Dodaj do ulubionych

dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają łapówki

IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 20.06.03, 23:32
znak zapytania już się nie zmieścił. Od spory kawałek czasu moja teściowa
leży w jednym z warszawskich szpitali i jak obserwujemy, każdy kto wychodzi
daje lekarzowi "kopertę", a sami lekarze są tak bezpośredni, że zapowiadają,
że przyjmują każdą sumę.
Dla mnie to jakaś chora sytuacja, przecież oni nie robią łachy, że leczą
ludzi, pieniądze na ten cel idą z naszego ubezpieczenia, mają pensję, jeśli
uważają, że jest za mała nie muszą się na nią godzić i pracować w szpitalu.
Dać kwiaty czy prezent w podzięce za naprawdę miłą i rzetelną opiekę to
jeszcze, ale dawać ordynarnie po prostu kasę, to okropne niedobrze się robi
jak się patzry na tzw. publiczną służbę zdrowia
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.4-200-80.adsl.skynet.be 21.06.03, 08:21
      Mysle, ze jezeli na sam widok publicznej placowki sluzby
      zdrowia robi Ci sie niedobrze, najlepiej bedzie, jesli
      bedziesz trzymac sie od nich z daleka.

      Co do pytania postawionego w tytule, obszerny watek na
      ten temat znajdziesz tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=4992890
      Ten watek jest nadal aktualny.

      PZDR
      • Gość: Roma Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 21.06.03, 13:27
        Dzięki za odpowiedź, przejrzałam wątek i bez urazy ale poglądy takie jak Twoje
        uważam za chore. Ja też pracuję w budżetówce i uważam,ze skoro wyraziłam zgodę
        na prace za pensję o określonej wyskokości to nieetyczne jest wyciąganie kasy
        od pacjentów.Lekarze jesli byliby uczciwymi ludźmi (mam na myśli tych
        biorących, bo znam i takich, którzy poważnie traktują swoje powołanie)
        oficjalnie staraliby się załatwić sprawę z Kasami, albo np. nie przyjmować
        pacjentów ponad określony limit aby zmusić kasy do większych wydatków na
        leczenie, a nie załatwiać to w ten sposób płacisz albi nie ma operacji. Mogłoby
        być tak jak ty piszesz, gdybyśmy nie płacili z pensji na nasze ubezpieczenie,
        jeżeli mam wydać 2 tyś. na operację to na cholerę to uzbezpieczenie. Poza tym
        słusznie ktoś zauważył, że jeżeli kasy chorych płacą za mało, to dodatkowe
        pieniądze powinny iść do szpitala a nie do łapy lekarza. Więc nie oszukujmy
        się, że to jest wyrównanie marnej stawki ubezpieczeniowej, bo nie jest.

        nie zawsze można się trzymać od szpitali z daleka, chociażby z racji odwiedzin
        u teściowej muszę tam bywać. Dość ironiczne zresztą jest to twierdzenie,
        większość ludzi musi zacisnąć zęby i korzystać z ich "usług", bo jak dobrze
        wiesz nie ma innego wyjścia.
        Poza tym sama pochodzę z rodziny służby zdrowia, mamy wielu przyjaciół lekarzy
        i wiem, że można żyć inaczej, i że stekiem bzdur jest twierdzenie, że łapówka
        wyrównuje szpitalowi leczenie, co najwyżej lekarzowi pozwala zmienić mercedesa
        na ferrari (jak ma to miejsce w przypadku lekarza teściowej, nie wyglada na to,
        by się dzielił działką ze szpitalem).
        Poza tym biorą kasę a nawet nie udzielają wyczerpujących informacji na temat
        leczenia, moja mama z racji,że jest w temacie sama i niełatwo jej wcisnąć
        ciemnotę, złapała lekarza prowadzącego teściową na kłamstwach i dopiero jak się
        zorientował, że ciemnoty nie wciśnie powiedział prawdę. Np. powiedział, że na
        razie nie może się odbyć operacja, bo nie ma krwi (próbował nas zmusić do
        oddania krwi, a ja jestem w zaawansowanej ciąży i nie mogę oddać a mój mąż ma
        hbs i też nie może), a koleżanka mojej mamy z punktu krwiodastwa pokazała mamie
        potwierdzenie, że krew dla teściowej została do szpitala wysłana i nie ma
        żadnych problemów, i tym podobne kłamstewka.
        Ta dyskusja pokazuje też jedno, że oni biorą bo ludzie daja, a gdyby nie
        dawali, to mogliby sobie nagwizdać, nie mają możliwości wymuszenia łapówki.
        Pani Zofia Kuratowska, jak była ordynatorem, wywiesiła na korytarzu informacje,
        że lekatrze mają zakaz przyjmowania jakichkolwiek prezentów, kwiatów czy
        kopert. I wiesz,że ten szpital funkcjonował wcale nie gorzej od tych, w których
        pracują łapówkarze? Jak myślisz, jak to się stało, że ta sama forsa publiczna
        tam wystarczała? odpowiedź jest prosta-kasa z łapówki nigdy nie idzie do
        budżetu szpitala.
        • Gość: piotr Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: 80.51.161.* 21.06.03, 14:47
          co ty tu za głupoty gadasz?-lekarz próbował w oszukańczy sposób zmusuic kogos
          do oddania krwi.Z pewnością tę krew chciał odsprzedac komuś z ogromnym (bez
          wątpienia dla siebie zyskiem)Jeżeli dają wychodząc to już praktycznie nie są
          pod żadną presją.Dają bo chcą wyrazić wdzięczność.Nie wszyscy.Wielokrotnie
          zdarzyło mi się,że pacjent,któremu pomogłem nie był w stanie nawet powiedzieć
          nawet "dziękuję"
        • slav_ Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła 21.06.03, 15:33
          W twoim poście czytam że wierzysz w dziwne mity. Jesli w
          takie głupoty wierzy ktoś z "rodziny służby zdrowia" to w
          co wierzą inni ludzie ?
          1. oficjalnie załatwić sprawę z Kasami (???) przecież
          Kasy nie tylko nie chcą słyszeć o zwiększaniu wydatków na
          leczenia ale "obcianją" je co roku zarówno ilościowo jak
          i cenowo. Ne razie np Fundusz nie zmierza płacić za
          pacjentów z terenów innej byłej Kasy, choć ustawa daje
          teoretycznie pacjentowi pełną mozliwość wyboru miejsca
          leczenia (aby to wiedzieć wystarczy czytać prasę);
          dopiero po interwencjach i awanturach zdecydowal się
          płacić za...wczasowiczow leczących się poza miejscem
          zamieszkania itp
          A dodatkowe pieniądze jeśli się znajdą OCZYWIŚCIE
          powinny, oficjalnie, iść również "w łapy lekarzy" bo
          przecież jak się leczy więcej ludzi, czyli więcej pracuje
          to powinno się więcej zarabiać, nieprawdaż ?
          2. nie przyjmować pacjentów ponad limit...to co z nimi
          robić ? bo w to że zmusi to Kasę do jakiejś reakcji
          zapomnij, mogę pacjenta nie przyjąć narażając się na
          skargi (np. do rzecznika pacjentów ktory ochoczo przyzna
          pacjentowi rację bo przecież "mu się należy" lub
          narażając się na odpowiedzialność zawodową jeśli
          "pogorszy się stan jego zdrowia", zawsze w takich
          sytuacjach 'bity" jest lekarz, nigdy urzędnik
          a poza tym są też tzw. względy ludzkie - jak mam nie
          przyjąć pacjenta który wymaga pomocy (wprawdzie nie jest
          umierający ale cierpi) a "termin" ma np. za 3 tygodnie ?
          Tak na prawdę najskuteczniejszym strajkiem w "Służbie
          Zdrowia" byłby tzw. strajk włoski.
          3. passus z tą krwią - OCZYWIŚCIE krew dla teściowej nie
          byłaby od rodziny czy ta odda krew czy nie, krwi brakuje
          i to bardzo bo nie ma dawców i stąd OFICJALNE zalecenie
          propagowania tzw. krwiodawstwa rodzinnego - teściowa
          dostaje czyjąś krew a rodzina oddaje krew aby inny
          pacjent mógł być również zoperowany, niestety wielu ludzi
          uważa że krew "się należy" i już, no cóż, pewno "się
          należy" tylko że w fabryce się jej nie wyprodukuje
          a panienka z kwiodawstwa zachowała się nieetycznie
          udzielając takich informacji (i powinna ponieść tego
          konsekwencje) bo obowiązuje ją poufność takich informacji
          i np. gdyby był inny pacjent wymagający pilnego
          przetoczenia tej grupy krwi to on by ją dostał a nie teściowa
          4. kolosalne długi szpitali są powszechnie znane i są one
          wynikiem głównie niedofinansowania wykonywanych zadań,
          czyli forsa publiczna NIE STARCZA na leczenie, zapewne
          tak samo było ze szpitalem w którym pracowała dr. Zofia
          Kuratowska. Nie bardzo rozumiem co to znaczy "dobrze
          funkcjonował" ? Podejrzewam że to odczucie czysto
          subiektywne, chyba że miałaś wgląd w księgi finansowe
          tego szpitala. Oczywiście nawet w kryzysie można
          funkcjonować lepiej lub gorzej i miec lepszą lub gorszą
          opinię. A zaciągnięte kredyty trzeba kiedyś spłacić.
          Brednie na temat tego że łapowki mogą mieć wpływ na stan
          finansów szpitali pominę, bo w jakiż szposób miały by do
          tego budżetu trafić ? A ostatnie zdanie to wniosek zaiste
          genialny ...Brawo!
          • Gość: Roma Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 21.06.03, 22:37
            No właśnie o to chodzi dla mnie to też bzdury, po co udawać, że lekarze
            wyciągają dodatkowe pieniądze, bo z ubezpieczenia nie wystarcza na dany zabieg,
            kiedy te pieniadze idą na prywatne cele lekarza a nie refundację operacji.
            Informacji na temat krwi udzieliła nie żadna panienka a szefowa stacji,
            zastrzegając, że nie ma nic przeciwko podaniu jej nazwiska w szpitalu i
            powołaniu się na jej słowa co też uczyniliśmy. Więc może tak od razu jej nie
            potępiaj, bo to ona odpowiada za krew i ona decyduje do którego szpitala na
            jakie zabiegi ta krew trafia.I jeśli wysyła krew na określona zamówienie to tez
            czuje się niezręcznie, gdy okazuje się, ze w szpitalu mówią, że krew nie
            dotarła. Powiem więcej jak się dowiedziała, że szpital mimo wysłania krwi nie
            wykonał operacji zarządała od szpitala zwrotu krwi, ponieważ moja teściowa ma
            bardzo rzadką grupę i powiedziała,ze prześle ją kiedy zaplanują ponownie
            operację.
            Jeśli chodzi o dyskusję z kasą chorych to oczywiście wiem,że nie daje dużych
            rezultatów w końcu żyję w tym kraju, w tymże jest to uczciwsze, niż wyciąganie
            kasy od ludzi.
            Doki napisał, że nasze ubezpieczenie jest śmiesznie małe, policzyłam i w skali
            roku kasa ze mnie ma sporą kasę z tych 7 %, tymbardziej, że nie korzystam z
            państwowej słuzby zdrowia, poza pobytem w szpitalu (jeden pobyt na kilka lat
            płacenia składek), beza przesady to nie jest mało.
            Ale oczywiście ta dyskusja jest bez sensu, bo lekarze nie mają cywilnej odwagi
            się przyznać, że łapówki biorą nie z uwagi na niskie ubezpieczenie (wtedy
            dodatkowe pieniądze wpłacane by były szpitalowi, nie lekarzowi) i w ogóle
            dyskusja bez sensu bo mija sie z prawdą.
            Na oddziale tesciowej, ludzie wychodzac ze szpitala dają łapówki, bo chyba się
            boją, że będą musieli wrócić na oddział i '"lekarz", który nie dostał w łapę,
            po prostu się wypnie, a to oddział z przypadkami nowotworowymi, przeważnie,
            więc z kłopotami w przyszłości można się liczyć.
            Kończąc powiem tylko, że po wypowiedziach przedstawicieli zawodu lekarskiego,
            widać, że z powołaniem ten zawód w Polsce nie ma nic wspolnego liczy się tylko
            kasa.
            Co wy byście powiedzieli na to, że ordynator na oddziale mojej mamy przychodzi
            w niedzielę i święta na oddział, żeby sprawdzić stan pacjentów, nawet kiedy ma
            wolne. I pewnie bardzo to dla was szokujace wyobraźcie sobie robi to w ramach
            swojej skromnej pensji, no ale cóż konczył medycynę w czasach kiedy nie szło
            się na nią tylko dla kasy. Mogę wspólczuć nam wszystkim i sobie samej, że
            żyjemy w czasach kiedy w przeważającej części nasze życie i zdrowie jest w ręku
            ludzi którzy bez kasiury nie kiwną palcem :(
            • slav_ Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła 22.06.03, 00:05
              Dziecko, ile ty masz lat ?
              Tylko młody wiek i nikłe doświadczenie mogą
              usprawiedliwiać taką naiwność i mieszanie przyczyn ze
              skutkami.
              Poza tym KTO udaje że łapówki bierze się bo nie starcza
              pieniędzy na zabieg ?????????????????
              Bez obrazy, ale szefowa Stacji Krwiodawstwa nie decyduje
              do którego szpitala i na jakie zabiegi krew trafia. Poza
              tym zapytaj jej skąd tą krew bierze. Rzeczywiście jest
              odpowiedzialna za to aby to była krew zbadana, właściwej
              grupy, bezpieczna i odpowiedznia dla danego pacjenta ale
              o przeznaczeniu (przetoczeniu) decyduje LEKARZ.
          • Gość: Roma do Dokiego IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 21.06.03, 22:51
            Dzięki za dyskusję, którą kończę bo dla mnie jest bez sensu. Np. nie mozna
            pisać, że lekarz nie ma za co żyć, bo ma taką głodową pensję a jednocześnie
            krytykować za interesowanie się jakim samochodem jeździ. Chodziło mi o to, że
            jeśli stać go na takie auto to głodem nie przymiera. Etyka, może rzeczywiście
            skończyła się ale myślę, że trochę później niż w XIX wieku, bo moja mama która
            zaczynała pracę sporo lat po zakonczeniu II wojny swiatowej, pracowała pod
            kierunkiem lekarzy, dla których dobro pacjenta było najważniejsze a nie kasa.
            Zresztą nie wzięliby kasy, nawet gdyby ktoś im dawał.
            Argumenty strony przeciwnej kurcze w ogóle mnie nie przekonuja, bo jak mają
            przekonać twierdzenia,że honorarium hirurga to 2 tyś zł a składka pokrywa tylko
            całą resztę. Więc dlaczego taki chirurg, nie pracuje prywatnie gdzie zapłacą mu
            te dwa tyś tylko pracuje w szpitalu, zgadzając się na marną pensję a potem
            wymaga dopłacenia różnicy od pacjentów? Moja mama w tej chwili jest w zarządzie
            prywatnej kliniki medycznej i uwierzcie, lekarze, którzy nie chcą pracować za
            grosze pracują w klinice za grube pieniądze.

            Kończę, Doki dzięki za życzenia, mam nadzieję, że wybrałam szpital, w ktorym
            nikt nie będzie chciał ode mnie łapówki.Chociaż i tak płacimy za prywatną
            położną, pokój do porodu rodzinnego itd- z tymże te oplaty są wplacane
            OFICJALNIE na szpital z wystawieniem rachunku i przeciwko takiemu załatwieniu
            sprawy nie protestuję, tu jest wszystko czarno na białym. I o to mi chodziło w
            tej dyskusji, pozdrawiam :)))))
            • medka do Romy 21.06.03, 23:19
              droga Romo,
              widzisz jestem lekarzem. pracowalam w polsce (juz nie pracuje).
              polski system jest chory-
              ale zapewniam Cie ze wiekszosc lekarzy- bardzo chcialaby zmian. zapeniam Ci,
              ze to nic przyjemnego, kiedy pacjent goni Cie po korytarzu i z
              porozumiewawczym spojrzenniem wciska Ci do kieszeni 50 zl. jest w tym cos-
              bardzo dla lekarza nie milego .
              z drugiej strony- za podstawowa pensje lekarza ty jestes ledwo w stanie
              sfinanoswac swoje wyksztalcenie medyczne (ja juz nie mowie o utrzymaniu!). de
              facto lekarze- przynajmniej przez kolejen kilka lat po studiach- wciaz
              doplacaja. pensja lekarza- to pensja minimalna, a wymaga sie od nich zeby
              jeszecze sfinansowali swoje wyksztalcenie.
              placisz 7% pensji. zapewniam Ci - z wystarczy jakis nagly wypadek (czego Ci
              nie zycze)- i cale zgromadzone przez ciebie ubezpieczenie- wyparowywuje.
              to tylko tak- abys sobie uswiadomila- na jakiej podstawie stoisz.
              zwroc uwage, ze to lekarze chcieli by wprowadzic odplatnosc OFICJALNIE (w
              lodzi), to spoleczenstwo sie nie zgodzilo (ze to "legalizowanie lapowek"). coz
              dopoki bedzie takie podejscie ludzi- w polsce nic sie nie zmieni- czego Tobie
              i innym- nie zycze.

              pozdrawiam
              m.

              ps.
              zarowno doki jak i ja nie pracujemy w polsce.

        • Gość: Doki nuudno... IP: *.4-200-80.adsl.skynet.be 21.06.03, 17:31
          Roma, mnie juz nudzi powtarzanie w kolko tego samego.
          Postaram sie napisac jak najmniej z tego, co juz bylo.
          Po pierwsze, mozesz swobodnie uwazac moje poglady za
          chore. To mozliwe. Ja tu pisze o chorej rzeczywistosci,
          podstawiam jej zwierciadlo, nic dziwnego, ze widzisz w
          niej koszmary. Czy Tobie wydaje sie, ze mnie chodzi o
          zakonserwowanie istniejacego ukladu? Bynajmniej. Mnie
          chodzi o zwalczenie w pacjentach przekonania, ze im sie
          NALEZY, a najlepiej za darmo. Chce w koslawej sytuacji z
          nieformalnymi oplatami dla lekarzy dostrzec slad
          normalnosci. Nie jest to jednak latwe.

          Skonczmy wreszcie z gadaniem o powolaniu. I Ty, i inni,
          ktorzy o tym powolaniu pisza, nie maja o nim pojecia, a w
          najlepszym wypadku maja wizje powolania lekarskiego rodem
          z XIX wieku. Wtedy lekarzem bylo sie z ciekawosci swiata,
          z checi pomocy, choc wiadomo, ze pomoc byla udzielana po
          omacku, czasem blednie, a czasem wcale. Pacjenci z
          tamtego czasu zreszta doceniali te misje. Dzis, choc
          ciekawosc poznawcza na pewno jest, nie jest ona
          bynajmniej czynnikiem decydujacym o jakosci lekarza.
          Lekarz jest dzis wysoko kwalifikowanym specjalista, a nie
          tylko samarytaninem. Nie powolaniem sie kieruje, ale
          zdobyta wiedza. O powolaniu pielegniarek mozna bylo
          mowic, gdy pielegnowaniem chorych zajmowaly sie
          zakonnice; dzis pielegniarka to zawod, ktory wymaga lat
          nauki. Ja tez nie spelniam powolania- wykonuje zawod,
          ktory sluzy do zapewnienia bytu mnie i mojej rodzinie.

          "Mogłoby być tak jak ty piszesz, gdybyśmy nie płacili z
          pensji na nasze ubezpieczenie, jeżeli mam wydać 2 tyś. na
          operację to na cholerę to uzbezpieczenie."

          Dzieki ubezpieczeniu nie placisz calkowitego kosztu
          operacji. Te 2000 to moze byc honorarium chirurga. A
          gdzie personel, sala, energia, materialy... Zdrowie
          kosztuje. Leczenie kosztuje.

          "Dość ironiczne zresztą jest to twierdzenie,
          większość ludzi musi zacisnąć zęby i korzystać z ich
          "usług", bo jak dobrze wiesz nie ma innego wyjścia."

          Ironia byla zamierzona. Zreszta wyjscie jest: sa prywatne
          kliniki.

          "co najwyżej lekarzowi pozwala zmienić mercedesa
          na ferrari"

          To nie twoja sprawa czym jezdzi lekarz. Stac go, to
          jezdzi. Ja tez nie twierdze, ze pieniadze placone
          lekarzowi wyrownuja cokolwiek szpitalowi. Te pieniadze to
          nalezne lekarzowi honorarium.

          Przyklady podawanych przez ciebie tzw "klamstw" to
          naprawde niewarte wzmianki drobiazgi. Problem
          nieinformowania pacjentow jest, to prawda. To obniza
          jakosc uslug swiadczonych przez lekarzy. No ti im to
          powiedz! "Panie doktorze, nie po to place panu x zl, zeby
          mnie pan zbywal!" Co, tak trudno?
          Pani Zofia Kuratowska moze sobie na oddziale wprowdzac
          takie zasady, jakie uwaza za sluszne dla organizacji
          pracy na odcinku, za ktory odpowiada. Mozna na oddzial
          Pani Zofii Kuratowskiej przyjsc, zeby sie czegos nauczyc,
          bo to znany i ceniony specjalista, albo wyrobic marke dla
          prywatnej praktyki, ale nie zeby pracowac wylacznie u
          niej, albo na stale. Byc moze koledzy prof. Kuratowskiej
          nie musza przyjmowac zadnych prezentow od pacjentow, gdy
          sa na oddziale, bo przyjma je w zaciszu wlasnych
          gabinetow. Gra pozorow...

          Poczytaj bardzo ciekawy ten watek:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=6287723
          poczytaj jego dalszy ciag i nie plec bzdur o skladce,
          ktora placisz, bo za te pieniadze cala polska opieka
          zdrowotna moze ci zyczyc duuzo zdrowia i stu lat, bo na
          tyle Twoja skladka starczy. Ja w kazdym razie to
          niniejszym czynie, niech bobas bezpiecznie przyjdzie na
          swiat i niech sie zdrowo chowa.

          PZDR
    • Gość: Gosia Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 23:29
      Popieram w 100% Romę. Nie wyobrażam sobie sytuacji żeby jakiś doktorek
      zaproponował mi kwotę do zapłaty za moje lecznie. To jest bez sensu. Jeśli
      jestem w publicznym szpitalu i wcześniej zapłaciłam składki za moje leczenie to
      za co mam dodatkowo płacić? Paranoja! Jeśli ktoś ma kasę to niech się leczy w
      prywatnych, a jak doktorkowi nie wystarcza to co ma w publicznym to niech
      otworzy gabinet, to nic trudnego. Owszem, takie rzeczy jak kwiatki, alkoholek,
      itp. to jedynie po zabiegu, za miłą atmosfere, itp. Nic poza tym i nic przed...
      brrrr.

      Pozdrawiam
      • slav_ Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła 22.06.03, 00:35
        Tak. To co piszesz jest oczywiste. Ale jeśli tak to czemu
        to nie działą ? Zadaj sobie trochę trudu i pomyśl - co w
        tym równaniu nie pasuje ? Nawet na tym forum znajdziesz
        parę odpowiedzi.
      • Gość: piotr Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: 80.51.161.* 22.06.03, 09:43
        Gosiu powinnas zrozumieć,że składki,które płacone są przez społeczeństwo na
        opiekę zdrowotną są po prostu niewystarczające.Myślenie typu "płacę więc
        powinnam wszystko mieć" jest niestety w tych okolicznościach błędne .Z
        niedoboru środków finansowych rodzi się patologia korupcyjna w służbie zdrowia
        P.S. po co ten lekceważący zwrot :doktorek ?
    • Gość: rewa Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.lanet.wroc.pl 21.06.03, 23:43
      tak kiedy pacjenci zauważą to ,że lekarz ,pielęgniarka pracują jak każdy
      normalny człowiek aby zarobić na utrzymanie rodziny ,godziwe zycie ,itp.Jak
      będę czuła powołnie to pójdę do klasztoru i nie bacząc na swoją sytuację
      materialną bedę pracowała i poświęcała się chorym bo to jest cel zakonników .
    • Gość: pacjent Korupcja to efekt gry... IP: *.chello.pl 22.06.03, 23:09
      ...podaży i popytu.

      One po prostu muszą być zrównoważone i dokonuje się to na jakimś poziomie
      cenowym. Mechanizm korupcyjny jest patologiczną formą tego równoważenia, ale
      nie odbiega on w niczym od tych mechanizmów rynkowych, które nie wzbudzają
      niczyjego oburzenia. Nie oburzenie zresztą jest najważniejsze, ale to, że
      mechanizm korupcyjny nie umożliwia racjonalnego i efektywnego gospodarowania
      sumą środków wydatkowanych na służbę zdrowia. Dlatego korupcja MUSI zostać
      zlikwidowana, ale nie powinno to prowadzić do zmniejszenia wydatków
      (społecznych, a nie wyłącznie budżetowych!) na służbę zdrowia. To, co w tej
      chwili płacimy w formie łapówek, stanowi niemal drugie tyle wydatków
      oficjalnych i nadal POWINNO to trafiać do służby zdrowia. Choćby po to, aby
      umożliwić stworzenie w niej racjonalnego, a nieistniejącego dziś systemu
      płacowego...
    • Gość: roma Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 02.07.03, 14:47
      Nie będę komentowała tych bzdur, które pisali w tym poście jak mniemam
      przedstawiciele fachu lekarskiego (najpierw padały tezy, że moja składka jest
      tak niska, że wystarcza na pokrycie kosztów operacji, a jak się odnosiłam w
      swojej wypowidzi do kwestii składki to pisano, że dodatkowe pieniądze idą do
      lekarza i szpital-a co za tym idzie składka nie ma nic do tego, albo, że mijam
      się z prawdą, że stacje krwiodastwa dostają zamównienie na krew dla konkretnej
      osoby, bo rzekomo tak nie jest, a ja dysponuje kserokopią zamówienia krwi ze
      szpitala na nazwisko mojej teściowej, więc chyba osoby się tu wypowiadające nie
      zawsze wiedzą o czym mówią. Poza tym to dyskusja jest niepoważna, bo na
      argumenty rzeczowe wywija się wolta i niektórzy usiłują wmówić ,że czarne jest
      białe. Tak jak w przypadku tych składek, najpierw piszecie, że to kwestia za
      niskiej składki a jak ktoś podaje na to argument okazauje się, że składka nie
      ma nic do rzeczy.
      Kończąc pozostaje mi życzyć abyście nie natrafili w swoim życiu naprzykład na
      nauczycieli swoich dzieci, którzy podobnie jak wy stwierdzą, że za pensję to
      oni mogą przyjść i napić się kawy a jak chcecie żeby wasze dzieci były uczone
      to musicie dać w łapę, jakby inne zawody wzięły przykład z lekarskiego i za
      wszystko tzreba by dawać w łapę dopiero będziemy żyć w ciekawym państwie,
      skorumpowana Rosja wysiada).

      Teraz będzie bardziej optymistycznie. Jak niektórzy z was wiedzą jestem tuż
      przed porodem i ostatni tydzień spędziłam w szpitalu i jestem pod wrażeniem.
      Mało, że za nic nie trzeba nikomu dawać w łapę, lekarze zlecają masę badań,co
      często zaglądają zapytać czy wszystko w porządku, szczegółowo wyjaśniają
      kwestię leczenia- widać, że dla nich ta praca to pasja a nie tylko zawód. I
      wbrew temu co Doki napisał idealiści nie wyginęli w XIX wieku, pani ordynator
      oddziału, na którym leżałam wychodzi o północy do domu o 9 rano jest już z
      powrotem, pomimo 2 obchodów leakrskich jak to wszędzie rano i wieczorem robi
      swój własny w połowie dnia, aby mieć wszystko pod kontrolą,ewentualnie jak
      zachodzi potrzeba koryguje leczenie i każdy tam się czuje bezpiecznie widać, że
      dla tych lekarzy pacjenci są ważni i za pensję państwową pracują na pełnych
      obrotach nie licząc na dodatkowe gratyfikacje.
      Po tych wątkach na tym forum, pobyt w szpitalu bardzi mnie podniósł na duchu,
      przywrócił mi wiarę w gatunek ludzki
      ludzie w tym kraju są jeszcze prawdziwi lekarze :)))))))))))))))))))))))
      • Gość: DrAnka Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.236.154.239.gha.mi.chartermi.net 02.07.03, 15:38
        Estrogen ci uderza do glowy. Brak spojnosci w twojej odpowiedzi. Milego pekania.
    • Gość: joanna Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.acn.pl 28.08.03, 22:53
      Ludzie dają łapówki bo są głupi.
    • Gość: Agnieszka Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: 195.85.227.* 29.08.03, 09:03
      Załączony wcześniej link przez Dokiego odnosi się do mojej historii. Ręce mi
      opadają kiedy czytam jak "lekarze" (łapowkarze) bezkrytycznie wierzą w prawość
      swojego postępowania... są zepsuci do "szpiku kości". I chyba szkoda czasu z
      nimi dyskutować Roma... niejedni próbowali :)...ten gatunek "lekarzy" wyrzutów
      sumienia nie ma...
    • Gość: e-metyk Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 12:00
      Najlepiej nie patrz.Zrobi Ci się niedobrze i będziesz musiał iść do
      tych "cholernych lekarzy" .
      • Gość: majka46 Re: Coś się komuś pokręciło. IP: *.kom-net.pl 31.08.03, 17:39


        Bzdura, kto daje po leczeniu, jest to sprzeczne z wszelkimi zasadami zdrowego
        rozsądku i logicznego myślenia.

        Jeśli pacjenci maja płacić za wszelkie usługi lekarskie dodatkowo, to może tak
        by lekarze też, a mianowicie niech spłacą studia, które im zafundowało
        społeczeństwo Polskie, a które są najdroższymi w kraju (chyba nie po to
        sponsorowaliśmy Wasze wykształcenie, aby nie móc korzystać z nabytej przez Was
        wiedzy),następne płaćcie sami sobie składki ZUS–u, kupcie sobie lokale na
        gabinety, (a nie za psie pieniądze wynajmujecie w państwowych przychodniach
        płacąc za godzinę, a korzystacie z nich pięć godz.),o podatku to już nawet nie
        wspomnę.
        Jeśli mamy płacić to płaćmy wszyscy, bez przywilejów i żerowania na innych.

        Polska to nie dobra ciocia z Ameryki.

        Pozdr. Majka46
        • Gość: polseptol Re: Coś się komuś pokręciło. IP: 194.149.231.* 31.08.03, 18:04
          Zazdrościsz?
          • Gość: majka46 Re: Coś się komuś pokręciło. IP: *.kom-net.pl 31.08.03, 18:56
            Gość portalu: polseptol napisał(a):

            > Zazdrościsz?

            Pewno będziesz zawiedziony moją odpowiedzią, ale nie zazdroszczę tylko szanuję
            swoje pieniądze i lubię dawać tym, którzy sobie na nie zasługują, bo tak się
            składa że inni również
            na nie ciężko pracują, a nie tylko Ty – Wy.

            Jeszcze jedno spotkałam w swoim życiu świetnych lekarzy (rewelacyjni jako
            specjaliści i ludzie), jednak konowałów również. Co dziwne (a może normalne) Ci
            drudzy są z ogromnymi pretensjami do całego świata i właśnie oni mnie irytują.
            Szczególnie jak piastują kierownicze stanowiska w państwowych przychodniach i
            nie potrafią postawić trafnej diagnozy przez dwa miesiące.
            W tym przypadku chodzi mi o pediatrę - natomiast Jej „ koleżanka” już po
            pięciu minutach wiedziała, co dziecku jest i po kilku tygodniach chłopiec był
            zdrów jak ryba, (mianowanie takiego nieuka określeniem "koleżanka" jest zapewne
            obraźliwe dla zdolnego lekarza).


            Faktycznie prywatne gabinety wyeliminowałyby tych mniej zdolnych, płaciłoby się
            więcej, ale za to leczenie byłoby krótsze.

            Pozdr.majka46
        • slav_ Re: Coś się komuś pokręciło. 02.09.03, 00:01
          Droga Majko! Jak rozumiem chodziłas do prywatnego
          przedszkola, prywatnej podstawówki a jeśli dalej się
          kształciłaś również czyniłas to w instytucjach
          prywatnych, nie sponsorowanych przez społeczeństwo
          polskie (a więc i moich rodziców). Jeśli nie to mam
          nadzieję że uczciwie i przykładnie to wszystko spłacasz
          odtrącając stosowną część swojego wynagrodzenia.
          Choć jednak patrząc na głupoty które wypisujesz nie
          nadwerężyłaś kieszenie podatników zbyt intensywną nauką,
          przynajmniej jeśli chodzi o jakość.
    • Gość: kangurka Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 19:42
      Dają,bo chcą.Ja od zawsze leczę się w państwowej służbie zdrowia.Płacę składki
      na NFZ.Nigdy nikt ode mnie nie wymagał dodatkowych opłat.Byłam w
      szpitalu.Miałam operaję.Żadnemu chirurgowi nie dałam w łapę.Obsługa była
      super.W dowód wdzięczności dałam mojemu lekarzowi własnoręcznie zrobiony
      upominek,naprawdę mały drobiazg,bez jakiejkolwiek w zasadzie wartości
      pieniężnej.Nigdy nie dałam nikomu w służbie zdrowia nawet złotówki w łapę i jak
      dotąd nie mam żadnych zastrzeżeń do pracy lekarzy (wyjątek stanowi chora
      biurokracja,którą nie lekarze ustanowili;a druga sprawa to niedouczony element
      tej grupy zawodowej - nie przeczę,istnieje).A z tym dawaniem łapówek,to obawiam
      się,że jest to zakorzenione w naszej mentalności społecznej.Może to wynik
      działania poprzedniego ustroju.Dam to na pewno lepiej mnie potraktują.No bo nie
      ukrywajmy,dajemy nie tylko lekarzom.Dajemy policjantowi-żeby anulował
      mandat,dajemy nauczycielowi-żeby zdać egzamin,otrzymać promocję do następnej
      klasy,dajemy pani urzędniczce-żeby szybciej i pomyślnie zajęto się naszą
      sprawą,dajemy kanarowi w tramwaju,dajemy egzaminatorowi na prawo jazdy
      itd.Dawaliśmy kiedyś i dajemy teraz.A ile słyszy się o aferach łapówkarskich na
      wysokich szczeblach politycznych,ekonomicznych i gospodarczych.Może jestem w
      błedzie,ale najlepszym sposobem na łapówki jest po prostu NIE DAWAĆ!!!!
      P.S. Pozdrawiam nie biorących medyków życząc satysfakcji z pracy i szczerze
      wdzięcznych pacjentów
      • Gość: majka46 Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.kom-net.pl 31.08.03, 20:17
        Gość portalu: kangurka napisał(a):

        .W dowód wdzięczności dałam mojemu lekarzowi własnoręcznie zrobiony
        > upominek,naprawdę mały drobiazg,bez jakiejkolwiek w zasadzie wartości
        > pieniężnej.

        Współczuję twojemu chirurgowi, ja osobiście nie lubię drobiazgów zawsze
        denerwowały mnie takie upominki zapchaj dziury to tylko kłopot zaśmiecają
        mieszkanie, wala to się po kątach i jeszcze z niewiadomego powodu człowiek
        trzyma takiego śmiecia w domu, a zakichany darczyńca uważa, że ma czyste
        sumienie.

        No chyba, że jesteś utalentowaną malarką, to zrozumiem, ale wpychać komuś
        jakieś badziewie, kto się naharował przy stole operacyjnym, abyś była zdrowa to
        jest, co najmniej nie smaczne.

        Szkoda, że chłop nie da w podziękowaniu pudła ziemniaków, albo bańki mleka
        prosto od krowy.

        Pozdr.majka46



        • Gość: hhujek Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.katowice.msk.pl / 10.50.96.* 31.08.03, 20:34
          Majka, ja ci współczuję. Chyba ci tatuś w dzieciństwie
          gasił papierosy na czole. Ja tam wolę dostać mały
          upominek, po którym widać, że darczyńca włożył w niego
          trochę serca. Właściwie to nie tobie wspólczuję, ale
          twoim znajomym. Chyba ich nieźle kosztują prezenty dla
          ciebie. No, chyba że daja ci bon do Geanta w prezencie
          • Gość: majka46 Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.kom-net.pl 31.08.03, 21:46
            Gość portalu: hhujek napisał(a):

            > Majka, ja ci współczuję. Chyba ci tatuś w dzieciństwie
            > gasił papierosy na czole.

            h..jek, a Tobie co robił tatuś że zadawala Ciebie byle co.

            A moich znajomych to się nie martw mają takie samo zdanie jak ja, mianowicie
            dajemy coś fajnego albo kwiatki.
            Prezenty od serca to przyjmuję od dzieci, ostatnio dostałam piękny wiersz
            napisany przez syna, który czytam po kilka razy dziennie.

            Prezent ma sprawić szczerą radość a nie zakłopotanie.



            .


        • Gość: polseptol Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 22:16
          Znajac życie prowadzisz własną działalność gospodarczą.Tacy jak Ty to jeden z
          najgorszych typów pacjentów(BIŻNESMENY z warzywniaka etc.).Płacą 25 euro
          składki,a wymagają opieki zdrowotnej na światowym poziomie.
          Żenujące.
          • Gość: majka46 Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.kom-net.pl 01.09.03, 00:09
            Gość portalu: polseptol napisał(a):

            > Znajac życie prowadzisz własną działalność gospodarczą.Tacy jak Ty to jeden z
            > najgorszych typów pacjentów(BIŻNESMENY z warzywniaka etc.).Płacą 25 euro
            > składki,a wymagają opieki zdrowotnej na światowym poziomie.
            > Żenujące.

            .Żenujące to jest to,BIŻNESMENY z warzywniaka etc.aby się odchamić wpychają
            swoje pociechy za forsę na medycynę- inteligenci z bożej łaski przez kilka lat
            taki bierze indywidualne korepetycje (od szkoły średniej aż po studia), bo sam
            nie kuma, a potem mongoł się sadzi.
            A o jakim poziomie mówisz skoro nawet nie jesteście wstanie prawidlowej
            diagnozy postawić.

            Moja babcia była lekarzem, ciocia i wujek, kiedy twoja jeszcze nie znała
            alfabetu.
            • Gość: polseptol Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 07:37
              Tak sis składa,że jestem 3 pokoleniem lekarskim w mojej rodzinie.Pozdrawiam
              BIŹNESMENÓW z warzywniaka.
              Ps. Korepetycji nie brałem.:)
    • kitek1 i po co to cale pitolenie.................... 31.08.03, 21:33
      jak daja gdy wychodza,
      czyli ze tylko wdziecznosc wyrazaja,
      a nie ze czegos oczekuja,
      wiec,
      w czym problem?
    • Gość: Zolwin Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 22:29
      Interesuje mnie czy były jakieś przypadki (w Polsce) skazania lekarzy za branie
      łapówek?
      • Gość: Doki Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 01.09.03, 23:52
        Nie, bo zaden lekarz w Polsce nie bierze lapowek. To sa
        honoraria.

        Wiem, powtarzam sie. Ale tzw spoleczenstwo z uporem broni
        sie przed normalnoscia.
        • Gość: Zolwin Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 08:02
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Nie, bo zaden lekarz w Polsce nie bierze lapowek. To sa
          > honoraria.
          >
          > Wiem, powtarzam sie. Ale tzw spoleczenstwo z uporem broni
          > sie przed normalnoscia.

          Skoro tak, to po co ta afera z honorarium dla Rywina za załatwienie niezwykle
          skomplikowanej sprawy legislacyjnej?
        • Gość: Agnieszka Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: 195.85.227.* 03.09.03, 09:45
          :) Cześć Doki... hmm a ty znowu swoje... przestań już z tym honorarium.
          Honorarium w państwowej placówce wypłaca pracodawca zgodnie z umową o pracę i
          zgodnie z zakresem obowiązków związanych ze stanowiskiem a wszystkie "lewe"
          datki są nelegalne... Czyli przestępstwo.

          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • Gość: Doki Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.09.03, 10:34
            Coz, jesli nie widzicie roznicy miedzy zaplaceniem komus
            za prace (to, co w panstwowej sluzbie zdrowia odbira sie
            przy kasie to moze byc najwyzej wynagrodzenie za fakt
            przyjscia do pracy) a zaplaceniem komus za popelnienie
            przestepstwa, to...

            I rest my case.
            • Gość: Zolwin Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 16:39
              Oj Doki, chciałbym kiedyś na ciebie trafić w szpitalu.
              • Gość: Doki Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 03.09.03, 17:36
                Gość portalu: Zolwin napisał(a):

                > Oj Doki, chciałbym kiedyś na ciebie trafić w szpitalu.

                Prawde mowiac, nie sadze. Bo na 60% to bedzie znaczylo,
                ze miales wypadek, albo ze jestes naprawde ciezko chory-
                taki jest profil mojej praktyki.
                Ale mozesz liczyc, ze zajme sie Toba lege artis. :-)
                A jesli masz na mysli kwestie finansowe: pracuje wg
                uzgodnionego z kasami chorych taryfikatora i nic ponad to.
                • Gość: zolwin Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 22:28
                  Albo ze jestem twoim nowym dyrektorem :-))
                  Ale poważnie mowiac, to jesli jestes anestezjologiem, to chyba swego czasu
                  udalo sie wam (jako grupie zawodowej) wywalczyc jakies bardziej przyzwoite
                  warunki? Przynajmniej tak bylo jakis czas temu.
                  • Gość: Doki Re: Ilu lekarzy siedzi za łapówki? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 03.09.03, 23:31
                    Ja tez tak mysle. Koledzy w kraju sa podejrzanie cicho.
                    Ale pamietasz moze co bylo do tego potrzebne- strajki,
                    glodowki, w koncu rozwiazanie umow o prace... ze 3
                    miesiace to trwalo... Tak powinni zrobic i inni, ale sie
                    boja, albo im w obecnym ukladzie wygodnie. Anestezjolodzy
                    byli umotywowani, bo ktory pacjent da koperte
                    anestezjologowi? Calkiem nieslusznie zreszta, bo to
                    wlasnie anestezjolog sprawia, ze zamaskowanemu
                    czlowiekowi z nozem nie udaje sie zabic pacjenta.
    • Gość: eRRoR Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 09:23
      OK. Ludzie dają. Ale nie wszyscy i nie zawsze. W ciagu ostatnich dwoch lat
      bylem w szpitalu, w oddziale ortopedii ze 20 razy z czego bylem na 4 moze 5
      operacjach. Nikomu nic nie dalem. Pierwsze trzy razy nie bylem w stanie i
      niewiem czy ktos z rodziny czegos nie "dawał". Ale wszystkie nastepne wizyty
      odbywałem już w pełni świadomie i ani sam nie dawałem ani nie widziałem żeby
      ktoś jawnie wreczał kopertę.
    • Gość: ZS8 Re: dlaczego wychodząc ze szpitala ludzie dają ła IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.09.03, 22:17
      W ubiegłe wakacje syn miał wycinane migdałki. Daliśmy na wyjście koniak i
      bombonierkę ordynatorowi. Trochę się wzbraniał ale w końcu przyjął. Pół roku
      temu żona miała zabieg. Daliśmy duże Mercy i kwiaty. Nie zauważyłem
      niezadowolenia - normalnie: dziękuję. Podobnie, jak autor uważam, że lekarz
      zarabia, więc nie daję. Ja pracuję inie biorę, chociaż czasami chcą wcisnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka