpitala. To on jest winien długów i zaległości
              płatniczych. Słyszałeś co powiedział min. Piecha?
              Protest pracowników opieki zdrowotnej jest właśnie wynikiem świadomości realiów
              ekonomicznych. Nie chcemy dalej działać w warunkach realnego socjalizmu.

              Chyba zmienię mój nick.
              • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 11:53
                Nick masz w porządku, dr Gamdan - nie zmieniaj go więc :-)
                Nie wiem skąd mi się wziął ten "gadman" ale to nie wynikało z mojej
                złośliwości. Po prostu "czeski błąd". W każdym razie przepraszam za pomyłkę :-)

                Napisałem przecież, że nie wszystkie szpitala strajkują więc sobie poradzę. Ale
                nawet gdyby wszyscy moi klienci (ok.150 szpitali) nagle to zrobili to i tak nie
                zobaczycie mnie jak idę w pozycji kolankowo-łokciowej do jakiegoś szpitala
                prosić o wpłatę jakiejś kasy. Nie doczekanie wasze :-)
                Robiąc w tak niebezpiecznym interesie jak "służba zdrowia" należy po prostu
                wcześniej zainwestować w dobre ubezpieczenie które zagwarantuje odporność
                finansową firmy na wasze "szaleństwa". I dlatego, że wcześniej
                profilaktycznie "zaszczepiłem się" na taką ewentualność nie muszę zmieniąć
                roboty co zrobiłbym NATYCHMIAST gdyby kalkulator pokazał mi bezsensowność
                działań na tym rynku. Tak dr Gamdan - ja mam zero sentymentów :-)

                Poza tym - długi mają swoją dobrą stronę - więc chętnie dalej będę wam wysyłał
                towar "za darmo". One kiedyś mogą się przydać jak np. jakiś szpital
                zbankrutuje. Wtedy być może będzie go można sprywatyzować ..... Chętnie bym
                został współwłaścicielem kilku klini bo ile czasu można robić za repa? Szczerze
                mówiąc już mi się to trochę znudziło.... :-)

                Gamdan - je nie jestem przeciwko strajkom - doskonale znam przyczyny i powody
                takiej waszej desperacji... Z tym, że rezerwuję sobie prawo do veta w przypadku
                takiego procederu jak w wielu szpitalach teraz uprawiacie. Mówię o braku
                rozliczeń z NFZ-em. Zupełnie nie rozumiem powodów takiego działania.
                Jak strajk to strajk a nie jakieś po nim popłuczny. Albo strajkujemy (i wtedy
                nic nie robimy) albo nie strajkujemy i się nie wygłupiamy.
                Jaki ma sens generowanie zadłużenia szpitali poza jednym;
                ułatwieniu "zarządcom" tego całego biznesu wyrugowania poza jego granice
                niepokornych bo nie współpracujących? Jest wiele firmy medycznych, które nie
                ulegają patologii systemu ale z reguły są to firmy, które powstały w ostatnim
                czasie a więc są dość słabe ekonomicznie i nie stać ich np; na ubezpieczenie bo
                to sporo kosztuje.... Te firmy takimi działaniami jakie podjeliści zniszczycie
                w pierwszej kolejności i co wam wtedy zostanie? Stare, wycfanione wygi w
                których żywotnym interesie jest zakonserwowanie tego systemu w takiej formie w
                jakiej funkcjonuje on teraz. Ja z oczywistych powodów nie mogę tu napisać o
                pewnych chorych mechanizmach, które funcjonują na tym rynku ale uwierz mi, że
                to jest jeden z głównych powodów Twojej i Twoich kolegów pozycji zawodowej i
                waszej kondycji finansowej. Na palcach jednej ręki można policzyć duże firmy
                które nie uległy....
                Niszcząc więc te nowe firmy sami sobie robicie krzywdę i przedłużycie tylko
                stan realnego socjalizmu w służbie.
                Państwo prędzej czy później - jak zwykle - oddłuży szpitale ale czy jesteś, że
                oddłuży je wszystkie? Jesteś pewien, że oddłuży akurt Twój szpital ?
      • tunica Re: Rubikon przekroczony 30.06.07, 23:38
        Takie opinie to godzenie w 4-tom RP !!!! Bedziesz rozstrzelany i powieszony.
        Albo nie: powieszony i rozstrzelany. I na pal wbity jeszcze (w kamaszach)!!!
    • co_dzienna Re: Rubikon przekroczony 28.06.07, 09:12
      Czy Wy się zastanawiacie do czego dążycie? Jak sobie wyobrażacie koniec tego
      sporu? Jak to będzie, gdy strajk się skończy? Czy wtedy już wszyscy ze
      wszystkimi będą skłóceni? Jak potem RAZEM będziecie pracować?
      Jak Was będą traktować pacjenci, którzy teraz odchodzą z kwitkiem?
      Jak to będzie, gdy upowszechnią się informację, że oddziały onkologiczne
      odsyłają pacjentów?
      Wreszcie czy pomyśleliście, że może ten Wasz strajk jest komus na rękę?
      Może Waszymi rękami rozwiąże problem prywatyzacji?
      A odrzucając możliwość wypłaty wynagrodzeń nie działacie we własnym interesie,
      brak w tym logiki...
      Faktycznie straszna kara spadnie na NFZ jak nie wypłaci pieniędzy. Komu chcecie
      tym gestem zrobić krzywdę?
      • tunica Re: Rubikon przekroczony 30.06.07, 23:43
        Tak, tak!... strajki pszecież psujom gospodarkiem... Towarzysze stoczniowcy
        wrućcie do waszych warśtatuf pracy!... Nie zakłucajcie moskiewskiej olympiady!!!
        • co_dzienna Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 00:35
          Ktoś chyba Cię w dzieciństwie skrzywdził i do dzisiaj się nie otrząsnęłaś.
        • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 12:13
          > Tak, tak!... strajki pszecież psujom gospodarkiem... Towarzysze stoczniowcy
          > wrućcie do waszych warśtatuf pracy!... Nie zakłucajcie moskiewskiej
          > olympiady!!

          aż tyle z tego zrozumiałaś ? No to może jednak akurat TY nie wracaj do pracy.
          Tak będzie lepiej dla nas wszyskich...
    • atenka11 Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 12:50
      To nie byla dobra decyzja. Zapadla wiekszoscia glosow kolegow na etatach
      akademii Medycznej.Pojedyncze glosy przewazyly. Oni wynagrodzenie dostali.
      Natomiast, nie bardzo rozumiem, dlaczego p. dyrektor nie wyplacila pensji
      rezydenckich i co z tymi pieniedzmi sie stalo.
      Mlodym lekarzom, samotnym matkom, rezdentom, pielegniarkom , najbardziej ta
      decyzja zaszkodzi.
      A pacjenci tego szpitala (z wyj ortopedii-zaopiekowani sa tak jak zwykle,
      lacznie z wiekszoscia poradni)
      Za strajk , nawet wylocznie w formie deklaratywnej, dyrekcja miala lekarzom nie
      zaplacic. Zdaje sie ze,koledzy kierowali sie tym, ze dopiero jak zabraknie
      pieniedzy na leki czy jedzenie dla pacjentow, to dostrzezony zostanie problem.
      W pewnym sensie podzieli to kadre.

      Swan, wykup ten marny szpitalik i wprowadz mechanizmy rynkowe. Po co ten czas
      marnujesz na bicie piany.
      • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 13:44
        > Swan, wykup ten marny szpitalik i wprowadz mechanizmy rynkowe. Po co ten czas
        > marnujesz na bicie piany.

        nawet gdyby to było teraz możliwe to oddział psychiatryczny raczej nie
        wchodziłby w grę z powodu zbyt niskiej rentowności. Jesteś po prostu zbyt droga
        w utrzymaniu Atenko a zbyt mało z siebie dajesz :-)

        Najpierw trzeba wydłubać rodzynki z tego ciasta a dopiero później zjeść resztę.
        • atenka11 Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 13:51
          Co do rentownosci odddzilow psychiatrycznych, chyba sie mylisz.
          • swan_ganz Re: Rubikon przekroczony 01.07.07, 14:14
            ja wiem, że na "głupocie" można zarobić i to czasem nawet sporo. Ale ta
            prawidłowość nie dotyczych chyba oddziałów psychiatrycznych... Inne "dyscypliny
            medyczne" zdecydowanie bardziej dochodowe... np; hemodynamika czy kardiologia
            inwazyjna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka