kingusi
23.07.07, 19:33
Ja tego nie rozumiem juz dawno sie mialam zapytac na forum pacjentów o pewna
rzecz, dlaczego nikogo nie razi pensja takiego na przyklad pierwszego lepszego
adwokata? douczony czy nie ,nie wazne bierze za porade jak za zboże i nikt nawet
nie stęknie tylko placi grube patole za sprawy rozwodowe, spadkowe i takie tam,
dlaczego nikogo nie wkoorwia, ze taki notariusz np.bierze za jakis koorewsko
smieszny paierek 500 złoty bo tak mówi taksa notarialna i nie interesuje go czy
interesant ma kase czy nie ma ale musi z niej wyskoczyć albo z papierka nici! ja
tego naprawdę nie moge zrozumieć czy ich studia są jakieś lepszej jakości niż
studia lekarskie czy pielegniarskie czy fakt, ze na etat maja szanse same
"pociotki" po studiach, bo normalni ludzie na aplikacje szans nie maja-to
nikogo nie razi, nikogo nie oburza?????????????Mierzi ludzi to ,że lekarze po
studiach uczący się całe zyciem stojący przy operacjach po 6-10 godzin nad
brzuchami z nowotworami wielkosci pilki do nogi i mędrkują jak pomoc jednemu z
drugim jak przedluzyc mu zycie- to ludzi mierzi ze ci ludzie po kilkunastu
godzinach na nogach przy stole operacyjnym przy rozpapranych mózgach, trzewiach
czy rozwalonych stawach biodrowych-chca wrocic do domu i odpoczac a nie
zapieprzac do prywatnych gabinetow? ludzie ocknijcie sie, bo jak jezyk
inteligencji do was nie trafia to moze łopatoplogiczny list trafi do jakiegos
przyszlego cieżko schorowanego któremu jeden imbecyl z drugim moze jeszcze zycie
uratuje!!